bez_przekazu
13.04.12, 19:43
mam problem z tesciowa. maz ma 52 lata. mamy kryzysy,jak to w zwiazku. aktualnie jestesmy w kolejnym. maz wlasnie nabawil sie wirusowej infekcji. lezy w lozku,przyjezdza do niego matka i go pielegnuje. przywozi mu jedzenie (miesko, salatki,drozdzoweczki,jogurciki,soczki itp.).lodowka pelna,ale ona "wie lepiej". zawsze tak jest,nawet jesli jest zdrowy. powaznie rozwazam rozwod.mysle,ze ona bedzie zyla dluzej niz nasz zwiazek.