wiosnaizima1972
16.05.12, 16:15
Niedawno dowiedziałam się, że moje dziecko ma skłonności homoseksualne.
Jestem zaskoczona, nie ukrywam, ale nie należę do osób, które ludzi homoseksualnych chcą wysyłać na terapię. Akceptuję orientację syna. Jego życie, i nie mam prawa się w to wtrącać.
Ale jest inny problem - ojciec syna. Nie jest osobą tolerancyjną. Znam jego światopogląd i podejście do takich spraw, zresztą wielokrotnie mówił mi, że nie chciałby mieć za syna (cyt): pedała i cioty, bo to byłby wstyd.
Druga sprawa, ze mąż to nie jedyna osoba w naszej rodzinie, co ma takie poglądy, i syn ma tego świadomość. Nie jestem w stanie przemówić im do rozumu, zmienić podejścia, tak już zostali wychowani i dobrze im z tym.
Chodzi mi jednak o syna. Wstydzi się, ukrywa wszystko przed rodziną, właśnie z obawy przed reakcją.
Chyba jednak i tak najgorsze jest to, ze jego własny ojciec ma takie, a nie inne zdanie (mąż nie wie o orientacji syna). W zasadzie tylko ja zna prawdę, reszta rodziny nie wie o niczym.
Pewnie na dłuższą metę nie da się tego ukrywać, po drugie syn ma tez prawo żyć normalnie.
Cięzko mi jest w tej sytuacji, kocham syna, i tym bardziej jest mi przykro.
I nie wiem, jak mu pomóc.