koszmar po rozwodzie o dziecko

28.05.12, 08:55
Witam Was wszystkich,
Jestem po rozwodzie 2 lata, rozwód bez orzeczenia o winie. Ja złożyłąm pozew o rozwód z powodu kontaktów mojego ex z inną kobietą. Dałam sobie rok, widząc, że nic się nie zmienia i złozyłam pozew. Przeszłam piekło z podziałem domu (już po podziale) jemu się udało nie włożył nic jedynie mój ojcec a i tak dostał (chciałam mieć spokój). W małżeństwie prowadziliśmy razem firmę (zapisaną na niego) po rozwodzie nie rościłam sobie praw bo chciałam mieć spokój, zresztą on do wszystkiego podchodził, że i tak zrobi w ten sposób, że nie dostane nic. Co do alimentów ugadaliśmy, się jego propozycja - że będzie płacił dziecku przedszkole 450, a alimentów z tego tutułu już nie (zasądzone alimenty 350 zł mies za moją zgodą bo zdeklarował się, że będzie pomagał poza tym ciuchy, przedszkole itp). Zgodziłam się na to.
Jednak jest inny problem on tak naprawdę robi sobie co chce, oczekuję, że udostępnie mu dom na widzenie z córką (widuje ją co środ e i zabiera do siebie drugi weekend sobota, niedziela) w sensie tylko ja, bez mojego partnera z którym mieszkam, co chwila chce coś wynośic z mojego domu w ramach pożyczenia a potem nie oddaje. Robi awantury jak np widzi, ze mój partner pali papierosa na podwórku jak przyjeżdzą po córkę, że pewnie pali w domu i truje dziecko.
Posługuje się emocjami na dziecku - jak coś mu się nie podoba (widział jak mój partner wziął córkę za ręke) to mówi, że nie pozwala mu na to i odbierze mi córkę. Twierdzi, że źle ją wychowuje. I nie nadaję się na matkę. Jest człowiekiem bardzo złym - posługuje się straszeniem , zna czułe punkty i oczernia i straszy aby uzyskać energie.
Po rozwodzie sądziłam, że będe miała spokój bo w sumie dostał więcej z majątku wspólnego, zostawiłam mu firmę bez miałknięcia, niskie alimenty, nie robię problemów z dzieckiem może brać kiedy chce.Jak nie che się dołożyć nie robię problemów. Nie szykanuje córką, że jej nie dostanie bo związał się z kobietą która mnie zdradzal. Jednak psychicznie czasami siadam.
W sobotę była taka sytuacja - że przyjechał po córkę rano a za kilka godzin mi ją przywiózł - bo miała festyn w przedszkolu a on nie miał czasu z nią tam pobyć. Po przywiezieniu stwierdziła, że małej głowa śmierdziała i nie miała umytej głowy i jej umył ( w ciągu dnia temp 14 stopni). Lekko zasugerował, że nie myję dziecka (dziecko było kąpane w piątek wieczorem). Po każdym weekendzie czepia się a to że nie takie kapcie, a to, że nie taka bluzka, a to, że ma to i tamto (sądzę też , że to wpływ tamtej jego partnerki bo on nie był taki upirdliwy, zresztą to się zawsze dzieje po weekendach jak są w trójkę).
Psychicznie jestem wypompowana, dodatkowo słysze jak córka mówi o partnerce męza ( ta z którą mnie zdradził) że powiedziała to i to sugerując dziecku że mama źle uczy.
Co mam zrobić w takiej sytuacji.? Ciągłej kontroli - potrafi dzwonić codzienie i wypytywać się niby o córkę, gdzie byłyśmy itp. , jest bardzo zazdrosny cokolwiek ja pojadę i zrobię on to samo. Najgorsze jest w tym wszystkim , że kiedy trzeba zając się dzieckiem (choroba, itp) to umywa ręce bo ma dużo pracy. Nie mówiąc już o pieniądzach i większych wydatkach, przestaałm się do niego zwracac z prośbą o dołożenie do czegoś - bo tak i tak słysze, że jest biedny. Czy można się psychicznie od tego uwolnić. Wczoraj znów poczułam lęk że może mi ją odebrać, Przy nim nie można nic powiedzieć ani zrobić bo może to wykorzystać przeciwko mnie.
    • morekac Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 09:58
      Jeśli wiesz, że dobrze dbasz o dziecko, myślę, że możesz puszczać jego teksty mimo uszu.

      o zasugerował, że nie myję
      > dziecka (dziecko było kąpane w piątek wieczorem). Po każdym weekendzie czepia
      > się a to że nie takie kapcie, a to, że nie taka bluzka, a to, że ma to i tamto
      > (sądzę też , że to wpływ tamtej jego partnerki bo on nie był taki upirdliwy, zr
      > esztą to się zawsze dzieje po weekendach jak są w trójkę).
      Tez się musi wykazać - przede wszystkim, że jest lepsza od ciebie. Poczytaj sobie jakieś forum macoch - one zawsze twierdzą, że dzieci są rozwydrzone przez eksię i ona o nie nie dba, źle wychowuje, wykorzystując niebotyczne alimenty na waciki, a nie na koszty utrzymania dziecka. Podejrzewam, że perspektywa zamieszkania razem z twoim dzieckiem byłaby dla niej mało strawna. Może nawet przerażająca. ;-)
    • notting_hill Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 10:19
      Chciałaś mieć spokój, to sobie dałaś wejść na głowę. Puszczaj te jego teksty mimo uszu, nie dopuszczaj do siebie jego krytyki, jesteś wystarczająco dobrą matką, taką jak potrafisz i tego się trzymaj.
      Z panem trzymaj się ustaleń sądowych, egzekwuj je konsekwentnie i powtarzaj sobie, że to minie. Być może jest tak, jak napisała poprzedniczka- sytuacja nieco się skomplikowała, bo Twój ex i ta pani zostali postawieni przed faktami dokonanymi- może wcale nie planowali, że ich romans będzie miał takie dalekosiężne skutki, a może tego wcale nie umieli przewidzieć, a teraz czują się bezradni i zagubieni, z częściową opieką nad dzieckiem, z czym nie bardzo potrafią sobie radzić, stąd to robienie trudności.
      Dziecka nikt Ci nie odbierze, nie wierz w to, co oni by z nim zresztą robili? Naprawdę wierzysz w to, że obca kobieta marzy o tym, żeby mieć na stałe Twoje dziecko? Ona musi Cię dezawuować, bo najpewniej ma poczucie, że nie jest w porządku, więc ćwicz głebokie oddechy i nie dawaj sobie wmówić głupot.
      • w124 Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 10:45
        Nie wiem czasami nie potrafie sobie z tym radzić, to wpływa na mój nastrój, obawy i klimat np niepotrafie w 100% zaangażować się zabawę z dzieckiem tylko jestem gdzieś myślami :(
        W zeszłym roku wyjechałam na 5 dni za granice, mała została pod opieką babci (mojej mamy) po 3 dniach miała zostać zabrana przez tatę do siebie.
        Po odebraniu córki od babci dzwonił do mnie z zagranicy i zrobił podobną awanturę, że odbierze, że jestem nie normalna, bo dziecko jak odebrał od babci miało fochy i to pewnie przez babcię.
        Wiem, że jestem dobrą matką (nie idealną :) która ma swoje słbości, olusy i miłości, kocham swoją córkę i onią dbam bo jest moim skarbem. Chciałabym mieć tylko spokój na który tak długo czekałam a nie jakieś jazdy i jazgolenie, mądrowanie itp.
        Od dzisiaj to zlewam, zastanwiam się tylko, czy z czasem nie będzie gorzej,
        Czasami jak sobie pomyślę, że byłam z tym człowiekiem to mam odruch wymiotny,
        Najbardziej zależy mi aby córka na tym nie ucierpiała, nie stała się z jego strony pzedmiotem utarczek emocjonalnych i powodem do wszystkiego. Bo tak naprawde mając dziecko można go do wszystkiego przyporządkować i oskarżyć,
        Jak miała u niego rozwolnienie to oskarżał że coś musiałam jej dać, jak ma zaróżownione ręce - czy aby na pewno pokremowałam bo dostanie raka.
        • notting_hill Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 11:02
          Nie musisz być idealną matką, zresztą coś takiego w przyrodzie nie występuje. Wystarczy, że jesteś matką dobrą, że dbasz o potrzeby dziecka i o nim myślisz.
          Zastanów się dlaczego krytyka Twojego ex- męża tak bardzo trafia w Ciebie. Najwyraźniej on wie gdzie uderzyć (bo Cię zna) i wie, że dla Ciebie bycie matką jest ważne, więc podważa ten aspekt. Robi to po to, żeby Ci dokuczyć. Więc poddając się tej manipulacji robisz mu przysługę.
          Zastanów się, czy gdyby twierdził że ziemia jest płaska a słońca zachodzi na północy to też przyjmowałabyś te jego rewelacje jako prawdę? Zapewne nie. A dlatego nie, że po prostu WIESZ, że jest inaczej. No to dlaczego przyjmujesz jego stwierdzenia, że jesteś złą matką i wszystko robisz nie tak jako prawdy objawione? Bo sama nie wiesz, co jest prawdą i masz mocno niepewny obraz siebie.
          Nie masz wpływu na to co zrobi i co powie Twój ex. Masz wpływ na to, jak Ty to przyjmiesz i co z tym zrobisz.
          • w124 Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 11:07

            Dziękuję bardzo trafne słowa !
            • scindapsus Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 11:14
              zajrzyj tutaj

              forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
    • satoja Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 11:19
      >Jednak jest inny problem on tak naprawdę robi sobie co chce, oczekuję, że udost
      > ępnie mu dom na widzenie z córką (widuje ją co środ e i zabiera do siebie drugi
      > weekend sobota, niedziela) w sensie tylko ja, bez mojego partnera z którym mie
      > szkam, co chwila chce coś wynośic z mojego domu w ramach pożyczenia a potem nie
      > oddaje. Robi awantury jak np widzi, ze mój partner pali papierosa na podwórku
      > jak przyjeżdzą po córkę, że pewnie pali w domu i truje dziecko.


      TY TAK POWAŻNIE MU NA TO POZWALASZ??? Opamiętaj się dziewczyno!! Robisz krzywdę sobie i dziecku pozwalając sobą tak pomiatać. Twój dom-twoja twierdza. Pan niech stoi pod bramą i czeka aż mu dziecko przyprowadzisz. Nie ma prawa wchodzić na Twój teren jesli sobie tego nie życzysz. To, że odbierasz od niego durne telefony, że przejmujesz się tym co gada złosliwy ex, że nie wzywasz policję jak urządza ci awantury, itd - to TWOJE UZALEŻNIENIE od niego. Przerwij to! Idź na terapię bo zachowujesz się jak ofiara przemocy. Dajesz sobą pomiatać, jestes jak kukiełka którą kierują sznurki exa.
      PRZESTAŃ MU ULEGAĆ!! Masz prawa i z nich wreszcie skorzystaj!!!!
      Możesz go wywalić na zbity pysk ze swojego domu i wezwać policję że Cię nachodzi i nęka!!
      Nie musisz odbierac od niego żadnych telefonów!!
      Idź do sądu zasądzić relane alimenty, policz ile Cię kosztuje dziecko i sądownie ustal ile ma Ci płacić. Żadnych ustaleń słownych z kimś z kim wchodzisz w relacje podporządkowanej ofiary. Dałaś się wydoić przy rozwodzie , dajesz sobie wchodzić na głowę teraz, więc sama uczysz facetA bezkarności i tego, że może Cię traktowac nadal jak swoją służącą i własność.

      Obudź się.
      Odetnij pępowinę od exa.
      Odetnij uzależnienie od niego.
      Zacznij żyć dorośle i samodzielnie podejmować decyzje, bez jego dyktowania co masz robić.
      Nie słuchaj go! Bo on działa na twoją szkodę. Wykonując to co on chce robisz sobie i swoim bliskim krzywdę.
      Wydzwanianie, nachodzenie, awantury - zgłoś na policję bo stalking (uporczywe niechciane kontakty) podlegają przepisom karnym! Jak facet będzie się musiał tłumaczyć na policji z tego co wyrabia to się następnym razem zastanowi. Ale TY MUSISZ TO NA POLICJI ZGŁOSIĆ.


      > Posługuje się emocjami na dziecku - jak coś mu się nie podoba (widział jak mój
      > partner wziął córkę za ręke) to mówi, że nie pozwala mu na to i odbierze mi cór
      > kę. Twierdzi, że źle ją wychowuje. I nie nadaję się na matkę. Jest człowiekiem
      > bardzo złym - posługuje się straszeniem , zna czułe punkty i oczernia i strasz
      > y aby uzyskać energie.

      PO CO GO SŁUCHASZ???
      Jesli po ulicy idzie człowiek chory psychicznie i gada do Ciebie różne niestworzone historie to TEZ GO SŁUCHASZ I WYKONUJESZ TO CO ON CHCE??
      Myśl dziewczyno.


      > Po rozwodzie sądziłam, że będe miała spokój bo w sumie dostał więcej z majątku
      > wspólnego, zostawiłam mu firmę bez miałknięcia, niskie alimenty, nie robię pro
      > blemów z dzieckiem może brać kiedy chce.Jak nie che się dołożyć nie robię probl
      > emów. Nie szykanuje córką, że jej nie dostanie bo związał się z kobietą która m
      > nie zdradzal. Jednak psychicznie czasami siadam.

      To wreszcie się postaw. Przestań być ofiarą.
      Ruszaj do sądu po unormowanie sytuacji. Alimenty maja być takie jak dziecku są potrzebne. (dziecko ci nie podziękuje że nie zadbałaś o przyzwoite) . Do twojego domu nie musisz wcale exa wpuszczać ani odbierac od niego jakichkolwiek telefonów. Wysłuchiwanie od niego uwag na temat wychowywania dziecka czy nowego partnera to doprawdy kuriozum- dlaczego słuchasz exa?? On zabiera dziecko wtedy jak ma swój czas i ma się nim odpowiedzialnie zająć. Ty opiekujesz się dzieckiem w swoim czasie. I TYLE. Nie pozwalaj mu się czepiac i wtrącac uwag na swój temat. Rozłączaj się gdy pozwala sobie na jakiekolwiek uwagi, nie dyskutuj z nim!! Weź się wreszcie za siebie. Olewaj jego gadanie, telefony, czepianie. Powiedz raz że sobie nie życzysz i jak zaczyna coś na ten temat mówić to się rozłączaj, a jak jest osobiście to mów, że ma opuścić Twój teren albo wzywasz policję by go wyprosili.
      DLACZEGO EX MĄŻ JEST DLA CIEBIE WAŻNIEJSZY niż Ty sama, niż dziecko, niż nowy partner??
      Jak na razie przyjęłas postawę , że ex może Ci bezkarnie nasr... na głowę a Ty nie zaprotestujesz. No to sra!

      Zmień to wreszcie. Nie zrobiłaś tego przez 2 lata to zrób wreszcie teraz!
      • satoja Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 11:39
        Jeszcze jedno, ex twierdzi ze jesteś złą matką a Ty mu wierzysz, boisz się , że może tak jest więc dajesz sobą manipulować. Tymczasem przypuszczam, że jesteś matka zupełnie normalną a zachowania exa podchodzą pod ograniczenie mu praw rodzicielskich. Szantaże, gra na emocjach, straszenie - to cechy psychopatyczne. Obudź się i nie ulegaj im. Nie daj sobie wmówić głupot sączonych ci do uszu przez exa. Jemu zalezy byś była słaba. A z boku patrząc, to gdybyś tylko chciała to byś mu mogła tak zrobić koło pióra że by się on bał Cię na ulicy spotkać a prawa do dziecka prokuratura by mu z urzędu ograniczyła. Zacznij działać.
        Zadbaj o swoją nową rodzinę. O godne alimenty i swoje godne życie BEZ EXA. Wywal go z swojej głowy.
        • acth Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 11:53
          SATOJA aż przyjemnie poczytać tak konstruktywny post,sama lepiej bym tego nie ujęła!!!!!!!Bardzo mądra i rzeczowa kobitka z Ciebie!!!!!!!!!!!Pozdrawiam serdecznie,a autorka wątku niech przejrzy na oczy!!!!!
          • satoja Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 12:10
            Autorka musi wzmocnić samą siebie. Jej ex się nie zmieni, jak był zły, przemocowy i głupi tak będzie nadal. Ale Autorka MOŻE I MA PRAWO postawić mu wyraźne veto, twardą granicę za którą ten osobnik nie ma prawa wstępu (przestrzeń osobista w domu, w emocjach, na telefonie, w słowach jakie do autorki kieruje, w zapędach by nią rządzić i się wtrącac w jej życie, itd).
            I im szybciej autorka granicę postawi a przede wszystkim gdy SAMA ZACZNIE PATRZEĆ NA EXA JAK NA KOMPROMITUJĄCEGO SIĘ BŁAZNA (a nie swojego pana i władcę) tym szybciej odnajdzie spokój i szczęście w nowym życiu.
            Póki pokazuje exowi, że się przejmuje jego gadaniem, póty on będzie gadał. Bo władza nad jej emocjami daje mu chorą satysfakcję.
            Póki autorka się boi - póty on żeruje na jej strachu.

            Trzeba popracować NAD SOBĄ. Wkurzyć się na tyle, żeby wyprostować wreszcie swój kręgosłup i powiedzieć mu twardo 'wara mi stąd', a nękanie zgłosić policji i SAMEJ NIE ODBIERAĆ telefonów.

            Autorka ma wielką pracę do wykonania nad sobą. Czekanie "aż ex się zmieni" jest mrzonką.
            Wystarczy, że Autorka się zmieni i nabierze siły, poczucia wartości własnej, godności osobistej. Wtedy żaden ex czy inny pętak nie wlezie jej na głowę.
            Do dzieła dziewczyno. Pamiętaj, że swoją postawą pokazujesz też córce jak kobiety mają być traktowane przez mężczyzn. Więc doceń siebie i bądź odważną.
            • triss_merigold6 Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 12:52
              Pięknie napisane, szacun!
              Dodałabym jeszcze, że oczekiwanie, że partner z którym autorka mieszka będzie opuszczał dom, gdy były mąż raczy się pojawić, jest całkowicie kuriozalne. Już w tym miejscu należało byłego męża potraktować butem i spuścić na drzewo.
            • martishia7 Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 12:56
              Mówisz samą prawdę - fajnie by było, gdyby jeszcze kilka pań doświadczonych wrzuciło dla autorki kilka porad praktycznych, bo "bądź twarda", to takie ogólnikowe hasło. Ja bym zaczęła od od rozłączania się z eksem gdy dzwoni, żeby się powściekać. Tylko rozmowa techniczno organizacyjna i tylko o dziecku. Na wszystko inne lepiej się rozłączyć. Wścieknie się, a jakże, ale trzeba to przeżyć. Zgadzam się z niewpuszczaniem za próg domu - trzeba wyznaczyć granice także fizycznie.
    • marzeka1 Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 16:38
      Jesteś normalną matką z niestety walnięty- i to ostro- eksem; rady wyżej: mądre, dostałaś, zawalcz o siebie, nie daj mu się psychicznie gnoić, bo to właśnie on robi.
    • 71tosia Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 28.05.12, 22:03
      rada praktyczna: zbieraj dokumnety dotyczace niezaplacownych alimentow, braku udzialu w innych kosztach zwizanych z utzrymaniem dziecka (np oplaty za przedszkole, lekarza) tak na wszelki wypadek. I wystap o sporo wyzsze alimenty. Uwagi dotyczace dziecka itp puszczaj mimo uszu, najlepiej zupelnie je ignorujac (przynajmniej udawaj ze nie robia na tobie wrazenia). On gra na twoich emocjach bo wie ze moze, jak nie beda mogl da sobie pewnie spokoj. Corce wytlumaczysz sytuacje jak dorosnie, na razie na uwagi partnerki bylego meza reaguj spokojnie 'tamta pani tak uwaza ja mam inne zdanie' i tyle.
    • jolunia01 Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 30.05.12, 13:11
      Po pierwsze wystąp do sądu rodzinnego o podwyższenie alimentów - niech wpłaca na twoje konto, a ty reguluj przedszkole itp. Większe wydatki typu buty, kurtki, wakacje - żądaj połowy kosztów, a nie odpuszczasz, bo on "biedny". Niech znajdzie lepszą pracę, albo bardziej sie stara w obecnej. Regularnie dbaj o podniesienie alimentów, jak tylko wzrastaja koszty utrzymania (GUS podaje)

      Po drugie - w TWOIM domu to on nie ma czego szukać i czego sobie "pożyczać", ani organizować Twojego życia.

      Po trzecie - jeśli nie dzwoni w sprawie bieżącego kontaktu z córką typu o której przyjdzie, o której odprowadzi, nagła choroba itp. - rozłączaj się. Nie musisz słuchać pouczeń i gróźb, a jeśli słuchasz, to nagrywaj.

      Po trzecie - uświadom mu, że o wychowaniu Twojej córki decydujesz ty, a nie tamta pani.
    • zakletawmarmur Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 30.05.12, 16:10
      Jeszcze kilka lat temu byłam pełna ideałów i wierzyłam, że po dobrci można dogadać się z każdym. Niestety czytając forum, poznając ludzi zrozumiałam, że tak nie jest. Są ludzie, którym nienawiść przysłania realny obraz rzeczywistości. Tak jest z Twoim mężem...

      Zdradzał Cię ale pewnie kochał i myślał, że będziecie zawsze razem. Tamta pani miała być tylko odskoczną, panienką na boku. Tym czasem z jakiś powodów sprawa się rypła i przez swoją głupotę stracił rodzinę. W dodatku Ty poradziłaś sobie bardzo dobrze, jesteś samodzielna, znalazłaś nową miłość, jesteś szczęśliwa i nie zwraczasz na niego uwagi:-) Pewnie faceta w środku skręca. Jego nowa partnerka też jest na straconej pozycji bo pewnie wciskał jej kity, jaka to jesteś okropna, że jest z Tobą tylko dla dobra dziecka a rzeczywistość okazała sie być inna. Jeśli ma choć troche rozumu to widzi, że pan ciągle nie może pogodzić się z rozstaniem, jest zazdrosny o Twojego nowego partnera. Z nią nie jest szczęśliwy, może nawet troche obwinia ją o ten stan rzeczy...
      Właśnie dlatego tak się zachowują. Ona chce umniejszyć Twój obraz w oczach partnera (bo ma świadomość, że do pięt Ci nie urasta), on łapie się każdego sposobu, żeby odebrać Ci troche tego szczęścia... W tym stanie emocjonalnym się z nim nie dogadasz i nie wiadomo, czy kiedyś to będzie możliwe.

      Jedyne co możesz zrobić to mu wybaczyć (tak jak wybacza się ludziom, których jest nam żal) a następnie ustalić silne granice, żeby ten jego żal Was nie niszczył.
      Pan jest wulgarny, agresywny? Spokojnie mówisz, że w taki sposób rozmawiać nie będziesz i odchodzisz/ odkładasz telefon. Nawet jeśli miałabyś to zrobić milion razy...
      Pan chciałby, żeby Twój partner wychodził z domu w trakcie jego odwiedzin? Spokojnie tłumaczysz, że teraz dom jest też Twojego partnera i ma prawo tu przebywać. To on mieszka gdzieś indziej, więc jako gość, ma się dostosować (i nie bawisz sie w przekrzykiwanie tylko kończysz dyskusje w chwili napadu agresji).
      Pan wynosi przedmioty? Nastęnym razem mówisz, że pożyczysz mu, dopiero gdy odda poprzednie. Jeśli będzie próbował siłą, nie wpuszczasz go do domu, zmieniasz zamki, w sytuacjach ekstremalnych dzwonisz po policje.
      Nie chce łożyć na dziecko? Wnosisz sprawę o podwyższenie alimentów (i nie mam na myśli sęppienia pana z całej wypłaty, Ty wiesz ile zarabia, jakie są realne otrzeby dziecka). W sytuacji kłopotliwej idziesz do komornika (bez wchodzenia z nim w dyskusje on zawsze będzie się czuł oszukany).
      Nie musisz być tak agresywna jak on, wystarczy, że przemyślisz sobie gdzie powinny być granice i później będziesz ich systematycznie przestrzegać.
    • marc.el Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 30.05.12, 17:06
      Łał ależ Ty jesteś uzależniona od swojego exa!!! W dzieciństwie byłaś uzależniona od rodziców??

      Wrzuć na google " manipulacja w związku" potem "asertywność"

      Następnie zastanów się co to znaczy kochać SAMĄ SIEBIE.

      Zastanów się kogo kochasz bardziej
      1. Exa??
      2. Siebie, dziecko, aktualnego partnera??

      A potem idźże na jakąś terapię ... po co Ci akceptacja exa, a w nosie masz aktualnego??

      A co mówi aktualny partner?? Musi mu na Tobie zależeć mocno skoro wychodzi jak ex przychodzi ... chyba że on jest "ciapek" .....
      • zakletawmarmur Re: koszmar po rozwodzie o dziecko 30.05.12, 22:32

        Nie posądzałabym autorki o uzależnienie. Po prostu chciała się rozwieść z klasą. Tyle się ostatnio mówi o wykorzystywaniu biednych misiów, niesprawiedliwości sądów, ograniczaniu kontaktów, sępieniu z kasy. Ona chciała być tą dobrą eksią, która ułatwia kontakty, wspólnie decyduje o wydatkach. Niestety wpadła w pułapkę bo facet okazał się studnią bez dna. To raczej eks nie może się pogodzić z rozstaniem i dalej chce dużo znaczyć w jej życiu. Nie może w tym dobrym sensie więc próbuje chociaż zaistnieć jako ten zły. Gdyby była uzależniona to nie rozwiodłaby się tylko tkwiła w związku mimo wszystko.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja