antheax
08.06.12, 21:20
Mąż jest super tatą dla starszego dziecka i jednocześnie odrzuca emocjonalnie młodsze dziecko. Zdarzyło się, że powiedział, że chciał tylko to starsze dziecko. Młodsze dziecko jest traktowane jak powietrze a czasem gnojone, żeby nie przeszkadzało (dziecko jest nienormalnie grzeczne i na pewno nie przeszkadza). Mąż nidgy nie rozmawia i nie rozmawiał z młodszym dzieckiem. Jeżeli się do niego zwraca to zawsze wrogim, nieprzyjemnym tonem. Jednocześnie jest słodki dla starszego dziecka, zawsze i w każdej sytuacji.
W tych okolicznościach zawsze ratuję młodsze dziecko, pocieszam, rozmawiam, dbam o nie. Tłumaczę mężowi, że postępuje źle. Mąż ma to gdzieś. Rywalizuje z młodszym dzieckiem. Gdzie szukać pomocy?