wyrzuty sumienia wobec dziecka

11.06.12, 16:29
Borykam się z problemem, z którym nie umiem sobie poradzić. Mam ciągłe wyrzuty sumienia wobec mojego starszego dziecka - że za mało poświęcam jej uwagi (choć robię to cały czas), że nie lubię 1000 razy bawić się w czerwonego kapturka (choć zmuszam się i to robię), że nie mam cierpliwości do niej niekiedy i lubię kiedy zapadnie w błogi sen. Córka ma ponad 3 lata. Ma też młodszą siostrę, która ma 3 miesiące. Jej reakcja na rodzeństwo była pozytywna, nie jest zazdrosna, zrobiła się tylko bardziej hałaśliwa. Dla siostry jest czuła i delikatna, nie zabiega o moją uwagę, nie zrobiła się "niegrzeczna". Jest wszystko jak należy. Poza tym lubi swój dom - nie wychodzimy często z domku, bo córka mówi, że kocha zabawy w domu. Wnioskuję z tego wszystkiego, że może jednak nie jest nieszczęśliwa, choć ciągle wmawiam sobie, że jest. O sobie nie myślę wcale. Wszystko skupia się na dzieciach. Wiem, że to błąd. Jak o zdefiniować? Jak naprawić? Zapytacie o ojca - ojca nie ma cały dzień w domu, bo pracuje za miastem. Poza tym w miejscu mojego zamieszkania nie mam bliskiej rodziny, więc nie ma mowy o zostawieniu dzieci z kimkolwiek. Teraz córka ma iść do przedszkola. Oczywiście już mam wyrzuty sumienia, bo mogłaby zostać w domu ze mną... Wiem, że to ja mam problem. Ale jak ja mam siebie samą przekonać, że moim dzieciom jest dobrze? Że mają dobry dom? Wychowałam się w rodzinie alkoholowej - może to ma znaczenie w moim postrzeganiu siebie i świata?
    • marzeka1 Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 11.06.12, 17:12
      " Wychowałam się w rodzinie alkoholowej - może to ma znaczenie w moim postrzeganiu siebie i świata?"

      - tak, moim zdaniem to bardzo rzutuje na to, jak postrzegasz swoją sytuację, bo dla mnie opisałaś normalną rodzinę, może tylko ty za bardzo skupiona jesteś na dzieciach, zapominając o sobie. Z kolei poczucia winy z powodu pójścia córki do przedszkola nie rozumiem zupełnie.
      • verdana Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 11.06.12, 21:20
        DDA chcą być absolutnie perfekcyjni. Jako, zę to jest niemożliwe, całe życie próbuja, ale ciągle mają wyrzuty sumienia, niezaleznie, co i jak robią.
        Myślę, ze przydała by Ci się terapia dla DDA.
        • lejdi111 Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 15.06.12, 11:02
          Witam. Jestem DDA i mam podobnie. Ciągłe wyrzuty sumienia mnie zabijają. Kiedyś opisałam to w tym wątku forum.gazeta.pl/forum/w,210,129269104,129269104,dlaczego_mam_wyrzuty_sumienia_ze_jestem_zla_mama_.html
          • tortola Re:Bycie DDA 20.06.12, 11:18
            Bycie DDA może usprawiedliwić wszystko .
            Przy pomocy DDA można objaśnic wszystko .
            To dobrze ,ze są pod ręka proste diagnozy.
            Mozna je szybko wrzucic do netu i nich sie kobieta męczy wszak zawsze będzie DDA i wiadomo,ze nic nie zmieni jej ani jej zachowania. No chyba,ze terapia.
            Wszak wiadomo,ze dorosły człowiek nie odpowiada z anic co sie z nim dzieje i czego doświadcza.
            • angazetka Re:Bycie DDA 20.06.12, 12:37
              Nic nie rozumiesz. Stwierdzenie, że jest się DDA, to początek, a nie koniec, drogi. Człowiek dorosły odpowiada za to, co się z nim dzieje, ale nie odpowiada za to, co przeżył jako dziecko. Czasem musi się z tym uporać. Jeśli na terapii - cóż w tym złego? Skąd ta pogarda?
    • marietta1980 Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 15.06.12, 11:16
      Niestety to wina przykrych doświadczeń z dzieciństwa. Sama mam mnóstwo problemów natury emocjonalnej bo podobnie jak Ty mam za sobą taką a nie inna przeszłość.
    • asfo Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 18.06.12, 20:09
      Słyszałam, że dzieci które uczęszczają do przedszkola uzyskują później lepsze wyniki w nauce i lepiej radzą sobie w kontaktach społecznych. Twoje poczucie winy prawie na pewno ma związek z faktem, że wychowywałaś się w rodzinie alkoholowej. Przywykłaś myśleć o sobie jako o kimś, kto musi się poświęcać i opiekować wszystkimi dookoła i nie przychodzi Ci do głowy, że masz prawo do własnych przyjemności.

      Zabawy odpowiednie dla małych dzieci niekoniecznie bawią dorosłych i nic się nie stanie jak dziecko pobawi się samo albo z innymi dziećmi. Gdybyś miała sześcioro dzieci nie miałabyś czasu na żadne zabawy, byłabyś zajęta praniem, gotowaniem, karmieniem, pilnowaniem, naklejaniem plastrów na stłuczone kolana i rozstrzyganiem konfliktów, dzieci musiałby się bawić ze sobą, ale to wcale by nie znaczyło, że jesteś złą matką.
      • fipula Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 19.06.12, 14:29
        spokojnie Twoje zachowanie wobec dzieciaków jest normalne i właściwe niczego nie musisz się obawiać . Nadmierna troskliwość wynika z jej braku ze strony rodziny jak byłaś mała teraz to próbujesz wynagrodzić poniekąd dzieciakom. Czas pokochać siebie a to oznacza że dzieci owszem są ważne ale jak mama nie wypoczywa to prędzej czy później na nich się to odbije. Bez wyrzutów oddaj córkę do przedszkola tam pobędzie z rówieśnikami i nabierze normalnych zachowań społecznych , których siedząc z Tobą w domu nie doświadczy . To tylko korzyść dla dzieciaczka.
        Trzymaj się ! Jesteś Super Mamą !
    • hatsu33 Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 20.06.12, 12:01
      Może to i DDA, ale może to też być adaptacja do nowych warunków. Masz od 3 miesięcy drugie dziecko, to bardzo jeszcze krótko. DO tej pory cała uwaga Twoja była skierowana na starszą córkę, a teraz trzeba nauczyć się dzielić ją na dwa.. I siłą rzeczy niemowlak wymaga więcej uwagi.. Dodatkowo starsza córeczka dobrze przyjęła młodszą, a to jeszcze bardziej potęguje Twoje poczucie winy..
      Zapewniam Cię, że mnóstwo rodziców nie przepada za ciągłą zabawą z dziećmi. W ogóe moim zdaniem, to nie powinno być ciągłym obowiązkiem rodzica, szczególnie jak jest więcej niż 1 dziecko.. No nie da się - ja się przyznaję, że też wysiadam przy tym..
      Tyle mówi się o tym jak starszak przyjmie młodsze rodzieństwo, jaka to trauma - ale przecież rodzice też muszą się nauczyć kochać dwójkę dzieci - naprawdę to nie przychodzi tak po prostu. Nie da się traktować rodzeństwa jak dwójki jedynaków ;)), obiektywnie wszystkim życie się zmienia.
      Co do przedszkola - nie bój się. Na początku możesz prowadzić na krótko, potem wydłużać pobyt. Jeśli zostawisz córkę w domu - zobaczysz, jak się będzie nudzić. Ona już będzie potrzebowała koleżanek i pobyt w przedszkolu wcale nie oznacza "kary" czy "wygnania" - to po prostu nowy etap w życiu, potrzebny dziecku.
      Twoje poczucie, że wszystko skupia się na dzieciach - alez to oczywiste, że tak czujesz, bo tak jest. Jesteś cały dzień z dziećmi, więc jak może byc inaczej?
      Na razie, dopóki młodsza córka nie podrośnie trochę - niewiele da się zrobić. Potem polecam jakieś fajne wspólne rodzinne atrakcje (wycieczka za miasto, weekend poza domem) gdziekolwiek, ale razem i poza domem - żebyś "zmieniła" choć na chwilę rutynę..
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: wyrzuty sumienia wobec dziecka 26.06.12, 13:22
      Niewątpliwie doświadczenia z rodziny pochodzenia są bardzo istotne.
      Ale o tym pisały tu już inne osoby, więc nie będę tego analizować.
      Myślę, że ważne rzeczy napisała "hatsu" i warto wziąć je pod uwagę. Ja do nich dołączę jeszcze jedną myśl. Otóż, wydaje mi się, że w chwili obecnej utożsamiła się Pani bardzo z rolą mamy. Może to nie jest nic dziwnego. Schemat podziału aktualnych ról w małżeństwie: mąż zarabia, Pani zajmuje się dziećmi może tę tożsamość wzmacniać.
      To każe Pani być w nieustannej uważności na potrzeby córki., bo tylko to mieści się w obszarze bycia mamą.
      Do tego dzieci są tak małe, że wydaje się Pani, że jest im Pani nieustająco potrzebna i nie może Pani poczuć, ze bez Pani starsza córka sobie też w wielu obszarach sobie nie poradzi, choć to nieprawda. Uważa Pani, że tylko opieka i uwaga świadczone przez Panią dają największy komfort dziecku.
      To nie jest realne, bo starsza córka już umie działać bez Pani w wielu momentach.
      Dla Pani wszelkie tendencje separacyjne, te z Pani strony i ze strony te córki, są trudne. Domyślam się, że czas drugiej ciąży znów jej umocnił. oddzielana
      Powoli trzeba rozszczelniać tę z zależność. Dzieci powinny uczyć się od rodziców jak dobrze gospodaroawać tymi uczuciami. Dlatego nie warto stawiać tylko na jedną stronę. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja