Siostra mojego faceta mnie nienawidzi

26.06.12, 14:52
Dotąd miałam do niej podejście dość obojętne, zdarzało nam się widywać przy jakichś okazjach, rozmawiałyśmy o tym i owym, ale jakichś kontaktów poza spotkaniami w większym gronie nie było.

Aż ostatnio zaczęły się jazdy.

Gwoli wyjaśnienia – ona jest sporo starsza od mojego M., samotna, wymyśliła sobie, że po śmierci rodziców będzie mu matkować (ponadtrzydziestoletniemu facetowi, he, he), a przez parę lat, kiedy on był sam, utrzymywali kontakty dość ożywione, spotykali się na mieście przy kawie, chodzili do siebie na obiady w weekendy, do kina, jeździli razem na wycieczki itp.

To uległo ograniczeniu, kiedy zaczęliśmy być razem. Zrozumiałe, że M. spędza weekend ze mną, a nie z siostrą. Mamy też ogólnie mało czasu, pracujemy intensywnie, budujemy dom, jeden dzień weekendu zwykle idzie na jakieś sprawy gospodarcze, tak naprawdę zostaje jeden dzień, żeby odpocząć, gdzieś wyjechać, coś zobaczyć, pobyć ze sobą i staramy się, żeby to był dzień głównie dla nas. Pomysły, żeby w weekend on pojechał do siostry, a ja do rodziców, nie wchodzą w grę, nie po to jesteśmy razem.

Absolutnie nie było tak, że ją po prostu odcięliśmy. Zapraszaliśmy ją - żeby wpadła do nas, żeby z nami się gdzieś wybrała, z nami obojgiem, na nasze wspólne wycieczki i wyjazdy. Zawsze odmawiała. Nie to nie, wołami ciągnąć nie będziemy. Zresztą widywali się razem, ale raczej były to szybkie wypady typu kawa na mieście.

Ostatnio są jazdy na całego – maniakalnie wydzwania do mojego M. i te telefony są jak telefony od matki Korbena Dallasa w "Piątym elemencie" - rozwścieczone i rozżalone monologi. Że on ją olewa, że nie chce się z nią widywać, że zachowuje się, jakby żył własnym życiem (sic), że nie chce słuchać jej rad, że robi wszystko po swojemu, że to ona jest jego rodziną i powinna być dla niego najważniejsza. Że z nami, w trójkę, nie będzie się widywać, bo czuje się "jak na doczepkę" i on powinien się widywać wyłącznie z nią. Z fajniejszych rzeczy - że powinien znaleźć sobie "prawdziwą dziewczynę" (dużo bym dała za rozwinięcie tej światłej myśli – nie, nie jestem po operacji zmiany płci ani nic w ten deseń). Były też pretensje, że jej utrudniamy korzystanie z domku letniego (jest ich wspólną własnością, po rodzicach), bo jak ja tam jestem, to ona nie może przyjechać.

Sytuacja oczywista i banalna – nienawidzi mnie, bo "zabrałam" jej brata, który dotąd był na każde zawołanie, i do skręcania szafy, i do pójścia do kina, i choć trochę był plasterkiem na samotność. M. mówi, żebym się nie przejmowała, bo to nie ma nic wspólnego ze mną jako ze mną, on nie zamierza jej pozwalać, żeby cokolwiek na nim wymuszała, nie ma ochoty się z nią widywać sam na sam, jakoś szczególnie często, bo to żadna atrakcja, a jeśli ona nie ma ochoty widywać się z nami, to jej problem, ale widzę, że po każdej takiej rozmowie jest roztrzęsiony, a ja z taką dawką ukierunkowanej na mnie nienawiści źle się czuję.
    • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 15:54
      Ty i twój facet tworzycie związek i pewne sprawy są dla was oczywiste, ale oni też tworzyli swego rodzaju związek i teraz siostra została na lodzie. To układ trudny dla każdego, bo każdy coś traci. Ja nawet rozumiem, że nie chce spędzać czasu z wami obojgiem. Wiele lat temu spotkało mnie coś podobnego - tj. dwoje moich bardzo bliskich przyjaciół zapałało do siebie uczuciem i zostali parą. Początkowo mnie to ucieszyło, ale w konsekwencji skończyło się tym, że miałam dwoje przyjaciół, a zostałam z zerem przyjaciół, bo oni większość czasu spędzali razem, a jak już byli ze mną oddzielnie, to też brakowało już tej wcześniejszej zażyłości. Oczywiście najgorzej było, jak się rozstali, bo w końcu rozstaliśmy się wszyscy.
      Myślę, że odpuść sobie co jakiś czas któryś dzień weekendu i niech oni pobędą razem, bo skoro mieli tę wspólnotę przez tak długi czas, to widocznie jej potrzebują. Pewnie kobieta też spojrzy na ciebie przychylniejszym okiem, kiedy docenisz ich relacje.
      • lady-z-gaga Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 16:12
        >Myślę, że odpuść sobie co jakiś czas któryś dzień weekendu i niech oni pobędą razem, bo skoro mieli tę wspólnotę przez tak długi czas, to widocznie jej potrzebują.

        To żart?
        Każda osoba nietolerowana przez rodzinę męża lub żony ma udawać od czasu do czasu, że nie istnieje? dlatego, że ktoś ma problem z akceptacją rzeczywistości?
        Zresztą autorka wyraźnie pisze, że to nie jej partner, ale siostra potrzebuje wspólnoty i wyłączności. Nieprzyjmowanie do wiadomości, że brat ma zonę/ dziewczynę/ konkubinę to brak szacunku nie tylko do niej, ale i do niego.
        Opisana sytuacja to klasyczny przykład egoizmu i zaborczości, nie rozumiem, czemu doradzasz podporządkowanie się tak paskudnym cechom charakteru.
        • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 16:16
          nie myl podporządkowania się z próbą zrozumienia potrzeb wszystkich
        • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:03
          Mój M. ma dokładnie takie samo podejście do tego - powiedział, że nie będzie "dzielił życia na plasterki" tylko dlatego, że siostra nie potrafi się pogodzić z tym, że jego życie się zmieniło i nie chce jej już poświęcać tyle czasu co dawniej, że teraz jesteśmy rodziną i nie ma powodu, żebyśmy się nie mogli spotykać towarzysko wszyscy, i dla dobrego samopoczucia siostry nie będzie robił jakiś akcji, że przez parę godzin udają, że ja nie istnieję i wszystko jest jak dawniej.

          Ale widzę, że go to boli, także dlatego, że to chyba jest też najzwyczajniejsza zazdrość z jej strony - jest strasznie samotna, nigdy nie była w żadnym poważnym związku i chyba zazdrości, że jesteśmy szczęśliwi, podróżujemy, dużo rzeczy robimy razem, zaraz przeprowadzimy się do własnego domu. Raz powiedział, że kiedyś miał nadzieję, że będzie potrafiła do tego podejść na zasadzie "przynajmniej jemu się udało". No ale co, mamy wszystko ukrywać, umniejszać, żeby ktoś, komu się w życiu nie za bardzo udało, nie poczuł się dotknięty?
      • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 16:53
        >Myślę, że odpuść sobie co jakiś czas któryś dzień weekendu i niech oni pobędą razem, bo skoro >mieli tę wspólnotę przez tak długi czas, to widocznie jej potrzebują.

        Ja może nawet od biedy byłabym skłonna odpuścić raz na jakiś czas ten dzień weekendu, ale to ONA tego potrzebuje, nie ONI. Gdyby M. miał takie potrzeby, to bym jakoś starała się zrozumieć, ale on nie chce. Twierdzi, że kiedyś spędzał kiedyś z nią sporo czasu, bo miał go w nadmiarze, a teraz jakby miał z nią spędzić większość dnia, to by go to raczej znudziło i znużyło.
        • verdana Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:09
          To nie jest normalna sytuacja - i to z zadnej strony. Siostra jest zaborcza, wymagająca i ma nieuzasadnione roszczenia. Ale Twój facet nie jest dużo lepszy - gdy siostra była potrzebna, gdy nikogo poza nią nie miał, to chętnie spędzał z nią czas. Jak nie jest mu potrzebna, to moze zniknąć. Pewnie, że trudno zamiast z partnerką spędzać weekendy z siostrą, ale uznać, że posiadanie narzeczonej kończy wszelkie osobioste kontakty z siostrą - to też jest co najmniej dziwne.
          Wasze stanowisko jest - podobnie jak siostry - skrajnie egoistyczne. Siostra została wykorzystana do zabijania czasu, a jak sie znudziła, to przecież po co liczyć się z jej potrzebami?
          • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:23
            A wiszenie na zajetym braciszku, zamiast znalezc sobie normalnego chlopaka,albo chociaz przyjaciol, nie jest egoistyczne? Siostra przypomina mi typowa mamusie ktora nie moze wypuscic synusia spod swoich skrzydel.
            Nie chodzi o to zeby zniknela, z zycia brata, tylko wreszcie wykorzystala czas ktory ma na wlasne zycie, a nie wieczne asystowaniu cudzemu.
            • verdana Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:29
              Jest. Ale egoistyczne są tu obie strony, nie jedna. Najpierw braciszek wisiał na siostrze, bo nie miał innego towarzystwa, a potem, jak sobie kogoś znalazł, to siostra w ogóle przestała sie liczyć.
              Nie ma co spełniać chorych oczekiwań siostry, ale uznanie, że towarzystwo siostry jest dobre tak długo, jak długo odpowiada bratu, a potem mozna sie z nia juz nie spotykać, bo nudno - to tez jest wyjątkowy egoizm.
              Niepokojące jest takze, zę Autorka pozwoliłaby czasem facetowi spotkać sie z siostrą, gdyby on tego chciał (czy nie miała nic przeciw temu - nie pamiętam dokładnie). Facet nie moze sam decydować o widzeniu sie z rodziną?
              • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:32
                z postu autorki wynika ze to ON tego nie chce, bo sie z siostra nudzi.
              • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 20:02
                >Najpierw braciszek wisiał na siostrze,

                Znaczy, wiesz lepiej ode mnie, że wisiał? Bo mnie nic takiego nie wiadomo - o rany, normalny układ, on singiel, ona singielka, rodzice nie żyją, to jedno wpadało do drugiego na obiad, albo gdzieś wychodzili. Mistyczno-intymna relacja to raczej nie była.

                > Niepokojące jest takze, zę Autorka pozwoliłaby czasem facetowi spotkać sie z si
                > ostrą, gdyby on tego chciał (czy nie miała nic przeciw temu - nie pamiętam dokł
                > adnie). Facet nie moze sam decydować o widzeniu sie z rodziną?

                Zrobienie "pozwoliłabym czasem facetowi spotkać się z siostrą" z "gdyby jemu zależało na tym, żeby od czasu do czasu spędzić cały dzień weekendu z siostrą, to nie miałabym nic przeciwko" to nadinterpretacja gdzieś z poziomu między Goebbelsem a rzecznikiem Urbanem, bez urazy.
            • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:26
              Jak pisałam - ona jest starsza i ma hopla na punkcie zastępowania bratu matki. Powinien się z nią dzielić swoim życiem, zwierzać się i prosić o porady. Ciekawostka jest taka, że on się nigdy nie dał wkręcić w taką relację, ale ona nadal próbuje.
          • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:17
            Wydaje mi się, że dość jasno napisałam w pierwszym poście, że zapraszaliśmy ją do spędzania czasu razem, we troje. Zapraszaliśmy do domu, zapraszaliśmy na wycieczki, zapraszaliśmy na wyjścia do knajpy. Odmawiała. Ba, M. nadal spotykał się z nią na kawie, zaczął to ograniczać dopiero wtedy, jak zaczęła się histeria i te spotkania też zaczęły przypominać festiwal pretensji. O jakim, na litość dowolnego bóstwa, kończeniu osobistych kontaktów mówisz?!
          • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:29
            A jakby nigdy nie spędzał z nią czasu, bo w czasach, kiedy był sam, preferowałby piwo, kumpli i telewizor, to byłoby OK?
        • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:21
          Wiesz, ja nigdy nie pomyślałam o nikim, że zachowuje się tak a nie inaczej z zazdrości. Bo ja mam a ta osoba nie. Raczej byłoby mi przykro na myśl, że np. ktoś jest samotny. Tak, jak napisała Verdana - siostra była ok, dopóki twój facet nie miał partnerki. Ma, więc siostra jest zbędna. To bardzo egocentryczne i dla mnie niepokojące myślenie.
          Kiedy zaczynamy tworzyć z kimś związek, to jasne, że mamy mniej czasu dla innych bliskich, ale nie wykluczamy ich z życia!!!!!!!! Tym bardziej, jeśli nasza obecność w ich życiu jest wyjątkowo ważna. Czy zrezygnowałaś z przyjaciół, z rodziny, bo masz faceta i poważne z nim plany?
          Ja swojemu mężowi długo przypominałam, że z rodziny, w której się wychował, została mu tylko siostra. Robiłam to tak długo, aż wziął to sobie do serca. I fajnie, bo ich relacja się odbudowała z korzyścią dla wszystkich. Nie wyrzuca się ludzi na śmietnik, kiedy przestają być potrzebni.
          • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:39
            na szczescie nie mam w rodzinie zadnych trujacych bluszczy, wiec nie musze z niczego rezygnowac dla zwiazku.
            Siostra wykluczyla sie z zycia bohatera watku z lekka na wlasne zyczenie. Nie umarlaby od tego gdyby co jakis czas spotkali sie we trojke.
            • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:42
              im chyba obojgu szwankuje komunikacja i emocjonalność. Poza tym kobita nie koniecznie musi być bluszczem, tylko mieć trudność z raptownym odsunięciem.
              • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:47
                Ale czy to my musimy zaradzac na wszystkie szawankowania i trudnosci bliznich? :)

                Wierz mi, ze tez mi jest zal samotnych osob,ale ja sama w dobie najwiekszej samotnosci, nigdy bym nie wisiala na kims, jeszcze krytykujac w kolko partnera tej osoby. Myslisz ze temu bratu milo jest wysluchiwac zalow i pretensji a tym bardziej komentarzy w stylu " znajdz sobie prawdziwa dziewczyne"?
                Mylisz ze Twoj M odbudowalby z checia relacje z siostra gdyby tak na Ciebie napieprzala przy kazdej okazji?
                • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:55
                  Jak zwykle prawda jest gdzieś po środku. Znamy historię z drugiej ręki. Nie wiemy jak duża była wcześniejsza zażyłość, jak zmieniła się relacja, skąd samotność siostry itd, itp. Pewnie, każdy powinien żyć przede wszystkim na własną rękę. Z drugiej strony zawsze jest przykro, kiedy traci się relację.
                  • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:00
                    Bardzo przykro,ale zyc trzeba. I dac jeszcze pozyc innym byloby milo.
                    I nic siostrze nie przyjdzie z umniejszania, osmieszania czy krytykowania "szawagierki". Czasem w imie dobrych relacji z rodzina trzeba zrobic dobra mine do sredniej gry:)
                • ewa9717 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:58
                  Siostra wykluczyła się sama i na własne zyczenie.
          • lady-z-gaga Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 17:58
            Raczej byłoby mi przykro na myśl, że np. kto
            > ś jest samotny.

            Na własne zyczenie. Brat i jego dziewczyna nie mają nic przeciwko spotkaniom, ale siostra chce spotkań na jej warunkach.

            > Kiedy zaczynamy tworzyć z kimś związek, to jasne, że mamy mniej czasu dla innyc
            > h bliskich, ale nie wykluczamy ich z życia!!!!!!!!

            Gorzej, kiedy bliscy wykluczają się sami. Stawianie sprawy "ma byc tak, jak dawniej, kiedy byłes wolny" jest w porządku?
            A co by było, gdyby wszyscy mieli podobne wymagania i chcieli kontynuowac dawne wspólnoty i obyczaje? Rodzice, rodzeństwo, jacys przyjaciele, którzy byli przy nas w trudnych chwilach samotności? wszyscy mogliby życzyć sobie spotkań bez "obcych", żeby poczuć się, jak za starych, dobrych czasów?

            Nie wyrzuca się l
            > udzi na śmietnik, kiedy przestają być potrzebni.

            To chyba daleko posunięta nadinterpretacja. Przynajmniej o odniesieniu do tego wątku.
            • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:06
              Nie wyrzuca się l
              > > udzi na śmietnik, kiedy przestają być potrzebni.
              >
              > To chyba daleko posunięta nadinterpretacja. Przynajmniej o odniesieniu do tego

              To było stwierdzenie ogólne.

              Ok, zgadzam się, że zasady się zmieniają. Ale dziewczyny, to wy jak się z kimś wiążecie, to spotykacie się ze znajomymi/z rodziną już tylko w parach?
              • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:11
                w 90 % tak, w parze a nawet w trojke :) chyba ze to spotkania ze znajomymi przy okazji delegacji z pracy w ktora jade solo.
              • bonamibo Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:30
                Różnie. Oczywiście, że brat czy siostra wpadają również wtedy, gdy męża nie ma w domu (bo na przykład pracuje). Ale nie przyszłoby mi do głowy organizowanie np. wyjścia do kina z bratem, z uwagą, żeby jego żona nie przychodziła czy informowanie mojego męża, że nie jest mile widziany. Zdziwiła mnie wypowiedź Verdany, chyba nie ma rodzeństwa (mylę się ?) i zasugerowała się swoimi relacjami ze znajomymi czy te z przyjaciółmi.
                • edw-ina Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:40
                  Ale ja w ogóle nie kumam tej sztuczności, jaką tu podkreślacie. Jaka sztuczność jest w tym, że rodzeństwo czy przyjaciele spotkają się bez drugich połówek? Np. dla mnie oczywiste jest to, że kiedy umawiam się z moim przyjacielem, to umawiamy się tylko we dwoje i raczej informujemy się o odwrotnej sytuacje, tj., że będą też nasze drugie połówki. Kiedy umawiamy się z siostrą M, to czasami wspólnie - my plus ona z mężem, czasami ja z nią, czasami M z siostrą, a innym razem M z mężem siostry. Każda konfiguracja jest normalna - przynajmniej moim zdaniem. I w żadnej nie udaje się, że partner nie istnieje.
                  • woda_woda Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:43
                    edw-ina napisała:

                    > I w żadnej nie udaje się, że partner nie istnieje.

                    No właśnie. A owa Siostra chce udawać, że partnerka jej brata nie istnieje.
                  • triss_merigold6 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:46
                    Spotykają się wtedy kiedy chcą i wtedy kiedy mają czas.
                    Moja siostra jest ekhem.. singielką i miewa zwłaszcza rano w weekendy oceany wolnego czasu + rzuty ciśnienia na życie rodzinne i wtedy ma pomysły jak mi zorganizować dzień. Jeśli mam inne plany, albo po prostu nie mam ochoty na słuchanie wywodów na temat pracy czy facetów to jej otwarcie odmawiam i jest wtedy foch. Zarzut nierodzinności słyszałam już ze sto razy. Rozumiem, że czuje się samotna ale nic jej na to nie poradzę.
                  • lady-z-gaga Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 21:30
                    edw-ina napisała:

                    > Ale ja w ogóle nie kumam tej sztuczności, jaką tu podkreślacie. Jaka sztuczność
                    > jest w tym, że rodzeństwo czy przyjaciele spotkają się bez drugich połówek?

                    No nie ma żadnej. Tak samo, jak nie ma sztuczności w tym, że osoba sparowana pojawia się na spotkaniach ze swoją drugą połowką.
                    Spotykam się z matką, bratem, albo z koleżanką bez mojego męża. Wtedy, kiedy tego chcę. A nie dlatego, że ktoś stawia mi ultimatum "on albo ja"
              • triss_merigold6 Dysponowanie ograniczonym czasem 26.06.12, 18:39
                Zakładając, że dysponujemy mocno ograniczonym czasem, staram się spędzić czas wolny przede wszystkim z partnerem i dziećmi. Jeśli idziemy do kogoś z rodziny (mojej czy partnera) to zwykle razem, chyba, że jest takie zajrzenie na chwilę. Znajomi siłą rzeczy są na dużo dalszym planie.

                Siostra jest samotna, no trudno do cholery, jest dorosła i nie może oczekiwać od brata, że będzie jej organizował czas wolny i zabierał ją do kina. Raz na kwartał to jeszcze jeszcze, ale nie co tydzień.

          • majarudakowska Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 24.05.13, 11:15
            dobrze powiedziane!
    • bonamibo Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:20
      Tak jak wcześniej było naturalne, że brat spotykał się z siostrą, tak teraz naturalne byłoby, że spotykają się w trójkę (chociaż raczej rzadziej). Żaden egoizm, normalna kolej rzeczy. Sama mam męża, rodzeństwo i nie bardzo sobie wyobrażam organizowania spotkań z bratem z uwagą, żeby się z żoną nie pokazywał. Czy też informowania męża, że spotkanie będzie bez niego.
    • elle-joan Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:22
      Wiadomo, że jak ma się partnera życiowego, to inne relacje ulegaja zmiania itd, itd. Ale mnie też uderzyło to, że kiedyś mieli "ożywione kontakty", a teraz "nie jest to żadną atrakcją". Niemiłe to jest. Nie wiadmo też jak autorka traktuje tę siostrę. Z listu wynika, ża ma ją za żałosną starą pannę, której życie polega na zazdroszczeniu autorce jej super związku i życia w ogóle. Czasem można fajnie spędzić czas wr trójkę: para plus singiel, a czasem faktycznie samotna osoba może się czuć jak na doczepkę. Nie widzę nic dziwnego w tym, że rodzeństwo miałoby się spotkać z sobą zwłaszcza, że do tej pory przyjemność sprawiały im wspólne wycieczki, obiady i kino. Też lubię spotykać sie z siostrą sam na sam i wcale nie polega to na udawaniu, że nasi mężowie nie istnieją. A samotna to nie może chcieć się spotkać sama z bratem bo to znaczy, że zadrości. Nie może też pewnie z tego samego powodu nie lubić wybranki brata, a jak będą dzieci, to też pewnie nie będzie miała prawa powiedzieć czegokolwiek na ich temat. Wiadomo, zazdrosna zołza....
      • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:39
        Ożywione kontakty były z braku lepszego pomysłu, z faktu, "że to rodzina, więc wypada", trochę ze schematu"oboje jesteśmy sami, to powinniśmy się trzymać razem i sobie pomagać". Wielkiej pasji spędzania czasu razem tam nie było.

        Nijak jej nie traktuję, bo prawie jej nie widuję, głównie na jakichś większych spędach, gdzie uskutecznia się jakiś small talk i tyle.
        • majaa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 22:19
          To przykre, że Twój facet spotykał się z siostrą tylko "z braku laku", bo wypada. To trochę tak, jakby ją oszukiwał. Wygląda na to, że po poznaniu Ciebie niejako z ulgą odstawił ją na boczny tor. Może nawet wtedy, kiedy jesteście wszyscy razem, Ty i narzeczony jakoś podświadomie wysyłacie sygnały, że siostra jest piątym kołem u wozu. Ona czuje się przez niego odrzucona, a Ciebie obwinia o "kradzież" brata i ciężko jej zaakceptować rzeczywistość. Tak sobie myślę, że może dlatego zachowuje się tak okropnie i roszczeniowo. Jeśli faktycznie tak jest, to szczerze mówiąc, nie wiem, co Wam poradzić. Trudno przecież zmusić się do lubienia kogoś. Nie chodzi też o to, żeby czuć się winnym i zacząć siostrze ulegać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Ale może postarajcie się po prostu czasem się z nią spotkać i nie oceniać jej zbyt surowo. Wy, bądź co bądź, jesteście na pozycji uprzywilejowanej - macie siebie i mnóstwo planów i marzeń, a ona, oprócz Was, nikogo.
          • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 09:55
            Ponawiam pytanie: lepiej byłoby, gdyby się nigdy z nią nie spotykał? No może i lepiej, ale weź pod uwagę: kontakty z ludźmi ewoluują w czasie. Zmienia się skład osobowy znajomych, intensywność i częstotliwość kontaktów. To normalne, bo my się zmieniamy, oni się zmieniają, zmienia się sytuacja i potrzeby. Tak, rodziny też to dotyczy.
            • majaa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 11:37
              Ale dlaczego od razu "nigdy"? Może te kontakty były po prostu zbyt intensywne jak na zwykłe "bo wypada". Siostra miała poczucie, że łączy ją z bratem jakaś szczególnie silna więź, a tymczasem okazało się, że brat tylko zabijał czas. To musi być bolesne.
              Absolutnie nie neguję tego, że kontakty muszą ewoluować, to jest pewna prawidłowość. Ale po prostu przypuszczam, że gdyby ten wcześniejszy układ brat-siostra był szczery i serdeczny, to siostra może nie prezentowałaby teraz chorej zaborczości. Oczywiście nie wiem tego na pewno, być może ta siostra to faktycznie jakaś toksyczna osobowość, zwyczajnie się zastanawiam. Odnoszę jednak wrażenie, że Tobie nie tyle chodzi o jakieś zrozumienie sytuacji i zastanowienie się, co dalej "z tym fantem", ale o potwierdzenie, że siostra faceta to z natury złośliwa, zawistna zołza, która zazdrości szczęścia własnemu bratu.
              • joshima Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 18:41
                majaa napisała:

                > Absolutnie nie neguję tego, że kontakty muszą ewoluować, to jest pewna prawidło
                > wość. Ale po prostu przypuszczam, że gdyby ten wcześniejszy układ brat-siostra
                > był szczery i serdeczny, to siostra może nie prezentowałaby teraz chorej zaborc
                > zości.
                O naiwności ludzka. Starej pannie bije na dekiel, a wg niektórych brat zawinił.
                • majaa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 28.06.12, 14:14
                  Masz rację, najlepiej od razu założyć, że ja jestem świetna, doskonała, a to cała reszta jest nie w porządku.
                • elle-joan Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 28.06.12, 15:14
                  joshima napisała:
                  (...)
                  > O naiwności ludzka. Starej pannie bije na dekiel, a wg niektórych brat zawinił.

                  Jescze niedawno tenże brat jechał na jednym wózku z siostrą, nie miał co z sobą zrobić i z braku innych możliwości utrzymywał z nią ożywione kontakty. A teraz nagle tak go rażą dziwacta samotnej osoby. Zachłysnął się radością, że mu się w życiu ułożyło i chce za wszelką cenę odciąć się od czasu kiedy był sam? A z domku letniego to ta siostra ma prawo korzystać bez obecności partnerki brata. Może wcale nie jest aż tak samotna jak autorka chciałaby to widzieć? Może chce tam kogoś przyprowadzić ;)
                  • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 28.06.12, 18:39
                    elle-joan napisała:

                    > Jescze niedawno tenże brat jechał na jednym wózku z siostrą, nie miał co z sobą
                    > zrobić i z braku innych możliwości utrzymywał z nią ożywione kontakty. A teraz
                    > nagle tak go rażą dziwacta samotnej osoby.

                    I jeszcze nocami spija krew chrześcijańskich dzieci.

                    A brat jedynie:

                    - nie chce kontynuować zwyczaju spędzania w całości jedynego w tygodniu wolnego dnia z siostrą;
                    - nie ma ochoty meldować jej telefonicznie co 3 dni, że żyje, czego ona się domaga, bo nie uważa, żeby była taka potrzeba

                    > Zachłysnął się radością, że mu się
                    > w życiu ułożyło i chce za wszelką cenę odciąć się od czasu kiedy był sam?

                    Rzeczywiście, ograniczenie kontaktów do spotkań przy kawie raz na tydzień albo dwa to jest odcinanie się, OMG.

                    >A z d
                    > omku letniego to ta siostra ma prawo korzystać bez obecności partnerki brata. M
                    > oże wcale nie jest aż tak samotna jak autorka chciałaby to widzieć? Może chce t
                    > am kogoś przyprowadzić ;)

                    Domek letni, delikatnie mówiąc, w ogóle nie cieszy się powodzeniem ani u nas, ani u niej, bo jest daleko i w średnio atrakcyjnym miejscu, dotąd problem był odwrotny: kto, u cholery, wreszcie pojedzie tam i skosi trawę. A jeśli nawet siostra ma ochotę korzystać z niego jako z chatki-kopulatki, to normalni ludzie załatwiają to w taki sposób, że dzwonią i informują, że w ten i w ten weekend zagarniają domek do swojego wyłącznego użytku. Wyjeżdżanie z tekstami, że jej utrudniamy korzystanie z domku, bo ona akurat chce tam jechać w ten weekend (w tym roku nie była tam jeszcze ani razu - my zresztą też nie), a przecież ona nie może przyjechać, jak ja tam jestem, jest, delikatnie mówiąc, bucówą. (Jak usłyszała, że proszę bardzo, ma domek do wyłącznej dyspozycji, tylko niech pamięta, że trzeba wymienić ogrzewacz, uruchomić hydrofor po zimie i skosić trawę, to nagle zaczęła się plątać, że nie o to jej chodziło i zmieniła temat).
                  • joshima Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 30.06.12, 18:37
                    elle-joan napisała:

                    > Jescze niedawno tenże brat jechał na jednym wózku z siostrą, nie miał co z sobą
                    > zrobić i z braku innych możliwości utrzymywał z nią ożywione kontakty.
                    Gdyby jego siostra była normalna rozumiałaby, że tak się dzieje i że skoro brat ma kogoś to nie może jej poświęcać tyle czasu co dawniej. Też mam rodzeństwo i nie przyszłoby mi do głowy stawianie takich wymagań jakie ma opisana tu pani. Z resztą, gdyby jakimś cudem (ale może lepiej nie) sama kogoś znalazła też by tej znajomości nie poświęciła dla widzimisie brata.

                    > A z d
                    > omku letniego to ta siostra ma prawo korzystać bez obecności partnerki brata.
                    Przeciez jej nikt tego nie zabrania. Ona twierdz, że nie może z niego korzystać w czasie gdy brat jest tam z autorką wątku.
                • noname2002 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 06.07.12, 08:34

                  > O naiwności ludzka. Starej pannie bije na dekiel, a wg niektórych brat zawinił.
                  Smutne, że takie teksty wypisują kobiety.
              • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 28.06.12, 19:06
                Ależ na nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że jej nie w smak to, że brat jest w związku i żadnego potwierdzenia nie potrzebuję. Przeraża mnie nieco sposób okazywania tego - jak ktoś regularnie dzwoni do własnego brata i bez żadnego dzień dobry, be, me, czy innego kukuryku, zaczyna histerycznie krzyczeć w słuchawkę wylewając strumień pretensji, to jednak są to objawy walenia w dekiel nieco wykraczające poza sposoby, w jakie normalni ludzie, nawet obrażeni, urażeni czy rozżaleni, wyrażają swoje niezadowolenie ze stosunków rodzinnych.
    • woda_woda Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 18:33
      Jeśli nie chce spotykać się z wami we trójkę, to trudno - jej problem, nie wasz.

      To, co Siostra robi to obrzydliwy szantaż emocjonalny. Nie ulegajcie - to jest dorosła osoba a Brat nie jest plastrem na jej samotność. Podtrzymujcie propozycje wspólnych spotkań, bo to jest bajlepsze, co możecie zrobić.
    • pibelle Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 20:51
      ale widzę, że po każdej takiej rozmowie jest roztr
      > zęsiony, a ja z taką dawką ukierunkowanej na mnie nienawiści źle się czuję.


      Wszystko już zostało powiedziane o plastrach i bluszczach, a resztę wątpliwości wyjaśniłaś, więc nie będę tego komentować. Dodam tylko, że czujecie się całkowicie adekwatnie do sytuacji, bo sytuacja jest niezręczna i trudna. W Twoim przypadku to prostsze, bo wystarczy, że zdasz sobie sprawę z faktu, że nie wszyscy muszą Cię lubić tak jak Ty nie lubisz wszystkich, a mogą się trafić nawet jednostki bardziej zaawansowane które nienawidzą i gardzą bez powodu. Tak już jest, to ich problem, świata nie naprawisz itd. Tu się prochu nie wymyśli, musisz nauczyć się z tym żyć, że "szwagierka" ma mniej lub bardziej zaburzoną wizję swojej roli w życiu brata.
      Ale Twój facet ma tu większy problem jednak - bo go autentycznie smuci. Piszesz, że jest roztrzęsiony. To trochę jakby reagował na siostrę jak faktycznie na trudną matkę. Niech on się zastanowi czy nie za bardzo jednak tak siostrę umiejscawia w swoim życiu i dlatego pozwolił na wcześniejszą tak intensywną relację. Bo jednak gdzieś tej matki szukał i u siostry znalazł. Bo jednak zwykle rodzeństwo jest na jednakowym poziomie, kłóci się, obraża, ale nie ma takiej władzy jedno nad drugim, żeby je wkręcać w stan roztrzęsienia. Czy może jednak Twój facet nie ma podskórnej obawy, że traci matkę po raz drugi? Jakby sobie to porozkładał na części podstawowe i doszedł co go najbardziej uwiera, najprawdopodobniej jego problem by zniknął, bo w warstwie tej rozumowej podejście ma jak najbardziej prawidłowe.
    • joshima Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 21:15
      Prawdę mówiąc to jest jej problem a nie Twój, bo to ona ma problem z zaakceptowaniem faktu, że jej brat ma własne życie. To co mogę doradzić to ucinanie monologów przez Twojego faceta. Ostatecznie jak nie potrafi przerwać albo się rozłączyć to zawsze może położyć słuchawkę, pozwolić siostrze monologować a samemu zająć się ważniejszymi rzeczami niż wysłuchiwanie żali starej panny, która się zorientowała, że jest samotna.
    • easyblue Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 26.06.12, 23:42
      Pomyśl co by było, jak mielibyście dziecko:)))
    • amb25 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 07:44
      w 100% zgadzam sie z Verdana. No i mam 4 siostry :)
      Poza tym nie rozumiem, dlaczego chec spotkania sie z bratem bez obecnosci jego dziewczyny to takie przestepstwo? Nie musi robic tego co dziennie czy co tydzien, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi nikomu.
      Siostrze tez sie nie dziwie, pewnie nie ma ochoty patrzec na zakochanych, okzaujacych sobie uczucia, w momencie gdy ona jest samotna i pewnie brakuje je tej drugiej polowy. Poza tym inaczej rozmawia sie z bratem gdy jest sam a inaczej gdy jest w towarzystwie i to raczej wrogo nastawionym.
      Bawia mnie stwierdzenia w niektorych odpowiedziach typu "pozwolilabym". Facet jest dorosly, nie jest niczyja wlasnoscia i moze robic co chce (takze wziasc pod uwage zdanie towarzyszki zycia albo siostry czy kogo tam chce). Aczkolwiek niektorzy faceci lubia jak im sie matkuje...
      • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 09:18
        1. Ależ on się z nią spotyka, circa raz na tydzień / de tygodnie, ale ona uważa, że za rzadko i za krótko, i że za rzadko dzwoni.

        2. "Pozwoliłabym" to wyłącznie chamska nadinterpretacja Verdany.

        3. Otoczenie nastawiło się wrogo dopiero po tekście o znajdowaniu prawdziwej dziewczyny. Tylko ktoś o mentalności "plują mi w twarz, a ja mówię, że deszcz pada" nie nastawiłby się wrogo.

        4. Już nie przesadzajmy z tym byciem urażonym widokiem zakochanym, idąc tą drogą należałoby chować plazmę, jak przychodzą mniej majętni goście, bo a nuż im się przykro zrobi.
        • lady-z-gaga Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 09:21
          > 4. Już nie przesadzajmy z tym byciem urażonym widokiem zakochanym, idąc tą drog
          > ą należałoby chować plazmę, jak przychodzą mniej majętni goście, bo a nuż im si
          > ę przykro zrobi.

          A dzieci, jesli ktos ma, chowac do piwnicy, kiedy bezdzietni przychodzą :)
          • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 09:31
            O, bezwzględnie, zamykać w piwnicy albo w szafie, przecież to straszna traumusia, cudze dziecko zobaczyć. A ładne osoby powinny chodzić po ulicy z workami na głowach.
            • lady-z-gaga Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 09:57
              Siostry nie jest skrzywdzoną i porzuconą ofiarą, bo gdyby jej stosunek do brata był normalny i siostrzany, cieszyłaby się jego szczęsciem, cieszyłaby się z posiadania rodziny i mozliwości wspólnego spędzania czasu (patrz: sprawa domku letniskowego, nie wiedzieć czemu pomijana w dyskusji).
              Ale jest inaczej, pewnie dlatego, że brat miał byc w jej zyciu zastępczym synem, albo zastępczym mężczyzną. W jednym i drugim przypadku partnerka - każda - bywa traktowana jak rywalka, a nie jak bratowa. Współczuję Twojemu facetowi, ale pozostaje mu tylko spokój, cierpliwość i uparte tłumaczenie siostrzyczce, żeby nie liczyła na zmianę sytuacji. Może z czasem wszystko się ułoży jako tako poprawnie:)
              • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 27.06.12, 10:37
                No ja tez trzymam kciuki:) Dobrze,ze twoj facet ma do tego wszystkiego zdrowy stosunek.
    • marianka_marianka Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 28.06.12, 19:12
      Zapytaj przy okazji, jaką to prawdziwą dziewczynę wymarzyła sobie dla braciszka vel syneczka? Niech rzuci przykładem. Gorzej już zapewne nie będzie.
      Ja to widzę tak - siostra matkowała bratu, a on korzystał chętnie. Pojawiłaś się Ty, utrudniając skutecznie pernamentną inwigilację. Zaborczej siostrze vel mamie się to nie spodobało, poczuła się odrzucona, czego główną przyczyną jesteś Ty. Pozostaje więc jedno - wyeliminować przyczynę takiego stanu rzeczy.

      Niech sobie sprawi faceta, albo psa. A faceta, to najlepiej takiego, jak z blogu mojedwieglowy.blogspot.com/p/sowem-wstepu.html Z takim miałaby ciekawe życie i nie musiała naprzykrzać się innym.
    • chyba.ze Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 30.06.12, 17:17
      A dlaczego nie usiądziecie w 3 na spokojnie i nie pogadacie?
      O braku czasu, potrzebie bycia z sobą, pracy, oczekiwaniach itd.
      Może siostra też potrzebuje zrozumienia swojego punktu widzenia?
      W końcu niedawno była najważniejszą kobietą w życiu chłopa, a teraz ni stąd ni zowąd zostaje przeniesiona na bocznicę.
      Trochę empatii.
      • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 02.07.12, 08:06
        Litości, jakie "pogadanie w 3" z osobą, która nie chce się ze mną widzieć do tego stopnia, że jak się wybiera do rzeczonego domku letniego, to się 3 x upewnia, czy mnie tam przypadkiem nie będzie?!

        I może mam zacząć rozmowę od "no wiem, że marzy ci się "prawdziwa dziewczyna" dla brata, ale chwilowo musisz się zadowolić tym, co jest"?
        • jagienka75 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 02.07.12, 14:31
          babcia.stefa napisała:

          > Litości, jakie "pogadanie w 3" z osobą, która nie chce się ze mną widzieć do te
          > go stopnia, że jak się wybiera do rzeczonego domku letniego, to się 3 x upewnia
          > , czy mnie tam przypadkiem nie będzie?


          Nie słuchaj rad "życzliwych", tylko rób to, co Ci rozum podpowiada.
          Tamta jest niepoważna, sama się " wykluczyła" z życia rodzinnego na własne życzenie.
          Babce wali w dekiel a Ty może masz ją jeszcze przepraszać za to, że pojawiłaś się w życiu jej brata i usunąć się w cień, tylko dlatego, ponieważ jej marzy się dla niego "prawdziwa dziewczyna"???
          Nie chce, to nie. Niech siedzi sama w czterech ścianach a najlepiej niech chłopa sobie znajdzie. Może się wtedy uspokoi i przestanie się rzucać, jak wesz na grzebieniu.
          • malwisul Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 05.07.12, 21:44
            ja byłam kiedyś na miejscu siostry faceta tzn. od zawsze z moją o 2 lata starszą siostrą byłyśmy jak przyjaciółki i wszystko robiłyśmy razem każdy wolny czas + imprezy, dyskoteki nawet randki były takie że ona miała kogoś, ja kogoś i razem gdzieś szliśmy, coś robiłyśmy... do czasu aż poznała przyszłego męża. Przeprowadziła się, spotkania rzadkie a jak już to z nim (dodam że za nim nie przepadałam... jak namówiłam na wyjście a nie miałam faceta to też czułam się zbędna itp. ale musiałam się przystosowac i może nie polubic ale chociaż tolerowac i byc miłą bo rozumiałam że to normalna kolej rzeczy no i przyjaciółkę znalazłam nową :-) ale według mnie ta siostra ma trochę nie tak poukładane bo zamiast zaakceptowac i cieszyc się że brat jest szczęśliwy to tak się zachowuje... nic z tym nie zrobisz, albo z nią się postarasz dogadac żeby jednak zdecydowała się na co jakiś czas wizyty z tobą, albo musisz czekac aż złośc minie i zaakceptuje sytuacje- według mnie sytuacja naturalna (wasz związek- jej zachwanie nie)
    • imasumak Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 07.07.12, 15:43
      Tak naprawdę problem ma Twój facet i to należałoby jak najszybciej rozwiązać, bo na mój rozum długo tego emocjonalne nie udźwignie.
      Sytuacja jest oczywista, siostra jest zazdrosna i to głupio zazdrosna, bo swoimi działaniami tylko zniechęca. Natomiast jest to nadal rodzina i prędzej czy później Twój partner zacznie odczuwać wyrzuty sumienia wobec niej, a do tego lepiej nie dopuścić.
      Ja wiem, że najlepiej byłoby znaleźć jakieś salomonowe wyjście, satysfakcjonujące wszystkich, ale prawda jest taka, że nie zawsze jest to możliwe i być może jest to właśnie taka sytuacja.
      Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Twój facet porozmawiał z siostrą stanowczo i uświadomił jej, że choćby chodziła po gwoździach i darła szaty, on nie zamierza rezygnować z życia z Tobą, i że w tym życiu też jest miejsce dla niej, ale dopiero wtedy, gdy zacznie się zachowywać wobec Was i Waszego związku z szacunkiem. Potem niech da jej czas do namysłu, niech wszystko sobie przeanalizuje i ułoży w głowie.
      Jeśli dotrze coś do niej i zmieni swoje postępowanie, to świetnie. Jeśli nie, trudno, ale na miejscu Twojego faceta ucięłabym relacje z siostrą, nie odbierałbym telefonów i nie umawiała się. Być może w takiej sytuacji pomogłaby mu terapia.
      Natomiast absolutnie nie można tego zostawiać tak jak jest.
    • larysa-1 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 24.05.13, 13:54
      Nastawienie autorki wątku do siostry jest zrozumiałe po takich komentarzach w jej kierunku, że "prawdziwą dziewczyną" nie jest.
      Myślę, że zarówno autorka jak i brat chętnie utrzymywaliby kontakt z siostrą, ale warunki jakie siostra stawia im nie odpowiadają.
      Dla mnie jedynym wyjściem z tej sytuacji jest bardzo szczera rozmowa brata z siostrą (wyłącznie). Widać po reakcji brata, że siostra jest mu droga, autorka również nie wyklucza relacji miedzy nimi, ale niestety postępowanie siostry, jej niestosowne komentarze zrobiły swoje.
      Nie polecam wcześniej sugerowanych spotkań na warunkach siostry i ustępowania jej. To nie małe dziecko i nie trzeba spełniać jej kaprysów. Niech rodzeństwo spotyka się tak żeby odpowiadało to obojgu. Siostra nie ma prawa wymagać od brata żeby kategorycznie nie spotykali się w obecności jego żony, bo to zwykłe chamstwo z jej strony i sama krzywdzi w ten sposób brata.
      Rozmowa - to jedyne wyjście, im szybciej tym lepiej zanim sytuacja jeszcze bardziej się zaogni. Brat powinien powiedzieć siostrze, że mu na niej zależy ale z "nieprawdziwej dziewczyny" nie będzie na jej życzenie rezygnował, bo tak się składa że ją kocha i odpowiada mu jej towarzystwo oraz zaprasza siostrę na kawę, bo jest u nich zawsze mile widziana i bardzo mu na niej zależy.
      Cała 3 ma się czuć dobrze, siostra zwyczajnie szantażuje brata.
      • mozambique Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 24.05.13, 14:30
        naprawde sadzisz ze ktos zaglada do wątku sprzed roku ?
        • larysa-1 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 24.05.13, 14:50
          Nie ja go "odświeżyłam" jak popatrzysz na daty i godziny wpisów. Nim się zorientowałam że to staroć było już za późno. I odpowiadając na twoje pytanie - nie, nie sądzę.
          • anula36 Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 24.05.13, 18:15
            a ja bym tam chetnie poczytala, jak teraz uklada sie trojkacik z siostra- rok pozniej:)
            • babcia.stefa Re: Siostra mojego faceta mnie nienawidzi 25.05.13, 21:08
              Na szczęście nijak.

              M. próbował jeszcze parę raz podtrzymywać kontakt, jakoś się umawiać, raz zasugerował. żeby pojechali jednym samochodem na pogrzeb w rodzinie (dwie osoby pokonujące dwoma samochodami odległość 100 km w jedną stronę to jest bezsens na wielu frontach) - zawsze reakcją był foch. "Nie wiem, czy będę miała czas", "nie wiem jeszcze, jak to zorganizuję, nie chcę się teraz umawiać", "nie wiem, czy nie będę zajęta". Odpuścił, już niczego nie proponuje. Z rzadka wymieniają jakieś zupełnie techniczne telefony co do schedy po rodzicach (temu wynająć, temu nie, temu za tyle, a ten nie płaci).

              Aha, była u nas na Wigilii. Wychodząc podała mi rękę w rękawiczce z tekstem "no to może do zobaczenia, ale chyba raczej niekoniecznie".

              Od tego czasu nie widuję, nie mam do czynienia, prawie nie słyszę o. Prawie, M. coś mi opowiadał, że po rzeczonym pogrzebie ktoś go próbował brać na stronę i moralizować, że tak nie może być, żeby rodzeństwo w ten sposób (czyli jakieś obrabianie nam tyłka za plecami, jacy to jesteśmy niedobrzy, się zapewne odbywa), ale spławił z tekstem, że to chyba niewłaściwy adres.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja