Mój brat i moja przyjaciółka

08.07.12, 13:53
Zapoznałam, zesfatałam moją przyjaciółkę ( rozwódka z dzieckiem) z moim bratem ciotecznym ( kawaler). Chciałam by ułożyli sobie życie. Przyjaciółka długo nie miała partnera na stałe, czuła się samotna ( podobnie brat). Spodobali się sobie. Są razem już pół roku. Minusem tego jest, iż owa przyjaciółka przestaje być już moją przyjaciółką bo nie ma czasu na jakiekolwiek spotkanie! Myślałam, że jak ich zesfatam to będziemy częsciej widywać się wszyscy razem, a tu nie widujemy się już ze 2 miesiące wcale. Czuję się wykorzystana, bo przyjaciólka była miła, uczynna, sama chciała poznać mojego brata, prosiła bym zorganizowała spotkanie "u mnie", potem pośredniczyłam w rozmowach z bratem ( typu czy ona ci się podoba), na początku miała dla mnie czas a teraz zupełnie się odcieła. Nie wiem dlaczego. Przecież nie wymagam codziennych spotkań. wiem, że daswniej widywałyśmy się ze 2-3 razy w tygodniu ( i mimo, że ja mam męża i dziecko miałam dla niej czas) a ona już czasu dla mnie nie ma, nawet na spotkania 2 razy w miesiącu. W dodatku wiem, że mnie obgaduje do innej wspólnej koleżanki ( jakieś głupoty) Teraz widzę jaka jest fałszywa. Jak myślicie czy powinnam zaproponoiwać jej spotkanie? czy powinnam powiedzieć jej o tym ,że dzięki mnie poznała faceta-są razem, a mimo to mnie obgaduje? Czy przemilczeć mam to obgadywanie?
    • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 14:03
      Kiedyś sama umiała ustalać, proponować spotkania ( także po zapoznaniu już z moim bratem). Rozumiem, że chciala jak najwięcej czasu spedzać z nim, bo się zakochała. To więc normalne. Ale dlaczego się odcieła to nie wiem, jaka jest przyczyna. Jak proponuję jej spotkanie to mi odpowiada, "że dziś nie mogę , innym razem chętnie" ale nie ustala innego razu, za jakiś czas ja znowu pytam czy wpadnie na kawę to także już po prostu czuję, ze szuka wymówek " jestem u lekarza, nie wiem ile mi zejdzie". Może faktycznie powinnam ją zapytać o co jej chodzi, dlaczego tak się zachowuje, ale juz boję się proponować jakieś spotkanie bo jak zwykle znajdzie wymówkę...
    • joshima Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 14:30
      Poczytaj sobie ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,136929569,136929569,Siostra_mojego_faceta_mnie_nienawidzi.html
      i wyciągnij wnioski :)
      • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 15:32
        przejrzałam ---nie bardzo moge wyciągnąć wnioski, może mi pomozesz, tak obiektywnie. Przecież ja nie chce wkraczać w życie owej przyjaciółki czy brata. Zaznaczam to, że najwiecej czasu powinni spedzać razem ze sobą, ale zeby juz oboje nie mieli czasu wpaść na grila do nas ( spotkanie wszystkich, ja, mąż, oni, dzieci), czy spotkanie typowo "babskie" na pogaduszki bez facetow....Tego nie mogę zrozumieć. wyżej już pisałam, że nie oczekuję spotkań na okrągło ale od czasu do czasu.
        • cariet Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 15:43
          Spójrz na to w ten sposób- ty mimo, że masz męża i dziecko zawsze miałaś czas na spotkania z przyjaciółką. Miałaś dla niej czas, momo "swojego życia" ( i przecież każdy z nas nie przebywa w koło z mężem i dziećmi ale i właśnie wspólnie z innymi osobami). Po co ci taka przyjaciółka? Czy ona jest wogóle twoja przyjaciółką- nie każdego można nazwać przyjacielem. Wykorzystała cię, nie miała chłopaka, była samotna, nudziło jej się więc miała dla ciebie czas i cel byś zapoznała ją z bratem. Jak cel osiągneła to kopneła cię w d....ę. Te tandetne wymówki...jakby jej zależałoi na przyjaźni i kontakcie to by zaproponowała spotkanie. Przecież wcześniej miała tyle czasu na częste spotkania więc dziwne, ze teraz nie może nic czasu wygospodarować.
          Moim zdaniem rób tak jak ona- nie kontaktuj się pierwsza, jak ona zaproponuje spotkanie to ty szukaj wymowek- nie spotykaj się z nią. Nie przyznawaj się, że wiesz, że cię obgaduje. Udawaj taką żmiję jak ona. Usmiechaj się, zapewniaj ze spotkanie tak ale nie dziś.
          To nie jest twoja przyjaciółka, przyjaciele się tak nie zachowują. Zeby ze skrajności w skrajność ( spotkania bardzo częste, a teraz zupełnie przez 2mc nie ma czasu)Ciekawe jakby się pokłóciła z twoim bratem czy chciałaby "twojej pomocy' czy jakby sie rozstali to miałaby dla ciebie czas? uważam, że tak ale miałaby w tym swój inny, ukryty cel. Zapomnij o niej, żyj swoim życiem. Jej spotkań już nie proponuj i nawet jak ona zaproponuje to się z nią nie spotykaj.
        • joshima Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 21:59
          merilia80 napisał(a):

          > przejrzałam ---nie bardzo moge wyciągnąć wnioski, może mi pomozesz, tak obiekty
          > wnie.
          Prosta sprawa. Nawiązuje się relacja, zmieniają się priorytety.

          > ale zeby juz oboje nie mieli czasu wpaść na grila do nas
          Ty nigdy nie byłaś zakochana?
    • sootball Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 17:38
      "zesfatałam".
      Sfat.
      Sfatka.
      O rany. :))
      • monikate Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 17:44
        Miałam to samo napisać. Te błędy, te błędy :)
        • sootball Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 18:05
          Są błędy mniej i bardziej śmieszne, te są bardziej.
    • joshima Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 22:10
      merilia80 napisał(a):

      > W dodatku wiem, że mnie obgaduje do innej wspólnej koleżanki ( jakieś głupoty)
      Swoja drogą. A może ona Cię unika, bo od tej "innej wspólnej koleżanki" dowiedziała się, że Ty ją obgadujesz? Czemu z nią nie porozmawiasz szczerze, tylko polegasz na tym co Ci podszeptują inni (czy aby na pewno życzliwi)?


      > Teraz widzę jaka jest fałszywa. Jak myślicie czy powinnam zaproponoiwać jej spo
      > tkanie? czy powinnam powiedzieć jej o tym ,że dzięki mnie poznała faceta-są raz
      > em, a mimo to mnie obgaduje? Czy przemilczeć mam to obgadywanie?
    • trusia29 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 22:12
      Nie bądź dziecinna. Co to za gadanie - "dzięki mnie poznała faceta"?
      Uważasz że ma być Ci wdzięczna i z tego powodu widywać się z Tobą?
      Widocznie nie chce się z Tobą spotykać a jeśli nie chce to wyluzuj. Każdy jest wolny i sam decyduje z kim się zadaje. Przyjmij to z godnością.
    • marina2 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 22:51
      bo tak sie kończy manipulacja i wtrącanie w cudze życie...
    • pibelle Re: Mój brat i moja przyjaciółka 08.07.12, 22:55
      2 mce oto wcale nie jest strasznie długo jak na osobę, która się zakochała, zmieniły jej się priorytety i chce zacząć żyć swoim życiem z nowym partnerem o czym od dawna marzyła. W dodatku Twoja koleżanka naprawdę nie jest Ci nic winna i nie musi odpracowywać przysługi, którą jej oddałaś poznając ją z facetem spotkaniami z Tobą.
      Gdybyś Ty była prawdziwą przyjaciółką nie miałabyś jakichś roszczeń tego rodzaju, oczekiwań, okazałabyś zrozumienie ciesząc się szczęściem bliskich Ci osób i nie próbowała wyszarpać z tej nowej sytuacji czegoś dla siebie, tylko poczekała zajmując się swoim życiem, aż się zakochani ogarną, lato minie i się ucywilizują towarzysko. A Ty z racji pośrednictwa w poznaniu się pary stawiasz wymagania i rozliczasz.
      Jeśli chodzi o obgadywanie - brzydka rzecz. Robisz właśnie to samo. Może warto, żebyście o tym porozmawiały.
      • ettri Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 11:12
        Według mnie to nie jest prawdziwa przyjaciólka.Przecież chciałaś sie z nią kilka razy spotkać ( może masz problem, chciałaś sie wygadać, a przyjaciel już czasu dla ciebie nie ma...nie wierzę, by nie móc sobie wygospodarować jakiejś godzinki). Owszem są zakochani, wpatrzeni w siebie, ale i ty nie wymagasz nie wiadomo czego. Proponowałaś spotkania i masz poczucie ,że szuka wymówek. Tak przyjaciel się nie zachowuje. Ja gdy naprawdę nie mogę spotkać się w danym dniu z przyjaciółką to od razu staram się ustalić inny dzień ( typu jutro) a nie zbywam przyjaciela tekstami: kiedyś czy innym razem...
        A ja uważam, że nie powinna cie tak traktować, przecież nie wymagasz takich kontaktów zażyłych jak kiedyś ale choćby podtrzymywania znajomości raz na jakiś czas. A i to dzięki Tobie też poznała swojego partnera, owszem nie musi być wielce wdzięczna, choć w zasadzie powinna bo nie jest łatwo kogoś poznać, powinna się cieszyć że zapoznałaś ja z mężczyzną który akceptuje jej dziecko. To dzieki tobie w zasadzie ma swoje "szczęście" a widać jaka jest wredna, skoro cię obgaduje .No i dla ciebie czasu już nie ma, ale na spotkania z innymi ( do ktorych cię obgaduje) ma jakoś czas. To, że ma swojego mężczyznę ( dzięki Tobie) nie powinno wpływać na waszą "przyjaźń", przyjaciel nie szuka ciągle wymówek i znajduje czas dla przyjaciela. Tymbardziej jak spotykają się już pól roku to początkowy "szał' za nimi.
        • ettri Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 11:19
          A ile czasu owa przyjaciółka była sama, dawno się rozwiodła? Od chwili rozwodu miała kogoś? Bo jak nie to właśnie powinna być ci wdzięczna że ja zapoznałaś z bratem ( sama umiała ci swaty proponować, tzn. byś ją z nim zapoznała). To widać, że właśnie wcale nie jest łatwo poznać kogoś kto myśli poważnie o przyszłości z rozwódką z dzieckiem. Skoro sama nie poznała żadnego faceta, tylko poznała brata- dzieki tobie. I bedę to podkreślać, właśnie dzięki tobie go poznała, nie powinna się tak w stosunku do ciebie zachowywać! Gdybyś jej z nim nie zapoznała to byłaby sama, czy byłaby wtedy tak szczęśliwa jak z nim? Czy jak była samotna to było jej dobrze? Chyba nie, skoro chciała byś zapoznała ją z bratem....a sama jakoś nie umiała sobie faceta znaleźć.
          • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 14:55
            Od 5 lat jest po rozwodzie, na poważnie nikogo nie miała. Był tam ktoś ale to przelotne znajomości, kilka spotkań i koniec ( nie spodobali się sobie, lub ona chciała a on na stałe nie chciał, jeden nie do końca akceptował to że ma dziecko ). Sama mówiła, że ciężko jest jej jako rozwódce poznać kogoś wartościowego, kto pokochałby ją i jej dziecko i chciał być na poważnie.
            <<<<ettri>>>>Tak, więc też uważam, że nie powinna tak mnie traktować, skoro właściwie dzięki temu że ją zapoznałam jest szczęśliwa. Ja jej nigdzie nie obgaduje, uważałam ją za przyjaciółkę, zawsze mimo,. że mam dom na głowie, męża, dziecko miałam dla niej czas i przykro mi że ona nie ma już wcale czasu dla mnie. Byłam na każde jej kiwnięcie, rzucałam swoje zajęcia domowe po to by mogła mi się wygadać jak chciała!
            I tak-----------
            • compakt Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 15:05
              trusia wyżej napisała:
              Nie bądź dziecinna. Co to za gadanie - "dzięki mnie poznała faceta"?
              Uważasz że ma być Ci wdzięczna i z tego powodu widywać się z Tobą?
              merilia80 wyżej napisała
              I tak-----------
              • compakt Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 15:10
                a prawdziwych przyjaciół znajduje się w biedzie. prawdziwy przyjaciel nie szuka wymowek a jest oparciem dla przyjaciela. co to za przyjaciółka, która przez 2 miesiące nie miała dla ciebie czasu????? To nie jest przyjaciółka, to jedynie koleżanka.
                • compakt Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 15:19
                  pibelle NAPISALA TAKZE
                  2 mce oto wcale nie jest strasznie długo jak na osobę, która się zakochała, zmieniły jej się priorytety i chce zacząć żyć swoim życiem z nowym partnerem o czym od dawna marzyła. W dodatku Twoja koleżanka naprawdę nie jest Ci nic winna i nie musi odpracowywać przysługi, którą jej oddałaś poznając ją z facetem spotkaniami z Tobą.
                  Gdybyś Ty była prawdziwą przyjaciółką nie miałabyś jakichś roszczeń tego rodzaju, oczekiwań, okazałabyś zrozumienie ciesząc się szczęściem bliskich Ci osób i nie próbowała wyszarpać z tej nowej sytuacji czegoś dla siebie, tylko poczekała zajmując się swoim życiem, aż się zakochani ogarną, lato minie i się ucywilizują towarzysko. A Ty z racji pośrednictwa w poznaniu się pary stawiasz wymagania i rozliczasz.

                  ......tak marzyła o nowym partnerze to tymbardziej nie powinna autorki tak traktowac, bo dzięki niej spełnilo się jej marzenie i jest szczęśliwa.
                  ........ spotkanie raz na jakiś czas nie jest roszczeniem. Nie słuchaj głupot. Przecież chciałaś szczęścia przyjaciółki dlastego zapoznałaś ja z bratem. Jakie do cholery wymagania niby stawiasz? Spotkanie z tobą, lub wszyscy razem 2 razy w miesiącu to wielkie mi wymaganie. Chyba tu dziewczyny nie mają przyjaciólek. Wielka mi przyjaciółka, która nie miałaby dla mnie czasu przez 2 miesiące. Dobre sobie, to nie przyjaciel to znajoma twarz.
                  .......Nie wpędzaj się w poczucie winy. To owa przyjaciółka okazała się pseudo przyjaciółką.
                  • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 18:02
                    Ja w sobie winy nie widzę, nie obgaduję jej i nigdy nie obgadywałam, zawsze byłam przy niej, pomagałam jej w opiece nad dzieckiem itp nie oczekiwałam jakiegoś rewanżu czy wdzięczności. Teraz jednak po woli uświadomiłam sobie, że to ona się zachowuje źle w stosunku do mnie, bo jak to możliwe że przez 2 miesiące nie miała czasu żeby się spotkać i te jej odpowiedzi to faktycznie ciągłe podejrzane wymowki. Teraz widzę, że mnie po prostu wykorzystywała, ja pomogłam jej "znaleźć" pracę, poznałam ją z facetem, z którym jest szczęśliwa, pomagałam w wielu rzeczach w jej życiu- nigdy jej pomocy, wsparcia nie odmówiłam- zawsze przy niej byłam. Tak. Teraz wiem, że ona nie zachowuje się jak przyjaciółka. A ja odebrałam swoje wyniki badań, nie były za ciekawe, sama potrzebowałam rozmowy, wsparcia i go nie otrzymałam. Choć wspominałam jej o tym, to nie miała dla mnie czasu.
            • trusia29 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 22:51
              merilia80 napisał(a):

              I tak-----------
              • asocial Re: Mój brat i moja przyjaciółka 09.07.12, 22:58
                a moze to twoj kuzyn ciebie nie lubi i skutecznie obsmarowuje ciebie przy nowej dziewczynie, a ze ona zakochana, on przekonujacy...
                a moze po prostu nie ma ochoty sie spotkac, bo kazda wolna chwile chce spedzac z nowym facetem i nie wie, jak tobie to powiedziec?
                Moze odwiedz ja kiedys z zaskoczenia (oczywiscie nie w porze obiadowej, etc)
                • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 08:37
                  Nie będę jej odwiedzać, wyżej już pisałam gdy ja miałam problemy zdrowotne ona nie miała dla mnie czasu. To też mi uświadomiło, że nie jest moją przyjaciółką, skoro zostawiła mnie w takiej chwili. To nie była błahostka a problem. Z tym, że ja wcześniej potrafiłam rzucać wszystko by jej wysłuchać, nawet tych błahostek, wyżaleń z pracy. I to boli, widzę że włąsciwie to mnie zawsze wykorzystywała.Dziękuję, że niektórzy pomogli mi tutaj zrozumieć, że to nie jest moja przyjaciółka.
                  • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 10:28
                    oj, ona jest naprawdę cwana, teraz do mnie dzwoniła, powiedziała "podrzucę ci Zosię dziś wieczorem, bo chciałabym z Pawłem iśc do kina", a ja jeszcze kilka dni temu bym się na to zgodziła, ale dziś jej odpwoeiedziałam: " Dziś mi nie pasuje, kiedy indziej bardzo chętnie". Wszak ona mi tak ciągle odpowiadała. Widać, że kiedy potrzebuje jakiejkolwiek pomocy nauczyła się, że zawsze może na mnie liczyć. Ja wiedząc że mam guzka w piersi nie mogłam na nią liczyć.
                    • compakt Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 10:55
                      no ale ma tupet ta przyjaciółka, nic tylko ciebie wykorzystywać. Bądź asertywna, to ona zachowuje sie nie w porządku do ciebie. Pamietaj to i nie daj sobie wmówić, że to ty jesteś czemuś tam winna.
                      • triss_merigold6 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 11:00
                        Niech autorka przestanie być taka nachalna i roszczeniowa. Kojarzy się z jakimś bluszczem.
                        • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:32
                          jaka nachalna i roszczeniowa? ciekawe jak ty miałabyś problemy zdrowotne a twoja przyjaciółka przez 2 miesiące nie miałaby dla ciebie czasu! to jest nachalnośc spotkać się wysłuchać przyjaciela w potrzebie? Nie wtedy trzeba szukać wymówek. A teraz co ja mam jej siedzieć z dzieckiem kiedy jest w potrzebie. O nie, nie bedę już na każde jej zawołanie. Ona sama mnie tego nauczyła. A ty chyba nie masz przyjaciól, albo jesteś taka sama jak ona, skoro zostawiłabyś przyjaciółkę " w chorobie" samą w oczekiwaniu na wyniki itp, a sama umiałabyś ją wykorzystywać i zjaweiać się czy kontaktoweać jakbyś miała swój cel.
                          • triss_merigold6 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:39
                            Nie histeryzuj. Oczekiwanie nieustającej wdzięczności za to, że kogoś z kimś poznałaś jest roszczeniowe.
                            • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:53
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Nie histeryzuj. Oczekiwanie nieustającej wdzięczności za to, że kogoś z kimś po
                              > znałaś jest roszczeniowe.
                              Nie wpędzisz mnie w jakieś błędne poczucie winy. Ty pewnie byłabys szczęśliwa gdyby twoja przyjaciółka zostawiła cię gdy naprawdę byś jej potrzebowała.
                              Jej zachowanie jest właśnie roszczeniowe, ma dla mnie czas jak czegoś ode mnie chce. Ty zapewne już byś jej została z dzieckiem?
                              • trusia29 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 15.08.12, 22:53
                                "Nie wpędzisz mnie w jakieś błędne poczucie winy. Ty pewnie byłabys szczęśliwa
                                > gdyby twoja przyjaciółka zostawiła cię gdy naprawdę byś jej potrzebowała.
                                > Jej zachowanie jest właśnie roszczeniowe, ma dla mnie czas jak czegoś ode mnie
                                > chce. Ty zapewne już byś jej została z dzieckiem?"

                                Ty chyba naprawdę nie potrzebujesz przyjaciółki tylko partnerki do plotek i pani do towarzystwa na każde zawołanie, tudzież służącej do pielęgnacji w chorobie... Z takimi roszczeniowymi osobami trudno się przyjaźnić.
                                Prawdopodobnie zostałabym z dzieckiem, natomiast zastanowiłabym się dlaczego koleżanka mnie nie odwiedza, może problem jest w Tobie????
                          • xylinka Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:50
                            Przyjaźn nie polega na braniu tylko a dawaniu czegoś od siebie, a twoja pseudo przyjaciółka pokazuje, że umie brać.A w potrzebie nie umie i nie chce pomóc, uciekać od takich ludzi jak najszybciej. Sama nie chcialabym takiej przyjaciółki. Pokazala swoją drugą twarz. Przykre to, ze tak sie odwrocila, odmienila.
                            • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:56
                              Ona właśnie umie tylko brać, a ja jak głupia gęś wierzyłam w przyjaźń.
                            • xylinka Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:56
                              Triss a gdzie autorka napisala ze oczekuje nieustannej wdzięcznosci czy czestych spotkan?? Fakt faktem ze przyjaciolka powinna docenic to że zapoznala ją z bratem, znaleźć czas na spotkanie od czasu do czasu a nie calkiem ją olać. To nazywasz histerią??? Chcialabys miec taka przyjaciolke ktora wcale dla ciebie czasu nie ma jak jestes w potrzebie??? Wg mnie ta pseudo przyjaciółka zachowuje się niewłaściwie.
                              • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 12:59
                                o wdzięczności pisałam tak:
                                właśnie uważam, że dzięki mnie go poznała i właściwie powinna być mi wdzięczna, bo sama dobrze wie, że przez 5 lat miała kilka randek a nikogo na poważnie. Wdzięczna w tym sensie, że powinna docenić, że jest z nim dzięki mnie, że poiwinna znaleźć dla mnie czas. ale trudno, nie bedę już jej spotkań proponować.
                                Przyjaciel powinien być przyjacielem, nie oczekuję jakiejś wiel;kiej wdfzięczności ale odrobiny czasu. Teraz w zasadzie nie potrzebuję jej wcale, zobaczyłam jaka jest. Klapki na oczach mi się otworzyły. Dziękuję wam za to.
                                • angel-marta Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 13:29
                                  Rany Kobieto zajmij się własnym życiem, własnym mężem i własnym dzieckiem...
                                  Strasznie dziecinna jesteś...
                                  • smerfetka_1 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 10.07.12, 14:01
                                    Nie rozumiem zachowania owej przyjaciółki, miała dla ciebie faktycznie czas gdy czegoś od ciebie chciała, dzis to swoim roszczeniowym telefonem pokazała i słowami "podrzucę ci" podrzucić to można psa, albo i nawet nie wypada----nawet nie zapytała czy może, czy masz czas ale w zasadzie poinformowała cię o swojej decyzji!
                                    • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 15.08.12, 12:37
                                      Dawno nie pisałam....Przez długi czas owa przyjaciółka nie kontaktowała się pierwsza i ja też przestałam się z nią kontaktować- proponować jej spotkania. Dwa dni temu do mnie zadzwoniła czy może wpaśc na kawę ( odmówiłam- tekst wymówki taki jakimi ona odmawiała mi spotkań=więc odwet " dziś nie mam czasu kiedy indziej chętnie"), dziś przysłała sms czy zajrzę do niej po południu ( odpisałam: "niestety nie mogę, mam już inne plany, pa") Od ciotki wiem, że się pokłócili jakiś tydzień temu i Paweł mieszka gdzie indziej....no więc domyślam się , że chce się spotkać bo czegoś chce!!!! ale jak ja miałam problemy zdrowotne, badania, oczekiwanie na wyniki ( a zdrowie w zyciu najważniejsze) to ona nie miała dla mnie czasu. Więc jeszcze raz dziękuję za wpisy tych osób, które pomogły mi zrozumieć, że to nie jest moja przyjaciółka.Ja ze swoimi problemami zostałam sama to i ona niech sama sobie radzi.Przyjaźń ona zakończyła 3 miesiące temu swoim zachowaniem. Jeśli to w ogóle można nazwać przyjaźnią, bo chyba raczej wykorzystywaniem mnie.
                                      • yoma Re: Mój brat i moja przyjaciółka 15.08.12, 13:00
                                        Bogowie, kobieto, przestań jęczeć o tym swoim zdrowiu. Od zdrowia jest lekarz, a nie przyjaciółka.

                                        > Od ciotki wiem, że się pokłócili

                                        Agencja ucho działa, a ty się ciesz.
                                      • fajnykotek spotkaj się z nią i upewnij 16.08.12, 10:46
                                        Skoro piszesz, że się pokłócili aż tak, że on mieszka osobno - to jestem pewna, że ona teraz chce Twojej pomocy w pogodzeniu się.
                                        Ja bym się z nią spotkała gdzieś na kawie (nie w domu), upewniła, że własnie tylko o to jej chodzi, powiedziała prawdę w oczy i zakończyła znajomość. Po co się masz kiedyś martwić, że "może trzeba było"? A tak będziesz mieć pewność. Życzę powodzenia :-).
    • kol.3 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 15.08.12, 14:13
      Nigdy nie należy nikogo swatać. Jeśli się nie uda wyswatać - stosunki się pogorszą, jeśli się uda - to samo, albo i jeszcze gorzej. Zrozum, że jesteś w tej chwili niewygodnym świadkiem. Wiesz, że Twoja znajoma nie miała faceta całe lata, obiegowo mówiąc nie miała powodzenia. Dzięki Tobie faceta ma. Ta świadomość jest dla znajomej bardzo niewygodna i przekłada się na niechęć do Ciebie, a nawet chęć zaszkodzenia Tobie, czego wyrazem jest brzydkie obgadywanie. Na Twoim miejscu mocno rozluźniłabym stosunki bez dodatkowych rozmów i spotkań.
    • zakletawmarmur Re: Mój brat i moja przyjaciółka 16.08.12, 15:23
      Uwielbiam takie osoby, które za każdą pierdołę oczekują gratyfikacji:-) Żyją w przekonaniu, że są taaacy dobrzy a okropni ludzie na nich żerują...
    • twojabogini Re: Mój brat i moja przyjaciółka 16.08.12, 17:25
      Nie masz większych problemów?
      • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 17.08.12, 10:35
        twojabogini napisała:

        > Nie masz większych problemów?


        a ty jakie masz problemy, ze zaglądasz na forum?
        Nikt ci nie każe tu odpisywać.

        Ktoś tam wyżej napisał, że od problemów zdrowotnych jest lekarz- zgadzam się, ale wsparcie bliskich też jest bardzo ważne w trudnych chwilach dotyczących nie tylko zdrowia.
        To od jej problemow sercowych to też nie ja a psycholog?
        To od czego są przyjaciele?
        • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 17.08.12, 10:38
          Umówiłam się z nią dziś na 16. ( bo już nie miałam serca w koło odmawiać---chociaż ona tak postępowała). Pójdę, wysłucham co ma mi do powiedzenia, choć przeczucie mi mówi, że bedzie chciała bym "pomogła" jej pogodzić się z Pawłem---wszak jakiś cel musi mieć.
          Jak uważacie, jeśli będzie chciała bym porozmawiała z bratem ( by się pogodzili) to mam jej w tym pomóc?
          • sorvina Re: Mój brat i moja przyjaciółka 17.08.12, 10:51
            Nie. Jak będziesz wpychać się do związku 2 dorosłych osób to możesz oberwać od obu, a tak naprawdę nie wiesz co jest dla nich najlepsze. Niech to załatwią między sobą, albo z pomocą specjalisty.
          • anula36 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 17.08.12, 13:39
            a ty sama jak uwazasz?
            • compakt Re: Mój brat i moja przyjaciółka 17.08.12, 16:55
              No proszę, nagle "przyjaciółka" znalazła dla ciebie czas ( to nie jest już twoja przyjaciółka, bo zostawiła cię w potrzebie, w chorobie, nie miała dla ciebie odrobiny czasu!)...ciekawe czego chce? Daj znać po spotkaniu. No a brat też czegoś od Ciebie chce? kontaktował się?
              Uważam, że nie pomagać jej w "pogodzeniu się " z bratem, już raz ich zapoznałaś- wystarczy i swoim zachowaniem wobec ciebie tak Ci "podziękowała"( o czym była mowa wyżej), niech sobie radzi sama, nie bądź mediatorem, ani swatką. Po prostu nie interesuj się jej życiem prywatnym, niech zostanie teraz sama -
              • merilia80 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 18.08.12, 08:20
                Byłam na spotkaniu, ona jej zachowanie cud- miód, oczywiście na początku, że co tam u mnie słychać, a potem swój cel- prosiła mnie bym odwiedziła brata, podpytała go czy widzi szanse na to by byli znowu razem itp. Odpowiedziałam jej, że sami muszą sobie swoje sprawy załatwiać, że nie wybieram się do Pawła. To wpadła na pomysł, że może mogłabym zrobić grilla i zaprosic znajomych ( w tym ją i Pawła)- chyba sobie żartuje, takto nier miała całe wakacje czasu wpaść na grila. Ona nie spodziewała się mojej asertywności i odmowy! widać była zdziwiona tym, ze nie zrobię tego o co prosi ( wszak przyzwyczaiła się, że nigdy jej nie odmawiałam...).
                • kisi_165 Re: Mój brat i moja przyjaciółka 18.08.12, 09:19
                  I Bardzo dobrze zrobiłaś. "przyjaciółka" chyba jak czegoś potrzebuje.. Według mnie to tylko bliższa znajoma... Nie angażuj się w nic. Takie zagrywki to ja robiłam w gimnazjum z koleżankami gdzie i tak nie raz kończyło się to fiaskiem.. Oni się pokłócili, nie ma sensu ingerować w ich życie prywatne o co i dlaczego,po co i czy wróci do niej. Może być mu to nie na rękę.
                  • compakt Re: Mój brat i moja przyjaciółka 18.08.12, 12:32
                    I bardzo dobrze zrobiłaś. Teraz ograniczaj kontakt ( rób tak jak ona- nie miej dla niej wcale czasu) zapomnij o niej. Prezestań mieć dobre serce. Widać, że ewidentnie cie wykorzystywała i nadal chciałaby wykorzystywać ( nic od siebie nie dając). Do brata też nie chodź i nie dzwoń ( jak bedzie chciał sam się skontaktuje). Nie pomagaj im się godzić, w niczym nie pomagaj, bo ona tobie też nie pomagała!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja