mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko

10.07.12, 08:59
Czy w przypadku rozwou ma jakieś znaczenie miejsce zameldowanie dziecka? - nie mówię o sytuacji po rozwodzie, tylko o okresie do orzeczenia rozwodu. Czy np. gdyby mąż zabrał dziecko do domu swojej mamy (tam jest on i synek zameldowany) to czy w przypadku mojej internwencji z policją, policja zwraca uwagę na to gdzie jest syn zameldowany i np. powie: "dziecko jest z ojcem w miejscu zameldowania, więc nic Pani nie może zrobić".. Mąż mnie straszy, że jak tylko spróbuję cokolwiek zrobić (czyli zareagowac na przemoc psychiczną z jego strony w ciągu ostatnich 6-8 lat) to zabierze syna i nigdy go nie zobaczę... Zaczynam się go bać.. wczoraj próbował w nocy wyrzucić mnie z domu. teraz jestem w pracy, nie wiem czy jak wrócę, to czy moje rzeczy nie będą na podwórku.. a jego z synkiem nie będzie? - muszę pracować bo to ja od lat utrzymuję dom i rodzinę.. mąż nie pracuje od 4 lat... tylko siedzi i wymyśla powody do kłótni i awantur.... Chcę to zakończyć. To moje drugie podejście - próbowałam raz w tamtym roku i nie udało mi się wyrwać...
    • verdana Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:00
      Nagraj go i zgłoś groźby na policję.
      • samotnazonaa Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:06
        boję się, że jak tylko skontaktuję się z policją - on zrobi coś głupiego/złego (np. naprawdę wyjedzie z dnia na dzień)...ostatnio jest nieobliczalny i nie wiem do czego zdolny... czy miejsce zameldowania dziecka ma znaczenie?
        • default Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:14
          Nie wiem czy zameldowanie ma znaczenie - chyba coraz mniejsze w dzisiejszych czasach. Może faktycznie przedstaw sprawę na policji - tam też powiedzą Ci o tym meldunku. Chyba możesz skontaktować się z policją tak, aby Twój mąż się nie dowiedział ?
          A gdzie Ty jesteś zameldowana ? Nie możesz tam zameldować swojego synka ?
          • samotnazonaa Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:22
            tak chcę właśnie przemeldować synka do siebie - tylko nie wiem czy w Urzędzie mi przemeldują bez obecności ojca.. z tego co wyczytałam czasem tak robią a czasem wymagają obojga rodziców... nie wiem od czego to zależy (chyba od homoru pani urzędniczki)... najgorsze, że on teraz siedzi w domu z dzieckiem i pewnie mówi mu jakieś bzdury... a ja w pracy (z której nie mogę zrezygnować, bo wiem, że wówczas byłabym na przegranej pozycji w przypadku rozwodu i praw do dziecka)... On powiedział, że nawet jeśli przyznają mi opiekę nad synem, to jak będzie miał z nim widzenia to wtedy mi go zabierze.. że nie wiem do czego jest zdolny...
        • triss_merigold6 Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:20
          Możesz zabrać dziecko i natychmiast wystąpić do sądu o ustalenie stałego miejsca zamieszkania dziecka przy matce i zabezpieczenie kontaktów z ojcem dziecka, ale podkreślam natychmiast. W tym momencie kto pierwszy ten lepszy.
          • sorvina Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:37
            Do tego mieć w garści kilka dowodów w postaci nagrań. Sądy niechętnie przyznają ojcom dzieci po rozwodzie, a na pewno nie ojcom przemocowcom. To Ty jesteś na wygranej pozycji, tylko jej nie zmarnuj. Musisz mieć dowody na zachowanie męża.
            • samotnazonaa Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:58
              mam nagrane jego zachowanie - łącznie ze straszeniem że zabierze dziecko.. Jak to policja nic nie zrobi? to po co jest? to po co jakies niebieskie linie? masakra... coraz bardziej się go boję... nie mam możliwości odejść z dnia na dzień - gdzie? najpierw muszę coś wynająć, znaleźc przedszkole/opiekunkę dla synka - przy czym mały właśnie wyszedł z zap.płuc więc przedszkole jest dla niego ryzykowne... czuję się bezradna a jednocześnie tak bardzo chce odejść.. Wczoraj w nocy myślałam żeby po prostu wziąć małego na ręce, w nocy i uciec...
              • sorvina Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 10:10
                Policja może założyć niebieską kartę, czyli będziesz miał potwierdzenie przemocy ze strony męża. Ale nie da się tego raczej zrobić tak by on się nie dowiedział. Na niebieskiej linii mogą ci udzielić porad prawnych - co ty możesz, co może mąż. Bo jak na razie on wykorzystuje Twoją niewiedzę w zakresie prawa. Jeśli boisz się pogróżek męża przy zaangażowaniu policji to chyba warto byś zaplanowała sobie wszystko po cichu i potem jednego dnia wyprowadziła się z dzieckiem i złożyła wniosek. Może na kilka dni pomogą Ci znajomi/rodzina zanim załatwisz sobie coś na dłużej.
                • samotnazonaa Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 10:16
                  Dziękuję Ci sorvina - nawet nie wiesz, jak bardzo pomogają takie słowa/rady... Wszystko powoli sobie układam, zbieram dowody i rzeczywiście będę musiała to zrobić "po cichu" jak go nie będzie akurat w domu... Nawet nie chcę sobie wyobrażać co on zrobi jak zobaczy że nas nie ma... ale jak będzie trzeba to ucieknę z kraju z dzieckiem sama....nie chcę żeby synek był pod psychicznym wpływem psychopaty-tatusia...
    • lusitania2 Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 09:23
      samotnazonaa napisała:

      >czy w przypadku mojej internwencji z policją, policja zwraca uwagę na to gdzi
      > e jest syn zameldowany i np. powie: "dziecko jest z ojcem w miejscu zameldowani
      > a, więc nic Pani nie może zrobić"..

      policja ci powie, że nic nie może zrobić, bo mający pełnię praw rodzicielskich ojciec może przebywać z dzieckiem gdzie chce.
    • zolla78 Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 11:08
      Możesz złożyć nie tylko wniosek o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy tobie, a wtedy nie ma znaczenia gdzie jest zameldowany, ale liczy się gdzie ty mieszkasz (mieszkasz, a nie jesteś zameldowana), ale też od razu wniosek (odrębny, nie łącz w jeden) o ograniczenie mu władzy rodzicielskiej i o ustalenie kontaktów, tylko w obecności kuratora. Jako dowód dołącz nagrania o porwaniu dziecka i listę (co najmniej 3 osoby), że nie pracuje, jest przemocowcemk itp. We wniosku o ustalenie miejsca pobytu u ciebie, poproś też o jego zabezpieczenie poprzez ustalenie tego miejsca u ciebie na czas postępowania.
      Jak zabierzesz dziecka, a on przyjdzie nawet z Policją i pokażesz potwierdzenia, że takie wnioski złożyłaś, jest male prawdopodobieństwo, że cokolwiek zrobią w jego interesie. Co więcej, jeżeli by zabrał dziecko, to jak pokażesz Policji takie wnioski, to jest szansa, że będą pomagać tobie, ale co do zasady nie mają prawa odebrać dziecka ojcu.
      • sorvina Re: mąż straszy że porwie, zabierze mi dziecko 10.07.12, 11:17
        Nie wiadomo, czy on naprawdę będzie chciał dziecko zabrać, czy tylko tak straszy. Przemocowcy straszą swoje żony tym, czego obawiają się one najbardziej, by pozostać bezkarni z tym jak je traktują. A biorąc pod uwagę, że najczęściej sami w domu niewiele robią i dzieckiem się nie zajmują, niekoniecznie mają ochotę przejąć opiekę 24h na dobę. Jednak trzeba założyć, że to realna groźba, zwłaszcza, że babcia może wyręczyć ojca w opiece nad dzieckiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja