forumeno
24.07.12, 12:21
Zjazd rodzinny na działce letniskowej. Jeszcze się nie zaczął, a nasz syn już wyjechał. Gdy go odwoziliśmy na pociąg, z płaczem wyznał, że nie może patrzeć na dzieło zniszczenia jakiego dokonał jego wujek a mój szwagier. Ale po kolei. Teściowie wybudowali dom letniskowy, z ogrodem, sadem, otoczeniem może nie bardzo pieknym, ale mającym swój klimat. Jeździliśmy tam z dziećmi co wakacje. Działka i dom formalnie należą do szwagra, ale dopóki teść był zdrowy, on dbał o wszystko. Gdy zabrakło sił, szwagier, zaczął robić swoje porządki. Powycinał część drzew, wprowadził ptactwo, z czasem garaż zamienił się w stajnię z koniem po trawnikach ślad pozostał mizerny. Jego własność jego prawo. A nasz syn dawno tam nie był i gdy przyjechaliśmy na wspomniany zjazd rodzinny (tydzień po śmierci dziadka) doznał szoku widząc- zamiast działki rekreacyjnej- gospodarstwo rolne. Wyjeżdżając prosił, by powiedzieć wujkowi, że zniszczył dzieło dziadka, że jego noga tu więcej nie postanie itp. Nie dotrzymałem słowa danego synowi i nie wygarnąłem całej prawdy szwagrowi, choć moja opinia jest taka sama. Moja żona twierdzi, że w ten sposób doprowadzimy do niepotrzebnego konfliktu rodzinnego. Więc co jest ważniejsze prawda, czy święty spokój?
Ze szwagrem jest jeszcze jeden problem. Ma on specyficzne upodobania, których my nie podzielamy, a on w dobrej wierze nam je narzuca. Nauczyłem się już być asertywny i mówić, że przejażdżka zaprzęgiem konnym mnie nie interesuje, że nie lubię słuchać Anny German i Jerzego Połomskiego. Trudniej jest nie wysłuchiwać opowieści o jego znajomych, które nas obchodzą tyle co zeszłoroczny śnieg. No ale granice asertywności też gdzieś są i nie można wszystkiego odmawiać. Co gorsza gdyby jemu zaproponować coś co mieści się w kręgu naszych zainteresowań, on by powiedział, że go to nie interesuje albo się na tym nie zna.
Nie chcemy zrywać kontaktów i robić jakiejś afery rodzinnej, ale jakieś rozwiązanie musi być. Czy powinno mu się powiedzieć wprost: zniszczyłeś dorobek swojego ojca, masz specyficzne zainteresowania, których nikt nie podziela, nie interesują nas twoi znajomi, mamy różne poglądy na wiele spraw, więc nie narzucaj nam swojego myślenia, czy lepiej zostawić wszystko w spokoju?