Nastolatek ojcem? Co robić?

29.07.12, 21:22
Ostatnio dowiedziałam się o dośc przykrej i trudnej sytuacji, która dotyczy w dużym stopniu mojej rodziny. Zadzwoniła do mnie matka dziewczyny mojego syna (spotykają się ze sobą od dwóch lat). Znam jej rodziców, to spokojni, mili ludzie. Powiedziała mi, że jej córka jest podobno z moim synem w ciąży. Zamurowalo mnie, nie ukrywam. Mój syn nic o tym nie powiedział, na dobrą sprawę nie miałam pojęcia, że już uprawiają seks. Rozmawiałam z synem, powiedział, że nic o tym nie wie. Twierdzi, że to jej problem, nie jego. Bo to ona jest w ciąży, a nie on. Próbowałam mu wszystko wytłumaczyć, ale szczerze mówiąc nie wiem nawet, jak. Więcej nie rozmawialismy, bo w końcu puściły mi nerwy, a i on unika rozmów ze mną na ten temat. Matka dziewczyny chce się ze mną spotkać, pytała się mnie, co zamierzamy z tym zrobić. Opisałam w skrócie, bo na więcej nie mam teraz nerwów. Nie wiem, jak mam zareagować. Nawet nie wiem, jak rozmawiać z synem. Nie mam pojęcia, co powiedzieć matce dziewczyny, nie wiem, co ona planuje. Na dodatek syn ma dopiero 15 lat. Wychowuję go sama, więc rozmowy z ojcem odpadają. Jeżeli to wszystko prawda, to naprawde nie wiem, co robić?
    • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 21:34
      Jeżeli to
      > wszystko prawda, to naprawde nie wiem, co robić?

      Spotkać się z mamą dziewczynki, jeśli dziecko się urodzi to i tak Wy jako opiekunowie prawni będziecie sprawować opiekę nad dzieckiem. Ciąża tak młodej dziewczynki jest obarczona dużym ryzykiem, to jej trzeba teraz udzielić wsparcia, to jej świat się wali. Syn jest dzieckiem, w głowie ma nie poukładane, jak większość dzieciaków w jego wieku....Ty jednak jesteś osobą dorosłą i musisz pomóc synowi wydorośleć.
    • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 21:56
      Spróbuj postawić się w sytuacji matki tej dziewczyny- bo to najprawdopodobniej ona de facto będzie wychowywać to dziecko waszych dzieci, a Ty będziesz zmuszona w tym uczestniczyć- przynajmniej finansowo. Jak przypuszczam, "partnerka" Twojego syna to pewnie co najwyżej jego rówieśnica, więc nie ma co liczyć na to, że pójdą do pracy po skończeniu gimnazjum...
      Napisałaś "podobno"- podobno jest w ciąży czy podobno z Twoim synem?
      Na pewno jest to dobry moment, by dać w końcu synowi lekcję odpowiedzialności, bo po jego wypowiedzi widać wyraźnie, że nie ma o niej zielonego pojęcia. Trudno wymagać od 15-latka, aby zachował się jak dojrzały mężczyzna, ale skoro seksić się już umie, to i o konsekwencjach powinien mieć pojęcie. Wybacz, ale nie mogę się powstrzymać: tak to bywa, jak się poważne rozmowy zwala na szkołę...
      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:08
        Pisząc podobno, miałam na myśli, czy jest w ciąży.
        • gensek Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:13
          pierwsza sprawa ,ustalić czy jest w końcu w ciąży czy nie,bo może nastolatka szantażuje ogół błogosławionym stanem w celu wygrania jakichś swoich spraw
          • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:18
            I szczerze wolałabym już taki scenariusz, niż faktyczna ciążę.
            • znowuniedziela Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:06
              Bardzo Ci współczuję, bardzo!
              A druga kwestia-uważam, że powinnaś zdac sobie sprawę , że to nie tylko sprawa Twego Syna, ale tez dziewczyny, ona jednak ten sex uprawiała, jest w ciąży... Słyszałam o wielu scenariuszach rozmów, w których to chłopak jest demonizowany, bo chciał sexu, tymczasem do meritum potrzeba dwojga-to na marginesie przyszłej rozmowy z rodzicami dziewczyny....
              • quba Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 11:33
                znowuniedziela napisała:

                "to nie tylko sprawa Twego Syna, ale tez dziewczyny, ona jednak ten sex uprawiała, jest w ciąży... Słyszałam o wielu scenariuszach rozmów, w których to chłopak jest demonizowany,
                bo chciał sexu, tymczasem do meritum potrzeba dwojga"



                tak, do tego trzeba dwojga, ale raczej nie sądzę, że to dziewczynka ciągnęła chłopaka do łóżka, a on za nic nie chciał, ale w końcu uległ, bo ona mu groziła, że go rzuci, a jemu zależało na niej, to w końcu uległ...



                Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
                pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
          • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:18
            Myślę, że nastolatka, która idzie do łóżka czy tam gdziekolwiek z piętnastolatkiem, nie informowałaby rodziców o swoim "błogosławionym" stanie, zanim nie upewniłaby się co do tego.
            • gensek Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:26
              no to źle myślisz,dzisiejsze gó...arstwo nie zna żadnych granic
              • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:36
                No właśnie, gó...arstwo prędzej podejrzewałabym o to, że będzie ukrywać ciążę, np aż do urodzenia dziecka w łazience czy piwnicy, ale raczej nie o to, że zanim jeszcze test zrobi, to od razu do rodziców poleci z płaczem. Ale oczywiście mogę się mylić.
                • gensek Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:45
                  ukrywanie ciąży? nie, obecnie nastolatki mają podejście typu " mamo jestem w ciąży,co na obiad?"
                  • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:48
                    O cholera, to ja faktycznie chyba nie na czasie jestem...
                  • sabciasal Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:58
                    a dużo takich wyluzowanych nastolatek (szczególnie tak bardzo młodocianych) spotkałeś? Czy też komentarz należy do cyklu "w tych dzisiejszych strasznych czasach..."
        • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:15
          To może nie martw się na zapas, tylko poczekaj, aż będzie wiadomo, czy na pewno dziewczyna jest w ciąży. Jeśli nawet nie (czego życzę z całego serca)- i tak moim zdaniem nie powinnaś odpuścić poważnej i stanowczej rozmowy z synem na temat odpowiedzialności wobec partnerek seksualnych.
        • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:16
          I wiem, z czym to się wiąże. Wiem, że z synem tez musze porozmawiać, chociaż teraz nie wiem, jak zacząć, i jak go w ogóle do tego zmusić. I ich wiek to kolejna przeszkoda. I dla mnie, i dla matki tej dziewczyny to szok, i nic więcej. Natomiast rozumiem ją, że chce się ze mną spotkać. Chociaż obawiam się tej rozmowy.
    • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:16
      przede wszystkim nie wpadac w panike. Pozostawic decyzje przede wszystkim rodzicom dziewczyny, i wspierac ich obojetnie jaka bedzie, bo to oni poniosa najpowazniejsze konsekwencje glupoty dzieciakow. Jeszcze raz porazmawiac z synem, stanowczo ale spokojnie, pokazujac mu z cala bezwzglednoscia konsekwencje jego glupoty. Pewnie jest przerazony w koncu ma dopiero 15 lat, trzeba mu jednak takze wbic do glowy ze w takiej sytuacji zostwienie dziewczyny samej z jej problemem jest bardzo nie ok.
      • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:20
        71tosia napisała:

        >trzeba mu jednak takze w
        > bic do glowy ze w takiej sytuacji zostwienie dziewczyny samej z jej problemem j
        > est bardzo nie ok.

        Przede wszystkim to trzeba mu wbić do głowy, że to nie jest JEJ problem!
    • bellagnos Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:20
      Załóżmy, że jest ciąży z pani synem, to przecież będzie pani wnuk, wnuczka więc jak najbardziej dotyczy to pani rodziny. Nie do końca jest tak, że jakakolwiek rozmowa zapobiegła by tej sytuacji niestety media podsuwają taki obraz "chodzenia ze sobą" więc młodzi stosują się do tego wzorca.
      Ja potraktowałabym to dziecko jak swoje, do pani należy decyzja jaką lekcje da pani synowi.
    • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:30
      Trudno, stało się. Z mamą dziewczynki musisz porozmawiać jak najszybciej, zadeklarować udział (syna i swój) w opiece nad dzieckiem i finansowaniu; dobrze byłoby też pójść razem do prawnika od prawa rodzinnego. Jeżeli teraz będziesz z tym zwlekać, rodzice dziewczynki całkiem słusznie uznają, że się wymigujesz - i wojna gotowa.
      Co do syna, to wprawdzie podejście do sprawy ma obrzydliwe, ale uznajmy, że to szok; nie oskarżaj go i nie krzycz, tylko spokojnie rozmawiaj o konkretach: przez trzy lata chyba i tak będziesz musiała płacić za niego alimenty, ale od 16 roku życia może już i powinien podjąć pracę, choćby w weekendy, a przede wszystkim codziennie osobiście uczestniczyć w opiece nad dzieckiem od chwili, kiedy ono się urodzi. Przedstaw mu to w możliwie optymistycznych barwach, absolutnie nie jako karę - bo i tak różowo nie będzie.
      • mruwa9 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:46
        mysle, ze trzeba by sie umoic na narade bojowa z rodzicami dziewczyny, dziewczyna i obowiazkowo synem. Usiasc razem i zadac im pytanie, jak ONI wyobrazaja sobie dalsze zycie.
        Jak wyobrazaja sobie swoja edukacje, pogodzenie jej z rola rodzicow, kwestie opieki i wychowania dziecka. Czy zdaja sobie sprawe z wiazacych sie z tym obowiazkow, bez imprez z rowiesnikami Za to z dodatkowymi wydatkami i zarwanymi nockami, itd.
        Na pewno nie sugerowalabym na dzien dobry "pozbycia sie problemu" i aborcji, taka decyzje moze podjac wylacznie dziewczyna i NIKT nie ma prawa na nia naciskac w tym wzgledzie. Ale do syna musi dotrzec, ze to tez jego problem, i ze to on rowniez musi poniesc konsekwencje tej ciazy ( w kwestii pielegnacji, opieki, a w przyszlosci- kosztow utrzymania dziecka). na przyklad- praca wakacyjna, obciecie kieszonkowego. On musi na wlasnej skorze odczuc konsekwencje bycia ojcem.
        • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:52
          mruwa9 napisała:

          > Na pewno nie sugerowalabym na dzien dobry "pozbycia sie problemu" i aborcji, t
          > aka decyzje moze podjac wylacznie dziewczyna

          Hola, nie żeby mi się to podobało, ale przy obecnym stanie prawnym to chyba taką decyzję może podjąć lekarz albo sędzia i to wyłącznie w kilku ściśle określonych przypadkach, a i to nie zawsze?
        • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:56
          15 letnie dziecko jest w stanie podjac decyzje o wspolzyciu ale czy rzeczywiscie jest az tak dorosle ze bedzie w stanie przewidziec wszytkie konsekwencje zostania matka? Troche watpie, bez pomocy rodzicow ani z taka decyzja, ktora moze ja przerastac, ani z jej konsekwencjami sobie nie poradzi. Trzeba brac to pod uwage, ze oczekuje sie bardzo powaznej decyzji od zaledwie 15 letniego dziecka.
          • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:06
            Trzeba się liczyć z tym, że z tej sytuacji po prostu nie ma dobrego wyjścia- trzeba wybrać takie, które narobi jak najmniej szkód, a przy tym nauczy "dzieci" trochę rozumu. Nie jestem w stanie pojąć dwoistości pojmowania sprawy- jak się zabierają do seksu, to są nastolatkami, ale jak ciąża to "dzieci"... Jak policja spacyfikuje niepełnoletniego, agresywnego kibola, to mówi się, że dziecko pobili.
            Stary dowcip mi się przypomina: Tato, moja dziewczyna jest w ciąży... Nie uważałeś, jak robiłeś, to teraz rób, jak uważasz.
            • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:14
              no coz tak to juz jest ze 15 latkowie sa dojzali biologicznie ale emocjonalnie nie, dobrze by bylo gdyby bylo oodwrotnie ale nie jest.
      • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:49
        badz realistka dwoje 15 latkow nie bedzie rodzicami, bo sami sa jeszcze dziecmi. Praca 16 latka? Osobom wyksztalcownym i pelnoletnim nie jest latwo ja dostac. I jaka przyszlosc czeka dziecko rodzicow ktorzy nie maja zadnego wyksztalcenia (praca po ukonczeniu gimnazjum) i zadnych perpektyw zawodowych? Jezeli juz to trzeba pomyslec o tym ze dziadkowie beda mieli jeszcze jedno dziecko do wychowania.
        Decyzje nalezy w duzej mierze zostawic tamtej rodzinie, nie odradzac urodzenia ale tez nie nacikac na to by dziewczynka urodzila dziecko. Patrzac realistycznie to tamci rodzice poniosa konsekwencje decyzji obojetnie jaka bedzie.
        Ps jezeli dziewczynka ma mniej niz 15 lat to jej opiekunowie prawni moga calkowicie legalnie podjac decyzje o aborcji, gdyz z punktu widzenia prawa wspolzycie z osoba ponizej 15 lat jest w Polsce czynem zabronionym. Jezeli dziecko sie urodzi to rodzice nieletniej matki zwykle zostaja opiekunami prawnymi dziecka nieletniej.
    • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 22:46
      Przede wszystkim to bym porozmawiała z synem uświadamiając go co do odpowiedzialności za dziecko - moralnej i finansowej. Jeśli będzie miał takie podejście jak teraz to narobi więcej dzieciaków w błogim poczuciu że dziecko to nie jego problem. Spotkaj się jak najprędzej z tamtą matką żeby porozmawiać co ona zamierza.
    • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:01
      laski, wy naprawde serio zakladacie, ze 14/15latka (zakladam, ze dziewczyna w zblizonym wieku jest) powinna w ogole urodzic i zakladacie, ze zarowno autorak watku jak i matka dziewczyny powinny w wychowaniu uczestniczyc, a nawet je przejac??
      • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:08
        murwa.kac napisała:

        > laski, wy naprawde serio zakladacie, ze 14/15latka (zakladam, ze dziewczyna w z
        > blizonym wieku jest) powinna w ogole urodzic i zakladacie, ze zarowno autorak w
        > atku jak i matka dziewczyny powinny w wychowaniu uczestniczyc, a nawet je przej
        > ac??

        A Ty jak zakładasz? Że powinno się dać małolatom życiową lekcję ucieczki od odpowiedzialności?
        • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:16
          a ha czyli pozwolisz 14/15latce zmarnowac zycie, zeby ja nauczyc odpowiedzialnosci? i nauka tejze moze sie odbyc tylko w taki sposob?
          sory, nie ogarniam.
          • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:52
            Zmarnowaniem życia można nazwać dożywocie za kratami, a nie urodzenie dziecka, bez przesady. Może młodość trochę za wcześnie zakończona, ale i seks za wcześnie rozpoczęty, taki lajf.
          • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 22:39
            sądząc po twoim podejściu, ty byś niewatpliwie własnej córce życie zmarnowała, agresywnie ratujac ją od kłopotu. Moja koleżanka urodziła dziecko gdy miałysmy po 15 lat. Pamietam z jakim szokiem patrzyłam na jej brzuch, gdy wtedy uczennica pierwszej klasy liceum - spotkałam ja na ulicy krótko przed porodem. Mnie nawet do głowy nie przychodziło iść do łózka z chłopakiem w tamtym czasie. Był ślub, do którego pana młodego doprowadziło trzech starszych braci. Pan młody miał ryja nieco sfatygowanego :))) Spotkałam ja po latach. Chłopak ma już prawie 25 lat, wyrósł na ludzi. Ona za lotna w szkole nie była, jednak skończyła liceum i studia, mimo że w swej arogancji oceniałam ja na zawodówkę. Wszystko to zrobiła bo sama chciała, a nie dlatego że mamusia jej zaplanowała życie i nie pozwoliła jej go "zmarnować". Rodzina ją wsparła. Jest samodzielna, spełniona i nie musi się pocieszać, że podjęła "rozsądna decyzję".
        • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:17
          i przykladnie ukarac ich na cale zycie? Z jakiego powodu w prawie postawiono granice pelnej odpowiedzialnosci za swoje czyny, i zwykle jest to 18 lat.
      • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:12
        szczerze mowiac (pewnie mi sie tu dostanie) uwazam ze nie powinna i gdyby moja corka byla w takiej sytuacji to raczej bym ja do tego nie namawiala. Dla mnie to byloby ukaranie jej konsekwencjami na cale zycie, za blad, powazny, ale ktory popeplnila ciagle jako dziecko. Ale chyba nie milabym odwagi doradzac tego innym rodzicom 14/15 letnich corek, znaja swoje dziecko i swoja sytuacje najlepiej, musza decyzje podjac sami.
        • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:16
          wreszcie jakis rozsadny glos
        • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:21
          71tosia napisała:

          > szczerze mowiac (pewnie mi sie tu dostanie) uwazam ze nie powinna i gdyby moja
          > corka byla w takiej sytuacji to raczej bym ja do tego nie namawiala. Dla mnie t
          > o byloby ukaranie jej konsekwencjami na cale zycie, za blad, powazny, ale ktory
          > popeplnila ciagle jako dziecko.

          No cóż, może nie każda 15-latka w ciąży ma tę ciążę "ze słoneczka", ale też trudno przypuszczać, że z poważnego, rokującego związku. Ale wpadki zdarzają się także dorosłym. Jednak urodzenie dziecka to nie koniec świata, zwłaszcza jeśli są w pobliżu pomocni, ODPOWIEDZIALNI rodzice, którzy jednak jakimś cudem (no dobra, może jeszcze nie zdążyli) zaszczepić choć grama tej odpowiedzialności swoim pociechom. Ja jestem zdania, że takie "nieurodzenie"- pomijając aspekty moralne samego zabiegu- może bardziej przetrącić psychikę
          "dziecka" niż poniesienie konsekwencji swego błędu.
          • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:28
            dlatego napisalam ze rodzice (bardziej rodzice, niz spanikowana nastolatka) musza podjac te decyzje wiedzac co bedzie najlepsze dla ich corki. Dla wielu 14/15 latek ciaza i urodzenie dziecka bedzie powazna trauma, wcale nie mniejsza niz aborcja.
            • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:31
              a daj spokoj.
              trauma poaborcyjna to wymysl prolife'owych fanatykow.

              dziewczyna traume to bedzie miala jak w wieku 15 lat bedzie musiala zrezygnowac z zycia, edukacji i zmieniac pieluchy.
              • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:37
                murwa.kac napisała:

                > a daj spokoj.
                > trauma poaborcyjna to wymysl prolife'owych fanatykow.

                Jestem na pewno jedną z ostatnich osób, które możnaby tak nazwać. Natomiast uważam, że każdy powinien ponosić konsekwencje swojego działania, nawet, a może zwłaszcza wtedy, gdy ma naście lat. Hipotetyzuję: może chłopak prezentuje taki, a nie inny punkt widzenia, bo dostał od rodziny wzorzec, że pan może zrobić w tył zwrot i ewakuować się od problemu? A może dziewczyna otrzymałaby sygnał , że można puszczać się na całego, bo w razie wpadki zawsze jest wyjście awaryjne i starzy pomogą?
                Dlaczego uważacie, że urodzenie dziecka to "kara na całe życie"?
                • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:47
                  nie uwazam, ze urodzenie dziecka jest kara na cale zycie.
                  uwazam, ze urodzenie dziecka w wieku 15 lat jest kara na cale zycie.
                  • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:59
                    Ale ktoś chyba przecież wspominał tym młodym ludziom, skąd się biorą dzieci? Jeśli rodzice zapomnieli, a to ich rola była- to niech pomogą wychować, wtedy kara będzie na pewno mniej dotkliwa.
                    • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 00:09
                      jezu...

                      masz dzieci?
                      • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:14
                        Mam. Córkę. Nastolatkę.
                        • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:19
                          i rozumiem, ze gdyby zaszla w ciaze w wieku 15 lat to bys przyklasnela faktowi 'a ródź' i nawet powieka by ci nie drgnela, ze jej zycie marnujesz? oczywiscie z dorabianiem teorii - a masz. dobrze ci tak. masz nauczke.
                          ???
                          • sorvina Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:40
                            Przecież to się nigdy nie stanie, jej córka jest uświadomiona, mądra i nóg nie rozkłada jak jakaś k... Pewnie nawet o tym nie myśli, jest za młoda itp. itd. Sporo rodziców tak sądzi i są pierwsi do kamienowania innych nastolatków, a potem wielkie zdziwienie jak ICH latorośl oznajmia, że jest w ciąży (dobrze jak się przyzna). Zaskakująco często nagle poglądy się zmieniają i w trybie natychmiastowym zarządzana jest aborcja (legalnie czy nie) i nastolatka często nawet nie ma nic do gadania.
                            • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:46
                              nie no ja sie domyslam, ze dziewczyna majac rodzica z takim podejsciem, to nawet sie nie przyzna i sama cichcem sobie zabieg zalatwi (jak w przypadku wiekszosci wpadek nastoletnich)
                              szokuje mnie podejscie - ukaram cie tym, to sie na przyszlosc nauczysz. jaka przyszlosc?
                              to nie zlapanie dziecka na paleniu papierosow, gdzie w ramach wychowawczych kaze sie mu spalic paczke na raz...
                            • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:49
                              Nikogo tutaj nie kamienuję. Dziwi mnie Twój sarkazm- tak jakby uświadomione nastolatki nie istniały. Każdemu i każdej może się zdarzyć- mojej się nie zdarzyło, od niedawna jest już pełnoletnia. Gdyby jednak się przytrafiło- bo przecież często bywa, że jest to kwestia jednego, pierwszego razu i wcale nie trzeba "rozkładać nóg jak k..."- nie wyklęłabym tylko pomagała, bo to by oznaczało, że ja w pewnym stopniu też jestem winna nieuświadomienia dziecka. Niejeden raz się zastanawiałam "co by było gdyby"- matki córek tak mają i wiem na pewno, że byłabym za urodzeniem. Życie nie kończy się wraz z urodzeniem dziecka, jak niektórzy tutaj uważają- chyba że "życie" to jedynie imprezy.
                              • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:55
                                to nie masz nastolatki tylko dorosla kobite. a to roznica.

                                i jeszcze raz - zycie nie konczy sie wraz z urodzeniem dziecka, to prawda. sama niedawno urodzilam i wcale tak nie twierdze. ale ja mam lat 31 a nie 15. w wieku 15 lat - tak, zycie by sie skonczylo wraz z urodzeniem dziecka. i nie chce mi sie wierzyc, ze chcialabys cos takiego zafundowac wlasnemu dziecku.
                                celowo pomijasz wiek rzucajac tym haslem, mimo ze on tu jest najwazniejszy i stanowiacy o wydzwieku wypowiedzi.
                                • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:05
                                  Dorosłą kobitą się nie urodziła- piętnaście lat miała całkiem niedawno. I bardzo proszę nie wkładać wszystkich nastolatek do jednego wora. Nigdzie nie napisałam, że moja to ta najmądrzejsza, której nic się nie przydarzy, bo i dorosłej i dzieciatej zdarzy się zapomnieć o tabletce. Nie "karałabym", tylko zadeklarowała pomoc, to chyba różnica? Nie można mówić: dziecko, usuń ciążę, bo życie sobie zmarnujesz. Życie 15-latki również nie kończy się z urodzeniem dziecka- po prostu toczy się dalej nieco innym torem.
                                  • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:33
                                    ivoncja napisała:

                                    Nie można mówić: dziecko, usuń ciążę, bo życie sobie zmarnujesz.

                                    dlaczego nie?

                                    Życie 15-latki również nie kończy się z urodzeniem dziecka- po prostu toczy się dalej nieco innym torem.

                                    tak. innym.
                                    przegranym.
                                    • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:43
                                      murwa.kac napisała:

                                      > ivoncja napisała:

                                      > tak. innym.
                                      > przegranym.

                                      Nie, może tylko lekko zwichniętym. Wytłumacz mi proszę, co się kończy wraz z urodzeniem dziecka, co ty tak szumnie nazywasz życiem? Edukacja? Nie ma w dzisiejszych czasach problemu, żeby skończyć szkołę będąc w ciąży, a nawet po urodzeniu- są szkoły zaoczne, też dla ludzi. Imprezowanie- to na pewno, na jakiś czas przynajmniej, ale to akurat strata niewielka. I co jeszcze? Cała dorosłość przed nią, dziś panna z dzieckiem nie jest wyrzutkiem wytykanym palcami, nie te czasy.
                          • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:51
                            Młodość kiedyś mija, nikt nie jest nastolatkiem wiecznie. Dzieci nastolatek (skrajnie młodych) wychowywane są najczęściej przez babcię i to od babci najwięcej zależy. Życie "zmarnować" można sobie w każdym wieku i to nie koniecznie z powodu ciąży. Mam trzy córki i daleka jestem od poglądów w stylu "masz czego chciałaś".
                            • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:59
                              miacasa napisała:

                              Życie "zmarnować" można sobie w każdym wieku i to nie koniecznie z powodu ciąży

                              zgadza sie.
                              ale sama przyznasz, ze zmarnowania z powodu nastoletniej ciazy mozna uniknac? i to w glonej mierze od doroslego, rodzica zalezy czy tak bedzie czy nie.
                              i jeszcze ta ideologia - masz czego chcialas. no troche slabo.
                              • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:00
                                glonej = głównej
                              • deszcz.ryb Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:25
                                > ale sama przyznasz, ze zmarnowania z powodu nastoletniej ciazy mozna uniknac? i
                                > to w glonej mierze od doroslego, rodzica zalezy czy tak bedzie czy nie.

                                No można - nie uprawiając seksu w wieku nastoletnim albo porządnie się zabezpieczając. ;) Naprawdę uważam, że nastolatki - a piętnastolatki to już w ogóle!] SĄ na tyle inteligentne, żeby zrozumieć, że seks MOŻE [nie musi, ale może - nawet ten z zabezpieczeniem] skutkować ciążą. I że jeżeli się na ten seks zdecydują, to równocześnie "zgadzają się" na to, że mogą ponosić konsekwencje tej decyzji.

                                I "masz, czego chciałaś" to nie ideologia - tak działa życie. Jak bawisz się zapałkami, to chyba nie dziwisz się, jak wybuchnie pożar?
                                • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:35
                                  rece mi opadły...
                                  • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:38
                                    No trudno, siedź dalej z opadniętymi. Dyskusję z Tobą uważam za jałową.
                          • deszcz.ryb Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 09:58
                            > i rozumiem, ze gdyby zaszla w ciaze w wieku 15 lat to bys przyklasnela faktowi
                            > 'a ródź' i nawet powieka by ci nie drgnela, ze jej zycie marnujesz? oczywiscie
                            > z dorabianiem teorii - a masz. dobrze ci tak. masz nauczke.
                            > ???

                            Nie mam na stanie córki-nastolatki, ale takie podejście wydaje mi się bardzo logiczne. Uprawiasz seks = możesz zajść w ciążę [i z tym realnie trzeba się liczyć!]. Zawsze byłam tak wychowywana: jeżeli jesteś dorosła na tyle, żeby uprawiać seks, to bądź też na tyle dorosła, żeby wziąć odpowiedzialność za ewentualne dziecko [czyli: koniec z imprezami, nieprzespane noce, późniejsze pójście na studia. A z drugiej strony: dziecko to nie tragedia i nie koniec świata - no bo nie dla wszystkich to będzie koniec świata i marnowanie sobie życia, chociaż ty to tak traktujesz].
                            • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:02
                              dzizyssss....
                              • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:21
                                murwa.kac napisała:

                                > dzizyssss....

                                Merytorycznie, nie ma co. Domyślam się, że i z poczuciem odpowiedzialności u Ciebie słabo.
                                Zrozum kobieto, że to bardzo ważna sprawa- jak nauczysz dziecko, że można od odpowiedzialności uciekać, to nie zdziw się, jak kiedyś potrąci kogoś samochodem i zwieje z miejsca wypadku...
                                deszcz.ryb- dziękuję Ci za rozsądny głos.
                                • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:30
                                  ivoncja napisała:

                                  [ quote] jak nauczysz dziecko, że można od od powiedzialności uciekać, [ / quote]

                                  skoro twoim zdaniem usuniecie ciazy jest ucieczka od odpowiedzialnosci, a zmuszenie nastolatki, by urodzila dziecko w imie ideologii i zmarnowala zycie - tejze odpowiedzialnosci nauka - to jestem przerazona...


                                  [ quote]to nie zdziw się, jak kiedyś potrąci kogoś samochodem i zwieje z miejsca wypadku...[ /quote]

                                  dzizysssssss...
                                  ja rozumiem, ze z braku rozsadnych argumentow mozna bzdury wypisywac, ale tak pokretna logike to doprawdy rzadko spotykam.
                                  • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:37
                                    murwa.kac napisała:

                                    >
                                    > skoro twoim zdaniem usuniecie ciazy jest ucieczka od odpowiedzialnosci

                                    A NIE JEST????
                                    To my chyba na jakichś różnych planetach żyjemy...
                                    Co ty masz z tym "marnowaniem życia"?
                                    Trudno mi uwierzyć, że masz 31 lat, bo Twoje podejście i teksty wydają się być, wybacz, gó...arskie.
                                    • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:48
                                      oczywiscie, ze NIE JEST!

                                      sama aborcja jest juz konsekwencja i jakas nauczka!

                                      rozumiem, ze ty jestes z frakcji, ktora wychodzi z zalozenia, ze skoro usuniecie ciazy to znaczy, ze psychopatka, pozbawiona uczuc, splywa jak po kaczce i ot, tak, pstrykniecie palcem, wycisniecie pryszcza?
                                      nie mowie tu o pseudo syndromie poaborcyjnym, bo to bzdura. ale sam zabieg dla kazdej kobiety jest przezyciem niekoniecznie szczesliwym i jakies pietno zostawia.

                                      mi ciezko uwierzyc, ze kobieta majaca dorosla corke ma tak niedojrzale poglady.
                                      • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:51
                                        > mi ciezko uwierzyc, ze kobieta majaca dorosla corke ma tak niedojrzale poglady.
                                        :D :D :D
                                        Brak mi słów.
                                      • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:59
                                        murwa.kac napisała:

                                        >
                                        > rozumiem, ze ty jestes z frakcji, ktora wychodzi z zalozenia, ze skoro usunieci
                                        > e ciazy to znaczy, ze psychopatka, pozbawiona uczuc, splywa jak po kaczce i ot,
                                        > tak, pstrykniecie palcem, wycisniecie pryszcza?

                                        Nie będę wnikać, z jakiej Ty jesteś frakcji- ja w każdym razie do żadnej się nie przyznaję- jestem ze swojej własnej osobistej frakcji i wyrażam tu swoje własne osobiste poglądy, których bynajmniej nie nazwałabym niedojrzałymi.
                                        Nie bardzo wiem, z czego "rozumiesz"... Napisałam bowiem, że należy UŚWIADAMIAĆ I POMAGAĆ- taka jest rola rodziców.
                                        Aborcja JEST pozbyciem się problemu, ucieczką od niełatwych konsekwencji i drogą na skróty, ale daleka jestem od oceniania: dobrą czy złą opcją- każdy przypadek jest jedyny w swoim rodzaju. Ale nie mów, że nie jest ucieczką od odpowiedzialności.
                                        • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:01
                                          Ivoncja, seks dla wielu ludzi nie jest grzechem, za który koniecznie trzeba ponosić karę, zwaną tu dla zamydlenia oczu "konsekwencjami". Owszem, problemy należy w miarę możliwości rozwiązywać i minimalizować złe konsekwencje, a nie babrać się w nich w ramach pokuty i kary.
                                          Napisałaś też: "dziewczyna otrzymałaby sygnał , że można puszczać się na całego", co wyraźnie świadczy o twoim podejściu do seksu.
                                          Murwa ma rację, ręce opadają.
                                          • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:12
                                            dzika.foka napisała:

                                            > Ivoncja, seks dla wielu ludzi nie jest grzechem, za który koniecznie trzeba pon
                                            > osić karę,

                                            Nie musisz mi tego tłumaczyć. Dzieci powinny dowiadywać się od rodziców w odpowiednim czasie, że seks to nie zabawa w piaskownicy i naturalną konsekwencją seksu może być ciąża. I to nie ja powiedziałam, że urodzenie dziecka ma być karą.

                                            > Napisałaś też: "dziewczyna otrzymałaby sygnał , że można puszczać się na całego
                                            > ", co wyraźnie świadczy o twoim podejściu do seksu.

                                            Sądzę, że zbyt pochopnie wyciągasz wnioski- nie masz grama zielonego pojęcia o moim podejściu do seksu, bo niby skąd. Myślę że mogłabyś się mocno zdziwić. Chodzi mi o podejście do sprawy, kiedy już mleko się rozlało. Aborcja to nie środek antykoncepcyjny. Może z tym "sygnałem" faktycznie lekko przesadziłam, ale myślę, że 15-latki to nie są takie "dzieci" jak się tu niektórym wydaje. Poziom rozwoju emocjonalnego faktycznie nie predestynuje ich do pełnienia roli rodziców, ale są dziadkowie, którzy tę rolę moim zdaniem powinni spełnić do czasu, aż ich dzieci dorosną do przejęcia odpowiedzialności za wnuka. Byle w tym czasie dzieci nie zmajstrowały sobie kolejnego malucha.
                    • sabciasal Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:06
                      Jeśli rodzice zapomnieli, a to ich rola była- to niech pomogą wychować, wtedy kar
                      > a będzie na pewno mniej dotkliwa.

                      czyli to ty zakładasz że urodzenie to kara za grzech seksu? kara też dla rodziców? a moze powinni ją z domu wyrzucić (jeszcze za moich lat dziecięcych takie rzeczy były społecznie akceptowane)?

                      akurat rodzice są zobowiązani do pomocy, bo mają niepełnoletnie dziecko. mogą wychowywać wnuka badź samodzielnie zdecydować o adopcji.


                      • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 10:15
                        sabciasal napisała:

                        > czyli to ty zakładasz że urodzenie to kara za grzech seksu?

                        To nie ja tak założyłam- taki trend panuje na tym wątku- że urodzenie dziecka to "kara", i to na całe życie. Ja tak nie uważam.

                        >kara też dla rodzic
                        > ów? a moze powinni ją z domu wyrzucić (jeszcze za moich lat dziecięcych takie r
                        > zeczy były społecznie akceptowane)?
                        >
                        > akurat rodzice są zobowiązani do pomocy, bo mają niepełnoletnie dziecko. mogą w
                        > ychowywać wnuka badź samodzielnie zdecydować o adopcji.

                        Przeczytaj moje posty, a zobaczysz, że i ja mam podobne zdanie- dlaczego z domu wyrzucić?? Pomagać- od tego są rodzice. Jednak co do adopcji- to chyba dopiero byłaby kara- dla tego nienarodzonego jeszcze dziecka i dla jego młodocianej matki. To chyba gorsze niż aborcja.
                        • princy-mincy Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 13:57
                          a dlaczego kara dla tego dziecka?

                          sa tysiace bezdzietnych malzenstw, ktorzy marza o dziecku i chcieliby je adoptowac i maja ku temu warunki
                          • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 14:55
                            Naprawdę tego nie rozumiesz?
                            Dlatego, że zwykle prędzej czy później dzieci adoptowane dowiadują się o swojej sytuacji i wtedy mają rozterki: dlaczego moi rodzice mnie nie chcieli? I bez znaczenia jest wtedy to, czy rodzina adopcyjna jest dobra, czy niekoniecznie. Dla dziecka liczy się to, że zostało odrzucone i to niestety kładzie się cieniem na całym późniejszym życiu- tego się nie da zapomnieć. I zaczyna się telenowela.
                            • princy-mincy Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:39
                              nie, nie rozumiem, bo corka adoptowana moich znajomych zupelnie nie ma takiego problemu
                              od zawsze wiedziala, ze jest adoptowana (nie bylo to tabu)
                  • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 22:45
                    jest to oczywiste kłamstwo. I bzdura. Znam kobiety dla których macierzyństwo zaplanowane w wieku 30 lat okazało się karą na życie i młodziutkie kobiety które znakomicie sobie poradziły i żadnej traumy nie widać. Tyle że te młodziutkie matki miały wsparcie swoich matek, nie zawodzących nad ich przegranym zyciem i nie prowadzących ich z zaciśnietymi wargami na skrobankę. Nie martwiace sie o swój wydumany plan na cudze życie.
          • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:28
            ivoncja napisała:

            Ja jestem zdania, że takie "nieurodzenie"- pomijając aspekty moralne samego zabiegu- może bardziej przetrącić psychikę "dziecka" niż poniesienie konsekwencji swego błędu.

            bzdura.
            piramidalna.
            • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 29.07.12, 23:30
              murwa.kac napisała:

              > ivoncja napisała:

              > bzdura.
              > piramidalna.

              Bo?
      • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 17:56
        Nie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 02:10
      Odpowiedzialność za formalne uświadomienie skąd się biorą dzieci leży na pewno na rodzicach i szkole. Ale nie można pominąć ogromnego wpływu różnych innych bodźców: środowiska rówieśniczego, przekazu społecznego, stereotypów.
      Nie wiem jak jest w tym wypadku, ale czasem rodzice powiedzą wszystko na ten temat i w dobrym momencie, co nie jest równoznaczne z zapobieżeniem niechcianej ciąży czy adekwatnej wiedzy na temat antykoncepcji. Nie mają, bowiem, mocy kontroli swoich słów w praktyce uprawianej przez dzieci. Wraz z uświadomieniem w parze nie idzie dojrzałość psychiczna.
      Niestety czy Pani zrobiła wszystko czy nic sytuacja zaistniała.
      Każde z rozwiązań proponowanych tutaj ma swoje konsekwencje. I żadnej decyzji te dzieci nie podejmą bez wiedzy rodziców i bez ich wsparcia i aktywności.
      Konsekwencje spadną nie tylko na dzieci ale także ich rodziców. Z powodów oczywistych: finansowych, braku samodzielności, dojrzałości, warunków organizacyjnych itp.
      Rodzice powinni też w tej sytuacji myśleć o sobie i swoich możliwościach. Nie tylko w wychowawczym aspekcie tego zdarzenia. Muszą też realnie oceniać możliwości swoich dzieci, bo je jednak znają.
      Oczywiście wszyscy znamy happy endy takich sytuacji. Ale znamy i ogromne trudności. Każda decyzja ma swoje konsekwencje, które nie będą zależały od jedynie światopoglądu, ale od psychiki dziecka, jego relacji z rodzicami, momentu w życiu. Mówię i o dziewczynce i o chłopcu.
      W tej chwili potrzeba naprawdę dużej roztropności i mobilizacji. Najpierw od rodziców, potem od dzieci.
      Trzeba, pozostawić teraz oceny moralne wobec dzieci: że za wcześnie podjęli współżycie, że jak podjęli to niech ponoszą konsekwencje. Problem polega na tym, że możliwości i potrzeby organizmu nie współgrają tutaj z oczekiwaniami psychiki oraz kultury w jakiej żyjemy. Nie można tego kompletnie rozdzielać. 15 letni chłopak nie podejmie prawidłowo roli ojca. Nie dlatego, że go źle wychowano i jest kolejnym rosnącym nieodpowiedzialnym mężczyzną, ale dlatego, że jego aparat psychiczny nie jest na to gotowy. To samo z dziewczynką, choć one mają lepsze zdolności adaptacyjne. To jest biologia, nie tylko wychowanie.
      Reakcja Pani syna, choć na pozór karygodna, jest adekwatna do jego wieku, pojmowania świata oraz sytuacji w jakiej się znalazł. On może być przerażony.
      Oczywiście trzeba spotkać się z rodzicami dziewczynki, porozmawiać ustalić ich punkt widzenia na całą sprawę i bez górnolotnych uniesień podjąć decyzję.
      Jakakolwiek by nie była, na pewno będzie nauczką na całe życie i poniesieniem konsekwencji.
      Na pewno bardziej dotkliwych dla dziewczynki, ale o tym decyduje znów biologia, a nie tylko wychowanie czy dojrzałość. Chłopiec też przeżywa swoje.Jestem tego pewna. tylko jego konsekwencje są inne, a to od razu powoduje inne zachowania.
      Jakkolwiek na to nie patrzeć, nie ma co oczekiwać o dzieci w tym wieku dorosłych, dojrzałych , konsekwentnych zachowań. I nie można ich oczekiwać jedynie w związku z faktem, że uprawiali seks.
      Rozmowę a potem decyzję trzeba prowadzić tak, aby dzieci czuły , że w każdej sytuacji dostaną wsparcie rodziców przy zachowaniu sztywnych granic i poczucia, że te decyzje podjęte przez rodziców to też konsekwencje dla nich.
      To ogromnie trudna sytuacja, mająca dużo niuansów i nie może być oceniana i rozgrywana w sposób jednoznaczny lub jedynie słuszny.
      To kłopot dla każdej ze stron. Tylko każdy będzie to przeżywał inaczej. A czasem nigdy rodzice nie dowiedzą się jak to wyglądało ze strony ich dzieci.
      Życzę roztropności. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 11:13
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
        Pomijam odpowiedzi kłotliwe, bo to nie jest wątek na kłótnie, i nie rozumiem, czemu tak został potraktowany. Z kłótniami prosze przejść na prywatne wiadomości, bo to tylko niepotrzebne zaśmiecanie forum.
        • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 11:29
          sila rzeczy jezeli pojawia sie temat ciazy nieletnich to pojawia sie inny drazliwy temat: aboracja. To temat 'ideologiczny' i stad te emocjonalne wypowiedzi. Jezeli cie jakos urazilam to przepraszam, staralam sie byc pomocna bo serce mi sie kraje (sama mam nie wiele starsza corke) jak pomysle przez co przejda wasze dzieci i wasze rodziny. Trzymaj sie.
        • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 11:43
          Ja również przepraszam za wyrażanie swoich opinii, nie o to prosiłaś- poniosły mnie emocje.
          W każdym razie życzę Wam wszystkim dużo siły, rozwagi i mądrości.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 11:51
            Ja nie jestem zła. Nie o to chodzi. Ale jak widzę, jak ktoś się kłóci, a nie wpływa to w żaden sposób na zmianę pogklądów przez innych, to jestem za tym, żeby te rozmowy ucinać.
            Chociażja sama wolałabym, żeby dziewczyna usunęła ciąże. Jest za młoda na dziecko. I nie wyobrażam sobie, żeby nastoletni syn miał być ojcem, mimo, że to dorośli najpierw zajmują się dzieckiem.
            • mruwa9 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 12:09
              ale sa teksty, ktore rania na cale zycie.
              Jesli w rozmowie zasugerujesz (ty lub rodzice dziewczyny) aborcje, lub zakwestionujesz ojcostwo twojego syna, to tak, jakbys naplula jej w twarz.Nigdy ci tego nie zapomni ani nie wybaczy. A twoj syn jest rowniez inny w 50% tej sytuacji.
              Moze dziewczyna sama dojdzie do wniosku, ze to w obecnej chwili najlepsze wyjscie, ale namawianie jej do aborcji uwazam za niedopuszczalne.
            • deszcz.ryb Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 12:56
              Co mnie najbardziej uderzyło w tej sytuacji:

              >Rozmawiałam z synem, powiedział, że nic o tym nie wie. Twierdzi, że to jej problem, nie jego. >Bo to ona jest w ciąży, a nie on.

              Wybacz, ale twój syn to drań. :/ MUSISZ mu uświadomić, że jest współodpowiedzialny i że to JEST jego problem.

              Co [moim zdaniem] powinniście teraz zrobić: spotykacie się wszyscy razem w szóstkę i każdy mówi, jak widzi całą tą sytuację i co chce dalej z tym zrobić - omawiacie wasze możliwości lokalowe, czasowe itp.. Jeżeli to możliwe - na spokojnie. A jeżeli dziewczyna zdecyduje się na urodzenie dziecka, to moralnym obowiązkiem twojego syna [i was] jest wzięcie na siebie części odpowiedzialności za los tego dziecka.
              • darby.shaw Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 13:44
                deszcz.ryb napisała:

                > Co mnie najbardziej uderzyło w tej sytuacji:
                >
                > >Rozmawiałam z synem, powiedział, że nic o tym nie wie. Twierdzi, że to jej
                > problem, nie jego. >Bo to ona jest w ciąży, a nie on.
                >
                > Wybacz, ale twój syn to drań. :/ MUSISZ mu uświadomić, że jest współodpowiedzia
                > lny i że to JEST jego problem.

                wybacz, ale jesteś głupie jak twój nick

                Od razu drań? co ślepemu po oczach, a tobie po umiejętności czytania? moze sie doedukuj za darmo i przeczytaj wyważony wpis ekspertki tego forum. Ze zrozumieniem, jeśli wiesz, co to.


                • deszcz.ryb Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 13:51
                  Rzeczywiście, przesadziłam, przepraszam. Ale i tak uważam, że to okropne tak w ogóle myśleć "że to ona jest w ciąży, więc to ona jest winna" - naprawdę mnie to uderzyło. :/
                  • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 14:19
                    nie draniem tylko przerazonym dzieciakiem, wielu doroslych facetow taka sytuacja przerasta.
                    A co do konsekwencji to tez pewien umiar by sie przedal, to sa w biologicznie dojrzale ale tylko dzieci. I to nie jest sytacja z serii ze upitego nastolatka straszy sie izba wytrzezwien a nastolatke podbierajaca mamie drobne z portfela policja. Sytuacja jest zbyt powazna by uzywac ja jako argumentu 'dostales za swoje'.
                    • sabina211 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 14:52
                      W tym wieku emocje zmieniają się, jak w kalejdoskopie (a dodatkowo w ciąży, nawet planowanej i tak ewoluują lub szaleją, zwłaszcza na początku) i jakakolwiek decyzja jest trudna. Dlatego ja nie zmuszałabym dziewczyny do aborcji, uznałabym fakt urodzenia za oczywisty i wtedy pozwoliłabym jej (i ew. ojcu dziecka i jego rodzicom) decydować, czy dziecko zostaje w rodzinie, czy jest adoptowane i kto je wychowuje. Nie sądzę, żeby sam fakt urodzenia dziecka, zwłaszcza gdy odpowiedzialność przejmują dziadkowie przy braku chęci młodej mamy (rodziców), zmarnował komuś życie, nawet jeśli "udaną młodość" traktować głównie w kategoriach imprez i wychodzenia.
                      Jako nauczycielka miałam nieraz do czynienia z młodocianymi matkami (nawet w gimnazjum), często w ramach nauczania indywidualnego i z rozmów z dziewczynami i ich rodzicami wiem, że wiadomość o ciąży to szok i zgrzytanie zębów, a im dalej w las tym łatwiej. Dzieci się urodziły i są kochane, często bez tatusiów i drugich dziadków, ale otoczone opieką i miłością całej rodziny ze strony swojej mamy. Miałam też nauczanie indywidualne u dzieci/młodzieży chorych na nowotwory i chyba nie muszę mówić, w których rodzinach żalu, a nawet rozpaczy było więcej....I ostateczne zrządzenia losu bywały ostatecznie tragiczne....
                      Te doświadczenia ostatecznie przekonały mnie, że w wypadku przedwczesnej ciąży córki / ojcostwa syna zrobiłabym wszystko, co w mojej mocy, aby dziecko się urodziło, bo płakać należy, gdy ktoś umiera, a nie ma się urodzić, a sytuacji nieoptymalnych życie jest pełne.
                      A dzieci mam 3, co by nie było, że teoretyzuję.
                      • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 17:55
                        mowisz o zmuszaniu 15 latki do aborcji, a zmuszanie do urodzenia dziecka jest ok w tym wieku? Bo chyba ostanio to raczej takie przypadki sa dosc czeste.
                  • princy-mincy Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:42
                    a gdzie Ty to wyczytalas?
                    przeciez autorka nigdzie tego nie napisala!
              • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 18:08
                Głupoty opowiadasz. Jej syn to gó...arz, niedojrzały chłopak. Drań to dorosły facet, który porzuca dziecko. Czy młodzież nie ma "przykładu" jak tatusiowie porzucają swoje dzieci? Ma, toteż powiela nabyte wzorce.
                Też uważam że rodzina powinna się dobrze zastanowić co robić, czy 15 lat to czas na rodzicielstwo. Z drugiej strony szybkie i sprawne "sprzątnięcie" tego co narozrabiały dzieci, może być bardzo demoralizujące.
            • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 23:00
              ona za młoda na dziecko?
              aby na pewno o to chodzi? bo mogłabym nader podle wymienić masę innych argumentów za aborcją, kompletnie nie mających nic wspólnego z dobrem dziewczyny.
              jak to było - tak mnie nagle pokochał świat …
    • douglas.beauty Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 12:34
      w Czechach mozna bez problemu usunac ciaze. Na pewno namawialabym do tego moje dziecko!
      • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 14:49
        Wygląda na to, że rodzice dziewczynki nie dopuszczają opcji aborcja - inaczej raczej nie ryzykowaliby mówienia o ciąży komukolwiek z matką chłopaka włącznie, tylko zrobili ją po cichu. Takie są niestety skutki polskiego porąbanego prawa i prania mózgu. Sama dziewczynka albo przejęła ich poglądy, albo jest zahukana i nie zdecydowała się działać na własną rękę - na jedno wychodzi, teraz już po herbacie.
        • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:01
          Sorry, ale "zahukane dziewczynki" raczej nie bzykają się z rówieśnikami...
          • sabciasal Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:38
            próbuję zrozumieć twoje stanowisko, ale tym tekstem mnie powaliłaś. Wbrew temu, co twierdzisz gdy ktoś ci zarzuca takie poglądy - dla ciebie ciąża nastolatki to efekt puszczania się a dziewczyna ma ponieść karę za puszczanie (jej rodzice przy okazji). aborcja absolutnie, bo będzie się puszczać jeszcze więcej. no i stop adopcji, dziecku na pewno bedzie lepiej z matką, która ma je za karę niz z rodzicami adopcyjnymi (skąd zresztą przyszło ci do głowy, że dziecko o adopcji się kiedyś dowie? dzisiaj raczej nie ukrywa się takich informacji i dziecko po prostu wie.)
            zapewniam cię, że seks uprawiają zarówno te "wyzywające" nastolatki jak i takie biegające z opuszczonymi oczętami na różaniec do kościoła.
            • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:55
              sabciasal napisała:

              > próbuję zrozumieć twoje stanowisko, ale tym tekstem mnie powaliłaś. Wbrew temu,
              > co twierdzisz gdy ktoś ci zarzuca takie poglądy - dla ciebie ciąża nastolatki
              > to efekt puszczania się
              Może nie puszczania, raczej bezmyślności i nieuświadomienia, może zabawy z alkoholem, może chęci zaimponowania koleżankom, może gwałtu... nie wiem, ale przecież na pewno nie jest efektem wpadki w związku ani świadomej chęci posiadania dziecka, prawda?

              a dziewczyna ma ponieść karę za puszczanie (jej rodzice
              > przy okazji). aborcja absolutnie, bo będzie się puszczać jeszcze więcej. no i
              > stop adopcji, dziecku na pewno bedzie lepiej z matką, która ma je za karę niz z
              > rodzicami adopcyjnymi (skąd zresztą przyszło ci do głowy, że dziecko o adopcji
              > się kiedyś dowie? dzisiaj raczej nie ukrywa się takich informacji i dziecko po
              > prostu wie.)

              To, że dziecko wie, Twoim zdaniem załatwia sprawę i nie powoduje u dziecka żadnej traumy ani nawet nie skłania do przemyśleń?

              > zapewniam cię, że seks uprawiają zarówno te "wyzywające" nastolatki jak i takie
              > biegające z opuszczonymi oczętami na różaniec do kościoła.

              Naprawdę?? A ja myślałam, że wszyscy dookoła zaczynają współżyć dopiero po ślubie i to wyłącznie w celach prokreacyjnych... Czyżby 100% 15-latków uprawiało seks? W takim razie dlaczego nie wiedzą, jak się zabezpieczyć przed ciążą (o chorobach nie wspomnę, bo mam świadomość, że niejedna nastolatka miała więcej partnerów niż ja czy Ty w całym życiu). Nie mam nic przeciwko temu, żeby młodzi ludzie korzystali z życia, tylko na litość, niech mają pojęcie, jak to się może skończyć.
              • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 16:53
                Problemem nie jest to, że młodzi ludzie uprawiają seks, tylko że uprawiają go bez zabezpieczeń - widzisz różnicę? A wiesz, dlaczego? Dlatego, że rodzice często zamiast rozmawiać o zabezpieczeniach usiłują obrzydzić dziewczynom seks, choćby tak, jak ty to robisz w tym wątku: nazywając go "puszczaniem się" i doszukując się brudnych motywacji ("może zabawy z alkoholem, może chęci zaimponowania koleżankom, może gwałtu..."), zamiast przyjąć do wiadomości fakty: seks jest dla kobiety przyjemny, a dojrzała fizycznie dziewczyna odczuwa pociąg seksualny i po prostu CHCE i potrzebuje seksu. Chcesz zaklinać rzeczywistość i udawać, że kobiety są aseksualne do 18 roku życia? To fantastyczny sposób, żeby schrzanić im całą tę sferę życia na przyszłość.
                • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 17:50
                  dzika.foka napisała:

                  > Problemem nie jest to, że młodzi ludzie uprawiają seks, tylko że uprawiają go b
                  > ez zabezpieczeń - widzisz różnicę?
                  Przeczytaj, proszę, dokładnie ostatnie zdanie mojego posta, na który odpowiedziałaś i będziesz wiedziała na pewno, czy widzę różnicę i czy w ogóle seks małolatów jest dla mnie problemem.

                  A wiesz, dlaczego? Dlatego, że rodzice częst
                  > o zamiast rozmawiać o zabezpieczeniach usiłują obrzydzić dziewczynom seks, choć
                  > by tak, jak ty to robisz w tym wątku: nazywając go "puszczaniem się" i doszukuj
                  > ąc się brudnych motywacji ("może zabawy z alkoholem, może chęci zaimponowania k
                  > oleżankom, może gwałtu..."),

                  Nie doszukuję się brudnych motywacji, tylko wyliczam różne możliwe okoliczności zajścia w ciążę przez 15-latkę. Nie dotyczyło to absolutnie tego konkretnego przypadku. Widzisz różnicę?


                  zamiast przyjąć do wiadomości fakty: seks jest dla
                  > kobiety przyjemny, a dojrzała fizycznie dziewczyna odczuwa pociąg seksualny i
                  > po prostu CHCE i potrzebuje seksu. Chcesz zaklinać rzeczywistość i udawać, że
                  > kobiety są aseksualne do 18 roku życia? To fantastyczny sposób, żeby schrzanić
                  > im całą tę sferę życia na przyszłość.

                  Ależ skąd Ci to przyszło do głowy i gdzie ja to napisałam? Gdzie ja zaklinam rzeczywistość??
                  Czy ja mówię, że:

                  > kobiety są aseksualne do 18 roku życia?

                  Szkoda, że nie możesz porozmawiać z moją córką i zapytać ją, od którego roku życia rozmawiałyśmy o tych sprawach- zawsze otwarcie. Oczywiście niektórym może się to wydać nieprawdopodobne, ale jest to możliwe.

                  Najgłupsze, co można zrobić, to zapomnieć, jak się samemu było nastolatkiem, co się wtedy czuło i jak myślało. I ja staram się nigdy o tym nie zapominać. Bynajmniej nie zaczynałam po ślubie, ale ze mną matka nie rozmawiała, nie miałam dostępu do internetu, a w "Świecie Młodych" o seksie nie pisano- dziś młodzież ma wszystko pod ręką, potrafią znaleźć w necie porady "jak umiejętnie zrobić loda" i filmy "instruktażowe", ale jednocześnie pytają, czy to prawda, że przy pierwszym razie nie zachodzi się w ciążę.
                  Chciałabym, żebyś wiedziała, że nie jestem zacofaną moherówą ani "pro-life'ową oszołomką". Choć w sumie i tak dla mnie najbardziej liczy się zdanie mojego dziecka na ten temat, niczyje inne. Skoro ona uważa, że ma równą matkę, na którą zawsze może liczyć, to nic więcej mnie nie interesuje.
          • princy-mincy Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 15:41

            bzdury!
            wlasnie ze te zahukane tez sie 'bzykaja' bo sa zbyt zahukane zeby odmowic
            • 77_octavius Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 17:01
              Małolat chciał bzyknąc równieśnicę - nie ma prblemu.
              Szkoda tylko, że nie robił tego z głową. W każdej aptece jest prezerwatywa, recepty na nią, w przeciwieństwie do pigułek, nie potrzeba. Nałożenie jej na fiuta to nie jest filozofia. Wtedy zawsze ryzyko wpadki byłoby znacznie mniejsze.
              Czy dziecko powinno się urodzić, czy nie, to już w sumie powinno być decyzją dziewczyny. A rodzice powinni decyzję uszanowac, jaka by ona nie była.
              Jednak oboje to jeszcze gównażeria, która dopiero kończy gimnazjum, obarczanie opieką nad dzieckiem (sami dzadkowie moga nie wyrobić) to przesada w tym wieku.
              • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 18:31
                15 latka samodzielnie decydujaca czy chce urodzic? Uwazasz serio ze 14/15 letnie dziecko wie jak chcialoby w tej sytuacji postapic, jest w stanie swiadomie podjac taka decyzje i co wiecej w niej wytrwac? Doroslym kobietom w przypadku niechcianej ciazy trudno podjac decyzje, raz im sie wydaje ze dziecko urodzic powinny raz nie. Balabym sie zmuszac do podejcia tak trudnej decyzji tak mloda osobe, wolalabym wziac ja na wlasne sumienie. Oczywiscie nie wykluczam ze istnieja gdzies 14/15 latki w pelni swiadome, dojrzale i umiejace podjac decyzje, radzace sobie emocjonalnie z tak nie latwa sytuacja, tylko ze ja takich nie znam.
                • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 23:07
                  zaraz zaraz jak ty to rozumiesz? wziąć na własne sumienie? znaczy co konkretnie zrobić? konkretnie.
    • wszystko_zdycha czy dziewczynka chce urodzić to dziecko? 30.07.12, 19:17
      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 19:46
        Tego nie wiem (tj. nie wiem, czy ona chce urodzić). Sa sprawy których nie da się załatwić przez telefon. Jestem już umówiona z matką dziewczyny. Obawiam sie tej rozmowy. Nie znam stanowiska tamtej strony, ale ja szczerze nie wyobrażam sobie, żeby w tak młodym wieku obarczać ludzi dzieckiem. Zapewne ja musiałabym płacić alimenty na dziecko, dopóki syn nie będzie dorosły. A co później? Syn od razu po skończeniu 18 r.ż. ma ,,leciec'' do pracy, żeby zarobić na alimenty/dziecko? A co ze studiami? Już w tym wieku być ojcem? Nie wyobrażam sobie tego.
        • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 20:00
          Trzymaj się.
          Przygotuj konkretne propozycje, bo samo "nie wyobrażam sobie, żeby..." brzmi jak oskarżenie (np. "żeby obarczać ludzi dzieckiem" - to brzmi jakby rodzice dziewczynki chcieli obarczyć twojego syna i może podziałać na nich jak płachta na byka). Postaraj się z nimi nie pokłócić, a jeśli zrobi się nerwowo, wracaj cały czas do konstruktywnych rozwiązań (spisz je sobie wcześniej).
          • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 20:39
            ja bym najpierw dala sie wypowiedziec tamtym rodzicom i od nich oczekiwala propozycji. Dopiero pozniej przedstwila swoje.
            I lepiej przecztaj:

            www.eporady24.pl/jesli_rodzice_sa_nieletni__czy_dziadkowie_powinni_zaplacic_alimenty_,pytania,3,16,1148.html
            Dobrze jest jednak tez byc przygotowana na opcje usuniecia ciazy, jezeli dziewczyna skonczyla 15 lat to w Polsce jest ona nielegalna, ale praktycznie w kazdym sasiednim kraju tak. O ile dobrze pamietam to Polki od kilkulat np w Szwecji moga ja wykonac bezplatnie nawet w państwowej klinice.
        • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 20:12
          Zapewne ja musiałabym pł
          > acić alimenty na dziecko, dopóki syn nie będzie dorosły. A co później? Syn od r
          > azu po skończeniu 18 r.ż. ma ,,leciec'' do pracy, żeby zarobić na alimenty/dzie
          > cko? A co ze studiami?

          Obowiązek alimentowania dziecka będzie ciążył na Tobie do czasu kiedy syn nie zakończy edukacji.
        • mruwa9 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 20:46
          wez pod uwage, ze to dziewczynie bedzie znaczne trudniej skonczyc szkole i isc na studia. Na was ciazy nie tylko obowiazek alimentacyjny, ale warto przedyskutowac rowniez kwestie opieki nad dzieckiem, zeby mialo ono rowniez ojca i babcie. Kopaniem lezacego jest wysylanie syna od razu do pracy, zeby zarabial na pieluchy, mysle, ze najlepsze, co mozna teraz dla mlodych zrobic, to wspierac ich (zarowno dziewczyne, jak i chlopaka), zeby skonczyli szkoly, poszli na studia, zdobyli wyksztalcenie i dobre zawody. zeby dziecko stanowilo dla nich motywacje, zeby nie skonczylo sie tak, ze mlodzi wrecza dziecko dziadkom i radosnie rusza na imprezy, majac w glebokim powazaniu kwestie opieki i pielegnacji malucha. Mysle, ze macie prawo byc wkurzeni obecna sytuacja i macie prawo okazywac swoje niezadowolenie, ale jednoczesnie nieplanowana,nawet nieletnia ciaza, to nie koniec swiata i warto to tez okazac mlodym.
          Jak? A bo ja wiem..
          • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 21:52
            Szczerze pisząc, chociaż to zabrzmi okrutnie, i oczywiście nie powiem tego matce dziewczyny, nie obchodzi mnie, jak ona poradzi sobie z wychowaniem ew. dziecka. Pewne jest natomiast, że dziecko będzie przy niej. Po drugie alimenty to utrata niemałych pieniędzy.
            Opieka opieką, ale niedługo będziemy poza obecnym terenem zamieszkania, i to znacznie. Na stałe, więc nie planujemy tutaj powrotu. A nie jest to mała odległość. A to stwarza zawsze kłopoty z tzw. czynnym uczestnictwem.
            • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:41
              zalamana122 napisał(a):

              > Szczerze pisząc, chociaż to zabrzmi okrutnie, i oczywiście nie powiem tego matc
              > e dziewczyny, nie obchodzi mnie, jak ona poradzi sobie z wychowaniem ew. dzieck
              > a. Pewne jest natomiast, że dziecko będzie przy niej. Po drugie alimenty to utr
              > ata niemałych pieniędzy.
              > Opieka opieką, ale niedługo będziemy poza obecnym terenem zamieszkania, i to zn
              > acznie. Na stałe, więc nie planujemy tutaj powrotu. A nie jest to mała odległoś
              > ć. A to stwarza zawsze kłopoty z tzw. czynnym uczestnictwem.

              Nie wierze ze to czytam, juz wiem czemu synek ma takie podejście.
              Jego tez nie powinnas mieć bo to strata kasy .
              Matko kochana jestes okropna, sorry ze to pisze ale aż mną ciary przeszły po plecach.
              • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:45
                W takim układzie nie żal mi Ciebie ani syna.
                Mam nadzieję, że rodzice dziewczyny Wam nie odpuszczą i solidnie dostaniecie po dupie od życia.
                • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 14:11
                  Ja tam jednak życzę dziewczynie i jej rodzinie, że wybaczą, ułożą sobie życie i nie będą chcieli się mścić:-)

                  Jednak jeśli autorka wątku nie ma zamiaru brać udziału w życiu dziecka i przed tym obowiązkiem chce uchronić synusia to powinna przynajmniej łożyć na dziecko w 100% za jego utrzymanie. Skoro rodzice dziewczynki i ona sama będą wnosić 100% zaangażowania czasowego, to mają prawo domagać się przynajmniej 100% wkładu finansowego. I to wcale nie będzie złośliwość ale zwyczajna sprawiedliwość:-)
                  • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 14:36
                    dla mnie zadziwiające jest to jak kobiety potrafią "zdystansować się" do wnuka gdy są matkami ojca dziecka, matki matek najczęściej mają inne nastawienie i poczucie więzi
                    • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 14:49
                      Ja właśnie tego pojąć nie mogę. Owszem, problem jest dla mnie abstrakcyjny póki co, bo mój syn ma 5 lat, ale gdy patrzę na niego to widzę kawałek siebie, i kawałek jego ojca, którego kiedyś bardzo kochałam. W dziecku mojego dziecka - niezależnie od tego, czy zdrowe, czy chore i w jakim wieku poczęte też widziałabym kawałek tej najukochańszej osoby (czyli mojego dziecka). Nie chcę przez to powiedzieć, żebym się ucieszyła z wiadomości, że mój nastoletni syn został tatą, pewnie nie. Ale jego dziecko byłoby moją rodziną, walczyłabym o to, żeby było. To, że można, wiem - i już nie abstrakcyjnie - znam podobną historię, i wiem ile matka nastolatka włożyła wysiłku w to, żeby przekonać rodziców dziewczyny, że dadzą radę. I to nie była żadna obłąkana działaczka "pro-life". Jej historia przekonuje mnie, że to strasznie trudne, ale da się przejść...
                    • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 17:09
                      MY jesteśmy po prostu "zaściankowe". Ona jest z tych nowoczesnych. A teraz podobno najważniejsze jest, żeby wygodnie się ustawić. Tak jak jej eks... Może nawet jej imponuje tym, że taki cwany, nie angażuje się w wychowanie syna, nie tam żaden frajer, co to dba o dzieci:-)

                      A tak poważnie to mam nadzieje, że autorka przeżywa chwilowy szok, który z czasem minie i zachowa się jednak jak człowiek:-)

                      A jeśli nie? No cóż nie można zmusić człowieka do pokochania wnuka i zaangażowanie się w jego wychowanie. Nie ma to nawet sensu... Co dziecku po babci i ojcu, którzy uważają je tylko za "problem"? Lepiej ograniczyć ich rolę do płacenia alimentów. Oczywiście w takiej sytuacji autorka wątku powinna być zobowiązana do opłacania w 100% potrzeb dziecka. Oczywiście ma prawo wymagać, że ojciec syna ją w tym odciąży.
                      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 17:16
                        Mój mąż nie żyje. Pisałam o tym niżej. Jeszcze coś napiszesz na temat jego ,,cwaniactwa''?
                        • znowuniedziela Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 17:49
                          Wydaje mi się, że nagle dostosowałas swe zycie do toczącego się tematu...W pierwszym poście nie ma mowy o tym, żes wdowa, tylko samotnie wychowujesz-to spora różnica, choćby taka, iż Twój Syn dostaje od państwa pieniądze-rentę, więc juz z tego tytułu ma dochód.
                          Na początku-cisnęły sie współczucia,lecz po obecnym obrazie Twego osądu sytuacji-przeraziłaś mnie...
                          Dziecko jest. To Twój wnuk. I koniec.

                          Od Ciebie zależy teraz tylko to, w jaki sposób pokażesz Synowi, nalezy wziąć się za życie, czy tez zwiac z podkulonym ogonem i własnie, jak pisały poprzedniczki-do kolejnej wpadki....Czy każesz mu byc obecnym w życiu dziecka, czy zabronisz nie zmieni faktu, że on został już ojcem, niezależnie od sytuacji-czy dziewczyna usunie ciążę, czy urodzi.On juz ojcem jest.
                          Bardzo nie spodobał mi się końcowy ton Twych wypowiedzi-nie dystansuj sie do zycia, którego jesteś częścia, bo robisz sobie krzywde a Twój syn staje się moralnie wypaczony-bo go takim kreujesz...
                        • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 18:57
                          Widocznie przeoczyłam ten szczegół. W takim razie ojca nie ma co obwiniać za brak zainteresowania dziekiem i wymagać od niego wsparcia. Pisałam o ojcu, żeby nie było, że cały obowiązek względem wnuka przerzucam na matkę a tatuś beztrosko gra kawalera:-) Nie zmienia to oczywiście faktu, że dla mnie osoba, która olewa zobowiązania wobec dziecka (w tym wypadku wnuka) to cwaniak/cwaniara. Nie zależnie od płci.

                          Wiem jednak, że w pierwszej chwili wiele osób może się przerazić i mieć różne myśli... Jeśli do tego trafią na otoczenie, które będzie potęgować w nich to poczucie skrzywdzenia, dawać przyzwolenie na złe potraktowanie dziewczyny to może ułatwiać pewne decyzje. Wiem też, że czasami lepiej dostać po dupsku bo wtedy jest szansa, że coś do nas dotrze.

                          Mimo wszystko wierze w ludzi. Wierze, że potrafią zachować się ok nawet w trudnych sytuacjach a czas może zmieniać ich podejście do wielu spraw. Mam nadzieje, że tak będzie i tym razem.
                  • aki3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 07.08.12, 23:48
                    pobożne życzenia!
                    Znasz taki sąd, co zasądza 100% alimentów na utrzymanie dziecka?
            • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:42
              zalamana122 napisał(a):

              > Szczerze pisząc, chociaż to zabrzmi okrutnie, i oczywiście nie powiem tego matce dziewczyny, nie obchodzi mnie, jak ona poradzi sobie z wychowaniem ew. dziecka.

              Widzę, że Wam obojgu by to odpowiadało.
              >Po drugie alimenty to utrata niemałych pieniędzy.

              Ale trudno , trza ponieśc konsekwencje.
              A co myślałaś, że Wam się uda ot tak wyjść bez szwanku?
              > Opieka opieką, ale niedługo będziemy poza obecnym terenem zamieszkania, i to znacznie. Na stałe, więc nie planujemy tutaj powrotu. A nie jest to mała odległość. A to stwarza zawsze kłopoty z tzw. czynnym uczestnictwem.

              Już uciekajcie już teraz nie czekając na żadne rozmowy.
              Ech.....jaka matka taki syn jak widać czyli najlepiej uniknąć jakichkolwiek konsekwencji, bo on młody i na studia ma iść:/
              Jak zawsze dziewczyna ma przerąbane jak widać.
            • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:53
              piszac ze w gruncie rzeczy nie obchodzi jak sobie poradzi tamata rodzina czy nie postepujesz jak twoj syn, ktory nie widzi ze to jego problem? Zastanow sie jaki przekaz dajesz synowi? Alimenty to zaledwie mala 'niedogodnosc' w porownanu z tym co czeka tamta rodzine.
            • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:54
              ja cie rozumiem.
              brzmi jak brzmi, ale odczucia takie mozna miec i sama pewnie tez bym je miala, jezeli moje pietnastoletnie dziecko staloby bezwzglednie na progu zmarnowanego zycia.
              dlatego najrozsadniejszym wyjsciem bylaby tu aborcja niestety. ale to juz decyzja przede wszystkim dziewczyny. wlasciwie tylko jej.

              jezeli zdecydowalaby sie urodzic - no coz. konsekwencje musicie poniesc. przede wszystkim finansowe i tu nie ma zmiluj.
              to czy syn i ty bedziecie chcieli uczestniczyc w zyciu dziecka - to juz wasza decyzja i nikomu to osadzac.
              • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:38
                murwa.kac napisała:

                > ja cie rozumiem.
                > brzmi jak brzmi, ale odczucia takie mozna miec i sama pewnie tez bym je miala,
                > jezeli moje pietnastoletnie dziecko staloby bezwzglednie na progu zmarnowanego
                > zycia.
                > dlatego najrozsadniejszym wyjsciem bylaby tu aborcja niestety. ale to juz decyz
                > ja przede wszystkim dziewczyny. wlasciwie tylko jej.
                >
                > jezeli zdecydowalaby sie urodzic - no coz. konsekwencje musicie poniesc. przede
                > wszystkim finansowe i tu nie ma zmiluj.
                > to czy syn i ty bedziecie chcieli uczestniczyc w zyciu dziecka - to juz wasza d
                > ecyzja i nikomu to osadzac.

                Niech sie twój maz wyprowadzi , i płaci a ty sie zajmij przecież ponosisz konsekwencje swoich wyborów o urodzeniu dziecka.
                A do tego ciagle sie słyszy ze to kobieta może podjąć decyzje czy urodzić czy nie bo to jej brzuch.
                A w tym wątku wychodzi ze jednak nie ze decyzje podejmują dziadkowie tatuś a kobieta ma sie dostosować zeby innym nie robic problemu.
                No dziwne I ciekawe.
                Do tego gdyby konsekwencje miała ponosić tylko kobieta to nie byłoby alimentów.
            • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:54

              > Szczerze pisząc, chociaż to zabrzmi okrutnie, i oczywiście nie powiem tego matc
              > e dziewczyny, nie obchodzi mnie, jak ona poradzi sobie z wychowaniem ew. dzieck
              > a. Pewne jest natomiast, że dziecko będzie przy niej. Po drugie alimenty to utr
              > ata niemałych pieniędzy.

              Nie, no nie możliwe byś była prawdziwa....Powiedz to koniecznie matce tej dziewczyny, niech wie z czym ma do czynienia.....Mścisz się za to jak kiedyś sama zostałaś potraktowana? Ojciec twojego dziecka też miał gdzieś jak sobie poradzisz z ewentualnym dzieckiem? Jego matka też?
              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:01
                Oczywiście, ktos wyraził inne zdanie, niż większość społeczństwa, i od razu udaje, nie istnieje, jest trollem.
                Skąd taka zaściankowość?
                Mam klaskać i krzyczeć z radości, bo PIĘTNASTOLATEK zostanie ojcem? Popierać decyzję o ew. urodzeniu?
                Co zrobi dziewczyna - jej sprawa. Bedzie chciała urodzić, ona będzie wychowywac dziecko. Bo dziecko będzie mieszkało z nią - oczywistość
                Za nic się nie mszczę. To, ze mam inne zdanie, niż Ty z góry nie oznacza, że ktoś mi cos zrobił, udaję itp.
                • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:04
                  nie przejmuj sie.
                  wiekszosc tutaj ma zero - jedynkowe myslenie.
                  albo jest czarne albo jest biale. i zadnych szarosci nie widza. dopoki nie trafi na nich albo ta szarosc nie kopnie ich w pupę.
                • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:15
                  zalamana122 napisał(a):

                  > Mam klaskać i krzyczeć z radości, bo PIĘTNASTOLATEK zostanie ojcem? Popierać decyzję o ew. urodzeniu?

                  Ale kto tu pisze o skakaniu z radości?
                  MUSICIE ponieść konsekwencje tak czy inaczej.
                  I nie ma zmiłuj się.
                  Wy umyjecie rączki, a problem dziewczyny zostanie, bo to ona ma przesrane, a nie Wy.
                  W przychodni w zeszłym roku miałam dwie 15 letnie matki.
                  Myslisz, że tak łatwo będzie pozbyc sie problemu legalnie?
                  Oczywiście, że nie.
                  Żadna decyzja nie jest w tej sytuacji dobra i satysfakcjonująca.
                  Może jeszcze adopcja w takim układzie byłaby najrozsądniejsza.
                  • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:19
                    co ty gadasz??
                    adopcja jest najgorszym wyjsciem jakie moze byc!
                    oddanie dziecka moze zalamac na cale zycie.
                    • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:23
                      Pewnie. Zabicie dziecka to po prostu małe piwo... ciekawa logika

                      • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:29
                        to nie jest dziecko tylko plod.
                        i to nie jest zabicie dziecka tylko usuniecie plodu.
                        czysta biologia.
                        • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:51
                          A, to zależy proszę pani oświeconej... gdy para stara się zajść w ciążę, mówi się zwykle że starają się o dziecko, nie o płód. A z drugiej strony - głośno było jakiś czas temu o postulacie dwójki filozofów, którzy poszli krok dalej: „Journal of Medical Ethics”, którzy domagali się rozszerzenia legalności aborcji na noworodki, jako że ani dziecko nienarodzone ani noworodek nie ma "moralnego statusu osoby" (m.in. nie nawiązuje więzi społecznych".

                          Wszystko sprowadza się nie do naukowych definicji, psze pani, a do indywidualnych emocji i stopnia dojrzałości. Dodałabym też, że stopnia człowieczeństwa, ale to może nazbyt dosadne.

                          Dla niektórych "matek" dziecko nie nabywa "moralnego statusu osoby" nawet gdy ma kilka lat - można je pobić i wrzucić do stawu, albo do wersalki. Dla innych mieszkaniec brzucha jest osobą, do której się mówi, której się śpiewa piosenki, którą się chce chronić. Między tymi dwoma postawami wobec życia jest oczywiście całe spektrum innych. Biologia jest tu wtórna zupełnie. Zupełnie inne rzeczy decydują, czy kobiecie bliżej do Agaty Mróz, czy do Katarzyny W.

                          • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:57
                            semantyka, filozofia - jasne, kazdy moze rozpatrywac kwestie wedle wlasnego widzi mi sie.

                            nie zmienia to faktu, ze BIOLOGIA jest w tym wypadku bezlitosna. dopoki nie nie ma mozliwosci, zeby przezylo poza brzuchem samodzielnie - jest to plod.
                            i tu BIOLOGIA nalezy sie kierowac, a nie wlasna filozofia i osobistymi pogladami.
                            • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 00:03
                              Samodzielnie poza "brzuchem" nie są w stanie żyć wcześniaki. Postulujesz, żeby nie ratować dzieci, o pardon - płodów? Idź na forum wcześniaków i zapytaj, co matki płodów urodzonych w 29, 30 czy 33 tygodniu ciąży sądzą o definicji dziecka i płodu...
                              • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 00:21
                                nie musze pytac, bo wiem.
                                i nadal twierdze, ze to nic wiecej jak wyznawana filozofia, poglady.

                                o biologii mowimy. czystej, definicyjnej, naukowej biologii.
                                ale widze, ze masz wybitnie zero - jedynkowe myslenie.
                                przekonywac cie nie zamierzam i nie bede.
                                • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 09:03
                                  ja też nie piszę po to, żeby przekonać kogoś, kto ma tak wybitnie pogmatwane myślenie.

                                  No bo jeśli przyjąć za dobrą monetę tę definicję o szansach przeżycia, to okazuje się nagle, że nie ma stałej odpowiedzi na pytanie, kiedy kończy się "płód" a zaczyna "dziecko". Wszystko zależy od stanu wiedzy medycznej. W krajach najwyżej rozwiniętych ratuje się wcześniaki z 22 tygodnia - okazuje się, że mają szanse na przeżycie poza brzuchem. W Afganistanie szans na przeżycie nie mają dzieci urodzone w terminie, z drobną wadą płuc, która wymaga niewielkiego zabiegu. W wysokorozwiniętych krajach lekarze operują dzieci/płody w brzuchach matek zwiększając ich szanse na życie "w środku" i przeżycie "poza" (obecnie - w 21 tygodniu ciąży).

                                  Nie trzeba włączać zero-jedynkowego myślenia, wystarczy - myślenie. Człowiek nie wie, kiedy zbiór komórek przekształca się w dziecko. Gdyby wiedział, nie przesuwałaby się - w dół - granica ratowania przedwcześnie się rodzących dzieci.

                                  Dla mnie to obojętne, bo czy zbiór komórek, czy dziecko, to jest życie. Dla mnie przerwanie życia to nie jest decyzja techniczna. W pewnych sytuacjach powinno być legalne (czyli niekaralne), to (dla mnie) oczywiste. Ale na pewno nie dlatego, że nowe życie - bo to jest życie, co do tego wątpliwości nikt nie ma - komuś skomplikuje jego własne życie: bo jest, bo wymaga refleksji nad wychowaniem własnego dziecka i nad sobą, bo będzie wymagało poniesienia nakładów finansowych.

                              • ada16 nie na temat 01.08.12, 09:43
                                A czy wiesz w jakim stanie rodzą sie te dzieci i jakie je życie czeka ? ile wad i niedorozwinięc posiadają ?
                                • wrzesniowamama07 Re: nie na temat 01.08.12, 10:33
                                  Akurat wiem bardzo dobrze, a pytanie jest rzeczywiście nie na temat.
                    • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:26
                      murwa.kac napisała:

                      > adopcja jest najgorszym wyjsciem jakie moze byc!

                      Ale on nie ma kłopotu, ona tez nie ma kłopotu.
                      Oboje nadal wolni bez zobowiązań.
                      Tiaaa aborcja nielegalne też będzie dobrym wyjściem?
                      No i oboje też będą nadal wolni :/
                      I też nie pozostawi śladu nigdzie?
                      • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:30
                        zostawi na chwile.
                        bo to usuniecie plodu, paru komorek.
                        adopcja - oddanie dziecka, juz urodzonego - skrzywi na cale zycie.
                        • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:35
                          murwa.kac napisała:

                          > adopcja - oddanie dziecka, juz urodzonego - skrzywi na cale zycie.

                          Co ty gadasz?
                          Znam wiele adoptowanych dzieci i jakoś one skrzywdzone nie są.
                          • murwa.kac Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:38
                            nie mowie o dzieciach, one sobie poradza wychowywane w nowej rodzinie.

                            mowie o dziewczynie, ktora dziecko oddac musi
                            • aribeth1 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 07:16
                              A zanim do tego oddania dziecka dojdzie, to najpierw dziewczyna musiałaby przejść przez ciążę (która stanem wzniosłym i pięknym być może, choć nie musi, ale tylko dla kogoś kto chce mieć dziecko i godzi się na wszelkie niedogodności z ciążą związane aby ten cel osiągnąć), a następnie przeżyć poród, a ten bywa traumatyczny nawet dla kobiet o wiele od tej dziewczynki starszych i dojrzalszych psychicznie...
                        • galwaygirl Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 01:36
                          murwa.kac napisała:

                          > zostawi na chwile.
                          > bo to usuniecie plodu, paru komorek.
                          > adopcja - oddanie dziecka, juz urodzonego - skrzywi na cale zycie.


                          i kto tu ma zero-jedynkowe myslenie? to, ze dla Ciebie jest to "pare komorek", nie oznacza, ze dla dzieczyny usuwajacej lub namawianej do usuniecia ciazy rowniez. pamietaj, ze sa takie, ktore (zwlaszcza te nastoletnie) sa na tyle przerazone konsekwencjami/ nie chca dzecka w ogole/ maja niepewna przyszlosc, ze nie chca sie zdecydowac na macierzynsto. jednak to nie zmienia faktu, ze dla nich ten plod, co to sie wyskrobie i po ptakach, to ZNACZNIE WIECEJ. i, owszem, moze i adopcja zostawia slad na psychice, ale nie wmowisz mi, ze aborcja nie zostawia go wcale, badz znacznie mniejszy.
                        • ivoncja Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 13:20
                          Mam nieodparte wrażenie, że twój mózg to też parę komórek, które można by usunąć bez większego uszczerbku dla twojej osoby.
                        • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 13:52
                          Poszłaś o krok za daleko:-)

                          Jestem za pełnym prawem kobiet do decydowania o sobie i swoim ciele, też uważam, że aborcja to nie to samo co zamordowanie dziecka czy oddanie go do adopcji. Nie oznacza to, że każdej kobiecie, której ciąża wydaje mi się "złym pomysłem", radziłabym skrobankę.

                          Wiele kobiet po skrobance czuje ulgę. Są i takie, które będą to bardzo przeżywać i może skończyć się traumą. I nie wmawiaj, że jest to tylko kwestia "wychowania w klimacie KK" i coś takiego jak trauma to wymysł ich propagandy. Jeśli kobieta jest związana z ojcem dziecka, czuje więź z płodem to może być ciężko pogodzić jej się z aborcją, szczególnie, jeśli nie będzie to jej decyzja a decyzja otoczenia. Jeśli nie wierzysz to poczytaj co się dzieje w Chinach, ile kobiet zmuszonych do aborcji cierpi z tego powodu, choć tam podejście do tematu jest bardzo liberalne!

                          Nastolatki bywają bardzo różne. Ja w wieku 15 lat miałam bardzo silny instynkt macierzyński:-) Wiele dziewczyn w tym wieku jest bardzo wrażliwych. Szczególnie w ciąży, kiedy to hormony szaleją. Nie każda dziewczynka będzie potrafiła myśleć takimi kategoriami jak Ty. Jeśli jednak ona jest jedną z tych co to chciałby mieć problem z głowy to też powinna mieć wsparcie rodziców bez wzbudzania poczucia winy.

                          Tak czy inaczej to powinna być decyzja tylko i wyłącznie zainteresowanej. Chociażby z tego powodu, że czasami coś co wydaje się końcem świata okazuje się wybawieniem.
                    • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 23:15
                      co ty masz za problem z tym łamaniem życia? życia się tak łatwo nie łamie, o nie. więc przestan histeryzować jak nastolatka, co ma złamane życie co 5 minut i zacznij się zachowywać jak 31 letnie kobieta która podobno jesteś. Aż nudne te twoje jęki. Nie daj boze miec taką matkę. control freak?
                • lily-evans01 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:28
                  Obrzydliwa załamana.
                  Twój słodki 15-letni misiaczek wsadził swojego słodkiego... wiadomo gdzie, no i dzieciątko w drodze.
                  Powoli, powoli, a wyłazi z ciebie kołtunica i hipokrytka.
                  Najpierw "nie wiem, co robić", "syn twierszi, że to nie jego problem", a teraz jad bucha z ciebie, żałosna kobieto, wszystkimi porami.
                  A wiesz co jest najwstrętniejsze?
                  Że, jak piszesz na wstępie, jesteś samotną matką. I nadal nic nie rozumiesz? Już patrzysz, jak się możecie z synalkiem oboje wymiksować z problemu? Życie cię nie doświadczyło, kiedy sama wychowywałaś małe dziecko?
                  Tfu...
                  • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:33
                    Już nie pomyslałas o tym, że mój mąż nie żyje? Od razu bierzesz pod uwagę tylko zostawienie?
                    ,,Gratuluje''
                    • lily-evans01 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:45
                      Wyobraź sobie, że nie zastanawiałam się nad przyczyną samotnego macierzyństwa.
                      Tylko wydaje mi się, że kobieta (wdowa/rozwódka/konkubina po rozstaniu - skreśl sobie niepotrzebne), która sama musiała udźwignąć trud wychowywania dziecka (nieważne powody!!!), wie, czym to pachnie... i nie dawałaby synalkowi swoją postawą sygnału: spie... amy, bo tu są problemy.
                      Powiem więcej, wdowom nawet trudniej, bo rozwiedziony eks często gęsto jednak bierze udział w opiece i wychowaniu dzieci.
                      Cały wątek zaczyna się niewinnie i żałośliwie, ach ja biedna, poradźcie, a twoja opinia na temat tej sytuacji wyłazi pod koniec. No niestety, oboje młodzi są odpowiedzialni, no niestety, utrzymanie dziecka przypada średnio po połowie od każdej ze stron i trzeba być tego świadomą.
                      Wiesz co, ty nie jesteś załamana, tylko zaKłamana po prostu...
            • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 22:58
              i lepiej badz jednak szczera z tamta rodzina, jezeli nie moga liczyc na pomoc twoja i syna to TRZEBA im to powiedziec, bo to moze miec jednak wplyw na ich decyzje.
              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:05
                Moge płacić alimenty, chociaż cięzko mi to sobie wyobrazić. Ale jak urodzi - płacenie będzie siłą wyższą.
                Z czym nie pomogę? Nie pomogę w wychowywaniu. Duża odległość to główny powód.
                I tak pieniądze są najwazniejsze w sytuacji, jak dziewczyna urodzi.
                Aborcji nikomu nie sugeruję, ale tak byłoby najlepiej, nie tylko dla syna, ale też dla dziewczyny.
                • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:35
                  Jezeli nie bedziesz im pomagac w wychowaniu dziecka to trzeba ich o tym poinformowac, bo musza wiedziec na co moga liczyc. Trzeba tez poinformowac ich na jakie alimenty moga liczyc, nie zaleznie jakie zostana pozniej przyznane.

                  Kilka miesiecy temu byla tu dyskusja o podobnej sytuacji, tylko ze w tamtym przypadku 16 latek mimo watpliwosci wlasnej matki, niecheci rodziny dziewczyny, postanowil wspierac swa przyjaciolke. Nie wiem jaki byl final historii, czy dziewczyna urodzila dziecko, ale tamten nastolatek mi naprawde zaimponowal swoja odpowiedzialnoscia. Wiedzial ze to jego problem a nie tylko jego dziewczyny. I chyba w tym kierunku powinnas dzialac, inaczej za kilka miesiecy, z inna dziewczyna w innym miejscu znowu bedzie problem.
                • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 18:06
                  Gdyby doszło do płacenia alimentów, zażądaj zrobienia badań DNA.
                • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 02:36
                  > Z czym nie pomogę? Nie pomogę w wychowywaniu. Duża odległość to główny powód

                  A dlaczego się wyprowadzacie? Może w tej sytuacji warto byłoby pomyśleć o zmianie planów?
            • unna Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 12:16
              Tak, czy owak twój syn i ty, macie już spadkobiercę, którego możecie tylko mentalnie wydziedziczyć ze swojego życia, co jest kompletną głupotą, ponieważ formalnie to wasz zstępny, wasze geny, wasza rodzina. Średniowiecze i prawo pierwszej nocy, bez jakichkolwiek konsekwencji, już dawno minęło.
            • baszi Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 15.08.12, 09:24
              no iaczej bys spiewala bedac matka zaciazonej dziewczyny, teraz rozumiem skad u twojego syna takie zachowanie.......
          • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 21:57
            Ale dlaczego on może/ma iść na studia, a dziewczyna już nie?
            Bo zapewne tak się stanie.
            Unikanie rozmowy z synem nie jest dobrym wyjściem.
            Chłopakowi trza uzmysłowić, ze tez ponosi winę za chwilę uniesienia bez pomyślunku.
            Nie zwalaj wszystkiego na rodzinę dziewczyny.
            Syn ma współuczestniczyć w życiu dziecka i trzeba go w tym pilnować niestety, bo będzie się migał z pewnością.
            No chyba, że bedziesz płacić tylko alimenty i sajonara kłopoty.
            Tym samym odpuścisz synowi zabawę z tatę.
            Myślę, ze by się z tego ucieszył najbardziej, bo nie chce brac za swoje czyny żadnej odpowiedzialności z tego co wstępnie opisałaś.
            • malgosiek2 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 30.07.12, 23:34
              A zawsze mogą rodzice dziewczyny adoptować jej dziecko.
              Wtedy nie będzie to najgorsze wyjście?
              • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 19:03
                Jak go zwał tak go zwal. Wydatki i tyranie to samo.
    • gazeta_mi_placi Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 21:00
      Należy spotkać się matką tej dziewczyny, potem najlepiej jeszcze raz na spokojnie z nią, synem i matką i podjąć decyzję czy usunąć czy urodzić.
      Jeżeli to pierwsze wyjście załatwić odpowiedniego lekarza za granicą (legalnie) i po sprawie.
      • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 21:22
        O ile nie jest za późno.
      • nowy99 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 31.07.12, 23:34
        Jak zrozumialam, mlodzi byli para z nietypowo dlugim stazem, jak na ten wiek. Dwa lata byli ze soba, to jakis ewenement w tym wieku. Ale to pokazuje tez, ze tworzyli zgrany, chyba na swoj sposob dojrzaly, godny podziwu, uklad. Jesli dziewczyna zdecyduje sie urodzic, moze warto dolozyc pewnych staran jednak, by chlopak bral jakikolwiek mozliwy udzial w zyciu ich dziecka, ferie, wakacje spedzane z nim itp.
        Wyciagajac wnioski z tej historii, zaniepokoiloby mnie, gdyby moj syn mial tak dlugo dziewczyne, podejrzewalabym, ze wspolzyja, gdyz sa ze soba bardzo dlugo, przeprowadzilabym z synem, z nimi rozmowe na ten temat, mimochodem informujac ich o metodach antykoncepcji, o pigulce poronnej tej do 6 dni po stosunku, nie polecajac im wprost, ale ogolnie jako wyklad o seksie, konsekwencjach itp.
        Przede wszystkim, jesli nikt jeszcze nie wspomnial, po porodzie nie podpisalabym ojcostwa, ale poprosilabym o stwierdzenie czy jak to nazywaja wykluczenie ojcostwa poprzez badania. Tu jednak trzeba podac przyczyne swej niepewnosci.
        Ja tez mialam zakochanego chlopca, rok czasu byl jak pantofel, do czasu az wpadlismy. Juz podczas ciazy zostawil mnie, stwierdzil, ze juz nie kocha... A mielismy po 24 lata, bylismy na ostatnim roku studiow. No. Tez to przezylam, ale niespelna rok po porodzie prosil o powrot, wtedy ja potrzymalam go nastepne pol roku w zawieszeniu. Dzis dziecie nasze ma 15 lat, a my 13 lat stazu malzenskiego i poki co jest bardzo ok. Takie zycie.
        Tym mlodym trzeba pomoc, chociazby po to, zeby maluch nie mial spapranego dziecinstwa. On niewinny zupelnie.
        • opalonenkerozmatyka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 00:47
          a ile ona ma lat?
          i do kiedy leganie sie usuwa

          no i chyba teraz nie powinnas sie wyprowadzać...:P
        • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 06:06
          Jaki zgrany i dojrzały układ tworzą jeśli chłopak mówi, że dziecko to nie jego zmartwienie?
          • panizalewska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 07:36
            Dokładnie :/
            Zgrany układ to tworzyła i tworzy jedna znajoma mi para, którzy owszem, zeszli się ze sobą jak mieli po 15 lat, ale przygotowywali razem plan na życie. Że jeszcze poczekają, że się pobiorą na studiach / jak skończą. I są super zgranym małżeństwem od 4 lat (mają teraz po 28 lat)i razem podejmują decyzje. Zawsze razem podejmowali decyzje, ustalali wspólny front wobec rodziców ;) I to ja rozumiem przez dojrzałość. A nie wypieranie się, czy dziecka, czy czegokolwiek.
            • nowy99 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 10:42
              Ale gdzie ty szukasz dojrzalosci??? U 15-latka???
              Mlody jest w szoku, zalamany. I nie dziwota.
              Po prostu rodzice musza tych mlodych nauczyc malymi kroczkami, jak stac sie rodzicami, odpowiedzialnymi za zycie dziecka.
              Tu tez nie moment na polowanie na czarownice.
              Uwazam tez, ze chlopak i dziewczyna powinni dostac od rodzicow mozliwosc kontynuowania nauki. Po to, zeby mogli sie kiedys usamodzielnic, zeby temu dziecku dac warunki do rozwoju. Moze dobrym pomyslem jest, zeby chlopak w wakacje pracowal, chociaz na czesc alimentow. Tak dla zasady, ze powinien choc symbolicznie brac udzial w finansowaniu wychowania.
              • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 16:58
                Przecież sam piszesz że tworzyli dojrzały związek, to o co Ci chodzi.
    • tumoi Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 08:37
      nie czytałam całego wątku, ale w odpowiednim czasie testy na ojcostwo są wskazane
    • bretoff Co robić? 01.08.12, 09:45
      Rozmawiałam z synem, powiedział, że nic o tym nie
      > wie. Twierdzi, że to jej problem, nie jego. Bo to ona jest w ciąży, a nie on.


      Co robic ? , uzmyslowic szczawikowi ze jest ojcem i jako taki jest zobowiazany do pokrywania czesci wydatkow na swoje dziecko ( z duzym prawdopodobienstwem przez nastepne 25 lat ) .
      Do czasu gdy jest zalezny od mamusi to ona bedzie placic i odleglosc zamieszkania nie jest przeszkoda , alimenty mozna sciagac nawet z za oceanu .

      Co robic ? , poszukac pracy na drugi etat bo niepelnoletnosc i chec studiowania przez syna nie sciaga z niego obowiazku alimentacyjnego czyli obowiazku ponoszenia kosztow utrzymania dziecka przez swoich rodzicow .

      Co robic ? , kupic synusiowi gumki bo przy mentalnosci jego i Twojej istnieje ryzyko ze zostaniesz babcia wielokrotnie i to przed osiagnieciem przez niego wieku doroslego .
      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 10:35
        Nikomu nie będę sugerowała aborcji. Ich sprawa, co zrobią z dzieckiem. Dziewczyna będzie chciała się męczyć, w wieku 15 lat wychowywać dziecko przy pomocy dziadków - jej sprawa.
        Przeprowadzka przeprowadzką, tego nie zmieni żadna sytuacja, nawet jak okaże się, że dziewczyna chce urodzić. To nie zmieni naszych planów, a nikomu nie muszę się tłumaczyć, dlaczego się wyprowadzam.
        Alimenty płacić będziemy, to chyba oczywiste. I pisałam o tym od samego początku.
        Chyba że się okaże, że syn ojcem nie jest.
        • douglas.beauty Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 13:23

          zalamana122 napisał(a):

          > Nikomu nie będę sugerowała aborcji.

          a ja bym na Twoim miejscu dosc mocno sugerowala....
        • oliwkowa75 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 13:29
          No i super! Synka jeszcze pochwal, że taki zaradny, poklep po główce. Nie Twój problem przecież, to dziewczyna w ciąży, niech się męczy.
          Ciekawe co jeśli synalek w nowym miejscu nową pannę zapłodni? Podwójne alimenty i kolejna przeprowadzka?
        • evee1 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 13:47
          > Nikomu nie będę sugerowała aborcji. Ich sprawa, co zrobią z dzieckiem. Dziewczy
          > na będzie chciała się męczyć, w wieku 15 lat wychowywać dziecko przy pomocy dzi
          > adków - jej sprawa.
          Ale ta ciaza nie jest tylko sprawa tej dziewczyny! Gdyby nie Twoj syn dziewczyna nie bylaby w ciazy. Nie wiem dlaczego nie chcesz sugerwac aborcji, skoro los tego dziecka jest Ci basolutnie obojetny.
          Swoja droga gdyby to moja corka (ma 17 lat) zaszla w ciaze z chlopakiem majacym matke z takim podejsciem, to nawet w przypadku urodzenia dziecka, goraco namawialabym ja na zerwanie kontaktow i nie obciazania dziecka takim ojcem.
        • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 14:28
          Jeżeli dziewczynka zdecyduje się na aborcję, ty ponosisz wszystkie koszty finansowe (ona – fizyczne i psychiczne), a także – na równi z jej rodzicami – ryzyko odpowiedzialności karnej. Nie da się umyć rąk.
          Jeżeli zdecyduje się urodzić, a ty wyprowadzisz się z synem, będzie to ewidentne porzucenie dziecka i ucieczka od sprawowania nad nim opieki. Sądy cywilizują się i prawdopodobnie ty, a potem syn będziecie ponosili 100% kosztów jego utrzymania. Jesteś na dobrej drodze, żeby schrzanić życie synowi: 1. przy takim obciążeniu finansowym o porządnych studiach może zapomnieć, za trzy lata idzie pracować na dwa etaty; 2. jeżeli wyrośnie z niego względnie etyczny człowiek, nie daruje sobie ani tobie porzucenia dziecka i zostawienia dziewczyny na lodzie.
          Jasne, że nie musisz tłumaczyć, dlaczego się wyprowadzasz. Żadne „plany” poza koniecznością bezpośredniego ratowania życia nie usprawiedliwiają porzucenia dziecka, i dla sądu będzie to równie oczywiste, jak dla chyba wszystkich tutaj.
          • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 15:28
            Jeżeli dziewczyna zdecyduje się usunąc, to za zabieg zapłaca jej rodzice. Proste jak budowa cepa.
            Nie, to nie będzie celowe porzucenie dziecka - wyprowadzkę planujemy już od dawna, od dłuższego czasu się przygotowujemy, więc nie ma to absolutnie nic wspólnego z ciążą dziewczyny.
            Co będzie dla sądu oczywiste? Jakie porzucenie dziecka? Planowana od dawna wyprowadzka jeszcze przed poczęciem dziecka to jego porzucenie?
            O nasza przyszłość się nie martw. Radzimy sobie, i dalej będziemy radzić.
            Jeżeli dziewczyna zdecyduje się urodzić, najważniejsze będzie potwierdzenie ojcostwa syna. Żeby się potem nie okazało, że łoże na cudze dziecko.
            • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 16:04
              Badania oczywiście zrób, to rozsądne.
              Pisałam nie o finansowym "radzeniu sobie", tylko o czymś ważniejszym: jeśli teraz pokażesz synowi, a ku temu się skłaniasz, że można krzywdzić innych, w tym własne dziecko i jego matkę, dla swojej wygody, po prostu zdemoralizujesz chłopaka i żadne studia ani majątek tego nie zrównoważą; człowiek pozbawiony empatii, poczucia odpowiedzialności i poszanowania podstawowych zasad etycznych zostanie wyrzutkiem społecznym.
              Jeśli się przeprowadzisz (z dowolnego powodu), dla sądu będzie oczywiste, że ty i syn (jeśli ci się nie sprzeciwi) porzuciliście dziecko. Twoje plany nie mają żadnego znaczenia wobec tego, co się stało, nie ta skala. Przykład: jedziesz samochodem, potrącasz rowerzystę i nie zatrzymujesz się, żeby udzielić rannemu pomocy, bo przecież planowałaś być na czas w pracy. Albo zmieniasz plany, albo odpowiadasz karnie za ucieczkę z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy. Myślisz, że sąd będą interesowały np. twoje potencjalne kłopoty w pracy wobec konieczności ratowania życia człowieka? - albo, w obecnym twoim i syna przypadku, jakiekolwiek "plany" wobec równie powszechnie uznawanego za podstawowy obowiązek człowieka obowiązku opieki nad własnym dzieckiem? Nie będą. Przemyśl to, bo z tego stresu masz chaos w głowie i kompletnie pomieszały ci się priorytety, a jeśli teraz popełnisz błąd, obie rodziny i dziecko, a także twój syn w pierwszym rzędzie, będą do końca życia ponosili jego konsekwencje.
              • aborcja16 Usunełam ciąże mając 16 lat 01.08.12, 16:20
                byłam z chłopakiem 3 lata, poważny związek, moi rodzice nigdy nie dowiedzieli się że w tej ciąży byłam. To co mnie zastanawia czemu matka tej dziewczyny jeszcze tej ciąży nie potwierdziła albo jest albo nie.
                Nie będę oceniała nikogo, powiem tylko z własnego doświadczenia, że aborcja uratowała mnie, teraz mając lat 36, będąc po 2 porodach nie umiem wyobrazić sobie bólu porodu, trudu wychowania w wieku lat 15. Dziecko tej dziewczynki nie ma żadnych perspektyw, sorry ale takie są realia.
                I nie naskakujcie tak na tego chłopaka, mój owczesny też wiedział czym jest seks i jakie niesie ze sobą konsekwencje a jak powiedziałam mu o ciąży spanikował, ja zresztą też wiedziałam.
                Aborcja nie wywołała przynajmniej u mnie traumy, traume miałam później żeby już nie zajść w nieplanowaną ciąże, traume miałam przechodząc depresje po urodzeniu 1 dziecka.
                Każde wyjście z sytuacji niesie ze sobą konsekwencje, matka chłopca jasno określiła swoje stanowisko i to stanowisko powinna powiedzieć matce dziewczynki, teraz decyzja leży po stronie rodziców dziewczynki, bo ona z całą pewnością głosu mieć nie będzie.

                Dziwi mnie tylko że małolata tak szybko poinformowała mamę, ja nie odważyłam sie przyznać, ale może teraz tak jest, cześć mamo, będziesz babcią.
                • dzika.foka Re: Usunełam ciąże mając 16 lat 01.08.12, 16:44
                  Tez uważam, że podjęłaś najlepszą dla siebie decyzję, no ale ta dziewczynka podjęła inną - sądząc z tego, że powiedziała matce. Może to skutek jej wychowania i światopoglądu, a może załamała się psychicznie, w każdym razie na moje oko jest już po herbacie i rodzina raczej nie bierze aborcji pod uwagę.
                  Matka nie potwierdziła, słusznie uważając, że pora na reakcję rodziny chłopaka. Jest też ciekawa opcja, która bardzo by mnie ucieszyła: dziewczynka powiedziała matce, że sypia z chłopakiem, a matka, która zna chłopaka i uważa go za dupka, zaproponował jej taki właśnie test. Jak chłopak przeszedł test, właśnie widzimy, a przy okazji również jego matka ma okazję poważnie się nad sobą zastanowić :D
                  • aborcja16 Re: Usunełam ciąże mając 16 lat 01.08.12, 16:56
                    wiesz co testować chłopaczka - beznadzieja, toż to dziecko, dojrzali mężczyźni zabieraja swoje zabawki w piaskownicy i tyle, więc czego wymagać od takiego gó...arza?
                    Myślę, że matka chłopaka jest zła, na niego, na te dziewczynę i na siebie i widać, że przyjęła taką formę obrony/ataku.
                    Nie wiem jak ja bym się zachowała gdyby mój syn w wieku 15 lat został ojcem.
                    Ja patrząc jakim byłam trudnym cielakiem w wieku 15 lat rozumiem co te dzieci mogą czuć.
                    Cóż dylemat urodzić/usunąć , każda z tych decyzji będzie zła.
                • 71tosia Re: Usunełam ciąże mając 16 lat 01.08.12, 20:20
                  Raczej nikogo sie tak nie testuje, a na pewno nie w tym wieku.
                  albo mam sie zorientowala z corka a jest cos nie tak (zle sie czula albo np zaczela szukac informacji o usunieciu ciazy na stronach internetowych) albo/i corka gdy sie zorientowala powiedziala chlopakowi a on nie zareagowal wiec nie miala wyjscia musiala powiedziec rodzicom.
                  No jeszcze pozostaje opcja ze ma dobry kontakt z mama i przyszla zyczjanie prosic o pomoc zanim poinformowala chlopca.
                • blue_romka I czym tu się chwalić?! 02.08.12, 13:23
                  Noworodki, których rodzice zrzekają się praw rodzicielskich trafiają do adopcji w ciągu 3 miesięcy. Mogłaś zamiast trumny zafundować dziecku kochającą rodzinę, skoro już z powodu swojej nieodpowiedzialności powołałaś je do życia.
                  • edelstein Re: I czym tu się chwalić?! 02.08.12, 18:59
                    Jak chcesz to rodz majac i 12lat,twoje corki tez tak moga rodzic,w koncu co tam 9miesiecy meczarni plus porod,ktory moze sie wiazac z powaznymi powiklaniami i szyderstwa otoczenia.A do trumny nie ma co wkladac.
                    • blue_romka Re: I czym tu się chwalić?! 03.08.12, 19:11
                      edelstein napisała:
                      > Jak chcesz to rodz majac i 12lat,
                      Nie chciałam rodzić mając 12 lat ani "nawet" 16 i w związku z tym nie współżyłam. Logiczne?

                      >twoje corki tez tak moga rodzic
                      Nie mam córek

                      >9miesiecy meczarni
                      Jakie 9 miesięcy męczarni, o czym Ty mówisz???

                      > plus porod,ktory moze sie wiazac z powaznymi powiklaniami
                      za to aborcja nie może

                      > szyderstwa otoczenia
                      Oo, taak, to najważniejszy powód do zabicia dziecka.
              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 16:31
                Nic mi się w głowie nie pomieszało. Stres miałam na początku, właśnie dopiero teraz myślę realnie.
                Przedstawie matce dziewczyny swoje stanowisko w tej sprawie, dowie się o moich planach - co z tym zrobi, jej sprawa.
                Osobiście mam nadzieję, że dziewczyna zdecyduje się na usunięcie. Nastolatki nie powinny być rodzicami.
                • znowuniedziela Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 18:21
                  zalamana122 napisał(a):

                  > Nic mi się w głowie nie pomieszało. Stres miałam na początku, właśnie dopiero t
                  > eraz myślę realnie.
                  > Przedstawie matce dziewczyny swoje stanowisko w tej sprawie, dowie się o moich
                  > planach - co z tym zrobi, jej sprawa.
                  > Osobiście mam nadzieję, że dziewczyna zdecyduje się na usunięcie. Nastolatki ni
                  > e powinny być rodzicami

                  ale sex uprawiac już mogą....
                  oj, nie spisałaś się jako mamunia wychowujaca synusia, nie ....
                  w dodatku sama masz braki w swiadomości, która nie zauważa,iż za przyjemnością(raczej wątpliwą dla 15-letniej dziewczyny)nadchodzi obowiązek i konsekwencja....
                • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 20:06
                  gdybym ja byla na twoim miejscu a rodzice dziewczyny i ona zadecydowli o usunieciu ciazy to dla komfortu myslenia o sobie jako przyzwoitym czlowieku, wpomoglabym ich przynajmniej finansowo ich w tej sytuacji. Gdyby jednak dziecko sie urodzilo to nie wydaje mi sie by fizyczna obecnosc chlopca cos tu zmienila w opiece nad dzieckiem, relanie myslac opieka spadnie ona na rodzicow dziewczyny. Jednak mimo ze nie bedzie was w poblizu to zachecalabym bym go utrzymywania kontaktow z dzieckiem. Inaczej w przyszlosci to nie bedzie dla twojego syna przyjemna mysl ze nie stanal na wysokosci zadania. No i chyba lepiej dla dziecka by znalo ojca.
                  A co wlasciwie o tym mysli syn, zapewne odbylas z nim jakas rozmowe? Mam nadzieje ze juz ochlonal i ma jakies przemyslenia?
                  • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 21:18
                    "nie wydaje mi sie by fizyczna obecnosc chlopca cos tu zmienila w opiece nad dzieckiem, relanie myslac opieka spadnie ona na rodzicow dziewczyny."

                    Zmieni, zmieni. Rodzice dziewczynki zapewne pracują, dziewczynka wróci do szkoły. Bez opiekunki do dziecka się nie obejdzie, a w tej roli świetnie sprawdzi się przez kilka godzin dziennie młodociany ojciec lub jego matka. Spacery i zabawa z dzieckiem, zakupy, wożenie do żłobka i przedszkola, z czasem przejmowanie opieki na część weekendów i wakacji - to zaledwie drobna część obciążenia opieką, do której rodzice (a w ich zastępstwie na razie dziadkowie) są wyjściowo zobowiązani w identycznym wymiarze.
                    Zadziwiające, jak głęboko siedzi w ludziach przekonanie, że dziecko to obowiązek wyłącznie kobiety. Tutaj widać jego absurdalność tym bardziej, że dzieckiem opiekować się będą dziadkowie - czyli co, matka chłopaka "z natury" mniej się do tego nadaje?
                    • nowy99 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 22:48
                      A tak z przepisow prawa: dziecko urodzone w zwiazku nieformalnym, nie w malzenstwie, przechodzi z automatu pod pelna opieke matki, ona tez decyduje jednoosobowo w waznych sprawach typu np.wybor szkoly.
                      • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 22:58
                        O kurcze, poważnie?! Rzuć, proszę, linkiem, bo aż mi się nie chce wierzyć. Może nie chodzi o związki nieformalne, tylko o sytuację, kiedy ojciec nie chce uznać dziecka?
                      • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 23:10
                        o żesz, nie wiedziałam... Co więcej, nie wiedział też kierownik USC, kiedy ojciec dziecka uznawał je, pouczył nas że odtąd oboje mamy jednakową władzę rodzicielską, czemu się nie sprzeciwiłam...
                      • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:18
                        nowy99 napisał:

                        > A tak z przepisow prawa: dziecko urodzone w zwiazku nieformalnym, nie w malzens
                        > twie, przechodzi z automatu pod pelna opieke matki, ona tez decyduje jednoosobo
                        > wo w waznych sprawach typu np.wybor szkoly.

                        Co za kompletna bzdura...
                • galwaygirl Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 16:32
                  zalamana122 napisał(a):


                  > Osobiście mam nadzieję, że dziewczyna zdecyduje się na usunięcie. Nastolatki ni
                  > e powinny być rodzicami.

                  co za idiotyzm. jak mozna tak generalizowac? niejeden nastolatek jest rodzicem i swietnie sie w tej roli spisuje. ba, lepiej nawet niz niejeden dorosly. i przy okazji ma wieksze poczucie odpowiedzialnosci oraz potrafi ponosic konsekwencje swoich czynow- cos, czego najwyrazniej brakuje pewnym osobom w tym watku, podejzewam ze co najmniej trzykrotnie starszych od owych nastolatkow, aczkolwiek w mentalnym zascianku i z mega egoistycznym nastawieniem do rzeczywistosci. bez personalizacji rzecz jasna, zeby nie bylo, ze kogos obrazam. :)
                  co do przyszlosci i studiow synka- dla chcacego, nic trudnego. zeby cos osiagnac w zyciu, trzeba ciezko pracowac, a nie sie "komplikacjami" zaslaniac i przed nimi uciekac. znam niejedna uczaca sie/studiujaca mame. hm, wlasciwie jestem jedna z nich. i zyje. tak btw, mialabys kiedys zonka, jak teraz uda Wam sie wykrecic od odpowiedzialnosci z wyzszym celem wyksztalcenia chlopaka, a za kilka lat Mlody zwyczajnie nie dostanie sie na studia/ nie zda matury czy do nastepnej klasy albo w wieku 18 lat stwierdzi, ze jemu studia nie w glowie. xD
                  swoja droga wspolczuje chlopakowi, bo nawet jakby chcial brac udzial w zyciu dziecka, to przy takiej mamusi raczej sie wychylac nie bedzie. o dziewczynie, a zwlaszcza dziecku juz nie mowie, bo i tak sa w najgorszym z mozliwych polozen w tej chwili.
            • oliwkowa75 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 16:37
              A dlaczego, wytłumacz mi za zabieg mają zapłacić jej rodzice? Przecież to Twój szanowny wnuk zostanie wyskrobany. I kup synusiowi prezerwatywy, niezłego byka rozpłodowego wyhodowałaś.
              • aborcja16 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 16:41
                wiecie co, ciekawa jestem jakby Wasze 15 latki nagle zapłodniły koleżankę albo córka powiedziała że jest w ciąży.. eh takie psy wieszacie na tej matce a ja jej szczerze nie zazdroszczę, ani jej ani rodzinie tej dziewczyny.
                • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 16:57
                  Nikt tu nie zazdrości i chyba wszyscy rozumieją panikę, ale matka chłopaka twierdzi, że "dopiero teraz myśli realnie" i już na zimno usiłuje kosztem cudzej krzywdy uniknąć odpowiedzialności (choćby nawet kosztów aborcji albo, co bardziej prawdopodobne, opieki nad dzieckiem). A to już jest obrzydliwe i w moim wypadku kończy jakiekolwiek "zrozumienie" dla tej pani, dopóki nie otrzeźwieje i nie zacznie wykazywać minimum przyzwoitości.
          • kol.3 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 17:04
            Mogą pojechać za granicę zrobić zabieg i mieć gdzieś idiotyczne ustawy. Poza tym nie rozędzaj się. Dziewczyna jest w 50% współautorką sytuacji w jakiej się znalazła.
            • mruwa9 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 17:13
              dziewczyna w 50%, chlopak w 50%. A wedlug zalamanej problem jest w 100% wylacznie problemem dziewczyny, dla chlopaka- 0%.
              Zalamana, zmien nick na Dulska. Bedzie bardziej odpowiedni.
            • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 01.08.12, 18:07
              Można i moim zdaniem to najrozsądniejsze wyjście, ale też koszta: dziewczynka musiałaby jechać z rodzicami, więc przejazd, hotel na kilka dni, sam zabieg, koszta ewentualnych komplikacji itd.
              Pewnie, że odpowiedzialność rozkłada się na oboje małolatów, i skoro dziewczynka tak czy inaczej ponosi w takim wypadku większą jej część (zabieg i ryzyko medyczne), to oczywiste jest dla mnie, że chłopak płaci za całość.
              • aaaniula Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 14:29
                Większości z nas przeszłaby przez myśl aborcja, gdyby to jej syn/córka mieliby zostać rodzicami w wieku 15 lat. Pewnie nikt by się nie przyznał publicznie, ale większość by o tym pomyślała. Jeśli taka byłaby wspólna decyzja dzieci i rodziców- to dlaczego nie- w końcu w tym wieku to zgodne z prawem. Sama mam koleżankę, która w wieku 16 lat usunęła ciąże. Nie miała traumy, ani żadnych negatywnych uczuć. To uratowało jej dzieciństwo (bo dla mnie 16 lat to w zasadzie jeszcze dzieciństwo), pozwoliło skończyć szkołę, studia, znaleźć pracę. Dziś jest szczęśliwą mamą.
                • evee1 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:03
                  Moja corka co prawda jest troche starsza (niedawno skonczyla 17 lat), ale juz jakis czas temu jej powiedzialam, ze jezeli zaszlaby w ciaze, to JA wolalabym, zeby nie dokonywala aborcji i ze my z mezem pomoglibysmy jej tak, zeby mogla skoczyc szkole, studia itd. Owszem, to jest jej zycie i ostateczna decyzja nalezy do niej, ale chcialabym, zebysmy o tym najpierw porozmawiali, zanim sama podejmie jakies kroki.
                  No, ale ja to pewnie dziwna jestem, bo wolalabym, zeby to raczej corka niz syn znalezli sie w takiej sytuacji. Chocby dlatego, ze dziewczyny w tym wieku sa znacznie bardziej dojrzale niz chlopcy. Poza tym to dziewczyna ma jednak wieksza kontrole nad sytuacja.
            • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 19:06
              Prosto i na temat.Gdybym byla na twoim miejscu zaproponowalabym aborcje i pokrycie jej kosztow.Jesli oni nie chca by usunela i ona tez nie chce to po urodzeniu dziecka test DNA i przysylalabym alimenty.Oczywiscie poinformowalabym,ze tylko takie wyjscia wchodza w gre.Jak chca swojej corce rozwalic przyszlosc to ich problem nie twoj.
              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 19:27
                W sumie masz rację - chca się marnować, ich sprawa.
                • niunia19851 Re: Nastolatek ojcem? Nie to GNOJEK jak i mamusia 02.08.12, 21:42
                  Kurcze kobieto tobą trzeba naprawdę potrząsnąć!!! Co Ty wypisujesz?! Najpierw trzeba było swojego syna porządnie wychować a później ew. doradzać komuś aborcję! Jeżeli jest ojcem (a pewnie jest bo nie wytłumaczyłaś mu, że seks nie jest dla dzieci tylko dla dorosłych ODPOWIEDZIALNYCH ludzi bo z tego rodzą się dzieci albo, że są prezerwatywy nawet za 5 zł w markecie - lub taniej - to chociaż teraz naucz SWOJE dziecko odpowiedzialności i dorosłości). Sorki za stwierdzenie ale "bzykać" się umiał to i niech się nauczy brać odpowiedzialność za to co ma w kroczu i zajmie sie dzieckiem bo skoro potrafił spłodzić dziecko to on jest już ojcem ...
                  • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Nie to GNOJEK jak i mamusia 02.08.12, 22:51
                    Co ty nie powiesz?zeby byla ciaza trzeba dwojga.Sam sie nie bzykal.Dla dziewczyn jest w cholere antykoncepcji,a jak nie chciala pigulek to mogla powiedziec,ze ma zalozyc gume.Dla ciebie odpowiedzialnosc to urodzenie dziecka jako dziecko i zmarnowanie sobie zycia,gratulacje.Pewnie swoja corke zmusilabys do urodzenia nawet jakby nie chciala w ramach lekcji.Tylko,ze taka lekcja dotyka trojki dzieci.
                    • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Nie to GNOJEK jak i mamusia 04.08.12, 15:35
                      edelstein napisała:

                      > Co ty nie powiesz?zeby byla ciaza trzeba dwojga.Sam sie nie bzykal.Dla dziewcz
                      > yn jest w cholere antykoncepcji,a jak nie chciala pigulek to mogla powiedziec,z
                      > e ma zalozyc gume.Dla ciebie odpowiedzialnosc to urodzenie dziecka jako dziecko
                      > i zmarnowanie sobie zycia,gratulacje.Pewnie swoja corke zmusilabys do urodzeni
                      > a nawet jakby nie chciala w ramach lekcji.Tylko,ze taka lekcja dotyka trojki dz
                      > ieci.

                      Wiesz może i masz racje, ale jak i synalek tak i mamusia uciekają od odpowiedzialności.
                      Strach pomyśleć ze takie baby wychowują synów, potem dorosły facet a nie wie jak sie zachować bo mamusia chowala pod spodnica.

                      Przykro sie czyta i do tego jeśli jeszcze jeśli to dziecko mojego syna, wyrachowana .... i tyle.
                      Chodzi o podejście do życia i ludzi .
                      Mogę jedynie dziewczynie pogratulować ze pozbędzie sie takiego gada ze swojego życia.
                      Tylko niech wywalczy o wielkie alimenty z racji 100% zajmowania sie dzieckiem.
                      A może chloptas nauczy sie ze jak chce bzyknac to ma o gumie pomyśleć.
                      Bzykali sie razem tylko odpowiedzialność chcą z mamusia zepchnąć na dziewczynę i jej rodzine.
                      ona woli synka nauczyć zamiatania problemów pod dywan.
                • e-kasia27 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 21:48
                  Gdyby to mój syn zmajstrował dziecko w wieku 15 lat, to nie zgodziłabym się na aborcję i walczyłabym o przejęcie całkowitej opieki nad dzieckiem przez naszą rodzinę - przecież to moja wnuczka, lub wnuk, moje geny, dziecko mojego syna, jak można je zabić, albo oddać komuś i się nim nie interesować!

                  • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 22:55
                    Przyszlo ci do glowy,ze nie kazdy ma ochote na slodkiego bobaska jak ma juz swoje odchowane.Gdy moj syn bedzie mial 15zamierzam robic kariere i sie bawic a nie wnuki nianczyc.
                    • e-kasia27 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 23:28
                      Jak nie chcesz bawić wnuków, to naucz syna, co i jak ma robić, żeby ci takiej niespodzianki nie sprawił.

                      Ja swojego nauczyłam i babcią mnie nie zrobił, gdy miał 15 lat, więc takich problemów nie miałam i nie mam.
                      Napisałam tylko, co bym zrobiła, gdy jednak syn zmajstrował dziecko w tym wieku.

                      A ty możesz, jeśli ci się to przytrafi, możesz żądać zabicia swojego wnuka i nie interesować się wnukiem, jeśli dziewczyna się na aborcję nie zgodzi, tylko robić karierę i się bawić - to twój wybór i sprawa twojego sumienia.
                      • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:52
                        Martw sie o swoje dzieci,o moje nie musisz.Dla mnie aborcja to nie zabojstwo,nawet wg polskiego prawa kobieta,ktora poddala sie aborcji nie jest morderczynia.
                        Do sumienia sie nie odwoluj,bo kazdy ma inne.
                    • hermenegilda_zenia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 23:45
                      Jaką karierę edelstein? Przecież ty od potopu na bezrobociu i zasiłkach siedzisz? W tej branży kariery się nie zrobi, zresztą musiałabyś się wreszcie nauczyć porządnie niemieckiego.
                      • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:49
                        Buhahahahahaha czekam z namietnoscia na dowody pobierania zasilkow innych niz kindergeld i na dowod,ze niemieckiego nie znam.Powodzenia:-P
                    • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:16
                      Edelstein, ochota syna nie ma znaczenia. Decyzję o aborcji albo urodzeniu podejmuje kobieta. Mężczyzna swoją już podjął, decydując się na seks. Tylko matoł w czasach badań DNA uważa, że antykoncepcja i wpadka to problem kobiety, nie jego.

                      Brutalny real jest taki, że jeśli mężczyzna absolutnie nie chce dziecka i 25 lat alimentów, to ma do wyboru albo wazektomię, albo zero seksu. Kobiecie wystarczy Escapelle.
                      • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:55
                        Nie mezczyzna,a dziecko i nie kobieta,a dziecko.Decyzje podejmuja dorosli,bo to na nich caly ten kram spadnie.I to samo DNA i wpadka nie zmuszaja do kontaktow z potomstwem,takie sa realia.
                        • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 08:52
                          I jak to sobie wyobrażasz: rodzice siłą zmuszają dziewczynkę do aborcji, kneblują, wiążą i wiozą do kliniki? Albo do urodzenia: na czas ciąży przykuwają do kaloryfera?
                          Ojciec ma obowiązek sprawowania opieki (nie myl z kontaktami) i jeśli nie będzie się z niego wywiązywał, sąd prawdopodobnie obciąży go pełnymi kosztami utrzymania dziecka.
                          • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 09:33
                            To ich problem jak rozwiaza ta sytuacje,sa jej opiekunami i zrobia jak uwazaja.Gdybym miala corke opcja urodzenia,by nie istniala i poinformowalabym ja o tym jak tylko zaczelaby sie interesowac chlopakami co by zdziwiona nie byla.
                            Ojciec nastoletni nie ma prawa do opieki,matka tez nie,bo sa w swietle prawa dziecmi.Co wiecej jesli ojciec dziecka nie uzna i nie zostanie zlozony pozew o ustalenie ojcostwa to nie bedzie placil nic,oni nie sa w zwiazku malzenskim.A nawet jesli ustala ojcostwo ojciec nie ma obowiazku podpisac papierka,ze bedzie sprawowal nad dzieckiem opieke.Co do wysokosci alimentowto wejdz na forum samotnych matek,zobaczysz ile dostaja realnie na reke.
                            • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 10:04
                              Co konkretnie zrobiłabyś, gdyby córka zdecydowanie odmówiła aborcji?

                            • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 10:29
                              Ojciec nie ma nic do podpisywania, opieka to jego obowiązek prawny. Może odmówić jej osobistego sprawowania, są inne formy, np. opłacenie opiekunki, które w tym wypadku spadnie na matkę nieletniego.
                              Naprawdę liczyłabyś na to, że rodzice nie złożą w imieniu dziewczyny wniosku o ustalenie ojcostwa, jeśli chłopak będzie się wypierał? :D A nawet gdyby nie złożyli, sąd w interesie nieletniej i dziecka sam je ustali.
                              • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 13:29
                                No wlasnie,nie musi sie opiekowac.Musi placic jak kaza,tylko tyle.Z reszta nikt nie bedzie wymagal alimentow z kosmosu od ucznia,a studiowac moze pol zycia.A co ja bym zrobila,moje stanowisko byloby jej znane,jesli mimo to by zaszla to musi radzic sobie sama.Kto nie slucha matki,niech slucha psiej skory.
                      • meggi502 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 17:22
                        " miała matka syna, syna skur.wysyna.." tak skojarzyła mi się ta nieco zmieniona piosenka zespołu boys...
                        w każdym razie uważam, że takie w dupiemanie matki tego chłopca względem tej dziewczyny jest zwyczajnie obrzydliwe. i prosze się tu nie tłumaczyc przeprowadzką, dla chcącego nic trudnego i gdybys tylko chciała to mogłabyś z synem mieć dobry kontakt z wnuczką/wnuczkiem. mam nadzieję, że tamta rodzina szybko się na was pozna, uzyska alimenty i jak najszybciej pozbawi praw rodzicielskich, żeby wam się za kilka lat nie przypomniało, że macie do dziecka jakieś prawa. tfu.
                        • ula-35 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 17:29
                          Przypomni się gó...arzowi,że ma dziecko jak będzie chciał od dziecka alimentów,gdy już będzie stary i zniedołężniały.
                          • ula-lo Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 08.08.12, 11:32
                            Ano właśnie... Na miejscu rodziców dziewczyny i jej samej tego przede wszystkim bym się obawiała :(.
                            Przy takiej postawie szanownej babci i jej synka: ustalenie ojcostwa, alimenty (walczyć o 100%), pozbawienie władzy i praw - o ile synek nie wyjdzie (oby) spod spódnicy mamusi.

                            "Proste jak budowa cepa" - mój Boże, co za dno.
                  • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 02.08.12, 23:18
                    a gdyby TWOJA coka byla ofiera gwaltu, miala mniej niz 15 lat lub porod oznaczlaby dla niej smierc tez bys KAZALA rodzic, bo wnuk i geny...
                    • galwaygirl Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:01
                      71tosia napisała:

                      > a gdyby TWOJA coka byla ofiera gwaltu, miala mniej niz 15 lat lub porod oznacz
                      > laby dla niej smierc tez bys KAZALA rodzic, bo wnuk i geny...

                      a jaki to ma zwiazek? ani dziewczyna z postu ani tym bardziej syn autorki nie jest ofiara gwaltu ani dla zadnego porod nie oznacza smierci... to nie jest zaden traumatyczny przypadek, tylko WPADKA. to sie zdarza. od tego sie nie umiera. psychiki tez nie ryje. a i przy odpowiednim podejsciu i wsparciu ze strony rodzicow, nawet zycia nie marnuje. zmienia, owszem. ale ciaza nie choroba, dziecko nie koniec swiata. zycie to moze zmarnowac dziecinstwo, czy zwiazek w patologii albo uzaleznienie od dragow. a od nastoletniej ciazy do tego typu skrajnosci daleka droga.
                      • evee1 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:10
                        Wlasnie, tez mnie dziwi takie podejscie, ze dziecko w nieodpowiednim momencie, to przesrane zycie. Dziecko urodzone we wczesnej mlodosci przy wsparciu i pomocy rodziny, wcale nie musi byc tragedia zyciowa. No, w mojej rodzinie by nie bylo. Ale to widocznie zalezy od podejscia tejze.
                      • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 01:01
                        Ooo wrozka,skad wiesz co bedzie podczas porodu.Moja ciaza przebiegala wzorcowo,a ja podczas porodu bylam jedna noga na tamtym swiecie.Ciaza nastolatki jest patologiczna wg lekarzy.Dla niektorych dziecko to koniec swiata.Dla mnie np dziecko w wieku 15lat to tragedia zyciowa i widze tam kupe szczescia z przewaga ogromna kupy.
                        • galwaygirl Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 07:14
                          edelstein napisała:

                          > Ooo wrozka,skad wiesz co bedzie podczas porodu.Moja ciaza przebiegala wzorcowo,
                          > a ja podczas porodu bylam jedna noga na tamtym swiecie.

                          wiesz na upartego przy kazdej ciazy mozna powiedziec, ze moze grozic smiercia- ostatecznie "skad wiesz co bedzie podczas porodu"? xD a tak btw, o ile dobrze mi wiadomo, w przypadku zagrozenia zycia, nawet wg polskiego prawa mozna dokonac aborcji, wiec o co to szczekanie? :)

                          Ciaza nastolatki jest pa
                          > tologiczna wg lekarzy.

                          to teraz ja zapytam: a co, jestes lekarzem, ktory prowadzi ciaze tej dziewczyny, ze z gory zakladasz, ze to takie ogromne zagrozenie dla jej zdrowia lub zycia? powtarzam, niejedna nastolatka urodzila i ma sie dobrze. podobnie mozna gdybac przy poznych ciazach, w koncu podobno po 40 r.z. te ciaze tez sa strasznie niepewne.
                          heh, widzisz Twoj tekst z wrozka dziala w dwie strony, nie wiesz ani Ty, ani ja, jak do konca wyglada sytuacja, ale cala dyskusja toczy sie wokol postow autorki, w ktorych nie wspomina ona o stwierdzonych przez lekarza ewentualnych komplikacjach. takze gdybanie na zasadzie "czy gdyby byla ofiara gwaltu, albo grozilaby jej smierc" pasuje tu jak robotnik do opery, bo na tej zasadzie mozna spekulowac "czy jesli jutro bedzie koniec swiata, to czy usuwanie ciazy ma sens, bo skoro i tak byc moze umrzemy, to po co wydawac kase na zabieg, jesli mozna przyoszczedzic?"

                          Dla niektorych dziecko to koniec swiata.Dla mnie np dziec
                          > ko w wieku 15lat to tragedia zyciowa i widze tam kupe szczescia z przewaga ogro
                          > mna kupy.

                          wiesz co, moze zapytaj o to, czy dziecko w wieku 15 lat jest zyciowa tragedia 15latki, ktore leza na onkologii? tak btw, nie dziwie sie, ze czesc nastolatkow robi rozne glupie rzeczy przy okazji wpadki, gdyby moi rodzice mieli takie podejscie, byli tak nietolerancyjni, apodyktyczni, wszechwiedzacy i zasciankowi, pewnie tez bym sie rzucila pod pociag dowiedziawszy sie, ze jestem w ciazy.
                          • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 09:49
                            Buhahaha szczekasz to ty.Tak kazda ciaza moze skonczyc sie powiklaniami lub smiercia,a szczegolnie ciaze b.mlodych i b.starych kobiet.Zanim zaczniesz komentowac poczytaj jakie ciaze sa uwazane za patologiczne,nie trzeba do tego byc lekarzem tej dziewczyny ani zadnym innym.Na porodowce mozna przeprowadzic aborcje?ciekawe:-P moze poczytaj ustawe o aborcji, poza tym w Pl aborcja z powodu gwaltu,zagrozenia zycia matki to farsa vide Alicja Tysiac lub ta malolata co jej pikiety przed domem robili,by nie usuwala.
                            Byl ostatnio fajny artykul o tym jak wygladaja w PL procedury dopuszczenia do aborcji,wyszlpo na to,ze w calym kraju bodajze jeden lub dwa osrodki to robia,na papierku jest ich wiecej.Lekarze zaslaniajac sie sumieniem(sic!)brakiem terminow itd.przeciagaja moment jej wykonania az bedzie za pozno.
                            No tak brak argumentow to brniemy w ekstremum i przytaczamy nastolatki na onkologii,tak samo maja duzo z zycia jak maloletni rodzice.Rozumiem,ze jak ekstrema to ekstrema,wzielas pod uwage fakt,ze dziecko tej 15moze urodzic sie chore i do konca zycia trzeba bedzie mu “pieluchy zmieniac“?
                            Zasciankowa i nietolerancyjna ty jestes jak wiekszosc tutaj.Tylko“urodz“wchodzi w gre,autorke zjedlibyscie zywcem bo wcale nie ma ochoty piastowania dziecka,nie musi miec i nikt nie moze jej do tego zmusic na szczescie.
                            • galwaygirl Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 18:28
                              edelstein napisała:

                              > Buhahaha szczekasz to ty.Tak kazda ciaza moze skonczyc sie powiklaniami lub smi
                              > ercia,a szczegolnie ciaze b.mlodych i b.starych kobiet

                              moze ale nie musi. tak samo moze ale nie musi pier***nac Cie piorun podczas burzy.

                              .Zanim zaczniesz komentow
                              > ac poczytaj jakie ciaze sa uwazane za patologiczne,nie trzeba do tego byc lekar
                              > zem tej dziewczyny ani zadnym innym

                              nie obchodza mnie w tym wypadku "ciaze ogolnie" mowimy o konkretnym przypadku.
                              .Na porodowce mozna przeprowadzic aborcje?ci
                              > ekawe:-P
                              a gdzie ja napisalam o porodowce?!

                              moze poczytaj ustawe o aborcji,
                              ale po co? mnie ona do szczescia nie potzebna, a ogolne zalozenia (albo raczej wyjatki pozwlaajace na jej zastosowanie) znam.


                              Lekarze zaslaniajac sie sumieniem(sic!)brakiem termin
                              > ow itd.przeciagaja moment jej wykonania az bedzie za pozno.

                              chyba troche przesadzasz. lekarz tez jest czlowiekiem i ma prawo do wlasnych pogladow na ten temat i wykonanie aborcji moze uznac za sprzeczne z jego wlasna etyka.

                              > No tak brak argumentow to brniemy w ekstremum i przytaczamy nastolatki na onkol
                              > ogii,tak samo maja duzo z zycia jak maloletni rodzice.

                              tak, zwlaszcza jak stoja nad grobem. heh, smieszne to. wiesz co, wybacz, ale sama urodzilam w mlodym wieku, moja matka mnie urodzila jako nastolatka i jakos obie zyjemy, mamy sie dobrze i z zycia korzystamy pelnymi garsciami.

                              Rozumiem,ze jak ekstrema
                              > to ekstrema,wzielas pod uwage fakt,ze dziecko tej 15moze urodzic sie chore i do
                              > konca zycia trzeba bedzie mu “pieluchy zmieniac“?

                              kazde dziecko moze urodzic sie chore. kazda ciaze usuwac awansem, tak na wszelki wypadek?

                              > Zasciankowa i nietolerancyjna ty jestes jak wiekszosc tutaj.Tylko“urodz&#
                              > 8220;wchodzi w gre,autorke zjedlibyscie zywcem bo wcale nie ma ochoty piastowan
                              > ia dziecka,nie musi miec i nikt nie moze jej do tego zmusic na szczescie.

                              halo, halo, ale autorka NIE JEST MATKA tego dziecka. ona nie moze decydowac o przerwaniu ciazy, bo to nie ona w niej jest! jakie ona ma do tego prawo, matka jest dziewczyna jej syna i to tylko do niej nalezy ta decyzja! poki co, to wszyscy pomstuja na nastolatke, ktora powinna usunac ciaze, bo tak, dla zasady, bo "dorosli wiedza lepiej", a tak na dobra sprawe moze ona chce zostac mama? nie jest dzieckiem, owszem, dorosla rowniez jeszcze nie jest, ale ma prawo podejmowac decyzje sama za siebie i ulozyc sobie zycie, jak jej sie tylko podoba. a autorce watku nic do tego.
                        • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 15:54
                          edelstein napisała:

                          > Ooo wrozka,skad wiesz co bedzie podczas porodu.Moja ciaza przebiegala wzorcowo,
                          > a ja podczas porodu bylam jedna noga na tamtym swiecie.Ciaza nastolatki jest pa
                          > tologiczna wg lekarzy.Dla niektorych dziecko to koniec swiata.Dla mnie np dziec
                          > ko w wieku 15lat to tragedia zyciowa i widze tam kupe szczescia z przewaga ogro
                          > mna kupy.

                          Smiesz jest to co napisałas, gdyby to była tragedia to powinni sie tacy młodzi ludzie iść sie powiesić bo nic ich w życiu nic nie czeka.
                          Zycie sie zmienia, ale przy pomocy można zrobić to co sie chciało.
                          Ile ludzi z dziećmi kończy studia robi karierę i jeździ po świecie.

                          Ciekawe czy twoje dziecko wie ze uroczyście je zmarnowalas zycie, ze nic cię juz w życiu nie czeka tylko trumna, bo dziecko zamyka wiele dróg.
                          • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 07:20
                            Buhahaha mlodzi ludzie?to dzieci sa
                            Nie mialam dziecka majac lat nascie,nie bylam na utrzymaniu rodzicow oraz mialam ukonczona szkole...
                            Trzeba miec niepokolei,by przyrownywac ciaze dziecka do ciazy doroslej,SAMODZIELNEJ kobiety
                            • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 12:14
                              edelstein napisała:

                              > Buhahaha mlodzi ludzie?to dzieci sa
                              > Nie mialam dziecka majac lat nascie,nie bylam na utrzymaniu rodzicow oraz miala
                              > m ukonczona szkole...
                              > Trzeba miec niepokolei,by przyrownywac ciaze dziecka do ciazy doroslej,SAMODZIE
                              > LNEJ kobiety

                              Edelstein czy ty głupia czy nienormalne? I co maja zrobić rodzice tego dziecka, zmusić ja do aborcji?
                              Związać i zanieść?
                              I właśnie ze to jest ciąża dziecka nie można zmuszać do niczego.
                              Mogłoby sie to o wiele gorzej skończyć niż urodzenie dziecka.
                    • e-kasia27 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 00:08
                      Ale o co ci chodzi?
                      Tu nie ma mowy, ani o gwałcie, ani o ciężkiej chorobie dziewczyny, która uniemożliwiałaby poród!
                      Więc czemu o to pytasz?


                      Trochę przesadzacie z traumą porodową i zmarnowanym życiem!
                      15 latki mogą być już całkiem odpowiedzialnym rodzicami.

                      Moja sąsiadka urodziła dziecko właśnie w wieku 15 lat, czyli w ciążę zaszła w wieku lat czternastu z chłopakiem o rok od niej starszym, czyli właśnie 15-latkiem - oboje się bardzo z tego dziecka cieszyli. O aborcji w ogóle nikt nawet nie pomyślał.
                      Młody tatuś był bardzo dumny z tego, że jest tatusiem - pamiętam z jaką dumą pokazywał dziecko swoim kolegom.
                      Niestety, jak dziecko miało rok, zginął w wypadku.
                      Dziewczyna została więc wdową w wieku lat 16-stu.
                      Ze strony rodziny miała niewielką pomoc, tata alkoholik, matka chora, trochę pomagały młodsze siostry.
                      Pomimo to skończyła szkołę, znalazła pracę i świetnie sobie w życiu poradziła.
                      Po kilku latach wyszła ponownie za mąż i urodziła następne dziecko.
                      Teraz ma dwójkę wspaniałych dzieci i w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że zmarnowała sobie życie rodząc dziecko, jako nastolatka.
                      • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 01:06
                        Taa przypadek jeden na milion,zajrzyj do domu samotnej matki i zobacz jak wyglada zycie wiekszosci nastoletnich matek.Znam dwie,jedna skoczyla pod pociag,druga sie stoczyla.A ciaza nastoletnia jest patologiczna tak jak ciaza w poznym wieku,a porod to nie spa,wszystko sie moze zdarzyc.Dorosle kobiety umoetaja podczas porodow mimo tabunu lekarzy,dorosle kobiety maja depresje poporodowa choc ich dzieci byly planowane i wyczekiwane.
                        • e-kasia27 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 03:15
                          Dorosłe kobiety także mają depresję i cierpią całe życie, z tego powodu, że dokonały we wczesnej młodości aborcji, dorosłe kobiety nie mogą mieć czasem z tego powodu później dzieci i też cierpią, dorosłe kobiety także całe życie mają wyrzuty sumienia z powodu dokonanej aborcji, albo oddania dziecka do adopcji..... - i które cierpienie jest w związku z tym lepsze?
                          Cierpienie to rzecz względna - to co dla jednego jest cierpieniem, dla drugiego może być radością - to tylko rzecz wyboru zgodnie z własnym sumieniem.

                          Nie jestem przeciwniczką aborcji - uważam, że aborcja powinna być w Polsce legalna i dostępna za darmo dla wszystkich, którzy tego chcą, ale po przejściu pewnej procedury uświadamiającej o jej skutkach i kobietę, i mężczyznę, bo obydwoje są odpowiedzialni za powstanie nowego życia.

                          Ale aborcję uważam za zabójstwo.
                          Jednak w pewnych sytuacjach to zabójstwo uważam za zasadne i lepsze niż rodzenie niechcianego dziecka.

                          W tym konkretnym przypadku, nie twierdzę przecież, że to dziecko powinno się urodzić. Napisałam tylko, co ja bym zrobiła w takiej sytuacji - a to co zrobią osoby zainteresowane, to będzie ich wybór i ich decyzja, i jeśli potem będą tej decyzji żałować, to będzie tylko ich cierpienie.

                          Może to, co napisałam, pomoże im podjąć taką decyzję, której później nie będą musieli żałować, bo może tej kobiecie teraz wydaje się, że to, że jej syn będzie miał dziecko, to koniec świata, ale może jej się tylko tak teraz wydaje, bo jest przerażona tą sytuacją, a za rok, albo za dwa będzie żałowała, że chciała zabić(albo zabiła) swojego wnuka?
                          • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 10:00
                            Trauma poaborcyjna to mit.Popatrz na Czubaszek.Nie zaobserwowalam tej traumy u kobiet mi znanych,ktore dokonaly aborcji.Jak pojada z nia chocby do de na usuniecie bedzie miala rozmowe z psychologami tak wiec.W Pl panuje paranoja na tematy okoloaborcyjne,za rade “usun“mozna siedziec,wiec wiekszosc kobiet zostaje sama z problemem,cos takiego jak neutralny swiatopogladowo lekarz,psycholog istnieje moze w kilku procentach,reszta narzuca swoje przekonania,wiadomo jakie lub zaslaniaja sie sumieniem i nie mowia nic.Prawa kobiety sa deptane przez ciupasow z KK i rzadu na ktory KK ma wplyw.Cyrki z ekskomunika za glosowaniw za juz byly:-P co gorsza vi ktorzy o tym decyduka w wiekszisci q ciaze nie zajda,bo sa facetami.
                            • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 10:35
                              Rozmawiałam z matką dziewczyny. Dowiedziałam się, że dziewczyna chce urodzić. Przedstawiłam swoje stanowisko w tej sprawie, i nie obchodiz mnie, co ta rodzina sobie o nas pomyśli. Powiedziałam, że ja wybrałabym aborcję, że nie wyobrażam sobie, żeby piętnastolatka była matką. Usłyszałam kilka nieprzyjemnych słów na swój temat, że wymiguję się od odpowiedzialności razem z synem, ale szczerze mówiąc, niech mówią, co chcą. Wiedzą też o wyprowadzce, i że bezpośredniego udziało w wychowywaniu nie będzie. Będzie tylk płacenie alimentów, i nic poza tym. To tak w dużym skrócie.
                              Edelstein, dziękuję Ci za odpowiedzi.
                              • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 11:08
                                Wbrew pozorom obie z Edelstein macie ten sam problem co zagorzali antyaborcjoniści: "nie wyobrażacie sobie", że decyzja o aborcji albo urodzeniu należy do dziewczyny. Popracujcie nad wyobraźnią i poszanowaniem cudzych wyborów.
                                • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 13:32
                                  Jej wybor to by byl jakby byla niezalezna od rodzicow,poki co jest na ich utrzymaniu i to oni decyduja.
                                  • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 15:58

                                    edelstein napisała:

                                    > Jej wybor to by byl jakby byla niezalezna od rodzicow,poki co jest na ich utrzy
                                    > maniu i to oni decyduja.


                                    Guzik prawda.
                                    Mogą decydować czy kupić jej nowe spodnie, ale nie czy ma usunąć ciążę. Ani moralnie, ani prawnie takie możliwości nie mają.
                              • wrzesniowamama07 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 12:03
                                Oczywiście, że cię nie obchodzi, tak jak syna nie obchodziło to, co ty pomyślisz o nim kiedy mówił że to dziewczyna ma problem, bo ona jest w ciąży a nie on. Jesteście siebie warci, tyle w temacie.

                              • imbirka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 12:17
                                Cóż, i Ty, i Twój syn mieliście szansę stać się dorosłymi ludźmi, ale z niej nie skorzystaliście...żałosne. Przy tym, jaką postawę tutaj zaprezentowałaś, obawiam się że za kilka miesięcy i z alimentami będzie problem.
                                • drogadodomu Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 13:11
                                  Gratuluję załatwienia sprawy. Szczególnie tych słów o aborcji. Jakbyście kiedyś z synkiem oprzytomnieli to na pewno ułatwi normalne kontakty z dzieckiem i jego rodziną.
                                • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 13:46
                                  No coz jak chcesz na sile z 15latka robic odpowiedzialnego ojca to twoj problem.Jak ktos nie chce byc rodzicem to zadna sila go do tego nie zmusi.Konsekwencje mozna byloby wyciagac gdyby chlopak byl juz dorosly,a poki co to dzieciak.Zaloze sie,ze gdyby tej dziewczynie dac mechaniczna lalke na miesiac gdzie musi sie nia zajmowac jak dzieckiem to szybko by jej checi przeszly.No ale skpro rodzice moga sobie pozwolic na luksus niepracowania jednej osoby z powodu dziecka to maka do tego prawo i niech robia.Inni maja inne pryiorytety niz zajmowanie sie wnukiem i dzieckiem.
                              • e-kasia27 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 12:52
                                No i git, powiedziałaś, co miałaś do powiedzenia, teraz przynajmniej wiedza, że ani na ojca,ni babcię nie mają co liczyć.

                                Gdybym to ja miała wpływ na decyzje w tej sprawie ze strony dziewczyny, to całkowicie uwolniłabym was od odpowiedzialności podając w papierach informację: ojciec nieznany.

                                Lepiej nie mieć ojca wcale, niż mieć d... ka za ojca i potem może jeszcze problemy z tego powodu, że się go ma.
                              • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 13:40
                                Postawilas sprawe jasno,ja bym jeszcze im podsunela papierek,ze sa pogodzeni,ze wychowanie spadnie wylacznie na nich i tyle.A mowic to sobie moga,poki co to ty podejmujesz decyzje,bo syn jest niepelnoletni i nie daj se haslom o nieodpowiedzialnosci.Nie masz zadnego obowiazku nianczyc dziecka i zmieniac swoich planow,bo 15stwierdzila,ze chce byc matka,skoro chce ten bajzel to jej problem.Zaplacisz alimenty i po krzyku.Nie cierpie zmuszania ludzi do podejmowania odpowiedzialnosci za decyzje innych ludzi.Zaloze sie,ze gdyby chodzilo o sytuacje w firmie gdzie sa zwolnienia to zadna forumka nie wybieglaby przed szereg,,by powiedziec,ze to ona zadecydowala o zwolnieniach gdy zadecydowal drugi szef.Zmuszanie obcrgo dziecka do bycia doroslym na sile jest dla mnie niepojete.
                                • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 15:55
                                  edelstein napisała:

                                  > Postawilas sprawe jasno,ja bym jeszcze im podsunela papierek,ze sa pogodzeni,ze
                                  > wychowanie spadnie wylacznie na nich i tyle.

                                  Jaki papierek? Słabe masz pojecie o prawie. Taki papierek nic nie znaczy, wystarczy, ze dziewczyna (jak osiągnie pełnoletniość) lub jej rodzice wystąpią o alimenty i sad bez dwóch zdań zasądzi - na szczęście.

                                  Postawiła sprawę jasno - tak, nauczyła syna, że nie musi być za nic odpowiedzialny, że życie cudze nic nie znaczy i tylko on się liczy. Nic nie zmienia to, ze ma tylko 15 lat. Jak będzie miał 30 zachowa się tak samo, bo takie wzorce od mamusi dostał.

                                  A zmuszać do aborcji nikt nie ma prawa. Nikogo.
                              • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 13:48
                                Zalamana jak chcesz napisz na priv,siedze w takich tematach.
                              • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 14:10
                                Szkoda, że odpuściłaś sobie, może to jedyny wnuk jakiego będziesz miała w życiu. Dziwię się, że przeżywszy śmierć męża tak małą wartość ma dla Ciebie to jak się potoczy życie kogoś w kim będzie płynąć jego krew. Moja córka chodzi do szkoły z chłopcem, którego mama zaszła w ciążę jako piętnastolatka. Czas szybko płynie, dzieckiem pomagały się opiekować obie babcie, dziewczyna skończyła szkołę i studia, rok temu jako dorosła urodziła drugie dziecko (ona wzięła ślub z ojcem dziecka ale dopiero po studiach).
                                • sabina211 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 18:42
                                  Gratuluję dziewczynie i jej rodzicom dojrzałości, a może po prostu zdrowego rozsądku. Byłam w podobnej sytuacji (choć 10 lat starsza) i jestem wdzięczna BIOLOGICZNEMU ojcu syna i jego rodzinie, że tak jednoznacznie się od nas odcięli. Podobnie mówią rodzice moich uczennic-mam i czasem one same. Na szczęście NORMALNE podejście dziadków ze strony b. młodych ojców też znam. Oczywiście w idealnym świecie nastolatki nie powinny być rodzicami, ale świat nie jest idealny i jest kilkaset sytuacji/rzeczy, z którymi bym poradziła sobie gorzej niż z byciem przedwcześnie babcią.
                                  • aborcja16 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 03.08.12, 23:36
                                    no to dziewczynka ma pozamiatane, eh głupia ta jej matka, spierdo.li życie córce i temu dziecku. A Wy przeciwniczki aborcji ujadacie i sie mądralujecie i matce chłopaka dokopujecie, dobrze widocznie kocha swojego syna i nie chce aby spieprzył sobie życie. Nara nawiedzone. Bez odbioru.
                                    • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 15.08.12, 00:12
                                      wiesz co? TY sobie spie...łaś życie. Stchórzyłaś, dałaś dupy :))) w tym gorszym znaczeniu tego słowa i usiłujesz sie przekonać, że uratowałas sobie zycie, zrobiłas cos super madrego, jedyną rzecz sensowna jaką mogłaś zrobić. Tylko masz problem - bo dookoła jest masa kobiet co urodziły dzieci jako nastolatki i radzą sobie swietnie, zadając ewidentny kłam temu, co tak usiłujesz wmówić nam i sobie. Nie chcesz nawet tego przyjąc do wiadomości. Uparcie twierdzisz, że to byłby koniec świata . Naprawdę mozesz sobie odpuścić - nie każdy jest silny, mądry , ma wiare w siebie i nadzieję. Ludzie lękliwi, wygodniccy też istnieją, a jak do tego nie maja wsparcia, to …kończy sie tak jak u ciebie. Reszte zycia spedzisz namawiając inne młode kobiety do aborcji, aby potwierdziły twój wybór. Żebyś nie czuła sie tak podle. Żeby zdusić w zarodku każdą myśl - a może byłoby dobrze?
                            • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 15:49
                              edelstein napisała:

                              > Trauma poaborcyjna to mit.Popatrz na Czubaszek.Nie zaobserwowalam tej traumy u
                              > kobiet mi znanych,ktore dokonaly aborcji"


                              Więc nie wszystko widziałaś. Każda kobieta inna, inaczej reaguje. Nie ma co generalizować.
                              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:06
                                Alimenty mają im wystarczyć. Zmusic ani mnie, ani syna do zajmowania się dzieckiem nie mogą. I dobrze.
                                Mój syn ma ambitniejsze plany na przyszłośc, niż bawienie dziecka. No niestety.
                                • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:17
                                  zalamana122 napisał(a):

                                  > Alimenty mają im wystarczyć. Zmusic ani mnie, ani syna do zajmowania się dzieck
                                  > iem nie mogą. I dobrze.
                                  > Mój syn ma ambitniejsze plany na przyszłośc, niż bawienie dziecka. No niestety.

                                  No ciebie tez odda do domu starców do ma ambitniejsze plany.
                                  Mam nadzieje ze nigdy wiecej nie pojawi sie w życiu tego dziecka, jak juz swoje ambicje spełni.
                                  A ambitniejsze plany nie wykluczają zadzwonić spytać jak tam moje dziecko, wysłać jakaś paczkę czy raz do roku odwiedzić z racji odległości jaka miedzy wami będzie.
                                  Uczysz syna ze ja problem to pod dywan. Smutne.
                                  Nikt mu nie każe rzucić szkoły nie pracować ale ludzkie zainteresowanie swoim własnym dzieckiem.
                                  -----------------------
                                  Myśl o tym co mówisz...
                                  Nie mów tego co myślisz...
                                • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:23
                                  zalamana122 napisał(a):

                                  > Alimenty mają im wystarczyć. Zmusic ani mnie, ani syna do zajmowania się dzieck
                                  > iem nie mogą. I dobrze.
                                  > Mój syn ma ambitniejsze plany na przyszłośc, niż bawienie dziecka. No niestety.


                                  I kogo może wychować taka matka egoistka? Tylko większego egoistę. Mam nadzieję, ze na starość wylądujesz w przytułku, bo twój syn będzie miał inne, ambitniejsze sprawy niż opiekowanie się Tobą.

                                  Uważam, ze dziewczyna ma prawo podjąć taką decyzję, jaką zechce w kwestii ewentualnej aborcji. Obowiązkiem Twojego syna powinno być wspieranie jej w wychowaniu dziecka, jeżeli zechce je urodzić. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba było nie dopuścić do rozlania.
                                  • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:28
                                    trusia29 napisała:

                                    > I kogo może wychować taka matka egoistka? Tylko większego egoistę. Mam nadzieję
                                    > , ze na starość wylądujesz w przytułku, bo twój syn będzie miał inne, ambitniej
                                    > sze sprawy niż opiekowanie się Tobą.
                                    >
                                    Mówisz na mnie, a co Ty pokazujesz takim tekstem?

                                    Dziewczyna podjęła decyzję, że chce sobie zmarnowac już na stracie życie (rodząc dziecko w wieku 15 lat).
                                    Alimenty będa płacone. Ale mój syn nie zamierza się tym dzieckiem zajmować.
                                    • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 17:15
                                      Co pokazuję tym teksetm? Pokazuję dezaprobatę dla kompletnego egoizmu.

                                      Zaraz, zaraz, ona niby sobie sama życie zmarnowała? Ona zaszła w ciążę - to wina jej i Twojego syna. Ma prawo urodzić dziecko i niekoniecznie musi zmarnować sobie życie.

                                      A Twój syn z taką matką ma to życie już zmarnowane. Wiesz dlaczego? Bo nikt go nie nauczył ani odpowiedzialności, ani współczucia dla innych, ani miłości, ani zwykłej przyzwoitości.
                                      • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 07:28
                                        Mam nadzieje,ze twoje dzieci przeczytaja te teksty gdzie zyczysz autorce przytulku.Dno jestes i kilo mulu
                                        • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 15:36
                                          I vice versa.

                                          Tak właśnie jej życzę. Bo tylko wtedy by zrozumiała.

                                          A Ciebie zwolenniczko bezprawnej aborcji powinna zidentyfikować policja.
                                    • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 20:45
                                      z pierwszego postu wynikalo ze jednak jestes troche zaszokowana tym ze syn twierdzi ze 'to nie jego sprawa', teraz walsciwie prezentujesz identyczna postawe, co wlasiwie sie zmienilo w ciagu tych kilku dni? Naprawde nie pytam zlosliwe tylko troche mnie to zastanawia.

                                      Ps tez uwazam ze dzieci nie powinny miec dzieci i ze aborcja bylaby w tym wypadku rozsadniejsza, i jakos przyklady ze 'znam 15 latke ktorej udalo sie wychowac dziecko' mnie nie przekonuja, jednej sie uda innej zlamie to zycie.
                                      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 20:50
                                        Byłam w pierwszym momencie. Bo nie myslałam logicznie, bo byłam w szoku.
                                        Dopiero teraz przemyślałam to na trzeźwo. I mam takie, a nie inne podejście. Ale pewne osoby tutaj chcą mnie za to zjeść żywcem.
                                        • lawenda43 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:57
                                          Trudno mi uwierzyć, że tak bardzo bronisz synka. Oby udało mu się ambitne plany zrealizować, ale wiesz, życie często jest nieprzewidywalne. Dziewczyny mi zwyczajnie szkoda. Każdej szkoda dla takiego chłopaka, jakim jest Twój syn.
                                • jagienka75 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 08.08.12, 20:03
                                  alamana122 napisał(a):

                                  > Alimenty mają im wystarczyć. Zmusic ani mnie, ani syna do zajmowania się dzieck
                                  > iem nie mogą. I dobrze.
                                  > Mój syn ma ambitniejsze plany na przyszłośc, niż bawienie dziecka. No niestety.


                                  Jezu, co za qurestwo...
                                  I takie sucze są matkami? Brak słów i szkoda palców.
                                  Nie napiszę nic więcej. I tak by mnie wycieli.



                                  • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 23:48
                                    w pełni popieram :(((((((

                                    i bedę miała niezły ubaw, jak ta dziewczyna z pomocą rodziców skonczy studia i zrobi karierę. I uważam że ma na to wieksze szanse niz ten "tatus". Moje argumenty - ma rodzine która ja naprawdę kocha i wspiera, nie wyobraża sobie ze jest nie wiadomo kim. Podejmuje wyzwania a nie spieprza jak szczur do nory. Jest silna i odważna. Ma - jaja.
                                    A "tatus"? ma mamusie która ma chore ambicje z nim zwiazane, która mu kłamie , ze jest kimś więcej wartym. Samotna mamusia - i synus jedynaczek, substytut męża. Zawzieta , pazerna baba, bez krztyny serca, wczepiona w już zdemoralizowanego dzieciaka. Czy ona w ogóle widzi w nim człowieka? czy tylko balon, co ma unieść ją na wyżyny? marni ludzie, oboje.
                            • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 23:52
                              to czemu Czubaszek chleje jak smok? i czemu mojej matce zwierzała się ze swoich aborcji pijana w trupa, jak to taki nieznaczący incydent? Jeszcze w latach 70 minionego wieku. ja tam nie opowiadam o wyrywaniu zęba obcym ludziom po alkoholu. Po pijaku zazwyczaj zwierzaja się ludzie z czegoś o czym normalnie milczą, a dopiero alkohol znosi granice.
                        • rumpa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 23:31
                          a wiesz dlaczego te dziewczyny sie staczają? bo maja takie matki jak ty.jednak stawiam na to ze jesteś znudzonym trollem.
    • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:28

      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:30
        No niestety, ja jej rodziną nie jestem, więc ani mojego zrozumienia, ani serca nie zazna.
        To dla mnie całkowicie obca osoba.
        • negentropia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:41
          Załamana - dziecka się nie bawi, dziecko się wychowuje, ale rozumiem, że nie wiedziałaś o tym i stąd Twój syn jest Twoją porażką wychowawczą, chyba niekoniecznie zabawną.
          • lawenda43 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 17:00
            No, niestety, droga Załamana, to dziecko będzie Twoją rodziną. Czy tego chcesz, czy nie.
        • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 16:58
          zalamana122 napisał(a):

          > No niestety, ja jej rodziną nie jestem, więc ani mojego zrozumienia, ani serca
          > nie zazna.
          > To dla mnie całkowicie obca osoba.
        • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 17:17
          zalamana122 napisał(a):

          > No niestety, ja jej rodziną nie jestem, więc ani mojego zrozumienia, ani serca
          > nie zazna.
          > To dla mnie całkowicie obca osoba.

          I mam nadzieje, ze Ty i Twój syn też tylko takie osoby w życiu spotkacie. Może was to czegoś nauczy.
          • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 17:40
            Tu nawet nadziei nie trzeba, sprawa jest prosta jak drut: autorka wątku właśnie wyeliminowała swojego syna z puli "sensownych facetów do wzięcia". Jaka dziewczyna zwiąże się z chłopakiem, który porzucił własne dziecko? Albo bezdennie głupia, albo zaburzona, albo równie wyrachowana i ograniczona jak autorka. W powiedzeniu "zło wraca do człowieka" nie ma żadnej mistyki, to zwykły ciąg przyczyn i skutków.
            • agcerz Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 17:53
              Dajesz cholernie zły przykład swojemu dziecku i potencjalnemu wnukowi.

              Mój dziadek zrobił to samo ojcu. To jest nie do wybaczenia.

              Słowa o oddaniu cię do przytułku są ostre, ale zrozumiałe.
              Nie zdałaś tego egzaminu.
              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:04
                Ta dziewczyna wypisuje teraz sms do mojego syna. Nachalnie.
                I to jest w porządku?
                Ona równiez zna nasze stanowisko.
                • agcerz Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:11
                  Cóż ona sobie sama tego dziecka nie zrobiła. Trudno, by nie dążyła do kontaktu z jego ojcem...
                  Decyzję dziewczyny trzeba uszanować i wspierać ją w tym - albowiem bez względu na to, czy ciąża będzie utrzymana, czy nie, cały ciężar psychiczny i nie tylko spada głównie na nią.
                  • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:16
                    Ma od tego swoich rodziców, niech oni dadza jej wsparcie.
                    Mój syn nie ma ochoty na odpisywanie teraz, tym bardziej, że daliśmy wyraźnie do zrozumienia, co o tym sądzimy.
                    • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:18
                      I tak, wiem, że sama dziecka nie zrobiła - dlatego alimenty to oczywista oczywistośc.
                    • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:20
                      bidulek, smsy dostaje, pacz pani jacy ludzie podli
                      • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:22
                        Jak ktoś jest nachalny, może to być męczące. Jakbyś dostawała iles tam sms dziennie, też by cię to męczyło. Zwłaszca, jak nie chciałabyś z tym kimś żadnego kontaktu, bo wcześniej wszystko wyjaśniłaś.
                        • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:26
                          znaczy sie, syn nie kocha, tak sobie puka dla relaksu, bez zobowiazan
                          ale Ty chyba dorasla jestes i jakies zasady moralne posiadasz, a synek na dupka wyrosnie i tyle
                          • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:30
                            Posiadam. Każdy je posiada. Chyba
                            Równie dobrze ta dziewczyan mogła powiedziec synowi, że nie będzie się z nim pukać, jak nie jest zabezpieczony. Proste.
                            Uważasz że co? Że powinnam pomóc tej dziewczynie?
                            • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:39
                              Tak, uwazam, ze powinnas zachowac sie jak czlowiek, synka nie chronic i nie bronic, alimenty placic, dzieckiem sie interesowac, nawet na odleglosc by wiedzialo, ze jest wazne bez wzgledu na wiek rodzicow. Umarl Ci maz, w mojej rodzinie w ciagu ostatnich kilku lat zmarla moja mama, dziecko siostry, rodzony brat i rodzice meza, inaczej patrze na zycie. To dziecko jest darem, nawet jesli nikt o nie nie prosil to bedzie to nowy czlowiek, od Ciebie zalezy czy wpuscisz go do swojego serca skoro dziewczynka na aborcje sie nie zdecydowala (nie piszesz jak bardzo zaawansowana jest ciaza, moze to juz drugi trymestr). Wiedz tez, ze mozecie popchnac ta dziewczynke do samobojstwa, jest w ciazy, jest porzucona i byc moze zakochana w Twoim synu.
                            • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:53
                              wiesz chyba jednak troche trudno cie lubic. Twoja piersza reakcja byla calkiem ludzka teraz po prostu jestes jeszcze bardziej przerazona niz na poczatku bo zaczynaja docierac do ciebie skutki postepowania syna.
                              Tak powinnas pomoc tej dziewczynie ale przede wszystkim nauczyc syna jak powinien sie zachowac w takiej sytuacji. On jest dzieckiem ale ty nie. A powinien wyjasnic sytuacje, ze nie czuje sie na silach podjac roli ojca, ze moze gdyby byl starszy.., ze przeprasza, ze jest mu przykro ze sytuacja przybrala taki a nie inny obrot. Ze zarowno on jak i jego mama uwazaja ze lepiej sie w tej sytuacji roztac i ze moze latwiej bedzie sie z tym roztaniem pogodzic jezeli nie beda utrzymywac kontakow etc...Przynajmniej tyle. W kazdej sytuacji mozna sie zachowac jak pozadny czlowiek i nie dostarczac traumy innym, szczegolnie ze syn i ta dziewczynka przyjaznili sie przez dwa lata. Dziewczynce jest po prostu bardzo ciezko, swiat jej sie zawalil na glowe, wiec nie dziw sie tej namolnosci. Nie radzi sobie psychicznie i tyle
                            • iuscogens Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 16.08.12, 21:00

                              zalamana122 napisał(a):

                              > Uważasz że co? Że powinnam pomóc tej dziewczynie?

                              No to chyba jest oczywiste
                          • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 07:37
                            Hahahaha gdzie jest napisane,ze seks musi byc z milosci?twoje zasady moralne nie sa jedynymi slusznymi,na szczescie.
                            • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 16:45
                              edelstein napisała:

                              > Hahahaha gdzie jest napisane,ze seks musi byc z milosci?twoje zasady moralne ni
                              > e sa jedynymi slusznymi,na szczescie.

                              Ja tak uważam, ze seks powinien być powiązany z uczuciem. Nie jestem dewotką, nie jestem wierząca, wychodziłam za maż dwa razy, wyjdę trzeci (zawsze z miłości) a sypianie z kimś bez uczuć jest mi obce.

                              Twoje zasady moralne na szczęście też nie są jedynymi słusznymi.
                            • miacasa Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 17:49
                              Pisałam z przekąsem, nie uważam by seks był zarezerwowany jedynie dla osób kochających się, tu jednak była mowa o chodzeniu ze sobą przez dwa lata a dzieci mają dopiero po 15 lat więc snuję domysły, że jakieś wyznania chłopiec dziewczynie czynił by zachęcić ją do seksu a gdy zaszła w ciążę to zupełnie zmienił front (?). Seks bez zobowiązań w tym wieku to najczęściej jednostronny jest. W moim mieście w ubiegłym roku dziewczynka z gimnazjum skoczyła pod pociąg w podobnych okolicznościach. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak impulsywnie reagują nastolatki. Jeśli wysyła rozpaczliwe sms-y to coś na rzeczy z uczuciami chyba jest.
                        • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:40
                          zalamana122 napisał(a):

                          > Jak ktoś jest nachalny, może to być męczące. Jakbyś dostawała iles tam sms dzie
                          > nnie, też by cię to męczyło. Zwłaszca, jak nie chciałabyś z tym kimś żadnego ko
                          > ntaktu, bo wcześniej wszystko wyjaśniłaś.

                          Pani księżniczka powiedziała i inni maja sie dostosować.
                          Śmieszna jestes i tyle. Nich pomeczy twojego " świętego" synka może następnym razem pomyśli zanim sie bzyknie.

                          Znałam faceta który przespal sie z kobieta, zasza w ciaze, oklamala go ze sie zabezpiecza.
                          Po kilku miesiącach napisała mu ze bedzie miał syna.
                          Powiedziała ze chciała z nim dziecko bo jest przystojny fajny zaradny i chciała jego geny, ze ma świetna prace i nic nie oczekuje ale ma prawo wiedzieć.
                          I facet miał na tyle klasy zeby 4 razy do roku robić paczkę z ubraniami i zabawkami i raz na jakis czas ich odwiedzał . Ale do tego trzeba mieć roche klasy.
                          I nie chodzi po prezenty ale o to ze jego żona poznała synka, pomagała mu wysłać paczkę, mieli małego zdjęcia w domu bo chcieli. A i to nie była zdrada żonę poznał pózniej krótko po narodzinach małego.
                          • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:44
                            Teraz to już za późno, nawet jakbym chciała jej pomóc. Powiedziałam im takie słowa, że to nie jest do zapomnienia.
                            Dziewczyna jest w prawie 10 tygodniu.
                            Poza tym, i tak mój syn nie chce z nią kontaktu. I ja go do tego nie zmuszam.
                            • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:51
                              zalamana122 napisał(a):

                              > Teraz to już za późno, nawet jakbym chciała jej pomóc. Powiedziałam im takie sł
                              > owa, że to nie jest do zapomnienia.
                              > Dziewczyna jest w prawie 10 tygodniu.
                              > Poza tym, i tak mój syn nie chce z nią kontaktu. I ja go do tego nie zm
                              uszam.

                              Wystarczy przeprosić ze szok i głupoty mówiłas.
                              Syna nie zmuszaj ale swoją postawa możesz mu pokazać jak należy sie zachować, dobra lekcja dla ciebie i niego.

                              A spytaj cxemu nie chce kontaktu, czy ze starchy prize ciazy , czy moze sie boo poklucili sie dziecko mess nie byc jego.

                              Ja go nie potepiam jest młody glupi, nie mowie tez zeby zrezygnował z zycie planow.
                              Ale o to zeby potraktowac dziewczyna I byc moze twojego wnuka/wnuczkę jak ludzi a nie problem.
                              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:03
                                Nie sądze, że jej rodzice chcieliby ze mną rozmawiać. Jej matka (bo to o nią chodzi) wprost mi powiedziała, że czegoś takiego nie spodziewała się, i że już więcej o rozmowę nie będzie prosić.

                                Syn się boi, zwyczajnie boi. Ma inne plany na przyszłość, a myslenie o dziecku nawet mu do głowy nie przyszło. A teraz dowiaduje się, że będzie ojcem. Jakoś trudno mu się dziwić, skoro dorośli faceci olewają swoje dzieci.
                                Szkoda mi trochę tej dziewczyny, mimo jej nachalnosci, ale nie potrafię jej chyba pomóc.
                                • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:07
                                  I żeby nie było, że udaję i piszę tak, bo chcę sie wybielić. Nie, nie udaję. Ale teraz nawet wstyd byłoby mi do nich zaoukac. Po tym, co im powiedziałam, mam stanąć w drzwiach i przeprosić za to wszystko? I kto by przyjął takie przeprosiny, u potraktował je na poważnie?
                                  Wątpie, że jej rodzice by w to uwierzyli.
                                  • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:22
                                    to napisz, unikniesz bezposredniej konfrontacji ale i bardziej przemyslisz swoje slowa. Ja bym jednak szukala pewnego porozumienia z tamta rodzina, jezeli dziewczyna urodzi to chcac nie chcac bedziecie zwiazani ze soba praktycznie na zawsze.
                                • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 16:47
                                  zalamana122 napisał(a):

                                  > Nie sądze, że jej rodzice chcieliby ze mną rozmawiać. Jej matka (bo to o nią ch
                                  > odzi) wprost mi powiedziała, że czegoś takiego nie spodziewała się, i że już wi
                                  > ęcej o rozmowę nie będzie prosić.

                                  I nic dziwnego. Od takich jak ty należy trzymać się z dala.
                                  • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 16:51
                                    To poczytaj poniższe wypowiedzi, może COKOLWIEK zrozumiesz.
                                    Bo człowiek MOŻE popełniać błędy, tak samo, jak może ich potem żałować, i chociaż trochę złagodzić zaistniały konflikt. Bo jest mi wstyd za to, co powidziałam. I żal mi tej dziewczyny najwyczajniej w świecie, dlatego kazałam mojemu synowi sie do niej odezwac.
                                    Ale pewnie ciebie to i tak nie obchodzi, pani nieomylna.
                            • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:03
                              po prostu przepros za te slowa. I pilnuj co syn odpowiada na te sms-y.
                              Dziewczynie w takim stanie moze byc bardzo ciezko, nie strasze ale dzieciaki w takim wieku miewaja glupie pomysly.
                              • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:08
                                On w ogóle na te sms nie odpowiada.
                                • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:56
                                  zalamana122 napisał(a):

                                  > On w ogóle na te sms nie odpowiada.

                                  Powiedz mu zeby jej odpowiedział, nie dziwie sie ze dużo pisze do niego smsow.
                                  Niech powie zeby dała mu trochę czasu , i za kilka dni jej napisze o co mu chodzi.
                                  Nie pozwól mu chowac sie za twoja spodnica.
                                  Ona sie w szoku byli długo razem, a teraz wysłał mamę, mama powiedziała wiele strasznych słów i ona po prostu nie wie co sie dzieje.

                                  Nie ma nic gorszego niż takie olewanie.
                                  Powiedz synowi ze nie odzywanie sie, nie zmieni tego ze ciąża jest.
                                  I ze trzeba coś postanowic.
                                  Zeby jej nawet napisał ze nie chce mieć z nią nic wspólnego .
                                  Ale niech sie odezwie nawet jeśli ma z nią zerwać.
                                  -----------------------
                                  Myśl o tym co mówisz...
                                  Nie mów tego co myślisz...
                                  • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:09
                                    Po pierwsze nie chce odpowiadać, po drugie nawer nie wie co. A pokazal mi kilka tych sms-ów.
                                    Jutro poproszę go o odpisanie czegokolwiek.
                                    • baszi Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 15.08.12, 10:02
                                      ja rozumiem ze nie chcesz aby syn stracil mlodosc i rezygnowal ze swych planow ale swoim ogolnym podejsciem do tematu i wychodzeniem z zalozenia ze skoro dziewczyna chce urodzic niech sobie radzi sama, ze cie to nic nie obchodzi a syn jak nie chce z nia miec kontaktua ty go zmuszac nie bedziesz zaplacicie alimenty i bedzie z banki dajesz mu jasno do zrozumienia ze niektorzy w zyciu nie musza ponosic konsekwencji, ze od odpowiedzialnosci mozna sie wywinac - wystarczy zaplacic, ze trzeba byc egoista i nie ogladac sie na innych, ze dziecko to tak naprawde problem dziewczyny nie chlopaka, bo chlopak ( ewentualnie chwilowo jego rodzice) zaplaci alimenty i bedzie dalej mogl zyc pelnia zycia.
                                      owszem dziewczyna zdecydowala urodzic ale ma takie prawo , twoj syn tez ma prawo ulozyc sobie zycie tak jak chce ale powinien robic to ze swiadomoscia ze za swoje wybory trzeba poniscic wieksze konsekwencje niz tylko finansowe. ja nie mowie nawet ze mialby te plany zmieniac ale wasze podejscie jest tak zimne, nieczule, obojetne i wyrachowane ze az strach pomyslec co hodujesz w domu, bo niestey po tym co przeczytalam nie powiem juz ze wychowujesz tylko hodujesz nieczulego egoiste i drania pokazujac mu ze jego postepowanie jest sluszne i ty tez wychodzisz z takiego samego zalozenia i w pelni go popierasz. czasem wystarczyloby po prostu bardziej ludzkie podejscie i odrobina wrazliwosci.
                                      uwazaj tylko zeby nie zmajstrowala kolejnego dziecka bo sie nie wyplacisz z alimentow. konsekwencje przez najblizszych pare lat bedziesz ponosic tylko ty wiec syn raczej nauki z tego nie wyniesie, no poza ta ze jemu to sie upiecze a mamusia mu w umyciu raczek pomoze.
                                      dla nieumiejacych czytac ze zrozumeiniem podkresle ze nie kaze chlopakowi zostawic wszystkiego i zostac ojcem, mam na mysli ludzkie myslenie o sprawie a nie czysta sucha zimna kalkulacje.
                          • edelstein Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 07:42
                            No taaak facet winny,ktos jej kazal do lozka wskakiwac?moze nastepnym razem pomysli zanim sie bzyknie i zrobi rodzenstwo.Pisanie smsow wbrew woli posiadacza komorki jest nekaniem.
                            • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 12:19
                              edelstein napisała:

                              > No taaak facet winny,ktos jej kazal do lozka wskakiwac?moze nastepnym razem pom
                              > ysli zanim sie bzyknie i zrobi rodzenstwo.
                              Jeśli sie bzyka to i ponosi sie odpowiedzialność, sama dziewczyna nie zrobiła sobie dziecka, nie zabezpieczyli sie odoje, a ty twierdzisz ze tylko dziewczyna ma ponieść konsekwencje?
                              Może powiedz swojemu facetowi zeby zostawił cię ze sama sobie poradzisz.

                              Pisanie smsow wbrew woli posiadacza k
                              > omorki jest nekaniem.
                              Do ciebie każdy kto zanim napisze dzwoni i pyta czy może?
                              Gdyby chłopak napisał cokolwiek tej dziewczynie i nie chowal głowy w piasek a tylek w spódnice mamy to pewnie by wiecej nie pisała.
                            • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 06.08.12, 07:25
                              litosci, jak rozumiem autorka powinna naslac policje na te zrozpaczona 15 latke za nekanie. Nie tylko troche przesadzilas.
                      • dzika.foka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 21:55
                        No, powinni zgłosić dzielnicowemu nękanie.
        • kamelia04.08.2007 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 09.08.12, 10:51
          zalamana122 napisał(a):

          > No niestety, ja jej rodziną nie jestem, więc ani mojego zrozumienia, ani serca
          > nie zazna.
          > To dla mnie całkowicie obca osoba.



          jesteś podłym i odrażającym człowiekiem.
          Oby życie cie ukarało
    • bretoff zalamana122 napisał(a): 04.08.12, 19:50
      Powiedziałam, że ja wybrałabym aborcję, że nie wyobrażam sobie, żeby piętnastolatka była matką.

      Wg prawa tylko matka ( ta w ciazy ) moze decydowac o urodzeniu / aborcji , kazda inna osoba namawiajaca / sugerujaca ja do innych dzialan moze dostac zarzuty prokuratorskie , gdy rodzice dziewczyny rozmowe nagrali mozesz miec klopoty .

      Dziewczyna podjęła decyzję, że chce sobie zmarnowac już na stracie życie (rodząc dziecko w wieku 15 lat).
      Alimenty będa płacone. Ale mój syn nie zamierza się tym dzieckiem zajmować.


      Nie jest Twoja sprawa decyzja dziewczyny i jej ocenianie , nie chcecie w przyszlosci brac udzialu w wychowywaniu dziecka , nie musicie , nikt Wam tego nakazac nie moze . Obowiazkiem syna jest ponoszenie czesci kosztow czyli placenie alimentow , do czasu gdy bedzie na Twoim utrzymaniu ( wg prawa za osobe zalezna mozna byc uznawanym do skonczenia 25 lat o ile osoba ta sie uczy ) , alimenty bedziesz placic Ty , pozniej syn czyli ojciec , rowniez maksymalnie do skonczenia przez dziecko 25 lat .
    • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 22:55
      Namawianie kobiety, żeby zajmowała się wnukiem nie ma sensu... Nie wiem zresztą po co dziecku taka babcia. Niech jej udział ograniczy się do płacenia alimentów. Powiedzmy szczerze, pieniądze też są ważne! Zauważcie, że wiele osób właśnie z płaceniem alimentów miałoby największy problem...
      • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:05
        zakletawmarmur napisała:

        > Namawianie kobiety, żeby zajmowała się wnukiem nie ma sensu... Nie wiem zresztą
        > po co dziecku taka babcia. Niech jej udział ograniczy się do płacenia alimentó
        > w. Powiedzmy szczerze, pieniądze też są ważne! Zauważcie, że wiele osób właśnie
        > z płaceniem alimentów miałoby największy problem...

        Nikt jej nie namawia zeby zmieniała pieluchy i karmila.
        Ale można zachować sie z klasa.
        Kupic coś dla dziecka, wysłać zadzwonić spytać co powiedział lekarz, spytać kiedy ma rodzic i czy wszystko ok z dzieckiem i mama.
        po porodzie poprosić o zdjęcie np. z racji odległości.
        Zainteresować sie, to samo jak sie dzwoni do koleżanki czy rodziny spytać co słychać.
        • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:08
          Po takich słowach chciałabyc mnie na oczy widzieć? Ale szczerze.
          Bo to co powiedziałam do nich, to było dużo za dużo
          • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:13
            A Ty chcesz utrzymywać kontakt czy tylko ograniczyć się do płacenia alimentów? Sytuacje oczywiście można naprawić, ludzie popełniają błędy, szczególnie w sytuacjach stresowych. Jednak chyba problem polega na tym, że nie specjalnie Ci na poprawie kontaktów zależy, prawda?
            • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:16
              Teraz nawet jak napisze, że chociaż troche na poprawie stosunków by mi zależało, to i tak nikt nie uwierzy.
              No i najważniejze, i to jest zarazem najtrudniejsze: co powiedziec jej rodzicom? Skoro nawet rozmawiac ze mną nie chcą.
              żal mi się zrobiło tej dziewczyny, jak kilka sms-ów od niej przeczytałam.
              • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:26
                zalamana122 napisał(a):

                > Teraz nawet jak napisze, że chociaż troche na poprawie stosunków by mi zależało
                > , to i tak nikt nie uwierzy.
                > No i najważniejze, i to jest zarazem najtrudniejsze: co powiedziec jej rodzicom
                > ? Skoro nawet rozmawiac ze mną nie chcą.

                Napisz im : przepraszam ze wiesz ze okropnie zrobiłam , ze szok i nerwy .
                Ze chcesz to naprawić.
                > żal mi się zrobiło tej dziewczyny, jak kilka sms-ów od niej przeczytałam.

                Tak żal bo ona pewnie tego tez nie planowała, sama sie boi i pewnie serce jej pęka ze twój syn ja olal.

                Nie naciskaj tez syna, spróbować odbudować relacje z tamta rodzina, może za jakis czas sie spotkacie, może i młody zobaczy ze to nie powód do rozpaczy i strachu to tez inaczej sie zachowa.
                A nawet jeśli on nie zmieni zdania to ty jako ta dorosła możesz mu pokazać jak sie zachować.

                Bo jeśli wyjedziecie to fizycznie nie będziecie pomagać, ale nie bedzie takiego kwasu.
              • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:27
                Przeprosić, wytłumaczyć, dlaczego tak się zachowało ("Zachowałam się bardzo nie w porządku ale byłam w szoku, przestraszyłam się konsekwencji, chciałam przeprosić i mam nadzieje, że będziemy jeszcze mieć okazje porozmawiać") a później dać im czas na złapanie dystansu. Jej matka też pewnie w pierwszej chwili uniesie się honorem ale z czasem emocje opadną...

                Jeśli nie chce się już spotkać to może mail, sms?
                • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:34
                  Narazie pozostaje tylko i wyłącznie napisanie takiej informacji. Przeproszenie droga pisemną. Może będzie się chciała spotkac, może nie. Ale teraz napisanie to najlepsze wyjście.
              • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:37
                lepiej niech syn dobrze przemysli odpowiedz na te sms-y. Dobrze by bylo nie ranic bardziej tej dziewczyny ale tez by nie robic jej nadziej jezeli nie ma zamiaru jej pomoc. To wazne i dla niej i bardzo wazne dla twojego syna, bedzie mila poczucie ze jednak zachowal sie ok. A co do ciebie to mysle zapewne rodzice tej dziewczynki wezma jednak pod uwage ze w emocjach padaja slowa ktore nie powinny pasc.
              • zakletawmarmur Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:39
                Swoją drogą, życie bywa przewrotne, nie wszystko można przewidzieć. Teraz to dziecko wydaje sie końcem świata za 15 lat może być wybawieniem (może syn później nie bedzie mógł mieć dzieci albo zwiąże się z kobietą, która ich mieć nie może). Warto utrzymać kontakt nie tylko dlatego, że żal Ci dziewczyny ale dlatego, że dla Ciebie lub Twojego syna też może się to okazać dobrym pomysłem...
          • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:19
            zalamana122 napisał(a):

            > Po takich słowach chciałabyc mnie na oczy widzieć? Ale szczerze.
            > Bo to co powiedziałam do nich, to było dużo za dużo

            Tak dla dobra dzieci , wiem ze ludzie mogą powiedzieć dużo , bo nerwy to zły doradca.
            Gdybyś przeprosila zadzwoniła i powiedziała : przepraszam to szok nie wiem co mi odbiło, dalej nie wiem co zrobić, ale może coś razem ustalić dogadać sie, spytać sie jak sie dziewczna czuje.
            Jak kobieta do kobiety.
          • hermenegilda_zenia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:23
            Właśnie po takich mamuśkach jak ty na świecie łazi tylu parszywców, bo czym skorupka za młodu nasiąknie...Ktoś mógłby pomyśleć, że jako kobieta będziesz miała trochę więcej takiej zwykłej, ludzkiej empatii dla dziewczyny, która znalazła się w tej a nie innej sytuacji także "dzięki" twojemu synusiowi, a tu okazuje się, że jeżli chodzi o poziom bezduszności to naprawdę pukasz w dno od spodu.
            • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:27
              Troche wyżej poczytaj... A zresztą i tak nie uwierzysz.
              Ale że to dno, co do nich powidziałam: to na pewno.
              • squirrel9 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 11:56
                Ja myśle, że swojemu synowi swoją postawą pokazałaś, że "problem" mozna odsunąć a nawet usunąć. To zła wola drugiej strony powoduje,że musicie się tym zajmować. A mogłoby być pięknie i bezproblemowo. Na jego strach nałożyłaś swoja pewność, że to twój syn i ty jesteście pokrzywdzeni. Bo kolmmpletnie niewinni zostaliście wciągnięci w coś czego sobie nie wyobrażacie. I chłopakowi nie dałaś szans na poczucie bycia odpowiedzialnym. dałąs mu przekonanie,że trzymacie się z boku i nic nie robicie do czego nie będzie zmuszeni. Razem.
                Teraz wszystkie kroki które robisz w kierunki tatej rodziny powinnaś robić razem z synem. I otwarcie mów jak pownienn się zachowywać.
                Wyobraź sobie, że to twoje córka...
                • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 12:28
                  Dziekuję Wam za te wszystkie rady i odpowiedzi, co zrobić, żeby chociaż trochę załagodzić konflikt z tamta rodziną. Nie wiem, czy to coś da, ale spróbuję. Szkoda mi teraz przede wszystkim tej dziewczyny, i chociażby nawet ze względu na nią chce to naprawić.
                  Synowi kazałam odpisac tej dziewczynie. W normalny, spokojny sposób.
                  • znowuniedziela Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 16:46
                    Co Ty im takiego mocnego powiedziałaś, że się ich tak teraz boisz?
                  • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 17:04
                    zalamana122 napisał(a):

                    > Dziekuję Wam za te wszystkie rady i odpowiedzi, co zrobić, żeby chociaż trochę
                    > załagodzić konflikt z tamta rodziną. Nie wiem, czy to coś da, ale spróbuję. Szk
                    > oda mi teraz przede wszystkim tej dziewczyny, i chociażby nawet ze względu na n
                    > ią chce to naprawić.
                    > Synowi kazałam odpisac tej dziewczynie. W normalny, spokojny sposób.

                    A ja Ci nie wierzę. Przeczytałam raz jeszcze Twoje wypowiedzi i nie wierzę w cudowne nawrócenie. Po prostu się boisz. Bo za dużo napisałaś a to co napisałaś podchodzi pod podżeganie do aborcji. I nagle zmiana frontu - boisz się, prawda? I bój się, powinnaś.
                    • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 17:11
                      Przekonywać Cię nie zamierzam, bo i po co? Niczego się nie boję. No, ale ty oczywiście nie wierzysz, bo ty wszystko wiesz najlepiej, nieomylna.
                      Nie spotkałas się w życiu nigdy z tym, że ktoś może czegoś żałować? Myślisz, że jestem kompletnie bez uczuć? A czy ja namawiam dziewczynę do aborcji? Ja TYLKO powiedziałam jej rodzicom, co JA bym zrobiła. Pojmuje to twój mózg?
                      No, ale niech ci będzie: ja udaję, jestem bez uczuć, wszystkiego się boję, i pewnie wcale mi nie zalezy na poprawie kontaktów.
                      • 71tosia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 18:28
                        Dobrze ze powoli zmieniasz zdanie.
                      • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 19:56
                        Po tym jak się tłumaczysz tym bardziej wiem, że mam rację. Nie masz uczuć egoistko tylko boisz się.
                        • zalamana122 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 20:06
                          No pewnie, nawet ci więcej powiem: modlę się, żeby dziewczyna z okna wyskoczyła, bo nam nawet alimenty odpadną.
                          Do widzenia.
                          • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 22:35
                            Bardzo możliwe, sądząc po tym co napisałaś.
                          • oliwkowa75 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 23:20
                            Ej, Załamana? A jakie konsekwencje całej sytuacji ponosi synek? Tzn dostanie szlaban, czy mu kieszonkowe zabierzesz? Czy wie skąd się wzięło dziecko? Czy już nową testuje pannę? Ta zbyt nachalna, i jakoś łatwo zaskoczyła, może już nowy model sobie znalazł, mniej nachalny, i trudniej "zapładnialny".
                  • lena575 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 21:45
                    Moim zdaniem, jesli złe słowa powiedziałaś im w oczy, to w oczy powinnas przeprosić i wytłumaczyć się. List przygotowac na wypadek, gdyby z tobą rozmawiać nie chciała.
                    Bywają w życiu sytuacje z których człowiek chętnie by się wypisał ale odwrotu nie ma. Spowodowało się wypadek, wpadka i trzeba płacić alimenty, urodziło sie chore dziecko, bliska osoba miała wylew i trzeba się nią zaopiekować ... no i po męsku trzeba to "wziąć na klatę" i zachować się przyzwoicie. Uczenie syna tego, że można nieprzyzwoicie, na chwile upokaja ale, niestety wraca. Albo wychowasz emocjonalnego cyborga, który przy kłopotach wypisze się z nich (z twoimi kłopotami włącznie) albo za 10-15 lat będzie twoim wrogiem.
        • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 04.08.12, 23:12

          A i mam 14- latka w domu, nie jest moim marzeniem zostać za rok dwa babcia, ale napewno bym sie nie wypiela, syn pewnie tez był przerażony ale po to ma rodzine zeby go wspierać, i zeby on wspierał tamta dziewczyna nawet dobrym słowem jak człowiek człowieka.
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz..
          • trusia29 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 05.08.12, 17:05
            Bo Ty jesteś normalna, emocja masz jak normalny człowiek. Autorka wątku jest egoistką i tchórzem.
    • nabakier Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 07.08.12, 11:22
      Załamana, dno. Ty i Twój syn prezentujecie sobą moralne dno. To, co zrobiliście tej dziewczynie, jest niewybaczalne. Mam dwóch synów-jednego dorosłego, drugiego nastolatka, i sporo myślałam o takiej ewentualności (że któryś narobi głupstw z poważnymi konsekwencjami). Nie wierzę, że Ty o tym wcześniej nie myślałaś, tak jak nie wierzę w ten Twój początkowy szok. Przestraszyłaś się konsekwencji Waszego gó...anego zachowania. I słusznie, bo tego Wam nikt nie zapomni. Jakim egoistą trzeba być, by tak zareagować. I jakim głupcem.
      Jeden jest plus tego wszystkiego- odkryliście karty. dobre i to, przynajmniej dziewczyna i jej rodzina wiedzą, co jest grane. Inaczej mogliby się łudzić.
      Mam nadzieję, że Wa, pogonią kota. I że dziewczyna ułoży sobie życie, na co wygląda,bo matkę ma normalną, nie takiego potwora, jak Ty.
      Powinni Cię podać za podżeganie do aborcji, i nie powodu poglądów tak uważam, uważam, że powinni się na Tobie zemścić za to, jak ich potraktowałaś. Zasługujesz na to.
      • asia.sthm Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 07.08.12, 14:50
        Jak wiadomo zycie pisze najdziwniejsze scenariusze. Moze byc tak, ze mlodzi jeszcze sie troche po swojemu pokotluja, a po jakims czasie do siebie wroca na zasadzie: stara milosc nie rdzewieje. Wybacza sobie to co maja do wybaczenia, odnowia milosc, dojrzeja do rodzicielstwa przechodzac najtrudniejsza lekcje, zdadza ten egzamin dojrzalosci,
        a mamuska zostanie juz taka zalamana do konca zycia. Bo, ze synowa jej wybaczy to musialby byc cud jakis lub wyjatkowo zacna kobieta.
        I tego im wszystkim zycze.
        • kaskaz1 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 08.08.12, 07:39
          a mnie się wydaje , ze załamana i jej syn mają wyjątkowe szczęscie ze trafili na ludzi na poziomie( rodziców dziewczyny).
          Nie jeden ojciec 15 latki w opisanej sytuacji po męsku rozmówiłby się z mlodzieńcem , albo bez 1 słowa urwałby mu fiu...ta.
          • maryna1953 Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 08.08.12, 18:53
            Och, jak łatwo potępiać innych i odsądzac od czci i wiary. Ja to bym tak postapiła w takiej sytuacji, a ja tak...Patrzcie jaka jestem dobra i szlachetna. Jaka rozumiejąca i współczująca, ble, ble ble....
            A prawda jest taka, że " tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"! Żadna z tych moralizatorek nie ma tak naprawdę bladego pojęcia, jak by się zachowały w sytuacji autorki. Mogły by się nawet bardzo rozczarować tym, że nie są takie szlachetne jak sobie wyobrażały. Wzniosłe słowa weryfikuje życie.
            Razi mnie szafowanie brutalnymi ocenami.
            • 3-mamuska Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 08.08.12, 22:31
              maryna1953 napisała:

              > Och, jak łatwo potępiać innych i odsądzac od czci i wiary. Ja to bym tak postap
              > iła w takiej sytuacji, a ja tak...Patrzcie jaka jestem dobra i szlachetna. Jaka
              > rozumiejąca i współczująca, ble, ble ble....
              > A prawda jest taka, że " tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"! Żadna z tych m
              > oralizatorek nie ma tak naprawdę bladego pojęcia, jak by się zachowały w sytuac
              > ji autorki. Mogły by się nawet bardzo rozczarować tym, że nie są takie szlachet
              > ne jak sobie wyobrażały. Wzniosłe słowa weryfikuje życie.
              > Razi mnie szafowanie brutalnymi ocenami.

              Wiesz co ja byłam w życiu w rożnych sytuacjach i nigdy drugiego czlowieka nie potraktowalam jak śmiecia.
              A tak traktują ta dziewczynę matka z synem.

              Dużo o tym myślałam bo mam syna prawie w wieku autorki syna, i gdyby zrobił komuś dziecko napewno nie klocilabym sie ,nie mówiła ze nie zajmie sie plodem, ze to nie nasz problem bo ja go wychowywać nie będę.
              Dla mnie byłby to członek rodziny kawałek mnie a nie wielki problem.
              • szafa_zebry Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 10.08.12, 13:34
                Szokuje mnie ta sprawa. Szokuje mnie zalamana122, a wlasciwie jej sposob myslenia.
                Moze to tylko podpucha, moze taka sytuacja wcale nie ma miejsca, tylko urodzila sie w czyjejs chorej glowce?

                Ale jesli ma miejsce to zalamana122 po prostu jestes niegodziwcem. To Twoj Syn zrobil dziecko tamtej dziewczynie. Spotykal sie z nia od 2 lat, myslisz, ze tylko seks ich laczyl? Nie sadze, w tym wieku jednak silne sa wiezi uczuciowe.

                To co robisz, to co robi Twoj syn to wielka okropnosc.

                Mam nadzieje, ze przemyslisz, ze przeprosisz, ze jednak bedziecie utrzymywac kontakt z tamta rodzina. W koncu to bedzie jego dziecko i Twój wnuk lub wnuczka.

                Pisalas wczesniej, ze maz zmarl, masz syna i bedziesz placic alimenty, ale nie bedziecie uczestniczyc w wychowaniu dziecka.

                Wyobraz sobie taka sytuacje:
                Twoj syn ginie w wypadku. Dzisiaj.

                Rozumiem, ze nadal nie chcialabys uczestniczyc w wychowaniu dziecka Twojego syna......
    • esteraj Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 10.08.12, 15:00
      Nie jest moim zamiarem "wieszać psów" na Załamanej, ale mam takie wrażenie, że Załamana gdzieś zagubiła sens znaczenia słowa "przyzwoity".
      Dla niej zachować się fair, znaczy płacić alimenty.

      Chciałabym wyjaśnić słowa: przyzwoity, poczciwy, ludzki...
      Dla mnie te słowa znaczą tyle, co bycie dla drugiego człowieka takim, jakim sami oczekujemy od ludzi by byli.

      Było kilka wpisów, które miały za zadanie pokazać Załamanej drugą stronę medalu, jak to jest być nastolatką w ciąży.
      Nie wiem, czy Załamana ma możliwość poznać uczucia tamtej dziewczyny, choć wydaje się, że po przeczytaniu jej kilku smsów zmieniła swoje nastawienie...

      Załamana, mam dlatego pytanie: czego oczekiwałabyś od swojego chłopaka, gdybyś była na miejscu tamtej dziewczyny?

      Ty wzięłaś pod uwagę tylko opcję aborcji, żadne inne rozwiązanie nie było brane pod rozwagę, stąd też myślę, że znieczuliłaś się na inne opcje.
      Czy wysłuchałaś powodów, dla których tamta dziewczyna zdecydowała się urodzić?
      Czy kieruje się swoimi przekonaniami, uczuciami, czy też zakazem aborcji w naszym kraju, brakiem środków pieniężnych...?

      Pomyśl, że jesteś tą piętnastolatką... Okazuje się, że jesteś w ciąży. Szok. Co dalej???
      Mówisz rodzicom. Oni są ludźmi wierzącymi lub z jakiś innych powodów nie biorą możliwości aborcji pod uwagę. Namawiają Ciebie byś urodziła... Wiesz, że świat Ci się wali, ale przecież masz chłopaka, który zapewniał Cię o swej miłości. Liczysz na jego wsparcie...
      Ups...
      Chłopak nie chce mieć z Tobą nic wspólnego. Dla niego to był tylko seks... taka zabawa... by miło spędzać czas...
      No tak, ale przecież są tego konsekwencje.
      Twoi rodzice rozmawiają z jego matką. Ona jednak mówi, że to wina dziewczyny, bo mogła się zabezpieczać, mogła nie dawać d..y...
      Dowiadujesz się, że jesteś zerem (ty, piętnastoletnia dziewczyna). Jeśli rodzice ulegli choć trochę sugestii matki chłopaka, to również źle się do Ciebie nastawiają.
      "Matko! Świat się wali! Jestem nikim! Co może mnie spotkać dobrego w tym życiu? Nie skończę szkoły, nikt mnie nie będzie chciał, nikt nie będzie kochał... Czy moje życie ma jeszcze sens???" - myślisz.

      Załamana, zapytaj siebie, co byś chciała w takiej sytuacji? Jakiego wsparcia byś potrzebowała?
      Może taka wskazówka będzie Ci pomocna w tym, by być przyzwoitym człowiekiem...
      • ca.melia Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 12.08.12, 12:22
        Przeczytałam wszystko - ufff

        I myślę sobie, że bardzo dobrze, że pani"Babcia" i pan "Ojciec" kontaktu z dzieckiem mieć nie chcą. Szkoda Maluszka dla takich prymitywnych i niskich osób. Po co dziecku zanieczyszczać otoczenie?

        Będzie miało kochającą mamę, dziadków. Jak mieć ojca do dup..y, to lepiej go wcale nie mieć.

        A drogiej Babci (autorce wątku) radzę nigdy na żadne dziecko nie krzyczeć, bo nigdy nie wiadomo czy synek (biedny i poszkodowany przez te wredne, nachalne , rozpustne dziewczyny) jeszcze gdzieś dziecka nie sprezentował. Bo mamusia nie nauczyła, że w wieku 15 lat lepiej swój "ogonek" trzymać w bokserkach niż w koleżankach.

    • akanka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 14.08.12, 12:58
      Zaszlam w ciaze jako nastolatka, co prawda juz w liceum, ale gowniarstwa fakt nie zmienia. Moja mama byla w ogromnym szoku, ze szkoly mialam zostac wyrzucona, przyszly tatus choc dwa lata ode mnie starszy byl w ogromnym szoku i stresie. Rozmow pomiedzy rodzinami bylo wiele, ja w klasie maturalnej mialam termin porodu. Zarowno moja ukochana babcia, jak i mama mojego faceta twardo obstawialy aborcje, ze marnuje sobie zycie, mama faceta ze marnuje jemu zycie, ze on ma isc na studia, zadnych dzieci, ze oni pomagac nie beda, ze to nie ich problem, duzo brutalnych slow, moja mama choc ciezko bylo jej sie pozbierac na poczatku, powiedziala w koncu ze co postanowie to ona bedzie mnie wspierala. Urodzilam dziecko. Na studniowke nawet udalo mi sie pojsc kilka dni po porodzie na pare godzin, bo mama zajela sie synkiem. Koledzy i kolezanki z klasy przynosili zeszyty, pomagali mi w lekcjach, codziennie ktos przychodzil przez pare tyg zeby sie ze mna uczyc. Zdalam mature, poszlam na studia. Z perespektywy czasu uwazam ze najwiekszym bledem, bylo zmuszenie nas do slubu kilka dni po moich 18 urodzinach, nic z tego nie wyszlo. Bez wsparcia mojej najblizszej rodziny nie dalabym rady...
      Ale choc ja pamietam tamte brutalne slowa wypowiedziane przez matke mojego faceta, pamietam jej brak checi pomocy i uczestniczeniu w zyciu wnuka, to musze powiedziec ze z biegiem czasu, jak syn mial kilka lat stala sie najwspanialsza dla niego babcia na swiecie, osoba od ktorej ma ogromne wsparcie i co zaskakujace, choc rozstalam sie z jej synem chwile po wymuszonym slubie, ja rowniez moge na nia liczyc jesli chodzi o wychowanie i opieke nad synem, ktory juz jest nastolatkiem. Syn ma zreszta rowniez od kilku dobrych lat rewelacyjne relacje z ojcem, choc dzieli ich prawie 2tys km.

      Sprobuj naprawic relacje z ta dziewczyna i jej rodzicami. Slowa choc rania ogromnie, mozna wybaczyc, a odleglosc nie musi byc przeszkoda.
      • phantomka Re: Nastolatek ojcem? Co robić? 15.08.12, 08:30
        Wydawało mi się, że to forum, na które wchodzą ludzie dojrzali, potrzebujący pomocy/bądź chętni do udzielania rad. Kobieta jest w szoku, popełniła błąd reagując bardzo emocjonalnie. Zacietrzewiła się, ale masz też odwagę przyznać sie do tego przed czytelnikami. A co ją spotyka? Wiadro pomyj. Uspokójcie się trochę, bo takie emocjonowanie się cudzymi problemami grozi zawałem:)
        Fajnie, że załamana przemyślała sprawę, że chce to jakoś naprawić. Ludzie w takich sytuacjach mówią dużo, często niestety przykrych rzeczy. Ale wszystko jest do naprawienia, jeżeli obie strony tego chcą. Przecież ciąża jest teraz sprawą wspólną i chcąc nie chcąc łączy ich do końca życia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja