renata12340 03.08.12, 18:05 Mam problem z dorosłymi córkami. Nie mam sił juz walczyć z nimi. Zostałam sama z małymi dziećmi , starałam się by nie brakowało im niczego , teraz odpłacają mi się pyskowaniem , złym słowem i brakiem szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
joshima Re: problem z dorosłymi córkami 03.08.12, 19:33 Skoro są dorosłe to niech idą na swoje i żyją po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_romka Re: problem z dorosłymi córkami 03.08.12, 19:43 Za mało napisałaś, żeby odpowiedzieć Ci coś konstruktywnego. Powiem Ci tylko tyle, że aż za dobrze znam matki, które narzekają na brak szacunku i żalą się, że tyle poświęciły itp.itd, a same od początku do końca są winne zachowaniu dzieci. Tylko nie ma takiej siły, która by je o tym przekonała. Odpowiedz Link Zgłoś
tortola Re: Blue romka 03.08.12, 23:37 Gdyby wszystko zalezało od rodziców sprawa byłaby prosta. Wówczas kazda dobra matka mogłaby wychowac Matkę Teresę a matka pobożna - papieża. Idąc tym tropem kazdy alkoholik wychowałby alkoholika, kazdy flejtuch - flejtucha a każdy profesor - profesora.Dobrzy rodzice mają dobre dzieci a zli - złe. Swiat jest chyba troche bardziej złozony a wychowywanie dzieci to nie uprawa kartofli , ktorą mozna prowadzić z mniej więcej przewidywalnym skutkiem . Model "dziecko jako niezapisana tabliczka" ( w domysle do zapisania wyłacznie przez rodzica) to model myslenia o wychowaniu typowy dla epoki Oświecenia. Nawet nie wiesz o co chodzi z tymi córkami a juz krytykujesz. Ciekawe po co? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_romka tortola 04.08.12, 15:02 Ja się ograniczyłam tylko do relacji matka-córki. Problemem autorki nie jest to, że córki są alkoholiczkami, flejtuchami, profesorami itp., tylko że są niewdzięczne. Nie twierdzę, że to jej wina. Twierdzę tylko, że aż za dobrze znam przypadki, kiedy to cudowna w swoim mniemaniu matka ma podobne do autorki dylematy. Zaś w pierwszym zdaniu zaznaczyłam, że za mało jest danych, żeby wypowiedzieć się w tym konkretnym przypadku. Proszę, na drugi raz dokładniej czytaj posty, na które odpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_przekazu Re: tortola 04.08.12, 15:57 a ja prosze,abys nauczyla sie poprawnie konstruowac zdania w jezyku polskim. blue_romka napisała: > Ja się ograniczyłam tylko do relacji matka-córki. Problemem autorki nie jest to > , że córki są alkoholiczkami, flejtuchami, profesorami itp., tylko że są niewdz > ięczne. Nie twierdzę, że to jej wina. Twierdzę tylko, że aż za dobrze znam przy > padki, kiedy to cudowna w swoim mniemaniu matka ma podobne do autorki dylematy. > Zaś w pierwszym zdaniu zaznaczyłam, że za mało jest danych, żeby wypowiedzieć > się w tym konkretnym przypadku. > Proszę, na drugi raz dokładniej czytaj posty, na które odpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: problem z dorosłymi córkami 04.08.12, 23:43 Co rozumiesz przez "pyskowanie"? I na czym polega brak szacunku? Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: problem z dorosłymi córkami 05.08.12, 13:51 W ogóle nie rozumiem w jaki sposób i po co walczy się z dorosłymi dziećmi ... Dzieci wychowuje się wtedy, gdy są dziećmi. Z dorosłymi utrzymuje sie dorosłe kontakty, jak z innymi dorosłymi ludźmi, tylko lepsze, bliskie. Odpowiedz Link Zgłoś