4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat

09.08.12, 10:19
W zasadzie nie wiem od czego i jak zacząć. Postaram się krótko przedstawic syt.:
-my: ja i mój narzeczony, nasz syn ma 4 latka, razem od ponad 7 lat
- prawie 18 letni syn narzeczonego (narzeczony-rozwodnik-absolutnie nie miałam wpływu na rozpad ich zwiazku(poznaliśmy się 4 lata później)
- syn narzeczonego miał 7 lat kiedy ich małżenstwo sie rozsypało, eks-jak mogła utrudniała kontakty, wychowywała go w nienawiści do ojca
- parę lat w zasadzie nie mieli kontaku
-rok temu było pare spotkań-szybko się okazało ze krótko mówiac(długo byłoby opowiadac) chodzi mu tylko o zakupy, pieniądze
-teraz od ok. 2 m-cy mają ponownie kontakt
-wspomniał ze będzie chciał kiedyś poznac przyrodniego brata
-ze mnie kiedys też choć jestem dla niego neutralna ale nie ma poczucia ze zabrałam mu ojca (jeszcze raz powtórzę ze poznaliśmy sie 4 lata po rozpadzie małzenstwa)
- nie wiem co z tym wszystkim zrobić, nie wiem czy nasz 4 letni syn powinien go poznać jako brata bo boję sie ze np. znowu mu nie "spasuje" ze ojciec nie moze spełnić kazdej jego zachcianki finansowej, zniknie znowu na jakiś czas z zycia ojca(jak rok temu) i tym samym z życia naszego dziecka i co wtedy?
-czy 4 latek zrozumie ze to nie moje dziecko? boję się ze nie zrozumie dlaczego brat nie mieszka z nami skoro jest bratem, ze jest za mały na takie rozmowy, nie wiem sama, ze będzie sie bał ze i on kiedys moze nie bedzie z nami mieszkał, może głupio myślę ale takie są moje obawy
- nie ufam synowi mojego narzeczonemu bo rok temu urwał kontakt kiedy narzeczony nie był w stanie wyłożyć znowu (miesiąc wcześniej kupił mu laptopa) kilku tysiecy na jakieś szkolenie które chciał zrobić, a wtedy też wszystko wyglądało ładnie, pięknie, były łzy i chęci rozpoczęcia wszystkiego na nowo, chęć poznania nas itp., teraz stojac z boku i obserwując cała syt. widzę pewien schemat
i boję się ze to sprytnie ułożony plan
Doradźcie co o tym myśleć, czy poznawać 4 latka z nim kiedy może znowu "zniknie" za chwilę z jego zycia, czy mogę mu ufać?, dodam ze do momentu kiedy rok temu postapił tak a nie inaczej tzn. spotkania z ojcem tak ale zawsze tylko po kasę lub zakupy albo wcale to ja miałam mega-pozytywne nastawienie do niego, chciałam bardzo go poznac, chciałam to poukładac tak zeby było dobrze, teraz w zasadzie nie wiem co mam robić tym bardziej ze myśle ze nie prędko sie poznamy w ogóle i wydaje mi sie ze teraz chce spełnić oczekiwania narzeczonego, zrobić to wszystko czego nie dotrzymał wtedy, ze to sprytnie przemyślany plan............Błagam nie atakujcie, nie obrażajcie jeśli możecie cos doradzić i napisać jak to Wy odbieracie to będę wdzięczna bo może faktycznie źle myśle i mam złe nastawienie przez jego zachowanie rok temu
    • moniapoz Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 10:43
      ja nie bardzo rozumiem czego się obawiasz? samego faktu poznania się przyrodniego rodzeństwa ? przecież 4 latek na pierwszym spotkaniu od razu nie przywiąże się do w sumie obcej mu zupełnie osoby. wydaje mi się również że nie będzie zadawał pytań czemu syn Twojego partnera nie mieszka razem z Wami - to chyba jeszcze nie ten poziom abstrakcji dla 4 latka.
      ja uważam, że powinniście się spotkać, poznać........nie mówię, że macie się pokochać, ale co szkodzi poznać ? w końcu to brat Twojego dziecka.

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 10:52
        Boję się ze jeśli będzie takich spotkań parę i syn zdaży się przywiązać a on nagle zniknie z jego życia to jeśli zostanie mu przedstawiony jako brat-będzie na 100% o niego pytał. Nie spotkaMy się ponieważ ja na razie nie bardzo jestem brana pod uwagę, jeśli chodzi o poznanie mnie to ma to być wbliżej nieokreślonej przyszłości , na zasadzie nie dziś, nie jutro- kiedyś. A jeśli chodzi o pytanie dlaczego nie mieszka z nami(wiadomo ze pewno inaczej ujęte)-będzie to jedno z pierwszych, tak myślę
        • moniapoz Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:09
          ok, to rozumiem, że na razie chodzi o poznanie się samego rodzeństwa ?
          serio nie rozumiem jak 4 latek miałby się przywiązać do kogoś "obcego" po paru spotkaniach.
          sama mam 4 latka i poznaje on różnych ludzi z rodziny (kuzynów, kuzynki, wujków) - z niektórymi się spotyka częściej z innymi rzadziej ale z nikim się nie związał na tyle, żeby z powodu braku kontaktu mieć traumę. Poza tym syn Twojego partnera jest o wiele starszy - wątpię, żeby złapali super kontakt i nie mogli bez siebie żyć.
          a jeżeli faktycznie Twoje dziecko Cię spyta czemu brat nie mieszka z Wami - to mu wytłumacz łagodnie ale powiedz prawdę. Przecież i tak kiedyś się dowie - chyba, że zamierzacie całe życie ukrywać fakty przed nim....

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • trusia29 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 14:19
          Jak to poznanie Ciebie ma nastąpić w nieznanej przyszłości? Jesteście rodziną czy nie?
    • tully.makker Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 10:48
      Nie rozumiem problemu? Uczciwie, naprawde nie rozumiem, w czym lezy twoj problem? jedyne co moge wyrazic, to szok, je wasze dziecko na 4 lata i wciaz nie wie, ze ma przyrodniego brata. Szok, szok, szok!!!!!
      • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 10:54
        Nie rozumiem po co mieliśmy mówić jeśli po 1 nie miał kontaktu z ojcem już nie mowiac o nas
        po 2 ma do dzisiaj przez matkę zastrzeżone że nie życzy sobie kontaktu jej dziecka ze mną i naszym dzieckim. To co mieliśmy powiedziec ze ma brata ale nie może go poznać?
        • sabciasal Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:20
          twój syn ma brata, czy tobie się to podoba czy nie. udawanie, że jest inaczej i ukrywanie przed dzieckiem tego faktu jest absurdalne. to jak słynny trup w szafie. Powiesz mu jaks konczy osiemnastkę, czy przy podziale spadku po tatusiu?

          a brak kontaktu z synem źle świadczy o twoim narzeczonym, matka chyba go nie ukryła przed ojcem w lisiej norze, szczególnie nastolatka, który sam decyduje o sobie. Teksty o tym, że była żona sobie nie życzy, - jak na pewno masz świadomość - prawnie nie mają najmniejszego znaczenia. Gdyby ojciec chciał, miałby kontakt z dzieckiem. Nie dziwię się jego porzuconemu synpowi, że teraz traktuje ojca jak skarbonkę, bo na więcej nie zasługuje.
          • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:43
            Tak, czyli miał siła "wydzierać" syna z domu żeby się z nim spotykać? Zresztą radził się te parę lat temu również psychologa, jak postąpić, co robić, czego nie i powiedził mu żeby nie robił nic na siłę. Jeździł na spotkania ale matka go tak wychowywała ze miałby poczucie winy jakby chciał się spotykać, domofon zawsze odb. żona mówiac ze nie chce się z nim widzieć. Wiesz nie wszystko w życiu jest takie proste i Twoje stw. jakby chciał to by tak było nie sprawdza się kazdym przypadku a już z pewnościa nie w tym
            • sabciasal Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:51
              przepraszam, ale ojciec nie utrzymywał kontaktu z dorastającym synem przez 7 lat! winna była żona i pewnie ten syn, tatuś niewinny. Ja w takie proste schematy nie wierzę. Odniosłam się do tego w związku z twoimi skargami na pasierba , który - o wredny - nie traktuje tatusia z szacunkiem i miłością, tylko chce kasy. Dla ciebie jest to dziwne? Ten chłopak ma ojca, który go porzucił. Nie walczył o niego - bo jak wiesz wystarczyło pójsc do sądu i naciskać na matkę. Wystarczyło z dorastającym nastolatkiem nawiązać kontakt i go utrzymać. Ja rozumiem, ze trafiają się matki idiotki (i pewnie w tym wypadku tak było), ale ten ojciec chyba po prostu sobie syna odpuścił. Dostaje więc to, co sam dał (nwet jeśli nie z własnej tylko winy). A z twojego postu wyziera właśnie taka lekka obawa, że ten wredny syn będzie zachowywał się znowu niestosownie wobec tatusia i przy okazji może ucierpieć twoje dziecko.
              Twój syn ma brata i juz. Musi o tym wiedzieć i najlepiej żeby poznał go jak najszybciej. Rozumiem, ze gdy syn jest dorosły, to groźby ex małżonki nie stanowią już pretekstu do unikania kontaktu.

              • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 12:10
                Ja wcale nie twierdzę ze narzeczony jest zupełnie bez winy. Sama mu mówiłam zeby bardziej wlczył o niego. I tu jest racja ale jeśli chodzi o to że za chwilę będzie pełnoletni i mama da mu spokój i będzie mógł nas poznac jesli tylko zechce to nie jest tak. Dopóki mama nie da mu odczuć ze może to zrobić i nie ma nic przeciwko to nie zrobi tego
            • tully.makker Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 13:30
              Moj partner wywalczyl w sadzie kontakty z corka. Zdarzylo sie, ze musial dziecka wywiezionego na drugi koniec Polski poszukiwac przez policje. Mozna, wystarczy chciec.
              • trusia29 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 14:20
                Taaak... bo odbierając dziecko z policją i kuratorem z rąk matki/ojca przez drugiego rodzica, to krzywdy mu się nie robi????
                • tully.makker Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 14:43
                  Akurat u nas nie bylo takiej potrzeby. Wystarczyla wizyta policji u exi i przesluchanie na okolicznosc miejsca pobytu dziecka. Gdy okazalo sie, ze z Wybrzeza Mala zostala wywieziona do rodziny exi w Zywcu, tata wsiadla w samochod i pojechal ja tam odwiedzic. Ponad 600km go nie zniechecilo, choc wiem, ze dla wielu ojcow i 6 to za duza odleglosc.
                  • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 16:59
                    Ależon miał przyznane przez sąd widzenia ale co z tego jak na jego widok syn wpadał w histerię, jesli w ogóle go pozwoliła zobaczyc, to tylko plakał i krzyczał. Miał mu takie rzeczy fundowac?Myślisz ze jemu było łatwo? Przeciez nie jest idiotą i swoje dziecko chciał widywac. Psycholog nawet mu doradził zeby odpuścił zeby nie robic dziecku krzywdy, zeby próbowac jak dorośnie troche
                    • sabciasal Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 20:43
                      jak miał 14 lat to też płakał i krzyczał? czy ojca w ogóle już nie widywał? Psycholog kazał nie naciskać,. ale jakoś łagodnie to zostało przełożone na "zrezygnuj".
                      Przeczytałam obydwa wątki które założyłas i wzburza mnie twoje obwinianie tego chłopaka o materialne tylko aspekty kontaktow z ojcem. Nie masz pojęcia co czuje porzucone dziecko. Dziecko, o istnieniu którego jego ojciec nie poinformował nawet jego brata.
                      To co teraz robi to próbowanie i testowanie ojca.

          • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:45
            I jeszcze jedno prawnie może to nie ma znaczenia ze eks nie chce ale ich syn nie zamierza robić czegos czego mama nie chce
            • yoma Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 11.08.12, 11:36
              Renia, tobie chodzi w końcu o to, że twój syn dozna szoku poznając przyrodniego brata czy że ty doznasz szoku, jak pasierb będzie chciał kasę od ojca? Bo coś mi się widzi, że zasłaniasz małym wlasną niechęć do pasierba.
    • nabakier Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:16
      Nie rozumiem, dlaczego ukrywacie całą sytuację przed dzieckiem. Dziecko powinno wiedzieć, że ma brata. Oczywiście, nie trzeba mu opowiadać w szczegółach całej sytuacji, ale w ogólnych zarysach -tak. Co to za szok dla małego? Żaden. Po prostu: tatuś ma syna, który jest już prawie dorosły, i tyle. Wydaje mi sie, że za tym ukrywaniem stoi cos więcej. Czy ty sie czegos boisz- np. masz trudność z pogodzeniem sie z tym, że Twój narzeczony miał już dziecko? Albo, że rozpadnie się i ten (czyli Wasz) związek? Pogrzeb w tym, bo to nie jest prawidłowa postawa. Ja np. o mojej starszej przyrodniej siostrze wiedziałam "od zawsze" i w niczym mi to nie zaburzyło dzieciństwa. To po prostu elementy sytuacji. Im później się dziecko dowie, tym bardziej to przeżyje jako coś niesamowitego, coś co "należało" ukrywać, skoro rodzice to ukrywali.
      Zacznijcie zatem napomykać o tym dziecku. No w taki sposób, że ktoś tam ma przyrodniego brata. Niech się dziecko dowie, że takie rzeczy istnieją. A potem powiedzcie mu, ale w obojętny sposób. Bez sensacji, grozy, napięcia. Ot- "masz starszego brata". Dziecko to przyjmie normalnie, bo w tym wieku to, co rodzice mówią, to po prostu "tak jest".

      A ze starszym synem męża należy zakreślić po prostu granice. Postawić granice- także finansowe. Mąż zapewne płaci alimenty, więc chyba nie ma tu problemu. Trzeba tez się liczyć z tym, że młody może być lekko zachwiany wychowawczo, bo jak rozumiem, ojciec za bardzo nie uczestniczył w jego wychowywaniu. Może ma poczucie krzywdy i tak sobie chce odbić na ojcu? Kto wie., jaki obraz sobie młody wypracował skoro matka wychowywała go w nienawiści do ojca. Trzeba to zacząć odkręcać, ale nie-oskarżaniem, tylko konsekwencją (owe granice) i życzliwym udziałem w życiu syna, na ile się da, bo może być trudno.
      Poza tym, w tym wieku, to generalnie rodzice idą w odstawkę. Taki okres, więc bym uważała z daleko idącymi wnioskami.

      Braci poznać ze sobą, otworzyć się na starszego syna, ustalić granice ale życzliwie, nie oskarżać, przemyśleć własne lęki. A ojciec niech przemyśli błędy we własnym postępowaniu ze starszym synem- czy nie za mało dawał mu z siebie.
      • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 11:51
        Dzięki, masz rację- tak trzeba zrobić. A lęków nie mam, przynajmniej anlizując syt. nie stwierdziłam ze tak jest. Nie boję się o nasz zwiazek, nie czuję sie zagrożona, nie mam problemu że ma dziecko, jak pisałam do tej. syt. rok temu byłam w 100% pozytywnie nastawiona
        • nabakier Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 12:46
          Będzie dobrze, zobaczysz.
          • anula36 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 20:14
            Troche jestem w temacie,sama mam 5 letnia pasierbice, ktora ma 2 duzo starszego przyrodniego rodzenstwa, do tego jest jeszcze poprzednia dziewczyna przyrodniego brata ktora tez milo wspomina, choc sie rzadko teraz spotykaja, bo brat ma zone i dzieci z nia,ale i tak kontakt nie zanikl.
            Nawet jesli ten brat bylby tylko w sporadycznym kontakcie z wami uwazam ze warto zeby sie chlopaki poznaly, lepiej teraz niz na slubie owego brata, czy na chrzcie jego dzieci.
            nie boj sie tak strasznie okreslenia "przyrodni brat", nasza 5 latka to doskonale ogarnia ze ma z przyrodnim rodzenstwem wspolna mame a roznych ojcow. I ze jesli ja bede miec dziecko to bedzie miec z nim wspolnego ojca a rozne matki.
            Pomysl ze moze sie tak zycie ulozyc ze twoj syn nie bedzie mial rodzenstwa z waszego malzenstwa, potraktuj tego brata jako szanse dla niego,nie zagrozenie.
            • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 20:24
              Rozmawiałam z synkiem, trochę nie "kuma", dopytuje gdzie jest jego tatus, tłumaczyłam ze to jeden, ten sam tatuś tylko mamusie są dwie itd. że tamten ma swoją, on swoją, że brat mieszka ze swoją mamą ze czasami tak poprostu jest. Ucieszył się nawet i jak powiedziałam ze może kiedys by się zobaczyli to chciał. A na koniec mi powiedział ze nie rozumie tego. Zaznaczyłam tylko że w takim razie ważne jest to że ma już prawie dorosłego brata i jak ma na imię, że to chciałam mu powiedzieć, a dokładnie o tym jeszcze porozmawiamy jak troszkę podrośnie. zgodził się ze mną i o.k.
              • anula36 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 20:41
                super to rozwiazalas;)
                • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 21:13
                  dzięki:-)
      • zaradna.mama Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 09.08.12, 21:57
        "Dziecko powinno wiedzieć, że ma brata. Oczywiście, nie trzeba mu opowiadać w szczegółach całej sytuacji, ale w ogólnych zarysach -tak. Co to za szok dla małego? Żaden"

        Ja się z tym nie zgadzam - 4 latek może zadać sobie pytanie, czemu brat nie mieszka z tatą (czyli de facto nami). Czy mnie tato też opuści i założy nową rodzinę? Dzieci podchodzą do takich spraw emocjonalnie - brat, to nie ciocia z dalekich stron. Czterolatkowi trudno jest pojąć, że rodzice rozstając kończą związek ze sobą, nie z dziećmi. Taka informacja może wywołać w dziecku strach przed odrzuceniem.
        Jestem pedagogiem i mamą 4 i 2,5 latki, moim zdaniem warto poczekać z taką informacją. W życiu malucha ona niczego nie zmienia.
        • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 08:46
          Ja właśnie zauważyłam że te wszystkie rady-powiedzieć natychmiast, dlaczego jeszcze nie wie itd. wcale nie były tak w 100% trafione. Widziałam po minie że nie zrozumiał tego, zresztą sam powiedzieł ze nie rozumie. Pytał od razu gdzie jego tatuś i nie mógł pojąć ze mają jednego. Nie zrozumiał poprostu. I zaznaczyłam mu oczywiście ze nie musi się martwić, że tatuś będzie z nami cały czas, w końcu bardzo zaznaczałam ze brat jest juz dorosły, porównałam z jego ciocia(moją siostra), ze już taki duzy jest bo bałam się ze zacznie sobie kombinowac ze tam jest małe dziecko które mieszka samo z mamą, bo już smutny pytał gdzie jego tatuś. Masakra. Teraz poczekam jakieś min. 2 lata zeby mu to dokładnie wyjaśnić. Nie chciałam poprostu żeby moja przyszła teściowa zaskakiwała go takimi inf. bo już jakies 2 miesiace temu pokazała mu zdjęcie i mówi: wiesz kto to jest?to twój brat! Teraz ma jakiś zarys, przynajmniej jakby brat się zdecydował z nim zobaczyć to nie będe mu w ostatniej chwili tłumaczyła ze jedzie się spotkac z bratem.
          • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 08:47
            Ale tego też właśnie się bałam ze jego poczucie bezpieczenstwa zostanie zachwiane. Mam nadzieje ze nie, starałam się jak mogłam.
            • zaradna.mama Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 08:54
              :-)
            • anula36 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 08:58
              w sytuacji takiej kiedy w kazdej chwili ktos inny moze z taka informacja wyjechac lepsza wasza spokojna rozmowa niz taka informacja spadajaca nagle na 4 latka.
              A mnie ciekawi czemu Ty sie w to tak angazujesz,a gdzie sprawca tego calego zamieszania czyli wspolny tatus?czemu on na ten temat z synem nie rozmawia?
            • nabakier Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 09:04
              To jest skutek tego, że dowiedział się, wyrobiwszy sobie już inny obraz świata. Gdyby wiedział "od zawsze", byłoby inaczej.
              Ale da sobie radę :-) Będzie oczywiście o tym myślał i być może mówił. Uważam za błąd odkładanie kolejnych wyjaśnień, zwłaszcza gdy sam zapyta. Nie czekaj kolejnych dwóch lat, bo sobie dopowie samodzielnie elementy sytuacji niekoniecznie po Twojej myśli.
              Powinniście o tym rozmawiać.
        • nabakier Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 08:56
          No to mamy dwa różne poglądy na sprawę. Ja uważam, że dziecko powinno "wiedzieć" od najmłodszych lat. Wtedy obywa się z tą wiedzą w sposób naturalny. Tylko wyjaśnienia należy dostosowywać do wieku -stąd ów cudzysłów przy "wiedzieć". O takich sprawach jak: rozwód, inna (była) rodzina któregoś z rodziców, adopcja itp można mówić już dwulatkowi. Byle na jego poziomie.
          I tak, uważam, że czterolatkowi można powiedzieć, iż czasem się tak zdarza, że rodzice mieszkają osobno. Złagodzić tym "czasem" (w domyśle: rzadko), ale że się starają dbać o dziecko bez względu na to, że mieszkają osobno- tu akurat nieszczególnie to wygląda, ale nie ma potrzeby wtajemniczać czterolatka w to, że relacje ojciec: dziecko były słabe. Wystarczy, że zobaczy teraz, że mogą być... dobre.

          Nie da się ochronić dziecka przed taka wiedzą. Czterolatek może się z takimi sprawami spotkać np. w przedszkolu u innych dzieci, gdy któreś dziecko będzie miało ojczyma/macochę i /lub przyrodnie rodzeństwo, będzie wychowywane przez jednego rodzica (rozwód- "ja nie mam tatusia"), będzie adoptowane itp. Lub na podwórku czy u kuzynostwa czy u sąsiadów. I też zapyta lub mu inne dzieci "wyjaśnią" po swojemu, czyli niekoniecznie fajnie.
          Generalnie dzieci przyjmują z ust rodziców takie wyjaśnienia naturalnie. Byle podać je bez histerii, nadmiernego akcentowania, podkreślania negatywów, za to z uwypuklaniem kwestii bezpieczeństwa (ale też bez przegięć, by nie wzbudzić niezdrowego zaciekawienia czy podejrzeń, że ktoś fałszuje sytuację).
          Żyjemy w społeczności, w której takie zjawiska (rodziny patchworkowe) są coraz częste, model klasycznego małżeństwa staje się coraz mniej...jedyny. I to jest normalne i jako takie powinno być objaśniane dzieciom jeśli jest taka potrzeba.

          Mój syn miał sąsiada rówieśnika, którego ojciec nie utrzymywał kontaktów z nim i jego matką. I musieliśmy się z tematem zmierzyć. Udało się, bez czynienia z tego dziecka nieszczęśnika czy ofiary. Powiedzieliśmy, że tak się czasem zdarza, że rodzice się nie dogadują, czasem aż tak, że któreś wyjeżdża daleko, ale że najważniejsze, że mamusia go bardzo kocha. Bo nie zawsze ma się wszystko i wszystkich. I tego trzeba dzieci uczyć od niemowlęctwa, uważam.
          A potem wszyscy musieliśmy się zmierzyć z rozwodem i nowym opiekunem, czyli ojczymem. I też się udało uczynić to szczęśliwie bez jakichś raf :-)
          • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 11:22
            A odpowiadając nabakier: właśnie to jest to- dwa podejścia do sprawy i tak naprawdę ciężko stwerdzić które lepsze dla dziecka. Ja cieszę sie ze jednak ze porozmawiałam z synem bo bałam się tego "uswiadamiania" przez innych. Myśle że jak jego tatuś wróci za parę dni z pracy również z nim porozmawia i oczywiście nie mam zamiaru czekać dwóch lat jeśli będzie zadawał pytania-zawsze dostanie na nie odpowiedz. Wtedy porozmawiam z nim "dokładniej" bo jako starszy będzie lepiej rozumiał zemogą być dwie mamy i jeden tata itd.Da się to jakoś bardziej wytumaczyc starszemu dziecku, teraz sam stw. ze nie rozumie. Myśle ze będzie dobrze.
    • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 11:15
      Odpowiadając anuli36: jak to piszesz sprawca zamieszania oczywiście że z synem porozmawia, niestety taką ma pracę, że mało jest w domu, wyjeżdza najczęściej na 10-12 dni i właśnie go nie ma a synek ma pojechac do babci(mamy narzeczonego) dzisiaj i chciałam uniknąć kolejnej "próby uświadamiania" go przez babcię, dlatego porozmawiałam wcześniej. I cieszę się ze to zrobiłam
      • anula36 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 13:40
        sprawca zamieszania oczywiscie z przymruzeniem oka:)

        Ja tez uwazam ze w tej konkretnej sytuacji super zadzialas i bedzie wszystko ok.
        • renia_84 Re: 4 latek i przyrodni prawie 18 letni brat 10.08.12, 14:14
          Ja tez oczywiście z przymruzeniem ale w sumie jak by nie patrzeć trochę tak jest:-)
          Dziękuję miło mi to "słyszeć"
    • kara_mia Re:off top konkretne pytaie 10.08.12, 15:44
      Wystarczyło z dorastającym nastolatkiem nawiązać kontakt i go utrzymać.

      Pomijając kwestię zasadniczą poruszona przez autorkę wątku, mam pytanie w związku z fragmentem jednego z postów ( jak powyżej)
      Jakie konkretne zachowania rodzica mogą w/g was spowodować nawiązanie kontaktu z nastolatkiem, który tego kontaktu sobie nie życzy - np : mówiąc wprost - "nie chce Cie odwiedzać", "nie mamy o czym rozmawiać" itp.

      Chciałam uprzedzić komentarze typu "jak mógł ojciec do takiego stanu dopuścić"
      Stan jest jaki jest. Czy macie jakieś rady?
      • anula36 Re:off top konkretne pytaie 10.08.12, 16:17
        ja bym optowala za proponowaniem wspolnego uprawiania tych rzeczy ktore nastolatek uwielbia robic.
        Byc moze nie zrezygnuje z nich tylko dlatego ze to oznaczaloby kontakt z rodzicem. A jak sie cos robi wspolnie to zawsze jakos ludzi zbliza.
      • sabciasal Re:off top konkretne pytaie 10.08.12, 21:08
        Ja to chyba napisałam, w kontekście tłumaczenia że chłopak jako dziecko płakał przy ojcu. Dorastający chłopiec 13-14 letni płakać chyba przestał.
        A co do meritum - nie mam pojęcia jak ojciec może nawiązać kontakt z niewidzianym 18-letnim synem. To chyba kwestia indywidualna. Może jest coś co lubią robić razem? Moze jednak jakiś wyjazd albo regularne - nawet nieudane- s[potkania?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja