kubeczekbezuszka
23.09.12, 20:47
Jest facet,lat 34.Mieszka w innym wojewodztwie,ja w innym.Kiedys probowalismy cos stworzyc,ba!nawet kilka razy ale no nie da sie.On chce byc wolnym strzelcem,podrywac kobiety,odzywac sie do mnie jak mu pasuje.Ja chce stabilnosci w zwiazku,uczciwosci,milosci,zaagazowania.Duzo klocilismy sie.Byl nawet moment,ze zerwalismy kontakt nawet caly rok.Wkoncu ja pierwsza napisalam.Myslalam,ze dorosl do zwiazku i,ze teraz wie czego chce ale powoli widze,ze nie.W czym rzecz?Potrafil dzwonic do mnie raz na tydzien.Wiec ja "uroslam w piorka",ze zmienil sie i,ze moze mozna z nim cos zbudowac.Pozniej przestal dzwonic ,pisac.O teelfonach do niego nie wspomne,nie odbiera,na smsy nie odpisuje wiec ja nie pisze,nie dzwonie.On tylko dzwoni jak ma checi.Czuje,ze zaczal mnie osaczac.Nie odzywal sie 6tyg.a teraz mam smsy codziennie,telefony codziennie.Nie odbieram.To dalej dzwoni a jak odbiore,to znowu "zniknie"na X tygodni.Jakies rady?mysle o zmianie numeru.