przyjaciel

28.09.12, 20:23
dajcie mi kopa!
Znałam się z facetem naprawdę długo. No i w którymś momencie "coś" zaskoczyło. Inicjatywa wyszła z jego strony, ale nie było to dla mnie zaskoczeniem. Jak się spotykaliśmy widziałam jego roześmiane oczy. No i mi zaczęło bardziej zależeć.
Tylko że nie wiem, na czym stoję. Bo jak się spotykamy, to nie wygląda to na koleżeństwo. Ale jednak jak dla mnie to za rzadko się widujemy (on jest b. zajęty). No i nie dzwoni (nie lubi), znika z komunikatora, jak ja się pokazuję (na to już nie mam wytłumaczenia). Nie wiem, co powinnam zrobić. Czy olać go i nie odzywać się pierwsza?
Skoro nie chce się spotykać, to po co to zaczął? No i jeszcze opowiada mi o swojej super przyjaciółce. To czemu z nią się nie umówił? (a może już zdał sobie sprawę, że woli ją?)Czuję sie jak nastolatka i nie wiem, jak się zachować. Mam ochotę otwarcie zapytać, jakie są jego oczekiwania, ale może nie warto?
    • marianka_marianka Re: przyjaciel 28.09.12, 20:33
      Twój "przyjaciel" zasugerował seks, a Tobie zapaliła się lampka z napisem "związek".
      W innych kwestiach olewa Cię ewidentnie, więc nie rób sobie nadziei na coś poważnego.
      Zapytaj go wprost, inaczej będziesz się łudzić.
      • anula36 Re: przyjaciel 28.09.12, 20:35
        ja bym olala jeszcze przed pytaniem, widac ze cie spuszcza po brzytwie.
    • brak.polskich.liter Re: przyjaciel 28.09.12, 21:28
      Z opisu wynika, ze pomylilas pozadanie z zaangazowaniem i ochota na wejscie w zwiazek. Bywa, nie Ty pierwsza nie ostatnia.
      Wrzuc na luz - nie bombarduj telefonami/wiadomosciami, nie biegaj za facetem, a przy najblizszym spotkaniu spytaj otwartym tekstem, o co panu chodzi i jakie ma wobec Ciebie i Waszej znajomosci plany (o ile w ogole jakiekolwiek ma). Zyskasz pewnosc, nie bedziesz marnowac czasu na karmienie sie iluzja.

      Wysluchiwac historii o nowych podbojach pana nie muisz, nie ma takiej potrzeby.
      • jola-kotka Re: przyjaciel 29.09.12, 03:10
        brak.polskich.liter napisała:

        > przy najblizszym spotkaniu spytaj otwartym tekstem, o co panu chodzi i jakie m
        > a wobec Ciebie i Waszej znajomosci plany (o ile w ogole jakiekolwiek ma). Zyska
        > sz pewnosc, nie bedziesz marnowac czasu na karmienie sie iluzja.
        >

        dokladnie tak,zapytaj,bedziesz wiedziec na czym stoisz.
    • esteraj Re: przyjaciel 29.09.12, 09:59
      Jak dla mnie, to nie rób sobie nadziei na coś poważniejszego.
      Owszem podobasz się facetowi, miło spędza z Tobą czas i to wszystko.
      Ma przyjaciółkę wobec której stara się być lojalny, ale może ona go już czasami nudzi a Ty jesteś fajną odskocznią.

      Z własnego doświadczenia wiem, że lubię pogadać szczególnie z jakimś kolegą, okazuję większe zainteresowanie i dobrze jest go zobaczyć raz na jakiś czas. Nie daj Boże, żeby on zaraz narobił sobie jakiś nadziei na związek, romans itp.
      Fakt, że takie okazywanie radości na czyjś widok może stwarzać różne odczucia u odbiorcy i dobrze by było, gdyby Twój kolega określił się co do charakteru Waszej znajomości.
    • penelopa128 Re: przyjaciel 30.09.12, 10:42
      Dziewczyno otrząśnij się! On mówi w Twojej obecności o jego super przyjaciółce, znika z komunikatora jak Ty się pokazujesz, a Ty masz jeszcze jakies watpliwości!!! On Cię jawnie olewa a Ty chcesz jeszcze z nim porozmawiać??? Kobieto, trochę szacunku wobec siebie. Jak bedzie chcial się spotkać powiedz mu, że nie masz czasu a rozmowy o przyjaciółce Cię nie interesują! R ób jak chcesz ale szanuj się!
    • soffia75 Re: przyjaciel 06.10.12, 23:36
      A ja proponowałabym Ci "zniknąć" na jakiś czas, nie dzwonić, nie inicjować kontaktu ani spotkań. Oczywiście nie chodzi o to, żeby przy tym udawać obrażoną "nie-wiadomo-o-co-domyśl-się sam", po prostu delikatnie wycofaj się z Waszej znajomości i poczekaj na jego reakcję. Jeśli będzie mu zależało na podtrzymywaniu Waszej przyjaźni, sam się odezwie. Jeśli nie - cóż, trudno, było-minęło.
      Z Twojego opisu odnoszę wrażenie, że gość się wystraszył - zrobił o jeden krok za dużo w Twoją stronę, Twoja reakcja go zaskoczyła i teraz próbuje się rakiem wycofywać. Nie naciskaj, obserwuj; trochę czasu i dystansu przyda się Wam obojgu.
    • nutka07 Re: przyjaciel 07.10.12, 00:49
      Wycofaj sie, nie inicjuj kontaktu a jak sie odezwie to go zbywaj, nie masz czasu, cos musisz zrobic, niech zadzwoni, napisze pozniej itd.

      Albo calkowicie zerwij kontakt.
    • paul_ina Re: przyjaciel 07.10.12, 07:05
      Nic z tego nie będzie. Nawet najbardziej popieprzony facet, kiedy zależy mu na dziewczynie, zachowuje się zupełnie inaczej niż Twój kolega w stosunku do Ciebie.
    • aanna34 Re: przyjaciel 07.10.12, 14:25
      Cóż, może rzeczywiście stwierdził, że zrobił o 1 krok za dużo. Nie odzywam się. Nie narzucam się. Nie miałam okazji porozmawiać, bo się nie widzieliśmy, ani nie rozmawialiśmy. Żyję dalej, swoim życiem. Zła jestem trochę na siebie, że dopuściałam do siebie właśnie jego, tego który jakby w efekcie końcowym najmniej jest zainteresowany. Myślałam, że z naszej przyjaźni (a może tylko z koleżeństwa) może wyjść fajny związek. A tu wieje chłodem.
      • soffia75 Re: przyjaciel 07.10.12, 22:29
        Z niektórych znajomości wychodzą lepsze przyjaźnie niż związki. Z Was dwojga pary już pewnie nie będzie, ale przyjaciele - czemu nie? Myślę, że warto dać szansę tej przyjaźni; ale najpierw musi minąć trochę czasu, emocje muszą opaść a atmosfera między Wami oczyścić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja