aanna34
28.09.12, 20:23
dajcie mi kopa!
Znałam się z facetem naprawdę długo. No i w którymś momencie "coś" zaskoczyło. Inicjatywa wyszła z jego strony, ale nie było to dla mnie zaskoczeniem. Jak się spotykaliśmy widziałam jego roześmiane oczy. No i mi zaczęło bardziej zależeć.
Tylko że nie wiem, na czym stoję. Bo jak się spotykamy, to nie wygląda to na koleżeństwo. Ale jednak jak dla mnie to za rzadko się widujemy (on jest b. zajęty). No i nie dzwoni (nie lubi), znika z komunikatora, jak ja się pokazuję (na to już nie mam wytłumaczenia). Nie wiem, co powinnam zrobić. Czy olać go i nie odzywać się pierwsza?
Skoro nie chce się spotykać, to po co to zaczął? No i jeszcze opowiada mi o swojej super przyjaciółce. To czemu z nią się nie umówił? (a może już zdał sobie sprawę, że woli ją?)Czuję sie jak nastolatka i nie wiem, jak się zachować. Mam ochotę otwarcie zapytać, jakie są jego oczekiwania, ale może nie warto?