180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesiecznie

15.10.12, 15:06
Chciałam zapytać jak uważacie czy czy 180zl złotych miesięcznie straczy na obiady dla dorosłego faceta.
I nie chodzi tu o jakies obiady typu naleśniki czy placki ziemniaczne.

Mięso, ziemniaczki z dużą ilością masełka, śmietanki, 2 surówki bardzo czesto.
    • olenka_a Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 15:10
      6 zł dziennie? To żart?

      Odp.Nie!
      • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 15:17
        chodzi o to,że tak sie porobiło,ze jestem zmuszona dzielic mieszkanie z bratem i mamą,twierdzę ze u mnie w domu wydaje się duzo pieniedzy na jedzenie.Matka wiecznie targa te żarcie.
        Ja na życie dokładam się wiele więcej, a nie jak mój brat 180 zł i wszystko ma w nosie i nie mam zamiaru dokładać sie do dorosłego chłopa co w domu nawet palcem nie kwinie i ma full serwis, jest opierany, mamusia pod nos nawet jedzonko podstawia i wynosi za nim naczynia.
        Zbuntowalam sie
        • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 15:21
          Jeszcze moja mama stwierdziła, ze jestem jędza, bo brat nie ma pieniedzy (pracuje) i przez 5 lat sobie butów nie kupił, ale spłacać kredyt na auto 500zł miesiecznie przez 5 lat to miał pieniedze,jeszcze ma motor- urtzymanie pojazdów kosztuje
          • imasumak Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 15:41
            To się nie dokładaj i sama sobie jedzenie organizuj.
            • imasumak Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 15:41
              No i te 180 zł to żart jakiś.

              imasumak napisała:

              > To się nie dokładaj i sama sobie jedzenie organizuj.
    • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:10
      tez tak uczyniłam, ale matka się obraziła, nie odzywa się i idzie w zaparte, że ja sie nie dokładam.
      jeszcze tak na marginesie ja daje na rachunki czynsz swiatło i gaz 250 po równo i na zycie 750.
      Moj brat rachunki 250 + te obiady 180zl.

      • imasumak Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:16
        TO wiesz co, też dawaj 180 zł i jedz obiady. Resztę organizuj sobie we własnym zakresie. A mamie powiedz, że jedzenie codziennie mięsa z ziemniakami, masłem i śmietaną to prosta droga do miażdżycy. A że Ty sama byś chętnie coś jarskiego od czasu do czasu zjadła, a nie menu narzucone przez brata.
        • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:22
          masz racje, nie chce tych obiadów, nie rzadzą się sami.Tylko nie lubię takiej atmosfery w domu.Z matką nie da się rozmawiać, jak chce porozmawiać każe mi zamykać drzwi i nie chce mnie sluchać.
          Dodam, że jestem dorosłą kobietą mam 42, brat 46
      • 77qq Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:20
        Jakoś mnie nie dziwi, że matka woli sponsorowac syna a od corki wymaga by wykładała kasę bez ograniczeń. To jest tak częste zjawisko u nas, że aż przykro...
        Dzieci powinny się dokładać po równo do kosztów życia, jeśli się konkretnego zużycia nie da wydzielić.
        A może pora na wyprowadzkę z domu? Tak będzie najzdrowiej... Bo z mamuśką zakochaną w synu nie wygrasz, zawsze będzie inaczej was traktować, a skłócisz się z bratem i matką. Lepiej się od nich odciąć. Lub zacznij sobie sama przyrządzać posiłki, oddzielna półka w lodówce lub mała lodówka tylko dla ciebie i żyj niezależnie. Odpadnie Ci parcie na wychowywanie matki i brata...
        • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:28
          jeszcze dodam, że matce mogę pomagać jak najbardziej, ale bratu ktory traktuje dom jak hotel, i nic jego nic nie interesuje-nie
          Tylko jest taki problem, że jak sie bedą rządzić za swoje pieniadze to nie starczy im na 2 tyg.
          i matka bedzie miała pretensje, ze gloduje przeze mnie i od ludzi musi pieniadze pozyczać.
          • 77qq Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:36
            > i matka bedzie miała pretensje, ze gloduje przeze mnie i od ludzi musi pieniadz
            > e pozyczać.

            to syn mniej wyda na swoje zabawki a więcej dołoży do utrzymania.
            jak przypuszczam problem trwa od dawna, więc sa przyzwyczajeni i wiadomo, że będzie opór przed zmianą. mów głośno, że straciłaś pracę albo były cięcia i zarabiasz połowę tego co wcześniej miałaś i cię już nie stać by dawac kasę większą niż brat. albo że tluste jedzenie ci szkodzi wiec od dziś się sama żywisz, pierzesz swoje ciuchy w swoim proszku, itd. jeśli matka chce obsługiwac brata to jej wola, niech to robi i osobiście ponosi odpowiedzialność.
            niestety tak bywa w rodzinach, jeśli dorośli mieszkają pod jednym dachem to zaczynają się problemy ze sprawiedliwym podziałem pieniędzy oraz obowiązków.
            • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:42
              dokładnie, temat był poruszony w lipcu,że jak zaczełam zarabiać wieksze pieniadze to sie zorientowałam ze w jeden miesiąc poszło na jedzenie 2500 tys. więc jak policzyłam to, stwierdziłam,że sporo, porozmawiałam z nimi, że nie zgadzam sie dalej na to, po rozmowach zostało ustalone, że moj brat żywić się bedzie sam, długo to jednak nie trwało, w sierpniu wyjechałam na 6tyg. i mama znowu zawiazała spółkę żywieniową z bratem
              • mozambique Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:50

                poszło na jedzenie 2500 tys"

                czyli przejewdliscie w miesiac dwa i pół miliona złociszy ?
                niezłe obżartuchy z was

                mampytanko - czmu ty w wieku 42 lat i brat w wieku 46 wciaz mieszkacie z rodzicami ?
              • 77qq Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:51
                Dokładaj się do kosztow mieszkania-opłat a jedzenie kupuj sama. Matka chce kontynuować model że ciągle żywi dzieci i wszystko jest wspólne, tylko "dostarczyciel kasy" się zmienił z męża na ciebie? Mama chce gotować niech gotuje, to jej wybór, a wasz wybór czy chcecie mieć z nią prowadzić wspólną kuchnię, jeśli tak to ile do niej dokładasz. Wystarczy powiedzieć nie, żywię się sama, albo dać mamie 300zł na miesiąc obiadów i niech myśli jak się w tej cenie zmieścić. Matka sama tych pieniedzy nie wzięła... Ty jej dałaś.... Matka zapewne ma swoją emeryturę, brat ma swoje pieniądze, dajesz na rachunki a resztę masz u siebie na koncie na ktore nikt nie zagląda. Bez twojej woli te pieniądze ci nie znikają z konta.... Zarabiasz wiecej to odkładaj i kup sobie niezależne mieszkanie, bo przejesc można każdą kwotę...
                • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:55
                  no tak się jakoś w życiu poukładało, że niestety mieszkam w rodzinnym domu.
              • aqua48 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 16:55
                berlinka2 napisała:

                > dokładnie, temat był poruszony w lipcu,że jak zaczełam zarabiać wieksze pieniad
                > ze to sie zorientowałam ze w jeden miesiąc poszło na jedzenie 2500 tys. więc ja
                > k policzyłam to, stwierdziłam,że sporo, porozmawiałam z nimi, że nie zgadzam si
                > e dalej na to, po rozmowach zostało ustalone, że moj brat żywić się bedzie sam,
                > długo to jednak nie trwało, w sierpniu wyjechałam na 6tyg. i mama znowu zawiaz
                > ała spółkę żywieniową z bratem

                Właściwie kompletnie nie rozumiem dlaczego się nie wyprowadzisz? W takiej sytuacji wynajęcie pokoju nie będzie Cię kosztowało więcej niż teraz wydajesz mieszkając z rodziną. A spokój w domu bez fochów i cichych dni jest bezcenny.
                Matka i brat są dorośli i czas, żeby to zrozumieli ze wszystkimi konsekwencjami.
                • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 17:03
                  jak się wyprowadziłam po raz kolejny w tamtym roku, to też było żle, było gadanie ze chorą matke dla h...zostawiłam, wcale taka chora nie jest ma 66 lat (ma nadcisnienie, bierze leki na cukier jest całkiem mobilna ) i usłyszałam, że matki nie mam.Taka wojna była że 3 miesiace ze mną nie rozmawiała.
                  To tak jakbym ja nie miałą prawa do własnego życia.
                  Sama nie wie czego chce.
                  jak jestem jest zle jak mnie nie ma też zle, tylko to moja matka i naprawde nie chcialabym prowadzić z nią wojen, ma bardzo cięzki charakter.
                  • idoli Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 17:26
                    jesteś dorosła a dajesz sobą dyrygować matce i bratu ile wlezie, wróciłaś do toksycznego domu jak żona do alkoholika z nadzieją że będzie lepiej? Nie chcę Cię martwić ale będzie raczej coraz gorzej, starzejąca się i coraz bardziej schorowana matka + brat kawaler, oboje z wiecznymi pretensjami, oczywiście do Ciebie.. Uciekaj stamtąd kobieto czym prędzej, są dorośli i niech sobie radzą! Sama sobie odbierasz prawo do własnego życia.
                    W odpowiedzi na pytanie: ja bym dała radę ale zdaje się, że z dużą porcją mięsa to raczej nie starczy.
                  • aqua48 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 17:32
                    berlinka2 napisała:

                    > jak się wyprowadziłam po raz kolejny w tamtym roku, to też było żle, było gadan
                    > ie ze chorą matke dla h...zostawiłam, wcale taka chora nie jest ma 66 lat (ma n
                    > adcisnienie, bierze leki na cukier jest całkiem mobilna ) i usłyszałam, że matk
                    > i nie mam.Taka wojna była że 3 miesiace ze mną nie rozmawiała.
                    > To tak jakbym ja nie miałą prawa do własnego życia.
                    > Sama nie wie czego chce.

                    A mnie się wydaje, że ona doskonale wie czego chce - żebyś robiła dokładnie to czego ona oczekuje i co najciekawsze świetnie sobie radzi w osiąganiu swoich celów odmową rozmowy z Tobą, albo groźbami, które są w rzeczywistości śmieszne, jak stwierdzenie, że matki nie masz.
                    To TY nie wiesz czego chcesz, albo inaczej - tak naprawdę chcesz niemożliwego - zmienić swoją matkę w zupełnie inną osobę.
                    Stało się coś strasznego kiedy nie rozmawiałyście przez te miesiące? Nie miałaś wreszcie spokoju? Czas dorosnąć. I przestać być dzieckiem.

                    > tylko to moja matka i naprawde nie
                    > chcialabym prowadzić z nią wojen, ma bardzo cięzki charakter.

                    Ciężki charakter i fakt, że jest Twoją matką nie usprawiedliwia KAŻDEGO jej zachowania.
                    • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 18:37
                      dziekuje Wam wszystkim serdecznie, pomagacie mi bardzo...
                      Nie kazdemu w zyciu sie układa tak jakbysmy sobie tego życzyli.
                      Mam za sobą kilka związków,ktore mi się porozpadały,a matka przy kazdej okazji mi wypomina te związki az do znudzenia.
                      kazdy próbuje nie uwazam że to coś złego i ma nadzieje, ze ten kolejny będzie udany, ze mi odradzała,ze głupia jestem i się jej nie słuchalam i wyszło na jej, kiedy jej tlumacze ze mam 42 i moge zyć tak jak chce, to jej arugment jest że jestem głupia i mam rozum dziecka i dlatego mam sie jej słuchac i ona ma prawo mi ubliżać,bo jest moją matkę w tym moja wina, że za duzo jej mowiła tych moich zwiazkach, a ona teraz to wykorzystuje ubliża mi, kilka razy mi już powiedziała, że z piekła przez nia nie wyjde, tylke krzywdy jej zrobiłam ale wiecie czym;) teraz uwazajcie, tymi moimi nieudanymi zwiazkami, bo się tak strasznie denerwowała.
                      Prawda jest taka, że dorosli ludzie powinni mieszkać sami...
                      • aqua48 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 18:55
                        berlinka2 napisała:

                        > kiedy jej tlumacze ze mam 42 i moge zyć tak jak chce, to jej arugment jest że
                        > jestem głupia i mam rozum dziecka i dlatego mam sie jej słuchac

                        Ty nie masz matce tłumaczyć, że masz 42 lata i możesz żyć jak chcesz. Ty MASZ ŻYĆ JAK CHCESZ, niezależnie od tego co ona Ci mówi i sądzi na ten temat, kobieto!

                        > Prawda jest taka, że dorosli ludzie powinni mieszkać sami...

                        No dokładnie, gratulacje, a teraz marsz do szukania ogłoszeń "mieszkanie wynajmę" i zbierania swoich rzeczy.
                        A matce jak zacznie znowu Cię obrażać, przy okazji jakiejś wizyty, to będziesz mogła powiedzieć: no to pa, czas na mnie, wracam do siebie.
                      • garibaldia Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 19:03
                        Nie wyprowadzaj się do, ani dla faceta ale wyprowadź się dla siebie. Wynajmij pokój, lub kawalerkę, zbieraj kasę by coś kupić swojego, do matki wpadaj z wizytą raz na dwa tygodnie a jak się dalej będzie tyko kłócić to nawet rzadziej.

                        Sorry ale nie odcięłąś pępowiny. Traktujesz samą siebie jak małe dziecko zależne od humorów mamusi. Ona naprawdę może sobie gadać co jej ślina na język przyniesie ale to wcale nie musi wpływać na Ciebie. Wyjdź z tego domu, zostaw ich wreszcie, bo zestarzejesz się tam, zasuszysz na wiór i przeżrą Cię kłótnie i frustracja. Oni są dorośli niech sobie radzą jak chcą. Ty też musisz się nauczyć wreszcie sama radzić, dorosnąć, a nie tłumaczyć się że mama się awanturowała i gadała na Twoich facetów więc nadal z nią jesteś... To, że ona spieprzyła sobie związek (założę się że z ojcem zrobili jakieś piekło i dlatego się u was ciągnie patologia emocjonalna, dlatego nie założyliście rodziny, otrzep się z tego! niech cię matka nie ciągnie na dno) i ma z sobą problemy, to jej sprawa.
                        Ja bym Ci radziła nawet poszukać pracy gdzieś dalej od domu, wtedy łatwiej Ci będzie nie biegać do mamusi, nie trwać przy niej pomimo wszystko, tylko powoli wreszcie się uniezależnić się.
                        MUSISZ zamieszkać oddzielnie. Odciąć się emocjonalnie od matki.
                        Nie rozdrabniaj się na rzeczy typu ile za obiad, to tylko jedna słomka w całej kopie słomy która jest problemem - wytargowanie innej ceny za obiad niewiele zmieni, bo zwyczajnie powinnaś mieszkać oddzielnie i nie zachowywać się jak frajerka, złe kontakty ograniczyć, ie dać sobą manipulować, myśleć o swojej przyszłości, partnerze, rodzinie a nie toksycznej matce i starym koniu bracie. Obudź się i działaj. Zafunduj sobie najbliższe 20 lat życia w oddzielnym mieszkaniu - twoim własnym.
                        • berlinka2 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 20:17
                          dziekuje;-) bardzo mądre rzeczy napisałaś.............
                          Nie mam jej co sluchać jak mam żyć...jeszcze mnie w depresje wpedzi.
                          Robi z siebie cierpnietnice, a najgorsze jest to że mnie tak dołuje,ze glupia jestem i ze i tak sobie zycia nie ułoze i najbardziej mnie wkurza, ze wywleka jakies stare sprawy z przed kilku lat, jaka to ja glupia, naiwna, nawet sprzed 30lat, kiedy byłam dzieckiem i uciekłam z domu, co z obecną sytuacją nie ma zadnego związku.
                          sama meczyła sie z alkoholikiem 30 lat, bo niby sie nie chciał od niej odczepic, fakt teraz się wszystko odbija na mnie w dorosłym życiu.
                          • garibaldia Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 20:27
                            Najlepiej by było, żebyś poszła równolegle na terapię dla Dorosłych Dzieci Alkoholików. Bo (poczytaj wątki na tym forum) nie tylko matka z alkoholikiem się męczyła, ale wy też. Dlatego macie zniszczone emocje i zerowe poczucie wartości. Dlatego nie odchodzisz mimo wstrętnego traktowania Cię.
                            Wyprowadź się, idź na terapię. Musisz odciąć swoje uzależnienie od toksycznej relacji rodzinnej. To ostatni dzwonek. Zaryzykuj. Ucieknij z domu i już nie wracaj, zacznij żyć oddzielnie. Tylko tak pomożesz sobie a także będziesz miała dystans do tego co robi reszta rodziny i będziesz w stanie realnie ocenić co jest faktem a co szantażem chorej uzależnionej matki. Zostając przegrywasz życie swoje a im nie pomagasz, ...wręcz pomnagasz trwać patologii. Zawalcz o siebie. O normalność. Poszukaj terapii, wspomagaj się nią zawsze gdy Cię będzie ciągnęło znowu w to bagno wchodzić. Matka powiela schemat z synem, jak kiedyś z ojcem. Nie pomożesz jej grając w jej grę, przejmując się i podporządkowując się.
                            • poezja1983 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 19.10.12, 14:05
                              może jeszcze moje słowa cię zmobilizują do terapii.sama mam matkę wszechwiedzącą i wszechwładaną. chciałaby ustawaić wszystkich-bo ona ma rację. (brak tylko ojca alkoholika)jestem na terapii od pół roku, a juz widzę że odcinam się od takich zachowań. jeśli jesteś z jakiegoswiększego miasta nie będziesz miała problemów z terapią. a teraz najważniejsza informacja:
                              jesli chcesz stworzyć normalny związek z jakimś człowiekiem to musisz przejść przez terapię, odzyskać pewność siebie, pokochać siebie..... dopiero wtedy będziesz umiała stworzyć zdrowy związek. juz to pisałam w innym wątku. możesz zacząć od książki "Kobiety które kochaja za bardzo". świetnie objaśni ci dlaczego funkcjonujesztak a nie inaczej i pokaże jak się z tego wyzwolić.
                      • karmelowa_mumi Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 23.10.12, 18:53
                        berlinka, ratunkiem dla Ciebie - wyprowadzka +terapia.

                        Każdy z Was jest dorosły i odpowiedzialny za siebie. Pomagać możesz - ale to powinien być Twój świadomy wybór, a niestety teraz jesteś wciągnięta w chory, współuzależniony układ, w którym Ty masz rolę ofiary. Wybór, czy chcesz nią być, tak naprawdę zależy od Ciebie.
                        Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w miastach można znaleźć bezpłatne porady psychologa. I wyprowadzkę - z zewnątrz łatwiej i z mniejszymi emocjami będzie dostrzec fakty.
    • trusia29 Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 18:02
      Po prostu się wyprowadź i nie reaguj na głupie gadki.
      Albo będzie Ci przykro z powodu komentarzy mamy jak się wyprowadzisz, albo będzie Ci i tak przykro w domu, bo będą z Ciebie doić a przy tym jeszcze masz ich na codzień na głowie i z kasy Cie oskubią.
    • konto_jest_zajete Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 20:44
      Dziewczyno - a raczej kobieto - kiedy ty masz zamiar zacząć naprawdę żyć?
      Jak mama będzie sześć stóp pod ziemią?
      Nie daj się jej terroryzować, wynajmij z kimś na spółkę mieszkanie lub sama pokój i się uwolnij w końcu od matki. Ona sobie poradzi, ma przecież synka. :)

      A przede wszystkim zacznij koniecznie terapię - to cię wzmocni, rozjaśni pewne sprawy i postawi do pionu, abyś była w stanie podjąć decyzję o samodzielnym życiu.
      Matka się nie zmieni, ale ty możesz zmienić podejście do niej i do tego, co mówi, a to może się udać dzięki terapii.
    • asfo Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 15.10.12, 22:17
      Mój zjada jakoś 30 zł dziennie, należy mu się sznycelek cielęcy po wiedeńsku od czasu do czasu, za bycie dobrym mężem. ;-)
    • morekac Re: 180zł na obiady dla dorosłego chłopa - miesie 19.10.12, 20:32
      ze 180zł to jeszcze zaoszczędzić można...
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12681254,Chce_przezyc_za_zlotowke_dziennie__Schudl_juz_8_kilogramow.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja