spanie z dzieckiem teraz ja :)

16.10.12, 16:07
Mój syn (teraz 8 lat) spał w swoim pokoju za ścianą. Nad ranem ok. 5-6 przychodził do nas ale nam to jakoś bardzo nie przeszkadzało.
Gdy miał 7 lat urodził nam się drugi syn, który spał w łóżeczku w naszej sypialni, ponieważ karmiłam go piersią z czystej wygody nie chciało mi się łazić do innego pokoju, zresztą tak na prawdę nie miałam gdzie łóżeczka wstawić.
I nagle mój 7 wtedy latek zbzikował. Nie chce spać sam i koniec !!!! Musi go mąż uspać albo częściej ja i najlepiej mąż ma z nim spać. Jak tylko M przyjdzie do mnie tamten jak na zawołanie się budzi. Mąż zaczął tam spać bo nie chciało mu się już łazić tak tam i z powrotem po 5 razy w nocy. Mówi że młody potrafi 5 razy w nocy się obudzić i sprawdzać "tato jesteś? ".
Wydaje nam się że zastosowaliśmy wszystkie możliwe sposoby, zrobiliśmy mu całkiem nowy pokój duży ładny, ma nowe łóżko, biurko, ma lampkę którą jeśli by chciał może mieć zaświeconą w nocy. Nie pomagają tłumaczenia, nagrody nic. Powiedzieliśmy że ma spać sam i koniec. Zgodził się, a w nocy rozdarł się tak że cały dom pobudził. On się zwyczajnie boi spać sam (twierdzi że kolega mu opowiada o duchach i on się strasznie tych duchów boi - pomimo iż rozmawiam z nim dużo i tłumaczę że to nie prawda) . Teraz chcę malucha wyprowadzić całkiem z naszego pokoju ale ten maluch też się kurna budzi w nocy i krzyczy mama. Już nie wiem co mam robić. Co robię nie tak? Przecież nie będę całe życie spała z dziećmi. Ja chcę do męża.
    • falka32 Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 16.10.12, 17:01
      A dlaczego od razu uważasz, że coś robisz nie tak? Nie na każde zachowanie i problem dziecka jest prosta recepta albo naciśnięcie guziczka, które rozwiązuje problem, to nie automat tylko żywy człowiek. W niektórych możesz pomóc, a w niektórych tylko mu towarzyszyć i pomagać sobie z tym poradzić. Ja bym mu dała czas i spokój, jak chce przychodzić, to niech przychodzi, może ma trudny okres ogólnie, nie tylko spowodowany rodzeństwem i po prostu trzeba to przeczekać, nie histeryzować, że to tak zostanie zawsze. Nie tylko dwulatki miewają przejściowe zmiany zwyczajów i potrzeb, 8-latki też rosną.
    • tully.makker Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 16.10.12, 22:03
      Wlasnie leze sobie w lozku z 7-latkiem i z 14- miesieczniakiem. Mojego partnera nie ma w domu, inaczej lezelibysmy w 4 :-). Zapewne wktotce maluch obudzi sie na karmienie, a ja podetkne mu piers nie otwierajac nawet oczu.

      My zdecydowalismy ze nie bedziemy walczyc z nieuniknionym i przed narodzinami mlodszego kupilismy bardzo duze lozko. Choc starszak wtedy zazwyczaj sypial sam, to po narodzinach mlodszego brata xnowu chce spac z nami.

      Ja bym po prostu przeczekala, dzieci w koncu przestaja chciec spac z rodzicami, wiemy to na podstawie starszej dwojki :-)
    • easyblue Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 16.10.12, 22:13
      Biedak:) Ma "konkurencję", a rodzice każą mu być dorosłym:)
      Pozwólcie mu z Wami spać:)
      Czasami mloda /9/ chce spać z nami, a śpimy z małym /3/ w łóżku, bo tak jakoś wyszło. Jest ciasno, ale młoda rano wstaje przeszcześliwa. I dla tego jej szczęścia warto pościskać się nocą od czasu do czasu.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 16.10.12, 23:52
      Są to typowe regresywne zachowania starszego synka, związane, jak ktoś już tu napisał, z konkurencją młodszego brata.
      Nie chodzi o lęk przed duchami , ale o lęk przed byciem wykluczonym, lęk przed utratą pozycji.
      Można rozumiejąc to, pozwolić na wspólne spanie, aż sama potrzeba się wyciszy, bo zostanie zaspokojona.
      Można dalej trzymać się zasady spania synka w oddzielnym łóżku, ale wtedy trzeba mówić synkowi, że rozumie się jego przeżycia i nazywać je. Tak aby czuł się zaopiekowany a nie porzucony.
      Jeśli ma Pani przesyt spania z dziećmi w małżeńskim łóżku, co rozumiem, to stosować cierpliwie drugą metodę. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • joshima Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 17.10.12, 16:49
      maaraw napisała:

      > I nagle mój 7 wtedy latek zbzikował.
      Wcale nie zbzikował. To raczej jedna z typowych reakcji na pojawienie się w domu konkurencji w postaci młodszego rodzeństwa.


      > Wydaje nam się że zastosowaliśmy wszystkie możliwe sposoby, zrobiliśmy mu całki
      > em nowy pokój duży ładny, ma nowe łóżko, biurko, ma lampkę którą jeśli by chcia
      > ł może mieć zaświeconą w nocy. Nie pomagają tłumaczenia, nagrody nic. Powiedzie
      > liśmy że ma spać sam i koniec. Zgodził się, a w nocy rozdarł się tak że cały do
      > m pobudził. On się zwyczajnie boi spać sam
      On zwyczajnie robi wszystko by zyskać wasza uwagę. Przynajmniej w nocy. No cóż, kupowaniem przedmiotów nagrodami a tym bardziej karami, nic nie zdziałasz. Musisz zrobić coś, żeby starszy nie czuł się oddelegowany i odstawiony na boczny tor z powodu młodszego. Może zacznij od tego, żeby znaleźć trochę czasu, ale regularnie, by poświęcić go wyłącznie starszemu, bez asysty młodszego.
      Po drugie, kładłabym ich spaś w jednym pokoju. Przez kilka pierwszych nocy będą sobie przeszkadzać, potem się przyzwyczają (moja trzylatka śpi z niemowlakiem budzącym się co dwie godziny na jedzenie). Kup sobie elektroniczną nianie, żeby zareagować na płacz nim obudzi cały dom i tyle.
    • maaraw Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 17.10.12, 16:52
      O jej a bałam się że jestem jakaś nie normalna że pozwalam mu spac z nami.
      Dziękuję wam bardzo. Podnieśliście mnie na duchu.
      Wobec teo poczekamy aż wszystko samo wróci do normy :)
      • falka32 Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 17.10.12, 17:46
        Mnie się zdarza regularnie sypiać z 7 i 5 latkiem :) - czasami, bo cośtam im się złego śni, czasami ot tak, towarzysko, nocne wędrówki ludów po cudzych łóżkach też są regularne, ja nie widzę w tym nic złego :)
        Najstarszy, to jeszcze jak miał 10 lat, czasem przychodził w nocy czy nad ranem się pointegrować, potem sam ostentacyjnie z tym zwyczajem zerwał.
    • imasumak U nas to samo, z tą tylko róznicą 17.10.12, 17:03
      że nasza dziewięciolatka nie ma konkurencji w postaci młodszego rodzeństwa. Kiedyś spała sama, skończyło się gdy skończyła 4 lata i zaczęła przynosić z przedszkola jakieś potworne historyjki opowiadane przez dzieci. Nic nie poradzę - my nie potrafimy sobie z tym poradzić, wszystkie próby stosowane przez ostatnich 5 lat, spełzły na niczym.
      Chyba musimy poczekać aż wyrośnie, bo nie mam zamiaru stresować dziecka.
    • saguaro70 Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 17.10.12, 18:47
      Skoro dzieci chcą spać z rodzicami, to niech śpią.
      Żadne wypasione łóżko, zajebista pościel, nie zastąpią dotyku ani matki, ani ojca.
      Korzystaj póki możesz, bo potem będą spać z inną kobietą :D
      • mamaalana1 Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 22.10.12, 13:47
        Witam:)
        Ja mam trochę inną sytuację, bo mój 8-latek rzadko śpi ze mną czy mężem, za to do tej pory zasypiał w swoim łóżku, ale koniecznie ze mną, potem wychodziłam, ale byłam już tak zmęczona, że szłam spać i praktycznie nigdy już nie byłam w stanie obejrzeć np. jakiegoś filmu.
        Od 2 tygodni to się zmieniło- zasypia sam, znaczy się z przytulakiem. Daję mu dziubasa i zamykam drzwi. Myślę, że zasypia jeszcze szybciej niż ze mną, bo nikt mu się obok nie wierci. Do tej pory darł się niemiłosiernie jak próbowałam wyjść z pokoju przed jego zaśnięciem. Kurna, myślałam, że to potrwa do okresu dojrzewania. Zainspirował mnie właśnie wątek o spaniu dużego dziecka z rodzicami i podjęłam próbę, udało się. jestem baaardzo szczęśliwa i mniej zmęczona.
        Pozdrawiam serdecznie:)
    • sokhna Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 24.10.12, 09:44
      Moje dziecko (4 lata) tez od czasu do czasu przyjdzie do nas jak sie obudzi w nocy, gdy jest np. chora to tez z nami spi, uwielbiam jak sie kolo nas budzi, ale poza tym ma swoj pokoj, swoje lozko i wie, ze nie ma CODZIENNEGO spania z rodzicami. Abstrakcja dla mnie jest wrzeszczacy w nocy 8 czy 9 latek :/ Pomijam juz niewygode (chociaz mamy naprawde ogromne lozko), to co z mezem? Gdzie bliskosc przez tyle lat (i nie chodzi tylko o seks, ktory mozna uprawiac w 5 innych pokojach czy kuchni). Oczywiscie kazdy jest inny i niektoym moze to odpowiadac. Mnie nie.
      • falka32 Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 24.10.12, 10:53
        Gdzie bliskos
        > c przez tyle lat (i nie chodzi tylko o seks, ktory mozna uprawiac w 5 innych po
        > kojach czy kuchni).

        Są różne definicje bliskości. Nie wiem, czemu wspólne spanie całej rodziny miałoby wykluczać bliskość? Raczej ją buduje.
    • nowy99 Re: spanie z dzieckiem teraz ja :) 25.10.12, 09:15
      Nasz 14-latek potrafił przychodzić do naszego łóżka w środku nocy, ze swoją poduszka i kołdrą pod pachą. Po prostu bal sie być sam w pokoju, bo zamieszkalismy na wsi w parterowym domu. On, mieszczuch, z blokowisk, bal sie złodzieja za oknem. Rozumielismy to. I mu przeszło na szczęście.
      Nasza 3-latka usypiana była do tej pory tak, ze ktoś kładł sie z nią w jej łóżku, w jej pokoju. Potem, w połowie nocy zawsze wolała mnie, żebym przyszła i dla wygody szłysmy do naszego łóżka. I tak do rana we trójkę. Ostatnio jednak zrobiliśmy duży postęp, poniewaz usypiajac ja, nie wchodzimy z nią do jej łóżka, tylko siedzimy przy nim i mamy kontakt jedynie z użyciem dloni. Nie wiem, jak to zadziałało, ze od tego momentu mała przestała budzić sie w nocy i mnie wołać. Przesypia cała noc u siebie! Hurrra!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja