niechciane wspolczucie - jak sie bronic?

08.11.12, 18:37
Bardzo mnie denerwuje jak sie ktos nade mna uzala, wspolczuje mi i twierdzi, ze jestem taka biedna, bo zyje wg troche innych zasad niz rozmowca.

Mialam taka sytuacje ostatnio, ze macocha chciala mi wmowic, ze jak mnie ostatnio widziala, to bylam taka biedulka, taki klebek nieszczesc i "pozal sie boze". A moj oglad sytuacji jest taki, ze czulam i czuje sie bardzo dobrze i jestem szczesliwa w swoich wyborach i swoim zyciu.

Chodzi mi o to, ze macocha bardzo czesto mnie upupia, wmawia mi, ze jestem taka biedna i nieszczesliwa, a ja KOMPLETNIE nie wiem jak mam sie do tego odniesc. Czesto jej mowie, ze ja sie tak nie czuje, ze to jej wyobrazenie, ale to nie skutkuje i ona ciagle i ciagle narzuca mi role kozla ofiarnego, d..y zyciowej itp.
Przeciez NIE BEDE jej udawadniac, ze jest inaczej!
Ale przyjac takiej roli na siebie nie chce. Nie chce, zeby ktos sie nade mna litowal.
DCzesto zreszta to litowanie sie sprowadza sie do tego, ze slysze uwagi w stylu: "Dobrze, ze zadbalas o siebie, bo ostatnim razem zal bylo na ciebie patrzec. Cala noc nie spalam po tym jak cie zobaczylam."

Jakie sa "dojrzale" sposoby reagowania na takie zaczepki, na takie upupianie?
Ma pani psycholog jakies podpowiedzi co robic, jak sie zachowywac, co mowic w takich niekomfortowych sytuacjach?
    • morekac Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 08.11.12, 19:19
      "Dobrze, ze zadbalas o siebie, bo ostatnim razem zal bylo na ciebie patrzec. Cala noc nie spalam po tym jak cie zobaczylam.
      Jedno, co mi przychodzi na myśl, że to źle wpływa na urodę. I to właściwie jest problem macochy, jeśli spać nie może, nie twój.
      Może zaproponuj kobiecie, żeby ci wreszcie powiedziała coś miłego albo zamilkła... bo sobie nie życzysz wysłuchiwać o jej problemach, głównie ze wzrokiem.
      • anula36 Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 08.11.12, 19:29
        mysle ze trzeba do znudzenia powtarzac, " ja jednak mysle inaczej", metoda "zdartej plyty".
    • sorvina Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 08.11.12, 19:36
      Są różne rodzaje reakcji asertywnej, warto dobrać taką, która pasuje do nas np.:
      - zamiana na pytanie: "Dlaczego tak uważasz? Po czym do tego doszłaś?" I niech teraz macocha się tłumaczy.
      - parafrazowanie bez prób wyjaśniania czegokolwiek: "Rozumiem, że uważasz, że jestem biedna i nieszczęśliwa", "Aha, czyli uważasz, że wyglądam jak kłębek nieszczęść" - takie przyjęłam do wiadomości, że tak uważasz i ogólnie nie chce mi się rozwijać tematu,
      - "Dziękuję ci, że się tak o mnie troszczysz." - wersja neutralna na zakończenie tematu i może już mniej asertywne - lekko złośliwe - "Dobrze, że jest ktoś, kto mi uświadamia jak ze mną źle, bez ciebie bym na to nie wpadła, dziękuję!"
      - metoda zdartej płyty - Dziękuję za troskę, dobrze mi z moimi wyborami. Tak, rozumiem że tak sądzisz, mnie dobrze jest z moimi wyborami. Yhm, dobrze mi z moimi wyborami - proponuję zmienić temat.

      Raz możesz zakomunikować, że gdy macocha traktuje cię jak bidulkę źle się z tym czujesz i prosisz by tego nie robiła. Zamierzasz nie wchodzić w tego typu dyskusję w przyszłości. Jak będzie nadal kontynuować to: Mamy inne zdanie na tą sprawę, zmieńmy temat. Co sądzisz o...

      Jak będzie z uporem maniaka kontynuować - uprzedzić i wyjść, czasowo ograniczyć kontakt uzależniając jego nawiązanie od dania ci spokoju itp.

      Ogólnie metody metodami, ale takie teksty działają dopóki człowiek nie jest do końca pewny siebie. Jak się czuje sam pewny, to nie musi się bronić, po prostu patrzy na takiego rozmówcę jak na zakompleksionego idiotę i zmienia temat.
    • lena575 Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 08.11.12, 20:55
      Masz mocochę typu "licencjonowany umniejszacz". Każdemu potrafi powiedzieć coś takiego, ze poczuje się gorzej. Może to daje poczucie wpływania na innych ... licho wie.
      Moja teściowa taka była, na nową fryzurę ze szczękościskiem (oznaczjącycm zazdrość) mówiła "o, masz nową fryzurę, taka jakaś ... inna, ale ja też ze swojej nie jestem zadowolona", na nowy płaszcz - "jakoś dziwnie ci z tyłu leży ... a może tylko tak mi się wydaje", na nową modna bluzkę - '"też taka chciałam ale widze ją chyba na każdym".
      Można takie zachowania pacyfikować żartem tzn. od razu wymyslić co też taka osoba może powiedzieć i złosliwie odwrócic rolę - np. "wiem co powiesz, jak zawsze, że fryzura dizwna ale ty też masz nieładną", "płasszcz czy sukienka na pewno podejrzanie leży" tylko to zmusza do patrzenia oczami tej złosliwej osoby. Ja załatwiłam takie zachowania dwoma-trzema zdecydowanymi rozmowami i powiedziałam teściowej, ze jej zachwanie w psychologii nazywa się "umniejszaniem", jest oznaką włąsnych kompleksów i prosiłabym by powstrzymała się od takich zachowań wobec mnie. Poskutkowało. Przed taki zdecydowanym porozmawianiem powstrzymywała mnie świadomość, że stosunki się mogą pogorszyć, ale po przemyśleniu doszłam do wniosku, ze pogorszą się dla teściowej, dla mnie pogorszą gdy nie zareaguję.
      Na twoim miejscu powiedziałabym, macosze, że normalnie czuję się dobrze, życie mam super i wszyscy chwalą mój wygląd i w związku z jej częstym, notorycznym wręcz użalaniem się nade mną zastanawiam się co się z nią dzieje, może kupiłaby sobie psa albo kota, bo wygląda to na jakieś psychiczne deficyty. Jedna rozmowa ale zdecydowana.
      W życiu nie nalezy bać się konfrontacji i prawdy.
      Powodzenia.
    • brak.polskich.liter Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 08.11.12, 21:07
      Mozesz powiedziec, ze martwi sie zupelnie niepotrzebnie, bo u Ciebie wszystko OK. Ze doceniasz zainteresowanie, jakie Twoja osoba budzi, ale nie zyczysz sobie dalszych uwag i komentarzy, o ktore zreszta nie prosisz - dorosla jestes i sama sie o siebie zatroszczysz.
      I nie dawac sie wciagac w dyskusje. Tak, jak dziewczyny wyzej napisaly - zdarta plyta i serwowac komunikat do ukichania.

      > : "Dobrze, ze zadbalas o siebie, bo ostatnim razem zal bylo na ciebie patrzec.
      > Cala noc nie spalam po tym jak cie zobaczylam."

      Mozesz odpowiedziec pytaniem "A mowisz mi to, poniewaz...?"
      Albo rzucic z kamienna twarza, ze na bezsennosc dobra jest melisa, zas jesli chodzi o problemy ze wzrokiem, to mozesz polecic swietnego okuliste.

      Na uporczywe wracanie do jojczenia "ojakatybiedna" mozesz powiedziec, ze o tym juz rozmawialyscie, ze zgodzilyscie sie co do tego, ze sie nie zgadzacie i najwyzsza pora zmienic temat.
    • dzisiajjestok Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 09.11.12, 16:02
      Bardzo dziekuje za te podpowiedzi. Bede musiala odrobic zalegla prace domowa - nauke asertywnosci.
      Chyba najpierw pocwicze na "sucho" i sie dobrze przygotuje do kolejnych spotkan, ktore sa nie uniknione.
      Jeszcze raz wielkie dzieki za konkrety!!!
    • sootball Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 09.11.12, 22:53
      spoko, kup jej pod choinkę tabletki nasenne i krem na zmarszczki ;)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: niechciane wspolczucie - jak sie bronic? 14.11.12, 07:20
      Oczywiście, że przydadzą się konkretne rady o asertywnym zachowaniu. Warto takie zachowanie wdrożyć w życie. Jest to dobre, jeśli problem leży wyłącznie po stronie macochy, która nie może wytrzymać np: Pani sukcesu czy dobrego samopoczucia i chce to zniszczyć czy trochę podkopać.
      Ale myślę, że w Pani wypadku asertywność może być ochroną uczynioną na jakieś wewnętrzne przeżycie, jakie pojawia się po słowach macochy lub im podobnych.
      Czy to jest lęk, że jest jakiś przekaz niewerbalny, którego Pani nie spostrzega, a który działa na ludzi ?
      Może jest Pani niespójna w takich komunikatach ?
      A może jest to lęk, ze jednak nad czymś Pani nie panuje.
      Nie wiem czy opisany przez Panią dyskomfort zniknie zupełnie. Doskonale Panią rozumiem, bo w takich komunikatach jest odwołanie się do Pani naturalnej , jak każdego, słabości, delikatności, którą chce się ukryć na co dzień. Pokazywanie siły i sprawczości w własnym życiu jest niezwykle ważne. Proszę jednak pamiętać, że zawsze te dwie rzeczy, siłą i zadowolenie oraz kruchość czy delikatność są razem i koło siebie. Z każdej Pani może korzystać i to zależy od Pani. To powinno choć trochę pomóc. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja