czy decydować się na drugie dziecko, róznica 9 lat

11.11.12, 16:57
Mam 36lat i jedno dziecko. Zastanawiam się nad drugim dzieckiem. Prawda jest taka, że zawsze myślałam by mieć tylko jedno dziecko, ale ostatnio coraz częściej myślę nad drugim. Nie wiem czy się zdecyduję świadomie....czy faktycznie chce mieć to drugie dziecko, raz chcę raz nie chcę. Boję się, że róznica wieku będzie duża pomiędzy dziećmi, tak właśnie 9-10lat, czy to ma sens? Boję się też powrotu do pieluch, szukania opiekunki do dziecka itp, niby chcę w myślach mieć drugie dziecko, ale też mnie to przeraża, nie mam pomocy babć, nie jestem do końca zdecydowana. Nie wiem co mi jest, od zawsze byłam za posiadaniem jedynaka, a teraz miewam myśli o drugim dziecku, może to chwilowe. Czy któraś tak miała?
    • konto_jest_zajete Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 11.11.12, 17:59
      To twoja decyzja i musisz to sama przemyśleć, ja znowu nie wyobrażam sobie posiadania tylko jednego dziecka, kiedy mnie kiedyś zabraknie chciałabym, żeby miało gdzieś tam siostrę lub brata.
      Wiadomo, że różnie się życie układa i mogą drzeć koty ze sobą albo się nie cierpieć, ale ja tak to widzę. Różnica wieku pomiędzy dziećmi nie odgrywa dla mnie roli, znam mnóstwo rodzin, gdzie różnice są zarówno 2-3 letnie jak i powyżej 10 i różnie się dogadują niezależnie od wieku. Moja kuzynka ma siostrę młodszą od siebie o 14 lat i za nią po prostu szaleje, wraca ze studiów do domu co tydzień tylko dla niej, spędza z nią dużo wolnego czasu. Ich rodzice też mieli obawy z racji dużej różnicy, ale pewnego dnia sprawa sama się rozwiązała. ;)
    • smut-na Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 11.11.12, 18:10
      Urodziłam w wieku 35 lat drugie dziecko. Różnica wieku dokładnie 9 lat. Porozumienie przez długi czas było nikłe lub żadne. Teraz gdy są już dorośli coś jakby drgnęło we wzajemnych relacjach. Dla mnie na początku to był kop hormonów, psychiczne i fizyczne odmłodzenie ale potem było już coraz trudniej. Okres dojrzewania połączony z moją menopauzą był horrorem. Teraz niby trochę lepiej ale nadal nie jest łatwo. Dla mnie to bardzo trudna i niewdzięczna miłość. Zastanów się dobrze bo taka decyzja to one way ticket.
      • tully.makker Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 15:18
        Smutne jest to, co piszesz. Ja urodzilam 2 dziecko w wieku 35 lat, i trzecie w wieku 41. So far so good, choc moze pewnego dnia bede sie skarzyc tak jak ty. Wierze jednak, ze niegdy nie powiem, ze milosc do moich chlopakow byla trudna lub niewdzieczna.
        Choc oni bywaja trudni - czasami, jak to dzieci.
    • kol.3 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 11.11.12, 18:13
      Nie jest to kwestia różnicy wieku bo 9 lat to nie jest dużo, tylko sytuacji finansowej, chęci ze strony męża, stanu zdrowia, no i opinii lekarza.
      • aqua48 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 11.11.12, 18:53
        Fundnij sobie kotka. Będziesz mieć w domu małe, urocze stworzonko do zaopiekowania się, a jednocześnie niewymagające obecności babć i co najważniejsze można je będzie niedługo zostawiać nawet na cały dzień bez opiekuna. A Twoje dziecko też pewnie się ucieszy z takiego nowego domownika.
        • czarnyraider Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 08:58
          u mnie jest roznica 13-stu lat. Nigdy nie chcialam miec jednego dziecka, bo kazdy jedynak, ktorego znam ( a znam kilku ) dzis bardzo zle znosi samotnosc. Tez nie jestem jedynaczka.
          Jestem bardzo szczesliwa patrzac na dzieci. Ja akurat uwazam, ze nalezy troche szerzej spojrzec na zjawisko, jesli tylko chodza Ci po glowie mysli o drugim dziecku. Moze cos w tym jest ? Skad sie biora ? My dalismy sobie czas - 2 lata i udalo sie. Powodzenia
          • angazetka Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 09:36
            > u mnie jest roznica 13-stu lat. Nigdy nie chcialam miec jednego dziecka, bo kaz
            > dy jedynak, ktorego znam ( a znam kilku ) dzis bardzo zle znosi samotnosc.

            Ciekawe. Jestem jedynaczką, samotność bardzo lubię. BTW ludzie nawiązują więzi z różnymi osobami, nie tylko z rodzeństwem, serio :)
            • czarnyraider Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 10:03
              nawiazuja, to prawda.
              Rodzenstwo jest jak rodzic - jak kotwica. Takie ja mam doswiadczenia.
              • titti_pecci_scialoja Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 14:10
                > Rodzenstwo jest jak rodzic - jak kotwica.

                Ładnie napisane. Zgadzam się w100%.
                • tully.makker Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 15:15
                  Ano wlasnie. Ja nie mam rodzenstwa i bardzo cierpie z tego powodu. Dlatego mam 3 dzieci i dbam o to, by moje dzieciaki mialy bliskie wiezi tez ze swoim pachworkowym rodzenstwem, ktorego troche jest :-).
    • ho_credo Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 18:26
      przy takiej różnicy wieku ma się "dwóch jedynaków" w domu ... brak jest więzi między rodzeństwem ... wiem co mówię, moje córy właśnie dzieli 9 lat
      • verdana Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 18:36
        Między moimi najstarszymi a najmłodszym jest 11 i 8 lat różnicy.
        Początkowo najmlodszy miał po prostu czworo rodziców, a to nie jest najlepszy układ.
        Teraz najmlodszy ma prawie 18 lat. Bbracia - różnica wieku 11 lat, dobrze sie dogadują, grają w jakieś gry, ale kontakt między nimi nie jest bardzo bliski, trudno się dziwić, bo najstarszy wyprowadził się, wprawdzie blisko, ale zawsze, gdy mlody był w drugiej klasie. Natomiast ze starszą o osiem lat siostrą, która wyprowadziła sie dwa lata temu. są bardzo zaprzyjaźnieni - chodza razem na spacery, do kina i funkcjonują już praktycznie jak rówieśnicy.
        No i mnie nastolatek nie męczy, przeciwnie - bardzo fajnie jest mieć w domu jeszcze jakieś dziecko.
        • oliwkowa75 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 19:41
          Chciałam się odnieść tylko do tego, co ktoś wyżej napisał, że dobrze mieć rodzeństwo, bo wtedy dziecko nigdy nie będzie samo, gdy zabraknie rodziców, itd. Otóż nie ma żadnej gwarancji, że rodzeństwo będzie z sobą zżyte, czy to jako dzieci, czy jako dorośli ludzie. Niezależnie od różnicy wieku. Sama mam siostrę, niewiele starszą, a prawdę mówiąc mam przyjaciółki z którymi jestem bardziej zżyta, niż z nią. Decydowanie się na drugie dziecko, tylko dlatego, żeby dziecko miało rodzeństwo, jest po prostu bez sensu. Często jedynacy idealizują posiadanie rodzeństwa. Ale prawda jest taka, że nie zawsze jest różowo. Owszem, są i pozytywne przypadki, ale są i takie, że rodzeństwo nawet nie utrzymuje ze sobą kontaktu, jako dorśli ludzie. Więc nie ma żadnej reguły.
          • konto_jest_zajete Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 20:03
            To napisałam ja.
            Przecież napisałam też :Wiadomo, że różnie się życie układa i mogą drzeć koty ze sobą albo się nie cierpieć. Ja przez całą podstawówkę biłam się z siostrą, w liceum jej nie cierpiałam i zazdrościłam wszystkim jedynakom, zaczęłyśmy się jako tako dogadywać, gdy skończyłam studia, a prawdziwe siostrzane porozumienie pewnie przyjdzie na emeryturze. ;-) Jednak czuję siostrzaną więź i nie wyobrażam sobie życia bez niej chociaż mnie ostatnio strasznie denerwuje.

            Oczywiście nie może to być jedyny powód, żeby spłodzić kolejne dziecko, ale dla mnie to dość ważny argument. Chyba nawet ważniejszy niż finanse w momencie podejmowania decyzji.

            Ładnie ktoś to napisał wyżej, że rodzina i rodzeństwo są jak kotwica.
            Kurcze, autentycznie się wzruszyłam, chociaż jestem w gruncie rzeczy też otaczam się bardziej przyjaciółmi niż rodziną.
            • nick_ze_hej Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 20:48
              Kotwica również hamuje, ogranicza, nie pozwala wyrwać się z tego co nas otacza.
          • titti_pecci_scialoja Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 20:54
            > Chciałam się odnieść tylko do tego, co ktoś wyżej napisał, że dobrze mieć rodze
            > ństwo, bo wtedy dziecko nigdy nie będzie samo, gdy zabraknie rodziców, itd. Otó
            > ż nie ma żadnej gwarancji, że rodzeństwo będzie z sobą zżyte

            Oczywiście,że nie ma gwarancji, ale jest szansa. Jak tak popatrzeć, to jednak wiele zależy od rodziców. Nie ma rodzeństwa - nie ma szansy na tą wyjątkową więź. Sama jestem jedynaczką, która właśnie pochowała ojca. Została mi tylko mama. Na samą myśl,że i ona za jakiś czas odejdzie chce mi się ryczeć. Moja przyjaciółka nie ma już obojga rodziców i dzwoni kilka razy w tygodniu do swojej siostry z Ameryki.Widzę jak siostra bardzo ją wspiera. Szczerze mówiąc nie znam rodzeństw nie utrzymujących kontaktu. Jeśli tak jest to rodzice naprawdę musieli coś ostro spiepszyć. Ja mam dwóch synów i nie mam gwarancji,że będą dobrze ze sobą żyć, ale jako że niemłodzi z nas rodzice chcieliśmy im dać tę możliwość. Kurczę no trzeba mieć jakąś nadzieję a nie zakładać,że skoro nie ma 100% gwarancji sprawa jest bez sensu.
            • verdana Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 22:06
              Nie ma absolutnie żadnej gwarancji, ze rodzeństwo będzie pomocą, ostoją i kimś waznym dla naszego jedynaka w przyszłości. Jest natomiast gwarancja, ze brak rodzeństwa to na pewno brak takiej pomocy i ostoi.
              • anula36 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 12.11.12, 22:12
                patrzac na moja rodzine, ciesz sie ze jestem jedynaczka, u nas rodzinne kotwice raczej ciagna czlonkow rodziny na dno tak intensywnie ze ledwo sie utrzymuja nad powierzchnia wody:)

                a moze zamiast wyrecac sie takimi argumentami typu rodzenstwo dla corki wystarczy przynac sie do checi posiadania kolejnego dziecka, i coz w takiej checi zlego, ze az trzeba ja intensywnie motywowac?
                • noname2002 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 07:38
                  a moze zamiast wyrecac sie takimi argumentami typu rodzenstwo dla corki wystarc
                  > zy przynac sie do checi posiadania kolejnego dziecka, i coz w takiej checi zleg
                  > o, ze az trzeba ja intensywnie motywowac?

                  Podpisuję się pod tym.
                  • czarne-jagody Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 15:00
                    U mnie jest róznica 9 lat pomiedzy córkami. Młodsza urodziłam w wieku 35 lat. Ja bardzo chciałam miec drugie dziecko, motywacja rodzeństwa dla starszej nie była dominująca. Na ten moment jestesmy z mężem bardzo zadowoleni z decyzji o drugim dziecku, młoda ma 5,5 lat. pomiędzy dziewczynami jest silna więź, chociaz kłóca sie również. Starsza za kilka lat wyfrunie na studia, my bedziemy miec jeszcze młodszą w domu.
              • aqua48 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 15:59
                verdana napisała:

                > Nie ma absolutnie żadnej gwarancji, ze rodzeństwo będzie pomocą, ostoją i kimś
                > waznym dla naszego jedynaka w przyszłości. Jest natomiast gwarancja, ze brak ro
                > dzeństwa to na pewno brak takiej pomocy i ostoi.

                Mylisz się. Jestem jedynaczką i nie cierpię na brak ostoi ani pomocy. Mam paru sprawdzonych przyjaciół, którzy wielokrotnie mi pomagali, a ostoją jest mój mąż. Prawdą jest jedynie to, że w sprawach dotyczących moich rodziców byłam odpowiedzialna za wszelkie decyzje wyłącznie ja. Ale jak patrzę teraz na wiele sytuacji w których rodzeństwo spycha tę odpowiedzialność jeden na drugiego, a chętnych do wzięcia na siebie obowiązków albo nie ma, albo jeśli są, to muszą jeszcze wysłuchiwać pretensji od tych, którzy palcem nie kiwną, ale uwagi nieustannie mają, to nie narzekam na moją sytuację rodzinną.
                Myślę, że najlepiej nie oglądać się w życiu specjalnie na bliskich i starać się polegać na sobie, swojej ocenie sytuacji i swoich sądach oraz postępować tak, aby ze sobą przede wszystkim być w zgodzie.
                • hatsu33 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 18:09
                  Ależ wcale się nie myli. Ty znalazłaś ostoję w kim innym, i super, ale nawet nie miałaś szansy jej szukać u rodzeństwa, bo go wcale nie masz.

                  36 lat to wcale nie tak dużo, i jeśli czyjesz, że gotowa jesteś na dziecko to nie szukaj racjonalnych powodów, bo ich nie ma, posłuchaj tylko siebie i męża.
                  No i absolutnie nie pytaj o zdanie dziecka:))
                • verdana Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 18:11
                  Ja też jestem jedynaczka - a mąż to nie rodzeństwo - można np. nie mieć męża. Mąż nie będzie też kimś, z kim wspólnie przezywa się starość czy śmierć rodziców - bo nawet lubiąć teściów nie jest zaangazowany uczuciowo.
                  • oliwkowa75 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 19:30
                    Brat czy siostra też niekoniecznie jest kimś z kim wspólnie przezywa się starość czy śmierć rodziców. Nie masz na to żadnej gwarancji. Owszem, jest szansa, ale nie musi tak być.
                  • aqua48 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 21:40
                    verdana napisała:

                    > Ja też jestem jedynaczka - a mąż to nie rodzeństwo - można np. nie mieć męża. M
                    > ąż nie będzie też kimś, z kim wspólnie przezywa się starość czy śmierć rodziców
                    > - bo nawet lubiąć teściów nie jest zaangazowany uczuciowo.

                    Ja przeżyłam razem z mężem - był dla mnie wsparciem bardzo dużym w tym ciężkim okresie i myślę, że to nawet lepiej, że jak piszesz "nie był emocjonalnie zaangażowany" bo tym lepiej pomagał - komentując rzeczywistość nieco z boku ściągał rozmaite powstające problemy do ich prawdziwego wymiaru i racjonalniej patrzył na sytuację, lubienie czy nielubienie teściów nie miało znaczenia. Dom z dziećmi ich szkołami, pracą itp. mimo zamieszkującej w nim "awaryjnie" umierającej mojej Mamy, pielęgniarek, półszpitala, musiał jednak działać normalnie. Przyjaciele też mi wtedy bardzo konkretnie, szybko i wspaniale pomogli.
                    Odpowiedzialność za pewne decyzje była wtedy ciężka, bo spoczywała wyłącznie na mnie, ale za to mogłam podejmować je bez obaw, że ktoś będzie krytykował moje posunięcia, czego bym wtedy chyba nie zniosła.

    • domza2 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 13.11.12, 22:06
      Kwestia nie w różnicy wieku, a w wyszukiwaniu jakiś "przeciw". Tak to już jest u nas kobiet, że biologia mówi swoje, rozsądek - znajomość realiów - swoje. Pytanie, co wybieresz. Ja mam podobna sytuację i z pełną premdytacją wybrałam rację rozumu, ale ona u mnie zawsze jest silniejsza od głosu natury, pozr
      • titti_pecci_scialoja Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 14.11.12, 12:17
        Jak to dobrze jednak,że rozum mnie opuścił i zaszłam w drugą ciąże, bo jakbym się tak porządnie zastanowiła biorąc pod uwagę wszystkie czynniki to pewnie i pierwszego dziecka bym nie miała. Przecież to trzeba na głowę upaść,żeby dobrowolnie zdecydować się na te nieprzespane noce gile, kolki , kupy, 'daj', 'kup','chodź' przez 24/7. I na dokładkę nie mam gwarancji,że któryś z moich synów się mną zajmie na starość. No nie mam gwarancji, mam nadzieję. Wiem, idiotka ze mnie.
        • domza2 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 14.11.12, 13:47
          Ktoś lubi utrzymywać mit matki -Polki bez reszty poświęcającej całe swe życie dla dzieci=, ktoś inny woli postawić sprawę bardziej racjonalnie. Nie ma co koloryzować i spodziewać się, że z dziećmi będzie wspaniale i kolorowo (tzn. jest wspaniale, ale chodzi mi ogólnie o trudy rodzicielstwa). Im bardziej człowiek zdaje sobie sprawę z tego, co go czeka , tym lepiej wypełni potem swoją rolę. Osobiście jestem za racjonalnym podejściem do sprawy, a nie rzucaniem się w wir obowiązków matki-Polki, by potem nie okazało się (jakże to często bywa), że nie można temu podołać, że jest trudniej niż się spodziewano.
          To wiara w Boga wymaga całkowitego irracjonalnego oddania się, rodzicielstwo naprawdę lepiej jest racjonalnie planować ..:O
          • titti_pecci_scialoja Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 14.11.12, 22:46
            Jak dziecko jest na świecie, to nie ma opcji że się nie podoła i zapewniam że nie jestem ani żadną dewotką a do typowej matki Polski też mi daleko. Rozsądek jest bardzo ważny w życiu, ale czasem warto posłuchać instynktu. Jeśli nie ma wyraźnych przeciwskazań, to czemu nie mieć drugiego dziecka? Przecież nie mówimy o rodzeniu siedmiorga albo dziesięciorga dzieci!
            Przecież ta orka związana z odchowaniem dziecka trwa 2-3 lata. naprawdę nie rozumiem kobiety czego się tak boicie? Dziecku lepiej jak w domu jest brat czy siostra. Nabywa wiele umiejętności życiowych, których nie da się nauczyć gdzie indziej jak w rodzinie. I nie chodzi o tylko o to 'dzielenie się'. Mam porównanie, bo mój maż ma troje rodzeństwa. Dzieci są wtedy silniejsze, nie dają się zdominować dorosłym, bo jest lepszy układ sił. Pozbawiają się egocentryzmu, wygodnictwa i nadmiernego rozczulania się nad sobą. Jedynak to tak naprawdę maskotka dorosłych.
            • domza2 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 16.11.12, 11:43
              Tylko częściowo mogę się zgodzić z tezą, że z rodzeństwem to zawsze najlepiej na świecie... Moaj córka jest i będzie jedynaczką, ale nie jest maskotką. Natomiast mamy czas i siły by poświęcić się jej na tyle, na ile można.
              Poza tym, jak się miało ł atwą ciążę i bezproblemowy poród to można wołać "czego się kobiety boicie?". Proszę się zastanowić, że są i takie kobiety, których zdrowie na tym poważnie ucierpiało. Naprawdę nie jest problemem urodzić dziecko, ale MÓC, DAĆ RADĘ, ZDOŁAĆ je potem wychować na człowieka. Jak się ma zrujnowane zdrowie, to się nie da.Podobnie, jak się ma w planie produkcję dzieci tak, by potem zajmowały się same sobą w swoim gronie. To nie wychowanie, a pozbycie się problemu. Powtarzam, urodzić to zdecydowanie najmniejszy problem.
              • titti_pecci_scialoja Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 18.11.12, 21:00
                Ciążę może i miałam może bezproblemową, ale porody już nie. Jestem przewlekle chora i nie mogę powiedzieć,że wyszłam bez szwanku z tego wszystkiego. Ale która z nas nie w ogóle ucierpiała? Mimo to uważam,że jako kobiety jesteśmy stworzone do rodzenia dzieci i dwójka nie jest ponad nasze siły. Rozumiem różne względy ekonomiczne i zdrowotne, bo rodzimy dzieci coraz później, ale naprawdę należy się poważnie zastanowić zanim skaże się dziecko na wyłączne towarzystwo osób dorosłych. Ja byłam takim dzieckiem i nie wspominam tego dobrze. Najgorsze przeżycia były jednak po śmierci Taty kiedy nagle musiałam stać się podporą Mamy, która choć silna kompletnie się załamała. Bardzo brakowało mi kogoś, kto podzieli ten żal, kto popłacze ze mną, kto dopilnuje niektórych spraw. To był najgorszy moment w życiu, bo jako jedynaczka byłam bardzo związana z rodzicami. Nie oszukujmy się, mąż to nie to samo, co rodzeństwo. Mąż miał do wykonania zadanie - zając się dziećmi i na tym polegała jego pomoc. Przepraszam za ten emocjonalny wywód, ale takie są moje doświadczenia i naprawdę nie miałabym serca zostawiać jednemu dziecku na głowie dwóch starzejących się rodziców. Myśl o tym,żeby mieli lepiej niż ja daje mi siłę i energię. Uważam też,że przydeptywaniem instynktu w imię rozsądku może okazać się złudne bo te nasze pierwotne uczucia mogą dać o sobie znać kiedy już będzie za późno. Naprawdę bardziej prawdopodobne jest,że się będzie żałowało,że się nie nie odważyło niż że się będzie żałowało,że jest drugie dziecko. Nie wyobrażam sobie,żeby patrzeć na Młodego i myśleć 'bez ciebie to byśmy wczasy spędzili na Majorce' a nie u dziadka. Domza jeśli jednak piszesz o wręcz 'zrujnowanym' przez macierzyństwo zdrowiu to nie znam takiego przypadku, ale nie będę dyskutować. Po prostu współczuję.
                • domza2 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 20.11.12, 21:37
                  A więc pewnego rodzaju trauma wyniesiona z dzieciństwa i polegająca zupełnie nie na nieistnieniu rodzeństwa a na nie otrzymaniu wsparcia w sytuacji kryzysowej od rodziców powoduje Twoje "parcie" na rodzeństwo. PIszesz, że my kobiety jesteśmy stworzone do rodzenia dzieci - z pewnością, bo mężczyźni raczej nie są do tego stworzeni, ale mamy także coś PONAD to, możemy pracować, uczyć się, rozwijać. Dla jednych kobiet urodzenie wielu dzieci jest prioyrtetem,inne dostaną depresji, gdy nie będą się po urodzeniu dziecka dalej rozwijać zawodowo, itd. LUDZIE SĄ RÓŻNI. Mają różne potrzeby. Nie ma worka z kobietami, są po prostu ludzie.
                  Co do zrujnowanego zdrowia, weszłam w ciąże z 3 ciężkimi chorobami, ledwie się wykaraskałam. Drugi raz z pewnością bym nie zaryzykowała. Zależy mi na tym, by WYCHOWAĆ to dziecko, które mam, nie zaś na tym, by rodzić i rodzić kolejne. Powtarzam, rodzenie to najmniejszy problem.
    • nabakier Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 14.11.12, 18:52
      Hormony cisną- nie ma się co dziwić, taka ich rola. Pytanie tylko, czy aby rozbieżność między koncepcją (zawsze chciałaś jedynaka) a tym "zewem natury" nie wyjdzie negatywnie w praniu, jak już hormony zrobią swoje i przestaną działać, a dziecko pozostanie. Ja bym się tego własnie obawiała.
      Ja taki zew miałam w okolicach 38-9 lat, ale mąż zdecydowanie odmówił, co było zresztą powodem poważnego kryzysu między nami. Dziś jestem...zadowolona, że mnie odwiódł od tego pomysłu, choć swoje przecierpiałam. Co więcej, jak dziś patrzę na małe dzieci, to się sobie ówczesnej dziwię- aż tak mi się w hormonach poprzestawiało. Tak, że wiesz...lepiej to porządnie przemyśleć, zwłaszcza jak to tylko zew, a nie- całościowe przekonanie.
      • hatsu33 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 10:40
        Bo sie pogodzilas z losem i soba i po prostu zyjesz czyms innym. Wcale nie wiesz, jak by zycie wygladalo gdybys zdecydowala sie na dziecko. Banalnie to zabrzmi, ale w zyciu nie ma jednej jedynie slusznej drogi. Ale faktem jest, ze gdy sie pragnie dziecka, to jednak jest ono szczesciem.
        • nabakier Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 13:10
          Nie o to mi chodziło- nie o pogodzenie się. O odrzut, biologiczny odrzut. Samą mnie zdziwiło. I nad tym sobie dumam. Bo koncepty to jedno, biologia drugie, a suma tego wszystkiego to trzecie. Najlepiej, jak się wszystko składa, tu zaś niekoeniecznie się składa. Gdy byłam młoda, i chciałam dzieci (moje dzieci były bardzo chciane i sprowadzone na świat świadomie) to występowała ta zgodność konceptu i biologii. Nigdy nie odczułam odrzutu. A teraz poczułam, że naprawdę ... dobrze jest, że tego następnego dziecka nie ma. To byłaby czysta biologia, która nie szla w parze z konceptem- jak u autorki wątku. No i nad tym warto pomyśleć, ot takie zwierzenie co do tej różnicy: chcieć a chcieć, niby to samo, a jednak nie to samo :-)
          • ramelos Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 15:01
            Myślę, że u mnie myślenie o dziecku było pod wpływem chwili, dużo ostatnio myślalam, czytałam w internecie i wyobraziłam sobie za radą psychologa moje zycie za rok, 3lata i za 5 lat. Życie takie jakie mam teraz z 1 dzieckiem i zycie z dwójką dzieci. Także jeśli ktoś faktycznie bardzo pragnie drugiego dziecka to nikogo nie słucha, nie radzi się, i skoro chce to planuje ciąże, a u mnie niezdecydowanie ogromne. Także jak widzę w telewizji dzieci niepełnosprawne i chore, to także bałabym się czy urodzi się zdrowe, nie wiem czy umiałabym udźwignąc ciężar wychowywania chorego dziecka, wiem, że chore może urodzić i 25latka i 30 latka i 39latka---reguły nie ma, z tym że pierwsze dziecko bardzo pragnełam mieć, nikogo o porady czy mam je miec czy nie miec nie pytalam, jeśli urodziłoby sie chore to kochalabym je takze, bowiem byłam przekonana, że bez względu na wszystko chce mieć to dziecko! Myśl o ciąży mnie nie przerażała, wyobrażając sobie moje zycie za rok, 3 lata widziałam je koniecznie z dzieckiem....a teraz jakoś niebardzo widzę by mieć jednak drugie dziecko. Przestraszyłam się także mojego snu, gdzie sniło mi się, że jestem w ciąży, rano wstałam przestraszona, nie wiedząc czy faktycznie jestem w ciązy czy to był tylko sen!!!! Tak więc na razie nie bede podejmowała pochopnych decyzji i świadomie decydowała się na drugie dziecko, skoro faktycznie co innego jest jak pomyślę sobie o miłym brzdącu a co innego jakbym naprawde miala tego brzdąca mieć.... Rozmawiałam nawet o tym z psychologiem, wiem, że zdarzają sie myśli u kobiet o następnym dziecku ( czy drugim, czy trzecim), i jeśli są śilne i kobiety są przekonane to decydują sie na kolejną ciąże, a często bywa tak, że gdybają, rozważają i tak do końca nie są przekonane i nie decydują się. Czasem może lepiej jak właśnie to los decyduje i przytrafia się wpadka(...), no ale się rozpisałam.
            • compakt Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 16:08
              Ja też miewałam kiedyś takie chwilowe myśli ( pod presją otoczenia) czy aby czasem nie zdecydować się na drugie dziecko, szczególnie jak ktoś mnie pytał" Kiedy drugie dziecko?" lub składając mi zyczenia życzył mi drugiego dziecka....Chociaż zawsze mówiłam, że moje dziecko będzie jedynakiem to takie myśli potrafiły się pojawiać właśnie po "namowach znajomych aby mieć więcej dzieci". Jednakże wygrywał tutaj rozsądek i rozmum a nie chęć przypodobania się koleżankom czy komuś tam, bo dziecko ma się dla siebie. Koleżanki czy daleka ciocia nie pomogą w wychowaniu dziecka, opiece nad nim, nie zapewnią pracy by utrzymać czyjąś rodzine, a ja nie chce żyć od pierwszego do pierwszego i odmawiać sobie przyjemności i na siłe pod presją otoczenia decydować się na dziecko.Ja czuję się spełniona jako matka 1 dziecka i czuję się szczęśliwa. Każdy ma swoje życie, swoje prawo wyboru. Chcesz miej 1 dziecko, chcesz to miej 2 czy 5ro. Nie wszyscy ludzie pragną tego samego. Nie wszyscy mają domy czy ukończone studia to i nie wszyscy chcą mieć dwoje dzieci....lecz niektórym trudno jest to właśnie zrozumieć, że tak po prostu ktoś nie chce mieć więcej dzieci i jedno daje mu pełnię szczęścia.
              Nie tylko więc ty autorko masz takie myśli, zastanawiasz się nad drugim dzieckiem. Lecz tylko ty sama musisz to przemyśleć, bo to twoje życie.
              • compakt Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 16:18
                U mnie wśród znajomych są osoby które świadomie planowały posiadanie drugiego dziecka i takie, ktore wpadły, wiem, że nie myślały o drugim a los sam zdecydował, bo mimo stosowania jakiejś antykoncepcji zaszły w ciążę.
                Tak więc jakieś myślenia, że model rodziny to koniecznie dwoje dzieci nie zawsze i nie u wszystkich, bo wiele ciąz jest z wpadki.To że ktoś ma dwoje dzieci nie oznacza że je zaplanował, niekiedy ma bo wpadł. Tak samo jakieś stereotypy, że trzeba mieć dwoje dzieci, że jedno to mało.A dlaczego trzeba???, to w ogóle trzeba by miec syna, posadzić drzewo i wybudować dom??? Wszyscy więc mają mieć to samo, wszyscy muszą mysleć jednakowo. Otóż nie. Każdy z nas jest inny i ma inne pragnienia oraz możliwości.
    • kol.3 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 17:21
      Dużo zależy od sytuacji rodzinnej. Niektóre mamy, posiadaczki dwójki i więcej dzieci, mają potężną pomoc ze strony babć - babcia odchowa dzieci, ugotuje obiad, zaprowadzi do lekarza jak trzeba, a i weekend zostanie z dzieckiem żeby córka/syn mogli skoczyć do teatru. Taka niespracowana mama szpanuje później jaka to ona jest świetnie zorganizowana i daje ze wszystkim radę. A tak naprawdę pokazuje tylko babci palcem co ma być zrobione.
      Dobrze się jest zastanowić jakie są warunki do odchowania dziecka czy można liczyć na cudzą pomoc.
      • compakt Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 18:51
        Ja właśnie mam 1 dziecko bo nie mam pomocy babć. Do dziecka miałam opiekunkę , której oddawałam w zasadzie całą moją pensję ( a do pracy wróciłam, bo uważam, że mam dobrą pracę i dobre zarobki), nie zdecydowałam się na wychowawczy. Właściwie to trzeba mieć siły do wychowania dziecka, dobrą organizację, jeśli nie ma się pomocy babć, a i opieklunka nie jest na wyciągnięcie ręki....no i jednak trzeba jej sporo płacić. I też nie zgadzam się, że ktoś tam ma tylko 1 dziecko bo na drugie go nie stać--owszem to może być powód ale nie u wszystkich. Bo jest wiele rodzin z 2dzieci, którzy żyją przeciętnie i nie są wielce bogaci.....Posiadanie 2,3ki czy 5ki dzieci nie świadczy o bogactwie, o tym, że kogoś stać....zreszta dziś masz a jutro mozesz nie mieć, nie przewidzi się swojego zycia, finansow za kilka lat.
        • compakt Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 15.11.12, 19:00
          no i nie jest sztuką posiadanie 2 czy 3 ki dzieci jeśli wychowują je dziadkowie, tesciowie i wielka mamusia ma dwoje dzieci, które urodziła a cały trud wychowania ją omija. Jakbym ja miała mamę czy teściową do siedzenia z dzieckiem to pewnie nie odczułabym tego trudu wychowania, organizacji itp i zdecydowałabym się na drugie. Bo opiekunka to przecież co innego, nie swiadczy pomocy za darmo i nie jest na cały dzień, liczą się koszta, więc czas korzystania z pomocy opiekunki zamyka się do tego co pilne ( praca, szybkie zakupy).A darmowa instytucja babć jest nieocenioną wyręką i nie ma co porównywac posiadania dziecka, ktore wychowuje się samemu i posiadania dziecka które pomagają wychowywać babcie....Nawet jak dziecko pójdzie do przedszkola i nie dysponuje się babcią, to opiekunki się już nie zatrudnia i wtedy organizacja zaprowadzić, odebrać z przedszkola itp i co jak dziecko choruje???więc dziewczyny majace pomoc mam czy teściowych nie muszą się martwić takimi codziennymi przyziemnymi sprawami, które nam nie mającym pomocy w babciach- często spędzają sen z powiek.
          • oskarek05 Re: czy decydować się na drugie dziecko, róznica 20.11.12, 10:44
            dokładnie wiem o czym piszesz
            też mam jedno dziecko 7-letnie
            wychowane od porodu tylko przez mnie 24h na dobę
            wszędzie z nim do marketu, do urzędu
            myłam okna jak spał itd....
            nikt nie wziął na spacer , choćby na 1godzinę
            ani jednego weekendu nie spędził poza domem
            a sumując 7 lat to dwa razy spał u babci - odwieziony ok 18.00 zabrany rano

            ale mimo tego że było naprawdę mi ciężko
            właśnie myślę o drugim dziecku
            ale dopiero teraz gdy poszedł do szkoły

            naprawdę jest to dla mnie bardzo trudna decyzja
            bo wiem że drugiego dziecka babcie nie będą mi z rąk wyrywać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja