vivaluna
23.11.12, 16:38
Ożenił się po kilku tygodniach znajomości. Ja jestem już przyzwyczajona do jego "wyskoków" bo on średnio raz do roku zakochuje się na "zabój"- tym razem skończyło się ślubem. On nie ma ograniczonych praw rodzicielskich więc bez problemów z mojej strony od naszego rozstania czyli od 12 lat kontaktuje i spotyka się z córką(córka miała 3 lata). Obie "przechodzimy" jego kolejne związki, rozstania, powroty, córka zawsze to przeżywa a i odbija się to na mnie bo ja chcąc nie chcąc w tym uczestniczyłam. Tym razem związał się z kobietą chorą na depresję dwubiegunową. W trakcie incydentów ta dziewczyna kompletnie traci nad sobą kontrolę - wyzywa, jest agresywna. Ostatnio pobiła dotkliwie swojego męża czyli ojca mojej córki, skończyło się interwencją policji. Przy okazji nastawia negatywnie moją córkę do mnie i swojego ojca, wysyła do mnie także obelżywe sms-y. Ubrdała też sobie, że ona jest lepszą "matką" dla mojego dziecka. Umówiła się z moją córką pod pretekstem kolacji a wywlokła ją pod drzwi ich mieszkania (jak się dowiedziałam byłego), dobijała się a jak nikt nie otworzył to wmawiała mojej córce, że jej ojciec popełnił samobójstwo. Rozmawiałam z córką aby więcej nie spotykała się z tą dziewczyną ale wiem, że one są ciągle w kontakcie. Dziś córka powiedziała, że chce jej pomóc bo ona nie ma przyjaciół a tak wogóle to nie ma depresji dwubiegunowej tylko "zwykłą". Ta dziewczyna kłamie, wiem od ojca córki że zajmuje się nią rodzina i że dostała skierowanie do szpitala psychiatrycznego więc nie jest pozostawiona sama sobie.
Rozmawiałam z ojcem córki, on twierdzi, że widział diagnozę i że jest to dwubiegunówka z fazami urojeń, manii i agresji, tyle że on teraz też nie może nic zrobić gdyż opuścił wspólne mieszkanie - jego żona zniszczyła je podczas ataku furii.
Proszę o poradę, co ja mam z tym zrobić? Może przesadzam z troską o córkę (ona ma 15 lat) ale intuicja podpowiada mi że mogą być z tego wszystkiego tylko kłopoty a jako że córka jest teraz jedynym łącznikiem między nimi to dziewczyna będzie kontakty podtrzymywać ze wszystkich sił. Czy ze strony tej kobiety może coś grozić mojej córce czy przesadzam?