zazdrosc dzieci?(3 i4 latki)

25.11.12, 00:12
syn szwagierki(4 latek)wciaz denerwuje mojego synka(3 l) Maly jest ogólnie pogodnym i kochanym dzieckiem ale kidy spotyka sie z kuzynem nie mozna wytrzymac zaczyna sie ryk nie do opanowania wszystko musi byc jak chce ten starszy(ulubieniec tesciów)....tesciowa wciaz tlumaczy mojmu ze TOBIE NIE WOLNO BO JESTES MAŁY.Ostatnio bardzo lubi ogladac bajke ben 10 i jak bylismy na zakupach kupilismy mu zegarek( taki jak ten z bajki)oczywiscie syn szwagierki zaczał mu opowiadac ze to nie jest taki jak ten z bajki i zaczeło sie na nowo9(oczywiscie szwagierka kupiła mu taki sam zegarek).kazde nasze spotkanie sie tak konczy juz nie wspomnie o przedszkolu.poradzcie mi co mam zrobic ....czy zwrocic uwage delikatnie szwagierce zeby ten starszy go nie denerwował_
    • lena575 Re: zazdrosc dzieci?(3 i4 latki) 25.11.12, 01:58
      Nie czekałabym co powie teściowa czy szwgierka tylko sama rozmawiałabym z dzieckiem szwagierki, że jest starszy i nie powinien młodszemu odbierać radości, niech się cieszy. Tłumaczyłabym im obu, ze są braćmi ciotecznymi a to zobowiązuje i powinni sobie nawzajem pomagać.
      • morekac Re: zazdrosc dzieci?(3 i4 latki) 25.11.12, 09:15
        kazde nasze spotkanie sie tak konczy juz nie wspomnie o przedszkolu.poradzcie mi co mam zrobic
        A co ma do tego przedszkole?
        Ani 3-latkowi nie wytłumaczysz, że ma nie ryczeć, ani 4-latkowi - że ma nie wkurzać kuzyna. Jeśli chłopaki zasadniczo się lubią - przeczekać, jeśli nie - może nieco ograniczyć kontakty?
        • magdalenamaria85 Re: zazdrosc dzieci?(3 i4 latki) 26.11.12, 10:45
          z tym przedszkolem to chodzi mi o to ze kuzyn przylatuje do niego do grupy (jest obok) i jawnie robi to samo co w domu i płacze takze w rzedszkolu .nauczycielka również przyznała mi racje ale co ona ma sie wtrącac?!!najbardziej mnie denerwuje kiedy on jawnie psoci sie mojemu chłocu a one jeszcze mu wiernie kibicuje w tym co robi.
    • elle-joan Re: zazdrosc dzieci?(3 i4 latki) 25.11.12, 13:25
      Najlepiej byłoby gdyby teściowie nie fworyzowali jednego z wnuków, bo on wtedy czuje się pewniejszy i dokopuje młodemu. Róznica wieku nie jest tak duża, żeby dogadywać, że jeden za mały to nie może czegoś-tam. To niech babcia jak taka mądra pokaże coś, co mogą obydwaj wnukowie. Nie wiem jak to wygląda to, że jeden jest ulubieńcem. Ale jak jest rażące to bym ograniczyła kontakty, zwłaszcza kiedy jest tamten chłopiec u dziadków. A mąż nie reaguje na takie postawy swoich rodziców?
      Na podwórku, w przedszkolu dzieci mają więcej swobody w doborze kolegów, a tutaj zdani na siebie, bo rodziny się spotykają. Być moze ten starszy chłopczyk i tak bardziej rezolutny, a jeszcze dorośli (babcia) go dopingują. Można by zostawić kuzynów żeby sami się dogadali, ale trzeba też obserwować i tłumaczyć, jak trzeba zachowywać się wobec innych. No i na pewno nie wyróżniać.
      • magdalenamaria85 Re: zazdrosc dzieci?(3 i4 latki) 26.11.12, 10:42
        dziekuje bardzo za odpowiedz.tak jak uz wspominalam mieszkamy w jednym podwórku i tam od zawsze było ze Okarkowi sie wszystko należało nasze dzieci zawsze tylko spoglądały z boku jak go dziadki niancza i obsypuja mało tego ze prezentami to i czułoscia.teraz kiedy pojawił sie malenki brat nagle pragną aby ich mały bawił sie z naszym pewnie dla swojej wygody bo juz jednego dziecka mniej do pilnowania....nie chce byc wredna i dlatego pozwalam im na zabawe ze soba ale chyba wole kiedy bawia sie u nas bo ja pragne dobra dla nich obu nie tylko dla jednego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja