sytuacja kolezenska

10.12.12, 11:14
Chcialabym poprosic o spojrzenie z boku,bo mam metlik w glowie i nie wiem co myslec o takiej sytuacji...Jestem mezatka ,mam jedno dziecko.Przyjaznie sie kolezanka od 3 lat,ktora ma rowniez dziecko w podobnym wieku..Obydwie przez te 3 lata nie pracowalysmy,mieszkamy ulice od siebie,wiec bardzo czesto sie spotykalysmy...Moje malzenstwo jest bardzo udane, myslalm do tej pory ze kolezanki tez...W dwie rodziny rzadko kiedy sie spotykamy,bo mamy innych znajomych do takich spotkan...Raczej wieczorem czasem ja wpadalam do niej na serial czy ona do mnie ...Wtedy siedzial z nami jej maz ,zartowalismy sobie itd...Wszystko bylo ok do czasu kiedy jej maz nie wypalil oczywiscie zartem,ze kiedys sie we mnie kochal..Bylo to oczywiscie zartem,chodzilsimy do jednej szkoly i ja nie zwracalam na niego uwagi..To jego wersja, ja w ogole go nie pamietam...Zaaczelam mowic,zeby nie gadal bzdur i to jeszcze przy kolezance...Ona sie nie przejmuje jego takimi zartami,mowi,ze sie przyzwyczaila...od tego czasu zrobila sie dziwna sytuacja..Mam go na jednym portalu spolecznosciowym w znajomych..Gadalismy czasem o filmach itd...Nagle kolega zaczal mi sie zwierzac jak mu zle w malzenstwie itd..Bylam w szoku,powiedzialam,ze to niezreczna sytuacja ,ze jestem jej kolezanka bardziej a nie jego itd..Oczekuje chyba ode mnie,ze z nia porozmawiam ..Ale do konca nie wiem o co chodzi,nie chce rozmawiac z nim za jego plecami o ich malzenstwie,ktore dotad wydawalo mi sie super..Jednoczesnie zaczal do mnie zartowac czy moze kiedys pojdziemy na impreze czy ja nie zaluje przeszlosci szkolnej itd...Kolega wie,ze ejstem szczesliwa mezatka,wiec nie wiem po co gada takie glupoty...Zartuje,ze chcialby byc moim bliskim przyjacielem..Nie wiem jak przekazac moje emocje w tm poscie Zoladek mnie boli juz od tego wszystkiego...Jak sie spotykam z nia to nie widze by cos u nich bylo nie tak.W ogole nie gadamy o malzenstwach.Od niego z tej cholernej sieci wiem co innego i na dodatek jeszcze te dziecinen podchody do mnie....Pewnie ma tak do wszystch,ten typ tak ma...Ale jak myslicie o co w tym wszystkim chodzi?..On jest bardzo wesoly,otwarty,ma mnostwo znajomych..Czemu wybral akurat mnie do takich rozmow i czego moze oczekiwac...Chcialabym im pomoc,ale nie moge kolezaance powiedziec,ze wiem od jej meza ze cos sie dzieje..Zle mi z tym wszystkim:(
    • edittt Re: sytuacja kolezenska 10.12.12, 11:36
      ja myślę, że najrozsądniej byłoby usunąć kolegę ze znajomych na portalach społecznościowych lub nie reagować na zaczepki internetowe, piszesz o lojalności w stosunku do koleżanki i to jest dobra droga moim zdaniem
      można by panu zasugerować bardziej dobitnie, że nie jesteś zainteresowana zacieśnianiem tej relacji
      wstrzymałabym się ze zwierzeniami koleżance na ten temat, chyba że sama zagadnie,

      ogólnie sytuacja niezręczna, bardzo delikatna, jeśli zależy ci na znajomości z koleżanką jak najszybciej wykręć się z wszelkiego zacieśniania relacji z jej mężem - ignorować zaczepki, nie podejmować tematy, milczeć na ich osobiste sprawy, w końcu sam się znudzi, tak myślę...

      To, co robi, czyli omawianie ich prywatnych spraw z Tobą, jest nie fair w stosunku do jego żony, stawia ją w nieciekawym świetle a ciebie w niezręcznej sytuacji. Wymiksować się póki czas!
    • aga.doris Re: sytuacja kolezenska 10.12.12, 11:41
      Do rozmowy internetowej, jak i każdej innej, potrzebne są dwie osoby. Przestań z nim gadać w necie, ignoruj zaczepki i nie daj się wciągać w ich małżeńskie sprawy. Proste. No chyba, że tak naprawdę wcale nie jest ci źle z tym wszystkim;)
      • aqua48 Re: sytuacja kolezenska 10.12.12, 13:26
        Jak tylko zacznie gadać w taki sposób to powiedz od razu, że Ciebie krępuje rozmowa na takie intymne tematy, dobrze wybrałaś męża i masz zamiar przy tym wyborze pozostać. I że jemu także życzysz, żeby bardziej skupił się na żonie, a nie na obcych kobietach, to od razu sytuacja w małżeństwie mu się poprawi. A zwierzenia niech robi komu innemu, bo Ty nie masz zamiaru tego wysłuchiwać. I wykasuj go ze swoich znajomych.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: sytuacja kolezenska 12.12.12, 23:23
      W żadnym razie nie należy dopuszczać do zwierzeń o udanym czy mniej udanym małżeństwie. To wygląda na jakiś nieprzyjemny i dawno zdewaluowany sposób uwodzenia.Te ukrócać, bez wdawania się w szczegóły czy przedstawianie własnych motywacji. Pozostawić tematykę poprzednich rozmów. Na oznaki adoracji musi już Pani sama sobie odpowiedzieć czy je Pani sobie życzy czy też tu postawić granice.
      Można też ignorować kontakt internet metowy bez zbędnych rozważań. To jest najskuteczniejsza metdoda. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • krokodil123 Re: sytuacja kolezenska 13.12.12, 08:15
        "Jednoczesnie zaczal do mnie zartowac czy moze kiedys pojdziemy na impreze czy ja nie zaluje przeszlosci szkolnej..."

        Nie przeczytałam wszystkiego, ale takim amantom szybko doradzam że jak mają czas na imprezki i randki lepiej niech się zajmą naprawianie relacji w małżeństwie z którymi podobno są tak niezadowoleni. A postawienie sprawy jasno-jestem mężatka i się nie umawiam na wyjścia bez mojego męża od razu studziło takich napaleńców na tyle skutecznie że drugi raz nie było problemu.
    • asfo Re: sytuacja kolezenska 13.12.12, 15:54
      On z Tobą flirtuje. Powinnaś go stanowczo spuścić po brzytwie i zamknąć temat. Bezpośrednio i prosto z mostu mu napisz, że nie jesteś zainteresowana ani pogawędkami ani czymkolwiek innym. Jeśli się będzie narzucał, to daj mu ignora, usuń ze znajomych i nie chodź do koleżanki na ploty tylko zapraszaj do siebie.

      Koleżanki i swojego męża w to nie mieszaj - wcale im o tym nie wspominaj, bo Ci się z tej sprawy zrobi większy problem. Że może ty prowokowałaś, albo że masz się nie spotykać z tą znajomą itd. Problemy w małżeństwie koleżanki to nie Twoja sprawa i nie próbuj się w to mieszać.
    • enith Re: sytuacja kolezenska 13.12.12, 17:24
      Zgadzam się z powyższym, należy natychmiast uciąć pana zaloty, zanim sprawa się rozkręci. Nie podejmuj gierek ani wirtualnych, ani w realu, nie daj się wciągać w rolę powiernicy od problemów małżeńskich. Do przyjaciółki raz czy dwa wybierz się z mężem, jestem pewna, że jej mąż nie pozwoli sobie w jego obecności na żadne dwuznaczności wobec ciebie. Może to ostudzi jego zapał na dłużej. No, i niestety licz się z tym, że to może być początek końca waszej przyjaźni. Oburzony odrzuceniem zalotów pan może ci tęgo nabruździć przed przyjaciółką, mówiąc żonie, że to ty próbowałaś go uwieść. Znam takie przypadki i w żadnym przyjaźń pań nie przetrwała, bo żona wolała uwierzyć w wersję męża. Uwierzenie przyjaciółce oznaczałoby jednocześnie przyznanie, że pani wyszła za mąż za buca, który za jej plecami emabluje jej przyjaciółki.
      • ewelina5335 Re: sytuacja kolezenska 09.04.13, 22:11
        Dziewczyny,sama nadal nie wiem co myslec..chyba ja wyszlam na idiotke..Gadalismy od czasu do czasu nadal,ale na neutralne tematy ..Czy komentowalismy jakies zdarzenia,zdjecia na portalu..Ale niestety musial za kazdym razem wrzucic jakis "zart" typu mysl o mnie ( z buzka),ze teskni za rozmowa itd..
        W koncu powiedzialam mu,ze nie jest w porzadku,ze jestem kolezanka zony i nie powinien tak zartowac do mnie..Itd itp..W sumie ostro pojechalam..On mi na to,ze dla niego to byly luzne rozmowy,ze on w zuciu tak by nie myslal i ze to nie jest to co ja mysle..Czyli generalnie dla niego to zarty, a ja sobie pomyslalm nie wiaodmo co...Ze sie mna generalnie rozczarowal,bo mial do mnie zaufanie,zwierzal mi sie,lubil ze mna gadac itd a ja z nim tak pojechalam..Nie odzywa sie od tego czasu w ogole..Moze rzeczywiscie przesadzilam?Moze ktos mnie ustawic do pionu jak ostatniowink
        • thegimel Re: sytuacja kolezenska 09.04.13, 22:28
          Już Ci na ematce dziewczyny napisały. Pan chciał sobie niekłopotliwą kochankę nagrać, nie udało się, teraz robi Ci wodę z mózgu.
        • anka_z_lasu Re: sytuacja kolezenska 09.04.13, 23:28
          "Nie odzywa sie od tego czasu w ogole.."

          Zatem udało Ci się osiągnąć to co doradzano w wątku. Gratulacje ;)
          Koleś teraz wycofuje się rakiem, żeby nie było, że to on wyrywa koleżanki żony - próbuje zwalić na Ciebie.
          • brak.polskich.liter Re: sytuacja kolezenska 10.04.13, 00:07
            Nie zdziwilabym sie, jesli po calej akcji typ zacznie teraz opowiadac jakies historie dyskredytujace autorke. W ramach zemsty i pompowania ego.

            Na przyklad - za pewien czas kolezanka dowie sie od meza, ze go autorka probowala zaciagnac do lozka i "do niczego nie doszlo" bo on sie zaparl recyma i nogyma. Tja.
        • sandrad2 Re: sytuacja kolezenska 09.04.13, 23:53
          Mam wrażenie , że jesteś bardzo niepewną siebie jako osoba i jako kobieta. Dałaś sobie wejść na głowę jakiemuś gogusiowi, zamiast wyśmiać z miejsca jego aluzje do spotkań a z opowieścamii o nieudanym małżenstwie wysłać go do psychologa i krótko uciąć temat. Potem niby mu postawiłaś granice, ale ciągle to Ty czujesz się winna, że śmiałaś nie stać się pionkiem w rękach pana i nie tańczyłaś dorytmu jaki on narzucał ....
          No dziewczyno! Więcej wiary w siebie i swoją intuicję. Jeśli facet jest zbyt nachalny wg Ciebie to ucinasz z nim znajomość, wcale nie musisz z nim gadać, go słuchać, ani lubić mężów swoich koleżanek. Są tacy (szczególnie handlowcy zawodowi) którzy gadanę mają taką, że nawijają makaron na uszy licząc na spotkanie naiwnej. A jak ta sobie nawinąc nie da to deprecjonują próbując na nią zrzucić winę. Musisz wiedzieć, ze ludzie są różni.
          A sama musisz znać siebie i być pewna siebie samej. Mieć swoje zasady, granice, odwagę w zaznaczaniu swojej intymnej strefy i brak strachu, że ktoś cię przestanie lubić jak mu odmówisz spotkania lub nie masz ochoty z nim gadać o jego małżeństwie..
          Popracuj nad swoim poczuciem wartości, faceta olewaj, z koleżanką się spotykaj nadal jeśli się lubicie, i nie przejmuj się, nie daj się w poczucie winy wpędzić, bo nie ma do tego powodu. Facet sobie pogrywa , ale Ty nie musisz. Olej go i bądź ponad to.
        • sandrad2 Re: sytuacja kolezenska 10.04.13, 00:16

          > dla niego to byly luzne rozmowy,ze on w zuciu tak by nie myslal i ze to nie je
          > st to co ja mysle..Czyli generalnie dla niego to zarty, a ja sobie pomyslalm ni
          > e wiaodmo co...

          Mogę jeszcze uwierzyć że, jak to erotoman gawędzierz, ot tak sobie gadał co ślina na język przyniesie, zakładając, że dla Ciebie te słowa nic nie znacza tak samo ja i dla niego
          ale.....


          >Ze sie mna generalnie rozczarowal,bo mial do mnie zaufanie,zwier
          > zal mi sie,lubil ze mna gadac itd a ja z nim tak pojechalam..

          Ale to, ze facet posuwał się do propozycji, ORAZ NARZEKANIA NA SWOJE MAŁŻEŃSTWO, całkowicie go przekreśla i pokazuje, że chciał cię wykorzystać do swoich celów.
          Człowiek na poziomie nie obrabia dupy swojej żony do jej koleżanek.
          Facet jest do odstrzału i dobrze zrobiłaś.
          Na przyszłość popracuj nad tym, żeby umieć wcześniej takim odmawiać i hamować zapędy. Więcej zdecydowania! I skończ z tym poczuciem winy, że go pogoniłaś, bo jeszcze pomyślę, ze faktycznie miałaś na niego ochotę..

    • brak.polskich.liter Re: sytuacja kolezenska 09.04.13, 23:07
      Pan chce Cie puknac niezobowiazujaco. Tak, wiesz, po kolezensku.
      Ogranicz z nim kontakty, i te wirtualne i w realu, bo tylko klopotow sobie narobisz. A z kolezanka spotykaj sie sama.

      A co na to Twoj maz - jakis typ przystawia sie do jego zony, zona ma z tego powodu coraz silniejszy dyskomfort, a jemu to nie przeszkadza? Nie zauwaza?
      • bez_przekazu Re: sytuacja kolezenska 10.04.13, 19:49
        maz,najprawdopodobniej,moze sie spodziewac za jakis czas anonimowego maila,ze zona go zdradza.
        ej dziewczyno, ales se narobila bigosu...trzeba bylo o wszystkim na biezaco informowac meza, bo kiedy faktycznie dostanie anonima to nie zdziw sie,jak uwierzy w Twoj rzekomy romans.

        brak.polskich.liter napisała:

        >
        > A co na to Twoj maz - jakis typ przystawia sie do jego zony, zona ma z tego pow
        > odu coraz silniejszy dyskomfort, a jemu to nie przeszkadza? Nie zauwaza?
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja