Dodaj do ulubionych

Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać

13.12.12, 11:24
Witam, proszę o wskazanie książek, w których mogłabym poczytać w jaki sposób prowadzić rozmowę, co robić, aby małżonek bierny w małżeństwie, w życiu odpowiadał i chciał być odpowiedzialny za jakiś obszar. moim zdaniem jestem odpowiedzialna w rodzinie za absolutnie wszystko, mąż ma tylko jeden obowiązek : chodzić do pracy, jest to też jego wymówka na wszytsko. Moim obowiązkiem są dzieci (zawieźć, przywieźć z placówek, martwić sie jak zdążyć na czas do pracy, i z powrotem), sprawy związane z prowadzeniem domu, wszystkie związane z samochodem, dystrybucją pieniędzy, no i co tam jeszcze mozna wymyślęć.
Mąż potrafi wiele rzeczy ale każdy rodzaj pracy to kłótnie często po kilka, kilkanaście miesięcy. wyznaczanie pracy, czy dzielenie się obowiązkó powoduje że owszem zgadza się ,ale i tak nie ma zamiaru nic tego wykonać. przykłady: ustalamy, że ja kupuję prezent i zawoze dziecko na urodziny do kolegi, on pisze usprawiedliwienie do szkoły bo było nieobecne kilka dni; efekt ja zawoże dziecko i usprawiedliwienie też piszę po miesiącu , bo przypominanie kilka razy w każdym tygodniu zbywał:"Zapomniałem", prośba o wkrecenie srubki w sankach-efekt owszem jest...po roku (mogłam wkręcić śrubkę,a le jak szukałam tweirdził, że jej nie znajdę , on wie gdzie jest sam zrobi i nie robił), prośba, o pomalowanie korytarza: ponad mieisąc kłótni i robota podzielona na wiele etapów np. połozóny od 2 tygodni gips na ścianę o który każdy z domoników wyciera sie i mamy brudne ubrania, zrobienie karmnika dla ptaków - 3 lata pracy. proponuję, ja odbieram dziecko z piłki, a on idzie na zebranie do szkoły, zgadza sie, po czym w umówiony dzień po prostu przyjeżdza o takiej godzinie , ze zebranie się kończy i w ogóle nie rozumie dlaczego jestem niezadowolona, przeciez był w pracy, jak zbliżają sie wakacje zawsze ja muszę zaproponować gdzie jedziemy i w zasadzie błagać,zeby z nami pojechał. nie pójdzie do przedszkola na pzredstwienia dzieci bo pracuje, a jak nie pracuje,, też nie pójdzie "bo nie". generalnie robi to co lubi, i kiedy ma na to ochotę. żadne rozmowy na temat; jak sie ma żone i dzieci to trudno robić tylko to na co ma sie ochotę nie pomagają. Ważne: o dziwo jak mam zadzwoni, jedzie szybciutko, zrobić w jeden dzień kilka rzeczy.
nie pomaga jojczenie, niejojczenie, dzielenie obowiazków, i milczenie. a cos muszę poczytać na ten temat.
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 12:11
      Mam pytanie czy w takiej sytuacji cos robisz dla męza? tj. pranie, prasowanie, obiad itp. Jeżeli robisz, to uważam, że powinnas kompletnie odpuscic wszystkie tego typu obowiązki dot. męza, wykonywałabym tylko to co dotyczy mnie i dziecka, plus starałabym się o to, aby podzielic obowiązki dot. dziecka po połowie, plus każdy dorosły wykonuje wszelkie swoje obowiązki samodzielnie. To co robi Twój mąż to jest olewactwo i bierna przemoc. Powiedziałabym mężowi prosto w oczy, że od dzis ulegają zmianie zasady panujące w domu dot. jak wyżej, z uwagi na kompletnie nie wywiązywanie się męza z jakichkolwiek obowiązkó domowych, nie poczuwanie się do współpracy, przeciąganie spraw całymi m-cami lub latami. Chyba, zanim sprawa trafi na wokandę musisz zastosowac męzowi tzw. zimny prysznic i życie obok siebie, jak lokatorzy. Obawiam się, że tylko taka "terapia" przez jakis czas może ew. cos zdziałac z takim przypadkiem. Pytanie tylko czy cos pomoze?, ale spróbowac nie zaszkodzi, skoro żadne prosby i rozmowy normalne nie skutkują, Twój mąż to typ bierno-agresywny, wyraza swoją agresję w sposób bierny, olewając Cię i obowiązki domowe...
      • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 13:00
        pranie, prsowanie i obiad- to czynnosći, które potrafimy robić oboje i często jest tak, że maż wykonuje te obowiązki. problem w tym, ze zauważyłam, że mąż ma np wolne i dzwoni do mnie, ze nie zrobi obiadu, bo mu się nie chce, bo jest zmęczony, bo wczoraj krótko spał. nie mam akceptacji i zrozumienia dla takiego "nie chce mi się", bo w tym czasie, dzieci są w szkole, przedszkolu, iwęc i tak ma ponad 10 wolnych godzin sam. kiedy ja mam wolny dzień, sa tez ze mną dzieci, i na pewno nie istnieje opcja 'nie chce mi się", bo jak mi sie nie chce, to siedzę w kuchni 5 godzin i rycze nad tym garnkiem klnać pod nosem, ale w końcu ugotuję, ale opcja " nie chce mi ise" nie istnieje chocby z poczucia obwoiazku i odpowiedzialnośći.

        Zuzi i co z tego, ze powiem męzowi ,ze zasady ulegaja zmianie, jak piszę, ze po nim wszsytko spływa jak po kaczce. Jka ugotuję zupę, to mam talerz wyrywać, jak sobie jedzenie naleje? jak nie zmyję naczyń to komu zrobie źle? no nie jemu, bo mu to nie będzie przeszkadzało a mi owszem, jak nie napiszę usprawiedliwienia dziecku do szkoły ,to komu to zaszkodzi no nie jemu. przykąłd z wczoraj;poprosiłą o kupieniu w sklepie z art. biurowymi przyborów do szkoły potzrebnych na dziś, wróciłam do domu woeczorem, kiedy sklep dawno zamkniety, a on próbował mi wmówić,ze o tym wcale nie rozmawialiśmy, a kiedy przypomniałam szczegóły rozmowy, obrził i zdenerwował, ze mu nie przypomniałam, więc finalnie wina jest moja. i komu to przeszkasz, ze nie kupił tych przyborów jemu?? no nie , bo mu niepotrzebne. Dlatego pomyślałam, ze coś poczytam i zastanowię się. Chyba mężczyźni naprawdę w XXi wieku sami redukują się powoli do roli rozpłodowej...
        • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 13:03
          Zastanawiam się tez nad czynnikiem środowiskowym. U męża w domu ojcice nie robi nic oprócz pracy i nie można od niego nic wymagać, tzn moim zdaniem nikt nie wymagał od niego nigdy, widzę to i straałam się od początku małżeństwa wymagać od męża, ale dzieje sie coraz gorzej. próba rozmowy z mężem na ten temat i słowa z mojej strony" ze tak nie mozemy rozmawiać" czy coś podobnnego, to odpowiedź z jego stron; "to nie rozmawiajmy"
        • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:17
          Zosia, zrób grafik w domu, wpisz do niego za co kto w domu jest odpowiedzialny, jaka powinna byc mniej więcej częstotliwosc tych czynnosci, zrob taki kalendarz, mozesz wykorzystac zwykły, z wolnym miejscem i powpisuj w nim, co kto i kiedy ma obowiązek zrobic typu przegląd samochodu, oddanie dywanów do prania, wstawienie pralki, ugotowanie obiadu, pójscie do dziecka na zebranie itp. Zrób ten kalendarzografik razem z mężem, spytaj się jak on to widzi, co woli robic itp. i weryfikuj zawartosc tego grafiku codziennie, gdyby czegos nie udało się komus zrobic wpisuj przyczynę w kalendarzu, po kilku m-cach przejrzyjcie wspólnie ten kalendarz, z neigo będzie jasno wynikało co kto i kiedy robił a kto swoje obowiązki olewał i się z nich niewywiązywał. To będzie tzw. dowód rzeczowy ;) Ponadto, zadbaj o sebie i to czego sama nie musisz wykonywac to nie wykonuj, np. kup zmywarkę i nie zmywaj sama garów, bo szkoda na to czasu i wody. Po drugie wszelkie prosby o wykonanie zadan wysyłaj męzowi sms-em, żebys miała dowód rzeczowy, że dostał. Jeżeli nie będzie otwierał tych smsów, wówczas zacznij dzwonic i mówic wprost plus wysyłac smsa jako przypomnienie rozmowy. To będzie b. uciążliwe, ale myślę że skuteczne. Twój mąż to zapewne b. cwany typ, który nad swoimi metodami wymigiwania się od obowiązków pracował pewnie długo, testując je na Tobie, plus w tym wszystkim bardzo zręcznie manewruje udając, że to przyczyny niezależne od niego prowadzą do tego typu sytuacji, a on sam nie ponosi bezpośredniej winy...Musisz się tych umiejętnosci lawirowania i manipulacji faktami i nim, od niego nauczyc, wówczas może uda Ci się go zmienic. Gdy ma wolne i nie chce mu się ugotowac obiadu, to ma obowiązek zapewnic rodzinie obiad w inny sposób np. zamawiając pizzę czy inne jedzenie na wynos, jego sprawa co z tym fantem zrobi, dzieci mają dostac obiad i tyle. Ty zawsze możesz zjesc poza domem w takiej sytuacji. A gdy i to będzie olewał, wówczas nie widzę innego wyjscia jak zapisac dzieci z góry na jedzenie poza domem i samej zrobic to samo. Nie daj sobie wmawaic jakiejkolwiek winy, bo winy Twojej nie ma tu żadnej, więc niech takie teksty spływają po Tobie jak po kaczce. Odnosnie przyborów szkolnych, co ostatecznie zrobiłas? Ja bym zrobiła mega awanturę z telefonem do teściowej włącznie jak to synek olewa potrzeby własnych dzieci i pogoniłabym go do całodobowego tesco po zakup przyborów ;)
          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:37
            co to znaczy, że brak mi konsekwencji w egzekwowaniu? pisałam juz przykłąd z usprawiedliwieniem, przypominałąm kilka razy dzienie, kilaka razy w tygodniu, po miesiacu wypisałam to usprawiedliwienie, przecież bić isę o to nie będe.
            po co mi kalendarz /terminarz , po co mi te dowody, ze czegoś nie zrobił i tak mąz doskonale wie czego nie zrobił i wisi mu to.
            oPcje ze zmywarką przerabiałąm, kuchnia i szafki w niej są taki usatwione, ze niema jak poprowadzić wody,jedynym możliwym miejscem do postawienia zmywarki jest miejsce przy scianie na której jest komin i tu nie ma wody. jedzenie na mieście odpada ze względów finansowych. do teściowej nie ma co dzownić, kilka razy próbowałam, to było bez sensu, bo nawet jak ostatnio była u nas kilka dni iwidziała, ze wszystkim zajmowałąm sie ja powiedziała, ze widzi, ze bez jej syna w tym domu byłoby źle. chodizło jej o to ,że syn , jak przystało na porządnego faceta siedzi w domu, a mnie nie ma w domu bo ciągle gdzieś latam, a latałam,: na zakupy, do szkoły , ze szkoły, na zebranie i na piłke i do lekarza i na pasowanie dziecka i do lekarza..

            nie jest dla mnie ważna informacja, ze nie ma tu mojej winy, bo ja o tym wiem, proszę o polecenie lektury, która mi rozjaśni w głowie, w jaki sposób z taki typem postepować.
    • notting_hill Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 13:24
      Moim zdaniem "Koniec współuzależnienia" można jak najbardziej polecić i nie zrażaj się, że to o nadużywających alkoholu/innych środków głównie. Zasady dają się zastosować jak najbardziej. Co z tego, że Twój mąż niczego chemicznego nie nadużywa, jak jest równie niedostępny jak gdyby się upijał?
      • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 13:43
        spoztrzegłam w swoim życiu syndrom wspóuzależnienia, pracuję nad swoim zachowaniem. te zachowania wyniosłam z domu. Staram sie żyć sowim życiem, ale w domu, gdzie jest 2 małych dzieci po prostu się tak nie da lub koszt takiego życia jest ogromny.
        Zapisałm się ostatnio na długi kurs dla fachowców z branży, w której pracuję i tu jest ok. tzn, maż opiekuje się dziećmi i sprzata, gotuje wtedy, jak mu sie chce oczywiście, ostatnio pomysląłm rónież o pósciu na aerobik, co moim zdaniem byłoby skuteczna formą odpreżenia, odpoczęcia , zredukowania frustracji, ale jak jestem zmuszona zajać się wszystkimi domowymi obowiązkami i prblemi, to zwyczajnie doba mi nie starcza...w zasadzie mogę pójść, zamknać drzwi, wcześniej powiedzieć "wychodzę, zostajesz z dziećmi", ale tu pojawia sie probem odpowiedzialności za dzieci, czy na pewno ma lekce odrobione? czy jest zaopatrzone na jutro wwe wszytsko potrzebne do szkoły? itp. Dziecko samo sobie z tym nie poradzi, a mąż? mąż, jak pytam, czy lekcje są odrobione, bo wróciłam późno z pracy, patzry pytająco na dziecko czy na pewno ne ma nic zadane, pytanie powtarza po trzykroć zapewniając mnie że przecież dziecko mówi, że nic nei było zadane. a z dziećmi wiadomo, trzeba pytać i ufac, ale ksiażki i zeszytu nie zaszkodzi sprawdzić, co by sie upewnić, że dziecko coś zapomniało, jka to juz niestety miało miejsce w naszym domu. iz nów pojawia sie kwestia, ze wg mnie największą porazke całego takiego ukłądu ponoszą dzieci, czy zostaje wdomu, ogarniam wszytsko gderajac, czy idę w p...u, zostawiając dzieci praktycznie same z ich potrzebami.
          • iwonder78 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:15
            Zgadzam się trochę z yoma. Czy na pewno musisz o wszystkim pamiętać i wszystko sprawdzać. Mąż coś robi, też zajmuje się dziećmi, może zatem przesadzasz, że jak wyjdziesz na ten areobik to dzieciom stanie się krzywda. Rozumiem frustrację gdy większa część obowiązków jest spychana na ciebie przez bierność męża, ale może można to rozwiązać jakąś listą z podziałem obowiązków i działania na zasadzie "zapomniałeś to zastanów się jak teraz ten problem rozwiązać".
          • aqua48 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:19
            Zupełnie nie rozumiem PO CO bierzesz na siebie odpowiedzialność za wszystkich. Odwalasz robotę za siebie, za męża i za dzieci. I proszę nie mów, że dziecko szkolne nie jest w stanie powiedzieć, że na jutro do szkoły potrzebuje to, albo tamto. Nie powie, nie będzie miało.Tak samo z zadaniem. To jego problem, nie Twój.
            Obiadu mąż nie ugotuje, bo mu sie nie chce, to cóż, nie bedzie jadł, ty weź dzieci na pizzę, albo jak będą głodne powiedz - tatuś niech cos wymyśli, bo miał dzisiaj gotować. Niech dzieci idą do niego i powiedzą mu to. Na razie rozwiazujesz za meża wszystkie problemy.
            Szczerze myślę, że powinnaś zostawić ich na tydzień samych i wyjechać. Ty odpoczniesz, a oni będą MUSIELI się jakoś zorganizować.
            • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:25
              dziecko jest w stanie powiedzieć , czego na jutro potzrebuje, problem w tym, że maż tego nie kupi, bo "zapomniał", i nie widzi tu problemu, wiec co niby rozwiązać??

              co da mi lista z podziałem obowiązków, papier, owszem, przyjmie wszytsko, tylko juz pisałam proste polecenie'napisz dziecku usprawiedliweinie do szkoły' powtarzane ku pzrypomnieniu, nie przyniosły rezultatu. pewnie dziecku tez bez usprawiedliwienia nie stanie się krzywda, jadąć na pizzy na mieście (notabene, na którą nie mamy pieniędzy i np. dlatego nie jadamy na mieście) też dzieci przeżyją, tylko tu nie o to chodzi, zeby przeżyć tylko żyć normalnie.
          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:20
            yoma, co to znaczy, ze wykazuje zdrowe podejście? ze nic nie robi?, z pracy wracam o17:30, do tego dwa razy w tygodniu muszę odebrać dziecko z piłki, jak jest zebranie w szkole czy przedszkolu to tez ja, dziecko, w i klasie , niestety wymaga sprawdzenia czy wszytsko ma na jutro, zwykłe zwrócenie uwagi :sspakuj się. samochód się zepsuje sama kombinuję, jak dojechać do pracy , jak rozwieść dzieci, jak zaprowadzić smaochód do mechanika i z powrotem, jak sie piec zepsuł ja kombinuję, kto kiedy i za ile mi to zrobi i gdzie kupić. cza nie jest rozciągliwy. można pewnego dnia nie wstać złżóka i zostać w domu i nie robić nic, tylko kto zajmie sie np. dziećmi, pzrecież nie mąż, bo ubierze się i pójdzie do pracy. Yoma, mogę poprosić o rade co zrobić, żeby było inaczej?
            • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:48
              Zdrowe podejście co do dziecka. Było coś zadane? - pyta mąż. - Nie - odpowiada dziecko. I mąż dalej nie wnika i OK, uczy w tej sposób dziecko, że rodzina się opiera na wzajemnym zaufaniu. Ty nie. Ty musisz zajrzeć w książkę, w zeszyt, w tornister - raz uczysz, że rodzina się opiera na wzajemnym kontrolowaniu, a dwa, że to mamusia jest od pamiętania, co zadane i co trzeba zabrać.

              Nie mówię, że twój mąż jest aniołem, pewnie nie jest. Mówię: odpuść sobie, co niepotrzebne. A z łóżka możesz nie wstać. Mąż pójdzie do pracy, dziecko do szkoły, a jak wrócą, to się sama zdziwisz, jak się potrafią zorganizować. Sama mówisz, że jak cię nie ma, to dzieci głodne i bose nie latają, czyli ktoś je ogarnia.
              • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:12
                nie móię tez ja, ze jest absolutnym potworem, miałam złe chwile w życiu potrafił byc dla mnie oparciem, potrafi zmierzyć się z obowiązkami domowymi (co wiele koleżanek i rodziny postrzega za mega plus dla chłopa) problem w tym, ze te jego umiejętności w domu nie powodują, że zowlniona jestem z obowiazków postzreganych przez niektórych za typowo kobiece, a dodatkowo zajmuje się innymi sprawami .
                yoma, jak z łżóka nie wstanę to nikt tych dzieci nei zaprowadzi do szkoły, a same nie pójdą, nie da im jeść, a mąż, znam go nie d wczoraj będzie stał w dłuuugich korkach wracajac z pracy, na ciemną noc dotzre do domu. myslę ze dzieci nie dadzą rady tyle bez jedzenia,
                • baszi Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:20
                  po pierwsze moze dzien nie pojda moze i drugi ale w koncu pojda, nie da jesc, beda glodne to mu beda marudzily i wstanie i zrobi,
                  oczywiscie lepiej znasz swojego eza ale chyba nigdy do wielu sytuacji nie dopuscilas wiec pora dopuscic a wtedy sie przekonasz czy on faktycznie taki len czy cwaniak,
                • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:32
                  Po pierwsze dzieci nie niemowlęta, a lodówki i chleba chyba na klucz nie zamykasz? Zgłodnieją, to sobie zrobią kanapkę i po ptokach.

                  Mąż na czwartą rano leci do roboty? Jak nie, to niech je rozwiezie po szkołach.

                  > mąż, znam go nie d wczoraj będzie stał w dłuuug
                  > ich korkach wracajac z pracy, na ciemną noc dotzre do domu.

                  No to czego ty chcesz od niego w zasadzie? Żeby po ciemku ten korytarz malował? Żadna robota. Żeby się nie spóźniał na zebranie do dziecka? Ale przecież był, tylko się spóźnił. Widocznie stał w korkach.

                  Znaczy mąż ma po uczciwej pracy wrócić ciemną nocą do domu i łapać się za malowanie korytarza oraz odciążać cię w robotach typowo kobiecych. Coś mi tu nie halo.
                  • krokodil123 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:43
                    "Znaczy mąż ma po uczciwej pracy wrócić ciemną nocą do domu i łapać się za malowanie korytarza oraz odciążać cię w robotach typowo kobiecych. Coś mi tu nie halo. "

                    To oznacza że akurat było posprzątane a on co miał robić?
                    Przecież nie oglądać TV :) tego nie wolno.

                    Pytałam się kiedy mąż może odpoczywać, czytać książki, oglądać filmy-brak odpowiedzi.
                    • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 16:02
                      ja odpoczywam, kiedy zrobię w zasadzie wszystko, czyli ostatnio jak wstanę ok 6 to isade dopiero o 22i nie hche mi sie juz nawet czytać.
                      Maż moze odpoczywać kiedy chce- nie rozumiem za bardzo pytania. ALe wg mnie, tak , jak ja pewnie przeginam z wymaganiami, tak on przegina w drugą stronę
                  • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:50
                    nie, na zebraniu nie był, pzryyszedł do domu o takiej godzinie ze to nie było warto na 5 minut lecieć, tu była kwestoa organizacji czasu, mnie też nikt nie pyta co mam zrobić, żeby zdążyć po dzieci.

                    Maż teraz ma dużo wolnego i o te dni mi chodzi, wolne soboty i akurat teraz wiele wolnych dni w tygodniu,

                    nie ma opcji, że przed pracą, jeśli idzie do pracy, rozwiezie dzieci pracę ma od 7, musi dojechać, o 6:30 to chyba szkoła chyba jest zamknięta.

                    Kiedy dziecko ma do szkoły na później a on jest w domu owszem odprowadza, ale nie idzie po dziecko po południu, bo akurat wracam z pracy to oczywiste dla niego ,że zajadę po dziecko, choć muszę sie piekielnie spieszyć, gdy tymczasem on śpi. miałąm kiedyś taką sytuacjęw zeszłą zimę wracałam z pracy , do domu 25 km, złapałam gumę, szukałąm oponiarza, który dziaął jeszcze wieczorem, w dodatku było śłosko śnieg,, i rozładowała mi sie komórka, ale zdażyłam zadzwonić ipowiadomić,że szukam oponiarza, bo złapałam gumę. ponieważ długo szukałam otawrtego warsztatu, i zpowodu porzadnej śnieżycy późno wróciłam do domu, byłam przekonan , ze maż dziecko odebrał ze szkoły. Wchodzę do domu i co?? jestem świadkiem, jak maż odbiera telefon od wychowawczyni, żeby w końcu po dziecko przyjsć, bo szkołę zamykają. A maż stoi zdziwiony i pyta mnie no co Ty, dziecka nie odebrałaś?? (ręce mi wtedy opadły)
                    • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 16:05
                      OK, no to rozbierzmy na czynniki pierwsze.

                      > Maż teraz ma dużo wolnego i o te dni mi chodzi, wolne soboty

                      I zbójeckie prawo człowieka w wolną sobotę odpocząć. Naprawdę. Jeśli ty czujesz przymus zasuwania jak z propellerem, to nie znaczy, że cały świat ma zasuwać.

                      > o 6:30 to chyba szkoła chyba jest zamknięta.

                      Chyba? A może jest świetlica. Nawet nie sprawdziłaś, skoro tak cię męczy rozwożenie dzieci?
                      Ale znowu, jeśli nie będziesz rozwozić dzieci, to co ty będziesz w tym czasie robiła?

                      > > Kiedy dziecko ma do szkoły na później a on jest w domu owszem odprowadza
                      No widzisz.

                      > n
                      > ie idzie po dziecko po południu, bo akurat wracam z pracy to oczywiste dla nie
                      > go ,że zajadę po dziecko,
                      No bo jest oczywiste. Dlaczego mąż ma specjalnie chodzić, skoro ty masz po drodze?

                      > choć muszę sie piekielnie spieszyć,
                      Do czego?

                      > i rozładowała mi sie komórka, ale zdażyłam zadzwonić ipowiad
                      > omić,że szukam oponiarza, bo złapałam gumę
                      No wybacz... to się krzyczy: mam awarię ODBIERZ KONIECZNIE DZIECKO! a nie opowiada opowieści o oponiarzu (BTW, ty, przy swoim perfekcjonizmie, nie miałaś zapasowego koła?) Skąd ten mąż miał wiedzieć, że ma odebrać dziecko?
                      • sabciasal Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 16:56

                        No wybacz... to się krzyczy: mam awarię ODBIERZ KONIECZNIE DZIECKO! a nie opowi
                        > ada opowieści o oponiarzu (BTW, ty, przy swoim perfekcjonizmie, nie miałaś zapa
                        > sowego koła?) Skąd ten mąż miał wiedzieć, że ma odebrać dziecko?

                        wybacz, ale chłop chyba nie jest ograniczony umysłowo. Generalnie wydaje się byc jak małe dziecko, za które żonomatka wszystko zrobi. A ty sugerujesz, że ona jeszcze winna jest, bo nie wydała polecenia? powinna jeszcze taxi mu zamówić?
                        • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 17:05
                          No dobra, a odwróć sytuację. Jesteś tym mężem. Dzwoni żona: Słuchaj, nie mogę długo gadać, bo mi się komórka rozładowała, ale złapałam gumę, nie mam zapasowego koła, szukam właśnie opo... brzdęk, rozładowała się do reszty. Domyśliłabyś się, że masz się zrywać i lecieć po dziecko, które zawsze odbiera żona? Bo ja nie.

                          Gdybym usłyszała Odbierz dziecko, ja nie mogę, mam awa... brzdęk, to tak.
                          • sabciasal Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 17:12
                            raczej tak, szczególnie gdyby minęła pora zwyczajowego przybycia dziecka do domu. Dla mnie symptomatyczne jest to "zdziwienie" że w ogóle można było oczekiwać aktywności? Jakby cos w rodzaju automatycznego przerzucania winy na żonę - bez refleksji, sorry nie pomyślałem, już lecę.
                            pewnie gdyby tylko raz tak zrobił - cóż zdarza się. ale tam jest jeszcze zebranie, na które nie pojechał (zapomniał a ona nie przypomniała). i takie inne.
                            on ma po prostu wygodne życie, którego nie chce zmieniać.

                            • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 19:14
                              Już żeby zamknąć temat telefonu - najważniejszy komunikat podaje się na początku. Bo równie dobrze Zosia mogła zacząć od rozwodzenia się nad wizytą u cioci Józi, brzdęk, a potem wystąpić w pretensjami, że ona się szarpie z oponą, a dziecko nieodebrane.

                              Co do zebrania - w pierwszym poście się na nie spóźnił, w kolejnym nie dotarł... no nie wiem, jak było. Ale naprawdę bywa ciężko pogodzić zebrania dzieci z pracą i jeśli tak jak w pierwszym poście on jednak na nie dotarł, no to...

                              Co do reszty - ja nigdzie nie mówię, że mąż jest święty. Ciekawe, co by było, gdyby to on napisał na forum. Pewnie najpierw by mu się dostało za niepomalowany korytarz, a potem zaczęło współczuć żony...
                          • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 21:23
                            yoma napisała:
                            "Dzwoni żona: Słuchaj, nie mogę d
                            > ługo gadać, bo mi się komórka rozładowała, ale złapałam gumę, nie mam zapasoweg
                            > o koła, szukam właśnie opo... brzdęk, rozładowała się do reszty. Domyśliłabyś s
                            > ię, że masz się zrywać i lecieć po dziecko, które zawsze odbiera żona? Bo ja ni
                            > e."

                            No ciekawe yoma, ja po takim telefonie bym się od razu zainteresowała dzieckiem, jakaś mało lotna i domyślna chyba jestes, skoro Ty nie... ;)
                      • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 08:36
                        yoma napisała:

                        > OK, no to rozbierzmy na czynniki pierwsze.
                        >
                        > > Maż teraz ma dużo wolnego i o te dni mi chodzi, wolne soboty
                        >
                        > I zbójeckie prawo człowieka w wolną sobotę odpocząć. Naprawdę. Jeśli ty czujesz
                        > przymus zasuwania jak z propellerem, to nie znaczy, że cały świat ma zasuwać.

                        w zasadzie nie musi, tylko ani samo się nie zrobi, ani mąż na pewno nie wynajmie nikogo. Kto, wg Ciebie, w takim razie powinien się zajmować prozaicznymi, acz niestety rzeczami które trzeba zrobić i kiedy? skoro nie po pracy i nie w wolną sobotę?



                        >
                        > > o 6:30 to chyba szkoła chyba jest zamknięta.
                        >
                        > Chyba? A może jest świetlica. Nawet nie sprawdziłaś, skoro tak cię męczy rozwoż
                        > enie dzieci?
                        N apewno , to wiem, świetlica jest od 7, i na pewno, to też wiem, nie ma siły, która zmusi męża, żeby odprowadziłdziecko do szkoły, czy na swietlicę, kiedy idzie do pracy, to już przerabialiśmy w naszym domu.

                        > Ale znowu, jeśli nie będziesz rozwozić dzieci, to co ty będziesz w tym czasie r
                        > obiła?

                        Jechała do pracy, bo zwykle spóźniam sie codziennie do pracy, bo trudno dzieci traktować jak żołnierzy i jesłi sama śpieszysz sie do pracy szykując dzieci do szkoły, szczególnie, gdzie przynajmniej jedno jest w wieku pzredszkolnym, to wiesz o czym piszesz, a jeśli nie przerabiasz tego codziennie, to nie jeestęs tego w stanie zrozumieć, bo zauważyłam np wsród znajomych, że kobiety niepracujące zawodowo nie potrafią tego zrozumieć i zawsze mają tyyyyle wolnego czasu , ze nudzą sie w domu, kiedy dzieci są w szkole.
                        >
                        > > > Kiedy dziecko ma do szkoły na później a on jest w domu owszem odpro
                        > wadza
                        > No widzisz.

                        Czyli co powinnam narzekać jak w ogóle nic kompletnie nic nie będzie robił? odprowadza dziecko albo przyprowadza , jak ma wolne, ja robie to w pozostałe dni. mąż sporadycznie pzryprowadza badź odprowadza dziecko przez 2-3 m-ce w roku. W dodatku ja k ja odbieram jade do pracy, lub z niej wracam.
                        >
                        > > n
                        > > ie idzie po dziecko po południu, bo akurat wracam z pracy to oczywiste dl
                        > a nie
                        > > go ,że zajadę po dziecko,
                        > No bo jest oczywiste. Dlaczego mąż ma specjalnie chodzić, skoro ty masz po drod
                        > ze?

                        Dlatego, ze ja jade wtedy prawie na złamanie karku,żeby siwetlicy nie zamknęli, odbierając drugie dziecko z przedszkola, poza tym maż ma bliżej niż ja jak jestem jakieś 25 km od szkoły, a on 10 min na piechotę.


                        >
                        > > choć muszę sie piekielnie spieszyć,
                        > Do czego?
                        do świetlicy, żeby jej nie zamknęli.
                        >
                        > > i rozładowała mi sie komórka, ale zdażyłam zadzwonić ipowiad
                        > > omić,że szukam oponiarza, bo złapałam gumę
                        > No wybacz... to się krzyczy: mam awarię ODBIERZ KONIECZNIE DZIECKO! a nie opowi
                        > ada opowieści o oponiarzu (BTW, ty, przy swoim perfekcjonizmie, nie miałaś zapa
                        > sowego koła?) Skąd ten mąż miał wiedzieć, że ma odebrać dziecko?

                        bez komentarza, odczytuję z Twoich analiz, że powinno sie wymagać od faceta, jak już łaskawie tylko i wyąłcznie bedzie do pracy chodził, a resztę przyjać z pocałowaniem w rękę, że łąkawie dziecko odbierze.


                        • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 10:44
                          Zosiu, przecież wiadomo, że odczytasz z moich analiz to, co jest tobie wygodne :) A problem, jak to w życiu, jest pewnie po obu stronach.

                          Zauważ też, że jeśli ty nie jesteś w stanie usiąść choć na chwilę, musisz latać i coś robić i tego samego wymagasz od męża, to on się już pewnie uodpornił na twoje wymagania. Ty brzęczysz, a on tego nie słyszy. On nie zapomina kupić ołówka czy pójść na zebranie. On tego nie usłyszał. Nad komunikacją może by warto popracować. Z drugiej strony, co to za komunikacja, skoro ty nawet nie wiesz, kto zaczął spać osobno.

                          I jeszcze jakąś taką niechęć do jakichkolwiek zmian zauważam u ciebie. Rozpisać grafik - eee, bo to nic nie da, zmywarkę kupić - eee, szafki by trzeba poprzestawiać, z teściową porozmawiać - eeee, i tak mi nie uwierzy.

                          Ja ci wierzę, że w tych swoich przymusach robienia czegoś jesteś zapętlona i głęboko nieszczęśliwa, ale oprócz belki w oku bliźnich może by warto zobaczyć i źdźbło w swoim?
                          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 11:04
                            yoma dyskusja zaczyna schodzić na niepotzrebne tory, nie ma co rozkminiać co powinnam powiedzieć jak do wulkanizatora jechałam


                            yoma napisała:

                            > Zosiu, przecież wiadomo, że odczytasz z moich analiz to, co jest tobie wygodne
                            > :) A problem, jak to w życiu, jest pewnie po obu stronach.

                            A czy czytasz, tylko co chesz, czy jak chcesz?, bo już parę razy pisałam, ze widzę swoje wady i przewinienia, ale od samego spostrzeżenia też samo się nie naprawi

                            >
                            > Zauważ też, że jeśli ty nie jesteś w stanie usiąść choć na chwilę, musisz latać
                            > i coś robić i tego samego wymagasz od męża, to on się już pewnie uodpornił na
                            > twoje wymagania. Ty brzęczysz, a on tego nie słyszy. On nie zapomina kupić ołów
                            > ka czy pójść na zebranie. On tego nie usłyszał. Nad komunikacją może by warto p
                            > opracować. Z drugiej strony, co to za komunikacja, skoro ty nawet nie wiesz, kt
                            > o zaczął spać osobno.

                            A Ty czytasz, co piszę?? bo z tego co powyżej to zdaje się,ze też widzisz co chcesz
                            >
                            > I jeszcze jakąś taką niechęć do jakichkolwiek zmian zauważam u ciebie. Rozpisać
                            > grafik - eee, "

                            pisałąm że rozpisywałąm i co z tego?

                            bo to nic nie da, zmywarkę kupić - eee,- kupic zeby postawić w garażu, czy tylko żeby pieniądze wydać i mieć czyste sumienei że sie kupiło, na parapecie mam ją postawić?

                            szafki by trzeba poprzes tawiać, - nie poprzestawiać, bo nie można przestawiać, na jednej ścianie w kuchni jest kuchnia gazowa i zlew i szafka 60 cam szerokości , w której trzymam garnki, miski itp jak tu wstawię zmywarkę, to na parapecie poustawiam te miski? zdaje sie ze nawet nie starasz się być empatyczna

                            z teściową porozmawiać - eeee, i tak mi nie uwierzy. - a skąd wiesz, że nie rozmaiwam, o wynikach rozmów też pisałam, tak trudno Ci pojać, że teściowa uważa że syn najdoskonalszy w świecie?
                            >
                            > Ja ci wierzę, że w tych swoich przymusach robienia czegoś jesteś zapętlona i gł
                            > ęboko nieszczęśliwa, ale oprócz belki w oku bliźnich może by warto zobaczyć i ź
                            > dźbło w swoim?

                            Wiec sama spójrz w lustro
                            • mel-laa Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 02.02.13, 23:18
                              To może pomyśl o zmywarce kompaktowej- takiej, którą można postawić na tej szafce 60 lub pod zlewem. Ja po urodzeniu 2 dziecka miałam dość zmywania w czasie kiedy dzieci szły spać- tak gdzieś do 22 przy zlewie albo rano ponad godzinę (bo małe dzieciaki ciągle czegoś potrzebują) I u nas też nie było miejsca na zmywarkę- siedziałam na necie i kombinowałam jaką by tu zmywarkę wykombinować bo chłopu nie zależało- przecież to nie on zmywa. W końcu wywaliliśmy szafkę 60 i zmywarka się zmieściła. W ogóle nie odczuwam tego braku miejsca. Lepsza zmywarka na 6 kompletów niż żadna. Z tych małych podobno elektrolux jest godny polecenia...pomyśl o tym. Najwyżej nastawisz 2x
        • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:32
          Odnośnie lekcji powiedz dziecku przy tacie, że dzis tata odpowiada za sprawdzenie czy wszystkie lekcje zostłay zrobione i czy dobrze, nie sprawdzaj, nie pakuj plecaka, pozwól aby dziecko poszło do szkoły z tym co zostało zrobione pod nadzorem taty, najwyżej dostanie złą ocenę. Gdyby tak się stało, zrób mężowi awanturę o to, że nie dopilnował, mimo, że był odpowiedzialny. Po kilku takich akcjach dzwoń do jego matki nakablowac na zachowania nieodpowiedzialnego i niedojrzałego synka.

          Poza tym po tym co napisałas mam wrażenie, że tkwisz już w czyms co małżeństwo przypomina tylko z nazwy, tj. martwy związek. Próbowałas z jakąś terapią u psychologa, proponowałas cos takiego mężowi?
          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:44
            nie ma siły i mocy, która zmusi męża na terapię, maż miał obiekcje jak chodizłam w sprawie dziecko do psychologa, bo przecież dziecko jest normalne w sensie nie wariat, to po co chodzę. kablowanie do matki na nic się nie zda, matko go uwielbia a nie wnuki, nie działa w sprawie obiektywnie.
            Rozwód, owszem myslałam, móiłam, nie chce się wyprowadzić, stawia się wówczas w roli ofiary , mówi ze chcę mu wszystko zabrać, na co pracował.
            mea awantury pomagają na pół dnia tzn stwarza ruchy pozorowane, jak zrobię np, awanturę, ze nie pomalowany korytarz 7 m2 juz tak długo to nawet po farbę pojedzie ze mna, a następnie a odłoży na kolejne 3 tygodnie.
            rozmawiać nie ma czasu praktycznie wcale, tzn pozoruje w tym czasie pracę.
            Generalnie wszelkie głupie wymówki ma opracowane do perfekcji, jak mu je wykazuje, obraza sie.
            np. nie chce jeździć na swieta do mojej mamy, co roku twierdząc, ze bedzie padał śnieg, a on wtedy ma prace, pytanie tylko skad wie, ze w święta będzie padał śnieg skoro jeszcze dwa tygodnie przed nami, jak mu na to zwróciłam uwagę obraził się. on nie potzrebuje nigdzie jeździć w swięta, moze siedzieć pzred telewizorem u niego w domu tak było.
            jest mega pat, wiec proszę o wskazanie odpowiedniej literatury.
            • mia.12 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:20
              > jest mega pat, wiec proszę o wskazanie odpowiedniej literatury.

              Ale co tobie da przeczytanie chocby i calej dostepnej literatury?Tam nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie,,co powiedziec mezowi zeby zadzialalo'' a to dlatego,ze twoj maz NIE CHCE zmienic ani siebie ani swojego trybu zycia.Nie chce pojsc na terapie,nie chce rozmawiac,nie chce pomagac,nie chce przejac zadnych obowiazkow,nie chce dac nic od siebie.Do tego od dwoch miesiecy macie oddzielne pokoje.Niepomalowany korytarz to tak naprawde wasz najmniejszy problem.
          • aqua48 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:50
            zuzi.1 napisała:

            Po kilku takich akcja
            > ch dzwoń do jego matki nakablowac na zachowania nieodpowiedzialnego i niedojrza
            > łego synka.

            A co na boga jego matka ma poradzić i dlaczego miałaby się w ogóle wtrącać? Z tego co piszesz wynika, że praktycznie żyjecie w separacji. Nie rozumiem, dzieci też o nic nie proszą ojca? o spacer, zabawę, posiłek, poświęcenie im uwagi, zrobienie choćby herbaty, itp? Nie mają serdecznego kontaktu z nim, traktują go w domu jak mebel?
            Może warto się wobec tego zastanowić nad tym komu i na czym w tym związku zależy i w zależności od wniosków podjąć działania? Albo terapia i zmiana zachowań, albo definitywne rozstanie, które będzie i tak tylko usankcjonowaniem obecnego stanu?
            • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:57
              Matka poradzić może, jak synowa grzecznie, po przyjacielsku poprosi :) Jest tu takie jedno zdanie, na które nikt nie zwrócił uwagi:

              > o dziwo jak mam zadzwoni, jedzie szybciutko, zrobić w jeden dzień kilka rzeczy.

              Trzeba teściową uprzejmie spytać, mamo, jak mama to robi, że Andrzej u mamy wszystko robi od razu, a u nas korytarz trzeci tydzień niepomalowany. Może teściowa się podzieli swoim podejściem :)
                  • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 16:06
                    tak codziennei ?? nie, nie dopuszczam. bo moę zrozumieć ze jest zmeczony, bo ma ciężką pracę, ale tak codzienie, co by nie robił, czy ma wolne, czy u rodziców był, czy po tzrech wolnych dniach trafił mu isę jeden pracujacy a on znó zmęczony, - no to nie, nie jestem w stanie zrozumieć
                    • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 16:13
                      No bo wiesz.. będąc u rodziców ogarnia, powiadasz, drobne naprawy. Ma prawo być zmęczony.

                      Trafił mu się dzień pracujący, a praca mówisz ciężka - ma prawo być zmęczony.

                      W domu też nie odpocznie, bo żona znieść nie może, że ktoś odpoczywa. No to nic dziwnego, że ciągle zmęczony.
                      • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 21:34
                        Yoma a uważasz, że Zosia to zmęczona nie jest po swojej pracy i ogarnianiu domu i dzieci SAMODZIELNIE, czy tylko mąz ma prawo byc zmęczony po swojej pracy i olewac obowiązki domowe? Nie da się tak życ na dłuższą metę. Ktoś w końcu padnie z przemęczenia i obawiam się, że tą osobą będzie własnie ZOSIA.
                        • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 10:55
                          Ale nigdzie nie jest powiedziane, że mąż olewa obowiązki domowe. Jest napisane, że i upierze, i poprasuje, i ugotuje, i dzieckiem się zajmie, tylko łobuz podłogi nie myje :) To Zosia dokłada sobie ciągle czegoś do robienia. To Zosia nie jest w stanie usiąść nawet na chwilę, tylko zasuwa, aż jej baterie padną.

                          Dobrze, przypuśćmy, że mąż jest zrobotyzowanym aniołem. Wraca z pracy z odebranymi dziećmi, jedną ręką łapie mopa, drugą wstawia trzydaniowy obiad, w przerwie myje łazienkę, maluje korytarz i leci na zebranie. Przypuśćmy. Ale co wtedy zrobi Zosia?

                          Zosia nie położy się i nie zacznie pachnieć. Zosia, obawiam się, wystąpi z pretensjami, że dach niewyremontowany.

                          Życie, Zuzi, nie jest czarno-białe, a problem rzadko kiedy leży po jednej stronie.
                          • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 11:01
                            Yoma nigdzie nie napisałam, ze zycie jest czarno białe i że problem leży w Zosi wątku po jednej stronie.

                            "Ale nigdzie nie jest powiedziane, że mąż olewa obowiązki domowe. Jest napisane,
                            > że i upierze, i poprasuje, i ugotuje, i dzieckiem się zajmie, tylko łobuz podł
                            > ogi nie myje :)"

                            Chyba yoma czytamy inne wpisy, bo z tego co ja wyczytałam to jednak mąż Zosi olewa Zosię i obowiązki domowe, stosuje pozorowane działania, niby coś robi a efekt tego jest tak mizerny, że można uznac, że własciwie niepotrzebnie tracił swoj cenny czas ;) robiąc to co robił...
              • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 21:31
                yoma napisała:
                "Trzeba teściową uprzejmie spytać, mamo, jak mama to robi, że Andrzej u mamy wsz
                > ystko robi od razu, a u nas korytarz trzeci tydzień niepomalowany. Może teściow
                > a się podzieli swoim podejściem :)"

                apodyktyczne mamusie wychowują takich synków, którzy tylko na prośby mamusi reagują i mamusi się słuchają bez szemrania...ze strachu....a widac apodyktycznosc mamusi i frustrację wyładowują na małżonkach....
            • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 21:28
              aqua napisała:
              "A co na boga jego matka ma poradzić i dlaczego miałaby się w ogóle wtrącać?"

              Co ma poradzic???, skoro wychowała taki wadliwy egzemplarz, wyręczając go we wszystkim, to niech teraz zap.........a za swojego synka w jego małżeństwie skoro synalek się nie poczuwa....ja bym zwróciła takiego męza mamusi w ramach reklamacji, jako wadliwy, nienaprawialny egzemplarz... :)
    • baszi Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 14:59
      twoj maz nic nie robi bo wie ze jak on nie zrobi to ty to zrobisz na 100% i pewnie zadna ksiazka ci nie pomoze jesli nie bedziesz konsekwentna, tzn jak zadasz mezowi prace to trzymaj sie tego ze ma ja zrobic. oczywiscie, sa sytuacje w ktorych sie nie da bo trudno dziecko trzymac do nocy w szkole az sobie tatus pryzpomni, ale juz w sytuacji gdy pan maz nie ugotuje obiadu bo mu sie nie chce a zrobisz to ty bo wiadomo cos trzeba jesc a szczegolnie dzieci to wlasnie w momencie kiedy bedzie chcial sobie nalozyc powiedz ze dla niego nie wystarczy bo to dla dzieci - np na dwa dni i tyle. mozesz nie prac jego rzeczy, zawsze mozesz je upachc w jego szafie, a jesli macie wspolna upchac do pudla czy kosza zeby cie nie draznilo, ba mozesz i do piwnicy zaniesc :D
      a moze do drobnych napraw mozesz poprosic kolege, meza kolezanki moze jak twoj maz zobaczy ze mu obcy facet srobki wkreca poczuje troche wstydu......., jak zrozumialam na fachowca raczej kasy nie masz
      a rachunki sa na kogo? swoje plac i pilnuj a jego .... moze ma telefon na siebie, niech mu wylacza jak zapomni zaplacic, no pewnie znajdzie sie kilka rzeczy ktore mozesz odpuscic, zreszta gdybys na tydzien czy dwa zostawila brudne gary, wszystkie ciuchy, zero odkurzania i rano wstala oswiadczyla chlopu ze ma odwiezc dzieci nic by sie nie stalo, moze za kilka dni balagan zaczal by przeszkadzac mezowi, jak sie dziecko przez niego spozni do szkoly to dziecku sie nic nie stanie a tatusiowi sie oberwie - chocby od dziecka.
      moja rada, klapki na oczy i daj sobie tydzien, dwa kiedy nie widzisz w domu syfu, zrob liste rzeczy ktore musza byc zrobione np, jak zaplacony rachunek za prad czy gaz a takie ktore nie musza rachunek za telefon meza, internet czy co tam macie, zrzuc na meza odwozenie dzieci do szkoly., niech sie spozniaja caly tydzien moze ojczulek wtedy zmadrzeje ....
      przestan byc perfekcjonistka i go wyreczac, moze przy kolejnej wizycie u tesciowej poskarz sie ze jestes ostatnio zmeczona i wymien liste swoich obowiazkow tak w luznej rozmowie ale zeby maz przy tym byl.
      moze zacznij chwalic meza jakiejs kolezanki bo zrobil to czy tamto, bez przesady ale zeby maz wiedzial ze sa jeszcze na tym swiecie prawdziwi faceci
    • default Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:07
      zosia_1 napisała:

      > Witam, proszę o wskazanie książek, w których mogłabym poczytać w jaki sposób pr
      > owadzić rozmowę, co robić, aby małżonek bierny w małżeństwie, w życiu odpowiada
      > ł i chciał być odpowiedzialny za jakiś obszar

      Wiesz, ja bym Ci radziła raczej poczytać coś o tym jak nauczyć się zdrowego egoizmu i wdupiemania, a nie dokładać sobie do Twoich obecnych obowiązków jeszcze jednego - prowadzenia zajęć psychoterapeutycznych dla rozmamłanego małżonka...
      • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 15:26
        czy umiem milczeć?? jak mówi przysłowie" milczenie jest złotem" wiem, staram się, ale wytzrymuję najwyzej ze 2 godziny, no do mega wku...u doprowadza mnie nicnierobienie, egoizm itp, mówię o tym, zeby było jasne, nie jestem z tych , co czekaja aż chłop sie domyśli, sama jestem z takich co nie lubią sie domyśłać.
        A i odpowiedzi na moje pytania do męża są najczescie takie : 'nie wiem, moze, zobaczymy, skąd mam to wiedzieć, mamy dużo pracy w pracy" pytanai ułóżcie sobie same i podstawiajcie dowolna odpowiedź.
        • haumea Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 17:00
          Jezeli nie umiesz milczec i odpuscic, a do tego szukasz madrych ksiazek z poradami, to znaczy, ze ci jeszcze zalezy. Szkoda, ze maz o tym nie wie i nie potrafi docenic...

          Jak czytalam posta startowego, to sie przez chwile zastanawialam czy mam alternatywnego nika. No chyba, ze mamy wspolnego meza - to by w sumie moze tlumaczylo jego wieczne zmeczenie:)

          Ja wiem o czym mowisz, bo jak pisalam w sasiednim watku, od lat mam taka sama sytuacje i nie zgadzam sie ze to twoja wina, bo nie umiesz wyluzowac, a za to biedny maz, bo ma zone hetere. Uwazam, ze to co uskutecznia maz podpada pod bierna agresje.

          Co do rad olania i "kopniecia butow w kat", chcesz to probuj. U mnie nie dziala, bo w koncu trzeba te buty (naczynia, podloge) sprzatnac, chyba ze zupelnie zrezygnuje sie z zycia towarzyskiego. Dzieci tez same sie w 100% nie obsluza, a w ogole to nie uwazam, ze fair jest zalatwiac porachunki miedzy doroslymi wykorzystujac do tego niesamodzielnosc dzieci.

          Najsmutniejsze mi sie wydaje, ze tak malo osob rozumie problem. Z zewnatrz moze sie wydawac, ze biednemu panu zona zabrania zasluzonego odpoczynku, bo ma pewnie problem ze soba i swoim perfekcjonizmem. A ty wiesz, ze jak czegos nie zrobisz sama, to nie bedzie zrobione, wykancza cie, ze nie tylko musisz pamietac o swojej porcji obowiazkow, ale tez o mezowskiej, bo do tego sie sprowadzaja rady w stylu "przygotuj mu liste, grafik, rozpiske czy algorytm". No bez jaj, liste to ja moge robic dla 5-, a nie 35 latka, ktory w dodatku powinien czuc sie na rowni ze mna odpowiedzialny za rodzine. A potem jeszcze tylko przypominaj panu mezowi o przeczytaniu listy, wysluchuj, ze przeciez obiecal, to zrobi, i znowu przelknij rozczarowanie, kiedy okaze sie, ze ostatecznie musisz to zrobic sama.
          • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 19:43
            > w dodatku powinien czuc sie na r
            > owni ze mna odpowiedzialny za rodzine.

            No dobrze, drogie panie. Wychodziłyście za odpowiedzialnych za rodzinę facetów, którzy diametralnie zmienili się dzień po ślubie, czy za pięciolatków? Co znaczy "powinien"? Nie pasowało, było nie wychodzić.
            • haumea Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 20:03
              Czyli jednak to moja wina:) Uwielbiam argumenty "widzialy galy co braly".

              No to po kolei:
              - skad mam wiedziec czy facet jest odpowiedzialny za rodzine, skoro wychodze za bezdzietnego singla?
              - skad mam wiedziec, ze troskliwemu, czulemu i zaradnemu facetowi sie odmieni po paru latach malzenstwa?
              - skad mam wiedziec, ze maz jest DDA i ma granie roli opanowane do perfekcji, kiedy o fakcie alkoholizmu tesciowej dowiaduje sie pare tygodni po slubie? (tak, tak, pare lat znajomosci i zadnych podejrzen z mojej strony. Rodzina rewelacyjnie wytresowana w kryciu mamuni nie uznala za stosowne podzielic sie ta informacja).
              • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 20:13
                Prawdę mówiąc ja też uwielbiam, ale wyszłaś za tego bezdzietnego singla po dniu znajomości? No chyba jednak nie? Zmiany po paru latach owszem istnieją, ale to inna historia. Tu, w tym wątku, chodzi zdaje się o to, że mąż zawsze był jaki był, ale "powinien" więcej.

                Alkoholizm teściowej jak widać nie przeszkodził twojemu mężowi być czułym, troskliwym i zaradny przez parę lat małżeństwa plus parę lat znajomości...
                • haumea Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 20:21
                  Nie. Nie wyszlam po dniu znajomosci. To akurat ma male znaczenie, bo jak wspomnialam moj maz swietnie umie udawac i robi to, dopoki mu sie to oplaca. Moj gral gral swietnego faceta dopoki nie okazalo sie, ze musze zrezygnowac z pracy i na jakis czas zostalam upupiona w domu bez wlasnych zarobkow, z dwojka malych dzieci. Wtedy stwierdzil wprost, otwartym tekstem, ze wreszcie moze byc soba i co mu zrobie.

                  Jezeli natomiast chodzi o meza autorki, to musialam przegapic info, ze tak bylo od zawsze. Chociaz nawet wtedy stwierdzenie, ze sama jest sobie winna uwazam za kopanie lezacego.
                  • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 20:28
                    Po pierwsze autorka nie leży, bo ją energia roznosi; po drugie, jeśli przegapiłam, że nie jest tak od zawsze, to przepraszam; po trzecie gdzieś pada stwierdzenie, że męża ojciec też tak - no to gdzie się stosuje powiedzenie o gałach, jak nie tu?

                    Też nie lubię stwierdzenia o gałach, ale jeszcze bardziej, że mąż "powinien". Skąd się ta powinność wywodzi? Z samego faktu bycia mężem? No to naprawdę się trzeba było przyjrzeć przed ślubem, czy mężowskie poczucie "powinności" się pokrywa z naszym, a nie potem płakać, że facet się nie chce zmienić na siłę.

                    Co innego, mówię, faktyczna zmiana po latach. Przyjmij wyrazy współczucia. Z ciekawości, i co zrobiłaś?
                    • haumea Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 21:52
                      Dobrze, ze jeszcze ma jakas energie, bo dzieki temu przynajmniej jedna osoba probuje poprawic sytuacje. Zreszta tu znowu pieknie widac ten sam schemat: jest problem, warto by go rozwiazac, maz sie nie pali do wyjscia z inicjatywa, wiec albo rozwiaze go autorka, albo bedzie sie poglebial. Samo sie przeciez nie naprawi.

                      O ojcu doczytalam dopiero teraz. Niby mowi sie, ze jaki ojciec taki syn, ale powaznie sadzisz, ze to sie zawsze sprawdza? Jakby ktos probowal mnie oceniac patrzac na moja matke, to by sie srodze pomylil. Roznimy sie charakterami, temperamentami i pogladami na zycie. A nie sadze, zebym byla az tak wyjatkowa.

                      Jezeli chodzi o poczucie, ze sie cos "powinno" zrobic, to chyba wynika z ogolnego poczucia odpowiedzialnosci za wlasne decyzje, chociazby zwiazane z zalozeniem rodziny. Bo skoro sie nie "powinno", to albo cos mozna zrobic, albo nie. W tym przypadku wychodzi na to, ze meza odpowiedz zawsze brzmi "nie".

                      A co ja zrobilam? Spedzilam kilka lat na probach pracy nad zwiazkiem. Staralam sie zrozumiec meza, a jednoczesnie popracowac nad soba w mysl zasady, ze wina przy problemach w zwiazku zawsze lezy posrodku... Niestety, nie udalo mi sie. Pogorszylo tylko moja sytuacje o tyle, ze maz uznal, ze skoro ja sie tak staram, to pewnie dlatego, ze czuje sie winna, a jezeli czuje sie winna, to pewnie jestem.

                      Poki co dojrzalam psychicznie do rozstania. To w moim przypadku duzo i decyzja nie przyszla mi latwo. Rozgladam sie za praca i staram sie jakos zwizualizowac sobie przyszlosc. Idzie mi powoli, ale do przodu:)
                      • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 13:46
                        Zosia, nie wiem ile lat jestescie małżeństwem, ale napisz jak wyglądały Wasze pierwsze lata razem, jak wyglądał okres narzeczeństwa, czy byliście zgodną parą, czy były rozstania i powroty, jak się w tych pierwszych latach zachowywał Twój mąż w stosunku do Ciebie i jakie miał podejscie do obowiązków domowych, jak Ty się zachowywałaś, czy matkowałas mu wykonując większosc obowiązków za niego czy też on poczuwał się sam z siebie do obowiązków, jak je wykonywał, czy byłaś zadowolona z efektów jego pracy ?
                • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 08:57
                  yoma, jak się ma 19-20 a nawet 23 lata, nie ma isę męża, dzieci i zwiazanych z nimi obowiązków i doświadczenia życiowego, a do tego mama ani nikt iny nie mówił o takich sytuacjach, to skąd takie młode dziewczyny mają być madre życiowo? czy są jakieś sklepy, że można kupić wiadro mądrości, jak rozpoznać w kogo zamieni się mąż? a może sklep , gdzie moge zaciągnąć ewentualnego małżonka i zbadac go pod katem przydatności do: robienia dzieci, zajmowania sie nimi, jak szybko sie męczy i ile potzrebuje odpoczynku, żeby ruszyć do pracy i na ile to jego ptymizm starczy?
                  AAAA, moze można to podciągnąć pod wróżkę?? tak, zapewne, tylko hmmm, co zrobic jak się wróżkom nie wierzy, jak ja?
            • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 08:52
              wychodziłam za faceta, który do pracy np chodził codziennie, dzieci po pierwszej randce z nim nie miałąm, to trudno w teorii przewiedzieć, jak się chłop zachowa, w takich sytuacjach, a zapowiadał ise dobrze, bo akurat nie na urodę zwracałam uwagę, jak się np. zaręczyłam z nim, a na cechy charakteru np.
          • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 22:10
            Zgadzam się z opinią haumea, ten mąż jest przypadkiem beznadziejnym...
            Grafik o którym pisałam czy przypomnieia sms miały stanowic dowód na olewactwo męża i udowodnic panu mężowi, że to nie jego słaba pamiec czy inne przyczyny są powodem nieangażowania się w obowiązki domowe, ale zwyczajne, chamskie i bezwzględne olewactwo żony i dzieci...
          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 08:50
            haumea n"No bez jaj, liste
            > to ja moge robic dla 5-, a nie 35 latka, ktory w dodatku powinien czuc sie na r
            > owni ze mna odpowiedzialny za rodzine. A potem jeszcze tylko przypominaj panu m
            > ezowi o przeczytaniu listy, wysluchuj, ze przeciez obiecal, to zrobi, i znowu p
            > rzelknij rozczarowanie, kiedy okaze sie, ze ostatecznie musisz to zrobic sama."

            Haumea w jakiś sposób fajnie mi, że ktoś mnie rozumie, ale wolę poczytać coś, bo samo zrozumienie, czy fakt że ktoś ma podobnie jak ja mnie nie pociesza a pzrede wszystki nie załątwia sprawy.
            Bo w tym wszytskim nie zależy mi na jojczeniu 9choc niestety, juz ma to miejsce na forum), a zrozumieniu co robię nie tak w procesie pzrekazywania komunikatu i jak nalezy prawidłowo to wykonać? i nie jest tak, że maż nie robi nic, ale ze ta robota jest wyjeczona , i trwa to po kilka miesiecy, chodzi mi o to ,że nic mu nie przeszkadza, o nic nie zabiega. i robi to na co ma ochotę i kiedy jest wypoczęty, a dorośli ludzie nie dziaąłają wg kryterium ;zrobię jak mi sie bedzie chciało. Owszem, niektórzy dziaąłją wg takiego schematu, ale wg mnie to nieporozumienie, do pracy tez chodzimy codziennie, a nie twedy kiedy się chce.
          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 09:05
            "No bez jaj, liste
            > to ja moge robic dla 5-, a nie 35 latka, ktory w dodatku powinien czuc sie na r
            > owni ze mna odpowiedzialny za rodzine. "
            pOza tym co z tego, ze zrobię liste, no co z tego yoma, nawet jak i 100 razy przypomne, jak nie będzie chciał i tak nie zrobi i co mu zrobisz??
            to co mogę olać, moge sie nauczyć olać, ale pewne rzeczy trzeba zrobić,no kto ma napiać usparwiedliwienie dziecku do szkoły?, kto ma pójść na zebranie, jak ojciec nie chce i ngdy nie może? olać sprawę, to może lepiej w ogóle pd razu dzieci sąsiadom oddać, bo iwęcej czasu mają? bo jak ojciec nie chce, a matka nie powinna isę tym przejmować i olać ,to kto ma się dziećm izajmować same sobą czterolatek i siedmiolatek? sami uprać, zrobić jedzenie, pójść do sklepu i kupić jak parówek zabraknie> bo przyjmuję, że yoma nie uwaza ze te dzieci pójdą po udka i rosół powinny ugotować ,jak ojcu sie nie chce a matka też nie powinna sie zmuszać?
    • sabciasal Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 16:51
      mieszasz rzeczy ważne i nieważne. wazne to zawalanie przez męża kwestii zwiazanych z dzieckiem na przykład. olanie zebrania czy nieodebranie dziecka z pzedszkola pokazuje, ze on naprawde mam jakiś problem.
      nieważne to takie, które wynikają - moim zdaniem - z różnego podejcia do sprawy przykładowo porządku. jemu nie przeszkadzają rozwalone buty i uwierz, że ich nie widzi. ja cie rozumiem, bo też w tym zakresie dostaję szału. ale nauczyłam się już, ze to mój problem jest.
      ja bym jednak spisała wszystko. ustaliła, co musisz ty robić (dziecko, twoja praca, twoje bolączki jak buty na korytarzu). jego rzeczy nie ruszyłabym dla nauczki, nawet gdyby groziłoby wyłączeniem prądu z powodu niezapłaconych rachunków. domyślam się, że wtedy po dziecko biegłaś ty, nie mąż?
      dzisiaj mąż po prostu wie, że ty zrobisz za niego wszystko. jedynym jego problemem jest to, ze zrzędzisz. to po co ma się wysilać?
        • krokodil123 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 17:43
          A ja dodam coś innego co mi się nasunęło.
          Piszesz o perfekcjonizmie, że ty to musisz wszystko mieć zrobione , o co jest wyniesione z domu etc. Jednocześnie że:
          "w dodatku już mieszkamy jak lokatorzy każdy śpi w oddzielnym pokoju od 2 m-cy. nigdzie też razem nie wychodzimy inie mówię tu np. kino, nigdzie to nawet wspólna kawa u znajomych, czy spacer w w niedzielę. ".
          Twoja odpowiedź na zadane ci pytanie "Z czyjej inicjatywy śpicie osobno?"
          jest : " a co to ma do rzeczy? szczerze mówiąc nawet juz nie pamiętam"

          Na moje pytanie: "Napisz jeżeli zależałoby od ciebie kiedy twój mąż mógłby odpoczywać, oglądać TV albo przeczytać książkę? "
          odpowiedź: "Maż moze odpoczywać kiedy chce- nie rozumiem za bardzo pytania. ALe wg mnie, tak , jak ja pewnie przeginam z wymaganiami, tak on przegina w drugą stronę "

          Według mnie zastanów się o jakiej "perfekcji" ci chodzi.
          Ty nie jesteś "perfekcyjna" kobieta, matka czy żona.
          Tuż ty chcesz być i zachowujesz się jako perfekcyjna sprzątaczka.
          Zobacz ile się napisało o brudnych garów i podłogi która tak cie męczy, a fakt że brak życia małżeńskiego, zrozumienia między wami, życia intymnego w ogóle cie nie rusza.
          Wracając o 21 to cię nie obchodzi jak się czuję twój mąż (najwyżej oszuka że zmęczony) jakie ma problemy w pracy, zmartwienia lub pragnienia, nie spieszno ci wieczorem jak dzieci pójdą spać nacieszyć się wzajemnym byciem "tylko we dwoje i dla siebie", ciebie interesuje czy kubki są nie umyte i co mógł zrobić a nie zrobił.
          Zastanawiam się czy facet chciałby perfekcyjna sprzątaczka, czy perfekcyjna żona jeżeli w swojej perfekcji widzisz jakiekolwiek różnicy w tym.
          • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 22:21
            krokodill zapisała:
            "Zobacz ile się napisało o brudnych garów i podłogi która tak cie męczy, a fakt
            > że brak życia małżeńskiego, zrozumienia między wami, życia intymnego w ogóle ci
            > e nie rusza.
            > Wracając o 21 to cię nie obchodzi jak się czuję twój mąż (najwyżej oszuka że zm
            > ęczony) jakie ma problemy w pracy, zmartwienia lub pragnienia, nie spieszno ci
            > wieczorem jak dzieci pójdą spać nacieszyć się wzajemnym byciem "tylko we dwoje
            > i dla siebie", ciebie interesuje czy kubki są nie umyte i co mógł zrobić a nie
            > zrobił."

            W tym co napisała krokodill też jest trochę prawdy...może warto by zacząc własnie od tego, skoro rozwód nie wchodzi za bardzo w grę, tj. zapomniec na jakis czasach o garach,podłogach, perfekcjonizmie i skupic się tak w pełni na nim i zobaczyc co on wtedy na to, gdy taka żona będzie jak plaster miodu na jego tors ;-) ciekawe, czy cokowliek wogóle zauwazy i czy ten plaster nie będzie mu zanadto przeszkadzał, bo może on woli takie mierne i ibierne życie i wysługiwanie się wieloczynnosciowym robotem w postaci żony, dla własnej wygody i życia jak pączek w maśle...:-)
            • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 09:19
              ponieważ nie jesteśmy od wczoraj a kilka ładnych lat próbiwałam , wydaje mi isę wszytskiego, odpuszczałm co jakiś czas, starłąm isę byc jak plaster miodu spostrzeżenie męża" co sie tak podlizujesz teraz?", tzn, odbiera tak, jak mąż hauma, ze skoro jestem miła, to na pewno juz sama wiem, ze to moja i tylko moja wina i gryzie mnie sumienie, iwec sie staram
    • hamerykanka Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 17:31
      Czyzbys wyszla za mojego ojca???
      Jakbym o moim domu rodzinnym czytala-w szafie oberwaly sie drzwi-pol roku odstaly oparte o sciane bo ojcu nie chcialo sie kupic i zamontowac nowych zawiasow. Mama od 4 lat nie moze doprosic o wykonczenie lazienki 2x2 m-od czterech lat tak kafelkuje, na marginesie-zlota raczka i budowlaniec. odkurzacz kopie? No to "nie glaszcz"; pralka kopie? -to samo.
      O wszystko musialy byc awantury, proszenie unizone, jego nerwy i fochy jak juz byl postawiony przed sciana i musial to zrobic, zgrzytanie zebami.Ten typ sie nie zmieni. Dopracowal do perfekcji olewanie i zrzucanie z siebie odpowiedzialnosci, wrecz kota ogonem wykreci, ze to byl w koncu twoj blad-typowy przyklad-kiedy usilowal rure do centralnego wniesc przez ganek i kuchnie, z zakretami , zaklinowal sie, zamiast w domku jednorodzinnnym po prostu otworzyc okno i wlozyc rure. Kiedy mu to powiedzialam, uslyszalam ze "To twoja wina ze sie rura zaklinowala, bo wykrakalas". Innymi slowy, jak by nie zrobic, d..z tylu.
      Nie ludz sie ze on sie zmieni. Jemu jest z tym dobrze. Jak moja mama-pobrzeczysz, ponarzekasz i wszystko sama zrobisz, a on ma swiety spokoj. To byla jedna z przyczyn, dlaczego wyprowadzilam sie z domu jak najdalej. A ty masz dwa wyjscia-albo kontynuowac co robisz i byc coraz bardziej sfrustrowana, zmeczona fizycznie i psychicznie, albo rozwiesc sie.
      • hamerykanka Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 19:22
        Peniwe, lepiej zostac udreczona i wykonczona matkapolka, co to wszystko za meza i dzieci bedzie robic, bo pan maz zmeczony zyciem. Niech robi na trzy etaty i najlepiej zeby jeszcze miala do tego plaska glowe, to mozna bedzie piwo postawic.
        wystarczy poszukac nawet na tym forum, ze problem leniwych panow jest realny.
        • verdana Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 13.12.12, 19:46
          Równie realny jest problem żon, które uważają, ze odpoczynek to fanaberia. Najwaqżniejsze to obioad, czysta podłoga, umyte naczynia - choćby się na pysk padało to wazniejsze od odpoczynku, obejrzenia filmu, rozmowy z meżem. NPóki w domu jest coś do zrobienia, nie wolno usiąść - odpoczynek jest po całej wykonanej pracy, a jeśli dnia nie starczy - trudno. Wazniejsze jest, aby wszystko było perfekcyjnie zrobione.
          Ja sie nie dziwię, ze w takich warunkach mężowie zaczynają się migać. Bo nie wracają do domu, tylko do drugiej pracy. Co gorsza pracy pod nadzorem kolejnego szefa, ktory wyznacza zadania, czas wykonanie i rozlicza. A wiele osób wolałoby obiad z mrożonki, niezamiecioną podłogę i dom - który jest miejscem wypoczynku, a nie miejscem pracy od świtu do zmierzchu.
          Przy czym wygląda na to, zę akurat ten mąz sporo robił, ale sie zniechęcił - i ja mu sie nie dziwię.
    • default Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 08:21
      Wiesz zosiu, tak czytam i czytam i chyba rozumiem Twojego męża... Bo jestem w podobnej sytuacji jak on.
      Mój mąż wykazuje takie zachowania jak Ty - nie umie usiąść spokojnie na doopie, ciągle wymyśla jakieś "superpilne i nieodzowne" prace domowe, a to lata ze ścierą, a to robi porządek na półkach w kuchni, a to o 21.30 zaczyna odkręcać wszystkie klosze z żyrandoli i zarządza ich generalne mycie. Co jest w tym najgorsze - podobnie jak Ty nie może wtedy darować mi, że jak w tym czasie czytam książkę albo oglądam tv i zaczyna sarkać, że jestem leniem, że olewam dom, że żadna ze mnie gospodyni itp. I tak się tym nakręca, że awantura od razu gotowa. Nieważne, że ja nie leżę na tej kanapie notorycznie, że także pracuję zawodowo plus ogarniam sprawy zaopatrzeniowo-kuchenno-pralnicze w domu, że czasem także i sprzątam - ważne, że nie uczestniczę w jego obsesji tu i teraz !
      Efekt tego jest taki, że mnie się odechciewa w ogóle wszystkiego. I zaczynam rzeczywiście olewać domowe prace. Po co się starać ? On zrobi lepiej, on jest taki perfekcyjny, ja jestem gospodynią do niczego, prawda ?
      Ostatnio, gdy znowu wyrzekał na moje "lenistwo" i niefrasobliwość w podejściu do kwestii czystości w domu, powiedziałam mu: "Wiesz co, powinineneś był się ożenić z jakąś wysoko kwalifikowaną sprzątaczką, bo najwyraźniej to co ja sobą reprezentuję, jest dla ciebie niczym wobec umiejętności perfekcyjnego sprzątania" - i chyba jakoś go to otrzeźwiło, bo się zamknął i już długi czas nie powtórzyły się te sarkania.
      • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 08:46
        default napisała:
        "Mój mąż wykazuje takie zachowania jak Ty - nie umie usiąść spokojnie na doopie,
        > ciągle wymyśla jakieś "superpilne i nieodzowne" prace domowe, a to lata ze ści
        > erą, a to robi porządek na półkach w kuchni, a to o 21.30 zaczyna odkręcać wszy
        > stkie klosze z żyrandoli i zarządza ich generalne mycie. Co jest w tym najgorsz
        > e - podobnie jak Ty nie może wtedy darować mi, że jak w tym czasie czytam książ
        > kę albo oglądam tv i zaczyna sarkać, że jestem leniem, że olewam dom, że żadna
        > ze mnie gospodyni itp. I tak się tym nakręca, że awantura od razu gotowa. Niewa
        > żne, że ja nie leżę na tej kanapie notorycznie, że także pracuję zawodowo plus
        > ogarniam sprawy zaopatrzeniowo-kuchenno-pralnicze w domu, że czasem także i spr
        > zątam - ważne, że nie uczestniczę w jego obsesji tu i teraz !"

        Default, to co robi Zosia z tym uzależneiniem od sprzątania to sa zachowania kompulsywne, czyste uzależnienie, nad czym Zosia kompletnie nie panuje, aby z tym się uporac trzeba wybrac się na psychoterapięi przerobic z psychologiem temat dzieciństwa, bo to tam jest "pies pogrzebany" i to z tamtego okresu biorą się takie kompulsywne zachowania i uzależnienia, nie wynika to tylko z perfekcjonizmu Zosi, ten perfekcjoniz też ma zapewne jakies podłoże z dzieciństwa.

        Podstawowa różnica pomiędzy Tobą default a mężem Zosi jest taka, że mąż Zosi kompletnie olewa wszelkie obowiązki rodzinne i domowe a Ty jak napisałas:"pracuję zawodowo plus
        ogarniam sprawy zaopatrzeniowo-kuchenno-pralnicze w domu, że czasem także i sprzątam".
        Nie ma wytłumaczenia dla takiego zachowania męża, może owszem odganiac się od Zosi i nie chciec uczestniczyc w jej obsesji w jakichs wyimaginowanych godzinach wieczornych, wczesno porannych, gdy jest b. zmęczony itp., ale nie oznacza to, że może się w związku z tym całkowicie wymiksowac z jakichkolwiek obowiązków domowych z uwagi na kompulsywne zachowania Zosi, gdyby ten facet miał choc odrobinę samoświadomosci, domyśliłby się, ze żonie trzeba pomóc i wysłac ją do psychologa, żeby przerobiła swoje traumy z dzieciństwa, ale ponieważ ten pan, jak wskazuje na to opis Zosi, pochodzi sam z patologicznej/zaburzonej rodziny, to jego samoświdaomosc jest na poziomie drożdży i jego wzrok nie sięga dalej niż koniec jego własnego nosa, a o słowach współczucie, wsparcie i empatia to pewnie nawet nigdy nie słyszał....
          • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 09:28
            ale po części jest tak, ze ja wiem, że nie jestem ąłtwym partnerem. rozumiem także, 9bo duza jestem w wielu domach bywałam , obserwuje etc), ze po kilku latach małżeństwa zwyczajnie można sie rozminąć na różnych płaszczyznach. i rozumiem też, że najłatwiej jest się rozwieść, a ja nie chę. nie chcę ,bo dl amnie nie istnie "niedasię", a idelanie nie będzie już nigdy, bo nigdy nie jest po kilu-nastu latach razem, ale cche nauczyć się umiejetnie mówić do męża, znaleźć sposoby na ugryzienie sie w jezyk zeby nie jojczyc chłopu i nie gderać "wynies te choinkę, wynieś te choinke"- i tak do czerwca, tylko podejsć do tego od drugiej strony i cieszyć się, ze jest już na kolejne świeta choinka już w domu ;-)
            Słwoem nauczyć się, jak sie ne pozabijać i jak ustalić nowy porządek zwiazku bioracpod uwagę potzreby i innosci partnera i jeszcze do tego wziać pod uwagę to co wynieśłiśmy z domu rodzinnego w postaci wychowania, i co jak zauważam z wiekiem coraz bardziej z nas wychodzi, chociaż sami te cechy głosno krytykujemy. Dlatego prosze o polecenie lektury na takie tematy, rozkminianie na forum, kto z jakiej rodziny i jaie problemy mamy, czy jest cąłkiem beee, czy tylko trochę, nie pomoże
            • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 09:33
              Zosia, poczytaj sobie to:
              "Dziecko obsesyjno - kompulsywne
              Skąd nazwa: OBSESJE to myśli natrętne, KOMPULSJE = czynności przymusowe.

              Niezależnie od źródła, zachowania obsesyjno-kompulsywne można wg Johnsona uznać za próbę zdobycia kontroli nad głębszymi stanami emocjonalnymi. Są one sposobem radzenia sobie z problemami, który to sposób z czasem sam staje się problemem.
              Wystąpienie zachowań obsesyjno-kompulsywnych nie świadczy o tym, że mamy do czynienia z osobowością obsesyjno-kompulsywną.

              ZABURZENIE OBSESYJNO-KOMPULSYWNE = (NERWICA NATRĘCTW F42 ICD-10)
              Zasadnicze objawy to występowanie obsesji i kompulsji, w większości przypadków odczuwanych przez osoby dotknięte w/w zaburzeniem jako irracjonalne, niespójne z ego, obce, ale osoby są przymuszone do ich wykonywania.
              Obsesje i kompulsje chronią przed lękiem.
              Najczęściej występujące typy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych:
              a) nadmierny lęk przed niebezpieczeństwem grożącym własnemu self, innym ludziom, własności (lęk o zdrowie, lęk przed własnymi wrogimi impulsami),
              b) niejasny niepokój w sytuacji naturalnego odsłonięcia,
              c) nieustanne dążenie do perfekcji i symetrii (porządkowanie, pilnowanie rozłożenia rzeczy na biurku, kontrolowanie długości sznurówek w obu butach itp.).
              Przyczyny zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego są najprawdopodobniej genetyczne. Podłoże zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych; występuje powiązanie z zespołem Tourette'a. Charakter zaburzenia chroniczny, z okresowymi zaostrzeniami objawów i zmniejszaniem się ich intensywności.

              Stosuje się głownie leczenie farmakologiczne, a w skrajnych przypadkach operację chirurgiczną (odcięcie części układu limbicznego) - gdy osoba nie jest w stanie funkcjonować na poziomie satysfakcjonującym w codziennym życiu. Terapia psychoanalityczna i wglądowa są nieskuteczne, pewne pozytywne rezultaty daje terapia behawioralna.
              Głównymi przyczynami zachowań obsesyjno-kompulsywnych są wzrastanie w chaotycznych lub nieprzewidywalnych warunkach rodzinnych (np. DDA) - ich oddanie się jakiemuś systemowi wartości czy zasadom porządku czy samodyscypliny pomogło im uciec przed chaosem i umożliwiło stworzenie struktury, którą od tej pory będą podtrzymywać oraz kompensacja ukrytego braku struktury osobowościowej czy self lub ich słabości - aby wesprzeć kruche poczucie własnego self potrzebują one stabilnego punktu zakotwiczenia. Sztywność ich przekonań i rutyna działań umożliwia im uzyskanie intensywniejszego poczucia self i bezpieczeństwa.
              S.M Johnson sugeruje, że we współczesnym chaotycznym świecie pewien poziom obsesyjności i kompulsywności jest niezbędny, żeby dobrze funkcjonować.
              Co do pochodzenia tego zaburzenia żadne z badań nad obsesyjno-kompulsywną etiologią nie dostarczają empirycznego potwierdzenia freudowskiej propozycji, że te cechy charakteru są wynikiem szczególnego rodzaju treningu czystości. Uważa się, że duże znaczenie w kształtowaniu obsesyjno-kompulsywnej osobowości maja nadmiernie kontrolujący, sztywni, narzucający ścisłe ramy i przywiązujący wielką wagę do szczegółów rodzice - nie dopuszczają oni do ujawniania spontaniczności w procesie socjalizacji i w rozwoju moralnym.
              W powstawaniu osobowości obsesyjno-kompulsywnej można mówić o czynnikach:
              - genetycznych - ale wyposażenie genetyczne rodzi patologię nie samo z siebie, tylko w odpowiednich warunkach środowiskowych,
              - funkcjonalnych - czyli o wychowaniu w rodzinie obsesyjno-kompulsywnej.
              Kształtowanie się osobowości obsesyjno-kompulsywnej w obsesyjno-kompulsywnej rodzinie:
              Rodzice tacy traktują wychowanie swoich dzieci bardzo poważnie, podobną postawę mają do innych swoich spraw. Mają dobre intencje i próbują swoje zadanie wykonać perfekcyjnie. Bardzo martwią się, by nie zrobić czegoś źle, w bardzo małym stopniu polegają na własnej intuicji czy na zdrowym rozsądku. Nie są natomiast w stanie dostosować swoich działań do specyficznych cech czy zachowań swoich dzieci. Ich działanie może być jednak mniej raniące niż byśmy się spodziewali, bo dzieci czują, że w rzeczywistości są kochane, że rodzice poświęcają im uwagę.
              Negatywność ich działania jest wynikiem ich sztywnej postawy, którą rodzice wyjaśniają jako konieczną, uzasadniając ją dobrem dziecka. I jest w tym część prawdy. Dlatego też dziecku jest tym trudniej przeciwstawić się ich autorytetowi i wyrazić jakąkolwiek złość.
              Funkcjonowanie rodziców:
              - 0-2 rok życia - najczęściej rodzice opiekują się dzieckiem adekwatnie do jego potrzeb rozwojowych, nie narzucają mu oczekiwań wykraczających poza jego fazę rozwoju, rodzice są zaangażowani, starają się sumiennie wykonywać swoje obowiązki;
              - powyżej 18 m-ca życia - rodzice zaczynają wpajać normy etyczne, przekonania, właściwe metody działania, właściwe sposoby realizacji norm, dyscyplinę i umiejętności samokontroli bez empatycznego zrozumienia dla indywidualności dziecka i jego specyfiki rozwojowej, rodzice dopasowują dziecko do szablonu a nie szablon do dziecka; rodzice narzucają standardy i oceniają sposób ich realizacji, stosują nagrody i kary, mogą pozwalać na pewną swobodę w nagrodę za coś, spontaniczna swoboda nie jest dopuszczalna;
              Jednocześnie rodzice ograniczają ekspresję dziecka. Często rodzice wprowadzają samodyscyplinę powoli i w atmosferze autentycznej troski i miłości, miłość jest tym co pośredniczy w narzucaniu więzów, w takiej sytuacji dziecku tym trudniej o bunt i ujawnienie złości, poza tym dziecko uczy się, że jeśli kocha rodziców to musi wykonywać, to co mu każą.
              Rodzice obsesyjno-kompulsywni są wewnętrznie sztywni, rygorystycznie kontrolujący się, mający trudności w zabawie, nie doceniają spontaniczności, nie umieją korzystać ze swojej dziecięcości, nie rozumieją empatycznie dziecka, maskują wrogość i negatywizm racjonalizacjami, komunikują troskę przy zachowaniu dystansu, nie okazują swobodnie miłości, nie potrafią bezinteresownie zaangażować się w cokolwiek.
              W tych okolicznościach w funkcjonowaniu dziecka przeważa nacisk na realizację podanych z zewnątrz standardów, bez kontaktu i związku z własnymi potrzebami czy postrzeganiem uczy dziecko nie ufać swoim odczuciom, tylko angażować się w to czego dobrze nie czuje. W efekcie w takiej rodzinie wyrasta dziecko zdyscyplinowane, dbające o poprawne wykonanie zaleceń, ściśle kontrolujące to co w nim zwierzęce, dziecięce, spontaniczne, zmysłowe. W późniejszym życiu spełnianie standardów nie przynosi satysfakcji, bo nie wynika z autentycznej potrzeby jednostki, tylko z potrzeby spełnienia wymagań postaci rodzicielskich, jednostka nie osiąga też pewności, że te standardy spełniła. Aby utrzymywać wszystko pod ścisłą kontrolą osoba zaczyna oddychać w sposób mniej głęboki i poruszać się mniej płynnie - usztywnieniu ulega struktura wartości i przekonań: osoba dąży do perfekcji i chce unikać wszelkich błędów.
              Czynnikami wpływającymi na kształtowanie się osobowości obsesyjno-kompulsywnej są temperament dziecka: większy temperament generuje więcej konfliktów, złości i wrogości, więcej konfliktów to większa presja na stłumienie, im większe stłumienie i wyparcie tym więcej ukrywanej wrogości, żalu czy sprzeciwu wyrażanych przez upór czy zachowanie pasywno-agresywne. Uczucia te rodzić będą objawy (obsesyjne zamartwianie się, somatyzacja, natrętne myśli zabronionej natury),
              - faza rozwojowa dziecka: rodzice mogą mieć problem z empatycznym zrozumieniem dziecka i jego zmieniającymi się potrzebami, socjalizacja dziecka nie przebiega wtedy płynnie, narzucane zasady nie są adekwatne do możliwości rozwojowych dziecka, to budzi u niego złość, wewnętrzny konflikt i powoduje zranienie narcystyczne, im większa nieadekwatność tym większe wyparcie, tym więcej objawów.
              Osoba stara się przypodobać rodzicom narzucającym bardzo duże wymagania i kontrolującym jego spontaniczną ekspresję. Osoba obsesyjno-kompulsywna stara się uniknąć kłopotów i lęków, bo gdyby zrelaksowała się popadłaby w tarapaty."

              • zuzi.1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 14.12.12, 09:34
                "ZACHOWANIE
                Osobowość obsesyjnie-kompulsywna zidentyfikowana została przez Zygmunta Freuda w 1908 r. Nazwał tę strukturę charakteru (ze względu na etiologię) typem analnie powstrzymującym się bądź analnym i zwrócił uwagę na takie cechy jak:
                - sknerstwo
                - uporządkowanie
                - upór
                Sknerstwo to kombinacja takich cech jak oszczędność, niepohamowana żądza wzbogacenia się i skąpstwa. Osoba taka sama siebie trzyma w ściśle wyznaczonych ramach i tak samo kurczowo trzyma się swojej własności. Zachowuje się również w sposób sztywny (oszczędność gestów, emocji).
                Upór to uporczywe trzymanie się jakichś działań pomimo wszelkich trudności, nieustanne powracanie do nich, skrupulatne przestrzeganie przyjętych zasad, determinacja i silna wola. Cechy te mogą ułatwić przystosowanie się, ale mogą być również odbierane negatywnie, jako przeciwstawianie się i brak elastyczności. Sztywne trzymanie się swojego stanowiska kojarzy się z kurczowym trzymaniem się swojej złości i pretensji. Wydaje się, że nadmiarowe upieranie się przy swoich racjach jest jedynym możliwym sposobem wyrażenia uczuć złości. Osoba może mieć tendencje do kontrolowania, rządzenia, bez najmniejszego poczucia winy.
                Osoby takie są często z jednej strony uległe względem autorytetów, natomiast wobec ludzi, którzy pozostają pod ich kontrolą, albo których postrzegają jako słabszych są autorytarni. Ich sztywność, upór i przeciwstawianie się można rozumieć jako wyraz buntu przeciw autorytetowi Wymienione przez Freuda uporządkowanie określone jest jako jedna z cech kompulsywnych: osoba domaga się porządku i precyzji, organizacji i jasności w każdym detalu. Często wszystko traktują tak samo poważnie, sprawy rzeczywiście ważne jak i błahe, nawet drobne uchybienie może zniszczyć im dążenie do perfekcji. Osoby takie dbając o nieistotne szczegóły, często zaniedbują to co dla nich najważniejsze, w związku z tym odczuwają ciągłe napięcie.

                Niezdecydowanie:; skłonność do niekończenia spraw i obsesyjne wątpienie i tendencja do przekładania działań, to niekiedy najbardziej widoczne i sprawiające najwięcej kłopotu cechy. Osoby takie wiecznie zamartwiają się czy coś jest wystarczająco dobre, nanosząc wieczne poprawki.

                W tej strukturze osobowości nie musi występować każda z w/w cech.
                Osoby z osobowością obsesyjno-kompulsywną są przejęte robieniem właściwych rzeczy właściwie, żyjąc w taki sposób w jaki powinny. Nigdy jednak nie mają pewności czy robią rzeczy właściwe, ponieważ nigdy nie są w kontakcie ze sobą. Cechy takiej osoby są cechami dobrze działającej maszyny, ale okazują się niewystarczające dla dobrze funkcjonującej istoty ludzkiej.
                W poznaniu dominują reakcje przeniesieniowe: w obliczu konfliktu między dwoma sposobami reakcji lub dwoma popędami, osobnik robi coś, co jest zupełnie nieodpowiednie w danej sytuacji.
                Jak pojawiają się myśli i uczucia nie akceptowalne (związane z jakimś problemem lub sytuacją trudną) lub konflikt wewnętrzny, to pojawia się lęk, a w obronie przed nim następuje reakcja przeniesieniowa.
                Sposoby radzenia sobie z lękiem (rodzaje reakcji przeniesieniowej) u osoby z osobowością obsesyjno-kompulsywną:
                Najbardziej zauważalną cechą osobowości obsesyjno-kompulsywnej jest brak emocji. Jednocześnie istnieje bardzo dużo lęku i napięcia. Złość - wyrażana niebezpośrednio - poprzez upór, sztywność, zaciętość, żal - wywołany przez dominację siły woli, miłość - maskowana chłodem, który budzi lęk, ponieważ często pośredniczył w narzucaniu więzów, wiąże się też ze zobowiązaniem, jeśli kogoś kochamy musimy wykonywać to czego od nas oczekuje.
                Ponieważ samodyscyplina wprowadzana była u takiej osoby powoli, z troską, stłumiona złość, bunt i żal mogą być trudne do uwolnienia. Ale jeżeli osoba obsesyjno-kompulsywna dostrzeże podobieństwo między sobą i swoimi rodzicami, będzie mogła zachować miłość do rodziców i jednocześnie być zdolna do wyrażenia złości i żalu."

            • pade Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 17.12.12, 10:51
              Ojojoj, dziewczyno, Ty masz duży problem.
              W tym co piszesz, odnajduję siebie, jeszcze sprzed trzech lat.
              Zyjesz zadaniowo. To Ci daje poczucie bezpieczeństwa. Dowartościowujesz się ciężką pracą.
              Jednoczesnie czujesz się niedoceniona.
              Leć do psychologa, bo pomijając męża, sama siebie wykańczasz.
              No i nie możesz nie brac pod uwagę tego, że wychowasz zaburzone dzieci.
              Bo tu nie o to chodzi jak i co mówisz do męża. Ty nie potrafisz normalnie żyć.
              • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 17.12.12, 12:02
                ale , jak sie normalnie żyje/? ja nie mogę nic nie robić, bo źle się z tym czuję. np teraz czas przedświąteczny pierniki zrobiłam i mimo, ze na święta wyjeżdżam, to gotuję bigos, albo robi to mąż, robię rybę po grecku śledzie, sałatkę jarzynową, bo fajnie jest mieć święta i u siebie. nie potrafię w Wigilię ubrać sie i wyjechać w gości. W weekend niezapowiedziani goście odciągnęli mnie od obowiązkó przedświątecznych (ale pierniki i tak upiekłam, jak poszli), w niedzielę, popatrzyłam na męża, jak zwyczajnie odpoczywa i pomna Waszych słów tu na forum, postanowiłam odpuścić, odpoczywałam i tak w międzyczasie byłam na zakupach, obiad zrobiłam, i smalec pyszny,i kartki bożonarodzeniowe własnoręcznie. wypoczęłam, starałam się nie zawracać głowy ogólnym rozgardiaszem panującym w domu, ale i tak mnie troche irytował. jak powinnam pracować nad tym, ze mogę olać wszystko?
                • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 20.12.12, 09:32
                  Brawo, Zosia, pierwszy krok zrobiony :) Przyszło mi do głowy, że może dobrze by było, żebyś prowadziła zapiski. Rozumiesz: co odpuściłam, a co jeszcze mogłam odpuścić; na kogo nabrzęczałam, chociaż nie musiałam; co zrobiłam takiego, co mi sprawiło frajdę (smalec, obiad, kartki), a co tylko dlatego, że moim zdaniem wymagało zrobienia; kiedy rozstawiałam, a kiedy nie rodzinę po kątach, żeby też cokolwiek zrobiła. To by ci dało jakiś ogląd sytuacji, co naprawdę musisz, a czego nie; kiedy brzęczysz, a kiedy udało ci się nie nabrzęczeć.
                • pade Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 20.12.12, 11:16
                  Nie olewaj wszystkiego bo bedziesz się z tym męczyć. Wiem, co mówię:)
                  Zapisuj sobie na kartce plan na dany dzień, co zamierzasz zrobić. A potem ogranicz go do minimum, tak, by wykroić jeszcze czas dla siebie. Jak wypierzesz pościel za dwa dni nic się nie stanie, druga na zmianę masz, prawda? To samo kurz na półkach. Podziel sobie czynnosci do wykonania przez ilośc dni z uwzględnieniem czasu na wypoczynek.
                  I nie miej pretensji do męża, że potrafi wypoczywać. Ja mu zazdroszczę:)
                  Fajnie, że robisz świąteczne potrawy. Masz z tego jakąś przyjemnośc? Czy robisz bo musisz?
                  Zmień muszę na CHCĘ. i porozmawiaj z mężem o tym, że czujesz się niedowartościowana w Waszym małżenstwie. Ale najpierw to sobie poukładaj w głowie. Ważne, zebyś podkreslała jak TY się czujesz, a nie czego on NIE robi.
                  Wiesz kiedy zrozumiałam, że ta czysta podłoga jest g... warta? Kiedy dzieci powiedziały, niby w żartach, do znajomej, że mama nie ma dla nich czasu, bo wiecznie ze ścierką lata.
                  Wbrew pozorom, im większe dzieci, tym wiecej czasu i zaangazowania potrzebują. Nie dzień w dzień, ale często. A to trzeba pomóc w lekcjach, a to porozmawiać o dreczącym ich problemie, albo wyjśc gdzieś razem. Pomyśl, czy dzieciom bedzie bardziej zależało na tym, by mozna bylo jeść z podłogi, czy na fajnej, wyluzowanej mamie, na którą można liczyć.
                  Poza tym, dzieci uczą sie przez przykład. Ty masz hobby-one też chcą. Uprawiasz sport-wiedzą, że warto sie ruszać itd. Czytasz ksiązki? Też dajesz dobry przykład. Rozumiesz?
                  Jesli będą miały jedyny wzorzec z domu, w postaci czystosci jako priorytetu w życiu, mogą miec kłopoty w kontaktach z ludźmi, albo skończą jako perfekcjoniści.
                  Celowo piszę o dzieciach. Bo wiem, że chcesz dla nich jak najlepiej.
                  Musisz sobie przeartosciować zycie. Owszem, ogarniety dom, w którym wiadomo gdzie co lezy a nawet w nim pachnie jest super. Ale uwierz, można miec i to i to. Naucz dzieci ścierać kurze, wyrzucać smieci, składać ubrania itd (przydaje sie tablica motywacyjna). To wazne by miały obowiązki dostosowane do wieku. Resztą obowiązków podziel się z mężem. Im mniej bedziesz na niego naciskać, tym mniejszy bedzie stawiac opór, uwierz.
                  Nie urodziłas sie po to, by sprzatać. Prawda?
                  Masz chyba jeszcze jakies inne cele w życiu?
                • pade Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 20.12.12, 11:20
                  I jeszcze jedno.
                  "ja nie mogę nic nie robić, bo źle się z tym czuję"
                  Też tak miałam, kilkanaście lat, nawet więcej...aż do wypalenia. Teraz jest przegięcie w drugą stronę, zmuszam się do robienia czegokolwiek. Zrób wszystko, by do tego nie dopuścić.
                  Naucz się dobrze się czuć z nicnierobieniem. Inaczej...będzie kiepsko. Nie życzę Ci tego.
                  Głowa do góry Zosia, trochę pracy przed Tobą, ale efekt Ci się spodoba, będziesz szczęśliwsza.
                  • zosia_1 Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 20.12.12, 11:33
                    Dziękuje za rady, czytam i przemysłiwuję, torche sie mecze jak mam nieporobione w domu. Dzieci odkurzają wycieraja kurze, na tyle na ile potrafia i zabieraja się do tego , widzę, ze nie dlatego że każę, a same chcą, jak widzą ze zaczynam sprzątać. Problemem jest tu tez moim zdaniem czas, który nie da sie niestety rozciagnąć. o pracywracam o 18, często nawet później , mogę nie sprzątać w soboty, tylko kiedy? w srodę o 20 po kolacji, jak nie widać kurzu, bo swiatło dzienne pokazuje więcej?

                    satnio nie mam siły na nic.

                    Mąż za to ostatnio mniej czasu jest w pracy więc zajmuje się w domu. jest mi lżej.
                    • yoma Re: Bierne zachowanie w małżeństwie-co czytać 20.12.12, 11:57
                      > satnio nie mam siły na nic.
                      >
                      > Mąż za to ostatnio mniej czasu jest w pracy więc zajmuje się w domu. jest mi lż
                      > ej.

                      A widzisz :)

                      Zosia, teraz najkrótsze dni w roku i kurzu ni chuchu nie widać :) Nie w sensie, że nie ma kiedy go sprzątnąć, tylko w sensie, że po co go sprzątać, kiedy i tak nie widać.