Sfrustrowana kobieta=zła matka?

18.12.12, 20:32
Witam,
Mam prośbę o poradę. Mam czworo dzieci i męża. Pracuję na dwa etaty, potem jeszcze pracuję w domu, oprócz tego jeszcze do ogarnięcia dzieci, duży dom. Mąż też dużo pracuje, dużo pomaga w domu, robi zakupy, gotuje, rozwozi dzieci na zajęcia dodatkowe itp. Padamy oboje na twarz ok.godz.20 zasypiamy przed telewizorem. Problemem jest to że przy takim zmęczeniu jesteśmy na siebie ciągle poirytowani, warczymy na siebie czepiamy o pierdoły. To znaczy w praktyce wygląda to tak że mąż frustrację wyładowuje na mnie (100% choleryk), a ja chociaż jestem z natury spokojna łapię się że frustrację wyładowuję na dzieciach. Z racji zawodu mam do czynienia z młodzieżą i do obcych mam anielską cierpliwość. Natomiast własne doprowadzają mnie do szału. Wiem żę zaraz mnie zjedziecie że jestem wyrodną matką i pewni tak jest ale doszłam do takiego etapu że po prostu nie mogę. O 7jwieczorem jestem nieprzytomna, warczę na dzieci bez wyraźnego powodu, potem mam oczywiście wyrzuty sumienia, bo nie chcę być zgryźliwą starą babą. O wypoczynku i wyjeździe nie ma niestety nawet mowy, doszło do tego że nie lubię sama siebie. Zdaję sobie sprawę że muszę nad tym panować ale nie jestem cyborgiem (niestety) i że jeśli tak dalej będzie trwało to dzieci po prostu z tego domu uciekną i będą pamiętały tylko wrzeszczącą matkę. Nie chcę tego ale zmęczenie mnie pokonuje. Sytuacja jest patowa, nie wiem co mam robić
    • triss_merigold6 Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 20:41
      Pracować mniej? Zatrudnić panią do sprzątania i gotowania?
      • zprzybylski Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 20:54
        Dzięki za odpowiedź. Niestety pracować mniej nie mogę, sprzątam w ramach relaksu w sobotę.
        Przez lata taki system był ok, ale teraz po prostu chroniczne przemęczenie mnie doprowadza do szału. Przytłacza mnie nadmiar tego co muszę zrobić. Chodzę spać zmęczona, wstaję jeszcze bardziej i w dodatku coraz bardziej przez to poirytowana. Byłam u lekarza, on problemu nie widzi a dla mnie to nie jest normalne że człowiek jest non stop zmęczony.
        • ssnn Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 20:57
          W jakim wieku są dzieci?
          I może jednak inny relaks w sobotę?
        • altz Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 21:01
          zprzybylski napisała:
          > Niestety pracować mniej nie mogę, sprzątam w ramach relaks u w sobotę.
          Jeśli nie możecie oboje mniej pracować, to może oddajcie dzieci do adopcji i tylko sobie sami zrobicie piekło? Jesteście dorośli, więc straty wielkiej nie będzie. :D
          Jakieś rozwiązanie musi się znaleźć, bo wam dzieci wygarną za jakiś czas, jakie mieli życie, oczywiście, już po waszym rozwodzie. ;-)
          Zawsze można zmienić pracę albo chociaż się starać.
        • triss_merigold6 Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 21:26
          Co to znaczy nie możesz mniej pracować? Trzy (dwa Twoje i ten męża) etaty są wam potrzebne, żeby przetrwać, czy po prostu jesteście pracoholikami, którzy dorobili do pracy ideolo?
          • zprzybylski Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 21:34
            To tylko tak szumnie brzmi że pracuję na dwa etaty. W praktyce to 40 godzin tygodniowo, ale w moim zawodzie to są 2 etaty.
    • sorvina Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 21:19
      Czy dobrze rozumiem, że do 19 zapitalacie, kontakt z dziećmi mając co najwyżej rozwożąc je na zajęciach. Od 20 zasypiacie przed TV albo warczycie na dzieci. Ja mam pytanie - a gdzie czas na pozytywny kontakt z dziećmi, który budowałby ciepłe uczucia między wami, dawał ci satysfakcję z macierzyństwa? Wy w ogóle spędzacie jakiś czas razem? Każde dziecko będzie irytować, jak się będzie traktować je tylko w kategoriach obowiązku - obsługi, sprzątania, sprawdzania lekcji itp. bo na więcej nie ma czasu.

      >Przez lata taki system był ok
      Dla kogo?
      Nie znam dziecka, dla którego jest ok, że rodzice nie mają dla niego czasu. Znam za to rodziców, którzy zasłaniając się różnymi obowiązkami uciekają od zajmowania się własnymi dziećmi, nawet jeśli lubią cudze. Dzieci przez jakiś czas łykają stwierdzenia, że nie można inaczej, że taki jest świat. Ale z czasem rozumieją, że rodzice niewiele robią by sytuację zmienić, bo ich priorytety są takie, że dzieci są gdzieś na kolejnej pozycji za pracą i wieloma innymi rzeczami.

      Własne dzieci są trudniejsze emocjonalnie. Odpalają się przy nich własne nie do końca uzdrowione braki z dzieciństwa, trudniej znosi się ich błędy i nieposłuszeństwo, bo bardziej rzutuje ono na samoocenę itp. Czasem rodzice, choć nie chcą się do tego przyznać, nie dojrzeli psychicznie do bycia rodzicami, tak wyszło, albo wszyscy mają, więc my też, ale nie ma miłości. Zaniedbywane dzieci też stają się bardziej upierdliwe, bo chcą by rodzic zwrócił na nie uwagę i koło się zamyka, bo rodzic tym bardziej ma ich dość. Ale to nie wina dzieci, tylko rodzic może zastanowić się jakie są jego priorytety i coś w swoim życiu zmienić.
      • zprzybylski Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 21:30
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Pracuję zdecydowanie krócej, tak że z dziećmi spędzam dużo czasu, większość pozytywnego. Sprawy zawodowe załatwiam jak już dzieci śpią. Po prostu ostatnio więcej problemów się nałożyło i zaczęło mnie niepokoić moje zachowanie, stąd post. Musiałam się po prostu wygadać.
        • aankaa Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 22:37
          40 godzin tygodniowo, ale w moim zawodzie to są 2 etaty.

          ===

          tyle to 100% pań pracujących na etat ma + (jak Ty) "dom na głowie"
    • napis_z_obrazka Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 23:10
      >To znaczy w praktyce wygląda to tak, że mąż frustrację wyładowuje na mnie (100% choleryk), a ja chociaż jestem z natury spokojna łapię się że frustrację wyładowuję na dzieciach.>

      (z natury spokojna) idzie do lekarza a (100% choleryk) nie ma powodu przejść się do lekarza ?
      Dlaczego zgadzasz się na wyładowywanie frustracji na Tobie? Dzieckiem nie jesteś...
      • zuzi.1 Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 18.12.12, 23:45
        Koniecznie zbadaj tarczycę, bo to ona może powodowac m.in. permanentne zmęczenie.
    • kol.3 Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 19.12.12, 06:37
      Jeśli jest możliwość zatrudnijcie osobę do pomocy w sprawach domowych. Jeśli sprzątanie Cię odpręża, to może do gotowania? Czy dzieci są w takim wieku, że mogą wziąć na siebie jakieś obowiązki?
    • tully.makker Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 19.12.12, 09:07
      No coz, dzieci w domu musza miec tez obowiazki. Jako pracujaca matka trojki wiem to bardoz dobrze, to dobrze robi i dzieciom i rodzicom.
    • 71tosia Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 19.12.12, 23:39
      40 godzin pracy to raczej nie jest jakos szczegolnie duzo, praca zawodowa i prowadzenie domu - duzo kobiet tez tak ma, wiec jezeli jestes caly czas zmeczona i zdenerowana to raczej nie wynika to tylko z godzin pracy. Moze jakas sytuacja stresujaca w pracy lub w rodzinie albo klopoty finansowe? Taki dlugotrwaly stres moze powodowac totalne zmeczenie. Jezeli nie da sie rozwiazac problemow powodujacych stres szybko pozostaje dzialanie zastepcze, duzo magnezu, melisa i jakies lagodne antydepresanty. No i odpuszczenie sobie przynajmniej czasowo pewnych obowiazkow.
      ps moze dzieci weszly w tzw trudniejszy wiek i po prostu stwarzaja wiecej problemow. Zwykle swoje dzieci dzialaja silniej na emocje niz 'sluzbowe' wiec i mniej masz do nich cierpliwosci?
      • kol.3 Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 20.12.12, 06:10
        Nie przesadzaj, obrobienie 4 dzieci (zwłaszcza małych), to są 2 etaty do tego 2 różne prace mogą generować w sumie więcej obowiązków niż jedna. Po prostu złe planowanie, nie mierzyli sił na zamiary. Trzeba się pocieszać tym, że czas pracuje na ich korzyść, dzieci będą rosły, staną się bardziej samodzielne, będzie można rozdzielić obowiązki.
      • sonia_siemionowna Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 23.12.12, 14:05
        Nie do końca. jeśli Autorka jest nauczycielką to dochodzi do tego praca w domu (sprawdziany same się nie sprawdzą, lekcje też trzeba przygotować, uzupełnić dzienniki itp - wbrew pozorom o zajmuje b. dużo czasu). No i zajęcia pozalekcyjne w szkole.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Sfrustrowana kobieta=zła matka? 23.12.12, 08:47
      Sfrustrowana matka może być złą matką. Pani za swoją frustrację przyjęła : zmęczenie, brak cierpliwości , ( którą kiedyś Pani dysponowała ) wobec dzieci oraz wewnętrzne poczucie, że się Pani nie lubi.
      I tylko to ostatnie może stać powodem do frustracji zamieniające Panią w złą matkę.
      Matka , nawet ta najlepsza , to nie jest matka która jest 100% dyspozycyjna wobec dzieci i znosząca życie z nimi jako pasmo nieustającej przyjemności. Nawet jak te dzieci sobie zaplanowała z miłości do macierzyństwa. .
      Matka ma prawo okresowo.przeżywać swoje trudności, swoje zmęczenie, swój brak cierpliwości.
      Pani frustracja może się zatem brać z różnicy pomiędzy Pani wzorem "idealnej matką" a matką realna jaką Pani jest. To są oczekiwania trudne do spełniania i towarzyszy in trudna do przezywania ambiwalencja, która za każdym Pani " złym" zachowaniem odbiega od ideału, rodząc poczucie winy.
      Z pani wypowiedzi wnoszę, że do swoich zachowań i tych pozytywnych i tych negatywnych ma Pani odpowiednia refleksje, dystans, krytycyzm. Dlatego wydaje mi sie, ze nie robi Pani dzieciom takiej krzywdy, jaką Pani sobie wyobraża.
      Proszę spróbować siebie lubić i w okresach gorszych. Wtedy będzie Pani mniej sfrustrowana Życie jest dynamiczne i nie można do niego stosować raz przyjętej taryfy.
      Takie podejście spowoduje, że nawet okresowa frustracja, zły humor, przemęczenie nie powinno rodzić ataków na samą siebie.
      Jak się Pani posunie za daleko wobec któregoś z dzieci - przeprosić. Stosować wczesne ostrzeganie: Uwaga!! mam dziś mniej cierpliwości. Uważajcie na mnie.
      To uczy dzieci naturalnych stosunków z innymi i ze sobą.
      Frustracja, przynajmniej z tego powodu bycia zła matka powinna minąć. Agnieszka Iwaszkiewicz

Inne wątki na temat:
Pełna wersja