Czuje sie na granicy - bierna agresja

26.12.12, 20:33
Moje najgorsze swieta. Po Wigilii maz przestal sie odzywac. Ja tego dnia obudzilam sie z goraczka, chora, nie bylam w stanie przygotowac kolacji, maz kupil to, co mialam w planach robic i zapewnial, ze wszystko ok. Na kolacji miala byc jego rodzina, wigilia w zasadzie skladkowa.
Po wigilii pytalam, co sie stalo, czy sie zle czuje on ze ok, nie dostalam informacji, co sie dzieje. Boze Narodzenie wciaz niedostepny, popijal w ukryciu. Moze o to picie chodzilo? W trakcie Wigilii wychodzil ze szklaneczka i ja zazartowalam czy cos mocniejszego dolewa sobie...
Moze chodzilo o to, ze wczesniej wstaalm od stolu i polozylam sie na kanapie, nie mialam sil. Czy ze jednak ja powinnam wszystko przygotowac mimo braku sil?

Dzis mijaja swieta i ani jednego posilku razem, ani jedej rozmowy, nic. Mialam koszmary w nocy, ze ktos mnie wiezie samochodem jakby chcial mnie zabic. Zaczelo mnie to przesladowac, zaczelam sie bac, ze nas, mnie i synka 15-mies. wyrzuci z domu, oboje chorujemy i goraczkujemy.
Czuje, ze te moje mysli ida w zlym kierunku, jakbym tracila zdrowe zmysly. Zaczynam szukac potwierdzenia tych moich paranoicznych mysli w ostatnich wydarzeniach i tak przed Wigilia bylismy na zakupach z dzieckiem bylo ok. -11, dziecku czapka spadla na oczy i marudzilo, ja nie moglam dosiegnac reka by poprawic, zatrzymal samochod i mu ja zdjal, przerazilam sie bo przeciez zrobil to przy otwartych drzwiach i nastepnie otworzyl swoje, a dziecko przeciez pod czapka bylo rozgrzane i juz zakatarzone i narazil je na kontakt z tak niska temp.
Tego samego dnia zauwazylam, ze dziecko ma niedopasowane pasy w foteliku, fotelik nowy, tak ze nie trzymaja ramion a przytrzymuja rece powyzej lokci... On montowal fotelik, to jego auto.
Prowal dzis udawac ze nic sie nie stalo, zapytal czy zjemy cos ale bylam tak zdruzgotana tym, co sie stalo, ze odmowilam.
Boje sie, czy te moje mysli to powazny symptom? Czy to normalny efekt dzialania agresora?
    • aloiw1985 Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 26.12.12, 23:13
      po pierwsze jak sie mam male dziecko w samochodzie to sie siada razem z nim (obok) by gdyby mu sie cos dzalo szybko zareagowac.
      po drugie usiac i porozmawiaj z mezem.
    • morekac Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 27.12.12, 10:33
      bo przeciez zrobil to przy otwartych drzwiach i nastepnie otworzyl swoje, a dziecko przeciez pod czapka bylo rozgrzane i juz zakatarzone i narazil je na kontakt z tak niska temp.
      O matko, to prawie tak jakby z siekierą gonił...

      Dzis mijaja swieta i ani jednego posilku razem, ani jedej rozmowy, nic
      , zapytal czy zjemy
      Skoro odmawiasz wspólnych posiłków, to chociaż się nie dziw, że nie jadacie razem...

      On mo
      > ntowal fotelik, to jego auto.
      Pewnie montował bez dziecka.A pasy i tak trzeba dopasować.
      Weź odcedź swoje paranoje (czy też gorączkowe majaki) od problemów, które macie.
    • hamerykanka Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 27.12.12, 17:52
      idz do lekarza. To zaczyna wygladac na paranoje. Czy myslisz, ze maz specjalnie nie dopasowal pasow dla dziecka, zeby je zamordowac? Czy specjalnie zdjal czapke dziecku przyotwartych drwiach?

      zamiast doszukiwac sie drugiego dna, czemu sama nie dopasujesz pasow czy nie zdejmiesz czapki dziecku?Przeniesienie paranoi ze zlego snu na zycie codziennie nie jest normalne.
    • kara_mia Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 27.12.12, 19:19
      Chorowałam kiedyś też w święta.
      Musiałam mieć sporo na termometrze bo problemem dla mnie były stragany.
      Był tez starszy Pan koło okna...

      Po antybiotykoterapii problemy ze straganami ustąpiły samoistnie.
    • graue_zone Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 27.12.12, 19:25
      Nie rozumiem całości. Brzmi jak majaczenie w maglinie.
      • zycie.rodzinne Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 27.12.12, 20:26
        Przepraszam za chaos w moim pierwszym poscie. Widze, ze problem opisalam tak, ze zrozumieliscie, ze mam problem z fotelikiem oraz czapka zdjeta dziecku.

        Chodzilo mi o to, ze w czasie Swiat, z nieznanych mi powodow, maz przestal sie do mnie odzywac, a moje pytania o to, czy cos sie stalo, zbywal. Moje swieta byly koszmarne, bo w ten wyjatkowy czas bylam potraktowana milczeniem i czulam sie z tym bardzo ciezko. W mojej glowie klebily sie rozne mysli, dociekalam, co takiego zrobilam lub powiedzialam. Doszlam do wniosku, ze on juz nas po prostu nie chce, ze sie nas bedzie chcial pozbyc, moze dla niego nasza rodzina to pomylka.
        W nocy mialam koszmary. W tym taki, ze ktos nas chce rozbic samochodem. I po tym snie zaczelam rozmyslac nad tym, co sie ostatnio wydarzylo i przypomniala mi sie nasza ostatnia jazda samochodem i ten fotelik i czapka. Wiedzialam, ze to nie bylo zrobione w zlej woli ale zaczelam te wydarzenia wyolbrzymiac i one pasowaly mi do tej teorii, ze on juz nas nie chce.

        Chcialam napisac o emocjach, jakie wywolalo we mnie milczenie meza.
        • joanna35 Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 28.12.12, 11:29
          Długo jesteście razem? Czy mąż wcześniej zachowywał się w podobny sposób, tzn. karał Cię za coś milczeniem i wycofaniem z kontaktu?
        • edw-ina Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 28.12.12, 11:41
          Kobieto, sen to sen, a życie to życie. Uspokój trochę swoje emocje, bo to, co wypisujesz brzmi jak maligna. Nie twórz wizji tragedii, kiedy jeszcze nic nie wiesz. Chcesz wiedzieć dlaczego mąż zachowuje się tak, jak się zachowuje - znajdź chwilę tylko dla was, usiądź przed nim i spokojnie zapytaj. Nikt ci na forum nie odpowie dlaczego twój mąż zrobił tak czy siak.
          Poza tym: postaraj się nieco bardziej stopniować swoje problemy? Czujesz się na granicy, bo mąż kilka dni nie zachowuje się tak, jak powinien? To kiedy będziecie mieli większe problemy na dzień dobry zamkniesz za sobą drzwi psychiatryka? Małżeństwa, pary mają problemy. Co jakiś czas dochodzi do kłótni. Czasami są ciche dni. Problem jest, jeśli bywają regularnie i przy byle okazji. A tak, to robisz z igły widły.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czuje sie na granicy - bierna agresja 30.12.12, 10:41
      Wydaje mi się, że taki stan psychiczny mogła wywołać choroba, gorączka z nią związana czy lek który Pani brała.
      Mąż może zachowywał się odmiennie niż zwykle, ale Pani nadała temu zbyt wygórowane znaczenie i interpretację. Choćby sytuacji w samochodzie.
      Proszę poczekać. Jeśli sytuacja zacznie się powtarzać to raczej zasięgnęłabym porady najpierw psychologicznej.
      Koszmarny sen, choroba, zachowanie męża zlały się razem choć to pewnie zupełnie odrębne byty. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja