czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudnee

01.01.13, 12:51
Witam! postaram sie opisac problem bardzo szczegolowo:
moja mama od zawsze nie dogadywala sie dosłownie z nikim i nigdzie:
w pracy, z ludzmi obcymi , z rodziną, z wlasnymi siostrami, ze mną itp... ponieważ:
1)wszystko musi byc tak jak ona chce, ona wie wszystko najlepiej a inni nie wiedza nic , kazdy ma sluchaj tylko jej, przyklady:
-siostra mojej mamy przyszla do nas bo chciala wydrukowac swoje cv u nas na drukarce , nie prosila o zadne rady bo swoje cv miala juz napiusane gotowe tylko wydruk chciala
wiec moja matka uruchomila plytę i mowila jej doslownie rozkazywala ze powinna pozmieniac to i zaczela jej zmieniac cv doslownie na sile i kłócila sie z nią !
ciotka mowila: ja chce miec tak jak ja napisalam a jak wg ciebie jest źle to trudno .wydrukuj mi moja wrersje, wiec matka mowila do niej ze jej nie bedzie takiego dziadostwa drukowala !
ze albo napiszą tak jak moja matka uwaza albo jej nie wydrukuje!!!!!!!!!
-matka nie chce isc na zadną rozmowe do psychologa chociaz jej to sdugerowali wszyscy grzecznie ona mowi ze nie pojdzie do nikogo bo nikt sie nie zna! ze ona obcej baby sluchac nie bedzie i nikt jej nie bedzie mowil jak ona ma zyc bo ona wie lepiej jaka ma być!
-zawsze narzucala mi np swoj gust : jak bylam mloda tzn podstawowka gimnazjum itp ona potrafila mowic texty typu: jak nie ubierzeszn sie do wyjscia tak jak ja sobie chce to nie wyjde z toba na zakupy np.! (mimo ze bylam ubrana np. w jeansy zwykle+sweter czarna kurtka) wg niej bylo źle (a ja przeciez nigdy nie mialam dziwnego styluuu !!!!) musialam ubrac taki sweter i jeansy czy spodnie jakie ona mi powie!!!!!!!!!!!!!!!!
-świeta trzeba bylo spedzac tak jak iona chce, babcia i wszyscy z rodziny musieli jej sluchac by mieć spokoj bez awantur...(obrus musial na stole byc ten ktory ona chce a nie ten ktory kupila babcia!)
takich glupich przykladow mozna wymieniac tysiące!!!!!!
chcodzi o to ze wszystko musi byc tak jak ona chce jak ona mysli i kazdy ma myslec ytak jak ona, kazdy ma miec jej styl, jej gust, jej myslenie!
a jak ktos tylko sie wychyli, powie cos inaczej itp to awantura!
2) mieszkam obecnie z matką bo rozstalam sie z męzem
musze niestety ją znosic.... kolejny problem to to że ona bardzo sie wtrąca i9 znow narzuca swoje racje:
-ubieram dziecko do wyjscia na spacer ona od razu stoi obok nas i nakaazuje w jaki kombinezon mam uibrac dziecko bo jak ubiore w inny niz ona chce to ona z dzieckiem nie wyjdzie!
-ona musi ubrac dziecko do wyjscia mimo ze dziecko woli jak ja to robie....
bo wg nienj ona ubiera małą dobrze a ja źle!
-wejde do domu doslownie stoje jeszcze w przedpokoju a ona z textami: o jaka ona grzeczna jak ciebie nie ma, takie dziecko kochane a jak ty jestes to jakas rozdrazniona !mogflas tak szybko nie wracac!
-moje dziecko ma jeśc to co ona lubi i co ona kupi..
np ona lubi jogurty leśne wiec dziecku kupuje same leśne mimo ze dziecko woli inne!
itp itp....
3) w kazdej pracy jaką matka podejmuje nie dogaduje sie z ludzmi ponioewaz im nakazuje i krytykuje ich np. innym pracownikom mowi ze są brudasami bo niedokladnie czyszczą np podlogi i ze ona robi to lepiej!!!!
4) ja wg niej jestem brudaską bo nie umiem nic czyscic, wogole kazdy wg niej czysci dom gorzej niz on a, kazdy wg niej gorzej pracuje niz ona tylkpo ona najlepiej wszystko wie i robi
5) jak miala męza (jest po rozwodzie) nie wytrzymal z nia bo wlasnie mu nakazywala wszystko lub zabraniala isc nawet na piwo do domu do brata! gdy on szedl w dzien doslownie na 2 h do wlasnego brata wrzesczzala mu do sluchawki ze nie moze , ze ma wracac!
wszystko krytykowala w nim,
6) znalazla faceta ktoremu tez wszystko nakazywala mowila co robi źle....
mowila texty typu: po tobie wszystkjo trzeba poprawiac na nowo robic....
masz dwie lewe rece(mimo ze facet naprawde byl czysty i mial w domu wręcz pedantycznie poukladane!)
7) ona nie chce szukac juz nowego faceta bo mowi ze kazdy to brudas, ze kazdy zdradza kazdy jest zły, mi tez zabrania bym ulozyla sobie w przyszlosci zycie na nowo nawet za kilkanascie lat!!!!!
8) W sylwestra byla na tyle wredna ze chcialam isc do rynku z kuzynka na koncert a dziecko i tak w nocy śpi, wiec chcialam by z dzieckiem byla w domu skoro nigdzie nie wychodzila a ona mi zabraniala na tego sylwestra isc na koncert nawet z wlasna kuzynka!!!!
9) chcialam ją poznac z matka mojej kolzeanki zeby miala jakas bratnia duze moze tamta mkobieta by jej troche pokazala jak życ ...
a ona piowiedziala ze nie bedzie sie z nią umawiala bo to jakas menelka brudaska i wogole gorsza od niej!
10) matka ma duze poczucie wyzszosci, ciągly pesymizm.... codziennie musi poprostu musi kogos skrytykowac a w zwiazku z tym ze z nią mieszkam krytykuje codziennie mnie!
(jak sie rozbieream np. to że mam tlusty brzuch ze mnie nikt wg niej nie zechce...
ze jak umyje naczynia to tez źle bo źle to rpobie za duzo wg niej wody leje, nie blyszcza sie!)

przykladow miliony!

ale jak z taką osobą mam zyć????
jak mam sie zachowywac wobec niej skoro staram sie naprawde sie staram jej pomoc jakos zmienic myslenie na bardziej pozytywne, mowilam jej wprost setki razy ze nie moze calymi dniami mnie krytykowac i ponizac przyb dziecku!!!!!!!!!!
ze nie moze mnie pouczac i mowic calymi dniami jak ja mam dziecko wychowywac!
ale do niej to nie dociera!
wiec co zrobic? czy ona ma juakies zabuirzenia?>

nie mam mozliwosci by od niej sie wyprowadzic,. zarabiam sama 1400zł (niedawno podjelam prace w sklepie) opiekunka kosztyuje mnie na miesiac 800zł woiec zostaje mi 600zł
i alimentow mam 500zł,
razem mam 1000zł i ten tysiac to na dziecko, na jedzenie, ewentyualne leki, dojazdy do pracy, itp...
wynajem kosztuje ok 900zł

wiec co robic? jak sie od niej uwolnic? jak dalej mam z nią zyc?
jak ją traktowac i co moze jej przemowic do rozumu!???
    • karolinakarolina89wroc Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 12:54
      oo kolejne przyklady:
      potrafi isc np. do mojej ciotki do domu i np. mowic do niej texty typu: jak tyb z tym swoim męzem wytrzymujesz z tym fleją, potem jak skonczy krytykowac jej męza
      to mowi; a co u twojej corki kasi? dalej taka cienka w nauce? pewnie same problemy zn nią masz...i ktrytykuje corke ciotki...
      potem jak pojdzie do kogos innego krytykuje czyjes zle warunki mieszkaniowe, np jak ktos ma piec i dzieci sa w tym mieszkaniu to mowi do kogos wporost zal mi twoich dzieci ze na takiej melinie na piec mieszkają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      MOJE GLOWNE PYTANIA:

      jak zyc z taką osoba p[od jednym dachem>?>?>?>
      jak ją traktowac? njak reagowac na jej zaczepki krytykę calymi dniami!???
      co zrobioc i co moze jej przemowic do rozsadku???
      czy ona ma jakies zabuirzenia?jakie?
      • altz Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 13:24
        karolinakarolina89wroc napisał(a):
        > MOJE GLOWNE PYTANIA:
        >
        > jak zyc z taką osoba p[od jednym dachem>?>?>?>
        > jak ją traktowac? njak reagowac na jej zaczepki krytykę calymi dniami!???
        > co zrobioc i co moze jej przemowic do rozsadku???
        > czy ona ma jakies zabuirzenia?jakie?
        Przeczytałem dokładnie i się trochę pośmiałem. Nie z Twojej sytuacji, bo jest tragiczna. Mam w rodzinie to samo, zupełnie podobnego człowieka. Po prostu cieszę się, że nie mieszkam z tą osobą. :-)
        Patrzę na swoje wieloletnie doświadczenia i twierdzę, nie da się żyć z taką osobą, niestety.
        Można próbować budować mur między Tobą a Matką, walczyć o swoją niezależność, ale wtedy będzie stale obrażona, że ona się poświęca, a Ty fochy robisz. Bo ona to robi w dobrej wierze, według niej, cały świat jest zły albo zabałaganiony, tylko ona doskonała.
        Pomyśl, jakie miałaś metody, gdy byłaś mała? Na pewno coś wymyślałaś? U mnie sprawdzała się bardzo polityczna blokada informacji, to znaczy tyle mówiłem, żeby ta osoba nie miała punktu zaczepienia, ale żeby nie czułą się zupełnie izolowana. I tak były awantury, ale dużo mniejsze.
        Można by było jakoś skanalizować Mamy energię na przykład na opiece nad chorymi typu hospicjum, prowadzenie ogródka itd. ale to jest kanał, bo się tamtym ludziom na dłuższą metę robi przykrość.
        Można komuś pomóc, kto tej pomocy chce, Twoja mama jest normalna, świat jest nienormalny. :-) Nic nie poradzisz, staraj się jakoś przetrwać i z czasem zwiać stamtąd. Szkoda, że Wam się z mężem nie udało, pewno Mama też się w rozstanie aktywnie włączyła. :-\
      • agnieszka_iwaszkiewicz Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 03.01.13, 15:14

        MOJE GLOWNE PYTANIA:

        jak zyc z taką osoba p[od jednym dachem>?>?>?>
        jak ją traktowac? njak reagowac na jej zaczepki krytykę calymi dniami!???
        co zrobioc i co moze jej przemowic do rozsadku???
        czy ona ma jakies zabuirzenia?jakie?

        Mama się nie zmieni, bo nie ma ku temu najmniejszej motywacji. Jest zadowolona z siebie i niezadowolona z innych. To znakomicie działa na dobre samopoczucie.
        Żyjąc z taką osobą pod jednym dachem trzeba wziąć to pod uwagę i spróbować, co łatwe nie jest, i starać się nie reagować. Przeprowadzając się do mamy chyba Pani wiedziała jako ona jest i jak będzie wyglądało Pani życie.
        Niech Pani robi swoje, ubiera i kupuje dziecku co Pani chce i tyle.
        Moim zdaniem, sądząc z Pani opisu mama nie ma zaburzenia osobowości, tylko trudny charakter, co nie jest równoznaczne.
        Zdając sobie sprawę ze swoich wymagań wobec innych, decyduje się ograniczać z nimi kontakty. Rozwiodła się, nie chce mieć znajomych. Jeśli jej zachowanie innym nie odpowiada to też się wycofują. Czyli mama postępuje racjonalnie. Trudno, taka jest i musi się Pani z tym pogodzić. Nie jest to wzór do naśladowania, ale co z tego. I tacy ludzie żyją. Skoro jest Pani od niej zależna i nie ma na razie innego wyjścia, trzeba to znosić. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • asfo Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 13:58
      Mam w rodzinie podobną osobę (chociaż może nie aż w takim stopniu, bo jak jej zależy na czymś, albo musi się kontaktować z kimś kot ma nad nią jakąś władzę, to potrafi stonować) i cóż... po prostu ograniczamy z nią kontakty do absolutnego minimum, nie przekazujemy żadnych wrażliwych informacji (bo jak dowie się, że ktoś ma jakiś kłopot to będzie po tym kimś jeździć, że nieudacznik), pilnujemy żeby nie mieć u niej żadnych przysług (bo znowu będzie, że ktoś sobie nie radzi skoro czegoś potrzebował, a potem jeszcze, że trzeba się odwdzięczyć w sposób bardzo uciążliwy, mimo że przysługa owa nie wymagała prawie żadnych nakładów), gadanie staramy się ignorować, kiedy puści po rodzinie jakąś dziwną plotę kontaktujemy się z osobą której ta plota dotyczy, żeby wyjaśnić o co naprawdę chodzi...

      Próby podchodzenia ze zrozumieniem kończą się źle (ekstremalny przykład - odwołane małżeństwo ciotki, która zamiast się postawić próbowała negocjować).

      Życzę Ci, żebyś mogła się możliwie szybko wyprowadzić, bo to jedyny sposób.
    • sonia_siemionowna Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 14:18
      Od jakiegoś czasu śledzę Twoje wątki tutaj, o mężu narkomani i przemocowcu, ktrego tak kooooochasz, że cały czas masz nadzieję, że Cię weźmie z powrotem mimo, że Wasz związek to była czysta patologia.

      Teraz piszesz o matce, która jest taka okropna. To po co z nią mieszkasz?

      Byłaś na tyle dorosła, żeby wyjść za mąż i strzelić sobie dzieciaka, to weź teraz trochę odpowiedzialności za siebie i za to dziecko.

      Dziecko jest TWOJE, nie matki. I TY a nie matka masz z nim siedzieć w nocy, niezależnie, czy matka zostaje w domu czy nie. Matka może chcieć iść wcześnie spać i nie musi wstawać do TWOJEGO dzicka. I tak ładnie z jej strony, że Cię przyjęła z powrotem i pozwala Ci mieszkac u niej za darmo.

      Idź do pracy i się usamodzielnij, bo mam wrażenie, że jedyny pomysł na życie jaki masz to wisieć na innych ludziach.
    • kol.3 Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 16:55
      Ja też pamiętam Twoje wątki. Nie przejmuj się tak bardzo matką, zadbaj o to by T w o j e decyzje życiowe były zgodne ze zdrowym rozsądkiem.
      Usamodzielnij się i wyprowadź od matki jak ci z nią źle.
      • aqua48 Zajmij się lepiej swoimi problemami 01.01.13, 18:06
        No właśnie, tak jak masę osób już pisało w poprzednich wątkach. Jak żyć? Mądrze, odpowiedzialnie i OSOBNO. Wtedy można kłaść sobie na stół taki obrus jaki się tylko zapragnie, albo nawet jeść z podłogi, nie przejmując się tym czy ktoś na to pozwala czy nie.
        Matki nie zmienisz, ani nie wychowasz, nie zmusisz jej nawet do podejmowania żadnych prób zmiany. Dlatego najlepiej zamiast zastanawiać się nad tą beznadziejna sprawą zajmij się wyprowadzką i uniezależnieniem. A jeśli uważasz, że nie da się, to musisz po prostu w milczeniu przyjmować to co matka wymyśli.
    • karolinakarolina89wroc Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 20:12
      to nie jest moj wymysl i tylko moje zdanie ze z moją matka nie mozna mieszkac i wytrzymac dluzej niz pare dni, tak sądzi o niej kazdy kto ją zna, nawet jej wlasna matka!!!

      co do wyprowadzki to z miłą checia bym to zrobila!!!!!!!!!!! ale jak ???no jak?
      pytalam was tuu chyba na innym temacie o to jak od niej sie uwolnic ale cięzki temat....
      bo na wczesniejszych tematach tu bylam na etapie szukania pracy
      teraz prace od paru dni mam noi co?
      zarobek z pracy 1400zł(niecale 1400zł)
      aliementow mam 500zł
      rodzinne 70zł
      razem mam 2tys zł niecale.
      i opiekunke oplacam 800zł miesiecznie bo z dzieckiem ktos musi byc gdy jestem w pracy
      (wiem ze przedszkole tansze jest ale jest czynne do max 16,40 max 17stej a potem co?
      jak do 22giej pracuje wracam na 23cia do domu wiec opiekunka byc musi poki dziecko nie bedzie wieksze poki nie znajde innej roboty a, prace na jedna zmiane w mmoim przypadku ciezko!)
      bilet mpk musze kupic dla siebie do pracy by dojechac

      wiec 2tys zł -800zł opiekunka-bilet= 1100zł
      - 600zł jedzenie moje i dziecka
      ziostaje mi 500zł

      i co za te 500zł co zostanie mam cos wynajac????
      szukalam na internecie nawet wynajem kawalerki to najgorsze warunki za 1tys zł u nas
      wiec jakie wyjscie???? odpowiedz jest prosta:
      saaama nie dam rady wynając nic, nawet kawalerki w kiepskim stanie
      a z druga samotna matka nie bede wynajmowac bo znow nie bede sama mieszkac
      i nie wiadomo na kogooo trafie z jakim charakterem....czy tej osobie nie bedzie dziecko wstajace w nocy przeszkadzalo itp itp...
      noi jakies wyjscie??? ja juz pomyslow nie mam......:(..........
      • karolinakarolina89wroc Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 20:15
        bylam w mopsie (w kilku oddzialach w miescie)
        w kazdym pytalam o:
        -zasilki dla samotnej matki (nie dostane wg nich)
        -jesli mam alimenty i wyplate z pracy nie dostane nic od nich tylko rodzinne)
        pytalam o jakies mieszkania socjalne/komunalne itp i powiedziano mi że
        o takie mieszkania luuudzioe sie starają latami...latami czekają, nawet jak zyją kobiety z dziecmi w patologicznych rodzinach alkoholowych itp to nie dostają tak latwooo przydzialu na te mieszkania i idą do przytulku..........

        robie jak widac caly czas obliczenia i nie wiem jak to zrobic by samej cos wynajac???!
        przeciez nie dam rady przy tym dochodzie opisanym wyzej!
      • aqua48 Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 20:39
        karolinakarolina89wroc napisał(a):

        > saaama nie dam rady wynając nic, nawet kawalerki w kiepskim stanie
        > a z druga samotna matka nie bede wynajmowac bo znow nie bede sama mieszkac
        > i nie wiadomo na kogooo trafie z jakim charakterem....czy tej osobie nie bedzie
        > dziecko wstajace w nocy przeszkadzalo itp itp...
        > noi jakies wyjscie??? ja juz pomyslow nie mam

        Pozostaje tylko grzecznie zgadzać się na wszystkie wymysły matki i cieszyć się, że w ogóle MOŻESZ tam mieszkać z dzieckiem skoro innych możliwości nie masz, albo Ci nie odpowiadają.
        Nawiasem mówiąc gdybyś wynajęła z drugą samotną matką np pracującą na inną zmianę to mogłybyście sobie nawzajem pilnować dzieci i obie oszczędziłybyście na opiekunce, albo opiekunkę wynająć do dwójki i tymi kosztami też się dzielić pracując na jednej zmianie. Ale jak rozumiem nie chcesz.
        • karolinakarolina89wroc Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 21:14
          nie chce wynajmowac niczego z jakas druga pania/samotna matka itp
          bo nadal nie bede mieszkac sama....
          dalej bede mieszkala z kims , nadal bede wszystko wspolnie musiala ustalac...
          to tak jakbym z matka mieszka;la.

          • zuzi.1 Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 21:37
            Ty jestes po prostu niedojrzała, więc skoro nie rozumiesz różnicy, to lepiej dla Ciebie będzie, gdy będziesz z tą zaburzoną matką jednak mieszkała. Nic na siłę.
          • mamako2216 Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 22:56

            karolinakarolina89wroc napisał(a):

            > nie chce wynajmowac niczego z jakas druga pania/samotna matka itp
            > bo nadal nie bede mieszkac sama....
            > dalej bede mieszkala z kims , nadal bede wszystko wspolnie musiala ustalac...
            > to tak jakbym z matka mieszka;la.
            >
            Z matką mieszkac nie chcesz,wynająć mieszkania wspólnie z drugą samotną matką nie chcesz to czego Ty chcesz?.Masz świadomość tego,że nie stac Cie na wynajęcie mieszkania samej,matki nie zmienisz,bo to już taki typ charakteru,nie zadna choroba.Więc sie zdecyduj czy chcesz dalej żyć jak małe dziecko,czy jak dorosła kobieta.
          • napis_z_obrazka Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 01.01.13, 23:57
            karolinakarolina89wroc napisał(a):

            > nie chce wynajmowac niczego z jakas druga pania/samotna matka itp bo nadal nie bede mieszkac sama.... dalej bede mieszkala z kims , nadal bede wszystko wspolnie musiala ustalac... to tak jakbym z matka mieszka;la.>

            A przyszło Ci do głowy, że jesteś bardzo podobna do swojej mamy? I co zrobić, żeby siebie zmienić? Bo: nie dogadujesz się z mężem, swoją mamą, swoją babcią i nie chcesz (?), nie umiesz (?), nie chcesz się nauczyć (?) dogadywać z kobietami w podobnej sytuacji jak Ty?

            >moja mama od zawsze nie dogadywala sie dosłownie z nikim i nigdzie<


            • sonia_siemionowna Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 02.01.13, 02:09
              Też mi to przyszło do głowy. Kłótliwa i do tego na siłę samodzielna. Naprawdę, Karolinko, nie kazał Ci nikt robić sobie dziecka z facetem, który był narkomanem. Tobie to nawet nie przeszkadzało, dopóki tylko kasę dawał.... .I to chyba jest najgorsze. Na wszystko się zgodzisz, bylebyś nie musiała kiwnąć palcem.

              1400zł to nie tak mało, znam takich po studiach co zarabiają 1100 na rękę.
          • to.niemozliwe Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 05.01.13, 18:14
            Niekoniecznie bedziesz musiala ustalac wszystko tak, jak z matka.
            Mozesz zamieszkac z kims, kto bedzie mial zupelnie inny charakter, a nawet okazywac Ci duzo serdecznosci, czy pomocy.
            Rozejrzyj sie troche wsrod znajomych, moze znalazlabys mieszkanie na wspolny wynajem blizej pracy? Bylby to tez argument dla matki, ze masz wiecej czasu dla dziecka.
      • sonia_siemionowna Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 02.01.13, 02:05
        Kochana, gdybyś chciała to już dawno być coś wymyśliła. Mogłabyś np. wynając pokój u innej samotnej matki, która siedzi w domu albo mieszkanie na pół.

        Nie neguję faktu, że z Twoją matką nie da się mieszkać. Ale jednak Ty z nią mieszkasz, więc się dostosuj. Albo wyprowadź.
      • napis_z_obrazka Re: czy moja mama ma zaburzenia osobowosci?trudne 02.01.13, 10:58
        Karolina, dostałaś 23.11.2011 sensowną moim zdaniem radę od "mama-zosi"

        >Witam,
        szczerze mówiąc to nie zazdroszczę Tobie sytuacji w której się znalazłaś. No ale z drugiej strony ona sama tak nie nastąpiła.
        Ale ja wiem, co bym zrobiła gdybym była na Twoim :
        1. spakowałabym się i poszła do domu samotnej matki. To byłby pierwszy krok, aby zmienić swoje życie, aby uwolnić się o matki, niedojrzałego męża. Siły znajdziesz, najważniejsze żeby się na to zdecydować. Podejrzewam, że w takiej placówce jest jakiś psycholog, który by mógł Tobie pomóc, porozmawiać, wydaje mi się, że też jest jakaś pomoc prawnicza, a jeżeli nie to na pewno są w stanie coś w tym kierunku Tobie pomóc.
        2. kontakty z mężem ograniczyłabym jedynie do spraw związanych z waszym dzieckiem. A rozmawiając przez tel ucinałabym od razu rozmowy dotyczące Was. Dobrze, ze do Ciebie dociera, że raczej już nie naprawicie waszych relacji.
        3. uregulowałabym jak najszybciej kwestię alimentów na dziecko. Uważam, że po wyprowadzce z domu toksycznej matki to byłaby sprawa priorytetowa.
        4. Po wyprowadzce zerwałabym jakiekolwiek kontakty z rodziną, na jakieś 2 tygodnie. Skoro matka i babka tak Ciebie traktują i odmawiają Ci pomocy, albo z wielką łaską.
        Widzisz, różnica między nami polega na tym, że Ty lubisz się nad sobą użalać, a ja jestem silna babką. Ale dużo rzeczy mnie życie nauczyło; całe życie przewartościowałam, kiedy walczyłam o życie własnego dziecka. I ja bym sobie nie pozwoliła na takie traktowanie. Dziewczyno nie daj sobą pomiatać. Przecież stać Cię na więcej. Nie będę ukrywać, że na początku będzie bardzo ciężko, ale musisz dać radę, musisz się wziąć w garść bo masz dla kogo. A dziecko to czuje. Nie wiem czy dobrze wyczytałam, że córka ma 2 latka. ja też mam dwulatkę w domu i to bardzo rozumną, i codziennie pyta się o tatę, codziennie dzwoni do niego i z nim rozmawia przez telefon. Mąż długo pracuję, ale zawsze o nim pamięta.
        Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok, ale jak się już odważysz go zrobić to zobaczysz jaka będziesz silna. Pokaż wszystkim, że umiesz zawalczyć o szczęście swoje i swojego dziecka. I zamiast teraz robić jakieś bezsensowne wyliczenia kosztów, zakładać ile będziesz miała wypłaty skoro nie masz pracy to trzeba zebrać się w sobie, I zacząć zmieniać swoje życie.
        Trzymam kciuki<

        Podjęłaś pracę (gratulacje!) i próbujesz żyć u mamy. I nie dajesz rady, ale sprawdziłaś (gratuluję!) taką opcję na ten moment... i pora na wniosek, że skoro mi się to jednak nie podoba, to szukam kobiet, które będąc kiedyś w podobnej do mojej sytuacji dzisiaj są zadowolone z życia. I nikt nie da Ci gwarancji, że będziesz miała udane życie, ale dasz sobie (i dziecku!) szansę.
        Nie zmienisz mamy. Możesz zmienić tylko siebie i zadbać o jakość dzieciństwa Twojej córki.
        Może warto jednak zgłosić się do domu samotnej matki. Porozmawiaj, może właśnie w podobnej do twojej sytuacji młoda kobieta (po terapii:-) opuszcza ten dom i byłaby zainteresowana wynająć z Tobą mieszkanie.
        Na pociesznie dodam, że jedna z najbogatszych współczesnych pisarek korzystała z pomocy społecznej. Prośba o pomoc to nie tylko finanse. To chęć zmiany swojego życia a nie mamy, babci, cioci, koleżanki. Skorzystanie z pomocy nie wyklucza sukcesu:-), daje szansę na lepsze życie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja