karolinakarolina89wroc
01.01.13, 12:51
Witam! postaram sie opisac problem bardzo szczegolowo:
moja mama od zawsze nie dogadywala sie dosłownie z nikim i nigdzie:
w pracy, z ludzmi obcymi , z rodziną, z wlasnymi siostrami, ze mną itp... ponieważ:
1)wszystko musi byc tak jak ona chce, ona wie wszystko najlepiej a inni nie wiedza nic , kazdy ma sluchaj tylko jej, przyklady:
-siostra mojej mamy przyszla do nas bo chciala wydrukowac swoje cv u nas na drukarce , nie prosila o zadne rady bo swoje cv miala juz napiusane gotowe tylko wydruk chciala
wiec moja matka uruchomila plytę i mowila jej doslownie rozkazywala ze powinna pozmieniac to i zaczela jej zmieniac cv doslownie na sile i kłócila sie z nią !
ciotka mowila: ja chce miec tak jak ja napisalam a jak wg ciebie jest źle to trudno .wydrukuj mi moja wrersje, wiec matka mowila do niej ze jej nie bedzie takiego dziadostwa drukowala !
ze albo napiszą tak jak moja matka uwaza albo jej nie wydrukuje!!!!!!!!!
-matka nie chce isc na zadną rozmowe do psychologa chociaz jej to sdugerowali wszyscy grzecznie ona mowi ze nie pojdzie do nikogo bo nikt sie nie zna! ze ona obcej baby sluchac nie bedzie i nikt jej nie bedzie mowil jak ona ma zyc bo ona wie lepiej jaka ma być!
-zawsze narzucala mi np swoj gust : jak bylam mloda tzn podstawowka gimnazjum itp ona potrafila mowic texty typu: jak nie ubierzeszn sie do wyjscia tak jak ja sobie chce to nie wyjde z toba na zakupy np.! (mimo ze bylam ubrana np. w jeansy zwykle+sweter czarna kurtka) wg niej bylo źle (a ja przeciez nigdy nie mialam dziwnego styluuu !!!!) musialam ubrac taki sweter i jeansy czy spodnie jakie ona mi powie!!!!!!!!!!!!!!!!
-świeta trzeba bylo spedzac tak jak iona chce, babcia i wszyscy z rodziny musieli jej sluchac by mieć spokoj bez awantur...(obrus musial na stole byc ten ktory ona chce a nie ten ktory kupila babcia!)
takich glupich przykladow mozna wymieniac tysiące!!!!!!
chcodzi o to ze wszystko musi byc tak jak ona chce jak ona mysli i kazdy ma myslec ytak jak ona, kazdy ma miec jej styl, jej gust, jej myslenie!
a jak ktos tylko sie wychyli, powie cos inaczej itp to awantura!
2) mieszkam obecnie z matką bo rozstalam sie z męzem
musze niestety ją znosic.... kolejny problem to to że ona bardzo sie wtrąca i9 znow narzuca swoje racje:
-ubieram dziecko do wyjscia na spacer ona od razu stoi obok nas i nakaazuje w jaki kombinezon mam uibrac dziecko bo jak ubiore w inny niz ona chce to ona z dzieckiem nie wyjdzie!
-ona musi ubrac dziecko do wyjscia mimo ze dziecko woli jak ja to robie....
bo wg nienj ona ubiera małą dobrze a ja źle!
-wejde do domu doslownie stoje jeszcze w przedpokoju a ona z textami: o jaka ona grzeczna jak ciebie nie ma, takie dziecko kochane a jak ty jestes to jakas rozdrazniona !mogflas tak szybko nie wracac!
-moje dziecko ma jeśc to co ona lubi i co ona kupi..
np ona lubi jogurty leśne wiec dziecku kupuje same leśne mimo ze dziecko woli inne!
itp itp....
3) w kazdej pracy jaką matka podejmuje nie dogaduje sie z ludzmi ponioewaz im nakazuje i krytykuje ich np. innym pracownikom mowi ze są brudasami bo niedokladnie czyszczą np podlogi i ze ona robi to lepiej!!!!
4) ja wg niej jestem brudaską bo nie umiem nic czyscic, wogole kazdy wg niej czysci dom gorzej niz on a, kazdy wg niej gorzej pracuje niz ona tylkpo ona najlepiej wszystko wie i robi
5) jak miala męza (jest po rozwodzie) nie wytrzymal z nia bo wlasnie mu nakazywala wszystko lub zabraniala isc nawet na piwo do domu do brata! gdy on szedl w dzien doslownie na 2 h do wlasnego brata wrzesczzala mu do sluchawki ze nie moze , ze ma wracac!
wszystko krytykowala w nim,
6) znalazla faceta ktoremu tez wszystko nakazywala mowila co robi źle....
mowila texty typu: po tobie wszystkjo trzeba poprawiac na nowo robic....
masz dwie lewe rece(mimo ze facet naprawde byl czysty i mial w domu wręcz pedantycznie poukladane!)
7) ona nie chce szukac juz nowego faceta bo mowi ze kazdy to brudas, ze kazdy zdradza kazdy jest zły, mi tez zabrania bym ulozyla sobie w przyszlosci zycie na nowo nawet za kilkanascie lat!!!!!
8) W sylwestra byla na tyle wredna ze chcialam isc do rynku z kuzynka na koncert a dziecko i tak w nocy śpi, wiec chcialam by z dzieckiem byla w domu skoro nigdzie nie wychodzila a ona mi zabraniala na tego sylwestra isc na koncert nawet z wlasna kuzynka!!!!
9) chcialam ją poznac z matka mojej kolzeanki zeby miala jakas bratnia duze moze tamta mkobieta by jej troche pokazala jak życ ...
a ona piowiedziala ze nie bedzie sie z nią umawiala bo to jakas menelka brudaska i wogole gorsza od niej!
10) matka ma duze poczucie wyzszosci, ciągly pesymizm.... codziennie musi poprostu musi kogos skrytykowac a w zwiazku z tym ze z nią mieszkam krytykuje codziennie mnie!
(jak sie rozbieream np. to że mam tlusty brzuch ze mnie nikt wg niej nie zechce...
ze jak umyje naczynia to tez źle bo źle to rpobie za duzo wg niej wody leje, nie blyszcza sie!)
przykladow miliony!
ale jak z taką osobą mam zyć????
jak mam sie zachowywac wobec niej skoro staram sie naprawde sie staram jej pomoc jakos zmienic myslenie na bardziej pozytywne, mowilam jej wprost setki razy ze nie moze calymi dniami mnie krytykowac i ponizac przyb dziecku!!!!!!!!!!
ze nie moze mnie pouczac i mowic calymi dniami jak ja mam dziecko wychowywac!
ale do niej to nie dociera!
wiec co zrobic? czy ona ma juakies zabuirzenia?>
nie mam mozliwosci by od niej sie wyprowadzic,. zarabiam sama 1400zł (niedawno podjelam prace w sklepie) opiekunka kosztyuje mnie na miesiac 800zł woiec zostaje mi 600zł
i alimentow mam 500zł,
razem mam 1000zł i ten tysiac to na dziecko, na jedzenie, ewentyualne leki, dojazdy do pracy, itp...
wynajem kosztuje ok 900zł
wiec co robic? jak sie od niej uwolnic? jak dalej mam z nią zyc?
jak ją traktowac i co moze jej przemowic do rozumu!???