problem

10.01.13, 12:24
nie lubie sie rozpisywac, a nie potrafie opisac sytuacji w dwoch zdaniach. postaram sie strescic. prosze o ocene czy to ja sie czepiam, czy to jest problem. oczywiscie tesciowa doprowadza mnie do nerwicy. ze szczegolami rozmawia ze swoja szwagierka, corka, siotra, babcia, kuzynka i nie wiem z kim jeszcze o moim zyciu. co gotuje, w jaki sposob, gdzie mam porzadek a gdzie syf, czy prasuje czy nie, czy moje dziecko jest chore, czy zdrowe i co mu zaszkodzilo, itd. jej corka, czyli moja bratowa robi identycznie, bo tylko wyjdzie od nas to albo tesciowa dzwoni i pyta o jakies rzeczy, ktorych corka sie dowiedziala, zaobserwowala itd., albo wychodzi przy jakiejs okazji, ze jest dokladnie poinformowana. ja wiem, maja wszyscy swietny kontakt, wloska rodzina niemal, ale mnie to kurcze nieodpowiada. czepiam sie?
    • angazetka Re: problem 10.01.13, 12:33
      > tesciowa doprowadza mnie do nerwicy. ze szczegolami rozmawia ze swoja
      > szwagierka, corka, siotra, babcia, kuzynka i nie wiem z kim jeszcze o moim zyc
      > iu. co gotuje, w jaki sposob, gdzie mam porzadek a gdzie syf, czy prasuje czy n
      > ie, czy moje dziecko jest chore, czy zdrowe i co mu zaszkodzil

      A skąd o tym wszystkim wie?
    • wies-baden Re: problem 10.01.13, 12:33
      Chyba tak... Jednakowoż jak nie lubisz atmosfery * włoskiej rodziny*, nie dawaj okazji do rozprzestrzeniania wiadomości. Nie informuj, nie zapraszaj, nie odwiedzaj nie będzie wówczas pożywki do dyskusji na wasz temat. A przynajmniej życzliwi ?
    • m_ma_ma Re: problem 10.01.13, 12:42
      z obserwacji wie, z rozmowy, bo regularnie nas odwiedza. nie moge tego ograniczyc, bo dzieci ja lubia. nie wiem czy jest sens rozmawiac? z zyczliwoscia roznie.
      • aqua48 Re: problem 10.01.13, 14:30
        Odpuść, skoro jest dobrą babcią, panie pewnie się nudzą, skoro własnych maluchów już nie mają. Nie opowiadaj tylko żadnej z nich o żadnych sprawach osobistych i tyle. A resztą po prostu się nie przejmuj.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem 13.01.13, 22:59
      Patrząc z Pani perspektywy i Pani przeżyć, to w ogóle się Pani nie czepia. Ma Pani, bowiem, prawo nie chcieć być aż tak przezroczysta dla innych. Szczególnie, że ja się domyślam, jaskrawiej są uwidocznione cechy lub zdarzenia negatywne lub co najmniej dyskusyjne. To zawsze jest nieprzyjemne.
      Z drugiej strony, tego typu temperamentu jakie prezentują teściowa czy szwagierka, Pani nie zmieni.Więc nie warto tracić energii na analizę ich zachowań. One robią swoje, a Pani niech się tym nie zajmuje.
      Uznanie się w takiej sytuacji za "czepialską" nie służy Pani, bo dotyka Pani poczucia wartości. A teściowa i szwagierka czują się świetnie. Więc czy warto ? Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja