"prawo" do bycia DDA

27.01.13, 19:56
Witam, proste pytanie mam..
Czy osoba, która miała rodzica alkoholika, ale który nie bil, nie robil jakis wiekszych awantur,nie szlajal sie dniami, tygodniami pod mostem..
ma prawo miec syndrom DDA?
ta osoba jest zakompleksiona, ma bardzo niskie poczucie wartosci...w zasadzie na zewnatrz i dla ogółu jest wszystko ok ale często wychodzą jednak takie typowe zachowania jak maja DDA

natomiast wiekszosc rodziny twierdzi ze ta osoba przesadza, rozczula sie nad soba, bo przeciez rodzic alkoholik byl w miare w porzadku wobec dzieci
    • triss_merigold6 Re: "prawo" do bycia DDA 27.01.13, 22:57
      "Toksyczni rodzice" Susan Forward - to jedna szkoła.
      Druga szkoła - ogarnij się człowieku. Bez względu na to jacy rodzice byli albo nie byli, jesteś dorosły i podejmujesz decyzje na własne konto, a więc ogarnij się.
      • rotkaeppchen1 Re: "prawo" do bycia DDA 28.01.13, 09:06
        A ja bym te szkoly polaczyla (z doswiadczenia, bo sama jestem dda): Trzeba sie ogarnac, bo jest sie osoba dorosla i nie mozna niepowodzen calego zycia "zwalac" na trudne dziecinstwo. ALE: faktem jest, ze te niepowodzenia maja lub czesto maja zrodlo lub przyczyne w trudnym dziecinstwie. Dlatego trzeba (jako osoba dorosla) zrobic wszystko, zeby sie z tym tematem uporac. I tu pomocna jest dobrze poprowadzona terapia dda. Ja przeszlam taka dwuletnia terapie grupowa (plus raz w tygodniu indywidualna), dodatkowo "zafundowalam" sobie terapie w klinice nerwic - mimo ze nie mam nerwicy. Dzieki przerobieniu trudnych tematow i zachowan, dzis, po 12 latach jestem zupelnie innym czlowiekiem i calkiem dobrze radze sobie w zyciu. Co wiecej, pogodzilam sie z przeszloscia, dzieki terapii bylam w stanie zrozumiec i wybaczyc mojej mamie (nie zapomniec! ale wybaczyc) i dzis nasze relacje sa bardzo dobre.
        • zuzi.1 Re: "prawo" do bycia DDA 28.01.13, 11:48
          10/10 rotkaeppchen
    • pibelle Re: "prawo" do bycia DDA 28.01.13, 22:47
      Czy osoba, która miała rodzica alkoholika, ale który nie bil, nie robil jakis w
      > iekszych awantur,nie szlajal sie dniami, tygodniami pod mostem..
      > ma prawo miec syndrom DDA?


      Ma nie tylko prawo, ale adekwatny zespół problemów z całą pewnością.
      Alkoholizm niszczy. Zawsze.
    • shukria Re: "prawo" do bycia DDA 31.01.13, 01:09
      A ta rodzina to współuzalezniona matka i rodzenstwo tez dda ? :)

      To wtedy nic dziwnego...

      teraz mowi sie juz o syndromie dda/ddd - bo sa rodziny gdzie alkoholu nie bylo wcale a syndrom wystepuje.

      Po co szukasz czyjegos przyzwolenia i potwierdzenia?

      Polecam ci mityngi DDa. poszukaj na necie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: "prawo" do bycia DDA 06.02.13, 23:08
      To nie przemoc wyznacza syndrom DDA, ale rodzic pod wpływem alkoholu, który nie daje poczucia bezpieczeństwa, jest niedostępny emocjonalnie, wytwarza poczucie winy i nadmiernej odpowiedzialności. Wystarczy, aby się identyfikować z DDA.
      I nie należy diagnozy mieszać ze sposobem leczenia. To jak DDA radzi sobie ze swoją przeszłością, to jest już indywidualna sprawa. Najlepiej byłoby, aby diagnoza DDA nie zniewalała i trzymała w patowej sytuacji, ale raczej była mobilizacją i motywacją do wychodzenia z syndromu. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • mtree Re: "prawo" do bycia DDA 07.02.13, 04:21
      uwazam ze tak. Ja taka jestem . Czytam literature i wproweadzam w zycie zasady aby zalagodzic DDA. Mam meza DDA i tez jest alkoholikiem... przeczytak moj post
      • mruwa9 Re: "prawo" do bycia DDA 07.02.13, 08:56
        a w dodatu robisz wszystko, zeby twoje dzieci tez kiedys byly DDA.
        To jest wobec nich wielkie swinstwo. A ty sie do tego aktywnie przykladasz.
        • mtree Re: "prawo" do bycia DDA 07.02.13, 19:52
          oczywiscie!!!! tylko nie tobie jest mnie osadzac i zupelnie niewiesz co robie aby dzieci mialy dobrze w domu. Odcielam sie od tesciow bo niestety maja zly wplyw na dzieci,trzymam z moja mama ktora mi pomaga , mam wspanialych ludzi wokol siebie .Licze na siebie i wierze ze nie robie zle. Asertywnosc to podstawa. Oznajmilam mezowi ze jak chce pic to niestety niema go w naszej rodzinie, niech wybieraTo jest juz JEGO decyzja! Nie biore odpowiedzialnosci za jego decyzje.
          • mruwa9 Re: "prawo" do bycia DDA 07.02.13, 20:47
            z twojego sasiedniego watku wynikalo cos zupelnie innego: ze kryjesz i chronisz alkoholika, bo przeciez tworzycie tak swietne malzenstwo, tylko tesciowa jest ta zla.
            Gubisz sie w zeznaniach.
            • mtree Re: "prawo" do bycia DDA 08.02.13, 06:06
              oj niekryje ze maz jest alkoholikiem. Napisalam tutaj aby porozmawiac o tym problemie, ktory jest i jakimi sposobami go zwalczyc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja