obawy męza o drugie dziecko

03.02.13, 19:27
Dziewczyny jak to jest z waszymi męzami.my mamy jedna corke, bardzo bym chciala miec jeszcze jedno dziecko.niestety mąż nie chce.mowi ze nie damy rady finansowo, chociaz obydwoje pracujemy z umowami na stale, mamy stale dochody.mysle ze to tylko wymowka poprostu nie chce miec wiecej dzieci a ja pragne miec jeszcze jedno dzieciątko.z tego co widze to wiekszosc facetow chce potomstwa no ale na sile to przeciez nic sie nie da.jak to jest u was.
    • urska Re: obawy męza o drugie dziecko 03.02.13, 20:15
      ja miałam podobnie, ale mąż z poczatku nie chciał sie zgodzić bo ja w tym czasie miałam ,,taki słomiany zapał do wszystkiego" a decyzja o dziecku to poważne, Ale przekonałam w końcu i sprawdziłam się jako mama super. Spróbuj porozmawiać, wytłumaczyć co czujesz....
    • sonia-3 Re: obawy męza o drugie dziecko 03.02.13, 20:16
      U nas było podobnie. Ja chciałam dwoje dzieci, a mąż nie chciał słyszeć o drugim ( mamy córkę). Nie chciałam robić niczego wbrew jego woli i dałam spokój myślom o drugim dziecku. Po kilku latach, kiedy to już wiek nie ten, jeśli chodzi o rodzenie dzieci, mężowi bardzo się odmieniło, dojrzał do posiadania kolejnego dziecka. Chcieliśmy adoptować, ale nie udało się i wtedy mąż przyznał, że popełnił błąd nie decydując sie na drugie dziecko, że żałuje. Ja już też teraz wiem, że zrobiłam błąd, ale chciałam być lojalna....
      • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 03.02.13, 20:20
        jestem zla na niego bo wczesniej mowil ze juz sie zgodzi a teraz znowu ma jakas wymowke.mam juz swoje lata, jak mam postepowac w stosunku do niego.
        • urska Re: obawy męza o drugie dziecko 03.02.13, 20:34
          Jego obawy muszą z czegos wynikać, finanse za bardzo nie przekonują/ Mężczyzni to osobniki bardzo wygodne, pakowanie sie w pieluchy na nowo to może ich przerażać niestety
    • kol.3 Re: obawy męza o drugie dziecko 03.02.13, 20:34
      Wydaje mi się, że powinniście usiąść i spokojnie zastanowić się, jaka będzie Wasza sytuacja w przypadku urodzenia 2 dziecka. Czy po macierzyńskim chcesz wrócić do pracy? Czy planujesz urlop wychowawczy? Czy macie kogoś do pomocy przy dziecku kto ew. przejmie rolę niani? Co będzie jak po macierzyńskim/wychowawczym zostaniesz zwolniona z pracy? Czy z pensji męża da się utrzymać rodzinę? Czy macie zabezpieczenie finansowe, czy kredyt do spłacania ?Itd. itd. po czym podjąć wspólną decyzję.
    • kol.3 re: w 2004 r. miałaś 2 córki 03.02.13, 20:37
      forum.gazeta.pl/forum/w,210,12325864,12355452,Re_Zazdroszcze_Co_Masz_siostre_.html
      • pibelle Re: re: w 2004 r. miałaś 2 córki 03.02.13, 21:27
        Pomyliłaś się, to inny nick.
        • kol.3 Re: re: w 2004 r. miałaś 2 córki 03.02.13, 22:17
          Fakt. Zwracam honor.
    • agrypina6 Re: obawy męza o drugie dziecko 03.02.13, 22:37
      My liczbę dzieci ustalaliśmy przed ślubem. Gdyby teraz mąż chcial kolejne, to bym się nie zgodziła.
      • hanna26 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 01:24
        No właśnie, my też sprawę ilości dzieci omówiliśmy i ustaliliśmy przed ślubem. Umówiliśmy się na trójkę i teraz mamy trójkę. Raczej nie wyobrażałam sobie zostawiać tej sprawy własnemu biegowi, zbyt ważna to rzecz.
        • nabakier Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 07:52
          A moim zdaniem trzymanie się ustaleń przed ślubem nie jest do końca takie fair. Ludzie się zmieniają, dojrzewają, poglądy w tej sprawie też. Nie można z góry zadekretować rozeznania w tej sprawie na przyszłość.
          oczywiście, ogólny pogląd, typu: chcemy dzieci czy nie- to i owszem. Ale nawet wtedy, gdy np. para się wstępnie umówiła, że nie będzie miała dzieci, albo tylko jedno, to to się może -zwłaszcza u kobiety- zmienić. I co, taka kobieta ma się ograniczać, bo kiedyś nie przewidziała, że ją biologia "przyprze"?
          • wies-baden Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 09:01
            Myślę podobnie; wobec tylu "zmiennych" jakie niesie życie, trudno się trzymać postanowień podjętych w fazie , oględnie mówiąc, okresu hormonalnej burzy i naporu.
            • czarnyraider Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 09:19
              u mojej siostry ( obecnie jedno dziecko 2-letnie ) problemem jest Jej waga. Maz jest wystraszony, ze po drugim bedzie tak samo lub jeszcze gorzej. Oboje sa z wielodzietnych rodzin, siostra bardzo przytyla i nic z tym nie robi. Jemu kiedys sie wymksnelo, ze to Go wlasnie przeraza obecnie najbardzej. Nigdy nie bylo mowy o tym, ze beda mieli jedynaka.
        • d.d.00 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 10:35
          My też liczbę dzieci ustaliliśmy przed ślubem. Mąż ma jeszcze 2 rodzeństwa a ja jestem jedynaczką - i wiedziałam, że nigdy nie chce żeby moje dziecko nie miało rodzeństwa, z kolei trójka dzieci to może być dla nas finansowo za dużo.
        • hanna26 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 15:07
          Macie rację, że człowiek się zmienia. Ale też jakieś ogólne ustalenia obowiązują. Ja bym po prostu nigdy nie zgodziła się na tylko jedno dziecko. Sama jestem jedynaczką i zawsze wiedziałam, że nigdy nie zrobię tego samego mojemu dziecku. Z kolei mąż ma trójkę rodzeństwa i też zawsze mówił, że na pewno chce mieć kilkoro - co najmniej dwoje, a najlepiej troje. Gdyby po ślubie nagle mu się coś odwidziało i powiedział, że "wiesz co, kochanie, ja jednak już nie chcę więcej." poczułabym się oszukana.
          • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 15:37
            dziewczyny jak byscie postapily? mam zaakceptowac jego decyzje i sie z tym zgodzic?przeciez mi tak bardzo na tym dziecku zalezy....
            • nabakier Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 16:35
              Ja mam dzieci "niechciane" przez męża. Wyprosiłam te dzieci. Żałuję tego. Dziś bym się nie decydowała na dzieci w sytuacji, gdy druga strona mówi wyraźne "nie".
              Ale decyzję każdy musi podjąć sam.
            • aqua48 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 17:27
              malinka331 napisała:

              > dziewczyny jak byscie postapily?

              Szczerze nie mam pojęcia. Mamy tyle dzieci ile oboje z mężem chcieliśmy, ale ponieważ dzieci to nie towar na wagę, dopuszczaliśmy oboje możliwość pojawienia się jeszcze jednego, tak samo jak braliśmy przed ślubem pod uwagę, że może wcale będziemy w stanie spłodzić ani jednego.
              Myślę, że nie wyszłabym za mąż za kogoś kto nie byłby w tak istotnym względzie (i jeszcze paru innych ) tego samego zdania co ja.
              Ale sądzę, że gdyby mi bardzo, ale to bardzo zależało na jeszcze jednym dziecku, a mąż z kolei kategorycznie by się sprzeciwiał, to po prostu oznaczałoby rozstanie. A drugie dziecko byłoby tyle, że z kim innym.
    • crises Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 17:21
      Mąż ma absolutną rację - czasy są parszywe, a idą jeszcze bardziej parszywe. Stała umowa nie znaczy dziś totalnie nic.
      • nabakier Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 18:38
        Ale czy to powód do wymarcia ludności? ;)
        • marzeka1 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 18:52
          Malinko, w 2004 roku pisałaś, ze MASZ 2 córki, więc jak to jest z tym "drugim dzieciątkiem": Mam 2 córki
          • kol.3 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 19:51
            Marzeko to jest inna Malinka. Tamta jest 123 a ta 331.
            Ja noszę silne okulary, więc mam usprawiedliwienie :D
            • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 20:11
              jak byscie postapily dziewczyny w mojej sytuacji
    • enith Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 19:24
      Nie można zmusić kogoś do posiadania dziecka, tak, jak i zakazać dziecka osobie, która go pragnie. Tu nie ma kompromisów ani półśrodków, zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. Znam kilka par, które z powodu nieporozumień na tle liczby potomstwa zdecydowały się rozstać i próbować szczęścia z innymi partnerami. Na twoim miejscu próbowałabym rozmawiać z mężem o jego obawach oraz przedstawiać plusy posiadania kolejnego dziecka. No, ale jak napisałaś, nic na siłę. I tak tobie przyjdzie podjąć decyzję, co robić dalej z małżeństwem, jeśli mąż kategorycznie się nie zgodzi. Czy pragniesz dziecka na tyle, by ryzykować dotychczasowe małżeństwo?
      • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 19:34
        to nie moj nick ten z 2004 roku
        • kol.3 Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 19:52
          Ja w każdym razie bardzo przepraszam :)
    • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 22:39
      Ja bym postarała się o dziecko wbrew mężowi. Ale to ja, a mój M to mój M. Ty znasz swojego i jeżeli jesteś pewna, że CHCESZ drugie dziecko - nie wahaj się.
      • nabakier Re: obawy męza o drugie dziecko 04.02.13, 22:43
        A co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że skutkiem tego będzie niechęć męża do dziecka?
        • agcerz Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 10:12
          Mnie akurat nikt nigdy by nie namówił na drugie dziecko. Kiedyś myślałam o dwojgu, ale po pierwszym się z tego wyleczyłam. Dlatego też nie wyobrażam sobie "wpadek" czy namolnego namawiania na dziecko. To gwóźdź do trumny związku.
        • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 20:26
          Znam siebie i wiem, jaki jest M. Drugie dziecko chciałam nie dla siebie, a dla Młodej. I tak tez powiedziałam M : to będzie jej rodzeństwo, nie chcę zostawić jej samej, niech ma bratnią duszę.
          Ciążą ryzykowalam własne zdrowie. M wiedział, że kiedyś w ogóle nie chciałam mieć dzieci więc chyba zrozumiał, że to drugie dziecko to nie moje widzimisię, ale rodzeństwo dla Młodej. A gdy usłyszał, ze to ma być chłopak napuchnął z dumy (ot, taka męska próżność). Teraz kocha Młodego nie mniej niż Młodą, choć wcale się to nie zapowiadało (prócz dumy z syna). To było moje ryzyko, które świadomie podjęłam. I dziękuję Bogu, że w ostatniej chwili udało się - jestem już stara.
          • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 20:35
            a w jakim jestes wieku?
            • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 20:15
              Młodego urodziłam gdy miałam 38.
          • nabakier Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 10:39
            Podjęłaś ryzyko. Nie musiało się udać. Co by było, gdyby się nie udało? Też twierdziłabyś, że warto? Przecież tutaj zakładnikiem było właśnie dziecko, to jego przyszłością ( w sensie relacji z ojcem) ryzykowałaś.
            • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 20:17
              Nigdy nie ma pewności, że podejmuje się dobrą decyzję.
              • nabakier Re: obawy męza o drugie dziecko 07.02.13, 13:07
                Ale tu ryzyko jest wyjątkowo duże.
                • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 07.02.13, 22:31
                  Dlatego każdy powinien podjac taką decyzję indywidualnie. Wiedziałam jaki jest mój M i że w razie porażki sobie poradzę. Trzeba znać i naturę mężczyzn jako takich i starać się przewidzieć reakcję potencjalnego ojca dziecka. I wiedzieć, z czego moze wynikac obawa. Czy to tylko wymówka, czy też faktycznie kryje się za tym troska o utrzymanie rodziny. I czy warto wszystko postawić na jedną kartę. Czasami warto.
      • rurek00 Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 10:43
        > Ja bym postarała się o dziecko wbrew mężowi. Ale to ja, a mój M to mój M. Ty zn
        > asz swojego i jeżeli jesteś pewna, że CHCESZ drugie dziecko - nie wahaj się.

        Ej, easyblue, czyli jak rozumiem, jeśli będzie taka sytuacja, że mąż będzie chciał kolejne dziecko, a Ty nie, i mąż Cie zgwałci, to będzie ok z Twojego punktu widzenia, nie? Bo najważniejszy jest ten pierwotny instynkt posiadania dziecka, a to, co o tym myśli drugi rodzic jest nieważne.
        • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 15:46
          Dziewczyny no wlasnie to jak ja mam sie zachowywac wobec wlasnego meza teraz.ustapic mu i przejsc na jego strone?
          • agcerz Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 15:52
            A widzisz inne wyjście? W tej sprawie nie ma kompromisu.
          • aqua48 Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 17:22
            malinka331 napisała:

            > Dziewczyny no wlasnie to jak ja mam sie zachowywac wobec wlasnego meza teraz.us
            > tapic mu i przejsc na jego strone?

            Jeśli zależy Ci na małżeństwie i mężu, a nie jesteś w stanie go przekonać do drugiego dziecka, to daj sobie spokój, a jeśli bardziej zależy Ci na posiadaniu dwójki dzieci to rozwiedź się z mężem i znajdź chętnego kandydata na ojca kolejnego dziecka. Innego uczciwego wyjścia nie widzę.
            • kropeczka455 Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 18:40
              aqua48 napisała:
              > jeśli bardziej zależy Ci na posiadaniu dwójki dzieci to rozwiedź się z mężem
              > i znajdź chętnego kandydata na ojca kolejnego dziecka.
              > Innego uczciwego wyjścia nie widzę.

              Głupszej rady nie moglaś chyba dać!!
              Jakim prawem chcesz pozbawiać dziecko wychowywania przez oboje rodziców??
              Myslisz że ojczym zastapi tatę? Obce mu dziecko dla ojczyma zawsze bedzie tylko dodatkiem do matki. Zawsze bedzie obce. To byłoby okaleczenie dziecka na cale zycie, trauma jaką za Twą radą chcesz zgotować.
              Dziecko nie jest własnością matki, sąd moze przyznać ją rownież ojcu. Szczególnie gdy zezna w sadzie motywy takiego zachowania zony i matki!
              Wtedy zostanie jej jedno, życie bez dziecka ktore ponoc bardzo kocha, hm...bo dla niej najwazniejszy jst wyższy cel "rozpładniania sie".
              Wiec znajdzie sobie drugiego faceta rozpłodni się i bedzie mieć z nim dwójke dzieci.
              A jaka gwarancja ze z drugim facetem bedzie szczęsliwa???
              • hanna26 Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 19:58
                Ja bym zrobiła wszystko, żeby przekonać męża do drugiego dziecka.
          • deszcz.ryb Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 10:05
            > Dziewczyny no wlasnie to jak ja mam sie zachowywac wobec wlasnego meza teraz.us
            > tapic mu i przejsc na jego strone?

            Tak, bo to świństwo wrabiać własnego męża [czyli człowieka, którego chyba kochasz?] w ciążę. A co będzie, jak mąż się wścieknie, porzuci cię i powie, że na to drugie dziecko nie będzie płacił, bo go wcale nie chciał? Z czego się utrzymasz?
        • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 20:24
          > Ej, easyblue, czyli jak rozumiem, jeśli będzie taka sytuacja, że mąż będzie chc
          > iał kolejne dziecko, a Ty nie, i mąż Cie zgwałci, to będzie ok z Twojego punktu
          > widzenia, nie?
          Nie, bo to ja nosiłabym to dziecko, nie on. Poza tym pierwsze było nieplanowane i jakoś przeżyłam. A zaciażyłam, bo on nie lubi gumek. I jakoś z tego powodu nie rozeszliśmy się.

          Jak napisałam - to ja i mój M. Nie wiem, na ile Autorka wątku może sobie pozwolić na taką "samowolkę", jaka zaproponowałam. Czasami jednak warto zaryzykować.

          > Bo najważniejszy jest ten pierwotny instynkt posiadania dziecka
          Czytaj ze zrozumieniem.
          • rurek00 Re: obawy męza o drugie dziecko 08.02.13, 10:33
            >> A zaciażyłam, bo on nie lubi gumek.

            Wg mnie to akurat ten twój mąż to jest niepoważny, niby dziecka nie chciał, a nie lubi gumek. Więc akurat w jego przypadku, to faktycznie nie można słowa mówionego traktować poważnie.

            >> Nie, bo to ja nosiłabym to dziecko, nie on.

            To prawda, tylko, że jak rozumiem oczekujesz od gościa, że na utrzymanie dziecka będzie łożyć. Ale tak jak piszesz, to twój mąż i go znasz, i wiesz na ile sobie możesz pozwolić. Ogólnie to jednak różnie bywa, był już na tym forum wątek, gdzie kobieta wrobiła męża w ciąże, a potem płakała, że małżeństwo jej się sypie, więc bywa różnie.
            • easyblue Re: obawy męza o drugie dziecko 08.02.13, 20:21
              Znam tez historię o dziecku chcianym i wyczekanym, a teraz ojciec dziewczynki ma ją głęboko gdzieś, bo rozstał się z jej matką. Niestety, nie ma gwarancji, że postępując najbardziej idealnie postąpi się najlepiej. Co nie znaczy, że można robić wszystko nie licząc się z uczuciami innych.
      • edw-ina Re: obawy męza o drugie dziecko 05.02.13, 17:26
        Jak dla mnie załatwienie sobie dziecka wbrew decyzji męża i wrobienie go w to, jest świństwem, które powinno kończyć się natychmiastowym rozwodem. Jest dla mnie niemal tym samym, czym gwałt. Tak bardzo pragniesz dziecka, to rozstań się z mężem i zwiąż z kimś, kto również tego chce.
        Byłabym jeszcze w stanie to pojąć, gdybyście byli bezdzietni, pan przed ślubem zapewniał o pragnieniu posiadania całego stadka, a później nie chciał nawet jednego. Ale tak, to byłoby to zagranie ohydne, po prostu ohydne.
        • verdana Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 13:56
          Mozna jeszcze odczekać - być może mąż zmieni zdanie. Niestety, w tej sytuacji nie może być mowy o kompromisie - albo sie dziecko ma, albo nie.
          Wrabianie męża jest absolutnie niedopuszczalne, ale próba przekonywania co pewien czas, że jednak C bardzo zalezy - moze być.
    • hatsu33 Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 18:34
      Nie ryzykowalabym zachodzenia w ciaze bez uzgodnienia tej kwestii. Przede wszystkim dlatego, ze nie wiesz jak maz zachowa sie potem. Moze bedzie ignorowal drugie dziecko? Moze wycofa sie w prace i zostaniesz z dwojka praktycznie sama? Wiesz, jedno dziecko zmienia zycie, ale dwojka to juz ciezka harowka. Bez wsparcia meza bedzie bardzo ciezko. Nie ryzykowalabym. Ale rozmawiac i przekonywac, nie przestawalabym. oczywiscie w rozsadnych ilosciach te rozmowy. Bez obsesji:)))
      • malinka331 Re: obawy męza o drugie dziecko 06.02.13, 20:10
        Dziekuje dziewczyny za wszystkie opinie.tak pragne tego drugiego dziecka, ze to dla mnie jest teraz najwazniejsze,ale mąż tez sie dla mnie liczy.nie mam checi juz go prosic, bo to przeciez nie o to chodzi.tego musza chciec dwie strony.chyba pogodze sie z ta mysla i dam sobie i jemu spokoj.niestety dlugo czekac nie moge.
        • yoma Re: obawy męza o drugie dziecko 07.02.13, 09:47
          > tak pragne tego drugiego dziecka, ze to
          > dla mnie jest teraz najwazniejsze

          A pierwsze zadbane i zaopiekowane?
          • hanna26 Re: obawy męza o drugie dziecko 07.02.13, 11:08
            yoma napisała:

            > A pierwsze zadbane i zaopiekowane?


            Nie, głodne i zziębnięte leży w kącie i płacze. :/

            Naprawdę ludzie, myślcie trochę, zanim napiszecie kolejną bzdurę.
            • yoma Re: obawy męza o drugie dziecko 09.02.13, 10:53
              Jesteś pewna, że to bzdura?
    • lena575 Re: obawy męza o drugie dziecko 08.02.13, 10:09
      Na decyzję o drugim dziecku wpływają najczęsciej doświadczenia z pierwszego rodzicielstwa + sytuacja zewnętrzna.
      Ta "sytuacja zewnętrzna" dzisiaj jest taka, że gdy kobieta będzie miała problem z powrotem do pracy to rola jedynego zywiciela spadnie na mężczyznę i sytuacja finansowa rodziny diametralnie może się zmienić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja