Jak rozmawiac z tesciowa/mama

12.05.13, 19:49
Moja tesciowa, dosc mloda, 60 lat, jest w ostatnim stadium nowotworu, ktory niestety postepuje bardzo szybko. Z poczatkiem kwietnia zostala przerwana ostatnia dawka chemii, lekarze stwierdzili ze niestety wybija wszystko oprocz raka i nic wiecej juz nie moga zrobic, oprocz pomocy przeciwbolowej. Zostala ustalona po 6 tyg wizyta ambulatoryjna kontrolna, oraz przejscie pod opieke pobliskiego hospicjum w razie potrzeby. Tesciowa bardzo sie ucieszyla ze ma koniec chemii, ze to super, znaczy ze juz wiecej nie potrzebuje. Jakby wogole nie docieralo co lekarz mowil, a lekarz tez staral sie byc bardzo delikatny. Niestety choc chemia nie pomagala, to chyba jednak spowolnila rozwoj choroby i po jej zakonczeniu tesciowa po dwoch tyg zaczela czuc sie coraz gorzej, wiec w rozmowach wspominala ze na wizycie kontrolnej oni beda na pewno miec dla niej przygotowana lepsza chemie. Wizyta za tydz, ale tesciowa juz nie da rady na niej sie pojawic, jest juz na bardzo silnych lekach przeciwbolowych, pod kroplowka, bo nie je i nie pije. Lekarz z hospicjum byl na wizycie i stwierdzil ze to juz koniec. Ale tesciowa dalej uparcie czeka na wizyte i nowa chemie.
Strasznie ciezko sie z nia rozmawia, maz zupelnie nie wie co ma powiedziec, jest sam bardzo przytloczony choroba i bliska strata matki (ojciec zmarl 15lat temu) chcialby jej powiedziec jaka jest dla niego wazna, ile zrobila i jak ogromnie jest jej za wszystko wdzieczny, chcialby sie pozegnac, ale nie ma jak, bo tesciowa nie przyjmuje do wiadomosci tego ze odchodzi. Sytuacji nie ulatwia tez kwestia, ze mieszkamy poza granicami Polski, wiec rozmowy sa telefoniczne, maz byl w Polsce zobaczyc sie z mama, ale rozmowa wcale nie byla latwiejsza, a nie wydaje mi sie sluszne uswiadamiac na sile tesciowa o jej stanie, wyparla to z siebie, moze tak jest jej latwiej. Ale czy na pewno? Jak rozmawiac w tej sytuacji?
    • pade Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 19:57
      Nie rozmawiać, tylko jechać i być z nią, koniecznie!
    • polka_sikoreczka Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 20:03
      niebardzo rozumiem o co chodzi. Potrzebujecie koniecznie, żeby teściowa potaknęła "tak tak umieram, wiem o tym, pożegnajmy się" ? jeśli ona potrzebuje trzymać się nadziei, że coś jeszcze da się uratować to chyba lepiej mówić "mamo, kocham cię , dziękuję ze jesteś, będziemy z tobą walczyć ile się da, jesteś dzielna" . Jaki sens ma uświadamianie "opamiętaj się przecież umierasz!". ? komu to potrzebne?
      może ona też was nie chce załamywać faktem, że umiera i dlatego tworzy tę otoczkę?
      mąż niech pogada z psychologiem , na pewno przy hospicjum mają specjalistę.
      • lianis Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 20:43
        Nie chodzi o potwierdzenie, moze raczej o brak zaprzeczenia, nie da sie rozmawiac blizej z osoba ktora wypiera to tak, ze zmienia temat przy okazji nawiazania do uczuc, i opowiada ciagle o tym jak cudownie bedzie juz po wizycie u lekarza.
        Kazdy jest inny, pare lat temu moja babcia umierala na raka, i wiedziala o tym, mowila ze zbliza sie juz koniec, organizm odmawia jej posluszenstwa, bylo trudno ale mozna bylo z nia rozmawiac, bo nagle okazuje sie jak duzo bysmy chcieli tej osobie powiedziec, i jak duzo sie dowiedziec od niej, potem juz nie bedzie okazji. Dlatego nie umiem pomoc mezowi, nie wiem jak ma rozmawiac z matka, ktora splyca kazdy temat, zmienia go, omija szerokiem lukiem kwestie osobiste. Tesciowa odejdzie niedlugo, nie bedzie jej i nie bedzie juz nic czula, a moj maz zostanie i bedzie sie borykal z kwestia braku tej szczerej rozmowy, zreszta nie tylko on, meza siostra tez potrzebuje takiej rozmowy i jest jej rownie ciezko.
        • pade Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 20:55
          No bo teściowa się boi, ba! jest przerazona, tak trudno to zrozumieć?
          Po prostu stosuje wyparcie. A Tobie trochę brakuje empatii, skoro oczekujesz racjonalnego myślenia w takiej sytuacji.
          Porozmawiajcie z jakimś psychologiem z oddziału onkologicznego, niech Wam wytłumaczy, co i jak.
          A poza tym syn, może po prostu powiedziec do słuchawki: mamo, ale wiesz, że Cie kocham, prawda? i dalej kontynuować temat, który zaczęła mama
          Trzymanie sie kurczowo terminu wizyty daje jej jeszcze jakąś nadzieję, ona jej rozpaczliwie pragnie, trudno się temu dziwić.
          Rozumiem, że mąż cierpi, że ma potrzebę szczerej rozmowy, ale jesli jest dorosły, powinien pogodzić się z tym, że potrzeby matki są w tej chwili wazniejsze.
          I zamiast rozmawiać przez telefon, niech po prostu będzie przy niej.
          Ja wysłałabym męża do matki jak najszybciej, mimo, że za teściową nie przepadam.
        • polka_sikoreczka Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 20:57
          "brak szczerej rozmowy"....teściowa żyła 60 lat. dzieci pewno mają 30-40. miały 20lat co najmniej dorosłości żeby z matką szczerze "porozmawiać". narzucanie jej teraz na siłę tej rozmowy bo umiera a jak umrze to one się źle poczują - jest nie na miejscu.
          lepiej by zwyczajnie przy niej były, potrzymały za rękę, uścisnęły i powiedziały że kochają.
          a jak mają niezałatwione problemy emocjonalne na linni dziecko-rodzic to do psychologa je przepracować.
          • lianis Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 22:06
            Chyba nie jestem w stanie przekazac pisemnie tego co mam do powiedzenia, tak zeby zostac zrozumianym. Nie ma zadnych problemow w relacji dziecko - matka, przynajmniej ze strony dzieci, jesli chodzi o tesciowa to z cala stanowczoscia nie moge powiedziec nic, ale zadnych jawnych kwestii nie bylo. Zawsze cieple stosunki. Ale luzniejsze odkad dzieci dorosly, tescia zbraklo. Tesciowa zawsze bardzo mocno zwiazana z kosciolem byla, wiec jak dzieci wyfrunely z domu to poswiecila sie dzialalnosci parafialnej, bardzo czesto tez wyjezdzala na rozne wycieczki organizowane przez kosciol, pol swiata zwiedzila, zawsze zabiegana, swoje sprawy. Nigdy nie wtracala sie w nasze zycie, przyjezdzala z wizyta, albo my do niej, herbata, kawa, obiad, ciasto, ogladanie zdjec, rozmowy i powrot.
            Mysle ze kazde dziecko zle sie poczuje jak umiera matka.
            Stan tesciowej maz poznal dzis, o raku wiedzial, ale ze jest juz tak zle nie, rozmawial z nia tydzien temu, nic nie mowila, ze jest zle, nie dodzwonil sie wtedy do siostry, wiec znal tylko wersje mamy, jeszcze tydzien wczesniej rozmawialismy przez skypa i tesciowa byla na chodzie, dzwonil tez dzis, ale mama nie chciala z nim rozmawiac, zadzwonil do siostry i sie dowiedzial. Tutaj jeszcze sprawe komplikuje Pan, ktory kiedys z 10 lat temu byl z tesciowa blisko zwiazany, zamieszkal z nia, ale kontakt sie rozluznil, jak sie okazalo ze tesciowa nie zamelduje go. Potem o Panu byla cisza, tylko jakies wzmianki o przypadkowych spotkaniach u znajomych, a od dwoch miesiecy Pan jest znowu. Pan jest codziennie, opowiada mamie cudowne historie o specjalnie dla niej sprowadzanej chemii, o ktorej powiedzial mu lekarz prowadzacy, ze tesciowa dostanie ja na tej najblizszej wizycie... A oprocz tego saczy jad, w tym momencie tylko on jest dobry, cudowny i wspanialy, reszta rodziny jest zla, zle tesciowa traktuje, oklamuje, ma zle zamiary. Corka jest wyrodna, dziewczyna w 7 mies ciazy, oczy sobie teraz wyplakuje bo nie wie co ma robic, mama z dnia na dzien przestala z nia rozmawiac, okazuje sie ze syn, czyli moj maz juz tez jest zly i dlatego mama nie chciala z nim rozmawiac, ukochana siostra tesciowej, przyjaciolka, zawsze byly niesamowicie blisko, zostala wyproszona jako ta zla, z rodzina nie rozmawia, telefonow nie odbiera ani od siostr, ani brata, tylko Pan jest dopuszczony, bo opowiada o tej cudownej chemii co zostanie podana w piatek, a lekarka z hospicjum kazala odwolac ta wizyte, bo nie ma juz sensu nawet nie ma mamy jak na nia zawiezc bo mama juz nie wstaje, i nie wiadomo jak o tym mamie powiedziec w tej sytuacji. Dlatego pytam jak z nia rozmawiac.
            Maz oczywiscie leci do Polski tak szybko jak to mozliwe.
            • polka_sikoreczka Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 22:25
              w takiej sytuacji pogadałabym z proboszczem/księdzem w parafii matki naświetlając problem (to jedyna osoba której może posłuchać), do tego być przy matce i nie pozwolić się wygonić (zmniejszy to wpływ faceta), no i nie wiem jak jest z lekarzami- czy nie powinni zainteresowanej informować sami o stanie zdrowia? możliwe , że pan robi zamach na mieszkanie teściowej, i po jej śmierci okaże się testament.
            • fituq To zmienia postać rzeczy 13.05.13, 13:22
              Lepiej żeby był ktoś tam na miejscu, bo teściowa nie powinna być okłamywana i karmiona mrzonkami a najwyraźniej to robi ten facet i manipuluje nią. Może będąc na miejscu we współpracy z lekarzami i bliskimi jej ludźmi z kościoła pokażecie jej że nie musi was odtrącać.
        • mruwa9 Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 21:47
          maz powinien wziac urlop i pojechac do matki. Nie tlumaczyc, nie odbierac zludzen, tylko po prostu byc. Sluchac, przytakiwac, towarzyszyc i pospelniac zachcianki, jesli matka jakies ma.
        • morakor123 Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 23:19
          o dobrym towarzyszeniu w umieraniu wiemy chyba najmniej,ale myślę, że każdy ma prawo umierać na swoich zasadach.To chyba nie prawda,że mama nie ma świadomości odchodzenia tylko nie godzi się z tym....i ma prawo.Jak bardzo jest bliska mówi bycie przy niej, nie ma potrzeby jakieś szczególnego podsumowywania.Towarzyszyłam mojemu tacie ,nie chciał jakichś szczególnych rozmów, bał się tylko być sam,szczególnie nocą.To czego nie powiedziałam mu mówię teraz ,kiedy go odwiedzam na cmentarzu.Osobnym problemem jest pan...nie budzący sympatii ani twojej ani mojej ....ale dla mamy to ktoś ważny...też o tym pamiętajcie.Życzę wam dużo sił i nie ma tu mądrych ,każdy musi przez to kiedyś przejść.
        • a.nancy Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 13.05.13, 12:59
          lianis napisała:

          > Nie chodzi o potwierdzenie, moze raczej o brak zaprzeczenia, nie da sie rozmawi
          > ac blizej z osoba ktora wypiera to tak, ze zmienia temat przy okazji nawiazania
          > do uczuc, i opowiada ciagle o tym jak cudownie bedzie juz po wizycie u lekarza

          ale koniecznie trzeba z tą osobą rozmawiać o jej umieraniu?

          > Dlatego nie umiem pomoc mezowi, nie wiem jak ma rozmawiac z matka, ktor
          > a splyca kazdy temat, zmienia go, omija szerokiem lukiem kwestie osobiste.

          czy nie za dużo wymagacie od chorej osoby? jakiś głębokich rozmów, nie wiem o czym, o filozofii? "szczerej rozmowy" potrzebuje twój mąż - teściowa najwyraźniej potrzebuje normalności, a nie robienia z domu kościoła.
    • wildenthal Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 12.05.13, 23:07
      Moja ciocia w pewnym momencie miala juz tyle przerzutow i byla w takim stanie, ze wstac nie mogla. Wszyscy wiedzieli, ze umiera, lekarze odmowili dlaszej chemii, ale ona bardzo chciala zyc i do konca wierzyla w chemie ktora jej podadza. Bardzo jej bylo to potrzebne, podtrzymywalo ja na duchu, do konca walczyla, czekala na leczenie.
      Niech maz leci, bedzie przy mamie, niech jej mowi, ze kocha i jak wiele dla niego znaczy, ale jesli mama ma potrzebe wierzyc w leczenie, to niech wierzy, nie zabieralabym jej tego. Skoro to jest to, co ona chce uslyszec, to dlaczego pozbawiac ją nadziei? Na miejscu meza zamiast "mamo umierasz pozegnajmy sie, bardzo cie kochalem" mowialbym "mamo, bedzie dobrze, bedziemy walczyc, kocham cie".
      • aqua48 Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 13.05.13, 12:04
        Jeśli mama chce wierzyć w cudowną terapię, niech wierzy, co to komu szkodzi? A jej może będzie łatwiej znieść te ostanie chwile w ten sposób niż czekając już tylko i wyłącznie na śmierć. Nie zaprzeczać, nie wyprowadzać z błędu, mówiąc że żadnej chemii nie będzie, potakiwać jeśli ta myśl przynosi jej ulgę. I mówić że ją kochacie to na prawdę wystarczy.
        Na pewno trzeba poprosić księdza do domu z namaszczeniem chorych i nie przeganiać "pana" na cztery wiatry, ale też powiedzieć teściowej, że inne osoby chciałyby bardzo ją odwiedzić i zobaczyć się z nią.
        Mąż na pewno do mamy powinien pojechać jak najszybciej.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak rozmawiac z tesciowa/mama 14.05.13, 18:05
      Widocznie rzeczony Pan, ze swoimi brudnymi czy też czystymi intencjami, wszedł w niszę, którą mąż i siostra męża pozostawili. Wszedł w oczekiwania i potrzeby mamy/teściowej, co z tego że nieracjonalne.
      Najlepiej jechać do mamy, wyprosić Pana, i zająć się mamą, na jej warunkach. Każdy ma prawo wybrać swoją drogę odchodzenia.
      Nie ma reguł, które można dopasować do sytuacji odchodzenia. Nie ma idealnego wzorca tej sytuacji. Tak jak każda kobieta ma prawo wybrać sobie pozycje porodu, i trzeba zawierzyć jej instynktowi, tak tu liczy się komfort umierającego. Trzeba być czujnym, empatycznym i czułym. I cierpliwym. I obserwując dostosować się do mamy. Ciężko ale to jest potrzebne. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja