bolimnieto
26.06.13, 17:42
Z siostrą miałam od dzieciństwa wspaniałe kontakty, była moja najlepszą przyjaciółką, bratnią duszą i ja dla niej także. Niestety od roku nie rozmawiamy ze sobą a wszystko zaczęło się prawie 10 lat temu, gdy poznała swojego obecnego męża, który całkowicie odciągnął ja od rodziny a szczególnie ode mnie. Moja siostra stała się całkiem innym człowiekiem i rok temu zerwała ze mną kontakt. Jej zachowanie można porównać do zachowania człowieka, który wstąpił do sekty. Bardzo mnie to boli i nie potrafię się z tym pogodzić. Moja siostra długo szukała faceta a gdy się pojawił od początku był wobec mnie chamski, zaczął ograniczać moje kontakty z nią. Potem ja wyprowadziłam się do dużego miasta, dzwoniłam do niej jak dawniej, siostra zaczęła być niemiła, powiedziała, że ją obciążam telefonami, że musimy ograniczyć kontakty. Chciałam, żeby przyjeżdżała mnie odwiedzać ale nie miała czasu. Pytałam się, dlaczego taka się stała i dlaczego się tak zmieniła. Powtarzała, że narzeczony ją zmienił i otworzył jej oczy na wiele spraw, że ja była toksyczną siostrą, osaczałam ją i on jej teraz to uświadomił. Ale wcześniej było nam super razem i nie skarżyła się na nic. Potem było coraz gorzej, ciągłe stawiała mi warunki np. odnośnie odwiedzin: mogłam do niej przyjechać ale bez dzieci albo z jednym dzieckiem bo mąż nie cierpiał krzyków. Moi rodzice tez zauważyli że siostra się zmieniła, przykro im było i jest. Moja siostra otwarcie przyznawała, że się zmieniła i jest teraz szczęśliwa. W międzyczasie wzięła ślub. Zawsze ja zapraszałam do siebie ale nie chciała przyjeżdżać, nie odbierała telefonów albo nie oddzwaniała tłumacząc się, że ma dużo obowiązków w domu. Zawsze mówiłam, że cierpię z powodu jej zachowania ale znosiłam to jakoś. Rok temu gdy była w następnej ciąży nagle zaczęła do mnie wydzwaniać kilka razy dziennie. Pewnego dnia dzwoniąc do mnie już chyba trzeci raz w ten sam dzień akurat nie mogłam z nią rozmawiać i dodałam, że jestem zdziwiona, że tak często dzwoni, na co siostra zerwała ze mną kontakt. Ja dzwoniłam potem jeszcze ponownie – nie chciała ze mną rozmawiać.
Siostra ma tez bardzo znikomy kontakt z rodzicami, do matki dzwoni, gdy potrzebuje opieki dla dziecka a poza tym ma nieustanne pretensje do rodziców o dzieciństwo, matkę tez to bardzo boli, bo miała z siostrą tez dobry kontakt. Dodam jeszcze, że cięższe dzieciństwo niż moja siostra miałam ja. Jej mąż zwraca się do moich rodziców bardzo opryskliwie, potrafi być chamski i mama płacze często, gdy jest u nich z wizytą.
Nasza ciotka bardzo stara osoba, z którą jesteśmy blisko związane, bardzo się zdziwiła, że nie mamy już kontaktu. Wtedy ja próbując wyjaśnić ten stan powiedziałam ciotce, że to wina jej męża, że jest toksyczny i odciągnął ją od rodziny. Ciotka przekazała to mojej siostrze i siostra wymaga ode mnie przeprosin siebie, męża i ciotki, że nagadałam bzdury na jej męża a ja powiedziałam tylko prawdę. Uważam, ze nie mam za co przepraszać, przecież to siostra zerwała ze mną kontakty jeszcze zanim powiedziałam w rodzinie cokolwiek o jej mężu. Nasza przyjaźń umarła bez powodu. Jest to dla mnie bardzo bolesne. Próbowałam porozmawiać z siostra przez telefon, to rzuciła mi słuchawkę mówiąc że najpierw przeprosiny. Nie pamięta, że to ona najpierw zerwała ze mną kontakt bez powodu. Moi rodzice próbowali z nią też rozmawiać, niestety są bezsilni. Napisałam do niej list, w którym opisałam jej jak to widzę, jak mnie to boli ale wiem od rodziców, ze stała się osoba nieugiętą i upartą. Czekam teraz na odpowiedź od niej ale nie mam już nadziei raczej. Co mam robić, jak się pogodzić z tą stratą. Moje dzieci pytają się o jej dzieci (zdążyły się poznać wcześniej) gdy to ja zawsze dążyłam do kontaktów. Proszę o radę.