Dodaj do ulubionych

Fonoholizm 10 latki?

11.09.13, 10:03
Witam
Córka ma swój tel od dwóch lat, do tej pory nie czułam potrzeby kontrolowania jej w tym temacie ponieważ nie było żadnych niepokojących sygnałów
W wakacje córka zaczęła "pilnować" telefonu, zabierała go na plażę, na trampolinę-dosłownie wszędzie- i bardzo dużo sms-owała. Po powrocie do szkoły sytuacja się nie zmieniła, telefon dalej towarzyszy córce na każdym kroku, każdy sms musi być natychmiast odebrany-przerywając odrabianie lekcji, czytanie, oglądanie ulubionego programu w tv. Przy czym na jednym sms-ie się nie kończy bo zazwyczaj rozmowa zaczyna się od konkretnego pytania i odpowiedzi ale później następuje długa wymiana ikonek itp.
Oczywiście kiedy zauważyłam wzrost zainteresowania telefonem rozmawiałam z córką kilkukrotnie, ostrzegając również przed konsekwencjami finansowymi. Kilka dni temu otrzymałam rachunek tel córki z przekroczoną kwotą abonamentu. Po rozmowie z córką uzgodniłam że pokryje to z własnego kieszonkowego i ograniczy sms-owanie. Wczoraj zauważyłam, że sytuacja nie uległa zmianie - telefon w dłoni i każdy sms rozpoczynał szaleńcze odpisywanie. Wieczorem postanowiłam zabrać córce telefon na 3 dni - w konsekwencji braku reakcji na wcześniejsze rozmowy i żeby mogła spokojnie zastanowić się nad problemem.
Córka jednym słowem wpadła w szał, a dzisiaj rano z opuchniętymi oczami, obrażona poszła do szkoły. Bardzo zaniepokoiła mnie jej reakcja, znalazłam w internecie materiały o fonoholiźmie nastolatków ale nie znalazłam tam odpowiedzi co dalej? Już wiem, że zabranie tel to był błąd - bo dla to dziecka nie tylko środek komunikacji ale całe "centrum multimedialne" do którego jest bardzo przywiązane, więc kara jest chyba za ciężka w stosunku do przewinienia. Z drugiej strony rozmowy nie przyniosły oczekiwanego skutku. Jak wyjść z tej trudnej sytuacji, prawdopodobnie oddając telefon za 2 dni powinnam ustalić zasady korzystania z niego- ale jak je egzekwować?
Obserwuj wątek
    • igge Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 10:26
      eh, zazdroszczę problemu :) Moja 13 latka nie chce za nic mieć swojego telefonu, twierdzi, że jej niepotrzebny, a ja nie chcę, żeby była jedyna w całej szkole bez aparatu :(
    • dorotakatarzyna Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 10:37
      A patrzyłaś, z kim ona tak zawzięcie smsuje? Bo mi to nie wygląda na żaden fonoholizm, tylko na wielką miłość :)
      Mam podobnie, tylko z szesnastolatką. Z telefonem się nie rozstaje. Tylko że ma mixa, i jak wygada, to koniec - nie doładowujemy. Doładowanie ma zawsze 24 każdego miesiąca, przeważnie koło pierwszego już nie ma nic na koncie. Wtedy czas spędza na facebooku. To jest dla niej centrum wszechświata i sens życia ;) Przynajmniej nie kosztuje.
      Moja dziesięciolatka ma telefon, ale praktycznie z niego nie korzysta.
    • asfo Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 11:18
      Zmienić abonament na kartę, żeby opanowała kwestię ilości wysyłanych sms-ów. Poza tym pewnie za jakiś czas jej to przejdzie - najczęściej jest tak, że ktoś odkrywa jakiś nowy sposób nawiązywania kontaktów (facebook, czat, gra mmo, cokolwiek innego) i się tego przez jakiś czas intensywnie używa, a potem się to coś nudzi i idzie w kąt.

      Możliwe też, że chodzi o jakąś miłość - raz że trzeba flirtować, a jak się już poflirtuje to trzeba się poradzić koleżanek odnośnie życia uczuciowego. ;->

      Poza tym należy córce uświadomić, jak wygląda savoir-vivre w związku z używaniem telefonu. Np. że się nie gada przez telefon i nie sms-uje jeśli się akurat rozmawia z osobą fizycznie obecną, siedzi na proszonym obiadku u rodziny, przyjmuje gości itd.
          • basiastel Re: Fonoholizm 10 latki? 12.09.13, 11:29
            Wyobraź sobie, że nawet wzór i ideał w wieku 8 - 12 lat potrafi wysyłać sms-y po 20 zł. i nie jest tego świadomy. A jeszcze mniej świadomy jest problemu, gdy ojciec się z tych rachunków śmieje i je płaci. Dorośli ludzie potrafią sobie nierozważnie wydzwonić jeszcze więcej.
            Nie zmienia to faktu, że dziecko jest fajne i się nim cieszę, czego i tobie życzę, choć obawiam się, że to niemożliwe.
            • bergamotka77 Re: Fonoholizm 10 latki? 12.09.13, 23:50
              haha ja sie ciesze bardzo moimi dziecmi ale moje dziecko ma telefon na karte i bez dostepu do neta ;) No jak macie takie metody wychowawcze ze sie smiejecie z takich rachunkow to gratuluje i sukcesow zycze - jako nastolatka ma szanse dobic do 2 tys.! Mam dziecko lat 11 i wierz mi nie potrzebuje internetu w telefonie, ma doladowanie za 50 zeta od czasu do czasu i wsio. Ostatnio mozna tylko do niego dzwonic bo kupilam doladowanie i zgubil wydruk wiec telefon nie bedzie doladowany jakis czas w ramach kary i uczenia odpowiedzialnosci. I nie placze z tego powodu - w szkole nie moze i tak uzywac telefonu a po dzwonie do niego ja i wszystko wiem. Masz rozpuszczona corke a nie ideal i wszystko na ten temat ;) Nie znam doroslych ktorzy placa wyzsze rachunki niz te ktore wymienilas...Chyba druga fonoholiczka ci rosnie jak u autorki watku. Jak mozna w ogole na wakacjach pozwalac tak malemu dziecku wisiec na komorce? Czy to prezeska korporacji ze musi byc w kontakcie bo firma sie zawali? SMIESZY MNIE TO.
              • basiastel Re: Fonoholizm 10 latki? 13.09.13, 10:14
                Chyba jasno napisałam, że to ojciec się cieszy, nie ja. Ja z ojcem mojego dziecka się rozstałam i nie mam większego wpływu na to, co robi. Pochodzi z rodziny dość zamożnej, w której łatwo wydawało się pieniądze i ten typ już będzie tak miał do końca życia.
                Moja córka wcale taka nie jest, zresztą ma multum ograniczeń. Te kilka rachunków to "grzechy" dzieciństwa, jeśli to w ogóle można nazwać grzechami. Wyobraź sobie, że zdarzyło jej się jeszcze w życiu zbić parę szklanek i ubrudzić ubrania. Domyślam się, że ty do takich skandali i do takiego rozpuszczenia nie dopuszczasz.
                I czym się chwalisz, że twoje 11 -letnie dziecko nie ma w telefonie internetu? Moje 15-letnie ma i nie ma w tym żadnego rozpuszczenia, bo to koszt niewielki, a czasem się przydaje. Widzisz coś nagannego w dostępie do internetu w telefonie? Takich rozpuszczonych są miliony na świecie. Swojemu dziecku możesz nawet nie pozwolić oglądać tv, czy jeździć tramwajem, ale moje dziecko nie jest dobrem publicznym i ja podejmuję decyzje w sprawach naszego codziennego życia i dynda mi, czy to się tobie podoba.
    • triss_merigold6 Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 12:11
      Chyba zgłupiałaś, żeby dzieciakowi w tym wieku dawać telefon na abonament. Dajesz na kartę i doładowanie, jak wyczerpie limit to jego/jej problem.
      Kobieto strzep jej ten telefon, sprawdź z kim tak sms-uje, co wysyła, co otrzymuje. Ustalasz zasady - dajesz telefon wyłącznie wtedy kiedy jest potrzebny do kontaktu z rodzicami/opiekunami, a potem zabierasz, w domu potrzebny jej nie jest.
    • t1ffany Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 12:21
      Ale za co konkretnie Ty ją ukarałaś? Za to że zbyt szybko czyta smsy czy za to że nosi telefon przy sobie?
      Najpierw wyprodukowałaś jeden problem, dając córce smartfona z fejsikiem i nieograniczony abonament, przez co stał się jej głównym narzędziem interakcji z otoczeniem. Teraz produkujesz kolejny problem, ucząc córkę by skuteczniej się przed Tobą kryła z różnymi zachowaniami które burzą Twój święty spokój.

      Czego konkretnie od niej oczekujesz w tej sytuacji? Że przestanie nosić telefon i skupiać na nim uwagę? Zapomnij, jeśli go na stałe nie odbierzesz to się nie stanie.

      1. Zamień abonament na pre-paida lub przynajmniej mix
      2. Rozważ wymianę aparatu na prostszy, bez rozbudowanych opcji internetowych i cudów na kiju. 10-latce smartfon jest zbędny.
      3. Wyluzuj trochę. Jeśli córka chce/potrzebuje pikać z psiapsiókami to niech pika.
    • matti0909 Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 13:59
      jagucha3323 napisała:

      > Witam
      > Córka ma swój tel od dwóch lat, do tej pory nie czułam potrzeby kontrolowania j
      > ej w tym temacie ponieważ nie było żadnych niepokojących sygnałów

      Czyli telefon dostało 8 letnie dziecko, którego nikt nie kontrolował, nie zwracał uwagi. Takie uzależnienia nie powstają z dnia na dzień, sygnały były na pewno, tylko nie było rozsądnych rodziców by je rozpoznać.



      > W wakacje córka zaczęła "pilnować" telefonu, zabierała go na plażę, na trampoli
      > nę-dosłownie wszędzie- i bardzo dużo sms-owała.

      A mamusia się temu spokojnie przyglądała i jej jedynym zmartwieniem były ewentualne wysokie rachunki.


      Po powrocie do szkoły sytuacja
      > się nie zmieniła, telefon dalej towarzyszy córce na każdym kroku, każdy sms mus
      > i być natychmiast odebrany-przerywając odrabianie lekcji, czytanie, oglądanie u
      > lubionego programu w tv. Przy czym na jednym sms-ie się nie kończy bo zazwyczaj
      > rozmowa zaczyna się od konkretnego pytania i odpowiedzi ale później następuje
      > długa wymiana ikonek itp.

      I tak już 10 latka przez 2 lata pod okiem rodziców doszła do stanu uzależnienia od telefonu.




      Jak wyjść z tej trudnej sytuacji, pr
      > awdopodobnie oddając telefon za 2 dni powinnam ustalić zasady korzystania z nie
      > go- ale jak je egzekwować?

      Proponuję dokupić dziecku , w ramach rekompensaty za kilka dni "odwyku" I Phon, Smartphon, Tablet, nowy laptop i poczekać cierpliwie następne 2 lata .Może jej się znudzi? Albo zasięgnąć rady u jednej z matek, która szukała tu porady bo jej córka , też 10 latka, nawiązuje przez komputer znajomości i kontakt z dorosłymi mężczyznami.Bo przecież nie wolno naruszać sfery prywatności dzieck!
    • differentview Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 14:49
      przede wszystkim radzilabym Ci sie rozejrzec wkolo- wiekszosc ludzi ma w tej chwili "fonoholizm";))) trzyma w dloniach swoje komoreczki i cos przy nich majstruje- w samochodzie, w autobusie, na przystanku, w kawiarni, w poczekalni, w pracy, w szkole- jak nie dzwoni to smsuje, jak nie smsuje to siedzi na facebooku, jak nie siedzi na facebooku to surfuje po sieci, jak nie surfuje to sciaga muze, czyta e booki itd, itd, itd mozna sobie filozofowac czy to dobrze czy zle ale prawda jest taka, ze ten ekranik smartfona stal sie w naszych czasach sposobem komunikacji ze swiatem, podtrzymywania relacji ze znajomymi, pozyskiwania informacji, wymiany mysli itd, itd, itd;
      dlaczego wiec dziwi Cie, ze corka robi to co 99% spoleczenstwa wokol niej? dziwne byloby gdyby sie tym nie interesowala i z tego nie korzystala; moim zdaniem jedyna rozsadna granica jaka mozesz corce postawic to jakies ograniczenie finansowe- tylko tyle
      • lady-z-gaga Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 15:16
        differentview napisała:

        > przede wszystkim radzilabym Ci sie rozejrzec wkolo

        Ja się rozglądam codziennie i widzę samych normalnych.

        wiekszosc ludzi ma w tej ch
        > wili "fonoholizm";))) trzyma w dloniach swoje komoreczki i cos przy nich majstr
        > uje-w samochodzie, w autobusie, na przystanku, w kawiarni, w poczekalni, w pra
        > cy, w szkole

        Co za brednie.
        Jak widać, uzależnienie od gadżetow rzuca się tez na oczy, nie tylko na głowę.
        • matti0909 Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 15:49
          Zawsze to wygodniej i prościej wsadzić małemu dziecku do ręki telefony, smartfony, laptopy i niech nie zawraca zajętym rodzicom głowy.Przynajmniej siedzi cicho, nie trzeba z nim rozmawiać, bawić się, zajmować, uspokajać, zrobi to smartfon.Po kilku latach jak dziecko dorośnie, rodzice będą żalić się że ich syn i córka to jakieś niewdzięczne dziwolągi, nie kochają mamusi i tatusia.
          • t1ffany Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 16:06
            To coś w stylu rodziców którzy wstawiają małemu dzieciakowi do pokoju telewizor (żeby nie zawracał głowy) a potem jojczą że dzieci są grube, krzywe i na dwór nie wychodzą.

            • matti0909 Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 16:33
              Ja się dziwię, czy ludzie nie mają wstydu czy rozumu? że proszą o pomoc w w problemach których sami są ewidentną przyczyną.Przecież 8 letnie dziecko samo sobie nie kupi smartfona, samo nie podpisze umowy, samo się nie nauczy obsługi aparatu.Najpierw wciska się na siłę dziecku niepotrzebny i szkodliwy dla niego gadżet a potem woła o pomoc bo "moja 10 latka jest już od dwóch lat "fonoholiczką". Jak będzie miała 11 lat będzie pewnie seksoholiczką, a jak 13 to alkoholiczką.Ludzie ! opamiętajcie się!
              • triss_merigold6 Re: Fonoholizm 10 latki? 11.09.13, 21:37
                Amen. Mój syn ma 9 lat, telefon od chyba 2 lat. Na kartę oczywiście. Smartphona dostanie w spadku ale też na kartę (bo chodzi mu głównie o możliwość grania, a nie o korzystanie z netu). Dziecku trzepię telefon regularnie, za jego wiedzą.
              • anatewka11 Re: Fonoholizm 10 latki? 13.09.13, 15:53
                matti0909 napisał(a):

                > samo się nie nauczy obsługi aparatu.

                He he, tu bym polemizowała :) Moje 7 i 10 uczą się tego wszystkiego same (telefon, psp) i idzie im to błyskawicznie a ja nawet tego ustrojstwa włączyć nie umiem (mówię o psp). Telefon (na kartę oczywiście) ma 10-latek i notorycznie zapomina go podładować, zabrać itp a czasami by się przydał (np. jak wcześniej skończy zajęcia). Może gdyby miał internet i gry to by pamiętał, ale nie dopomina się.

                www.szukajacboga.pl
    • bretoff Poco kupujecie , dziecku to niepotrzebne . 12.09.13, 08:01
      Tu gdzie mieszkam ( Kanada ) dzieci w podstawowkach posiadajace " komorki " policzylbym doslownie na palcach , w szkolach srednich nie lepiej , zreszta Kanada to kraj gdzie " komorek " w przeliczeniu na mieszkanca jest b. malo .
      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_number_of_mobile_phones_in_use
      Malo ktory rodzic oplaca to urzadzenie malolatowi , takowy musi sobie sam zarobic .
      W niektorych dystryktach szkolnych komorki sa w szkolach zakazane np. w setkach szkol na terenie Toronto ( musza byc wylaczone ) .
      • t1ffany Re: Poco kupujecie , dziecku to niepotrzebne . 12.09.13, 11:03
        Dobrze, ale co to ma do tematu ile jest komórek w Kanadzie/Zimbabwe/na biegunie południowym? Chodzi o to, że w Kanadzie jest cywilizacja więc poczuwasz się do oświecania polskiej dziczy?

        Nie popadajmy w drugą skrajność. Komórka zapewnia rodzicowi kontakt z dzieckiem w niespodziewanych sytuacjach, co bywa użyteczne. Poza tym brak komórki, szczególnie w przypadku nastolatków może powodować wykluczenie. Możemy się na to obrażać, ale w 2013 roku jest to jeden z podstawowych kanałów komunikacji między ludźmi. Do epoki przed-komórkowej już nie wrócimy, tak jak nie wrócimy do sygnałów dymnych.
        Istotne jest zachowanie elementarnego zdrowego rozsądku. Telefon tak, ale zwykły, nie smartfon. I na pewno nie na abonament.


    • mondayx Re: Fonoholizm 10 latki? 12.09.13, 22:25
      Karty to porażka. Wieczna szarpanina o kolejne doładowania. Dla dzisiejszych nastolatek wysłać 1000 sms-ów to żaden problem :-) Od kiedy dałem dzieciakowi telefon z abonamentem bez limitu - jest teraz takich coraz więcej w różnych sieciach i całkiem tanio - to mnie głowa nie boli o ile to przekroczy w tym miesiącu.
      • szamanta Re: Fonoholizm 10 latki? 13.09.13, 11:48
        mondayx musisz być bardzo uległym rodzicem bojącym się przeciwstawić własnym dzieciom, stąd spełnianie ich zachcianek w obawie o szarpanie się
        U mnie takie zagrywki jak szarpanina o kolejne doładowania, demonstrowanie swoich fochów , jęczenie mi nad uchem kończyłoby się figą przed nosem, a jeśli by to nie pomogło w ramach ocucenia i docenienia ,ze w ogóle rodzice LIMITOWO doładowują tel na dziecka fanaberie inaczej już by rozmowa przebiegała, bardziej wstrząsowo
    • szamanta Re: Fonoholizm 10 latki? 13.09.13, 11:42
      Autorko sama wokół siebie bat owijasz a zarazem twoja córka ponosi konsekwencje za twoja naiwność . Wg mnie dawanie w tym wieku dziecku (wczesnoszkolnym)zupełnie wolnej ręki na bez limitowe wykorzystanie tel ( sms-pogadanki) to jest tak samo jak łakomczucha pozostawić sam na sam z cukierni
      U mnie dzieciaki mają doładowania na tel.na kartę za odpowiednia kwote. W tym wieku co twoja córka jest 15 zl na msc powinien być max .
      Tel na abonament u dziecka 8 l -10 l to skrajne nieporozumienie i nie pojmuje twojego postepowania. Wg mnie ty o wiele bardziej niedojrzale się zachowałaś niż twoje dziecko, które konkretnie nie miało nigdy wyznaczonego konkretnego limitu, a sprawę by ułatwiłby tel na doładowanie na kartę za konkretna sumę na msc- jeśli przekroczy to byłaby jej strata ,musiałaby poczekać do nast. doładowania a zarazem nauczyłaby się rozsądnie gospodarować ilością sms czy rozmów mając przed oczami ile ma jeszcze zł na koncie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka