Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach?

27.10.13, 23:50
U mnie mój Ś.P. Mąż był w śnie nie za często, był kilka razy przez te ponad półtora roku od Jego śmierci. Ale zawsze te sny były dla mnie ogromnie budujące, zawsze bardzo się cieszę, że choć w śnie mogę się do Niego przytulić, że choć w śnie mnie potrzyma za rękę, że Go zobaczę. Czasem coś razem załatwiamy, czasem się tylko przytulamy, czasem mi opowiada, gdzie był (ale po przebudzeniu nie potrafię sobie przypomnieć, co mówił).

Bardzo bym chciała, by się częściej śnił. Ale nie mam na to wpływu i nie mam sposobu. Ale każdy sen traktuję jako wielki dar.

Też tak macie?
    • annamichalska Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 28.10.13, 16:27
      ja miałam takie symboliczne sny - odwiedziny....dokładnie w tydzień po śmierci - przyszedł i powiedział "teraz Jarek będzie się tobą zajmował" - zachodzę w głowę i czekam na owego Jarka ... jak poznaję kolejnego to zapala mi się światełko.
      Dokładnie 3 miesiące po śmiwerci - wrócił do domu przyniósł czerwone roże - pokręcił sie i bez słowa odszedł...

      A teraz przyszedł (kilka dni temu) i znowu nic nie mówił... ale jednoznacznie dał do zrozumienia że z NAS już nic nie będzie .... że odchodzi i już nie wróci. że już przywykł do miejsca w którym jest a i ja jestem inna ... że czuje (znaczy się on) żę mi przeszkadza.
      • karola646464 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 28.10.13, 20:17
        Były takie sny , ale szczególnie wspominam taką noc...jedną z tych gdy męczy bezsenność ...przez łzy błagałam by do mnie przyszedł . Usłyszał powiedział,że kocha i przeprasza bo nawalił i że jak zwykle miałam rację , nagle obudził mnie głośny śmiech synka ,miał wtedy jakieś 1,5 roku ,siedział na łóżku obok mnie spoglądał szeroko otwartymi oczkami i śmiał się tak głośno jak przy najlepszej zabawie...a potem położył się i zasnął z uśmiechem na buźce .
      • annamichalska Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 28.10.13, 20:50
        nie chciałam dodawać że przy tym ostatnim śnie obudziłam sie zmarźnięta jak przy mrozie - 30 st - strasznie mi było zimno - a w domu 23 st...

        miałam jeszcze taki sen .... nie to było faktycznie ... mała Maja miała może tydzień - obudziła sie z płaczem - wrzeszczała jak mało kiedy - wstałam żeby jej zrobić mleko... i taka zaspana na pół przytomno bo to był czas ze spałam na dobę po 2 godziny robie to mleko i czuje że ktoś mi sapie do ucha... sapie i sapie nie odwracam się tylko mówię głośno stanowczo i trochę w złości "Idz mamusia spać - dam sobie radę" ale nikt sie nie odzywa - bo nikogo nie ma .... w tym momencie też Maja przestała płakać... ojciec ją uspokoił????
        • karola646464 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 28.10.13, 21:10
          Najgorsze jest to , że chociaż tak bardzo czekam na te sny pragnę tych nocnych " spotkań " nawet gdy później nadchodzi nowa fala tęsknoty , są one coraz rzadsze boje się , że kiedyś przestanie do mnie przychodzić ...
          • corka.bossa Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 03.11.13, 02:30
            Już nie
            wcześniej często,
            Pamietam jak dziś
            .kazał powiedzieć Ani -ze bedzie ok :)
            To było tak realne..
            Anie znam dwie z forum
            aż? tylko ??
            • karola646464 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 08.12.13, 22:55
              Dwa dni temu przyśnił mi się tak wiecie, strasznie intymnie i cieleśnie ...czułam jego zapach ,słyszalam głos czułam dotyk ...tyle emocji po przebudzeniu długo bylam w euforii mózg zrobił mi okrutny żart, nie mogłam uwierzyć ,nie chciałam uwierzyć że to sen.
    • grosz-ek Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 08.12.13, 23:23
      Czasami mi się śni moje Kochanie. Za każdym razem jest to niesamowite przeżycie. Jak rozmowa telefoniczna po długim okresie niewidzenia. Są one dla mnie ważne. Dzięki nim wiem, że chodź minęło już tyle lat, moje Kochanie ma na mnie baczenie i obchodzi ją, to co się ze mną dzieje. Te sny dają mi ogromną nadzieję, że nie wszystko jest ostateczne. Wiem, że tam, gdziekolwiek pobywa, ma swoją robotę do zrobienia. Często ją widuję z małym dzieckiem - naszym nienarodzonym. Czy to niezaskakujące, że mimo tej całej sytuacji, dalej oboje jesteśmy rodzicami?
      • bra.tek7 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 29.12.13, 23:23
        Ja też bardzo przeżywam sny, w których pojawia się mój Mąż. Z wielką radością opowiadam je później mojej Teściowej, dzieciom, i niektórym bliskim osobom. Też mam wrażenie, że nie wszystko się skończyło wraz ze śmiercią, że mój Mąż nas trochę podgląda, czuwa nad nami.

        Co zrobić, by tych snów było więcej? Tak bardzo bym chciała...
        • karola646464 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 02.06.14, 01:40
          U mnie coś się zmieniło ,sny stają się dziwne, mój ukochany pojawia się w nich bardzo niespodziewanie często jako ktoś inny ale ja zawsze go rozpoznaje odnajduje i gdy już wiem jest po wszystkim ,pobudka i płacz .
          • bra.tek7 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 06.08.14, 22:27
            U mnie sny są coraz rzadsze, a tak bardzo bym chciała, by nie tylko się nie kończyły, ale by były dużo, dużo częstsze. Czasem mam wrażenie, że śniłam o Mężu, ale gdy się przebudzę, to nie jestem pewna, czy to był sen, czy jakieś moje półświadome rozmyślania, które mam wrażenie trwają non stop.

            Czy ktoś z Was ma jakiś sposób na to, by w śnie pojawił się Mąż?
    • karola646464 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 17.11.14, 00:18
      Ostatnio śni mi się nieustannie ...zresztą tak jak mój tatko . Ale sen jest okropny bo w nim mój Sławek żyje ale już nas nie chce i mimo , że błagam on odchodzi i tak ciągle na nowo , budzę się zalana potem i łzami .Nie wiem czy zbyt dużo myślę i to wywołuje te sny czy odwrotnie.
      • bra.tek7 Re: Czy Wasz Mąż/Żona przychodzi do Was w snach? 18.11.14, 21:55
        Oj, to niedobrze. Ja jak na razie nie miałam koszmarnych snów z moim Mężem. Za wszystkie jestem Mu ogromnie wdzięczna i staram się modlitwą wyprosić o więcej, na razie bardzo nieskutecznie...

        Może spróbuj przed snem poprosić swojego Męża (może modlitwą, jeśli jesteś wierząca, może przez jakieś rozmyślania) o przyjście do Ciebie, o przytulenie, albo przynajmniej o to, by nie przychodził w snach, jeśli są tak okropne.

        Życzę Ci, byś doznała pięknych, radosnych, wyczekiwanych snów ze swoim Mężem.
Pełna wersja