karolinaoliwia89
23.05.14, 20:12
i pisal w tych emailach ze swoja najlepsza kolezanka z dawnych lat... pisali m.in o mnie!
napisze po kolei... wygladalo to tak:
ON; -hej co u ciebie, bo u mnie nieciekawie, jestem po rozwodzie, moja byla zona piła i jest alkoholiczką i nie garnie sie do odwiedzin dziecka...
ONA; -HEJ , to niedobrze, ale jestes fajny zaradny facet i napewno znajdziesz sobie jakas kobiete swojego zycia,
ON;- no wlasnie mi sie jakos juz nie spieszy do tego, teraz mieszkam sam z dzieckiem
nikt mi nie gdera, nie musze sie wysilać, wiadomo czasem brak baby do sexu i do sprzatania i gotowania a nawet do pojechania gdzies razem noi w sumie chcialbym zeby moje dziecko mialo nowa matke ale jakos na luz wrzucilem i nie szukam na siłę...
ale wiesz co anka, szkoda ze nam nie wyszlo kiedys w czasach szkolnych, moze dlatego ze ja bylem niesmialy i nie umialem cie zbajerowac, widzisz ty wyszlas za mąż i masz dziecko i mowisz ze jestes nieszczesliwa ze swoim męzem, a ja jestem po rozwodzie ..
ONA;- no szkoda, zawsze mi sie podobaleś, gadalo sie nam fajnie a ty wybraleś wtedy swoja zone , a widzisz jak ona ci sie odplacila, zaczela pić i zostawila ciebie z dzieckiem. a mowilam ci ze ma zadatki na pijaczke bo jest z takiej rodziny.
ON;- no trudno ze nie wyszlo, ale wiesz co krece z jedna laska z neta poznaną.
ONA;- I CO i co? jaka jest? faja cczy co?
wez no opowiadaj
ON;-no jest srednia, taka srednia z wygladu i w dodatku za mloda chyba, bo 7lat roznicy miedzy nami, z wyglaadu za mocno sie maluje, wlosy mi sie nie podobaja, jest brunetka a ja wole blondynki,ale moj syn mowi ze jest fajna ze chcialby by z nami zamieszkala, mowie ci jak on sie do niej garnie, polubbil ją,
nie wiem czy cos z tego bedzie, wiesz w sumie to mi sie z nią dobrze gada, ale czy cos z tego bedzie nie wiem, bo moze lepiej zaczekac i kogos innego lepszego poznam?
ONA:- Nie swiruj, nie czekaj na ksiezniczke z bajki, nie znajdziesz takiej, a takie damulki to tez sa wybredne, jestes fajny facet weż nie bądz sam:)
ON;-OK , zobaczymy, ja nie nastawiam sie ze cos z tego bedzie....
nic do niej nie czuje, do tego jest przy kości...\
potem przestali ze sobą pisaac bo ja sie juz do niego wprowadzialam...