po raz pierwszy...

27.05.14, 23:46
witam. tak właściwie to nie wiem co bym chciała napisać...siedzę i czytam Wasze wpisy, łzy same lecą po policzkach..wszystko co czytam brzmi okrutnie znajomo..15 miesięcy temu zmarł mój najukochańszy mąż..pierwsza i jedyna miłość..moja druga połówka i najlepszy przyjaciel. zostałam sama z dwójką małych dzieci. czas wcale nie leczy ran..jest coraz gorzej..z każdym dniem mam coraz większy bunt i brak zrozumienia na to co się wydarzyło..tęsknie za nim potwornie. brakuje mi dotyku, uśmiechu, przytulenia, rozmowy..świadomości ze jestem dla kogoś tą najważniejszą..jak uporać się z tą tęsknotą? nie chce nawet myśleć o poznaniu kogoś nowego, cały czas czuję się mężatką, nosze obrączkę...nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie zbudować nowa relację z innym mężczyzną..nie chcę nikogo innego.. chcę moje kochanie..dlaczego to tak strasznie boli? nie jestem w stanie pozbyć się rzeczy z szaf..wydaje mi się że jak je usunę to tak jakbym usunęła Jego z mojego życia..nie chcę i nie potrafię tego zrobić choć wiem że już czas i ze powinnam..
znajomi i rodzina myślą że juz sie pozbierałam, bo sie uśmiecham, żartuje.. a we mnie w srodku wszystko krzyczy.......
    • karola646464 Re: po raz pierwszy... 29.05.14, 23:25
      Kochana u mnie to 17 miesięcy , Twoje myśli i uczucia znam mogła bym podpisać się pod nimi i byłoby to szczere.Czego by nie powiedzieć to będzie frazes i banał ,ale i tak napiszę dla Ciebie dla siebie...bo dziś mam podły dzień...i dla innych . Ból nie mija ale my się w nim hartujemy , więc z czasem jest łatwiej żyć ,może nie dla siebie ,ale dla innych,a ja chcę wierzyć że dla każdego z nas wypłakujących oczy jest nadzieja na szczęście .Trzymaj się jakoś .Jeśli potrzebujesz wsparcia zajrzyj też na netkobiety..tam kiedyś znalazłam świetne forum ...można liczyć na wsparcie
      • bazylka5 Re: po raz pierwszy... 04.06.14, 15:41
        łzy same płyną...czuję to samo co Wy. Jestem wdową od 10 miesięcy i tęsknota nie jest mniejsza. Mąż był moim przyjacielem i partnerem w codziennym życiu. Kochanym tatą.
        • czarna715 Re: po raz pierwszy... 15.06.14, 19:23
          ...u mnie minęło juz 6 lat i nic sie nie zmieniło .......może troche ból w sercu jest inny niż przed sześciu laty...ale tęsknota jest taka sama.Brak mi Go bardzo,tęsknię,kocham,pragnę.....Mimo iż minęło tyle czasu od Jego śmierci nie potrafię z tym pogodzić że już nie ma mojego SŁONECZKA przy mnie...
          Pozdrawiam cieplutko i ściskam.
Pełna wersja