slayer-ka
01.06.14, 09:08
...że wdowa jest dla innych osobników płci żeńskiej jak rywal? Jak zagrożenie?
Rozwódki czy singielki królują na salonach.
Wdowy traktowane są nieco inaczej.
Ostatnio wyjaśniał mi to jeden osobnik, miłośnik Pań.
Wykład wygłosił ciekawy i zaskakujący.
Rozwódki i podstarzałe panienki to jedno nasienie - dlatego trzymają się razem.
natomiast wdowa - to ta - z którą ktoś kiedyś być chciał - ale los potraktował ich nieco inaczej i wyszło jak wyszło.
Teoria mocno naciągana ale argument jakiś tam jest.
Zauważyłam, że w moim kręgu, rozwódki...nawet jak wyjątkowo głupie i naiwne - natychmiast łączą się w stada.
Wdowy nie są wpuszczane.
Poza tym użalający się nad sobą również się łączą.
Może powinnam nadal trwać w tym bólu? Może powinnam nadal wyć i walić głową w ścianę?
Jeśli panna czy rozwódka kogoś mają - jest super.
Kiedy wdowa - natychmiast jest wielkie halo.
Nigdy mnie to specjalnie nie "tyrpało" ale fakt jest faktem.
Przeszłam 2 związki po śmierci męża i oba spowodowały wykruszenie się wielu znajomości płci żeńskiej.
Że jak....że niby wdowa może kogoś mieć ....to one chyba czują się gorsze? :D
Że wdowa....nie ma już prawa?
Nawet kiedy powaliła mnie choroba to koledzy byli obok, sąsiedzi etc...a nie koleżanki.
udawały, że jest ok, że jestem zdrowa, że nic nie wiedzą....etc..
Panny, które w ciemnych knajpkach "gziły" się z innymi umoralniają mnie w kolejnym moim związku.
Czy świat taki jest czy to tylko mentalność Polek? :D
Może wdowy powinno się palić na stosie albo zrzucać w przepaść :D
Baby są jednak jakieś inne :)