rivia
02.06.14, 02:15
Mój mąż traktuje mnie jak niewidzialną. Staram sie zebysmy mieli oddzielne hobby. Pozwalam czasem , nawet zbyt czesto na wyscia potem piwo z.kolegami,sama tez spotykam sie z przyjaciolkami. Chcialabym wyjsc gdzies tylko we dwoje,bez dzieci. Ja zawsze inicjuje takie spotkania,zalatwiam opieke do dzieci,wybieram film. On tylko sie.ze mna wybiera. Niespecjalnie sie mna zajmuje,nie chodzi mi o wieczna adorAcje tylko o zwykle pogadanie przy piwku. W domu jest fantastycznym tatą,dba o dzieci. Mnie brakuje bliskosci,takze tej intymnej- musimy uważac antykoncepcyjnie co utrudnia sprawe,ale nie jest niemozliwe. Probowalam rozmawiac - on uwaz ze wszystko jet ok,a ja sie czuje podle ,niewidzialna.inna kobieta nie wchodzi raczej w gre. Co mam zrobic? Nie mam juz pomyslu. Jestesmy 16 lat po slubie dwohe dzieci, mlodsze ma 8 lat starszy nastolatek. Wspmozcie dobrą radą