bartuszkowo
12.06.14, 13:57
Mam dosyć dziwne relacje z matką. Ogólnie dogadujemy się bardzo dobrze i jest dla mnie dużym wsparciem ale czasami ma dziwne skoki nastrojów. Np. ma się zająć dzieckiem w piątek np bo raz w tygodniu to robi, kilka dni wcześniej nic nie mówi tylko że ma remont u sąsiadów i nie wie jak to będzie, potem ze już chyba skończyli a na ostatnia chwile dzwoni z płaczem że nie może i rzuca obrażona słuchawkę. Potem przez ileś dni/tygodni jest cisza albo wręcz przeciwnie obrażona jest. Takich sytuacji jest wiele. Jak już nie może sobie z czym poradzić powiedzieć wprost co myśli i oczekuje właśnie tak reaguje. Ja mam tak od dziecka i nie wiem co z tym robić od razu się dystansuje nie chce żeby mi życie utrudniała swoimi nastrojami, nie wiem jak się zachować. Potem sytuacja wraca do normy i nigdy do tematu nie wracamy bo ona swoje racje na temat sytuacji zaakodowała.