Dodaj do ulubionych

Teść – prośba o opinie

21.06.14, 19:58
Sytuacja pokrótce wygląda następująco: wraz z mężem sprzedaliśmy mniejsze mieszkanie i jesteśmy w trakcie oczekiwania na większe. Zakup większego mieszkania był jednym z naszych marzeń i pozostaje sporym wyzwaniem. Zdecydowaliśmy się na zakup większego mieszkania bezpośrednio od dewelopera. Jest ono jednak w trakcie budowy. Do czasu przeprowadzki zamieszkaliśmy wraz z dzieckiem u teścia. Powód – teściowa zmarła w ub. roku, teść został sam w 3 pokojach, wiec wydawało się to w miarę rozsądnym rozwiązaniem. Wspólne zamieszkanie w praktyce okazało się jednak mega męczące. Ponad roku temu teść przeszedł na wcześniejszą emeryturę (w normalnym trybie przeszedłby w 2020 r.). Od tego czasu siedzi w domu i ogląda całymi dniami telewizję. Jednym słowem gnuśnieje. Nie ma żadnego hobby, ani pasji. Jego rozrywką jest picie piwa i palenie papierosów. Nie jest typem konfliktowym, ale uważam codziennie i całodzienne picie za problem. Kiedyś wyjątkowo odebrał dziecko z przedszkola i pani wychowawczyni sygnalizowała następnego dnia, że od teścia było czuć alkohol. Było mi strasznie głupio z tego powodu.
Przyznam, że jestem zszokowana taką postawą. Wcześniej teść jawił się jako pracuś, który nie wysiedzi dosłownie 5 minut bez pracy. Aktualnie nie ogarnia nawet mieszkania – chodzi np. o wysprzątanie łazienki, wc, kuchni, odkurzanie – czynności, które dla osoby z dużą ilością czasu powinny być normą. No i może jestem niewdzięczną synową, ale drażni mnie to bardzo. Wmawiam sobie, że zacisnę zęby i jakoś to przetrwam. Nie chce robić „akcji” z przeprowadzką do moich rodziców. My sporo z mężem pracujemy, próbujemy spiąć temat nowego mieszkania, chcemy jak najwięcej zaoszczędzić. Byliśmy przekonani, że teść pójdzie do pracy (mąż np. załatwił mało wymagającą pracę przy nadzorze): a) dla własnego dobra/by wyjść do ludzi i nie zamykać się w 4 ścianach, b) z nudów, c) być może będzie chciał nas wesprzeć finansowo...
Mieszkanie, które sprzedaliśmy było moją własnością. Zostało gruntowanie wyremontowane przez moich rodziców. Ja mam wzorce takie, że na emeryturze się pracuje, mimo, że się nie musi, a pomoc dzieciom jest czymś naturalnym. Teść niestety nie ma takiej potrzeby. I jest zadowolony z siebie, a ja mam do niego w pewnym sensie żal. Czy słusznie? Nie chce tego żalu pielęgnować w sobie. Nie będę mu przecież ustawiać życia. Jak Państwo uważacie:)
Obserwuj wątek
    • enith Re: Teść – prośba o opinie 21.06.14, 21:09
      Teść dopiero co stracił żonę. I wcześniejsze przejście na emeryturę, i nieogarnianie mieszkania, i "gnuśność" mogą być tej straty bezpośrednim skutkiem. To, co mnie by najbardziej niepokoiło, to picie. Codzienne i całodzienne to alkoholizm, a już odebranie w takim stanie wnuka z przedszkola to porażka na całego. Tu w żadnym wypadku bym nie odpuszczała, czyli założyłabym, że nawet jeśli mam teścia cały czas pod ręką, nie nadaje się on do opieki nad dzieckiem, ani w domu, ani poza nim.
      Cała reszta, niestety, nie zależy od was. Jeśli teść chce siedzieć, pić i kopcić dniami całemi, to niewiele wskóracie. Jeśli natomiast mieszkanie pod jednym dachem z non stop nawianym człowiekiem stanowi dla ciebie/was naprawdę duży problem, to wiesz już sama, co jest jedynym wyjściem. Tak tak, wyprowadzka.
      P. S. Poczytaj na temat biernego palenia i jego wpływu na organizm dziecka.
    • e-kasia27 Re: Teść – prośba o opinie 21.06.14, 21:13
      A nie przyszło Ci do głowy, że teść pije i nic nie robi, dlatego, że nie potrafi się pozbierać po śmierci żony?

      Strasznie roszczeniowo brzmi, to co tutaj napisałaś - tylko Ty się liczysz i Twoje potrzeby, a co z nim?
    • pade Re: Teść – prośba o opinie 21.06.14, 22:08
      Przekonanie, że na emeryturze się pracuje i pomaga dzieciom lub wnukom jest ok, ale tylko w przypadku, gdy dotyczy Ciebie. Czyli Ty będziesz pracować na emeryturze i pomagać finansowo rodzinie. Wymaganie tego od kogokolwiek innego jest sporym nietaktem.
      Tak samo nie ok jest przekonanie, że skoro ktoś ma dużo czasu jest automatycznie zobowiązany do pomocy innym.
      Twój teść przeżywa teraz wielokrotny kryzys: wieku dojrzałego, po odejściu na emeryturę i po śmierci żony. Nic dziwnego, że sobie nie radzi. I tak naprawdę to on najbardziej potrzebuje pomocy, zainteresowania, a nie Wy.
      Okażcie mu troskę, wsparcie, pokażcie mu, że jest jeszcze potrzebny, że jego życie jeszcze się nie skończyło. Na pewno Wam się odwdzięczy.
      • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 21.06.14, 23:39
        Hmm no cóż wiem, że to może tak roszczeniowo wyglądać/brzmieć i nie dostanę za to pochwały, ale z drugiej strony, jeśli już, to przecież teść wsparłby syna i wnuka, czyli swoich najbliższych. Oczywiście wiem, że nie ma takiego obowiązku, ale byłoby miło, gdyby w ten sposób pomyślał. Jak pisałam – ja mam takie wzorce. My przecież nie siedzimy i nie oczekujemy, tylko sami ciężko pracujemy, by coś osiągnąć.
        Osobiście uważam, że praca/poczucie obowiązku najlepiej robi na psyche. Osoby w teścia wieku, czy to rodzice, czy rodzice znajomych, normalnie pracują.
        Próbowałam spojrzeć na sytuację oczami teścia – że żona zmarła, świat się zawalił, nic nie ma sensu, ale minął ponad rok i myślę na dzień dzisiejszy, że tak jest mu wygodnie, kiedy nic nie trzeba. I bynajmniej nie wygląda na osobę zrozpaczoną. Mąż martwi się o funkcjonowanie ojca po naszej wyprowadzce. Skoro już teraz nie kiwnie palcem we własnym domu.
        Czyli jak dokładnie można mu pomóc/wesprzeć? Rozmawiać, zostawić jak jest?
        Czasami chcemy, by było miło i zapraszamy teścia na obiad/do znajomych/rodziny, ale zauważyłam, że powrót kończy się tak samo – teść prosi by się zatrzymać, bo on idzie sobie na piwo. No i ręce opadają…
        • mulka Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 08:08
          dzejlo napisała:

          > Próbowałam spojrzeć na sytuację oczami teścia – że żona zmarła, świat się
          > zawalił, nic nie ma sensu, ale minął ponad rok ...

          Obyś nigdy nie musiała się przekonać co to znaczy, że od śmierci najbliższej osoby "ale minął ponad rok".

          > I bynajmniej nie wygląda na osobę
          > zrozpaczoną.

          Bo nie szlocha, nie rwie włosów z głowy, tylko gapi się w telewizor i popija piwo?

          > Mąż martwi się o funkcjonowanie ojca po naszej wyprowadzce.

          Przepraszam, ale co to znaczy "funkcjonowanie ojca"?

          > No i ręce opadają…

          Mnie też. Uważam, że masz złe wzorce, wbrew temu co o nich myślisz.

    • jematkajakichmalo Re: Teść – prośba o opinie 21.06.14, 23:47
      Niestety bardzo egoistycznie podchodzisz do tematu. Ja wiem, ze ciezko patrzec na takie zmiany, tym bardziej, ze tesc byl jak wspomnialas pracusiem, ale moze caly czas mu ciezko po smierci zony i nie potrafi sobie z tym poradzic?

      To, ze jeszcze oczekujesz wsparcia finansowego jest niestety smieszne. Nie zapominaj, ze mieszkacie u niego co juz jest pomoca bo odpadaja koszty wynajmu innego mieszkania. Rownie dobrze tesc moglby to mieszkanie sprzedac i pieniadze przepuscic na niewiadomo co.

      On naprawde nic nie musi, to on decyduje kiedy idzie na emeryture i czy cos w wolnym czasie robi czy nie.

      To ze tam mieszkacie powinniscie wrecz wykorzystac na to, zeby to JEMU pomoc i JEGO wspierac, a nie tylko myslec o sobie. Zdajcie spbie sprawe, ze jak nic z tym teraz nie zrobicie (poki u niego mieszkacie) to jak sie wyprowadzicie bedzie bardzo zle.

      Jeszcze jedno pytyanie: gdzie w tym wszystkim jest maz?? To on powinien rzede wszystkim rozmawiac z tata, sprawic zeby sie czul potrzebny.
    • mulka Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 08:01
      dzejlo napisała:

      > Do czasu przeprowadzki zamieszkaliśmy wraz z dzieckiem u teścia. Powó
      > d – teściowa zmarła w ub. roku, teść został sam w 3 pokojach, wiec wydawa
      > ło się to w miarę rozsądnym rozwiązaniem.

      Dla kogo 'w miarę rozsądnym rozwiązaniem'? Dla teścia też?

      > Wspólne zamieszkanie w praktyce okaza
      > ło się jednak mega męczące.

      Ciekawe, jak to wygląda z punktu widzenia teścia. Może i dla niego jest mega męczące?
      W ciagu ponad roku ten pan:
      - stracił żonę
      - przeszedł na emeryturę (czy na pewno dobrowolnie?)
      - sprowadził mu się do domu syn z dzieckiem i roszczeniową synową, która oczekuje, że teść pójdzie do pracy i będzie ich wspierał finansowo (bo ona ma takie wzorce!), a jeśli teść nie pójdzie do pracy to chociaż niech ogarnia całe mieszkanie, gdzie bałaganią trzy dodatkowe osoby, bo on przecież nie pracuje to niech sprząta po wszystkich.

      Poniekąd nie dziwię się teściowi, że nic mu się nie chce, siedzi przed telewizorem popija piwo i wyczekuje z utęsknieniem dnia, w którym roszczeniowa rodzinka wyniesie się z jego domu.
      • aqua48 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 08:32
        Bardzo egoistycznie i roszczeniowo podchodzisz do teścia, który wszak wpuścił Was do własnego domu. Wiesz lepiej co powinien robić na emeryturze, jak długo ma trwać jego żałoba po żonie, kogo powinien wspierać i masz do niego żal i pretensję, o to, że on ma inne wzorce niż Ty.
        A czy choćby ZAPYTAŁAŚ czego on chce i oczekuje? Jak się czuje? Zastanowiłaś czy jego odcięcie się od świata nie jest przypadkiem depresją po zawaleniu się dotychczasowego życia? Czy rozmawiacie z teściem o tym, że martwicie się o niego, że uważacie, iż alkohol stanowi w jego życiu jedyną rozrywkę i sposób na samotność? Czy mówiliście mu, że nie chcecie aby po Waszej wyprowadzce został w czterech ścianach z telewizorem i butelką. Może warto podsunąć mu inne sposoby spędzania czasu i aktywności, ale nie dodatkową pracę, tylko coś co będzie mu się podobało, będzie go bawić i wyciągać z domu lepiej niż wyjścia z Wami do Waszych przyjaciół, czy rodziny na których teść jest w charakterze dorosłego dziecka?
        • iza25o7 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 09:11
          p0pieram wszystkie wpisy.Jak można uważać,że rodzice powinni pomagac swoim dzieciom?Jakim prawem?Czy nie powinno być odwrotnie?Chyba miałam inne wzorce.Powiem szczerze,że ja wstydziłabym się wyciągać łapę do teściów po kasę.Skoro jestem na tyle dorosła aby założyć rodzinę to powinnam sobie radzić sama.Nie stać mnie na większe mieszkanie to sorry ,mieszkam w mniejszym.Teść i tak zachował się super że pozwolił Wam u siebie zamieszkać. Nigdy synowej z takimi wzorcami
    • jagienka75 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 09:26
      OJP...
      jak Ci się nie podoba, jak żyje teść, to się wyprowadź z jego mieszkania.
      chciałabyś., żeby całe dnie był poza domem i schodził Ci z drogi???
      śmieszna jesteś.

      Ja mam wzorce takie, że na emeryturze się pracuje
      > , mimo, że się nie musi, a pomoc dzieciom jest czymś naturalnym. Teść niestety
      > nie ma takiej potrzeby. I jest zadowolony z siebie, a ja mam do niego w pewnym
      > sensie żal.


      to teść ma zapierniczać do usranej śmierci i ładować w Ciebie swoje ciężko zarobione pieniądze???
      normalna Ty jesteś???
        • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 11:21
          Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Może jednak znajdzie się ktoś, kto nie widzi tego ‘roszczeniowo’. Niestety nie będę teraz przepraszać za to, że moja rodzina pomyślała o mnie i nie musiałam brać 100% kredytu na potencjalne mieszkanie. Tudzież oddawać pół wypłaty za wynajem. Ale to tez nie wzięło znikąd, tylko z ich pracy i z ich chęci i jestem za to wdzięczna. OK – jak teść nie ma potrzeby pracować, ja go do tego nie zmuszę. Tylko naprawdę nie mogę przestać się dziwić, że można siedzieć w jednej pozycji i nie zmieniać scenariusza dnia. Nie jest tak, że ja, czy mąż bezdusznie wyciągamy rękę o kasę. Sporo sami pracujemy. Nie mamy 20 lat. Od 10 lat mieszkaliśmy sami w fajnym mieszkanku (szkoda było mi go sprzedać, ale po urodzeniu dziecka zrobiło się po prostu za ciasno). Teść nie przeszedł na wcześniejszą emeryturę z musu. Biorąc pod uwagę jego wiek - mógłby jeszcze śmiało pracować. Sprzedaż mieszkania poszła nam ekspresowo. Kiedy podjęliśmy decyzję, że poczekamy na nowe mieszkanie, to teść sam zaproponował, żeby zamieszkać z nim, bo jest sam na sporej powierzchni (mogliśmy przeczekać ten czas u moich rodziców). Oczywiście nie jest tak, że oczekuję, że teść będzie po nas/za nas sprzątał, bo sprzątamy sami, ale wracam z pracy, odbieram dziecko z przedszkola, wchodzę do domu i widzę że np. można było odkurzyć przedpokój w ciągu dnia (przy energicznym 4-latku nie jest to dziwne), a tymczasem pierwsze, co robię, to sięgam po odkurzacz. Zdaję sobie sprawę, że mieszkamy u teścia i jesteśmy u niego, ale bardzo przeszkadza mi palenie w domu (nie miałam pojęcia wcześniej, że robi to z taką częstotliwością). Nie odpowiada mi, że puszki z piwem są normalnym widokiem dla dziecka. Mąż początkowo uważał, że ojciec potrzebuje czasu, ale teraz widzi bezsens wiecznego siedzenia i „gapienia się” w TV. Próbował z nim rozmawiać, ale nie chce doprowadzać do konfliktu. Teściowi najwyraźniej odpowiada taka sytuacja. My zaś nie mamy pomysłu na aktywności dla niego.
          • onmytoes Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 12:17
            To, ze Twoi rodzice wspomagaja Ciebie finansowo (badz co badz dorosla i pracujaca osobe!?) to nie znaczy ze tesc ma taki sam obowiazek. Ja w ogole nie pojmuje takiego konceptu. Jestescie dorosli, zalozyliscie rodzine i kilkakrotnie podkreslasz jak ciezko pracujecie. No to chyba normalne jesli checie miec wieksze mieszkanie dla SWOJEJ rodziny?? To jest TYLKO I WYLACZNIE Wasz obowiazek i mocno nie na miejscu jest domaganie sie, ze tesc ma isc do pracy by Was finansowo wspomagac. Z jakiej racji? Tesc juz swoje dzieci odchowal i teraz ma prawo robic ze swoich czasem i pieniedzmi to na co on ma ochote.
            I tak wyswiadczyl Wam ogromna przysluge, ze pozwolil Wam u siebie zamieszkac, a Ty i tak wybrzydzasz, ze puszki po piwie, ze nie posprzatane. Jesli nie podoba Ci sie mieszkanie u tescia to nic nie stoi przeciez na przeszkodzie zebyscie sobie cos wynajeli i tam bedziesz mogla dyktowac swoje warunki. Poki co u tescia jestescie goscmi. Wymagajacymi, roszczeniowymi goscmi, kompletnie nieczulymi na jego zalobe i samotnosci. Az przykro o tym czytac.
          • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 12:35
            > moja rodzina pomyślała o mnie i nie musiałam brać 100% kredytu na potencjalne m
            > ieszkanie. Tudzież oddawać pół wypłaty za wynajem. Ale to tez nie wzięło znikąd
            > , tylko z ich pracy i z ich chęci i jestem za to wdzięczna.
            Skoro to wzięło się z ich pracy, to czy kiedykolwiek pomyślałaś czego musieli sobie odmówić Twoi rodzice aby zaspokoić Twoje potrzeby mieszkaniowe?

            > że teść będzie po nas/za nas sprzątał, bo sprzątamy sami, ale wracam z pracy, o
            > dbieram dziecko z przedszkola, wchodzę do domu i widzę że np. można było odkurz
            > yć przedpokój w ciągu dnia (przy energicznym 4-latku nie jest to dziwne), a tym
            > czasem pierwsze, co robię, to sięgam po odkurzacz.
            Nie rozumiem, skoro sami sprzątacie, to kto w tym przedpokoju tak strasznie nabrudził, że od razu po wejściu do domu, musiałaś rzucić się do odkurzania??? Przed Twoim wyjściem z domu było idealnie czysto?
            • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 12:43
              >Próbował z nim rozmawiać, ale nie chce doprowadzać do konfliktu.
              No to jest boskie :-) Chcecie na wszelkie sposoby ustawić życie dorosłemu ojcu wg waszego widzimisię i jeszcze tak jakby szczycicie się tym, że nie chcecie doprowadzać do konfliktu... :-( "ludzkie" paniska
              • koronka2012 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 12:59
                Tu są pomieszane dwie odrębne sprawy:

                - oczekiwania synowej - pomoc dorosłym, samodzielnym dzieciom nie jest tak oczywista, jak się to może wydawać

                - zachowanie teścia - które JEST niepokojące. Może to depresja po śmierci żony, może po prostu brak umiejętności (w tym pokoleniu rzadko który facet potrafi zajmować się domem i najprawdopodobniej zwyczajnie nie widzi potrzeby sprzątnięcia), do tego palenie i picie. Teraz siedzi biernie całymi dniami, ale ma sprzątnięte, uprane i ugotowane.

                Każdy normalny człowiek by się martwił - za parę miesięcy oni się wyprowadzą, a teść zostanie sam, jak sobie poradzi, żeby ogarnąć dom? uprać/ugotować? najwidoczniej nie ma o tych czynnościach pojęcia. Druga sprawa - sam przeszedł na emeryturę - jego wola, ale niekoniecznie to on sam będzie ponosił konsekwencje tej decyzji. Wcześniejsze emerytury są sporo niższe, jeśli za chwilę zacznie mu brakować na życie - to od kogo będzie oczekiwał pomocy? osobiście się nie dziwię, że chcą wpłynąć na ojca.
                • pade Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 13:15
                  Ale autorka nie martwi się o teścia, tylko oczekuje od niego pomocy finansowej.
                  Nigdzie nie napisała, że boi się, że po ich wyprowadzce będzie mu ciężko z niską emeryturą.
                  Po prostu, dziewczyna oczekuje, że teść będzie się zachowywał jak jej rodzina.
                  Ja bym proponowała przemnożyć ilość miesięcy przemieszkanych u teścia przez kwotę wynajmu mieszkania i potraktować to jako wkład finansowy dla młodych.
                  O alkoholu można porozmawiać i fajkach, ale bez morałów. Zaproponować jakieś wyjścia na ryby, do klubu seniora, albo na ogródek. Poszukać znajomych teścia i poprosić o pomoc.
                  Teść prawdopodobnie sądzi, że jego życie się skończyło. Stąd brak chęci do podjęcia jakichkolwiek działań.
                  • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 14:40
                    > O alkoholu można porozmawiać i fajkach, ale bez morałów.

                    Jedynie co może autorka, to pilnować siebie i męża aby za dużo nie pili i nie palili. teść jest dorosłym człowiekiem, na 100% wie co robi a że to autorce przeszkadza, to już jej problem.

                    >Zaproponować jakieś wy
                    > jścia na ryby, do klubu seniora, albo na ogródek
                    A dlaczego nie może oglądać tv przy piwku, tak jak lubi? Nie dla każdego priorytetem jest Klub Seniora i bezsensowne moczenie kija w wodzie:-D Jestem, pewnie, w podobnym wieku co teść autorki i gdyby ktoś usiłował mi narzucić niechciane, bzdurne aktywności, typu Klub Seniora, to smiechem bym zabiła... (np. wolę tracić bezproduktywnie czas w necie, kto mi zabroni? :-D )
                    • pade Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 15:08
                      > Jedynie co może autorka, to pilnować siebie i męża aby za dużo nie pili i nie p
                      > alili. teść jest dorosłym człowiekiem, na 100% wie co robi a że to autorce prze
                      > szkadza, to już jej problem.
                      Zgadzam się.

                      Jestem, pewnie,
                      > w podobnym wieku co teść autorki i gdyby ktoś usiłował mi narzucić niechciane,
                      > bzdurne aktywności, typu Klub Seniora, to smiechem bym zabiła..

                      Co dla Ciebie jest bzdurne, dla innych niekoniecznie:)
                      Nie wiem czy zauważyłaś, ale to była z mojej strony tylko propozycja, nie nakaz:P
                      Dla Ciebie też mam propozycję: zastanów się co odreagowujesz na forum. Bo, że Ci dostarcza rozrywki to widać, ale kiedy ta rozrywka jest kosztem innych, albo trąci agresją, to coś jest nie halo.
                      • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 15:25
                        Uważasz, że facet, który całe życie pracował a teraz chce odpocząć przy tv z piwkiem w ręku, nie ma do tego prawa?
                        Czy może uważasz, że jak autorka każe mu zrezygnować z tv i piwa a zamiast tego iść na ryby/do klubu/do kopania gleby, to on podskoczy z radości, że do tej pory na to nie wpadł i poleci szczęśliwy coś wypielić/coś złowić/ ponudzić się ze staruszkami przy szachach????

                        W którym momencie moje posty trącą agresja (o odreagowaniu juz nie wspominając)?
                        Tobie forum nie dostarcza rozrywki? Siedzisz tu za karę? Męczysz się? To nie wchodź...
                        • pade Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 15:35
                          > Uważasz, że facet, który całe życie pracował a teraz chce odpocząć przy tv z pi
                          > wkiem w ręku, nie ma do tego prawa?
                          > Czy może uważasz, że jak autorka każe mu zrezygnować z tv i piwa a zamiast tego
                          > iść na ryby/do klubu/do kopania gleby, to on podskoczy z radości, że do tej po
                          > ry na to nie wpadł i poleci szczęśliwy coś wypielić/coś złowić/ ponudzić się ze
                          > staruszkami przy szachach????

                          Nigdzie tego nie napisałam. Nadinterpretowujesz i wyolbrzymiasz, zdecydowanie.

                          Picie piwa codziennie może doprowadzić do uzależnienia. Lekceważenie tego faktu może nikomu nie wyjść na zdrowie.
                          > W którym momencie moje posty trącą agresja (o odreagowaniu juz nie wspominając)
                          > ?
                          > Tobie forum nie dostarcza rozrywki? Siedzisz tu za karę? Męczysz się? To nie wc
                          > hodź...

                          W wielu momentach:)
                          • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:11
                            > W wielu momentach:)
                            Nie napisałam nic pejoratywnego na temat autorki wątku w przeciwieństwie do innych wypowiadających się (typu: roszczeniowa, egoistka itp)więc ta uwaga o agresji z mojej strony jest troszkę od czapy. Poruszł Cię jeden mój zwrot o "bzdurnych propozycjach". Zastanów się co odreagowujesz, taka duża wrażliwość na tak małą krytykę powinna Ci dać do myślenia... :-)
                              • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 19:02
                                Ja się na forum za dużo nie udzielałam :-) Tylko trochę. I wg Ciebie i bodajże addory (przepraszam jak pomyliłam nick!), moje wypowiedzi są agresywne. Chyba muszę się udać na jakąś terapię :-D Bardzo by mi pomogło, gdybyś dokładnie wskazała mi w moich postach, zdania noszące znamiona tej mojej agresji, obiecuję to przepracować :-) i powrócić tu, jako całkiem nowa, odmieniona Celestyna :-D
                                Czy Ty jesteś nauczycielką, bo tak mi się kojarzysz z moimi znajomymi nauczycielkami-wszystkich i wszystko chciałyby pouczać? ( wybacz, jeżeli to pytanie jest zbyt agresywne, ale jestem jeszcze przed terapią :-D )
                                • pade Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 19:15
                                  :D
                                  A mam zadatki na nauczycielkę? To fajnie:) Bo właśnie myślę o zmianie zawodu.

                                  Zwracam uwagę na agresję, bo uważam, że można konstruktywnie pogadać bez niej. Mamy różne poglądy, doświadczenia i fajnie, że się różnimy. Ale różnić się można i ładnie czyt. bez złośliwości i dowalanek, i brzydko, czyli broń do ręki i strzelamy. Rozmowa to nie wojna.
                                  U Ciebie widać agresję i w słowach i składni i w nasyceniu emocjonalnym.
                                  • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 19:28
                                    > U Ciebie widać agresję i w słowach i składni i w nasyceniu emocjonalnym.
                                    Masz zadatki na nauczycielkę...teoria, teoria, sama teoria a praktyki brak :-D
                                    Przykłady proszę, bo się ich domagam od trzech godzin, a Ty tylko piszesz o swoich odczuciach.
                                    Ewentualnie, na zgodę :-) mogę wycofać ten niefortunny zwrot "bzdurne aktywności" bo niezły OT z tego już wyszedł i autorka da nam burę, że jej wątek zawłaszczamy :-D
                • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 14:25
                  > - zachowanie teścia - które JEST niepokojące.
                  Dlaczego? Facet, prawdopodobnie, robi to o czym marzył całe życie: czyli nie robi nic. Napracował się juz w życiu, teraz odpoczywa tak, jak lubi. Wychował dzieci, dorobił się z żoną dużego mieszkania, nie przepił, nie przehulał...

                  > ajmować się domem i najprawdopodobniej zwyczajnie nie widzi potrzeby sprzątnięc
                  > ia)
                  Gdy będzie sam, wystarczy, że ogarnie mieszkanie raz w miesiącu. Teraz bałagani 300% więcej osób a sprzątać ma teść, dlaczego?

                  >, ale ma sprząt
                  > nięte, uprane i ugotowane.
                  Tego autorka nie napisała i ja bardzo w to wątpię
                  • koronka2012 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 17:25
                    celestyna444 napisała:

                    > Dlaczego? Facet, prawdopodobnie, robi to o czym marzył całe życie: czyli nie ro
                    > bi nic. Napracował się juz w życiu, teraz odpoczywa tak, jak lubi. Wychował dzi
                    > eci, dorobił się z żoną dużego mieszkania, nie przepił, nie przehulał...

                    Nie wiem czy ktoś normalny marzy akurat o zapuszczaniu korzeni w kanapę, ale niech ci będzie. Chodzi tylko o to, że dla zdrowia psychicznego zamykanie się w 4 ścianach nie jest dobrym rozwiązaniem. I taki tryb życia nie służy zdrowiu.

                    Nie wiem skąd w tobie tak negatywne nastawienie do jakichkolwiek aktywności na starość - bo po obejrzeniu oferty uniwersytetu 3 wieku wiem, że sama chętnie bym pochodziła, no ale nie każdy lubi, ok - ale sprowadzanie tego do nudnych zajęć na które się chodzi z desperacji to przegięcie.

                    > Gdy będzie sam, wystarczy, że ogarnie mieszkanie raz w miesiącu.

                    Ale jeść raczej wypadałoby częściej? Ten marazm nie jest normalny, i być może jest skutkiem depresji.

                    I naturalnie - każdy ma własne życie, ale po to są bliscy żeby się odezwać, jak ktoś wykazuje niepokojące zachowania.

                    Gdyby twój dorosły syn pił całymi dniami, też byś się nie odezwała ani słowem?
                    • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:00
                      > Nie wiem czy ktoś normalny marzy akurat o zapuszczaniu korzeni w kanapę, ale ni
                      > ech ci będzie. Chodzi tylko o to, że dla zdrowia psychicznego zamykanie się w 4
                      > ścianach nie jest dobrym rozwiązaniem. I taki tryb życia nie służy zdrowiu.
                      > Nie wiem skąd w tobie tak negatywne nastawienie do jakichkolwiek aktywności na
                      > starość
                      Z tego co napisała autorka: teść przed tem pracuś, po smierci żony tv i piwo, wyciagam wniosek ( być moze mylny!), że teść robi sobie teraz to, czego przez całe życie nie wolno mu było robić albo mógł robić w bardzo ograniczonym zakresie. W tym watku wypowiadają się same kobiety, zauważ, że w kobietach nie ma zgody na słodkie nicnierobienie :-D Każda proponuje cuda na kiju aby tylko pana rozruszać, jego żona robiła prawdopodobnie to samo. Pan nadrabia, po prostu," życiowe" zaleglości w nicnierobieniu a synowa chce go znowu zaprząc w kierat... :-(
                      I żeby nie było, że ja nic nie robię: ogarniam całkiem duży ogród, tak bardzo tu polecany :-) sama, bo moi panowie nie lubią grzebać w ziemi. Jak chciałam sobie kupić dużego psa, to na piśmie musiałam dać synowi dyspensę na psie obowiązki - dopiero wtedy pojechał ze mną po to zwierzątko :-) więc psa też ogarniam sama-ale też to lubię. A moi faceci, zamiast spaceru z psem wolą mecz w tv, wolno im, czy raczej nie?
                      > Ale jeść raczej wypadałoby częściej?
                      Autorka nic nie napisała, że przed tym telewizorem siedzi głodny. Przeszkadza jej tylko picie, brak chęci do zarobienia pieniędzy na potrzeby syna i wnuka, i nie sprzątanie po nich mieszkania. Bardzo możliwe, że jest to jakaś forma depresji, po stracie żony może to być naturalny proces żałoby. Rok, to trochę mało.
                      > Gdyby twój dorosły syn pił całymi dniami, też byś się nie odezwała ani słowem?
                      Myślisz, że posłuchałby mamusi i przestał pić? :-)
                      • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:24
                        Droga celestyno, to "zarobienie" na syna i wnuka (bo nie na mnie), to tak naprawdę przy okazji, jakby poszedł do pracy, co by się sam nie zanudził. Byłaby ku temu okazja po prostu. Bo do tej pory mąż sam na siebie zarabiał, bo rodzice nie mieli, by mu cokolwiek dać. Na piwo było przyzwolenie i za życia teściowej. Nie miałam pojęcia, że to chodzi o takie ilości. A jedzenie - spokojna głowa, w tym względzie teść sobie dogadza, co widać po jego wadze.
                        Na aktywności, działkę, ryby cokolwiek nie ma najmniejszej ochoty. Do kościoła na poranne msze nie ma szans - za długo śpi.
                        Jeszcze raz powtórzę - sprzątamy po sobie. Chodzi mi raczej o zakamarki w stylu idealnej pani domu - no ta trzeba dać sobie czasu. Gotujemy również. Ja lub mąż. Ja bym raczej to nazwała po imieniu - lenistwo.
                        • krokodil123 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:30
                          No o dobra, jestem gotowa uwierzyć czy zrozumieć że twój teść jest leniwy.
                          I co z tego? Dlaczego według ciebie człowiek we własnym domu, za własne pieniądze nie może być taki jaki chce i jaki mu się podoba. Gdzie jest problem?
                          • krokodil123 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:32
                            krokodil123 napisała:

                            > No o dobra, jestem gotowa uwierzyć czy zrozumieć że twój teść jest leniwy.
                            > I co z tego? Dlaczego według ciebie człowiek we własnym domu, za własne pieniąd
                            > ze nie może być taki jaki chce i jaki mu się podoba. Gdzie jest problem?

                            I jeszcze się spytam, dlaczego ty jako osoba dorosła i wydaje się rozsądna nie jesteś w stanie tego zrozumieć i zaakceptować?
                        • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:47
                          Ale proszę Cię! Wolno mu układać sobie życie po swojemu! Naprawdę! Nie możesz decydować za innych ludzi jak mają żyć! Ja mam różne zajęcia ale gdyby one się komuś nie podobały, to szlag by mnie trafił, gdyby ktoś mi coś na siłę wciskał dla tzw "mojego dobra".
                          Albo jeszcze inny przykład: chcę polatać z psem po lesie przez 4 godziny a Ty mi mówisz, że nie mam iść do lasu, bo uważasz, że mam umyć okna/ pobawić wnuki/ iść do koscioła/iśc do pracy. Chcę w sobotę poleżeć sobie na kanapie z książką a Ty mi mówisz, że nie mogę bo... itd Ja chcę żyć po swojemu, Twój teść chce żyć po swojemu i Ty też chcesz żyć po swojemu. Każde z nas ma do tego pełne prawo! Odpuść, nie możesz decydować o życiu dorosłego człowieka.

                          > wdę przy okazji, jakby poszedł do pracy, co by się sam nie zanudził
                          Skarżył się chociaż raz, że się nudzi? Myślę, że nie.

                          >Bo do tej pory mąż sam na siebie zarabiał
                          Dorośli ludzie zwykle sami zarabiają na siebie :-)
                  • ad.a6 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 14:58
                    Kobieto, czuć od Ciebie samolubem na kilometr. Nikt nie mówi, że ma sprzątać teść, ALE z samych nudów by ogarnął, zamiast całe przedpołudnie siedzieć w syfie i spijać jeden browar za drugim. Ja mniej więcej wiem, co myśli autorka. Dawno temu mieszkałam z mamą, emerytką. Wychodząc do pracy, wcale nie oczekiwałam, że będzie to i owo posprzątane. Wracam i czyściutko. Ja pytam: po co mamusia się tak męczyła? Ona na to: wiesz co ja mam robić z nudów, to się za to wzięłam. Z drugiej strony SIEDZIEĆ i czekać aż druga osoba przyjdzie z pracy i zrobi, to trochę na bezczelność zakrawa.
              • iza25o7 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 13:05
                Widzę, że nic do autorki nie dotarło i pewnie nie dotrze.W pewnym sensie się nie dziwię, tak została wychowana i takie wzorce wyniosła z domu.Ciekawe jakie wzorce ona jako matka przekarze swojemu dziecku.tyrka do końca życia?Powodzenia
    • aankaa Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 13:07
      Ja mam wzorce takie, że na emeryturze się pracuje, mimo, że się nie musi, a pomoc dzieciom jest czymś naturalnym. Teść niestety nie ma takiej potrzeby. I jest zadowolony z siebie

      mieszkanie w trakcie budowy, więc jeszcze jakiś czas będziecie mu siedzieli na karku
      na waszym miejscu rozważyłabym wynajęcie czegoś

      przynajmniej teść będzie miał spokojne życie a nie z taką synową...
    • ann.38 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 13:45
      My przecież nie siedzimy i nie oczekujemy, tylko sami ciężko pracujemy, by coś osiągnąć.

      Pierwsze mieszkanie kupione przy pomocy rodziców, remont zrobili rodzice, teraz pomieszkiwanie u teścia.
      Ja też uważam, że rodzice powinni pomóc dzieciom na starcie życiowym. Sama tego nie dostałam i dlatego mam zamiar pomóc swoim dzieciom. Ale nie przesadzaj, że tak ciężko pracujecie na "swoje osiągnięcia".
    • asfo Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 14:36
      1. Nie masz żadnych podstaw wymagać od rodziców i teściów wyręczania was w czymkolwiek, dawania jakiś pieniędzy, pomagania przy dziecku itd. To raczej wy jesteście zobowiązani do pomagania starzejącym się przodkom - jeśli istnieje taka potrzeba.

      2. Z twoim teściem jest problem i powinien on się znaleźć u psychoterapeuty - ma depresję, popada w alkoholizm i dodatkowo prawdopodobnie nie jest przyzwyczajony, żeby sam o siebie dbać, bo śp. teściowa zapewne dla niego gotowała, prała i sprzątała. Jeśli pozwolicie mu dalej siedzieć przed telewizorem i pić piwo to się niebawem skończy udarem lub inną, zagrażającą życiu chorobą, która zmusi was do stałej opieki nad wrogo nastawionym do otoczenia, uzależnionym od alkoholu, niewspółpracującym teściem - w otoczeniu mam kilka takich przypadków, nie do pozazdroszczenia. Sama raczej nic nie zrobisz, musi się w to zaangażować twój mąż. Weź też pod uwagę, że osoby które po przejściu na emeryturę stają się kompletnie nieaktywne zwykle bardzo szybko popadają w demencję. Starsza osoba musi mieć jakieś zajęcia - jakiś ogródek do wypielenia, hobby, kółko szachowe, cokolwiek.
      • celestyna444 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 14:44
        Zapomniałaś o Klubie Seniora, do Kościoła na poranną mszę też powinnien już codziennie chodzić, zawsze to trochę ruchu no i ten udar się odwlecze i koniecznie wyłączyć mu tv!
        Aaa! Skasować mu emeryturę, bo przecież młodzi wiedzą lepiej na co ma stary ojciec wydawać swoją kasę...
        Ech! Ciężko być starym...
        • verdana Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 15:46
          Tylko ten ojciec nie jest stary. Ma 60 lat.
          O ile uważam oczekiwania autorki, że teść zrezygnuje z emerytury i pójdzie do pracy, aby dać dzieciom kasę za obrzydliwe, o tyle stan teścia też by mnie zaniepokoił. Bo to, co robi, to nie jest odpoczynek przed telewizorem, tylko marazm. Tak, fajnie jest odpoczywać, ale to mi wygląda raczej na depresję, niż odpoczynek. Na dół po śmierci żony, końcu pracy, być może także spowodowany wprowadzeniem sie syna z rodziną. To nie jest moment, kiedy należy machnąć ręką, tylko trzeba zatroszczyć się o faceta, który ewidentnie sobie nie radzi z życiem.
          • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 17:32
            Jako autorka wątku, do której nic nie dociera:

            - nie uważam, że pomoc dorosłym, samodzielnym dzieciom jest obligatoryjnym obowiązkiem; nigdzie nie napisałam, że rodzice cały czas mnie finansują; mieszkanie wykupił mi dziadek zanim jeszcze poznałam męża; remont zrobili rodzice; wszystko prawdopodobnie po to, by wnuczce/córce ułatwić życie – jestem szczęśliwa, że im się chciało, że nie reprezentowali nurtu pt. „niech się młoda sama dorobi”; no i idąc tym tokiem i z całym szacunkiem, ale mieszkanie było „moje”, a nie jak czasami wypowiada się teść „nasze” – to jest dopiero nietakt; nie rozumiem, dlaczego jest to takie kontrowersyjne i obrzydliwe, że uważam, że teść mógłby się poczuć w zaistniałej sytuacji i pomóc synowi, bo rzecz jasna nikt mu tego bezpośrednio nie powiedział, że ma jakiekolwiek oczekiwania;
            - czyli uważacie, że moi rodzice zrobili mi kuku, bo ja mam teraz jakieś nieuzasadnione roszczenia, jestem bezduszna synowa, która patrzy jedynie, by wysłać teścia do roboty i wyrwać od wdowca kasę?
            - nie rozumiem wypowiedzi o tyrce do „usranej” śmierci - chodzi przecież o dorobienie do emerytury niekoniecznie z przyczyn stricte ekonomicznych, nie chodzi o pracę na cały etat, a na kilka godzin, dla rozrywki (teść ma emeryturę, która w jego mniemaniu wystarczy mu na życie), skoro ma się takie możliwości i zdrowie/o możliwość obcowania z innymi ludźmi/poczucie obowiązku;
            -uważam, że postawa, że się nic nie musi do niczego nie prowadzi, no chyba jedynie do tego, że mając lat 60 za rok osiągnie się mentalnie 80; osobiście jestem przekonana, że praca trzyma człowieka w pionie;) mój dziadek pracował na emeryturze grubo do ponad 70-ki i też był wdowcem, do tego miał różne zainteresowania, często podróżował, rozpieszczał swoje wnuki, często robił prezenty, co b. miło wspominam;
            - jestem tak zabiegana, że czasami marzy mi się nicnierobienie, no ale ile można urlopować, odsypiać, ziewać, siedzieć w necie ;) bo tv nie oglądam - w zasadzie w sile wieku??
            - tak zamierzam pomagać dziecku/dzieciom; jeśli będę w stanie i będę widziała jego/ich starania na pewno nie odeślę do banku po kredyt; wolałabym pomóc niż bezproduktywnie spędzać czas, sprawiłoby mi to wręcz przyjemność
            - tak pracujemy z mężem dużo, czasami zabieramy robotę do domu, czasami w domu jesteśmy jedynie na noc, łapiemy fuchy, nie rozumiem wypowiedzi, że przesadzam z ciężką pracą na swoje osiągnięcia;
            - nie mam idealnego porządku, ale staram się ogarniać mieszkanie na bieżąco
            - czas mieszkania z tesciem – 6 m-cy; generalnie nie po to sprzedawałam mieszkanie, by wynajmować – gdyby tak było prawdopodobnie zdecydowalibyśmy się na inne mieszkanie i od razu przeprowadzili, poza tym była opcja zamieszkania u moich rodziców, ale teść został sam i wydawało się to rozsądne, tym bardziej, że sam proponował, więc to nie tak, że zwaliliśmy mu się z rodziną na głowę

            Widzę, że nikt z Państwa nie miał takiej sytuacji, nikt niczego nie otrzymał w spadku, a jak coś dostał, to odmawiał, bo to obrzydliwe, do wszystkiego dochodził pracą własnych rąk. No chwali się.

            Pozdrawiam ciepło :)
            • pade Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:55
              A dlaczego nie napiszesz wprost: chciałabym, żeby teść dołożył nam się do mieszkania, żeby był wkład po obu stronach, mojej i męża, a nie tylko mojej?
              Tak by było uczciwiej. Po co dorabiać teorie o leniwym teściu i wzorcach, wg których na emeryturze należy pracować?
            • danaide Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 19:11
              Ja dostałam to się wypowiem! ;D

              Skarbie, na tym forum kobietom wyjaśnia się, że własnych mężów prędzej wymienią niż zmienią, a Ty oczekujesz porady co zrobić z teściem. Nic, niestety. Bo człowiek ma prawo do zrobienia ze swoim życiem wszystkiego, z zejściem na psy włącznie. Nie twierdzę, że to ostatnie będzie udziałem Twojego teścia, sama mam też nieco inną wizję szczęścia, ale nie przeczę, że w trudnych okresach życia też raczej blokowałam się niż parłam do przodu. A Twój teść może przechodzić trudny okres, bo nie tylko doszło do zmian typu śmierć żony i odejście z pracy, ale dodatkowo chcąc pomóc własnemu synowi - dużymi literami - POMÓC WŁASNEMU SYNOWI - dużymi, bo może ten fakt Ci umknął - zaproponował Wam dzielenie mieszkania, a skończyło się na tym że ktoś agresywnie zagląda mu w garnki. Mam już współczuć przyszłej żonie Twojego czterolatka czy zdążysz się ogarnąć? Wracając do teścia, może przed tym telewizorem, z piwem w ręce próbuje przetrwać Twój najazd i na bieżąco odreagowuje stres, aby tylko nie wywalić Cię z własnego domu tak jak stoisz?

              Rozumiem, że miałaś inne wzorce. Też miałam (stąd dostałam). Ale inne nie znaczy lepsze. A Ty uparcie twierdzisz, że skoro w Twojej rodzinie były takie i Ty je uważasz za lepsze, to wszędzie powinny obowiązywać. Jednocześnie nie potrafisz samej sobie odpowiedzieć na pytanie jak pomóc człowiekowi, który może być w depresji. Ergo - może jednak czegoś niesłychanie istotnego w swojej wspaniałej rodzinie nie otrzymałaś? Mianowicie - empatii. Hasło o roku od śmierci... Ktoś kiedyś wyraził w stosunku do mnie podobne. Zgadnij kto: moja matka, która całe życie pracowała jak mrówka, z niezłym wynikiem, nie powiem, jednakże głównie finansowym.

              Zatem: teść nie odkurzył? Rzuć fuchę, wróć wcześniej do domu, odkrzurz sama (ten czterolatek to chyba nie teścia...;P), a potem zabierz dziecko na plac zabaw. I jeśli musisz już kogoś przyduszać, to zabierz się za dewelopera.
              • solange54 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:05
                Bardzo to co napisałaś danaide, pasuje do moich własnych doświadczeń z synem i synową. Zaproponowaliśmy wraz mężem, by zamieszkali w naszym domu. Do dyspozycji całe piętro, trzy pokoje, kuchnia i łazienka. W testamencie cały dom zapisany synowi, dwa niezależne mieszkania, każde po 100 m2. Niestety w jednym z nich my, własciciele nieruchomości, którzy jeszcze trochę pożyją (mam nadzieję). No i zaczęło się..... Niechęć ze strony synowej, pretensje, ciągłe uwagi w naszą stronę, krytyka naszych zachowań, zwyczajów itp. I ciągła presja, żeby przepisać dom na syna, bo "przecież i tak będzie jego". Gratulujemy sobie ostrożności, bo co to by było, gdybyśmy ulegli? Chyba musielibyśmy z domu się wyprowadzić. Po roku takiego życia, w domu nieprzyjaznym, w którym ciężko było przetrwać każdy kolejny dzień, zdaliśmy sobie sprawę z tego, ze TAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ NASZE ŻYCIE JUŻ DO KOŃCA! No i powiedzieliśmy DOŚĆ! Proszę się wyprowadzić i żyć po swojemu. Dosyć wtrącania się w nasze życie. Wyprowadzili się i dom znów stał się przyjazny.
                Autorka wątku przypomina mi moją synową brrrrrrrrr........ Moja synowa tez liczyła puszki po piwie, które wypijał jej teść, a mój mąż. I tez najlepiej wiedziała co POWINNA jej teściowa, czyli ja.
                Szkoda mi opisanego teścia, któremu życie się zawaliło. Emerytura, strata żony, a teraz jeszcze roszczeniowa synowa.
                • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:41
                  Droga Pani Solange, alez ja nie liczę puszek po piwie, ja się o nie o mało co przewracam :) Ja nie czynię żadnych uwag pod adresem teścia, nie mam pretensji, uzewnętrzniam się jedynie tutaj - na forum. Uważam, że powinno mieszkać się oddzielnie, tzn rodzice czy teściowie osobno i dzieci z nową rodziną osobno. Teraz w drodze wyjątku mieszkamy z teściem, o czym pisałam i nie będę się powtarzać. Za chwilę wybywamy. Miesiąc da się przeżyć. I przykre, że tak będzie siedział teściu bez konkretnego zajęcia. No ale, skoro czekał na ten moment całe życie.
                  I proszę mi wierzyć - synowa nie jest taka zła.
                  Pzdr.
                  • adorra0 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:53
                    Dzejlo, naprawdę uważasz, że teść nie czuje Twojej dezaprobaty/niechęci, że nie widzi Twoich min, przewracania oczami, machania mopem z "zapałem" godnym lepszej sprawy?
                    Dzejlo a co na to wszystko Twój mąż? Czy on zna Twoje oczekiwania wobec teścia w kwestii ffinansowej/sprezdaży mieszkania?
                    A tak z przymrużeniem oka - poznajcie teścia z jakąś atrakcyjną , ciepłą i miłą wdówką;-)
            • elizabeth7 Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 22:53
              Mamy prawo oceniać teściów ale wymagac od nich niewiele możemy. Tak samo jak od rodzicow. To super ze daja i pomagaja ale ten fakt nie daje nam prawa wymagania tego samego od rodzicow wspolmalzonka.
              Zafiksowalas sie na nowe mieszkanie i sama nie widzisz absurdu wlasnych zachowan. Zlosc na tescia, ze o sprzedanym mieszkaniu mowi,ze bylo wasza a przeciez bylo twoje i podkreslanie tego moze zle odbic sie na wszym malzenstwie.
              Radzilabym jednak wyprowadzic sie do wlasnych rodzicow a tescia zostawic w spokoju.
        • asfo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 17:58
          Miałam kiedyś praktyki w OPS. Ośrodek był pełen starszych osób (po części nie aż tak strasznie starych, przed 70) które po przejściu na emeryturę zaprzestały wszelkiej aktywności i w ciągu roku-dwóch zamieniły się w niedołężnych, nieświadomych otoczenia, starców.

          Niestety, po osiągnięciu pewnego wieku organizm wymaga stałej stymulacji (fizycznej, społecznej, intelektualnej) i dbałości, żeby utrzymać się jako tako w formie. To co robi teść założycielki wątku to prosta droga do rychłej demencji.
    • attiya Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 18:26
      nie moja droga, na emeryturze już się nie pracuje, chyba, że się musi, bo nie starcza na chleb
      dzieciom można pomóc ale rodzice nie muszą tego robić
      teść ze swoim czasem robi co chce aczkolwiek picie codziennie to już problem
      ale to chyba bardziej sprawa męża nie twoja?
    • z_pokladu_idy Re: Teść – prośba o opinie 22.06.14, 19:36
      Ani krzty u Ciebie tolerancji i zrozumienia dla drugiego człowieka. Z Twoich postów aż wieje rozczarowaniem, że kasy od teścia nie dostajecie (a przecież pozwala wam żyć u siebie za darmo). Pewnie Ty byś się po śmierci męża i po pół roku pozbierała, co nie znaczy, że inni też tak mają.
    • amb25 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 07:25
      c) być może będzie chciał nas wesprzeć finansowo...
      i to jest problem bo on nie widzi potrzeby a synowa uwaza ze powinien isc do roboty i zap..c na synowa i doroslego syna.
      Ona tak ma wpojone od dziecka i nic tego podejscia nie zmieni, bo ona jest dzieckiem i jej sie nalezy. Tak ja wychowali i juz. Nie jej wina.....
    • lady-z-gaga Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 09:08
      Wiadomo było, ze jak tylko wspomnisz o finansach, to wszystko inne przestanie się liczyć, a forumki skoncentrują się na tym, żeś pijawka :)
      Masz rację co do teścia, bo facet 60letni, ktory gnusnieje z piwem w ręku to porażka.
      Teksty "napracował się całe życie" tez brzmią smiesznie wobec niestarego jeszcze i sprawnego człowieka.
      I nie ma co pisac, że to tylko i wyłącznie jego sprawa - owszem, on ma prawo, bo to jego życie, ale ewentualny alkoholizm albo inne problemy zdrowotne to juz będzie w przyszłości problem syna i synowej.
      Poza tym racja, że nie powinnas oczekiwac wsparcia finansowego, mimo, że w Twojej rodzinie istnieją inne wzorce. To bardziej jest chyba problem Twojego męża, ktory powinien czuc się sfrustrowany, że korzysta z owoców pracy swoich teściów, a jego własny ojciec nie kiwnie palcem, aby pomóc.
      • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 09:58
        Kochani, rozszyfrowała mnie pade i tak naprawdę chodzi mi jedynie o dofinansowanie przez dwie strony po 50% ;) A tak na poważnie, być może macie rację – zafiksowałam się i przykro mi, ale nic na to nie poradzę, że sytuacja ze sprzedażą i zakupem nowego lokum oraz paradoksalnie zamieszkanie z teściem, kiedy mam bezpośrednią możliwość obserwować styl życia teścia spowodowały, że uświadomiłam sobie, jaką pomocą był wkład w postaci (będę to podkreślać) mojego mieszkania. Doprowadziło to do tego, że w momencie, gdy widzę bierną postawę teścia (w mojej opinii to lenistwo i żałoba nie ma tu nic do rzeczy), to tracę do niego ….szacunek. W gruncie rzeczy nie chce tego, w pewnym stopniu mi to ciąży, że tracę na to energię, ale jest to niezależne ode mnie. Nie chce pogarszać relacji z mężem. Napisałam na forum, bo chciałam poznać opinie innych osób na ten temat i spodziewałam się krytycznych ocen. Byłam jednak ciekawa, czy ktoś spojrzy na to z innej strony. Bo właściwie dlaczego nikt nie napisał, że rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby np. zamiana mieszkania teścia na mniejsze, cokolwiek…., a wszyscy krytykujcie mnie. W momencie, kiedy dostaję do ręki kilkanaście stron umowy kredytowej zapisanej małym druczkiem + załączniki nie jestem już tak miła i radośnie nastawiona do życia. Zaraz napiszecie mi ponownie, że nic do mnie nie dociera, zostałam tak beznadziejnie wychowana, brakuje mi empatii, nic mi do życia teścia, jest dorosły, każdy żyje jak chce, nie mam prawa go oceniać, on wie co robi, mam patrzeć na siebie, zarabiam na siebie, teść jest super bo pozwolił nam zamieszkać u siebie i nie płacić za wynajem, piwo i TV jest OK, kredyty są dla ludzi etc).
        Sytuacja z ub. tygodnia: rodzice zaproponowali, że podarują nam (nie będę wymieniać kwoty) …..zł, bo zdają sobie sprawę, ile wykończenie mieszkania pochłania pieniędzy. Bardzo mnie to ucieszyło, ale ...odmówiłam. Są w tym samym wieku, co teść, a do emerytury jeszcze im sporo zostało. Mało tego, nigdy nie widziałam ich wylegujących się na kanapie, bo zawsze mają mnóstwo do zrobienia.

        Pozdrawiam!
        • aqua48 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:30
          dzejlo napisała:

          >gdy widzę bierną postawę teścia (w
          > mojej opinii to lenistwo i żałoba nie ma tu nic do rzeczy), to tracę do niego
          > ….szacunek.

          Byłam jednak ciekawa, czy ktoś spoj
          > rzy na to z innej strony.

          A czy Ty spojrzałaś kiedykolwiek na problem z innej strony niż Twój punkt widzenia? Czy straciłaś kiedykolwiek kogoś bardzo bliskiego? Jakim prawem ośmielasz się twierdzić, że żałoba nie ma tu nic do rzeczy?

          >Bo właściwie dlaczego nikt nie napisał, że rozwiązani
          > em w tej sytuacji byłaby np. zamiana mieszkania teścia na mniejsze,
          > a wszyscy krytykujcie mnie.

          A dlaczego teść ma chcieć zamieniać SWOJE mieszkanie na mniejsze? jak zostanie w nim sam i będzie ono dla niego za duże to być może zamieni je na mniejsze, ale może nie. W każdym bądź razie to wyłącznie jego sprawa. Krytykujemy Ciebie bo to Ty narzucasz teściowi swoje zdanie i oczekujesz od niego podporządkowania i spełniania Twoich zachcianek oraz życia tak jak TY uznajesz za właściwe.

          > Sytuacja z ub. tygodnia: rodzice zaproponowali, że podarują nam (nie będę wymie
          > niać kwoty) …..zł, bo zdają sobie sprawę, ile wykończenie mieszkania poch
          > łania pieniędzy.

          No i co z tego? Jak to ma się do teścia? Dlaczego go porównujesz ciągle do swoich rodziców nie biorąc pod uwagę, że on jest innym człowiekiem i ma prawo mieć inne priorytety, upodobania, stan zdrowia i chęci?
          Teść pomógł Wam zapraszając do wspólnego mieszkania z nim, rodzice chcą pomóc wsparciem pieniężnym. I jedno i drugie jest POMOCĄ i nie należy wartościować kto da więcej i kogo stać na więcej, co Ty usilnie i egoistycznie robisz.
        • pade Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:34
          Bo właściwie dlaczego nikt nie napisał, że rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby np. zamiana mieszkania teścia na mniejsze, cokolwiek…., a wszyscy krytykujcie mnie.

          Jesteś tak wyrachowana, że brak mi słów:(
          • pade Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:42
            I jeszcze jedno: rodzice przekazali Ci złe wzorce, fatalne wręcz. Nauczyli Cię, że nie musisz ciężko pracować, żeby mieć mieszkanie, nie musisz na nie odkładać, albo spłacać kredyt, nie musisz żyć w nim podczas remontu. Że wszystko Ci się należy. Że masz prawo oczekiwać, że inni będą zarabiać na to, czego Ty potrzebujesz.
            I, że szacunek nalezy się tym, którzy za niego płacą. Tobie płacą, oczywiście.
        • onmytoes Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:46
          Masz racje, nic do Ciebie nie dociera, bo Ty uwazaz, ze Tobie sie nalezy na nowe mieszkanie, na wykonczenie mieszkania itp itp. A rodzice i tesciowie sa od tego aby Ci na to dac. I nawet na emeryturze powinni pracowac aby TOBIE polepszac standard zycia. Zdajesz sie zupelnie nie rozumiec, ze to jest Twoja odpowiedzialnosc, a nie Twoich rodzicow czy tesciow.

          Nikt nie napisal, ze tesc powinien zamienic mieszkanie na mniejsze, bo najwidoczniej nikt nie wpadl na tak genialnie egoistyczny pomysl i na to z jakiej racji tesc mialby to zrobic.

          Starasz sie wzbudzic tutaj sympatie tym, ze musisz przebrnac przez kilkanascie stron umowy kredytowej? No niestety nie dziala. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale duza czesc ciezko pracujacych ludzi ma kredyty i swoje marzenia o czterech katach spelniaja sami, jak dorosli ludzie, wlasnie biorac kredyty a nie wyciagajac reke do rodzicow czy tesciow.

          Nie ma sensu pytac o opinie, skoro ma sie klapki na oczach i upiera sie przy swoim. Mam dziwne wrazenie, ze szacunku do tescia nabralabys dopiero gdyby poszedl do pracy i polowe swojej pensji odpalal Wam na nowe mieszkanie.
          To, ze Twoi rodzice wciaz sponsoruja Ciebie, dorosla osobe i jej zachcianki wcale nie jest tak chwalebne jak Ci sie zdaje.
          Nie wiem tak naprawde jak masz sumienie pozwalac, zeby rodzice na emeryturze pracowali po to, zeby dokladac sie do Twoich potrzeb i marzen. Ijeszcze sie tym chwalisz i wymagasz tego samego od tescia. Wierz, mi ze w bardzo wielu rodzinach wzorzec jest dokladnie odwrotny. To dorosle dzieci pomagaja finansowo rodzicom na emeryturze, zapewniaja im godziwa starosc, zeby ci ich rodzice nie musieli na starosc lapac dodatkowych prac.
          • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 11:00
            W którym momencie napisałam, że rodzice mnie sponsorują i moje zachcianki?? i gdzie, że pracują na mnie na emeryturze?? do emerytury to im sporo zostało. ja nie czynię żadnych uwag pod adresem teścia w realu, piszę o moich odczuciach względem niego tutaj. nie chwalę się niczym, piszę o swojej sytuacji jedynie. skoro większość uważa, że postawa teścia jest ok to oczywiście macie do tego prawo. ja uważam, że to teść myśli jedynie o sobie, a powinien być zadowolony i że ktoś inny pomyslal, by jego synowi i synowej żyło się lepiej. Oczywiście nie chce doprowadzać do frustracji mojego męża z tego względu.
            pzdr.
            • adorra0 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 11:09
              > ja uważam, że to teść myśli jedynie o sobie, a powinien być zadowolony i że kt
              > oś inny pomyslal, by jego synowi i synowej żyło się lepiej. Oczywiście nie chce
              > doprowadzać do frustracji mojego męża z tego względu.

              Twoi rodzice nie pomagają Twojemu mężowi tylko Tobie. Owszem, on przy okazji z tego korzysta, ale nie byłoby Ciebie nie byłoby pomocy. Twój mąż nie zna Twoich oczekiwań wobec teścia? Nigdy ani słowem nie zająknęłaś się przy nim o tym wszystkim o czym tu piszesz? Nigdy nie próbowałaś wymusić na mężu jakiejś interwencji w pożądanym przez Ciebie kierunku?
            • z_pokladu_idy Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 11:13
              To mu może dokup tego piwa, chłop się szybciej zwinie na tamten świat i będziesz miała całe JEGO mieszkanie dla siebie.
              Mnie i mojego męża także moi rodzice wspierają, bo chcą, jego nie i w życiu by mi nie przyszło do głowy komukolwiek cokolwiek wypominać. I też mamy kredyt, tak jak większość naszego społeczeństwa. Do nikogo nie mam o to pretensji.
              Zrozumiałabym taki post podyktowany troską o teścia, bo to w sumie jeszcze niestary człowiek i się marnuje w czterech ścianach, ale patrzenie na niego z góry, bo nie chce mieszkać w ciasnej klitce, a mieszkania oddać synowej jest poniżej krytyki. Skąd się takie pazeroty biorą?
            • onmytoes Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 11:29
              dzejlo napisała:

              > W którym momencie napisałam, że rodzice mnie sponsorują i moje zachcianki??

              W tym samym gdzie piszesz o swoim marzeniu o wiekszym mieszkaniu i ze to Twoi rodzice pomagaja to marzenie spelnic. A tesc jest zly bo nie robi tego samego.

              > ja nie czynię żadnych uwag pod adresem teścia w realu, piszę o moich odczuciach wzg
              > lędem niego tutaj.

              Ale co to za roznica. Masz wobec tescia bardzo okreslone wymagania. Bardzo mozliwe, ze gdybys te swoje roszczenia ujawnila na glos to tesc wystawilby Ci walizki za drzwi a i wlasny maz moze by sie oburzyl jak mozna byc taka wyrachowana egoistka.


              > ja uważam, że to teść myśli jedynie o sobie, a powinien być zadowolony i że kt
              > oś inny pomyslal, by jego synowi i synowej żyło się lepiej.

              Sorry, ale normalnie zwala mnie z nog Twoja logika! Tesc ma pelne prawo myslec o sobie. Tesc nie ma obowiazku polepszania zycia synowej i synowi.
              Polepszanie zycia Twojego i Twojego meza jest tylko i wylacznie WASZA odpowiedzialnoscia i WASZYM obowiazkiem.
              Zrzucanie i oczekiwanie tego od rodzicow swoich czy meza jest niedojrzale, egoistyczne i roszczeniowe. Oswiece Cie, za pare lat to syn bedzie mial obowiazek zatroszczyc sie o tescia. Rowniez finansowo.
              • ad.a6 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 11:56
                Czytam wątek i ....aż się zalogowałam.
                Dziwi mnie ogromnie naskok na autorkę przez większość. I tak samo mocno dziwi mnie również postępowanie starszych ludzi, którzy nie pomagają dzieciom, choć MOGĄ. W mojej rodzinie mam taką samą sytuację. Też rodzice mojego tż mogliby pomóc, ale NIE CHCĄ. Pomaga za to moja mama, dużo starsza niż jego rodzice, na emeryturze, dorabiająca. Czasem moja córka (lat 11) dostaje od babci trochę pieniedzy, czasem mama kupi jej ciuszek, buty, albo da mi na zapłacenie jakiegoś rachunku. Moja mama nie chce słyszeć, że ja odmawiam wzięcia tych podarunków, niejeden raz usłyszałam, że wnuczka jest sensem jej życia i w ogóle gdyby nie dorabiała to co miałaby robić, zanudziłaby się. Dodam, że ja również jestem wychowana w takim schemacie. Lubię ciągle coś robić. Weekend "bez fuchy" to dla mnie nie weekend. Jestem nauczycielką, ale poza etatem dorabiam w szkole językowej i prowadzę dg. Da się. I mimo to, że my tego nie potrzebujemy, mama i tak nam pomaga. Bo chce, bo jesteśmy dla niej sensem życia.
            • aqua48 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 11:30
              dzejlo napisała:

              > ja uważam, że to teść myśli jedynie o sobie, a powinien być zadowolony

              Taa, wiesz lepiej co teść powinien. Przeszedł na emeryturę, zmarła mu żona, do domu wprowadzili się syn z rodziną, którzy uważają go za lenia i obiboka i oczekują od niego datków i dalszej harówki tym razem na ich potrzeby. No powinien być zadowolony jak jasna...
        • lena575 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 10:48
          Myślę, że oprócz zafiksowania na własne mieszkanie masz równiez skrzywione spojrzenie na teścia. Dla ciebie to facet dwiema nogami nad grobem, któremu właściwie nic już nie jest potrzebne poza chęcią (której nie ma) pomocy wam. A mężczyzna w wieku twojego teścia może jeszcze sobie nie raz i nie dwa życie ułożyć. To co przeżywa teraz po śmieci zony niekoniecznie musi oznaczać ze nic już go nie czeka. Za kilka lat możesz się mocno zdziwić.
          Nie rozporządzaj cudzymi pieniędzmi i nie układaj innym życia. Zobaczysz jak sama będziesz miała 60 lat i twoje dziecko będzie widziało lepiej jak masz żyć.
          Naprawdę, powinniście wyprowadzić się do twoich rodziców.
          • iza25o7 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 12:46
            Autorka wątku napisała,że jest krytykowana,bo pewnie nikt z nas nie miał podobnej sytuacji, czy coś w tym stylu.Otóż ja miałam.Teść najpierw został wdowcem a po kilku latach przeszedł na emeryturę.Był w pełni sił,sprawny i zdrowy.Siedział w domu,oglądał tv,od czasu do czasu wypił coś mocniejszego.Do głowy nam nie przyszło aby poszedł do pracy czy zmienił coś w swoim życiu.Tak chciał,tak mu było wygodnie i koniec.Wiedzieliśmy,że jest to dla niego nowa sytuacja więc daliśmy mu święty spokój i przede wszystkim czas,aby sobie wszystko poukładał.Zapraszaliśmy go na obiady,zabieraliśmy na dziąłkę , jak robiliśmy jakiś wypad za miasto to jechał z nami.To my robiliśmy wszystko aby nie był sam a przede wszystkim by czuł się potrzebny.Taki stan rzeczy trwał jakieś 6 lat i ani nie popadł w alkoholizm ani nie zgniuśniał.Po tym czasie nic nierobienia sam ruszył tyłek.Znalazł dorywczą pracę dzięki której zmienił samochód na lepszy, poznał fajną kobitkę i dziś wie,że znów żyje.Dlatego Cię krytykowałam droga autorko.Daj czas teściowi i nie martw się na zapas.Niech żyje swoim życiem nawet jeśli uważasz, że to nie jest według twoich zasad.
        • incubus_0 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 18:34
          Bo właściwie dlaczego nikt nie napisał, że rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby np. zamiana mieszkania teścia na mniejsze, cokolwiek…., a wszyscy krytykujcie mnie.

          A dlaczego teść ma zamieniać SWOJE mieszkanie na mniejsze??????
        • aankaa Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 19:36
          Bo właściwie dlaczego nikt nie napisał, że rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby np. zamiana mieszkania teścia na mniejsze,

          a dlaczego teść ma się przenieść do mniejszego mieszkania ????
          dopłatę byście łyknęli ...

          rodzice zaproponowali, że podarują nam (nie będę wymieniać kwoty) …..zł, bo zdają sobie sprawę, ile wykończenie mieszkania pochłania pieniędzy. Bardzo mnie to ucieszyło,

          ale ...odmówiłam

          co za desperacja...
          • aankaa Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 20:04
            napisz, proszę, że masz 21-23 lata to może zrozumiemy ;) twoje nastawienie do życia
            a w zasadzie pojmowanie co ci się należy od rodziców czy teścia (bo jakoś nie piszesz o swoim mężu, że spodziewa się po swoim ojcu postępowania jakiego byś sobie życzyła)
            • ad.a6 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 12:03
              23-24 lata? dlaczego niby? dlaczego starszym dzieciom (a przy okazji wnukom) nie można pomóc? Autorko: stoję po Twojej stronie, mnie więcej potrafię sobie wyobrazić, co myślisz, bo dla mnie postawa rodziców typu "nie pomożemy, chociaż mamy, niech sami na siebie pracują" jest całkowicie niezrozumiała. Co będzie, gdy teść zachoruje i będzie wymagał stałej pomocy, autorka będzie MUSIAŁA pomóc czy ma prawo się wypiąć??? Moim zdanie to działa w obie strony. I rodzice mają według mnie znacznie więcej obowiązków wobec dzieci, niż tylko spłodzić, wytrzymać aż dorosną do 18-tki i wywalić w świat.
              • iza25o7 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 17:55
                Przepraszam bardzo,czyli Twoim zdaniem,to jak zajmą się nami nasze dzieci na stare lata,zależy od tego ile kasy im daliśmy?A gdzie zwykły szacunek do matki czy ojca?Gdzie bezinteresowność?Gdzie miłość?Nigdy nic nie dostałam od swojego ojca,( chociaż miał co dać)ale gdy zachorował byłam przy nim dzień i noc,opiekowałam się jak tylko potraiłam najlepiej.Nie miało dla mnie znaczenia czy mi pomagał w życiu czy nie.A tak na marginesie , jestem mega szczęśliwa,że nie wychowałam swoich dzieci na materialistów,że potrafią dostrzeć w życiu inne wartości niż kasa
        • mi-tu Re: Teść – prośba o opinie 04.07.14, 19:10
          cytat:"Bo właściwie dlaczego nikt nie napisał, że rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby np. zamiana mieszkania teścia na mniejsze........" bo piszesz Ty, a nie teść, a o ile rozumiem Twoje wpisy, to jest jego lokum....
    • julita165 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 16:23
      Niestety ale uważam że skoro zdecydowaliście się do niego wprowadzić to musicie go akceptować takim jakim jest albo jednak zmienić plany na czas oczekiwania na mieszkanie.
      Oczywiście to jest miłe kiedy rodzice pomagają dorosłym dzieciom ale obowiązku nie mają. Podobnie emeryt nie musi pracować. Nawet jeśli obiektywnie człowiek głupio robi pijąc cały dzień piwo i zarastając brudem to ma do tego w swoim domu pełne prawo.
    • 71tosia Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 21:25
      ale na ciebie napadly! Moze rzeczywiscie jestes osoba nieco apodyktyczna, lubiaca ustawiac otoczenie, ale nie wydaje mi sie by przemawial przez ciebie egoizm, chec ograbienia tescia z mieszkania i zmuszenie go by pomagal wam finansowo - co wiele pan tu sugeruje. Ja tez bym sie martwila ze ledwie 60 letni facet caly dzien spedza przy telewizorze i piwku, na nic nie robieniu. Praca jest potrzebna nie tylko jako zrodlo utrzymania ale przede wszystkim aktywnosci intelektulanej, towarzyskiej etc - wiec opinie 'juz sie naparacowal, niech nic nie robi' brzmia bardzo glupio. Mysle ze anganzowanie tescia w pewne obowiazki, np odbieranie wnuka z przedszkola, w zajmowanie sie wnukiem (moze jakies wspolne majsterkowanie?), ogarniecie jakis spraw urzedowych wcale nie jest zlym pomyslem, moze pomoc wyciagnac go z tego stanu otepienia intelektualnego. Moze zapropnujcie jakis wyjazd (wczasy, sanatorium?), ktory pozwoli mu sie rozerwac. Ale na pewno nie oczekiwalabym pomocy finansowej i tak wam pomogl pozwalajac zamieszkac u siebie.
      • aankaa Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 21:49
        jak, wreszcie (niedługo), osiągnę ten cudowny emerytalny wiek przez dobre kilka miesięcy (a może i lat) nikt i nic mnie nie ruszy z kanapy/leżaka/fotela itp rozrywek polegających na przyspawaniu się do powierzchni płaskiej (co nie oznacza "otępienia intelektualnego") czy wyjeździe na wakacje bez rodzinnych ogonów. I niech mi ktoś (panie w wieku 30-40 +/-) nie wmawiają, że dla mojego zdrowia (fizycznego, psychicznego) niezbędne jest opiekowanie się wnukami, uczestniczenie w kursach uniwersytetu 3 wieku czy innych (wg nich cudownych i rozwijających) zajęciach.

        Drogie Panie, pożyjecie zobaczycie co to za frajda uwalić się w poprzek kanapy na cały weekend a nie obiadek dla dzieci z przychówkiem czy spacer do zoo
        • asfo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 22:16
          Nikt tu (poza być może wątkodawczynią) nie twierdzi, że masz robić za przedszkole i obsługę kuchenną.

          Natomiast ograniczanie życia do jedzenia i oglądania telewizji prowadzi natomiast do rychłego braku możliwości cieszenia się wolnym czasem na emeryturze.

          Dlaczego uważasz, że zajmowanie się jakimś hobby jest złe?
          Co jest złego w uprawianiu ogródka, haftowaniu lub zapisaniu się do Klubu Miłośników Ziemi Opolskiej, jeśli się to lubi?

          Wakacje to jak najbardziej aktywność - nawet takie leniwe. Trzeba się spakować, odbyć podróż (kupić bilety, pojechać na dworzec/lotnisko, ew, jechać samochodem), przemieszczać z hotelu na plażę i z plaży na obiad. Zwykle się też w tym czasie jedzie na jedną czy dwie wycieczki oraz nawiązuje kontakty towarzyskie. Robi się zdjęcia. Itd.
            • asfo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 23:54
              Wszystko jest ok, dopóki rzeczony emeryt jest ok.

              Ale jak ktoś bliski (jak omawiany teść) wykazuje objawy, że jest nie ok, to chyba można się martwić i starać się ratować sytuację?

              Ja osobiście nie mam fetyszu że aktywność = praca, ale z drugiej strony, niektórzy ludzie jak nie mają zadanego obowiązku, to prędzej popadną w kompletną apatię i zaczną wszystkim opowiadać, że żyć staremu nie warto bo niepotrzebny, niż zrobią coś dla własnej przyjemności.
        • 71tosia Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 23:19
          Naprawde myslisz o emeryturze spedzanej na nierobstwie jak o niewyorazalnym szczesciu? Dla mnie to raczej przerazajaca perspektywa. A i 'pożyjecie zobaczycie' mnie nie dotyczy, 40 urodziny swietowalam juz jakis czas temu ;-)
          • noname2002 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 10:38
            Ale dopuszczasz do siebie myśl, że inni mają inaczej? Ja tam najprawdopodobniej będę zajmować się ogrodem na emeryturze(jeśli dożyję :P ), ale dlaczego miałabym zmuszać innych do tego samego jeśli wolą np. oglądać seriale?
        • ad.a6 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 12:09
          Jesuuuu co za egoizm od Ciebie bije. Na zasadzie TO TERAZ TYLKO JA. A reszta? Zajmowanie się wnukiem/wnuczką to jakaś katorga? To po co w ogóle dzieci miałaś? Bo ja już córce mówię: jak będziesz chciała mieć kiedyś dziecko, to urodź w miarę wcześnie 25-30, żebym była jeszcze sprawna na tyle, by Ci je pomóc odchować.
          Takie i podobne zachowania bardzo przypominają mi starsze panie z Niemiec. JESTEM NA EMERYTURZE I PODRÓŻUJĘ. A MŁODZI NIECH SOBIE RADZĄ. Owszem niech sobie radzą. Ale jak Tobie na starość tyłek trzeba będzie podetrzeć i pieluchę założyć to też Ci powiedzą "radź sobie".
            • zuzi.1 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 15:23
              aDokladnie ada, tylko ze panie z Niemiec moga sobie na takie zachowania pozwolic bo tam opieka nad staruszkami jest w znacznym stopniu finansowana przez panstwo, opiekuja sie nimi czesto Polki po 1000 euro i wiecej na miesiac, wiec tam nie ma ryzyka ze ktos na starosc bedzie musial sobie radzic sam.
              • ad.a6 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 15:43
                Może i mogą sobie pozwolić, znam sytuację mniej więcej, uczyłam niedawno grupę osób zamierzających jechać do Niemiec właśnie w celach zarobkowych, opieka nad osobami starszymi. Ale w Polsce realia są nieco inne, i wydaje mi się, że jeśli w rodzinie nie funkcjonuje zależność: najpierw rodzice dzieciom a potem odwrotnie, to potem z opieką nad ciężko chorym teściem może być krucho. A poza tym jest chyba coś takiego jak zwykła empatia, że ja posprzątam teściowi mieszkanie, a teść zabierze w wolnym czasie moje dziecko (czyli wnuczka) na lody czy do wesołego miasteczka. Autorka natomiast pisze, że u niej to funkcjonuje jakoś ciężko, teść z wielkim wysiłkiem i to jeszcze pod wpływem poszedł dziecko z przedszkola odebrać. Ja pamiętam, jak moja mama się nie mogła doczekać, gdy odbierała z przedszkola moją córkę.
                • zuzi.1 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 16:34
                  Bo to sa ada 2 swiaty, z jednego pochodzi autirka i jej rodzina a z drugiego jej maz i tesc. W pierwszym swiecie ludzie dbaja o siebie nawzajem i sobie pomagaja, a w drugim zajmuja sie glownie soba i swoimi sprawama a pomoc wzajemna to rzadkosc i nie wynika z wew. potrzeby, co potwierdza komentarz meza autorki, ze nigdy nic nie dostal . Kazdy ze swiatow nie rozumie i nie popiera postepowania drugiego. Maz autorki trafiajac do rodziny o odmiennych standardach ma ogromna szanse na to, ze zacznie podchodzic do kwestii pomocy i wsparcia podobnie jak rodzina zony.
      • zuzi.1 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 22:17
        Rozumiem frustracje autorki, ale ludzie dziela sie na takich, ktorzy chca zabezpieczyc swoim doroslym dzieciom start zyciowy i na takich, ktorzy takimi sprawami nie zaprzataja sobie wcale glowy, nawet gdy ich stac. Na to autorko nic nie poradzisz. Widocznie tacy rodzice maja inne wazniejsze sprawy, niz wspomozenie dzieci na starcie. Potem czesto ich dzieci trafiaja na partnerow dobrze zabezpieczonych na starcie przez rodzine i z tego korzystaja. Tak to w zyciu jest, nie ma sprawiedliwosci. Potem bywa i tak, ze rodzina ktora zabezpieczyla start chce dalej pomagac, a druga strona nie angazuje sie kompletnie, nawet w opieke nad wnukami. Jedni to typowi dawcy, a drudzy to typowi biorcy. Jedyne o co autorko w takiej sytuacji powinnas zadbac to to, aby czesc majatku niejako zasponsorowana przez Twoja rodzine powinna wyraznie widniec w akcie jako Twoja" odrebna " czesc. Wymaganie teraz od tescia poswiecania sie dla Was jest duzym nieporozumienie, skoro wczesniej nie widzial potrzeby zabezpieczenia syna to dlaczego teraz mialby sie starac poprawiac Wasz wspolny byt kosztem swojej pracy, ten czlowiek nie ma takich potrzeb w swoim charakterzr. Wiec zamiast sie autorko frustrowac niepotrzebnie, co na pewno ma przelozenie na relacje z mezem, skup sie na sile na dobrych, mocnych stronach tescia i postaraj sie mimo wszystko go troche zrozumiec, bo utrata zony to nie jest latwa sprawa, nawet po roku, a mezczyzni przezywaja takie sprawy zupelnie inaczej niz kobiety, cierpia w samotnosci. I mniej skupiaj sie na tym, czego zmienic nie mozesz. Ludzie sa rozni i powinnas to przyjac do wiadomosci.
          • verdana Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 22:35
            Nie, przepraszam bardzo. O ile nie mam nic przeciw rodzicom, którzy mają i dają, to czym innym zupełnie jest oczekiwanie, że ktoś pójdzie do pracy tylko po to, aby pieniądze oddawać dorosłym dzieciom. Tu nie ma w ogóle mowy o kims, kto jest 'biorcą", ma , a chce zatrzymać dla siebie. Tu jest mowa o o panu, który użyczył domu dzieciom, jest od niedawna wdowcem i ma być odesłany do pracy, aby na dorosłe dzieci zarobić.
            • zuzi.1 Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 22:47
              Wydaje mi sie, ze glownym zrodlem frustracji autorki jest to co napisalam, a reszta Jej wymagan (calkowicie bezsensownych) ma swoje zrodlo wlasnie w tej kwestii. A czy masz verdano cos przeciwko takim rodzicom, ktorych stac ale nie zaprzataja sobie tym tematem glowy? Bo ja osobiscie mam i nie popieram takiego podejscia a wrecz uwazam je za szkodliwe. Jezeli jest taka mozliwosc, rodzice powinni pomyslec o zabezpieczeniu doroslych dzieci na starcie, a nie podchodzic do tego tematu w mysl glupiej zasady: a jakos tam bedzie.
              • aankaa Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 23:43
                zuzi.1 - piszesz poważnie ? szkodliwe podejście ? "rodzice powinni pomyśleć o zabezpieczeniu dorosłych dzieci na starcie"

                zostałam sama w 4 pokojach, dzieci spłacają kredyty, pora się powiesić - ale ze mnie matka...
                a mogłabym w kawalerce końcówkę życia spędzić
                    • pogodoodporna Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 11:44
                      zuzi.1 napisała:

                      > Pisałam o sytuacji, gdy rodziców stac, a sobie tym nie zaprzątają głowy. Gdy ni
                      > e stac, to już zupełnie inna sprawa, bo z pustego i Salomon nie naleje, więc w
                      > takiej sytuacji sprawy nie ma.

                      Z tym ferowaniem wyrokow kogo stac, a kogo nie, to bylabym nadzwyczaj ostrozna. Jesli moi rodzice pojechali na wycieczke do Meksyku ( takie mieli marzenie), a nie dolozyli mi do splaty kredytu hipotecznego, to znaczy, ze mimo, ze mieli pieniadze, to nie pomogli ? Wszak takie wojaze swiadcza o tym, ze ich stac, co nie ? ;-) Dlaczego mieliby rezygnowac z marzen, skoro maja pieniadze i nareszcie, bedac juz na emeryturze, mogli zrobic z nich uzytek ? Czy zwolnieni z obowiazku pomocy dzieciom byliby tylko wtedy gdyby ledwo wiazali koniec z koncem ? No chyba nie.
                      • zuzi.1 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 11:59
                        Ależ jak najbardziej zgadzam sie z Tobą, ale gdyby rodzice np. 10 raz wyjeżdzali do Meksyku czy gdzieś indziej za granicę, a nie pomyśleli o tym, aby ich dorosłe dziecko zabezpieczyc na start chocby w postaci wkładu własnego do kredytu, to juz chyba nie byłoby takie oczywiste, prawda? I często jest tak, że zabezpieczają dzieci na start nie ci najbogatsi, ale ci najbardziej przewidujący, zapobiegliwi i oszczedni, bo to oni zamiast kilkunastu wyjazdów zagranicznych po kilkanascie tys. zł. wybierają kilkanascie wyjazdów do Polski po kilka tyś zł, tak aby swoje dzieci zabezpieczyc na starcie. Ale co kto woli i chce. Często ci, którzy sami nic nie dostali, wyznają jakże światłą zasadę, że skoro mi nikt nie pomógł to teraz ja tez nie mam obowiązku pomóc. I nie piszę o utrzymywaniu dorosłych ludzi ale o daniu im takiego wsparcia na start, dzięki któremu wejdą w swoje dorosłe życie łatwiej. Czasy są cięzkie i warto o tym pamiętac. Teraz nie dają mieszkań do wykupu tak jak kiedyś bywało, teraz mieszkanie ma ten kogo na nie stac, nie da się tego tematu obejsc bokiem, jak za dawnych czasów to bywało. I warto miec to na uwadze. Dlatego też rozumiem rozżalenie autorki, ale nic się na to nie poradzi, więc lepiej nie rozkminiac tego tematu, tylko działac i myslec o przyszłosci, bez oglądania się na tescia i jego ew. pomoc.
                        • pogodoodporna Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 12:37
                          zuzi.1 napisała:

                          > Ależ jak najbardziej zgadzam sie z Tobą, ale gdyby rodzice np. 10 raz wyjeżdzal
                          > i do Meksyku czy gdzieś indziej za granicę, a nie pomyśleli o tym, aby ich doro
                          > słe dziecko zabezpieczyc na start chocby w postaci wkładu własnego do kredytu,
                          > to juz chyba nie byłoby takie oczywiste, prawda?

                          Nie Zuzi, jednak mnie nie rozumiesz :-) To jednak mnie wieksza radosc sprawia ich podroze (chocby i kilka razy w roku) niz to, ze mi do czegokolwiek doloza. Mam ambicje zdobyc ( i zdobywam ) wszystko sama. Ja ten kredyt splace samodzielnie. Byc moze z pomoca rodzicow splacilabym go predzej, ale ich radosc, ze mogli spelnic swoje marzenia jest dla mnie wazniejsza niz moja wygoda w postaci wczesniej splaconej hipoteki. Bo przeciez kredyt zaciagnelam swiadomie, nie wliczajac w to pomocy rodzicow. A i oni na swoje podroze tez zarobili samodzielnie, ja im tego w zaden sposob nie finansuje.
                          Inna bylaby sytuacja, gdybym na przyklad sie rozchorowala, byla niewydolna finansowo czy wychowawczo i oni na przyklad pomogli mi splacic moje zobowiazania, zaopiekowali sie wnukami itp. Tak, to bylaby prawdziwa pomoc. I tylko taka sie dla mnie liczy i tylko taka jest dla mnie cenna :-)
                          • zuzi.1 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 17:28
                            Pogodoodporna jednak Cie rozumiem, Ty prezentujesz jeszcze inne podejscie tzw. Zosi samosi, ktora wszystko zrobi samidzielnie i jeszcze ridzicom dolozy do wyjazdu, gdyby potrzebowali. Tez tak mam: ) wiec rozumiem. Pytanie tylko czy Twoi rodzice by chcieli wyjezdzac na drogie wojaze, wiedzac, ze zamiast tego mogliby te srodki przekazac Tobie na szybsza splate hipoteki. Sa rodzice, ktorzy nie chca wyjezdzac i spelniac swoich marzen, zanim nie pomoga swoim doroslym dzieciom w splacie i nikt nie zmusi ich nawet sila, aby zmienili swoje zasady. Po raz kolejny napisze, ludzie sa rozni i roznie podchodza do roznych spraw.
                            • pogodoodporna Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 20:25
                              zuzi.1 napisała:

                              > . Sa rodzice, ktorzy nie c
                              > hca wyjezdzac i spelniac swoich marzen, zanim nie pomoga swoim doroslym dziecio
                              > m w splacie i nikt nie zmusi ich nawet sila, aby zmienili swoje zasady.

                              "ktorzy nie chca spelniac swoim marzen, zanim nie pomoga swoim doroslym dzieciom " :-D
                              He, he Zuzi, pokaz mi czlowieka, ktory nie chce spelniac swoich marzen ;-)))
                              Osobiscie jestem gleboko przekonana, ze gdybym miala podobne oczekiwania jak autorka watku, to moi rodzice rzeczywiscie nie mieliby innych marzen oprocz finansowania swoich dzieci. Zauwaz, ze pomoc, choc niewatpliwie plynaca z serca, jest odpowiedzia na potrzeby i wlasnie oczekiwania samych obdarowanych. Tak wiec twierdzenie, ze moi rodzice nie chca sprawiac sobie przyjemnosci, a za to z wielka radoscia finansowaliby moj kredyt, obiektywnie rzecz biorac, jest bardzo naiwne :-)
            • 71tosia Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 22:58
              glownym problemem jest alkohol (codzienne wypijanie kilku puszek piwa to jest problem) i gnusnienie tescia. Za jakis czas to bedzie nie tylko problem tescia ale tez jego syna i rodziny syna, bo taki tryb zycia nieuchronnie prowadzi do problemow.
              • asfo Re: Teść – prośba o opinie 23.06.14, 23:13
                > glownym problemem jest alkohol (codzienne wypijanie kilku puszek piwa to jest
                > problem) i gnusnienie tescia. Za jakis czas to bedzie nie tylko problem tescia
                > ale tez jego syna i rodziny syna, bo taki tryb zycia nieuchronnie prowadzi do p
                > roblemow.

                No właśnie. Mój teść stracił pracę kilka (3?) lat temu i tak właśnie sobie siedzi przed TV popijając od czasu do czasu. Mimo że nie ma jeszcze wieku emerytalnego, nadaje się teraz na rentę a nie do pracy - zaczął mieć rożne problemy zdrowotne i teraz już nawet jakby chciał coś robić, to nie może - nawet żeby coś u siebie w domu naprawić. Póki pracował, ze zdrowiem było z grubsza w porządku.

                Rok później bez pracy znalazł się mój ojciec, nieco starszy od teścia, ale nie pije i na kanapie nie zasiadł, tylko szukał sobie zajęć - aktualnie robi mi szafę do przedpokoju (za opłatą oczywiście). Trochę wolniej niż młody człowiek, ale bez szkód na zdrowiu.
    • srebrnarybka Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 00:27
      1. Teść jest U SIEBIE w domu i jego rude prawo pić piwo, oglądać TV i nie sprzątać łazienki. Jego rude prawo nie pracować po to, by pomagać dzieciom. Pomógł zresztą, przyjmując na jakiś czas do mieszkania. Oczekiwanie, że pójdzie do pracy po to, by Wam dać dodatkowe pieniądze, albo będzie sprzątał łazienkę dla Was (bo sam nie odczuwa takiej potrzeby) jest nieprzyzwoitością.
      2. Natomiast jest bardzo prawdopodobne, że to jest depresja i bezradność świeżego wdowca. Owszem, warto wciągnąć go w jakąś aktywność, owszem, warto pomóc mu zorganizować sobie sprawy bytowe, nawet to sprzątanie łazienki. Powinien tym się jednak zająć przede wszystkim Twój maż, a nie Ty, i najlepiej już wtedy, kiedy się wyprowadzicie, by była widoczna bezinteresowność Waszych starań. Bo wtedy będzie chodzić nie o Waszą wygodę, tylko o dobro teścia.
      • iza25o7 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 06:54
        Skoro rodzice powinni zabezpieczyć DOROSŁE dzieci na starcie to w myśl takiej chorej zasady dzieci powinny zabezpieczyć rodziców na stare lata.Znacie takie przypadki?Ja nie.Czy Ci co wypisują takie bzdety pomyśleli o tym chociaż przez moment?
              • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 09:31
                Widzę, że wątek się rozkręcił
                Tak wiem, że ludzie są różni, wszak o to chyba chodzi, żeby nie było nudno.

                Wychodzi na to, że:

                - większość ludzi czeka z utęsknieniem na emeryturę i słodkie nicnierobienie (tu się pięknie kłaniam paniom emerytkom siedzącym na forum) – szczerze – przeraża mnie taka wizja, że już nic nie muszę i nie jestem zawodowo potrzebna;

                - mając dziecko lub dzieci liczyć, że „bogato” wyjdzie za mąż lub się ożeni, tudzież jakoś to będzie, bo weźmie kredyt ze współmałżonkiem i będzie go w stresie przed zwolnieniem spłacał całe życie, bo przecież to normalne, dziecię jest przecież dorosłe – ja osobiście wolałbym pomóc, bo chodziłoby o MOJE dziecko

                Ludzie, w moim konkretnym przypadku chodzi o teścia 60-letniego, niestarego faceta! (czyz my nie będziemy obowiązkowo musieli pracowac do 67 lat, a jak mówią prognozy i dłużej, bo nie będzie komu nas utrzymywać?) W tym konkretnym przypadku nie chodzi o wypicie jednego piwka, czy drinka (nie jestem tak nawiedzona i tez od czasu do czasu coś wypiję), a picie piwa od rana, czyli jak tesc wstanie ok. 9-10 do 1-2 w nocy przed TV z pilotem w ręku? Czy Wy nie widzicie problemu w tym, że teść poproszony WYJĄTKOWO o odebranie dziecka z przedszkola idzie z takim chuchem, że mam telefon od pani wychowawczyni.
                Sytuacja z wczoraj: przychodzimy z pracy i przyjezdza siostra męża ze swoją familią na dzień ojca, kulturalnie pijemy po lampce wina, teścia korci tylko by otworzyc cos mocniejszego. Pijac drinki w międzyczasie wychodzi do swojego pokoju i otwiera jeszcze „po kryjomu’ piwa.
                Jeśli chodzi o „zamianę mieszkania na mniejsze” - podałam to jako przykład, że teść mógłby się poczuć (o to poczucie cały czas mi chodzi) i tak hipotetycznie zrobić, a nie że tu i teraz naciskam, żeby opchnął chałupę i zamieszkał w klicie, bo tak synowej wygodnie. Wśród naszych znajomych były przypadki, że rodzice zostawali sami i SAMI stwierdzali, że aktualne mieszkanie jest przyduze jak na jedną osobę i nie było w tym nic podejrzanego.
                Dlaczego nikt nie napisał, że mam super rodziców, że byli tak zorganizowani, że zapewnili mi jako taki byt, tylko, że mam super teścia bo pozwolil nam ze sobą zamieszkać przez 6 m-cy. Miałam opory by to zrobic, bo wiem, że każdy ma swe przyzwyczajenia, ale ostatecznie siostra męża po ślubie mieszkała z teściami kilka dobrych lat i przeżyła i teraz spłaca kredyt na swoim;) Przy okazji wyszło, że mój mąż i jego siostra mogą mieć w niedalekiej przyszłości problem ze swoim ojcem. Z alkoholizmem i z nieuchronną demencją.


                P.S. 1. Przekaże rodzicom, że źle mnie wychowali i doprowadzili do tego, że za mój szacunek trzeba zapłacić ;)
                P.S. 2. Zamierzam opiekować się rodzicami „na starość”. Jest to dla mnie oczywiste.
                • incubus_0 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 09:50
                  Wpadanie w alkoholizm to jedno i tak naprawdę tylko to jest bardzo niepokojące, ponieważ teść naprawdę może skończyć jako całkowicie uzależniony. I tu trzeba działać.

                  Ale reszta? podałam to jako przykład, że teść mógłby się poczuć (o to poczucie cały czas mi chodzi) i tak hipotetycznie zrobić Czytasz sama siebie? Oczekujesz, że teść zamieni swoje mieszkanie, w którym mieszkał z żoną, w którym czuje się dobrze, żeby Wam było lepiej? Może, owszem, ale nie musi. I nietaktem jest nawet w myślach wyrażać takie oczekiwanie.
                  • adorra0 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 11:20
                    > Mąż wie o twoich poglądach?

                    Autorka nie zamierza odpowiadać na to pytanie, które wyżej już parę razy padło. Podejrzewam, że wątek został założony po to, żeby dziewczyna mogła mieć argumenty w kolejnej rozmowie z mężem na temat tego jaki jego ojciec jest zły. Ciekaw czy nigdy nie przyszlo jej do głowy, że swoim zachowaniem/uwagami ustawia swojego męża na pozycji biednego krewnego, a dodatkowo między młotem a kowadłem.
        • lady-z-gaga Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 08:35
          > Skoro rodzice powinni zabezpieczyć DOROSŁE dzieci na starcie

          Nie tyle powinni zabezpieczyć, co powinni chcieć, jesli mogą :) Nikt nie pisze tu o pomocy kosztem wyrzeczeń, ani o tym, aby rodzice zamieszkali w klitce po to, aby dzieciom sie poprawiło.
          Natomiast zamożni rodzice, posiadający dorosłe dzieci w trudnej sytuacji materialnej powinni -moim zdaniem - te dzieci wspomóc. Żeby nie musiały czekac na spadek, ale żeby otrzymały część tych dóbr wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebują :)

          to w myśl takiej c
          > horej zasady dzieci powinny zabezpieczyć rodziców na stare lata.Znacie takie pr
          > zypadki?Ja nie.Czy Ci co wypisują takie bzdety pomyśleli o tym chociaż przez mo
          > ment?

          Znam takie przypadki, często o nich czytam.
          Dorosłe dzieci płaca na swoich dorosłych rodzicow alimenty. Może niesłusznie, skoro wszyscy są dorośli, a rodzice mieli całe życie na zatroszczenie się o swoją przyszłość? ;)
            • allegra1002 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 09:31
              Nie dziwi mnie postawa i roszczenia autorki postu.Ona jest przekonana o swojej racji i tu szuka potwierdzenia i poparcia.Szokuje mnie taka bezduszność i traktowanie człowieka, bliskiego członka rodziny który bezinteresownie wyciągnął pomocną dłoń w taki przedmiotowy sposób.Jakby nie był człowiekiem, tylko przedmiotem który ma spełnić określoną funkcję a potem może sobie gnuśnieć, zarastać brudem,zapijać się na śmierć, czy konać z żalu.Chodzi o rozwiązanie "mega problemu", jak najszybciej z wydatną pomocą teścia , czy chce on czy nie, wybudować i urządzić mieszkanie .Teść przecież po to jeszcze żyje, potem jak spełni swoją "powinność" powinno się go ubezwłasnowolnić, sprzedać jego mieszkanie, przetransportować do najtańszego przytułku i zapomnieć o nim.
              • dzejlo Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 09:39
                a gdzie ja tak napisałam, że będę wywozić teścia wkrótce do przytułku?? No ludzie! Proszę sobie nie dorabiać teorii. Osobiście uważam, że rodzicami trzeba się zaopiekować na starość, że jesteśmy im to winni.
                    • allegra1002 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 10:56
                      przyszło Ci na myśl że Ty po prostu nie masz prawa ingerować w życie teścia? moralnego prawa też nie.Teść jest dorosłym, dojrzałym, samowystarczalnym człowiekiem.Skoro wybrał wcześniejszą emeryturę, to nie po to by teraz "przyjmować posadę stróża" a zarobione pieniądze oddawać Wam. Tobie też, mimo że piszesz tylko o wnuku i synu.Bo oczywiste jest że ten wnuk i syn to Twoje dziecko i Twój mąż, więc skoro im przybędzie, przybędzie i Tobie.Może Ci się faktycznie nie podobać styl jego życia, ale to jego życie i widać on ma inne potrzeby niż Ty.On Ci nie narzuca że masz z nim siedzieć i gapić się w telewizor ani nie ma Tobie za złe że nie pijesz z nim tego piwa.Jego telewizor w jego mieszkaniu i piwo za jego pieniądze.Martwisz się o jego rozrywki? no tak, cóż ledwo sześćdziesięcioletniemu "starcowi" innego zostało? Klepać w kościółku różaniec, w "domu seniora" wymieniać poglądy z innymi "starcami" na temat przerostu gruczołu krokowego,pogody i łamania w kościach.Ewentualnie powinien chodzić na ryby. Resztę godzin swojej egzystencji powinien poświęcić pracy zarobkowej by syn, synowa, wnuk mieli lepiej.jest jeszcze inna możliwość wydania tych dodatkowych pieniędzy, teść mógłby sobie za to sprawić lepszy telewizor, spędzić urlop w fajnym miejscu ( nie koniecznie w Ciechocinku lecząc reumatyzm, którego nie ma), lub kupić za to całkiem zbyteczne w jego starczym wieku przedmioty.Nie! On powinien iść do pracy, by poczuć się psychicznie lepiej (?!) a kasę oddać Tobie.pytałaś go kiedyś czy psychicznie czuje się źle bez tej pracy?masz rację zdecydowanie, rodzice mogą pomagać dorosłym samodzielnym dzieciom, a już tym bardziej gdy ich na to materialnie stać. Mogą, nie znaczy muszą i powinni.Twoje wymagania, jeśli ich nawet nie wypowiedziałaś głośno w kierunku teścia są absurdalne, bezzasadne, bezprawne i bez serca.
                    • solange54 Re: Teść – prośba o opinie 24.06.14, 12:15
                      Jeśli się tak martwisz o zdrowie teścia pijącego piwo to dowiedz się jak mu pomóc w zerwaniu z alkoholem. W każdej poradni leczenia uzależnień udzielą Ci porady.

                      Ale chyba jednak nie chodzi o pomoc, raczej jesteś sfrustrowana tym, że nie jest tak jakbyś chciała.