dare.ekk
22.06.14, 19:06
Cześć, to mój pierwszy post tutaj.
Pomóżcie mi zinterpretować zachowania żony. Jesteśmy małżeństwem 12 lat. Mamy trójkę dzieci.
Od 5 miesięcy mamy wielki kryzys. Żona odsunęła się całkowicie ode mnie, twierdzi, że nie jesteśmy już małżeństwem, nie traktuje mnie jako męża i że w ogóle nie chce ze mną być. I że złoży pozew o rozwód, jak będę naciskał. Twierdzi, że nigdy mnie nie kochała i że małżeństwo jest pomyłką. Nic do mnie nie czuje.
Jest okrutna, złośliwa, mocno rani. Nie reaguję agresją, jestem cierpliwy, proszę o zastanowienie i szansę dla naszego związku. Wyśmiewa to i mówi, że podjęła decyzję i jej nie zmieni. Bardzo kocham żonę i chciałbym ocalić małżeństwo.
Nie wiem, co robić
Podejrzewam, że ma kochanka albo się zakochała w kimś, bo zachowuje się zupełnie inaczej niż dotąd. Jakby ktoś rzucił na nią urok. Ona przekonuje, że nikogo nie ma - tylko już ma dosyć życia w ten sposób i chce być wolna, chce realizować swoje marzenia a ja jestem blokadą (nie mam wielkich zarobków, ale zarabiam więcej niż ona - choć mamy ostatnio problemy finansowe.
Czy jest jakaś szansa? Czy po prostu się poddać.