rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu

23.06.14, 09:04
Jestem kompletnie zagubiona. Przez chwile wydawało mi się, ze mogę stworzyć szczęśliwa rodzinę, ale przecież osoby z patologicznych domów (alkohol i inne) nie maja prawa mieć takich marzeń!
On zamknięty w sobie, skąpiec, minimalista, oprócz tego zero empatii, wrażliwości, zrozumienia, wsparcia. Dla mnie, bo dla wszystkich wokół dobry człowiek. Poza tym toksyczna wiez z matka igeneralnie zawsze uważał, ze rodzina to jego rodzice i siostra, nie my. Czasami wydaje mi się, ze nawet nasza 1,5 roczna córka jest dla niego na drugim miejscu, po mamie, do której ma stosunek absolutnie bezkrytyczny.
Było dobrze, dopóki byłam uległa i skakalam wokół niego, probowalam do niego dotrzeć i załagodzić jego humoru. Ale nigdy nie był do końca zadowolony, potrafił przyczepic się do najmniejszego drobiazgu.
Wszelkie decyzje podejmowalam ja, włącznie z kupnem mieszkania, co do tej pory mi wyrzuca, bo przecież mogliśmy wynajmować...
Jestem zmęczona życiem z nim, poczuciem totalnego niezrozumienia, ale...
Jak być samotna matka w Polsce?
Pracuje, ale nie jestem do końca niezależna. Nie zapewnie mojemu dziecku takich warunków jakie ma teraz. Kredyt na mieszkanie mamy wspólny, ale on miał duży wkład własny, wiec mieszkanie jest moje w 40%. Poza tym on spłaca kredyt.
O terapii nie ma mowy, bo twierdzi, ze mnie nienawidzi i nie wyobraża sobie życia ze mną, nie proponując jednocześnie żadnego rozwiązania tej sytuacji (oprócz tego, ze mam się wyprowadzić bez dziecka). Zaproponowałam, ze zrzekne się alimentów, które on mi wypłaci z gory, przepiszemy kredyt na niego, wezme kredyt na mieszkanie i się wyprowadzimy. Stwierdził, ze jestem nienormalna. Dłużej nie wytrzymać tej sytuacji, a nie chce wynajmować mieszkania i fundowac mojej córce taki brak stabilizacji. Z drugiej stron to co się dzieje w domu odcinka na niej inne piętno...
??????????????
    • babcia.stefa Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 23.06.14, 09:46
      Zmienił się tak nagle z poniedziałku na wtorek? To może być objaw guza mózgu albo innej poważnej choroby.
    • lusitania2 Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 23.06.14, 10:31
      agusia322 napisał(a):


      > Zaproponowałam, ze zrzekne się alim
      > entów, które on mi wypłaci z gory, przepiszemy kredyt na niego, wezme kredyt na
      > mieszkanie i się wyprowadzimy. Stwierdził, ze jestem nienormalna.

      po pierwsze - nie możesz się prawnie skutecznie zrzec się alimentów na dziecko. Logika wywodu zresztą prześmieszna: dostanę forsę z góry i podpiszę, że się jej zrzekam.
      Po drugie, to co możesz, to: wystąpić do sądu o podział współwłasności (tu możliwości orzeczenia są dwie: sprzedaż mieszkania, spłata kredytu, podział pozostałej otrzymanej kwoty - jeśli oczywiście coś zostanie proporcjonalnie do posiadanych w mieszkaniu udziałów, albo przejęcie przez któreś z was udziału drugiego z obowiązkiem jego spłaty. W kredyt nie wnikam, bo sprawa umowy z bankiem, nie sądu), oraz (jeżeli rzeczywiście postanowisz rozstać się z partnerem, bo inaczej nie ma to sensu) - wystąpić o sądowe uregulowanie pieczy nad dzieckiem.
      • agusia322 Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 23.06.14, 18:44
        Zrzeczenie się to rzeczywiście źle słowo. Chodziło mi o przeniesienie jakiejś kwoty na poczet alimentów. Byłam u prawnika i jest to jedna z opcji, skoro pieniądze maja być przeznaczone dla mnie i dla dziecka na mieszkanie
        • lusitania2 Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 23.06.14, 19:29
          masz jakiekolwiek podstawy, żeby sądzić, że związałaś się z finansowym idiotą?
          Zapłacenie ci czegokolwiek pod jakimkolwiek tytułem z góry w naszym chorym systemie prawa rodzinnego nijak nie ochroni faceta przed możliwością złożenie przez ciebie pozwu o alimenty na dziecko jeszcze tego samego dnia, kiedy otrzymasz przelew z adnotacją "na dziecko" i przyznania ci ich przez sąd.
          Tylko idiota (lub św. Franciszek) mógłby na coś takiego pójść.
          • agusia322 Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 23.06.14, 21:49
            To co mam robić? Tak po prostu się spakowac i wyjść? On nie chce się zgodzić na Zadná propozycje.
            Kredytu na siebie nie chce przepisać.
            Mojej części mieszkania tez.
            Przeniesienia na poczet alimentów tez.
            A dzisiaj powiedział, ze w ogóle nie zgodzi się na moja wyprowadzke z córka...
            Na terapie tez nie chce iść, bo wg niego to nie ma juz sensu.
            • lusitania2 Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 23.06.14, 22:07
              możesz to, co napisałam wyżej: wystąpić do sądu o
              -zniesienie współwłasności mieszkania
              - uregulowanie pieczy nad dzieckiem
              Tym bardziej, że jak piszesz - partner nie chce się dogadać. A skoro tak, to zostaje gadać;) z nim przez sąd.
              Nie wiem, czy ryzykowałabym wyprowadzkę z dzieckiem bez postanowienia sądu. Zawsze to jednak z postanowieniem lepiej wygląda i w razie problemów ze strony ojca dziecka ma się czym pomachać policji przed oczami.
              Zależy od oceny jego troski o dziecko, rozsądku i lenistwa (leniwi poprzestają na gadaniu co też to nie zrobią, po czym dobrze, jak zjawiają się zobaczyć z dzieckiem raz na miesiąc, nieobliczalny wariat może na dobre zniknąć z dzieckiem).
    • 71tosia Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 24.06.14, 00:16
      przede wszystkim zabezpiecz dziecko, wystap o alimenty, dopiero pozniej mysl o dalszych krokach jak zniesienie wspolwlasnosci, czy dogadywanie sie z bankiem. Poza konkretnymi pieniedzy, dasz facetowi do zrozumienia ze musi sie z toba liczyc, bo jestes zdolna do dodzialania by zabezpieczyc dziecko i siebie.
      • agusia322 Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 26.06.14, 21:41
        Dodaj, ze głównym powodem konfliktu jest moja niechęć do jego siostry (zasłużona). Natomiast nie ingeruje w jego z nią kontakty, nie ograniczam ich ani jemu, ani naszemu dziecku.
        Czy to jest normalne, ze on nie może się z tym pogodzić?
    • dare.ekk Re: rozstanie a dziecko plus kredyt i brak slubu 27.06.14, 18:00
      Czytam te historie o facetach i trudno mi uwierzyć, że mogą być tacy porypani.
Pełna wersja