creepy_sober
23.06.14, 23:52
Pytanie jak w temacie. Dotyczy rozmów między mną a partnerem. Kiedyś kłóciliśmy się częściej i dotkliwiej, teraz rzadziej i z większym opanowaniem. Myślę, że oboje włożyliśmy w to sporo pracy, ale jeszcze nie wszystko jest pod kontrolą. Partner często podnosi ton w emocjach, rzuca wulgaryzmami, co u mnie powoduje niezmiernie złe uczucia i prowokuje do takiej samej odpowiedzi. Rozmowa późniejsza, że mnie to boli i nakręca już się odbyła. Szukam doraźnego rozwiązania. Czy wyjście do innego pokoju i zajęcie się swoimi sprawami jest odpowiednie? Może dla kogoś temat błahy, ale na większą skalę powoduje ogromną niechęć.