karrioka
25.06.14, 22:38
Co o tym sądzicie?
Chodzi mi o osoby, które używają wyzwisk i złośliwych uwag w normalnej rozmowie, nie będąc zezłoszczone lub rozgniewane, mitygowanie odierają jako brak poczucia humoru lub właśnie złośliwość. Dla mnie jako świadka sytuacja jest bardzo krępująca, jednak z powodu,że to nie do mnie komunikaty są adresowane wyjście z pomieszczenia czy odwrót byby źle odebrany.