Niskie poczucie własnej wartości

28.06.14, 15:58
Do przemyślenia:
Niskie poczucie własnej wartości, to wg R.Anthonego swoiste przyzwyczajenie, nawyk mający na celu uniknięcie wymogów, jakie pojawiają się w naszym codziennym życiu. To doskonała wymówka, która pozwala nam unikać rzeczywistości , nie dostrzegać jej taką, jaką jest.

Jeśli w swoim zachowaniu obserwujesz:
obwinianie innych
narzekanie na innych i na siebie
wytykanie błędów innym ludziom
silna potrzeba aprobaty innych, poklasku i zwracania na siebie uwagi
brak bliskich przyjaciół
silna potrzeba sukcesu, by być zauważanym, docenianym
uzależnienie od alkoholu, narkotyków, jedzenia i inne destrukcyjne zachowania
frustracja, niepokój, depresja
nieudane związki
samolubstwo
skąpstwo
odwlekanie problemów, działań, decyzji; bierność
unikanie krytyki
ukrywanie prawdziwych uczuć
manieryczne gesty, głośne mówienie, wymuszony śmiech, przechwalanie się
rozczulanie się nad sobą, popadanie w choroby
próby samobójcze
to możesz podejrzewać, że Twoje poczucie własnej wartości jest niskie.

Osoby z niskim poczuciem własnej wartości cechuje również agresywność, chęć rywalizacji, dążenie do perfekcjonizmu, nieśmiałość, arogancja, apodyktyczność, niecierpliwość, krytycyzm, nietolerancja wobec błędów, potrzeba bycia lepszym. Często zaniedbują one swoje zdrowie, ich postawa i mowa ciała wyrażają nieśmiałość, niepewność. Trudno nawiązują kontakt wzrokowy. Ich głos jest słaby, niezdecydowany. Często są nerwowe i spięte. Koncentrują się na swoich problemach, odczuwają niechęć do siebie, a nawet nienawidzą siebie. Gnębią ich wyrzuty sumienia, poczucie winy, wstydzą się. Nie potrafią robić tego, czego naprawdę pragną – robią to, czego wymagają od nich inni. Często żyją życiem innych osób, bo nie potrafią żyć swoim życiem.
Niskie poczucie własnej wartości niszczy nas. Nie pozwala być w pełni sobą. Odbiera odwagę do działa. Ma różne przyczyny (m.in. wychowanie, przekonania o sobie, samoograniczenia), ale najważniejsze jest to, że nie jest cechą stałą. Można je zmieniać, można nad nim pracować. Miłość do siebie samego jest jedną z najpiękniejszych „rzeczy”, jakie mogą przydarzyć się w Twoim życiu.
Na podstawie „Pełna wiara w siebie” R.Anthony
    • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 17:21
      Pojedyczne zachowania z listy mogą oznaczać wszystko i nic i nie mieć żadnego związku z poczuciem własnej wartości.
      IMO szermowanie hasłem poczucie własnej wartości takie, śmakie i owakie, to szerzenie szkodliwych bzdur, tym bardziej że poczucie własnej wartości nie jest constans przez całe życie i zależy od tysiąca czynników wewnętrznych i zewnetrznych.
      • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 17:44
        tym bardziej że poczucie własnej wartości nie jest co
        > nstans przez całe życie i zależy od tysiąca czynników wewnętrznych i zewnetrzny
        > ch.
        to jest na końcu tekstu napisane, dość wyraźnie
        Triss, ja wiem, że dla Ciebie psychologia to bzdury, ale bez względu na to, jak bardzo będziesz tupała nogami, pewne zjawiska nie znikną:)
        • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 17:50
          Pop psychologię uważam za bzdury, podobnie jak chwilowe mody na określone diagnozy, modele terapii i pojęcia-wytrychy, które mają wyjaśniać wszystko co się z człowiekiem dzieje.

          Wzmiankowe tu chociażby próby samobójcze mogą być efektem depresji, borderline, schizofrenii, omamów alkoholowych, psychozy poporodowej, mobbingu, efektu Wertera itd. i ni wuja nie mieć nic wspólnego z poczuciem własnej wartości. To samo (powody wstaw dowolne) dotyczy każdego innego zachowania z listy.
          • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 17:56
            Moi przodkowie popełnili samobójstwo - z powodu bankructwa, nieszczęśliwej miłości, śmiertelnej choroby i postępującej ślepoty. Które z nich miało niską samoocenę? I co samoocena miała z tym wspólnego?
            • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:12
              - moja prababka popełniła samobójstwo po tragicznej śmierci ukochanego wnuka
              - żona kuzyna matki wyskoczyła z okna szpitala psychiatrycznego, bo nie mogla znieść bólu, dopiero sekcja wykazała guza mózgu
              - dziewczyna z rodziny mojego faceta miała kilka prób samobójczych i udany skok z wieżowca, niezdiagnozowana dobrze i nieleczona depresja od wieku pokwitania
              Co to ma wspólnego z samoistną?!
        • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 17:54
          Ale w tym wypadku właściwie nie ma człowieka, który nie miałby poczucia niskiej wartości. Tu jest wymienionych tak wiele rożnych zachowań, przy czym część może być wskaźnikiem całkowicie czego innego (na przykład złośliwości, albo nadmiernego krytycyzmu, albo własnie zadufania), ze nie ma ona żadnego znaczenia.
          Nieudane związki sa spowodowane tyloma sprawami, że naprawdę obwinienie o nie "niskiego poczucia wartości" jest absurdalne. Podobnie jest z nałogami - rozpijają sie ludzie także bardzo pewni siebie. Depresja moze być - i często jest- po prostu chorobą związana ze złym funkcjonowaniem organizmu. Brak przyjaciół może oznaczać, ze nikt nie jest nas godny, albo ze kochamy samotność.
          Gdyby przyjać to za dobre wyznaczniki okazałoby sie, że ktoś, kto nie pasuje do idealnego wzorca towarzyskiego, szczęśliwego człowieka, szczodrego, pozbawionego nałogów, w dobrym związku i z mnóstwem przyjaciół nie jest po prostu niezgodny z jedynym słusznym wzorcem, ale zaburzony.
    • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:07
      Skąd wniosek, że każde z tych zachowań należy rozpatrywać oddzielnie?
      I gdzie jest napisane, że muszą występować wszystkie wymienione na raz?
      Złośliwość jest cechą związaną z niskim poczuciem własnej wartości. Tak samo obwinianie innych, narzekanie, silna potrzeba aprobaty itd, itd. Zaprzeczanie temu niczego nie zmieni.
      Generalnie jest tak, że ludzie myślą o sobie dobrze. Że są lepsi niż faktycznie są. Ale ich zachowanie, myślenie wcale na to nie wskazuje. Trudno przyjąć, że musi się mieć zawsze rację, bo ma się niskie poczucie własnej wartości. Trudno wziąć to na klatę i przemyśleć dlaczego tak jest. To wymaga pracy. Lepiej sobie powiedzieć: taka jestem. A jak później przyplącze się deprecha, to łyknę proszki, bo pewnie mam za mało serotoniny. Obżeram się? Eee, nic mi nie jest, ja po prostu lubię jeść. Wchodzę a byle jakie związki, niee, to Ci faceci są do kitu. W ten sposób można wszystko wytłumaczyć. Tylko czy z dobrym skutkiem dla siebie?
      • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:16
        Złośliwość może być też skutkiem otepienia starczego, Alzheimera, wrodzonego weredyzmu, nieznajomosci norm i konwencji społecznych, głupoty...
        • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:18
          Ew. wrednego charakteru.
          • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:21
            Na przykład. Potwornie złośliwi potrafią być też socjopaci i narcyzi z poczuciem własnej wartości wręcz megalomańskim.
      • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:18
        Bo jeśli występują wszystkie razem, to nie mamy problemu z niską samooceną, tylko mamy ostry przypadek psychiatryczny - uzależnionego człowieka, skąpego (jakby to nie bylo ze sobą sprzeczne), dążącego do sukcesu, ale nic nie robiącego, krytykującego wszystkich innych, ale bez przyjaciół. Czyli zapijaczonego ambitnego człowieka, który nie robi nic.
        I nie, nieprawda, złośliwość nie jest związana zawsze z niskim poczuciem własnej wartości. Często wręcz przeciwnie. Narzekanie i obwinianie innych moze być związane z charakterem, który we wszystkich widzi wrogów naszej genialności, albo z wiarą w spiskową wizję dziejów.
        Nie mówiąc juz o tym, że nagle okazuje się, ze skoro maż czy zona to wredne typy, to winna jest ich ofiara, która weszła w niewłaściwy związek, bo ma niskie poczucie wartości. Nie facet, który leje, tylko kobieta, która źle wybrała, bo nie poszła na terapię i nie jest dostatecznie przekonana o własnej wartości.
        Bo oczywiście takiej nikt nie uderzy...
        W tym wypadku własnie nagle mamy uniwersalne tłumaczenie - jak coś jest w naszym zyciu nie tak, to tylko dlatego, ze nie myślimy o sobie dostatecznie dobrze. Zacznijmy mieć dobrą samoocenę, a nie dostaniemy depresji, następny facet będzie ideałem, wyjdziemy z alkoholizmu i nie będziemy nikogo krytykować.
        To tak nie działa.
        • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:22
          Jak powiedziałam, pop psychologia z chwilową modą, a to na toksycznych rodziców, a to na niskie poczucie własnej wartości, a to na DDA.
          • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:27
            Nie zgadzam się z Tobą.
            • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:38
              Ależ nie musisz, tylko nie podawaj jeden z wielu i chwilowo modnej teorii jako prawdy objawionej, bo to szkodliwe.
              • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:51
                Nie Ty decydujesz co jest szkodliwe a co nie.
                megalomanią zajeżdża...
        • sanciasancia Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:49
          > Zacznijmy mieć dobrą samoocenę, a nie dostaniemy depresji, następny facet będzi
          > e ideałem, wyjdziemy z alkoholizmu i nie będziemy nikogo krytykować.
          Mam jeszcze wrażenie, że jest to idealne wytłumaczenie ludzi, którzy się z buciorami pchają w cudze życie (tzn. naruszają cudze granice). Protestujesz? Jesteś drażliwa/y i masz zaniżoną samoocenę. Człowiek z wysoką samooceną by się czymś tak mało ważnym nie przejął.
          • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:11
            Zareagujesz agresywnie na inwazyjne działania - masz niską samoocenę
            Nie zareagujesz - nie potrafisz postawić granic, co wynika z niskiej samooceny
            • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:26
              :D
              Triss, nie da się tak podzielić: czarne-białe.
      • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:20
        Uporczywa chęć przekonania innych do swoich racji i odrzucanie cudzych opinii też świadczy o niskim poczuciu własnej wartości, niepewności i braku akceptacji faktu, że ktoś się nie zgadza.
        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:26
          Hehe, piszesz o sobie? Zobacz ile jest tu Twoich wpisów a ile moich:)
          Uderz w stół...
          Napisałam wyżej: do przemyślenia. Nie zgadzasz się, ok. Nie musisz.
          • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:40
            Verdana napisała to co ja tylko obszerniej. Przyjmij, że mam takie hobby jak sprowadzanie na ziemię neofitow pro publico bono.
            • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:50
              Hallo, a kto Ci dał prawo mnie obrażać? Nie życzę sobie.
              Nie podoba Ci się to, co czytasz to mnie wygaś.
              Ja od Ciebie nic nie chcę, na ziemię zejdę jak będę chciała, zaoferuj swoje usługi komuś innemu.

              Nie zastanawiałaś się nigdy, skąd w twoich słowach tyle agresji?
              • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:15
                Chyba się trochę zagalopowałaś.
                • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:19
                  W czym?
                  • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:22
                    W odbijaniu piłeczki. Co jest obraźliwego w słowie neofita?
                    • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:23
                      Całe zdanie jest dla mnie obraźliwe, nie jedno słowo.
                      • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:26
                        Dlaczego?
                        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:28
                          Nie rozumiem Cię Adorra, mam się teraz tłumaczyć czy jak?
                          Jest obraźliwe i tyle, nie lubię jak mnie ktoś traktuje protekcjonalnie.
                          • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:29
                            Pade potraktowalaś ją protekcjonalnie w tym wątku kilka razy.
                            • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:32
                              Adorra, jaki Ty masz cel?
                              Chcesz mi coś uświadomić? Pisz wprost.
                              • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:34
                                Czujesz się zaatakowana? Dlaczego?
                                • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:35
                                  Jeszcze raz napiszesz dlaczego i zacznę warczeć, powaznie:)
                                  Napisz wprost o co Ci chodzi, ok?
                                  • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:44
                                    Pade, czytam ten wątek od pierwszego wpisu - Twojego. I chociaż wydaje mi się, ze wiem o co Ci chodzi to jednak pewnych racji pozostałym paniom odmówić nie można. Ty w swoim drugim poście lekceważąco odpowiadasz triss, po drodze jest jeszcze coś o megalomanii, a następnie zarzucasz jej , ze Cię obraża i , ze ONA jest agresywna. Ja tu widzę przynajmniej 3:1 dla Ciebie.
                                    • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:55
                                      Co do tupania nogami sprawa wygląda tak, znam Triss nie od dzisiaj i wiem jakie ona ma poglądy. Dla niej prawie wszystko co ma związek z psychologią to pop psychologia, którą ona neguje. I o ile mogę się zgodzić, że pop-psychologia sensu stricto może nawet zaszkodzić, o tyle nie zgadzam się z twierdzeniem, że określenie: poczucie własnej wartości jest wymysłem pop-psychologów, albo jakąś modą. Bo tak nie jest. Są na ten temat badania, empiryczne nawet, wystarczy poszukać. Przyczyny czy objawy takiej a nie innej samooceny też są przebadane i opisane. A, ze jeden badacz nie zgadza się z drugim, że człowieka nie da się opisać matematycznie, no cóż...
                                      Ten tekst o tupaniu nogami był żartem, ironicznym, ale żartem. Jeśli Triss to obraziło (w co bardzo wątpię) to przepraszam.
                                      Natomiast jeśli chodzi o resztę, to sprawdź czas wpisów i zobacz na co odpowiadałam.
                                      • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:01
                                        Pade, nie muszę niczgo sprawdzać. Zanim sprowokowalaś ją do napisania o neoficie Triss nie napisała niczego co tłumaczyloby Twoje wzburzenie.
                                        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:20
                                          To Twoje zdanie, ja mam inne:)
                                      • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:17
                                        Psychologia nie jest nauką ścisłą i podlega modom.
                                        Poczucie własnej wartości jako pojęcie istnieje, nie jest natomiast obiektywnie mierzalne, bo składa się nań bardzo wiele elementów, które w dodatku mają różne podłoże - neurologiczne, kulturowe, ekonomiczne, wynikające z wychowania i socjalizacji etc.
                                        Wymienianie in gremio iluś bardzo różnych zachowań i twierdzenie, że wynikają one z niskiego poczucia własnej wartości jest IMO szkodliwą bzdurą.
                                        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:29
                                          Ok, przekażę to moim wykładowcom:)

                                          > Wymienianie in gremio iluś bardzo różnych zachowań i twierdzenie, że wynikają o
                                          > ne z niskiego poczucia własnej wartości jest IMO szkodliwą bzdurą.

                                          Mogą Triss, mogą, to jest wyraźnie napisane w tekście.
                                          To jest przypuszczenie a nie dogmat.
                                          • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:09
                                            A nisko latające jaskółki mogą wieszczyć deszcz. Mogą także oznaczać, że na ziemi leży rozsypane ziarno czy co tam jedzą jaskółki.
            • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 18:55
              I jeszcze jedno, dla mnie Verdana nie jest żadną wyrocznią:)
              Może sobie pisać co chce, tak jak ja, czy Ty (ale bez obrażania rozmówcy).
              • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:47
                Ale to co piszesz, oznacza, ze nie wolno z Tobą dyskutować. Napisałaś coś, co zdaniem moim i Triss moze być cholernie szkodliwe, a gdy my protestujemy, czujesz sie zaatakowana.
                A dlaczego jest szkodliwe?
                Bo - "Jeśli w swoim zachowaniu obserwujesz:
                obwinianie innych (jesteśmy agresywne), narzekanie na innych i na siebie (narzekasz na nas)
                wytykanie błędów innym ludziom (wytykasz), silna potrzeba aprobaty innych, poklasku i zwracania na siebie uwagi (najwyraźniej potrzebujesz aprobaty, skoro tak dramatycznie reagujesz na inne poglądy), frustracja, niepokój, depresja (frustracja jak na dłoni), unikanie krytyki (nawet nie trzeba wyjaśniać) ,rozczulanie się nad sobą (jedna dyskusja, a Ty już sie czujesz skrzywdzona),

                to możesz podejrzewać, że Twoje poczucie własnej wartości jest niskie."
                Czyli jak dla mnie - nie ma sensu z Tobą dyskutować, bo to Twoja niska samoocena przez Ciebieprzemawia - nei ma wiec sensu brać niczego, co mowisz na serio. Potrzebna Ci terapia, a potem będzie można dyskutować jak z osobą dorosłą i odpowiedzialną.
                Żeby nie było - wcale tak nie uważam. Ale jeśli wezmę na serio to, co napisałaś, to oznacza, że Twoje argumenty nie wynikają z żadnych przemyśleń, tylko sa wyrazem Twoich zaburzeń, które powinnaś przepracować. I to jest niebezpieczne - w ten sposób, jak sama widzisz, da sie praktycznie postawić niemal każdego oponenta w sytuacji osoby, która ma problemy sama z sobą i nie wie, co mówi.
                • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:16
                  Verdano, zdajesz sobie sprawę, ze to samo mogę napisać o Tobie i Triss, dokładnie to samo.
                  Wklejam tekst, do przemyślenia i czytam, ze to bzdury. Odpowiadam -nie zgadzam się i zmieniam forum. Po czym wracam, a tam kilka czy kilkanaście wpisów Twoich i Triss, z przykładami. Ok, to są jakieś argumenty. W końcu to dyskusja. Potem ja odpowiadam: post o godz. 18 07. Ani ja się nie poczułam skrytykowana, ani Was nie skrytykowałam. Po prostu się nie zgadzam, jak Wy ze mną.
                  Podajecie dalej przykłady, ja się nie zgadzam. Gdzie tu nadwrazliwość? Frustracja, niepewność? Po czym Triss twierdzi, że propaguję szkodliwe bzdury. Na co odpowiadam, że nie ona o tym decyduje co jest szkodliwe. Ani ja, ani Ty Verdano. Każdy sobie sam to zinterpretuje i oceni.
                  Dalej, Triss reaguje na to, ze się nie zgadzam i suponuje wiadomo co:) Odpowiadam: ilość wpisów wskazuje na uporczywość ze strony opcji przeciwnej niż moja.
                  Jak widać nie dotarła do mnie subtelna aluzja Triss, więc odpowiedziała ostrzej (sprowadzanie neofity na ziemię). No to odpisałam, również ostrzej w odpowiedzi na powyższe.
                  Wymiana zdań, po prostu.
                  Czy powinnam się potulnie zgadzać ze wszystkim co napiszecie, bo inaczej przeczytam, że mam niską samoocenę?:D
                  Moje zdanie odnośnie samooceny jest takie: najzdrowiej mieć samoocenę adekwatną, nie niską, nie wysoką, tylko adekwatną.
                  • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:24
                    Oczywiście, ze zdaję sobie z tego sprawę! Toż właśnie to piszę - ze nie da sie w ten sposób absolutnie nikogo zdiagnozować. Że te twierdzenia nie mają absolutnie żadnej wartości, bo da sie je przyporządkować do większości ludzi i większości wypowiedzi - i że będą służyć raczej dyskredytowaniu cudzych problemów, niz czegokolwiek innemu.
                    Ale naprawdę - jeśli coś się wkleja i to nie są własne przeżycia - to odpowiedź dyskutantów, ze to bzdury, nie powinna oburzać. Każdy ma prawo tak ocenić tekst. Możesz sie z tym nie zgadzać, ale oburzać sie nie tylko nie masz powodu, ale wydaje sie to co najmniej dziwne. A to Ty zaatakowałaś Triss. Ona atakowała tylko tekst.
                    Może zastanów się, dlaczego atak na tekst przyjęłaś jako atak na siebie?
                    I tak, zgodnie z Tym co wkleiłaś, jak sie potulnie nie zgodzisz, to masz niską samoocenę, bo nie znosisz krytyki i nas oskarżasz . Dlatego własnie ten tekst jest zły.
                    Nie istnieje nic takiego jak "adekwatne ocena", bo nikt nie jest w stanie obiektywnie ocenić, jaką człowiek powinien mieć samoocenę, aby była adekwatna.
                    • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 20:39
                      Verdana, mnie oburzyły teksty Triss, które dotyczyły mojej osoby, nie tekstu. Prześledź wątek jeszcze raz.
                      Jest coś takiego jak adekwatna samoocena i są na ten temat badania. Samoocena stabilna adekwatna - trafna, rzeczywista, prawdziwa - jest wtedy gdy człowiek prawidłowo ocenia siebie, swoje zdolności i możliwości.
                      • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:08
                        Badania sa, ale "adekwatna ocena' oznacza, że ktoś inny ocenia, czy oceniamy się właściwie czy nie. Innymi słowy "adekwatna ocena' to tylko zgodność mojej oceny albo z miejscem w strukturze społecznej (absurd), albo z oczekiwaniami innych. Czyli "adekwatna ocena" jest to wyraz tego, jak dobrze potrafimy ocenić swoje miejsce w społeczeństwie i wypełnianie norm oraz społecznych oczekiwań. Nic więcej. A samoocena uwzględnia znacznie więcej, niz społeczne oczekiwania.
                        A Triss jednak atakowała tekst i tylko tekst, póki nie zaczęłaś jej atakować. I to dla mnie byłby sygnał, ze w tym tekście jest cos, co uważasz za tak istotne, ze jego krytykę uznajesz za krytykę siebie.
                        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:23
                          Adekwatna oznacza, że występuje zgodność między cechami jakie osoba sobie przypisuje a rzeczywistym ich posiadaniem. Samoocena oznacza, że osoba ocenia się sama. Na podstawie osiągnięć, doświadczeń, informacji zwrotnych itd. Jeśli ocenia się tylko na podstawie wypełniania oczekiwań innych to znaczy, że jest zewnątrzsterowna:) Czyli nieadekwatna.

                          > A Triss jednak atakowała tekst i tylko tekst, póki nie zaczęłaś jej atakować. I
                          > to dla mnie byłby sygnał, ze w tym tekście jest cos, co uważasz za tak istotne
                          > , ze jego krytykę uznajesz za krytykę siebie.
                          Nie widzę tego ataku, poważnie. Prześledziłam watek od początku i nie widzę.
                          Nie utożsamiam się z tekstem, więc jego ocena mnie nie dotyczy.
                          • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:36
                            Nie. Oznacza, ze ktoś z zewnątrz ocenia, czy istnieje taka zgodność. Na przykład wielokrotnie w pracy stwierdzano, jakaż to ja jestem pracowita. Nie jestem pracowita, nie byłam i nie będę. Moja ocena na skali pracowitości leży - i jesli powiem to głośno, to zaręczam, że zostanę oceniona jako osoba z zaniżoną samooceną. To nie o to chodzi, że ta osoba ocenia sie na podstawie oczekiwań innych, tylko ze inni, nie ona, oceniają adekwatność. A tego ocenić sie nie da, bo jest wiele rzeczy, które wpływają na samoocenę i nie nadają sie do oceny i wystawienie diagnozy adekwatna czy nie.
                            • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:31
                              Skąd pomysł, ze to ocenia ktoś inny i kto to miałby być?
                              • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:33
                                Jesli mówisz , ze samoocena jest "adekwatna" do sytuacji, to nikt na świecie sam nie oceni, czy jest adekwatna. Po prostu - adekwatność może stwierdzić tylko grupa, społeczeństwo.
                        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:35
                          Już wiem co mnie ruszyło.
                          Nie krytyka tekstu.
                          Krytyka syndromu DDA.
                          On niestety istnieje i nie jest żadną modą, a bardzo bym chciała, żeby tak było.
                          Problem nie dotyczy mnie, tylko bardzo bliskiej mi osoby. I prezentuje ona klasyczne objawy.
                          Więc kiedy ktoś pisze, że to bzdura, to mnie trafia.
                          Sorry.
                          • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:42
                            To nie była krytyka syndromu. To była krytyka mody na syndrom i nadużywania go do wyjaśniania zachowań, nawet wtedy, gdy mamy wprawdzie do czynienia z dzieckiem alkoholika, ale przeszło to bez większego wpływu - bywa. To, o ile rozumiem raczej krytyka potraktowanie wszystkich osób z domów, gdzie nadużywało sie alkoholu, jako osób, które musza byc koniecznie zaburzone. Nawet, jeśli akurat nie są. I tłumaczenie zbyt wielu rzeczy tym syndromem.
                            Mody na różne syndromy przychodzą i mijają, ale w fazie szczytowego nasilenia są diagnozowane z nadmierną częstotliwością, z automatu.
                            To tak jak z dziećmi - była moda na ADHD, potem dysleksję, teraz autyzm. Nikt nie twierdzi, ze ADHD, dysleksji i autyzmu nie ma. Ale na pewno nie ma aż tylu przypadków, co w okresie szczytowej mody na dany syndrom czy dysfunkcję.
                            • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:09
                              Ja to rozumiem. Ale to i tak rusza.
                              "Moda" na dysleksję tez mnie wkurza.
                            • triss_merigold6 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:12
                              Dokładnie o to mi chodziło. Nie wszyscy z domów alkoholowych mają syndrom DDA, a pełnię objaw syndromu DDA mogą mieć ludzi w rodzinach których nikt nie nadużywał alkoholu ani innych substancji psychoaktywnych.
                              • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:24
                                Nie wszyscy z domów alkoholowych mają syndrom DDA,
                                > a pełnię objaw syndromu DDA mogą mieć ludzi w rodzinach których nikt nie naduży
                                > wał alkoholu ani innych substancji psychoaktywnych.

                                Triss, w życiu to tylko jedno jest pewne...
                                Ale faktem jest, że nagłośnienie tego syndromu spowodowało, że wiele ludzi w Polsce ma dostęp do bezpłatnej terapii i realną pomoc. I, że ta pomoc jest potrzebna, to nie jest mit.
                                • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:29
                                  Nie jest. Ale z kolei znam osoby, które na siłę zostały wtłoczone w syndrom DDA i zamiast myśleć o sobie jako dobrze przystosowanych ludziach, zaczynają wszystkie problemy przypisywać DDA. Nie mówiąc już o tym, że moja przyjaciółka np jest strasznie wściekła, ze alkoholizm jej ojca spowodował, że one jest obecnie postrzegana jako osoba, która musi być zaburzona - innymi słowy, nastąpiło swoiste stygmatyzowanie wszystkich bliskich alkoholika. To też nie jest luksusowa sytuacja dla wielu osób.
                                  • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:44
                                    Rozumiem. Różne strony tego samego medalu.
                                    Ja tam się cieszę, że syndrom jest, bo za tym idzie pomoc, która bliskiej mi osobie jest akurat bardzo potrzebna.
                    • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:09
                      - i że będą służyć raczej dyskredytowaniu cudzych problemów, niz
                      > czegokolwiek innemu.
                      No widzisz, i tu się różnimy. Bo dla mnie niska samoocena nie dyskredytuje człowieka. Raczej budzi chęć wsparcia, pomocy.
                      • verdana Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:16
                        Ok, u mnie też. Ale poczytaj sobie jeszcze raz te punkty. Zgodnie z nimi pewne opinie wyrazane przez teo osoby są nie efektem ich przemyśleń, nie dokładnie tym, co mogłyby powiedzieć i zrobić zgodnie ze wskazaniami rozumu - ele efektem własnie tego, zę mają zaniżoną samoocenę. Jak im się ją podniesie, to w oczywisty sposób zmienią zdanie, przestaną krytykować, przestaną sie przejmować naszą krytyką. I to oznacza, ze póki samoocena jest niska, to trudno brać na serio to, co mówią o nas i trudno przejmować sie fatalna reakcja na nasze uwagi o nich.
                        A tak nie jest.
                        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 21:24
                          A nie, nie, tak prosto to nie jest:)
                          Ja bym do dała do tego zmianę sposobu myślenia i jeszcze parę innych rzeczy. To dopiero wstęp, nie ostateczna diagnoza:)
              • sanciasancia Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 19:50
                > I jeszcze jedno, dla mnie Verdana nie jest żadną wyrocznią:)
                Verdana jest akurat rzadkim przypadkiem akademika (i do tego profesora), który mówi/pisze z sensem.
      • oksytocyna1 Re: Niskie poczucie własnej wartości 29.06.14, 01:54
        A ja się z Tobą zgadzam, pade. Szkoda mi życia na wyjaśnianie dlaczego i wchodzenie w słowne utarczki (zazdroszczę tym, którzy tyle czasu mają), ale to co napisałaś ma ręce i nogi. Jak również rozumiem Twoją nadmierną reakcję na zaprzeczanie syndromowi DDA. Jak również Twoją niefajną sytuację, gdy chciałaś w tym wątku dobrze (jak zawsze, często Cię czytam), a zostałaś potraktowana... tak sobie. Trzymaj się.
        • pade Re: Niskie poczucie własnej wartości 29.06.14, 11:29
          Dzięki śliczne! Cieszę się, że zrozumiałaś moje intencje:)
    • lena575 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:06
      Tak abstrahując od całej akademickiej dyskusji o racjach lub braków takowej jesli chodzi o teorie dotyczące "poczucia własnej wartości", muszę stwierdzić, że część osób na tym foum zajmuje się biciem piany. Można wręcz kolekcjonować teorie, powielać je, dyskutować o nich i udawać eksperta tylko ... kompletnie nie potrafić ich zastosować.
      Nie bywam na tym forum zbyt często ale gdy pytam taką osobę co robi w swojej sprawie odpowiada mi ... cisza. Gdy piszę, że należy działac odpowiada mi milczenie. Gdy zapytam o reakcje bo przy tak ogromnej, wydawałoby się wiedzy wydawałoby się, że w życiu też się da to zastosować, przeczytałam "Podejrzewam że każda ofiara ma swoje tam jakieś powody o których może i nie mówi nikomu". To, że tak zapytam, po co wypowiada się na forum jako (prawie)ekspert ?
      Nie lepiej coś zmienić zamiast teoretyzować i celebrować własne poczucie niższości ?
      • adorra0 Re: Niskie poczucie własnej wartości 28.06.14, 22:16
        > Nie lepiej coś zmienić zamiast teoretyzować i celebrować własne poczucie niższo
        > ści ?
        Każda zmiana wymaga wysiłku, zaangażowania, działania, wyjścia poza strefę komfortu teoretyzować jest łatwiej, dlatego niewielu ludzi wprowadza zmiany. Moim zdaniem, oczywiście.
        • sebalda Re: Niskie poczucie własnej wartości 30.06.14, 12:42
          Umknęła mi ta dyskusja, bo w weekend rzadziej zaglądam do kompa, ale teraz przeczytałam pierwszy post i się trochę zacukałam, bo najpierw widziałam mojego męża, a potem nie;)
          Całość do pewnego stopnia ma może sens, ale są niestety niespójności i to mnie trochę (wybacz Pade) zniechęca, są punkty wzajemnie się wykluczające:
          >manieryczne gesty, głośne mówienie, wymuszony śmiech, przechwalanie się
          a dalej:
          >ich postawa i mowa ciała wyrażają nieśmiałość, niepewność. Trudno nawiązują kontakt wzrokowy. Ich głos jest słaby, niezdecydowany.
          Albo w jednym rzędzie nieśmiałość, arogancja, apodyktyczność. No jak to? Nie można być jednocześnie nieśmiałym i apodyktycznym.

          Ja lubię spójne przekazy, rzeczy jednoznaczne, sensowne, tutaj mi tego trochę zabrakło. No i nie do końca wiem, dla kogo jest to przesłanie. Dla osób z niskim poczuciem swojej wartości czy dla ich partnerów?
          A o sobie mogę powiedzieć, że chyba jak większość ludzi mam niskie poczucie swojej wartości w obszarach, w których nie jestem dobra, a wysokie lub bardzo wysokie tam, gdzie świetnie sobie radzę, gdzie czuję się spełniona. Myślę, że każdy ma te obszary i problem polega na tym, by doceniać w sobie obszary kompetencji i spełnienia, a jednocześnie nie wyolbrzymiać swoich słabości i nie zasłaniać się nimi na każdym kroku. Co nie jest łatwe, niestety:(
          • basiastel Re: Niskie poczucie własnej wartości 30.06.14, 13:27
            sebalda napisała:
            > Albo w jednym rzędzie nieśmiałość, arogancja, apodyktyczność. No jak to? Nie mo
            > żna być jednocześnie nieśmiałym i apodyktycznym.
            -----------------
            Zapewniam Ciebie, że można. To właśnie cecha takich sfrustrowanych i zakompleksionych przemocowców.
            Są mieszanką dominacji i uległości. Bohaterstwa i tchórzliwości.
            Zaatakuje taki z ogromną agresją, gdy wspomnisz o psychologu, wystartuje z łapami do słabszego i uzależnionego od siebie dziecka, a nie zareaguje tam, gdzie ktoś komuś robi świństwo. Więcej - sam nie potrafi się obronić przed absurdalnym atakiem. Wracam do moich doświadczeń z bratem.
            Parę lat temu jechaliśmy z moją siostrą i jej mężem do rodziny w innym mieście. Siostra robiła za pilota, jej mąż prowadził. Już w Lublinie na rondzie kierowca zatrzymał się na pasie do jazdy wprost, a mieliśmy skręcać w lewo. Dopiero stojąc dłuższą chwilę na światłach się zorientował i spokojnie powiedział "kurcze, stanąłem na złym pasie". Na co nasza siostra rzuciła się z furią na brata i zaczęła wrzeszczeć. Skulił się, cały się trząsł i jak zajechaliśmy do rodziny wziął mnie na stronę i pytał czy nie mam czegoś na uspokojenie. Jej nic nie powiedział. To ja, choć zszokowana, że można robić awanturę z takiego powodu, zwróciłam jej uwagę, że zachowuje się źle i to absurd wrzeszczeć na siedzącego z tyłu pasażera, że kierowca się źle zatrzymał, zwłaszcza, że siedząc z przodu też na to nie zwróciła uwagi. Była z nami moja mała wtedy córeczka, jechaliśmy na krótki urlop, a tu takie wrzaski.
            Mój brat jest takim żarłocznie patrzącym na to co kto je, pije, posiada i żal mu tyłek ściska
            ( potrafił kiedyś nie przekazać pieniędzy, które moja siostra przekazała dla mojego dziecka, bo bardziej, widocznie, potrzebujący), a sprawia wrażenie człowieka, że do rany przyłóż i bardzo nieśmiałego na dokładkę ( taka jąkała z rozbieganym wzrokiem, skulona i ciągle powtarzająca "po prostu"). Sama byłam zszokowana jego zachowaniem. Nie będąc z nim blisko, prędzej bym podejrzewała, że jest ofiarą przemocy domowej niż jej sprawcą. Człowiek dopiero przebywając z nim w 4 ścianach doświadcza, jak z niego "ofiara". Choć prawda jest taka, że jest i tym i tym. Taki człowiek może być bardzo apodyktyczny i bać się odezwać równocześnie. Zależy z kim ma do czynienia.
          • asiek25 Re: Niskie poczucie własnej wartości 30.06.14, 13:30
            > trochę (wybacz Pade) zniechęca, są punkty wzajemnie się wykluczające:
            > >manieryczne gesty, głośne mówienie, wymuszony śmiech, przechwalanie się
            > a dalej:
            > >ich postawa i mowa ciała wyrażają nieśmiałość, niepewność. Trudno nawiązuj
            > ą kontakt wzrokowy. Ich głos jest słaby, niezdecydowany.
            > Albo w jednym rzędzie nieśmiałość, arogancja, apodyktyczność. No jak to? Nie mo
            > żna być jednocześnie nieśmiałym i apodyktycznym.


            Oczywiście, że raczej nie można być jednocześnie apodyktyczny i nieśmiałym.
            Ale myślę, że niektóre osoby maskują niską samoocenę apodyktycznością, a niektóre nieśmiałością. Ludzie są różni, różnie się zachowują, ale pod spodem ich zachowań kryje się ten sam schemat. Ja to przynajmniej tak rozumiem.
            A niskie poczucie własnej wartości można mieć w różnych aspektach swojego życia. Ktoś np. może sobie świetnie radzić zawodowo, wierzyć w siebie i swoje kompetencje jako pracownika, odnosić sukcesy w pracy. A jednocześnie jego życie osobiste leży, każdy związek to porażka, czuje że nie zasługuje na miłość, na szacunek partnera. Na krytykę w pracy reaguje ze spokojem i wyciąga sobie z tego wnioski. Krytyka w domu doprowadza do poczucia znalezienia się na dnie.
            Dlatego ja się zgadzam z tym, co napisała Pade i osobiście nie widzę w tym żadnych niespójności.
            • sebalda Re: Niskie poczucie własnej wartości 30.06.14, 14:25
              Fakt, jak teraz to rozwinęłyście, to widzę o co kaman. To prawda, że taka osoba w różnych sytuacjach, różnie się zachowuje. Wszyscy różnie reagujemy na różne zachowania, ale taka osoba właśnie różnie się zachowuje, chodzi nie tylko o samą reakcję, ale całą postawę. Przed silniejszymi się kuli, przy słabszych odgrywa nie wiadomo jak silną osobę. Takim zachowaniem przed słabszymi kompensuje sobie właśnie te braki, tę wewnętrzną niepewność.
              Tak się zastanawiam, czy jeśli tak głęboko zahamowana i niepewna siebie osoba przejdzie terapię poprawy samooceny (o co będzie trudno, bo już zdążyła sobie mocno nagrabić w życiu), to jest szansa, że się zmieni na lepsze? Taka osoba jest szalenie skupiona na sobie, czy terapia ją zmieni o tyle, że zacznie się liczyć z otoczeniem? Hmmm, strasznie to zawiłe.
              • basiastel Re: Niskie poczucie własnej wartości 30.06.14, 14:53
                Myślę, że szansa jest, ale tylko wtedy, gdy taka osoba widzi problem i chce cos z tym zrobić. Znajomy psycholog mówił mi, że to trwa ok. 6 lat.
                Ja osobiście bym na to nie liczyła. Mój brat, który nie liczy się z ludźmi, ich prawami, własnością, uczuciami, ma pretensję, że to z nim się nie liczą, z jego "krytyką" polegającą na terroryzowaniu kogoś swoją skrzywiona twarzą. Szkoda mi go, ale nie mam sił, bo widzę jak bardzo jest nieświadomy wszystkiego i jak bardzo niereformowalny. Wiem nawet, że już nie sprawiałby mi kłopotów, bo by się mnie bał (w końcu jak go pogoniłam, to zrobił się strasznie malutki), ale już nie mogę na niego patrzeć. Chodzi teraz po rodzinie i żali się, że jestem kłótliwa, bo nie chcę utrzymywać z nim kontaktu.
Pełna wersja