tajuno
04.07.14, 19:04
Borykam sie z decyzja o podjeciu terapii. Pewien terapeuta z którym miałam krótkoterminowa styczność podczas szkolen polecił mi 2 terapeutki. Ja skłaniam sie ku terapeucie - mężczyznie - przede wszystkim ze juz znam takowego (stycznosc niewielka ale jednak łatwiej jest mi sie zwrócic do niego niz do zupełnie nieznanej mi osoby). Zastanawiam sie jednak czy zaproponowanie mi kobiet - terapeutek nie bylo jednak celowe? Czy nie powinnam jednak udac sie do kobiety po pomoc? Jakie znaczenie ma pleć terapeuty? W jakich sytuacjach powinno sie skorzystac z pomocy kobiety (czy sa takie) a w jakich to moze nie ma znaczenia???