trudna decyzja...

11.07.14, 08:59
kilka dni temu niespełna 6 letni chłopczyk został sierotą bez obojga rodziców,,poniewaz do tej pory mieszkał z babcia i niepełnosprawna ciotką,babcia zgłosiła do sadu pismo za posrednictwem kuratora bo mały miał kuratora o przyznanie tymczasowej opieki nad małym .
Do rozprawy sadowej,ja jestem jednym z bliskich członków rodziny,w rozmowie z kuratorem zaznaczyłam ze najlapiej dla dziecka było by zeby został z babcia tam mieszka tam chodzi do przedszkola,i tam niech przedskzole skonczy,a poziej zobaczymy co dalej,mały mieszka w złych warunkach tzn mieszkanie wymaga kapitalnego remontu .Wraz z druga bliska ciotka ( córka babci)ustaliłysmy ze pomozemy na tyle ile bedziemy mogły w remonie,najpierw trzeba jednak zrzec sie długów po matce tego małego bo zostawiła po sobie sporo długów.
MAm obawy ze mały moze miec lekki stopień upośledzenia ,co robic gdzie zgłosic alby mały został zbadany fachowo,dziecko jest zaniedbane matka go zastraszała.Nie wiem czy miał komplet szczepień wszystkich.
Sami nie mamy warunków mieszkaniowych aby wziasc to dziecko,a jesli sad zabierze go babci tłumaczac sie złymi warunkami mieszkaniowymi,on miałby tam swój pokoj tylko mieszkanie trzeba odremontowac,u nas musiałby dzielic z moim starszym dzieckiem.
Nie wiem co robić
    • gris_gris Re: trudna decyzja... 11.07.14, 12:08
      Ja niestety nie wiem, jedyne, co mi przychodzi do glowy, to rozmowa z kuratorem, ktory zna dziecko. Zapytaj na forum Pomocne emamy, tam moze ktos Ci cos doradzi?
      • samawsnach Re: trudna decyzja... 12.07.14, 22:04
        Mieszkanie to mniejszy problem, zawsze można wyremontować. A co z relacją babka - wnuk i babci wydolnością opiekuńczo - wychowawczą? Jak wygląda sytuacja z niepełnosprawną ciocią i jej kontakt z chłopcem? Bo to sąd przede wszystkim weźmie pod uwagę, a nie bliskość przedszkola, czy stan mieszkania (choć oczywiście taki totalny hard - core w mieszkaniu sytuacji nie poprawia).
        • liliankaa01 Re: trudna decyzja... 13.07.14, 20:16
          mały jest bardzo zzyty z babcia w zasadzie ona go wychowała,ona sie nim opiekowała,nie wiem jakie sarelacje z niepełnosprawna ciotka gdyz ona ma znaczny stopien uposledzenia,najwazniejsze dobro dziecka wiec chyba powinno sie brac pod uwage jego silna wiez z babcia
          • liliankaa01 Re: trudna decyzja... 13.07.14, 20:31
            mały u babci ma swoj pokoj,ja chce pomoc w remoncie zamierzam zabierac małego na wekendy wakacje swieta,pomoc mu na tyle ile bede mogła,sama nie mam warunków mieszkaniowych zeby go wziasc,anie chce zeby trafił do obcych,wiem ze musze mu pomoc tylko jak to zrobic zeby został z babcia,gdzie zasiegnac porady??
            • 71tosia Re: trudna decyzja... 13.07.14, 21:22
              jest wiele organizacji udzielajacych darmowych porad prawnych w sprawach rodzinnych (np www.cpk.org.pl), mozesz tez zadzwonic do biura rzecznika praw dziecka (www.kopd.pl) . Sa rozne fundacje np Centrum Dziecka i Rodziny czy Dzieci Niczyje. Moim zdaniem na razie dziecko powinno pozostać w rodzinie, z ktora jest silnie zwiazane emocjonalnie, smierc rodzicow jest ogromna trauma, nawet jezeli maly nie byl przez nich wychowywany. Babci nalezy pomoc w wychowywaniu, ale tez powoli chlopca przyzwyczajac do innej rodziny bo z czasem babcia prawie na pewno bedzie miec problem z zapanowaniem nad dorastajacym dzieckiem, tym bardziej ze opiekuje sie niepelnosprawna corka.
              Co do dlugow i spadku to opiekun prawny maloletniego musi albo dokonac odzucenia spadku lub zrobic w jego imieniu zrzeczenia się dziedziczenia, moze tez przyjąć spadek z tzw. dobrodziejstwem inwentarza. W takiej sytuacji odpowiedzialność spadkobiercy zostaje ograniczona do wartości spadku. Ale ta ostania mozliwosc o ile wiem wymaga to drogi sadowej. Dla odrzucenia spadku wystarczy wizyta u notariusza. Tyle ze musiscie miec jasna sytuacje kto jest opiekunem prawnym i trzeba to zrobic szybka (6 miesiecy?).
              • ssnn Re: trudna decyzja... 13.07.14, 21:39
                Odrzucić spadku w imieniu małoletniego nie można bez zgody sądu.
            • 71tosia Re: trudna decyzja... 13.07.14, 21:33
              dobrze jest zadzwonic do kilku instytucji by miec pelniejszy obraz sytuacji prawnej chlopca

              Fundacja Academia Iuris - www.academiaiuris.pl
              Pomaga wszystkim, których nie stać na opłacenie prawnika, głównie emerytom, rencistom, bezrobotnym i samotnym matkom.
              ul. Freta 20/24a
              00-227 Warszawa
              Kontakt z biurem Fundacji:
              tel. (0-22) 498 72 30
              fax (0-22) 499 71 70
              e-mail biuro@academiaiuris.pl

              Klinika Prawa - Studencki Ośrodek Pomocy Prawnej przy Wydziale Prawa i Administracji UW - www.klinika.wpia.uw.edu.pl
              -studenci skupieni w Klinice Prawa świadczą bezpłatnie pomoc prawną osobom
              w trudnej sytuacji majątkowej, których nie stać na opłacenie adwokata lub radcy prawnego.
              ul. Krakowskie Przedmieście 26/28
              00-325 Warszawa
              uwaga: klinika nie udziela porad telefonicznych oraz za pomocą poczty elektronicznej.
              tel./fax (0-22) 552-43-18
              tel. (0-22) 552-08-11
              e-mail klinika@wpia.uw.edu.pl

              Uniwersytecka Studencka Poradnia Prawna WPiA UKSW - www.poradniaprawnawpia.uksw.edu.pl
              -studenci prawa świadczą bezpłatnie pomoc prawną osobom w trudnej sytuacji majątkowej, których nie stać na opłacenie adwokata lub radcy prawnego
              -wszystkie porady są konsultowane z pracownikami Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu, którzy nadzorują pracę Poradni
              ul. Wóycickiego 1/3,bl. 17, 01-938 Warszawa
              Pokój numer 65
              Telefon: 22 569 97 30
              e-mail: poradniaprawnawpia@uksw.edu.pl
            • 3-mamuska Re: trudna decyzja... 14.07.14, 03:17
              mały u babci ma swoj pokoj,ja chce pomoc w remoncie zamierzam zabierac małego na wekendy wakacje swieta,pomoc mu na tyle ile bede mogła,sama nie mam warunków mieszkaniowych zeby go wziasc,anie chce zeby trafił do obcych,wiem ze musze mu pomoc tylko jak to zrobic zeby został z babcia,gdzie zasiegnac porady??


              Straszne, po prostu nie chcesz go i masz w doopie.
              Pokój wysłany nie jest najważniejszy, tobie orzeszkadza ze twój sun by musiał dzielić pokój.
              Przykre:(
              • kol.3 Re: trudna decyzja... 14.07.14, 08:39
                Jak ja lubię takie "szlachetne" osoby, co to wiedzą lepiej jakie ktoś inny ma obowiązki i najlepiej im idzie wskazywanie palcem co ktoś inny powinien zrobić.
                Jakby kobietę guzik obchodziło co dalej z dzieckiem, to by się nie wypytywała, a raczej mocno zdystansowała od tej sprawy.
                • marciolinda Re: trudna decyzja... 14.07.14, 16:05
                  Witam,

                  wiem, że to nie jest dokładnie taki wątek, ale nie wiem gdzie o to zapytać. Czy ktoś słyszał o takiej fundacji, która pomaga wyszukiwać terapie za granicą w leczeniu chorób rzadkich? Nie chodzi mi o finansowanie, tylko o to, żeby w ogóle wskazać możliwości i kierunek leczenia. Słyszałam o takim chłopaku, któremu w Polsce odmówiono leczenia (lub stwierdzono, że nie ma takiej możliwości), a on znalazł terapię za granicą i dzięki niej wyzdrowiał. Potem założył fundację, która zajmuje się właśnie tym co opisałam powyżej.

                  Będę naprawdę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

                  Pozdrawiam,
                  Marta
Pełna wersja