sabina211 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 15:39 Sformułowanie o "krwawiącym sercu" jest pretensjonalne i po prostu śmieszne, ale ja swoją pasierbicę kocham i czuję się za nią odpowiedzialna od pierwszego spotkania przed 10 laty. Od kilku lat jest moją adoptowaną córką (formalnie, po sprawie w sądzie) i obu nam wydaje się to najnaturalniejsze na świecie. Poza tym mam biologiczne dzieci i nie widzę różnic w kochaniu ich i jej. To po prostu moje dzieci. Matka biol. pasierbicy żyje, ale kontaktuje się średnio raz na rok, spotkania średnio raz na 1,5 roku (kilka godzin). Więc może to nie częste, ale jednak możliwe przynajmniej w przypadku dziecka, z którym się mieszka na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
iza25o7 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 17:27 Wszystko jest fajnie i pięknie,dopóki pasierbica nie zacznie sprawiać problemów wychowawczych.Wtedy najczęściej zaczynają się schody i porównywanie do biologicznych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 23:44 Po dziesięciu latach można już chyba stwierdzić, na ile problemy wychowawcze, które zawsze występują, mogą wpływać na uczucie do dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 22:21 nawet biologicznych dzieci nie kocha sie tak samo, tylko trudno sie do tego przyznac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sabina211 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 22:37 Jasne, że więź z każdym dzieckiem (biol. czy adoptowanym) się różni i chyba nawet dla każdego z bliźniaków jest się nieco innym rodzicem, ale jakość tej więzi, zaangażowania, odpowiedzialności nie musi być zdeterminowana biologią. U mnie w każdym razie nie jest, co chyba po 10 latach bycia mamą niebiologiczną i 13 rodzoną mogę już wiedzieć (odnośnie siebie rzecz jasna.) Moja adoptowana córka - pasierbica nie jest ideałem, moje pozostałe dzieci też nie, ale nigdy nie myślałam, żeby kłopoty jakie sprawiają wartościować w zależności od tego, kogo urodziłam, a kogo adoptowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 23:40 Kocha się inaczej, co nie znaczy że jedno mniej, a drugie bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 17:11 Nie rozumiem pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 20:32 yoma napisała: > Nie rozumiem pytania. Poczytaj wątek "Rodzina patchworkowa". Zrozumiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 21:15 A można prosić o skrót? :) Nie - nie rozumiem, czy to, że mi serce nie krwawi, znaczy, że ich traktuję obojętnie, czy że ich kocham nad życie nie mając żadnych powodów do ran na sercu, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 16.07.14, 21:24 yoma napisała: > A można prosić o skrót? :) Przeczytaj pierwszy post. Krwawiące serce już tam występuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 17.07.14, 16:46 Zrobione. W sensie jak komuś na kimś zależy, to mu skrwawnięte serce u piersi dynda. Fajne :) Odpowiedz Link Zgłoś
edw-ina Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 17.07.14, 11:59 wyrażenie jest skrajnie absurdalne. Moje serce, jeśli to w nim upatrujemy umiejscowienia uczuć, nie krwawi do nikogo. I dobrze, bo operacja serca to nic fajnego. Moje serce kocha męża, kocha dziecko i życzy jak najlepiej pasierbom. Nie widzi powodu, dla którego ma ich kochać. Wymuszanie na kobiecie pewnych zachowań wobec dzieci, tylko dlatego, że jest kobietą, uważam za karygodne i fałszywie moralne. Odpowiedz Link Zgłoś
malvinnka Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 20.07.14, 12:42 Może lepiej by pasowało, gdyby autorka wątku o patchworkowej rodzinie, użyła zwrotu "bijącego" a nie "krwawiącego serca"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
spinel1977 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 20.07.14, 13:13 Ale to nie ja użyłam tego zwrotu, tylko tesciowa. Tak jak pisalam, mnie on się wydal histeryczny i chory, bo mi osobiście krwawiace serce kojarzy się z jakąś tragedią. Teściowej zdarza się przekręcanie takich zwrotów, podobnie mężowi. Pisałam o tym w tamtym wątku, wiec może to zwykle przejezyczenie, ale zapewne świetnie oddaje emocje. Ja tez znam jedynie zwrot o bijącym sercu. Odpowiedz Link Zgłoś
aragorna71 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 12.08.14, 11:26 Nie kocham pasierbow a wlasciwie pasierbicy i jej brata mimo, ze ich wychowuje. Kocham meza, swoich rodzicow, babcie, siostre... a pasierbow lubie, czuje sie za nich odpowiedzialna itp. Sa fajnymi dziecmi nie sprawiajacymi wiekszych problemow, ale sa dla mnie obcymi dziecmi wobec ktorych mam same obowiazki a zadnych praw. Prawa maja ich biologiczny rodzice, Tyle.... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 21.08.14, 09:46 Okazuje się, że krwawić można również dla firmy... "We wtorek Steve Ballmer poinformował, że ze skutkiem natychmiastowym ustępuje z zarządu firmy. Tym samym na dobre rozstał się z firmą, w której spędził długie lata kariery zawodowej. W liście do Nadelli były prezes opisuje, że "przez 34 lata krwawił dla Microsoftu". Nie szczędził też miłych słów pod adresem swojego następcy i zapewnień, że zawsze będzie firmie z Redmond kibicował. Nadella odwzajemnił uprzejmość w swoim liście" Read more: wyborcza.biz/biznes/1,101558,16503067,Era_Ballmera_dobiegla_konca__Byly_prezes_Microsoftu.html#ixzz3B0i4Zku4 Odpowiedz Link Zgłoś
spinel1977 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 21.08.14, 10:44 To jednak zapewne byl tylko krwawy pot, a jego serce pozostalo nienaruszone i w dobrym stanie ;). Prawie nowka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: a której serce nie krwawi do pasierbów ?? 21.08.14, 10:39 i pomysleć ze do niedawna dla firm swojsko wypruwało sie żyły:) Odpowiedz Link Zgłoś