Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców?

28.07.14, 22:58
Witam,

Mąż i ja mamy 1 dziecko. Męża siostra - rozwódka, też ma 1 dziecko. Rodzice ich mieszkają w domku jednorodzinnym. Mama na emeryturze, tata też ale jeszcze sobie dorabia. Od lat ojciec płacze, że nie ma na utrzymanie domu (ale jakimś cudem go utrzymuje). Dom wymaga całkowitego remontu. 2 lata temu my robiliśmy remont u siebie, daliśmy teściom pełne wyposażenie kuchni, meble i sprzęty w bardzo dobrym stanie. Meble stoją do dziś, bo ojciec chyba czeka aż poza meblami mu ten remont przysponsorujemy.
I teraz historia stara jak świat. My mieszkamy w bloku, siostra męża też. Więc jak jest ciepło, to wolne chwile spędzamy u teściów. Kupiliśmy tam basen, zawsze jak jedziemy to przywozimy coś do jedzenia. Dzisiaj męża siostra poruszyła z nami (tzn ze mną i mężem) temat pomocy rodzicom. Z domu korzystamy przecież, bo latem grill, basen itp, dlatego powinniśmy im się do życia, opłat dokładać. Ona uważa, że jej nie stać, to ona nie może finansowo pomóc, ale my mamy 2 pensje, więc powinniśmy rodzicom dawać na utrzymanie domu.
Tutaj dodam, ze siostra męża od zawsze dostawała od rodziców, wesele jej wyprawili, do budowy jej domu oddali wszystkie oszczędności tj ok 40 000 zł. Ten dom po rozwodzie został dla byłego męza, nie ważne. Samochód kupili jej rodzice, ale mój mąż musiał już go od niej odkupić. Nawet teraz, 2 miesiące temu córka przyszła do teściów i żaliła się, jak to drogo ją wyjdzie jej impreza na 40-te urodziny. I ten biedny tata dał córce, oprócz normalnego prezentu, dodatkowo 1000 zł. Mój mąż kompletnie inaczej. Wszystko poszło dla córki, więc już dla nas na wesele ani grosza, na mieszkanie mamy kredyt na 20 lat, tak ze wszystkim. Nie narzekam, bo odpukać, radzimy sobie nieźle.
My pomagamy, dajemy pieniądze w miarę możliwości, jak teściowa opiekowała się moim dzieckiem to dostawała 800 zł miesięcznie za opiekę, jak na codzień coś jest potrzebne, też dokładamy. Ale teraz to już poczułam się osaczona. My nie możemy jechać na wakacje za granicę, bo "jesteśmy bogaci", kupiliśmy lepsze auto "no, wy to macie kasy" itp. Nie żyjemy na jakimś wysokim poziomie. To taka chyba zazdrość przez nią przemawia.
Sama mam mamę, jest wdową od 20 lat, ma najniższą pensję, a ręki do mnie nie wyciąga, wstydzi się. Jak powiedziałam szwagierce, że ja nie jestem w stanie utrzymywać 2 domów, a do tego przecież mam mamę, której też za chwilę będę musiała pomóc, to zmieniła temat.
Wszystko rozbija się o to, ze póki ojciec dorabia to problemu nie ma, ale co jak przestanie dorabiać? Z czego dom utrzyma? Ale czy to jest mój problem?
Teściowie tematu nie podnoszą. Jak coś jest na temat, to mówią "sprzedamy dom". Tylko wtedy siostra się włącza, ze szkoda, bo latem korzystamy.
Doradźcie co w tej sytuacji robić. Jak rozmawiać?


    • morekac Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 28.07.14, 23:47
      Może to jest kwestia zrobienia tego remontu, a nie tylko kosztów? Teść może nie jest w stanie pewnych rzeczy sam zrobić?
    • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 07:06
      Pytanie czy nie lepiej by było gdyby teściowie faktycznie sprzedali dom, skoro ich nie stać na remonty i utrzymanie i skoro sami to sugerują. Tym bardziej, że dom na stare lata to ciężar.
      Jeśli córka tyle od teściów dostała niech w pierwszej kolejności dokłada.
      W tej chwili wymaganie abyście się dokładali do domu jest podparte tym, że z domu korzystacie w lecie. Na pewno powinniście się dokładać do rachunków za to z czego korzystacie (woda, prąd, gaz). Inwestowanie w dom to już inna sprawa i tu bym się radziła wziąc pod uwagę, że inwestowanie w cudzą nieruchomość to sprawa rodząca konflikty i zdecydowanie nie należy tego robić.
    • enith Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 08:38
      Oj, jak ja "kocham" ludzi, którzy nic innego nie potrafią, tylko zaglądać innym do portfela i dysponować cudzymi pieniędzmi. Kol ma rację, siostra była kilkukrotnie hojnie przez rodziców obdarowana i to ona powinna w pierwszej kolejności ich wspomagać, jeśli ma taką potrzebę, a nie zrzucać ten obowiązek na was. Wy, jak rozumiem, partycypujecie w kosztach utrzymania w czasie waszych pobytów tam. To w zupełności wystarczy. Meble w dobrym stanie podarowaliście. Remont, zwłaszcza generalny, cudzego domu to nie jest wasz obowiązek, zwłaszcza, że teściowie chyba w ogóle tego od was nie oczekują. Jojczą o kosztach utrzymania i remontu, ale domu nie sprzedają i jakoś sobie radzą od wielu lat.
    • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 10:24
      Ludzie dzielą się na dawców i biorców.
      Często dawcy sami się w to wpakowali swoimi nieasertywnymi zachowaniami.

      Siostra męża została przyzwyczajona, że jej się należy a wy dajecie.
      Rodzice męża są nauczeni, że im się należy a wy dajecie.
      Nauczeni są też, że od was się bierze a siostrze daje.
      Wy weszliście w te buty kompletnie nieasertywnie.
      Dajecie i dajecie zamiast postawić granicę.

      Czy rodzice prosili was o pomoc w remoncie? Czy dawanie kasy za pobyt u rodziców to ich inicjatywa? Czy dawanie im mebli itd to na ich prośbę?
      Może oni wcale nie chcą żebyście im się narzucali swoja pomocą.
      Może jesteście nadgorliwi wobec nich.
      Zarzucacie ich jakimiś prezentami, gadżetami, meblami - a oni ani tego nie chcieli, ani nie maja ochoty remontow robić.
      Pozwólcie im być panami we własnym domu a nie uszczęśliwiajcie na siłę.
      Jeśli mają naturę narzekaczy - to i narzekają.
      Ale to nie wasza broszka zaglądać im do portfela i narzucać się z remontami pokazując tym, że mieszkają w norze i na niskim poziomie. To też nie jest w porządku.

      Jeśli teściowie chcą sprzedać dom, to jak najbardziej niech to zrobią. To ich dom, mają prawo się go pozbyć i iść mieszkać wygodniej do mieszkania z ogródkiem.
      Wtedy i wy i siostra męża spokojnie pojedziecie sobie na wczasy gdzie chcecie i nie będzie wypominania że ktoś korzystał lub nie korzystał z domu rodzicow i ktoś dołożył lub nie dołożył.

      Uwolnijcie rodziców od swojego rządzenia się w ich domu i traktowania ich jak niedorobionych dzieci na waszym utrzymaniu.
      Uwolnijcie siebie od przymusu rządzenia ich życiem, od odbierania im prawa do samostanowienia o sobie i życia wg ich norm, przestańcie uszczęśliwiać ich na siłę.
      Bo jak widać efekty tego są marne. Ani oni nie są wam wdzięczni, ani wy nie czujecie się usatysfakcjonowani.
      Pora odciąć pępowinę.
      Zająć się swoim życiem a nie kręcić się wokoło rodziców.
      Odciąć ich od dawania kasy, bo to nienormalne. Ktoś kto daje w prezencie 1000zł jednemu dziecku nie jest biedny. Uświadomcie to sobie.
      Jak tam jesteście na dłuższy pobyt to w tym czasie dołóżcie się do bieżących kosztów i tyle.
      Twój mąż (i ty z nim) zachowujecie się jak współuzależnieni - sami figę macie a rozdajecie innym, a potem macie żal że ktoś bierze i uważa że to normalne że macie dawać.. No ktoś to towarzystwo przyzwyczaił że od was się bierze!


      • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 10:36
        I jeszcze- siostra męża wie, że rodzice zawsze jej dadzą a nie synowi. Więc w jej interesie jest byście ładowali kasę w rodziców bo popłynie ona do niej. Możliwe, że liczy iż dom kiedyś będzie jej. Ładowanie waszej kasy w cudzą nieruchomośc jest głupie i konfliktogenne.
        A rodzice którzy mają duży dom, są bogaci. Mają majątek, mogą robić z nim co chcą, mogą go spieniężyć i żyć wygodnie.
        Jeśli chcecie inwestowac w dom to go kupcie. Jeśli trzeba zrobić generalny remont- to za konkretny udział w nieruchomości (choć takich współwłasności nie popieram)
        Na wczasy pojedźcie sobie gdzie chcecie, a do rodziców od czasu do czasu rewanżując im się np zaproszeniem do siebie.

      • blond.sweter Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 10:52
        Teściowie nigdy nie powiedzieli nam, że chcą od nas pieniędzy. Aczkolwiek zawsze płaczą i narzekają jak to im ciężko, jakie opłaty duże itp. Jak im mąż powiedział, żeby sprzedali dom, to oni że nie, bo trzymają go dla wnucząt. Czyli szantaż emocjonalny.
        O meble poprosili sami, bo ojciec chciał robić kuchnię. I na chęciach się zakończyło. My jesteśmy wkurzeni, bo 2 lata temu sprzedalibyśmy cały ten sprzęt za kilka tysięcy, a teraz stoi i niszczeje, nikt tego nie kupi.
        Faktycznie, córka przychodzi i "płacze" jakie to życie drogie, książki do szkoły, pensja jej się rozchodzi, ciuchy w Tesco kupuje itp. Mnie godność nie pozwala, nawet jak nie mamy, to nie żalę się, bo mnie nikt nie da.
        Całkowicie się z Tobą zgadzam, że sami weszliśmy w te buty, chcąc być tymi wspaniałymi. Bzdura.

        Gauad, doradź teraz praktycznie.
        Czy wraz z mężem wrócić do rozmowy ze szwagierką? Czy powiedziec jej jakie jest nasze stanowisko w tym temacie /czyli powtórzyć Twoje słowa/? Czy zostawić temat tak jak jest? Czy zaprosić do tej rozmowy rodziców? Bo wczoraj oni przy tej rozmowie nie byli.
        • zuzi.1 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:12
          Przestan wdawac sie w jakiekolwiek dyskusje z siostra meza, kwituj jej komentarze zdaniem, ze Wy macie do utrzymywania swoja rodzine i nie stac Was na utrzymywanie dwoch rodzin i koncz dalsze dyskusje. Gdyby kobieta dalej nie odpuszczala to powiedz jej, ze jesli ja stac to niech rodzicom doklada. I zacznij przy nich skarzyc sie na problemy fin., postepuj w tej sprawie podobnie jak oni. I zacznij byc asertywna, nikt nie ma prawa zagladac Ci do kieszeni, stanowicie odrebna rodzine i macie obowiazek pracowac na siebie i na swoje dzieci, a nie na tesciow i ich corke. Jesli tesciow stac na robienie prezentow fin. corce to znaczy, ze sobie radza. Nie dajcie sie wkrecac i moze pomyslcie o innym miejscu spedzania wolnego czasu, niz dom tesciow.
          • blond.sweter Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:22
            Tylko, że jak przestaniemy przyjeżdzać, to teściowie będą płakać, że wnusio ich nie odwiedza. A co ja mam powiedzieć? Oni tej rozmowy nie słyszeli, więc nie wiedzą dlaczego przestaniemy przyjeżdżac? Jak powiem prawdę, czyli rozmowę z ich córką, to zasieję ferment, i wyjdzie awantura.
            A jak pojadę z synem to nie utrzymam go na kolanach, żeby "nie korzystał".
            Pogubiłam się.
            • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 12:07
              Doprowadzasz sprawę do absurdu

              Ed-wina napisala poniżej
              "> Inną sprawą jest wypoczynek w domu rodziców. Jeżeli korzystacie z niego regular
              > nie, to dobrze byłoby powiedzieć rodzicom, że chcecie się dołożyć do rachunków
              > za okres wakacyjny. Dobrze byłoby też przyjechać czasami z większym prowiantem
              > typu kawa, herbata, zgrzewka wody itp."

              I to jest normalne.
              Jedziesz w gości na chwilę - to jesteś w gości, przywozisz jakieś czekoladki/owoce rodzicom i tyle, albo zapraszasz z rewizytą do siebie.
              Jesteś na dluższe wakacje - przywozisz prowiant dla swojej rodziny i mowisz rodzicom, że chcesz się dołożyć do prądu/gazu za ten czas. Ty jesteś kwita, na nikim nie żerujesz, nie musisz nic więcej-chyba że sama chcesz!
              A co robi reszta (siostra) to jej sprawa i jej układ z rodzicami.
            • zuzi.1 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 16:20
              Ale nikt nie pisze o zaprzestaniu kontaktow z nimi, raz na jakis czas na kilka godz. mozecie z dzieckiem do nich jezdzic, ale nie ciagle, poszukajcie innych miejsc do wypoczynku, gdzie bedzie mozna skorzystac z basenu, lub rozlozyc wlasny. A teksty o tym, ze dom dla wnuczkow, wpuszczajcie jednym, a wypuszczajcie drugim uchem z usmiechem. Za kilkanascie lat sie okaze co z tym domem sie stanie i unikajcie topienia swoich pieniedzy w nim. Pieniadze mozna wkladac w remonty SWOJEJ wlasnosci, zeby Wasze dzieci cos z tego mialy, a nie topic je w remontowaniu cudzej...Zacznijcie byc asertywni, w koncu!!!
              • blond.sweter Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 18:00
                Ależ my jeździmy od czasu do czasu. Basen kupiliśmy miesiąc temu, a moje dziecko kąpało się w nim może z 5 razy. Ten weekend spędzony u teściów był może drugi w te wakacje. Wcześniej nie było pogody, więc jak podjeżdżaliśmy to wieczorem na kawę.
                Wodę, cukier, rzeczy spożywcze kupujemy na każdą prośbę teściowej - w miesiącu na pewno kilka razy robimy jej zakupy. Teściowa wyszła teraz ze szpitala, jest częściowo unieruchomiona, więc musimy tam bywać z racji pomocy jej. Tylko, że jak tam bywać, i "nie korzystać"??
                Żeby w mniemaniu szwagierki nie korzystać z uroków domku, musielibyśmy teściów nie odwiedzać....
                • ola_dom Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 18:05
                  blond.sweter napisała:

                  > Żeby w mniemaniu szwagierki nie korzystać z uroków domku, musielibyśmy teściów
                  > nie odwiedzać....

                  A w Waszym mniemaniu?
                  Czy tylko zdanie szwagierki się liczy i jest jedyne słuszne?
                • zuzi.1 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 23:02
                  Przestan sie przejmowac szwagierka i tym co ona mowi, a zacznij sie przejmowac soba i swoja rodzina oraz tym, co TY sama myslisz o danej sprawie. Szwagierka moze sobie mowic co jej tylko slina na jezyk przyniesie a Ty mozesz sie tym kompletnie nie przejmowac...
                • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 30.07.14, 10:28
                  Basen kupiliście a za wodę do basenu kto ma płacić? A to moze być szalony koszt. Płać za to z czego korzystasz. To, ze Twoje dziecko się z 5 razy kąpało w basenie nie ma nic do rzeczy, woda do basenu obciąża kieszeń dziadków.
                  • malvinnka Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 04.08.14, 22:12
                    Może, tak jak my, leją wodę ze studni? Obstawiam, że tak, bo skoro teściowie tacy biedni, wiecznie narzekający, jakie to wszystko drogie, oszczędni itd., to wątpie, żeby lali wodę na swój koszt.
        • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:50
          Rodzice nie szantażują emocjonalnie mówiąc że dla wnuków trzymają. To wy tak to odbieracie. Oni po prostu tak mowią bo taką mają wizję. To ich wola, a fakt, że wy się czujecie w związku z tym zobowiązani to jest wasz problem a nie ich. Możecie powiedzieć "fajnie, że trzymacie dla wnuków ale nas utrzymywanie tego za dużo kosztuje a nie wiadomo czy wnuki będą chciały tu bywać, więc zastanowcie się jak sobie z domem poradzicie sami".
          Nikt was nie zobowiązał oprócz waszej własnej nieodciętej jakiejś toksycznej pępowiny..
          Zacznijcie narzekać że na nic nie macie kasy i przestańcie się wyrywac z jej dawaniem.
          Siostra chce dom remontować? Super. Powiedzcie,. że wy daliście meble warte tyle i tyle a ona niech sfinansuje robociznę. ZAWSZE głośno mowcie co dajecie, ile to warte i żeby ona się dołożyła tyle samo. To, że jest sama nic nie znaczy, może zarabia lepiej od was tylko się nie przyznaje. Ty masz swoich rodzicow do utrzymania, a tu jest jasny układ mąż i jego siostra więc jeśli jakieś koszty w prezencie dla rodziców- to dzielone rowno na dwa.
          Jeśli przyzwyczailiście rodziców, że was stać, wy dajecie , a ona bierze - to dom po latach pójdzie dla siostry dziecka a nie waszych dzieci, albo będziecie mieć współwłasność tego domu z siostrą ktora czeka na obsługę a grosza nie wyłoży.
          Załatwiając wszystko za rodziców- tresujecie ich jeszcze bardziej w "wyuczoną bezradność". Że oni myśleć nie muszą, to dzieci przyjda, zarządzą i zrobią.
          To twój mąż powinien postawić granice. Pytanie czy chce i czy umie przestać okradać własne dzieci by dać rodzicom i siostrze.... .
          Siostrę dawno należało ustawić twardo w jej zapędach, jak chce remontować rodzicom dom to niech wyklada połowę kasy i nie ma gadania. Jak twierdzi że jej nie stać - to niech się w waszą kasę nie wtrąca, niech będzie wdzięczna że do tej pory coś dawaliście i niech przestanie żerować na rodzicach-to wtedy rodzicow będzie stać.

          Można się powoli odcinać od zajmowania się nimi nie wdając się w jakieś dyskusje. Ot przestajecie dawać i "się poczuwać" i zostawiacie temat by sobie sami organizowali życie jak chcą. Możecie zrobić to od razu. Nauczyć się zwyczajnie odmawiać. Mówić "nie".
          Na nagabywanie o kasę mówić krótko "nie mamy", "mamy długi", "nie stać nas". A rodzicom mówić "to wasz dom, zrobicie jak zechcecie, ale jak WAS nie stać na utrzymanie go to może WY powinniście pomyśleć o sprzedaży"
          Jeśli to dawanie kasy stalo się już zwyczajem, to bym rodzicow poinformowała, że finansowo się nie możecie ogranąc, więc musicie ograniczyć pomoc dla nich bo was na to nie stać. Więc niech sobie przekalkulują wydatki tak, żeby waszej kasy w tym nie uwzględniać. Że może teraz niech się siostra zacznie dokładać, to będzie sprawiedliwie.
          Siostrze- jeśli się wyrywa z propozycjami na wydawanie waszych pieniędzy - mowić wprost "ty wyłóż na fliziarza to my wyłożymy na malarza" itd. Budować stanowczo i spokojnie dzień w dzień nowy zwyczaj wzajemności i równowagi w relacjach.
          WASZYM największym problemem na razie jesteście WY SAMI. I wasza nadgorliwosć, uszczęśliwianie innych na siłę, proba kupienia kasą i prezentami miłości rodzicow.... chęci by wreszcie syna i jego rodzinę docenili bardziej niż córkę. A oni i tak syna będą mieć w nosie bo z corka mają taki emocjonalny kontakt jak drzewo z hubą. Więc WY macie za zadanie uwolnić się emocjonalnie i nauczyć się stawiać granice.
          Zmieńcie siebie, to konflikt nie będzie się kisił..

          piekniezyc.republika.pl/#040
          "RÓWNOWAGA W BYCIU RODZICEM I DZIECKIEM
          a
          RÓWNOWAGA W DAWANIU I BRANIU

          Dla większości DDA znalezienie tej równowagi jest niezwykle trudne, z tej choćby przyczyny iż alkoholowe domy pogrążone były w skrajnej nierównowadze. Dlatego wchodząc w dorosłe życie jedni przyjmują rolę opiekunów, ratowników, bohaterów. Ci, nadmiernie identyfikując się z rodzicielską stroną swej osobowości, mają problem z nadodpowiedzialnością wobec innych, którym matkują, ojcują - często kosztem swoich potrzeb, swoich marzeń, swoich sił, czasu wolnego. Drudzy zaś okopują się na pozycjach dzieci, które od innych dorosłych osób oczekują troski, opieki, nieustannej wyrozumiałości i bezwarunkowej akceptacji jakiej nie zaznali w dzieciństwie - co niestety wpycha ich na tory nieodpowiedzialności i roszczeniowości w kontaktach z innymi. Jednym z największych minusów trwania w takich postawach są podupadające, coraz mniej satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi oraz towarzyszące temu intensywne, nieprzyjemne uczucia. DDA nadmiernie dający, czują się wykorzystani, przemęczeni, rośnie w nich poczucie krzywdy, złości i nierzadko zaczynają przyjmować postawę oskarżycielską. Natomiast DDA nastawieni na branie, po pewnym czasie doświadczają krytyki i odrzucenia, a co za tym idzie poczucia winy i poczucia niskiej wartości - co skłania ich w kierunku przyjmowania postawy obronnej. Obydwie postawy mają niestety zazwyczaj charakter sztywny, bo też i przyjmowane role w rodzinnym domu też miały charakter sztywny.

          Te skrajne postawy powodują że DDA niezwykle trudno stworzyć zdrową relację zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym.

          Jednak uświadomienie sobie tych ograniczeń, tego niezdrowego dziedzictwa wyniesionego z zaburzonego domu, daje szansę na zweryfikowanie swoich postaw w kierunku większej równowagi. Dostrzegając szkodliwe skutki takich skrajnych postaw, DDA może sobie zadać pytanie czy w konkretnej relacji jest bardziej rodzicem czy dzieckiem, i adekwatnie do odpowiedzi może zmniejszyć opiekę lub zwiększyć troskę o tę drugą osobę - dzięki temu w miejsce rodzica lub dziecka pojawi się zupełnie nowa jakość, pojawi się dorosły. A przecież jednym z warunków udanego związku partnerskiego czy przyjacielskiego, jest związek dwóch emocjonalnie dorosłych osób, które potrafią stworzyć związek oparty na wzajemności, czyli naprzemiennym dawaniu i braniu."

        • ola_dom Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 14:15
          blond.sweter napisała:

          > Jak im mąż powiedział, żeby sprzedali dom, to oni że nie, bo trzymają go dla wnucząt. Czyli
          > szantaż emocjonalny.

          W pierwszym poście napisałaś:
          "Teściowie tematu nie podnoszą. Jak coś jest na temat, to mówią "sprzedamy dom"."

          To chcą go sprzedawać, czy nie? Kto chce/nie chce go sprzedawać w takim razie?
          • blond.sweter Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 17:51
            ola_dom napisała:

            > blond.sweter napisała:
            >
            > > Jak im mąż powiedział, żeby sprzedali dom, to oni że nie, bo trzymają go
            > dla wnucząt. Czyli
            > > szantaż emocjonalny.
            >
            > W pierwszym poście napisałaś:
            > "Teściowie tematu nie podnoszą. Jak coś jest na temat, to mówią "sprzedamy d
            > om"
            ."
            >
            > To chcą go sprzedawać, czy nie? Kto chce/nie chce go sprzedawać w takim razie?
            >
            No właśnie, to dobre pytanie. Raz mówią tak, a raz tak....
    • edw-ina Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:26
      Po pierwsze - to, o czym napisałaś, nie jest utrzymywaniem rodziców. Jest pomocą. Analogiczną pomoc udzielają często rodzice dzieciom dokładając się do remontu/nowych mebli i wielu innych artykułów. Ale napiszę ci dokładnie to samo, co piszę osobom oczekującym pomocy finansowej od rodziny "bo mają" - wszyscy tutaj są dorośli i każdy powinien zadbać o siebie.
      Inną sprawą jest wypoczynek w domu rodziców. Jeżeli korzystacie z niego regularnie, to dobrze byłoby powiedzieć rodzicom, że chcecie się dołożyć do rachunków za okres wakacyjny. Dobrze byłoby też przyjechać czasami z większym prowiantem typu kawa, herbata, zgrzewka wody itp.

      Poza tym myślę, że cała sytuacja drażni cię już na tyle, że denerwuje cię wszystko. Spokojnie, podziel te tematy na istotne i nieistotne. Z siostrą niech porozmawia twój mąż, bo to jego siostra i tyle. Można powiedzieć, że jeżeli dojdzie do sytuacji, w której rodzice będą naprawdę w potrzebie, to ich nie zostawicie. Ale to wy określicie swoje zaangażowanie, a nie zrobi to siostra.

      Po drugie - nie rozumiem dlaczego pomysł przekazania domu wnukom uważasz za szantaż emocjonalny. Wydaje mi się, że w tym punkcie już mocno przesadzasz.
      • blond.sweter Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:29
        edw-ina napisała:

        Po drugie - nie rozumiem dlaczego pomysł przekazania domu wnukom uważasz za sz
        > antaż emocjonalny. Wydaje mi się, że w tym punkcie już mocno przesadzasz.

        Przekaz jest jasny: męczymy się, żyłujemy, żeby wnuczki miały gdzie spędzać czas. Czyli: męczymy się dla twojego dziecka. Ja się takim tekstem czuję zobowiązana.
        • edw-ina Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:33
          A może tak ci się wydaje?

          Może zamiast tego powiedz: mamo, tato jeśli to jest dla was męczące, to nie ma w tym sensu.

          Bo może oni tego wcale nie odbierają jako męki.
        • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 11:54
          blond.sweter napisała:

          >
          > Przekaz jest jasny: męczymy się, żyłujemy, żeby wnuczki miały gdzie spędzać cza
          > s. Czyli: męczymy się dla twojego dziecka. Ja się takim tekstem czuję zobowiąza
          > na.



          i to jest sedno TWOJEGO PROBLEMU.
          Jesteś klasycznie wspołuzależniona.
          Może jakaś terapia żeby się nauczyć normalnych reakcji?
      • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 30.07.14, 10:36
        Jest to manipulacja i wkręcanie rodziny Autorki w koszty inwestycyjne, o ile będzie naiwna i da się wkręcić. Dom trzymamy dla wnuczków, dom jest w opłakanym stanie, więc żeby do wnuczków doczekał wymaga remontu. Siostra nie ma, więc remontu nie zrobi, poza tym konsekwentnie nie daje tylko bierze, stąd oczekiwanie że remont zrobi rodzina Autorki bo uchodzi za tę, której się lepiej powodzi. Absolutnie trzeba się od tego zdystansować, bo szkoda nerwów.
    • yoma Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 12:36
      Kurcze, kobiety... czy wy wychodzicie za mąż po to, żeby razem było jakoś lepiej, czy żeby zdobyć szeroki krąg powinowatych, którym będzie można w gary i portfele zaglądać?
    • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 14:05
      Może przelicz sobie ile Was kosztują weekendowe/wakacyjne pobyty u teściów. Bo może się okazać, że agroturystyka wypadnie taniej i bez nerwów, gadania o domu dla wnuków i ganiania z siatami i garami.
      Bo jeżeli przyjeżdżasz, przywozisz prowiant, udzielasz się w kuchni, zmywasz, dokładasz do rachunków, sprzątasz u teściów i jeszcze się stresujesz gadaniem teściów i szwagierki to dla mnie jest to podstawa do przerwania pobytów i przestawienia się na krotkie wizyty aby podtrzymać kontakt wnuków z dziadkami.
      • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 14:15
        A ja mam wrażenie, że tego "utrzymywania" rodzicow aż tak dużo nie ma, za to jest duży problem z umiejętnością "przyjmowania" u autorki i jej męża.
        Nie umieją pojechac do rodzicow i po prostu tam czuć się gośćmi. Wchodzą w rolę dawców i służby której się nic nie należy (sami, nieproszeni), nie upominają się o rownowagę, a pretensje maja do otoczenia..
        Duża presja na "musimy się odwdzięczać"(nawet za to, że teściowa herbatę zrobi) i "nam się nie należy-to wy jesteście biedni".
        Branie do siebie nadmierne czyichś słow (np to o domu dla wnuków- przeciez to co mówią teściowie nie czyni żadnych zobowiązań u autorki! a ona się zobowiązana czuje...)
        Ma sporo do przerobienia w swoich glowach i emocjach. Jak zajmą się sobą -a nie rodzicami i siostrą- to sprawa się sama wyprostuje.
        • agrypina6 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 14:45
          Ja bym uważała z tym tekstem, że dla wnuków. Jak już, to pewnie dla dzieci siostry:). Więc może nie powinnaś czuć się zobowiązana. A siostra cwana.
        • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 14:47
          Nie wiemy ile tego jest, może wcale nie być tego tak mało. Może teściowie obiecując, że zapiszą dom wnukom, oczekują a priori od dzieci inwestowania, wkładu pracy, co może być dla rodziny Autorki całkiem średnim interesem. Najgorsze co może być to mieszanie finansów rożnych rodzin, prowadzi to do niechybnych konfliktów.

          Najbardziej logiczne w tej sytuacji byłoby zdystansowanie się od tej całej sprawy, zaprzestanie długich wizyt, choćby dla uzdrowienia nerwów.

          Na marginesie: wiele osób starszych nie chce zdać sobie sprawy, że ich wiek i sytuacja finansowa niosą ze sobą różne ograniczenia i na stare lata należy dostosować swój dom i swoje życie do możliwości zdrowotnych i finansowych. Niektórzy nie chcą tego zrozumieć, usiłują sobie ustawić rodzinę w roli podległych służących i są gorzko rozczarowani, ze ktoś nie chce postawić sobie życia na głowie, żeby spełniać życzenia niereformowalnej babci, która np. szantażuje dzieci zapisaniem lub niezapisaniem majątku.
          • ola_dom Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 15:05
            kol.3 napisała:

            > Na marginesie: wiele osób starszych nie chce zdać sobie sprawy, że ich wiek i sytuacja
            > finansowa niosą ze sobą różne ograniczenia i na stare lata należy dostosować swój dom i
            > swoje życie do możliwości zdrowotnych i finansowych. Niektórzy nie chcą tego zrozumieć,
            > usiłują sobie ustawić rodzinę w roli podległych służących i są gorzko rozczarowani, ze ktoś
            > nie chce postawić sobie życia na głowie, żeby spełniać życzenia niereformowalnej babci

            Zgadza się, niestety. Co wtedy zrobić?
            Nawet jeśli nie występuje szantaż typu "zapiszę-nie zapiszę", tylko po prostu poczucie obowiązku, że np. trzeba naprawić cieknący dach, bo babci się leje na głowę, a dom zaczyna grzybieć? A babci przecież nie stać na utrzymanie z jednej emerytury sporego domu i remont dachu? A zaparła się i MUSI mieszkać w domu, bo całe życie w nim mieszkała i "do betonu (czyt. mieszkania w bloku) się nie wyniesie!"?
            Na ostro wtedy z babcią? To jednak babcia/mama - trochę trudno.... "Starych drzew się nie przesadza", i takie tam...
            • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 15:50
              Stare drzewa się jak najbardziej przesadza i dobrze to znoszą. Moja ciotka w wieku 70+++zostala pozbawiona domu rodzinnego - starego i cieknącego, ponieważ przez jej podwórko puszczono szosę. Dostala od państwa odszkodowanie. Przeniosła się do bloków i była zachwycona, przeniesienie z pewnością przedlużyło jej życie ponieważ przestała się denerwować starym dachem, instalacją elektryczną, ogródkiem, miala wygody i pomocnych sąsiadów pod bokiem itp.
              Ale nie zawsze chodzi o stare domy. Np. mam mocno starszą znajomą która ma całe mieszkanie w fincifluszkach, firaneczkach upinanych w kontrafałdki itp. Starzeje się, nie ma zdrowia ani siły na upinanie tego wszystkiego, ale za nic nie chce ułatwić sobie życia zakladając np. rolety. Nikt ze znajomych nie przyjmuje do wiadomości cienkich aluzji żeby przyjść i upiąć jej 8 m firanki w kontrafaldki zgodnie z jej wymaganiami, więc jęczy jak to jej ciężko itp. Może przyjdzie po rozum do głowy.
              • ola_dom Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 16:06
                kol.3 napisała:

                > Ale nie zawsze chodzi o stare domy. Np. mam mocno starszą znajomą która ma całe
                > mieszkanie w fincifluszkach, firaneczkach upinanych w kontrafałdki itp. Starzeje się, nie ma
                > zdrowia ani siły na upinanie tego wszystkiego, ale za nic nie chce ułatwić sobie życia
                > zakladając np. rolety. Nikt ze znajomych nie przyjmuje do wiadomości cienkich aluzji żeby
                > przyjść i upiąć jej 8 m firanki w kontrafaldki zgodnie z jej wymaganiami, więc jęczy jak to
                > jej ciężko itp. Może przyjdzie po rozum do głowy.

                A może raczej pogłębi swą gorycz i rozżalenie wobec tych wszystkich nieczułych i niewdzięcznych...?

                Właśnie o to mi chodzi - czy ktoś konkretnie i rzeczowo jest w stanie doradzić, jak takiej osobie wytłumaczyć/uświadomić/unaocznić, że po zmianie miałaby lepiej i wygodniej? Bo to ona właśnie upiera się, że "starych drzew..." i "do betonu się nie wyniesie!"? A w dodatku nie jest tylko znajomą, ale bardzo bliską osobą? I skutkuje to ciągłymi inwestycjami w - uroczy skądinąd - dom, który staje już pomału kością w gardle, bo jest beczką bez dna....
                Wiem, że być może oczekuję zbyt wiele prosząc o taką radę, ale może komuś udało się skutecznie przeprowadzić taką "operację" na mamie/babci i podzieli się doświadczeniem, pomysłem?
                • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 16:48
                  1. Skwitować "jak tak wolisz to nie narzekaj, to twoja decyzja" i uszanować jej decyzję żeby poczuła na sobie jej skutki.
                  2. Zawieź ją do geriatry (narzekanie nie musi znaczyć, że jej źle, tylko że taki ma wredny zrzędlliwy charakter, albo że potrzebuje piguł na lepsze samopoczucie i na depresję)
                  3. Przestać ulegać - bo to dlatego, że cale życie ulegałaś teraz ona wie, że narzekanie, pretensje i szantaże emocjonalne najlepiej na ciebie zadziałają. Byłaby głupia gdyby przestała stosować metody ktore działają i powodują że to inni dostosowują się do niej...

          • gauad Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 15:05
            Oczywiście, że zdarza się że rodzice myślą, że dzieci zawsze będa orbitowac wokoło domu rodzinnego i się "nimi biednymi" zajmować.
            Ale czy autorka i jej mąż muszą temu ulegać?
            Nie.
            Problem w tym, że nie umieja nie czuć się zobowiązanymi do takich niezdrowych relacji i zależności.
            Ci rodzice nie są biedni. Mają co jeść, maja na rachunki, mają na prezenty i darowizny dla corki.
            Więc to, że autorka z mężem CZUJĄ SIĘ zobowiązani to jest wyłącznoire ich problem emocjonalny.
            Mogą powiedzieć "nie, to nie nasz dom, nie nasza sprawa, musicie sami decydowac o sobie nie oglądając się na nas".
            ALE NIE CHCĄ/ NIE UMIEJĄ.
            Jesli rodzice mówią, że dom będzoe dla wnuków- to ok, niech konketnemu wnukowi to zapiszą, to u niego powstanie zobowiązanie do opieki nad domem. Póki co, to jest mazianie palcem po wodzie o bliżej nie określonej przyszłości ktora może być rożna.

            I rodzice i siostra i autorka z mężem to ludzie dorośli z wlasnymi dochodami.
            To, że siostra coś oczekuje od autorki i męża a sama nie daje -
            To, że rodzice oczekują stałej opieki od niektórych dzieci a sami dają innym -
            -to nie jest prawidłowe.
            I ani oczekiwania siostry ani rodziców NIE MUSZĄ BYĆ SPEŁNIANE PRZEZ AUTORKĘ I JEJ MĘŻA.
            Tak zwyczajnie moga odmówić.
            Tak normalnie mogą uznać "e, my mamy inne plany".
            Naprawdę, w tym układzie ONI NIC NIE MUSZĄ.
            Jak chcą - to mogą (dawać, odwiedzać, remontować -o ile umieja to zrobić bez wypominania po latach że dawali....)
            Ale nic a nic nie muszą.
            To jest wyłącznie ICH WOLNA WOLA.

            Nie ma tu mowy o rodzicach chorych i niedołężnych.
            Reszta to "bicie piany wlasnych problemów z brakiem asertywności autorki".

            • zuzi.1 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 16:12
              10/10
    • wies-baden Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 19:14
      Obserwuję, że rodzice obdarowują dorosłe dzieci pomocą, na którą ich nie stać, pomimo to dzieci łykają wszystko; wesela, mieszkania, samochody, niebotyczne rachunki z różnych okazji, tak jak sponsorowanie dorosłej córce imprezy urodzinowej. Polacy mają bardzo niską świadomość ekonomiczną, nie rozumieją prostych zależności. Na twoim miejscu zdecydowanie ustaliłabym granice wymiany barterowej, jak również granice pomocy finansowej, bo wszystko jest nieczytelne i zawoalowane, łącznie z tym " domem dla wnuczków".
      • enith Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 19:40
        Dokładnie tak. Teściowie autorki znaleźli się w obecnej sytuacji przez własną nieroztropność, czy wręcz głupotę finansową, bo jak inaczej nazwać akcję oddania córce całych oszczędności, gdy ma się na utrzymaniu wymagający remontów dom? Oczywiście, że szwagierka woła o kasę od blond.swetra i jej męża. W końcu sama pełną gębą korzysta z domu rodziców i jeśli przyjdzie dom sprzedać, półdarmowe wakacje na wsi się skończą. Tylko czemu syn i jego żona mają płacić za nieroztropność rodziców?
        Co do "trzymania domu dla wnuków" to przyjęłabym zgodnie z rozsądkiem, że dopóki dom lub jego część nie jest aktem notarialnym przepisana na te wnuki, takie obietnice można uznać za palcem po wodzie pisane. I absolutnie nie inwestowałabym w żaden generalny remont tego domu. Gadanie siostry męża wpuszczałabym jednym, a wypuszczała drugim uchem. Może czas potrenować asertywność, autorko wątku? Nie rozumiem, czemu te nagabywania szwagierki tak spędzają ci sen z powiek? Gdy mi ktoś chce zaglądać do portfela, zwyczajowo mówię im, że to nie ich sprawa, a jak nie czają, o co biega, każe im się, brzydko mówiąc, odpieprzyć. ZAWSZE działa.
    • danaide Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 29.07.14, 23:20
      Kiedy piszesz
      My nie może
      > my jechać na wakacje za granicę, bo "jesteśmy bogaci", kupiliśmy lepsze auto "n
      > o, wy to macie kasy" itp. Nie żyjemy na jakimś wysokim poziomie. To taka chyba
      > zazdrość przez nią przemawia.
      piszesz o teściowej czy szwagierce?

      Choć nie wiem czy ma to wielkie znaczenie. W sumie jednak wydaje mi się, że teściowie tradycyjnie narzekają, ale za piątą kolumnę robi szwagierka, która formułuje konkretne wnioski (z których wycofuje się raczkiem słysząc konkretny argument typu: pomagam też własnej mamie). I w pierwszej kolejności należy rozprawić się z nią, bo rodzice mają prawo mieć dom, na który ich nie stać i roić sobie jak to pięknie wnuki na tym skorzystają. Ich sprawa. Życie wszystko weryfikuje. Ty natomiast... cóż, nie wiem jakie stanowisko ma Twój mąż i czemu to Ty musisz dyskutować ze szwagierką. Teściowie mieli tylko jedną parę jaj dla dzieci i to jej ją podarowali? Siadasz z mężem, ustalacie zakres ewentualnej pomocy czy refundacji kosztów pobytu, spisujecie punkt po punkcie i mąż przekazuje ustalenia siostrze. W razie wątpliwości może siostra sobie jeszcze raz je przeczytać.
      I tyle.
      • kol.3 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 30.07.14, 06:46
        Nie wiem dlaczego oni mieliby przekazywać siostrze swoje ustalenia co do pomocy dziadkom. Siostra w tej sprawie usiłuje nadać sobie znaczenia, wydając bratu i bratowej dyspozycje, co oni powinni zrobić dla dziadków, ile dać, sama nie dając nic. Tłumaczenie się jej usankcjonuje ten stan rzeczy i jeszcze wzmocni jej pozycję jako osoby decydującej o finansach brata. Wg mnie należy ją ignorować.
      • blond.sweter Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 30.07.14, 11:17
        Danaide, mój mąż powiedział jej swoje: mnie nikt nie dał, ja również dawał nie będę. Ona próbowała z nim dyskutować, ale odpowiedział jej jakoś dosadnie, wstał i poszedł. Ona kontynuowała tę rozmowę ze mną - wiem, darujcie mi własną głupotę, że jej na to pozwoliłam, zamiast również wstać i zakończyć temat.
        Szwagierka to taki typ, że chce rządzić wszystkimi, z nami jej się to nie udaje, bo moj mąż ma tutaj twardsze stanowisko, niestety ja czasami popłynę w tych jej dywagacjach. Nie ukrywam, że ona jest tak sugestywna i przekonana o swojej racji, że prawie mi wmówiła jacy my źli jesteśmy, bo biedni rodzice mają ciężko, a nam nic nie brakuje.
        Teraz mam już jasność.
        • ola_dom Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 30.07.14, 11:21
          blond.sweter napisała:

          > Szwagierka to taki typ, że chce rządzić wszystkimi, z nami jej się to nie udaje

          Z Tobą się jej udaje :)

          > Teraz mam już jasność.

          I męża, którego wystawiaj do takich rozmów. Zresztą - to żadne "wystawianie" - w końcu to jego siostra i jego rodzice, więc to on powinien decydować (warto oczywiście, żeby w porozumieniu z Tobą), co i jak z darowiznami na dom rodziców.
        • agrypina6 Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 30.07.14, 12:41
          Jestem przekonana, że skoro siostra wszystko od rodziców dostaje, to pewnie też liczy na dom w przyszłości:). A was próbuje wmanewrować w remonty itp. Dobrze, że mąż nie dał się wmanewrować w dyskusje na ten temat. Też bądź asertywna w przyszłości.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 31.07.14, 23:38
      Dzieci powinny utrzymywać rodziców, gdy ci znajdą się w realnym niedostatku i w związku z tym nie są w stanie lub nie będą w stanie samodzielnie kierować swoim postępowaniem w tym utrzymywaniem się.
      Natomiast, jak rozumiem, to nie jest Wasz przypadek. Rodzice żyją skromnie, ale sami zaspokajają swoje potrzeby. To, że narzekają na swój status materialny jest ich subiektywnym przeżyciem.
      Niektórzy ludzie postrzegają sytuację zewnętrzną z perspektywy swojej osobowości w której mieście się np : pesymizm, bycie w roli ofiary, poczucie krzywdy itp.
      Ale to nie jest powód do natychmiastowego spieszenia z pomocą materialną.
      Tym bardziej nie ma potrzeby ograniczać kontaktów, likwidować stałych obyczajów i przyzwyczajeń korzystania z ich przestrzeni podczas odwiedzin.
      Powodem wątpliwości są jedynie słowa siostry męża, która dla odmiany, na sytuację może patrzeć ze swojej, nie do końca zrozumiałej ,perspektywy.
      W moim odczuciu należy rozmowę pozostawić jako stanowisko i ocenę siostry, z którą się zapoznaliście.
      Rodziców bym w to nie włączała.
      Póki co sprawa nie wymaga szczególnych działań. Przynajmniej z tego co Pani opisuje.
      Myślę, że dziś pomysł z utrzymywaniem rodziców byłby nadmiarowym wtrącaniem się w ich życie. Ze swoją własnością mogą robić co chcą, niech ją sprzedają, darowują wnukom lub robią coś innego.
      Sądząc z opisu i wieku wszystkich zainteresowanych, to nie są starzy ludzie. Natomiast rozpatrywanie ich problemu zaczyna stawiać ich w sytuacji uzbezwłasnowolnionych umysłowo ludzi, którym raptem dzieci urządzają życie i kwestionuja ich wybory, styl życia czy decyzje. Osoby starsze to nie kaleki umysłowe. Mają swoje przekonania czy przyzwyczajenia, które warto zaakceptować. Np nie chce im się porywać na remont kuchni .
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • xylinka Re: Czy dzieci powinny utrzymywać rodziców? 08.08.14, 16:54
        Pomyślcie by zakupić sobie np ogródek działkowy w swoim mieście i tam spędzać czas. Do teściów zaglądajcie na tzw kawę, nie musicie wtedy kupować więcej żywności czy dokładać się do opłat za wodę czy prąd. Absolutnie nie dokładajcie się do remontów domu, bo trzymają go dla wnuczków, a potem się okaże , że dla wnuka , dziecka córki. Jak im tak ciężko a córka chce a nie może finansowo pomóc to przecież może się do nich wprowadzić, swoje mieszkanie wynająć i pieniążki z wynajmu oddwać rodzicom :-) Ona ma 1 pensję, wy 2 , ale przecież u was jedna osoba więcej , więc też więcej wydatków na jedzenie i rachunki. Poza tym jak im ciężko w tym domu, nie mają siły do niego to może lepiej go sprzedać, kupią sobie w bloku, nie będą musieli palić w piecu, odśnieżać, kosić trawy itd. Poza tym wtedy też mogą pozostałą sumę pieniędzy rzeczywiście przekazać dla wnucząt, zakładając im jakieś lokaty, a nie tylko mówić, że dom dla wnucząt... A jak się potem wnuczęta domem podzielą? Też pewnie by poszedł dom na sprzedaż albo by zapisali dom na córkę, może już na nią jest w darowiźnie a wy nawet nie wiecie?
Pełna wersja