sweetnice
01.08.14, 13:51
Proszę żebyście spojrzeli obiektywnie na sytuację. Na stanie dwoje dzieci dom itp., zmęczenie materiału nas dopadło bo młodsze dziecko dało mocno w kość. I tak ostatnio obserwowałam że mój mąż się ode mnie oddalił i podczas wyjazdu na wakacje powiewdział mi żę koleżanka którą ja traktowałam jak koleżanka z pracy to jest jego dobra koleżanka powiedział że jest jak siostra. Ona ma też dwoje dzieci z obecnym partnerem nie ma ślubu ale wiąże ich dziecko wspólny dom i kredyt. I niby w tym nic złego ale zaobserwowałm że podczas wakacji mąż wysyła jej mmsa, podczas ostatniej wycieczki rodzinnej również wysłął. I to dla mnie robi się dziwne bo ja uważam że skoro to jest nasz czas to po cholerę on myśli o innej lasce w tym czasie. Pracują razem to co w wolnym czasie już nie mogą bez siebie żyć :( Mąż powiedziałąm zę nie mam się o co martwić i mam być spokojna a ja mu powiedziałąm żę wybrał sobie najgorszy moment bo teraz przez to siedzenie w domu moja samoocena spadła do 0, i czuję się jakby chciał ode mnie uciec. \Na to mąż powiedział ze jestem męćzona bo ciągle jęczę i dlatego się ode mnie oddalił. \ok pewnie ma rację ale po co to kontaktowanie się w olnym czasie przecież oboje mają swój rodziny i wtedy chyba wypadałoby się skupić na nich a nie jeszcze smsowac. Albo ona pisze żę jedzie z tym swoim partnerem po kogoś tam no i co to mojego męża powinno obchodzić. Proszę poradźcie mi coś albo wylejcie kubeł zimej wody bo wariuję że mój mąż ma romans :(