zielona.zielona
12.08.14, 21:18
Moja matka ma trochę ponad 50 lat i stała się irytująca odkąd się zakochała. Poznała faceta w Niemczech. Pózniej rozwiodła się z moim ojcem, który nawiasem mówiąc był beznadziejnym mężem, ale nie o tym mowa. Wyjechała do owego mężczyzny do Niemiec razem z moją 9-letnią siostrą. Mieszkali tak sobie razem rok ,moja mama w międzyczasie porobiła kursy i znalazła niezle płatną pracę, ale było dużo kłótni między nimi. Głównie o to , że facet nie chciał się zaangażować na tyle , ile chciała moja matka. Czyli nie chciał ślubu i nie bardzo garnął się do wychowywania mojej siostry. No to się wyprowadziła od niego, ale związek nadal kontynuują. Trwa to już 5 rok. A ja mam dość jej ględzenia o Nim. O tym , że on to jej nie kocha , bo jak by kochał to by się ożenił. Że on to jest zimny. O jego córkach, że woli im pomagać. Facet jest rozwodnikiem,a ona snuje domysły, że pewnie rozwodu w sądzie nie było i płaci byłej żonie.Po tej całej gadaninie stwierdza , że musi się z nim rozstać. Potem pyta się co ona ma zrobić. Szczerze mówiąc, z boku patrząc ,facet zachowuje się przyzwoicie , no ale nie chce się hajtać.No to mówię jej ,żeby zastanowiła się na co ją stać. Ona mówi,że nie stać jej na życie bez ślubu i że z nim zerwie. Przy następnej okazji pytam się jak tam, ona mówi ,że
kocha go i jadą razem na termy. Nie nadążam już za nią . Truje mi cały czas o tym samym. Do
tego często zachowuje się jak nienormalna.Przy okazji moich urodzin najważniejszą sprawą jest , kiedy do niego zadzwonię i go zaproszę. Potem dzwoni i pyta się , czy go zaprosiłam. Przed odwiedzinami jego matki, poucza mnie jak mam się zachowywać, jakby to wizyta u ambasadora conajmniej była. Sorry wiem, że wątek z dupy.Ale mój mąż nie rozumie moich irytacji, a koleżanki mają inne mamy. Nie zależy mi na tym ,żeby rozstała się z nim. Ale kiedy przejdzie jej ten ośli zachwyt? Ma ktoś matkę , która zachowuje się jak zachowana nastolatka? I czy to dziwne ,że mnie to wkurza?