merilia80
13.08.14, 20:30
Dziś miarka się przebrała, mój mąż po ostatnich rozmowach o tym, żeby nie pił po pracy z kolegami....dziś wrócił z pracy - alkoholu nie czułam ale wzrok i dziwna mowa, więc pytam: on, że nic nie pił, że zmęczony jest, mało w nocy spał, dużo pracy w pracy miał..więc ja że jedziemy na policję to dmuchnie w alkomat, ohoczo jechał- ja kierowalam, na policji wyszło mu 0,40 ( liczy sie podwójnie) i policjant sam powiedział, że to promil alkoholu jest. Zabrałam mu klucze od mieszkania i powiedziałam, że to koniec, że mam dość robienia z siebie wariatki, że on wmawia, że nie pił a pije, że obiecywał nie pić a pije......a jak tak wraca po pracy pod wpływem alkoholu to zaczęłam już podejrzewać ,że może on w pracy pije a nie po pracy.............